Sporo tu kiedys było dyskusji na temat tzw. "osoby
towarzyszącej".
Zasadniczo zgodzilismy się w wiekszosci,ze na impry typu wesele
zaprasza sie dorosle osoby z owa towarzyszącaa osobą

Własnie niedługo bedzie wesele w mojej rodzinie. Moda para zaprosiła
na nie poza rodzina, takze znajomych w tym bliska kolezanke panny
młodej. Naturalnie z osobą towarzyszacą.
Rzecz wtym, ze kolezanka nie bardzo jakos ma pomysł kto mialby ta
osoba towarzysząca być. W związku z tym zażadala od mlodej pary,
zeby jej "doprosili" jakiegos faceta bez pary, bo ona inaczej nie
pójdzie. Zaproszenie otrzymała jakieś 1,5 miesiąca temu, czyli 2
misiące przed ślubem i weseliskiem. Już wtedy mówiła, ze ona nie wie
z kim pójdzie, bo nie ma narzeczonego, ani chłopaka, ale nie
wxpominala o tym "dopraszaniu" dla niej kogos, ani że nie pójdzie.
Jest dwa tygodnie do imprezy, a ona oznajmia, ze jesli jej
nie "doproszą" kogoś oni, to ona nie idzie, bo cyt."nie bedzie się
osmeiszała" ...
Ktos sie spotkal z takimi żądaniami przyszych gosci, zeby
im "zalatwiac" partnera/rkę?