Dodaj do ulubionych

Dywanik, a sprawa kocia

01.03.13, 15:47
W związku z tym, że na Zakątku są prawie same kobitki, to postanowiłem zapytać o pewną sprawę.
Kot, jak to kot, lubi przesiadywać w sobie ulubionych miejscach i na sobie ulubionych powierzchniach.
I teraz pytanie. Czy, jeśli kotek lubi przesiadywać np. na parapecie, to spieszycie szybciutko z jakimś ręczniczkiem, szmatką bądź dywanikiem, aby koteczkowi czasami nie było chłodno w dupkę?
Pytam, bo moja żonka zawsze tak robi. Ja się z tego śmieję, bo Dzidzia zwykle siada obok i ma w wielkim poważaniu taki dywanik. Nie zawsze, ale - zwykle.
Jedno z ulubionych jej miejsc, to trzecia półka w mojej szafie ubraniowej. Nie było by w tym nic dziwnego, bo koty lubią takie tajne miejsca, ale...
Pierwsza pólka - miękkie swetry, na których mogłaby się mięciutko usadowić.
Druga półka, bielizna, jakieś piżamy, czasem polar itp.
A trzecia półka, to tylko goła decha, nad którą wysoko jest drążek na wiszące koszule i marynarki. I właśnie tam musi się kicia wdrapać, aby spokojnie przespać noc. Dodam, że celowo nie udostępniam jej szafy, ale bywa, że wieczorem, kiedy szafa jest otwarta, nawet nie wiem kiedy tam się lokuje.
Żona wręcz mi powiedziała, że chyba podświadomie włącza się jej instynkt macierzyński smile
Też tak macie?
Obserwuj wątek
    • elle-joan Re: Dywanik, a sprawa kocia 01.03.13, 15:59
      Tak, ja też podkładam coś do wyścielenia. Ale u nas widać, że kotka lubi mieć miękko. Bez podkładu wybiera tylko wtedy, jak chce sobie poleżeć na podłodze w takim miejscu gdzie lecą rury od ogrzewania, ale i tak tam jest dywan, więc nie na gołej podłodze. Jak na kaloryferze nic nie ma, to stoi i wymownie patrzy, ale tu nie jest sprawa miękkości, tylko byłoby za gorąco. Nasza kotka bardzo lubi mieć coś pod sobą. Dziwi mnie to, bo rozumiem, jak rozłoży się na podusi czy na czystej odzieży, która czeka na poskładanie (wcale nie musi długo czekać, kicia szybko wyczai, że położyli coś miękkiego), ale czasami położy się na leżącej na łóżku kartce papieru, gazecie, torbie foliowej. Nie wiem o co chodzi. Może o samą świadomość, że jest więcej warstw. Jak księżniczka na ziarnku grochu na stu materacach wink
      • salimis Re: Dywanik, a sprawa kocia 01.03.13, 16:05
        Ja mam "parapetniki" uszyte na wymiar z polaru i koty są zachwycone. Natomiast w kuchni na parapecie leży poducha z taboretu i również jest wysoce ceniona przez kocie tyłki wink
        • wladziac Re: Dywanik, a sprawa kocia 01.03.13, 16:22
          moje kociska też lubią żeby im dogadzać i żeby miały mięciutko ale najcieplejsze miejsce czyli na piecu kaflowym prawie pod sufitem jest twarde a dwie kocice ciągle się o to miejsce nie tyle biją co przeganiają się nawzajem,najważniejsze że ciepło w pupinkę,na parapetach w ogóle nie sypiają tylko okupują fotele i pościel
          • salimis Re: Dywanik, a sprawa kocia 01.03.13, 16:27
            wladziac napisała:
            Cytatmoje kociska też lubią żeby im dogadzać i żeby miały mięciutko ale najcieplejsze miejsce czyli na piecu kaflowym prawie pod sufitem jest twarde a dwie kocice
            ciągle się o to miejsce nie tyle biją co przeganiają się nawzajem,najważniejsze
            że ciepło w pupinkę


            O to to. U nas jest to jedyne miejsce które nie wymaga miękkiego wypełniacza. Grunt że ciepło smile
    • elzbieta.24 Re: Dywanik, a sprawa kocia 01.03.13, 16:15
      Na parapetach kocyki,na dolnej półce w szafie podusia,stołek przy drapaku podusia.Jedyna twarda przestrzeń z której od czasu do czasu korzystają to wierzch szafy o wysokości 220 cm.
      Śmiej się,śmiej.
    • miriam_73 Re: Dywanik, a sprawa kocia 01.03.13, 16:51
      Na wszystkich parapetach mam kocyki/ polarki, bez tego omijają parapety. Mam też kocyk pod kaloryferem w dużym pokoju, bo kociny zaczęły polegiwać w tym miejscu jakiś czas temu i tak mi ich było szkoda, że na gołej podłodze leżą. Przeciwko polarkowi zupełnie nie protestują: korzystają.
      • xxagaxx Re: Dywanik, a sprawa kocia 01.03.13, 17:46
        moja kota zawsze wybiera kocyki, poduszki i inne ciepłe miejsca
        na podłodze nie leży, o nie wink tam są "łyse" panele bez dywanu nawet wink
        • xxagaxx Re: Dywanik, a sprawa kocia 01.03.13, 17:48
          acha - specjalnie kocyków nie podkładam - sama wybiera takie ciepłe i miłe miejsca
          co ciekawe - ile bym legowisk specjalnie dla niej nie kupiła - totalna zlewka - nie używa wink
    • zew-is Re: Dywanik, a sprawa kocia 01.03.13, 17:48
      Ja mam tak jak Twoja żona. Biegnę ile sił wystarczy, żeby podstawić coś pod koci zadek, a kicia ostentacyjnie siada obok smile Ale nie tracę nadziei wink
      • ajaksiowa Re: Dywanik, a sprawa kocia 01.03.13, 18:12
        A ja jestem taka wredna baba że nic im nie podkładam,muszą wystarczyć miękkości ogólnie dostępnewink
      • sol_ Re: Dywanik, a sprawa kocia 01.03.13, 18:13
        Ja się już oduczyłam rozkładać poduszki i kocyki w ulubionych kocich miejscach - skutkowało to natychmiastową zmianą miejsca wylegiwania. Najwidoczniej ma być "goło" i twardo smile
        Ale jakiekolwiek porzucone przypadkowo ubranie przyciąga kota jak magnes - właśnie tam należy się rozłożyć.
        W szafie kot sypia na drążku do wieszaków smile
        • lysy-jack Re: Dywanik, a sprawa kocia 01.03.13, 18:40
          sol_ napisała:

          > W szafie kot sypia na drążku do wieszaków smile

          Albo masz bardzo gruby drążek albo kota Sznurka smile
          • sol_ Re: Dywanik, a sprawa kocia 01.03.13, 19:32
            nie, po prostu mam bardzo zatłoczoną szafę więc kot może się zaklinować między ubraniami smile

            https://ayradyss.republika.pl/kot/szafa.jpg
            • lysy-jack Re: Dywanik, a sprawa kocia 01.03.13, 19:46
              sol_ napisała:

              > nie, po prostu mam bardzo zatłoczoną szafę...

              Jaki słodki i przy tym zaradny smile
              • sol_ Re: Dywanik, a sprawa kocia 02.03.13, 15:46
                Taaak... gorzej się mają moje ubrania, po których Ta Mała Cholera się wspina smile
                • rapuntzel Re: Dywanik, a sprawa kocia 03.03.13, 21:36
                  sol_ napisała:

                  > Taaak... gorzej się mają moje ubrania, po których Ta Mała Cholera się wspina smile

                  Ja straciłam torebkę, po której moja czarnula się wspinała wink
    • niebieskaa4 Re: Dywanik, a sprawa kocia 01.03.13, 18:27
      Żadnych kocyków na parapetach. Najczęściej zajmują nam fotele latem zimą podłoga / 3/4 domu ogrzewanie podłogowe / parapet to chwilówka.
    • aniak68 Re: Dywanik, a sprawa kocia 01.03.13, 19:33
      Nasza ma w głębokim poważaniu kaloryfery,leżenie na słońcu ,spanie w szafie czy na ubraniach,ale parapety wszystkie muszą być okryte kocykami polarkowymi ,uwielbia spać na kołderkach w sypialni ,na drapaku na najwyższej półce i na mnie, to jest szczyt szczęścia.No ewentualnie może być kocyk na kanapie .Ale tak, świrujemy a najwięcej mój mąż i teść "no bo Kicia musi mieć wygodnie"
      • esimona Re: Dywanik, a sprawa kocia 01.03.13, 19:42
        Nasza kotka lubi przebywać na parapecie zewnętrznym, który pokryty jest blachą. W trosce o jej zdrowie (latem gorąco, latem bardzo zimno) wyłożyłam parapet wykładziną dywanową i zabezpieczyłam drewnianą balustradą. Kotka wyleguje się na parapecie latem, zimą wychodzi na krótko.









        9
      • sol_ Re: Dywanik, a sprawa kocia 02.03.13, 15:48
        A już myślałam, że tylko ja mam arktycznego kota big_grin Całkowity brak zainteresowania kaloryferami, plamami słońca i ciepłem jako takim.
        • sol_ Re: Dywanik, a sprawa kocia 02.03.13, 15:55
          No i zapomniałam napisać, że mój Arktyczny Kot w zimie wychodzi na balkon i usadza odwłok na śniegu. Skoro jej nie odmarzają części ciała to przecież nie będę protestować smile No i bawi się śniegiem jak pies - kopie w nim albo łapie śniegowe kulki, które jej rzucam.
          Najwidoczniej to jest kot w stylu survivalowym więc nie ma co czerwonych dywanów czy pierzyn przygotowywać - kot pragnie siermiężnych warunków najwidoczniej big_grin
    • olinka20 Re: Dywanik, a sprawa kocia 01.03.13, 19:40
      U mnie na parapecie w salunie kojec koci ( bo jak lezał na podłodze to nim gardził, na parapecie jest wieczna walka, jakis z przeceny w biedronce ) plus po drugiej stronie kocyk.
      Mam 2 stare poduchy z ikei, czekam az moja mama sie zmobilizuje w sobie i uszyje im czapraczki ( materiał kupiony, mama od 2 tyg sie zbiera w sobie big_grin ). Będą na parapet w sypialni.
      W kuchni na parapecie jest chlebak.
      Tez okoconywink ale tam nic nie podkładam bo chyba by mnie chłop zabił, jakbym tak otwarcie na to zezwalała wink
    • lysy-jack Re: Dywanik, a sprawa kocia 01.03.13, 19:53
      Żeby nie było, że moja Dzidzia, to tylko na twardym...
      A oto dowód

      https://lh6.googleusercontent.com/-7IH3Dg5ERcg/UTD20lg96PI/AAAAAAAAAQ4/VkRDpLQHj8k/s640/kotek-35.jpg

      Odsłońmy nieco rąbka kołderki

      https://lh5.googleusercontent.com/-kbWhLKMUx00/UTD226nP6AI/AAAAAAAAARA/Wmw_a-FOrto/s640/kotek-36.jpg

      Jeszcze troszeczkę

      https://lh4.googleusercontent.com/-Mm6TvaDZD64/UTD25e84ogI/AAAAAAAAARI/giu2R2ARPBw/s640/kotek-37.jpg
    • lysy-jack Re: Dywanik, a sprawa kocia 01.03.13, 19:58
      Bywa i tak, ale bardzo rzadko. Woli twardy parapet powyżej

      https://lh5.googleusercontent.com/-ZOJnxy9KueA/UTD59tZs9NI/AAAAAAAAARg/GlwR66AHWj8/s640/kotek-23.jpg
    • andy3458 Re: Dywanik, a sprawa kocia 01.03.13, 20:32
      Wszędzie tam, gdzie Kicia lubi się wylegiwać, ma położone poduchy, żeby jej w doopkę było miękko. Nawet na szafce na balkonie, gdzie ma swoje miejsce do leżenia na słońcu latem.https://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/06/64/983a9420c1.jpg
      • salimis Re: Dywanik, a sprawa kocia 01.03.13, 20:53
        Nasiadówa w wykonaniu Prysi wink

        https://img35.imageshack.us/img35/442/prysiatko.jpg

        https://img59.imageshack.us/img59/3592/prysiatko2.jpg
    • elzbieta.24 Re: Dywanik, a sprawa kocia 01.03.13, 21:57
      Kocyk lub podusia obowiązkowe.
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/xi/ua/8vm9/U7Jdbk0JikTnpCaAOB.jpg
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/xi/ua/8vm9/lP9bn6SIAB8bI59ApB.jpg
      Kocyki na parapetach z przyjemnością wykorzystuje psica.
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/xi/ua/8vm9/7BRNQyn2q2tVMGVEZB.jpg
    • mysiulek08 Re: Dywanik, a sprawa kocia 01.03.13, 23:56
      Szczesliwe te Wasze kociaste, parapety maja tongue_out

      U nas parapety sa dobrem nieznanym lub malo znanym, ale Kicia ma namiastke parapetow, tam gdzie sie dalo postawilismy deski do prasowania wymoszczone podpupnikami zrobionymi z kolder. I sa namietnie uzywane, deski znaczy smile

      Ze skrucha przyznaje, ze nie biegam za Kicia nie podkladam jej poduszek, ale MD i Starszy juz tak. Za to tam gdzie Kicia.Yoda najczesciej sjestuje ma juz zorganizowane miejsce i tak u Starszego Kicia jedna polke regalu, u mnie kawalek biurka itp. Aha i wykladzina zostala polozona w 11m przedpokoju by mogla bezpiecznie wchodzic w wiraze smile
      • k1234561 Re: Dywanik, a sprawa kocia 02.03.13, 06:47
        My mamy kamienne parapety,więc bardzo zimne.Kot od czasu do czasu tylko tam się ładuje.
        Jednak na jednym z parapetów mam poskładany polarowy kocyk.Czasem kotek lubi pleżeć sobie na nim przy otwartym oknie.(Niestety nie posiadamy balkonu).Jednak przypominam sobie,że jak kocurek do nas trafił i był jeszcze malutki,to na wyścigi biegałam z kocykami,ręczniczkami i poduszkami,kiedy mały lokował się w miejscach,gdzie jak sądziłam może mu być zimno w dupkę.Teraz już tak nie latam,bo jak bym położyła kocyk gdzie akurat wybrał miejscówkę (moim zdaniem zimną i twardą) to i tak mnie i ten kocyk oleje i pójdzie gdzie indziej.Więc już teraz nie biegam z poduszkami za kocim tyłkiem.Mamy w domu tyle kanap,foteli,kocyków i poduszek,że może wybierać jak tylko zapragnie poleżeć na czymś miękkim.
        • noirdesir2 Re: Dywanik, a sprawa kocia 02.03.13, 11:48
          hmmm, trochę mnie zadziwiły odpowiedzi większości, że podkładają kotom pod dupki kocyki... bo ja tego nie robię. Kota, jak wchodzi na parapet, to uważam, że gdyby jej tam było źle, zimno w dupkę, to by tam nie siadała sama. Poza tym pod parapetami są kaloryfery, z których ciepło idzie do góry i grzeje w ogon, więc po co jeszcze kocyki...? Często kładzie się wprost na zimnej podlodze, a ma do wyboru fotele, pufki (które uwielbia), łożko (też często spi na nim), kanapę...
    • biedroneczka47 Re: Dywanik, a sprawa kocia 02.03.13, 20:51
      Pusia ma jeden parapet na którym bywa i leżą na nim dwie małe poduszki "góralskie" z wełny. Poduszki są używane a jakże. Przy drzwiach balkonowych jest dywanik-wycieraczka taki podgumowany ale oprócz tego próg jest przykryty kocykiem, bo jest zimny i połowa dywanika to drugi kocyk i podusia pod główeczkę. Pusia korzysta z tych dobrodziejstw dość często. Na kaloryfer woli wchodzić jak jest na nim ręcznik. Kaloryfer jest stary żeberkowy i gniecie w brzuszek. Na goły też wchodzi ale strasznie się na nim długo układa i jej oczy mówią "patrz jak się muszę męczyć przez to, że zachciało ci się zabrać ręcznik"
      W kuchni ma legowisko z wikliny z polarkiem i podusią ale lubi też jak na wiklinowej skrzyni (i tak przykrytej dywanikiem) położę poddupnik z taboretu.
      Kładzie się czasem na gołej podłodze ale to tylko jak jej gorąco.
      Reasumując, Pusia jest zdecydowanie miękkolubna.
    • minerwamcg Re: Dywanik, a sprawa kocia 02.03.13, 23:23
      Żadnych specjalnych podkotników, a jednak George bez pudła znajduje najwygodniejsze miejsce w okolicy.
    • salsadura Re: Dywanik, a sprawa kocia 02.03.13, 23:35
      Mój Szalony lubi tylko twarde pod spodem, może dlatego, że sam puchaty smile? Jak ma do wyboru: podłogę albo łóżko, to na 99% wybierze podłogę.
      Nie, nikt mu nic pod dupkę nie podkłada, bo wszystko, co mu się podkłada, on ma w ... głębokim poważaniu.
    • peggy_su Re: Dywanik, a sprawa kocia 03.03.13, 15:16
      Ja tak nie mam. Nie znoszę wszelkich podkładeczek, poduszeczek, kocyków, serweteczek i innych kurzołapów, to po pierwsze. Po drugie jak kotek ma ochotę to może wybrać miękką kanapę lub łóżko, a i tak często układa się do drzemki tam gdzie go sen złoży, czyli na kaflach w przedpokoju, albo w łazienkowej umywalce tongue_out
      • rapuntzel Re: Dywanik, a sprawa kocia 03.03.13, 21:39
        Różyczka lubi miękkie, ale nie wykładam parapetów kocykami. Kładzie się tam, gdzie z zasady jest miękko, nie ma wyjścia wink Moja mama ma zapędy do rozpieszczania jaśnie panienki i realizuje się kiedy wyjeżdżam, a kicia idzie do niej wink
        • karple Re: Dywanik, a sprawa kocia 04.03.13, 08:26
          Ja się przyznaję, że kładę futerkom ręczniczki i kocyki gdzie tylko się da big_grin Mają na parapecie, na pralce, w przedpokoju, w kartonie ulubionym.... gdzie tylko zapragną big_grin Jakoś na samą myśl, że może być im zimno w dupkę aż mam ciary i biegnę z ręczniczkiem.... tyle, że mój mąż nie nazywa tego budzącym się instynktem macierzyńskim tylko schizofrenią lub pierdolcem big_grinbig_grinbig_grin Trudno niech mówi co chce- ja juz tak mam wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka