W związku z tym, że na Zakątku są prawie same kobitki, to postanowiłem zapytać o pewną sprawę.
Kot, jak to kot, lubi przesiadywać w sobie ulubionych miejscach i na sobie ulubionych powierzchniach.
I teraz pytanie. Czy, jeśli kotek lubi przesiadywać np. na parapecie, to spieszycie szybciutko z jakimś ręczniczkiem, szmatką bądź dywanikiem, aby koteczkowi czasami nie było chłodno w dupkę?
Pytam, bo moja żonka zawsze tak robi. Ja się z tego śmieję, bo Dzidzia zwykle siada obok i ma w wielkim poważaniu taki dywanik. Nie zawsze, ale - zwykle.
Jedno z ulubionych jej miejsc, to trzecia półka w mojej szafie ubraniowej. Nie było by w tym nic dziwnego, bo koty lubią takie tajne miejsca, ale...
Pierwsza pólka - miękkie swetry, na których mogłaby się mięciutko usadowić.
Druga półka, bielizna, jakieś piżamy, czasem polar itp.
A trzecia półka, to tylko goła decha, nad którą wysoko jest drążek na wiszące koszule i marynarki. I właśnie tam musi się kicia wdrapać, aby spokojnie przespać noc. Dodam, że celowo nie udostępniam jej szafy, ale bywa, że wieczorem, kiedy szafa jest otwarta, nawet nie wiem kiedy tam się lokuje.
Żona wręcz mi powiedziała, że chyba podświadomie włącza się jej instynkt macierzyński

Też tak macie?