Remont balkonu a koty

28.03.15, 23:04
Jako że pogoda nie sprzyjała remont balkonu trwa już tydzień i aż mi szkoda moich kociaków że nie mogą wyjść. Manie za to nie odpuszcza. Folia z wersalki i szafy wymieniana już dwukrotni bo raz że fajnie szaleści, dwa jeszcze fajniej się drze. Jako że spanie w sypialni niemożliwe, przenieśliśmy się do pokoju dziennego a to jest sypialnia kotów. Maciek z wyrzutem patrzy na nas od tygodnia, bo zajmujemy jego wersalkę, Bonifacy gniecie się w fotelu a Maniek, jako kierownik zamieszania i robót wszelakich, śpi pośród klejów, roboczych ciuchów, fleksów, płytek itp. Oczywiście gdzie? Na wersalce w której wyrąbał dziurę w folii. Wszystko z tego pokoju wynosi- taśmy, brudy i klej, nawet na nosie. To wszystko sprawia że wszędzie jest brudno. Oczywiście jest nie do zatrzymania i ogarnięcia...
www.afn.pl
    • ajaksiowa Re: Remont balkonu a koty 29.03.15, 15:25
      Pogratulować cierpliwych kociejów.;
      • wiesia.and.company Re: Remont balkonu a koty 29.03.15, 18:35
        Aktywni uczestnicy smile Jak się skończy to pandemonium, to i tak chyba będziecie musieli zostawiać płachty foliowe, żeby nie nastąpił syndrom nagłego odstawienia smile
        • panna_beata Re: Remont balkonu a koty 31.03.15, 11:37
          wiesia.and.company napisała:

          > żeby nie nastąpił syndrom nagłego odstawie
          > nia smile
          >

          tongue_out tongue_out tongue_out
Pełna wersja