kkjp
28.03.15, 23:04
Jako że pogoda nie sprzyjała remont balkonu trwa już tydzień i aż mi szkoda moich kociaków że nie mogą wyjść. Manie za to nie odpuszcza. Folia z wersalki i szafy wymieniana już dwukrotni bo raz że fajnie szaleści, dwa jeszcze fajniej się drze. Jako że spanie w sypialni niemożliwe, przenieśliśmy się do pokoju dziennego a to jest sypialnia kotów. Maciek z wyrzutem patrzy na nas od tygodnia, bo zajmujemy jego wersalkę, Bonifacy gniecie się w fotelu a Maniek, jako kierownik zamieszania i robót wszelakich, śpi pośród klejów, roboczych ciuchów, fleksów, płytek itp. Oczywiście gdzie? Na wersalce w której wyrąbał dziurę w folii. Wszystko z tego pokoju wynosi- taśmy, brudy i klej, nawet na nosie. To wszystko sprawia że wszędzie jest brudno. Oczywiście jest nie do zatrzymania i ogarnięcia...
www.afn.pl