Dodaj do ulubionych

BAJKA WYMIŚKOWANA

08.07.05, 19:23
Moja biedna Bajusia dzisiaj została wysterylizowana. W kaftaniku a la Doktor
Quinn łazi po mieszkaniu i zwiedza wszystkie kąty. Niestety co rusz przewraca
się, bo tylne nóżki jakieś takie nie swoje i wtedy przeraźliwie miauczysad(((.
Ja już po całym dniu nerwów (zawiozłam ją na 10-tą a przywiozłam o 18-tej)też
nie mam siły, bo tak mi jej żal. Co najbardziej mnie rozczuliło, to że poszła
na chwiejnych nóżkach do kuwetki i załatwiła 1 i 2 danie. Obawiałam się, że
przez jakiś czas może będzie trzeba po niej sprzątać ale to jest taka
czyściutka i kochana Kicia. Ma takie małe (1,5 cm cięcie z lewego boku - 2
szwy). Ja cały czas myślałam, że to będzie na brzuszku a to jest z boku.
Mam nadzieję, że noc jakoś prześpimy i że będzie coraz lepiej.
Pozdrawiamy wszystkich przed i po sterylce
Bajka i ja
Obserwuj wątek
    • basia553 Re: BAJKA WYMIŚKOWANA 08.07.05, 21:12
      w jakim kraju jestes? bo moja byla 1,5 roku temu sterylizowana i miala jednak
      wieksze ciecie na brzuszku. dzis naturalnie sladu juz nie ma. tez byla bardzo
      dzielna, a jak 2 dni po operacji skakala na najwyzsze pölki, to dostawalam
      palpitacji serca. dzielne te nasze panienki!
      • kotolub Re: Do Basi 553 09.07.05, 09:57
        Mieszkam w Polsce w Krakowie. Kliniki szukałam przez internet, bo moja wydawała
        mi się "za słaba". To umiejscowienie ranki jest dobre, bo ona nie leży na niej
        i jest ciągły dostęp powietrza. 2 szwy i wszystko zasprejowane takim czymś
        srebrnym - żadnego opatrunku. Kupiłam tylko dodatkowo kaftanik płócienny z
        takimi ściągaczami na nogawkach i to jest super. Na razie nie ściąga tego tylko
        użala się troszkę nad sobąsad((. Najgorsze jest, że nie chce nic pić - a minęło
        już 24h. Żeby się tylko nie odwodniła...
        pozdrawiam
        Bajka i ja
    • beali Re: BAJKA WYMIŚKOWANA 08.07.05, 23:42
      Głaski dla Bajuski,niech szybciutko dochodzi do siebiewink
      • lady68 Re: moja tak samo 11.07.05, 10:46
        byla sterylizowana w krakowie. Z boku miala ciecie i wysmarowane czyms
        srebrnym. na drugi dzien polecialam zeby vet dal jej cos przeciwb. bo
        cierpiala. Ale pare dni i bylo po wszystkim.
        • wiesia.and.company Re: moja tak samo 11.07.05, 11:35
          To cięcie z boku to jest bardzo dobra rzecz. Jest mniejsze, niż tradycyjne
          wzdłuż całego brzuszka, zatem szybciej się goi, kot tak bardzo nie wylizuje
          rany. Cięcie z boku stosowane jest tylko przez najlepsze kliniki i najlepszych
          wyspecjalizowanych chirurgów.
          Będzie dobrze za chwilkę. To srebrne to też najlepszy wynalazek ostatnich lat.
          Wyjaławia i jest najlepszym opatrunkiem. Nawet, jeśli kot wylizuje.
          Pozdrawiam
    • kotolub Re: BAJKA WYMIŚKOWANA 11.07.05, 14:11
      No Bajusia już wraca do formy. Zjadła ładną porcyjkę karmy, popiła i
      zakuwetkowała. Nadal cierpliwie chodzi w kubraczku, chociaż czasami go liże z
      pryzwyczajenia, zanim zorientuje się że to nie to.
      Tylne nóżki tak troszkę podkula jak idzie, chyba ją jeszcze trochę boli.
      Nawet zainteresowała się ostatnio muchą i swoim białym szczurkiem - więc chyba
      wraca do siebie.
      Pozdrawiam wszystkich, dzięki za słowa otuchy
      Bajka i ja
      • umfana Re: BAJKA WYMIŚKOWANA 11.07.05, 23:12
        Pozdrowienia dla Bajeczki od Kociepanien i ich pańci :o))) Niech prędko wraca do
        formy!
    • gilraena Re: BAJKA WYMIŚKOWANA 11.07.05, 23:55
      moja kotka tez ma na imie Bajka wink
      miala byc wysterylizowana na wiosne. ale w dniu zabiegu nieopatrznie wypuszczono
      ja z domu i jakby przeczuwala....caly dzien jej nie bylo! teraz "jest na
      zastrzyku" i na jesieni czeka ja sterylizacja. jak dlugo musi byc po zabiegu w
      domu? bo Bajka polowe dnia spedza na dworzu i tragednią bedzie dla niej paro
      dniowe zamkniecie...
      • wiesia.and.company Re: Do gilraeny 12.07.05, 09:33
        No niestety, będziesz ją musiała przetrzymać w domu. Bezpiecznie jest
        przynajmniej 10 dni, ale na pewno są i tacy, którzy po kilku dniach ulegli i
        wypuścili bez szkody dla kotki. Nie mniej, trzeba ją stale mieć na oku, zawsze
        może sobie wylizać szew, zahaczyć, zabrudzić itd.
        Pozdrawiam
      • kotolub Re: Do Gilraeny 12.07.05, 19:39
        Bardzo nam miło spotkać imienniczkę na forum. Bajka to super imię, choć już się
        przyzwyczaiłam nadal bardzo mi się podoba. Charakter kociczka ma też bajkowy,
        bo jak czytam jakie kłopoty mają niektórzy ze swoimi kotkami (drapanie,
        demolka, siusianie itp.) to muszę przyznać, że Bajusia jest naprawdę bajkowym
        kotem. Nic do tej pory nie zniszczyła, nie drapie tapet i foteli, nie spożywa
        roślin domowych, załatwia kocie sprawy do kuwetki, nie gryzie i nie drapie
        (trzeba ją czasami upomnieć, jak się zapomina w zabawie) tylko ta ruja - nie
        można się było zupełnie z nią dogadać...no ale to chyba normalne. I tak zrobiła
        nam prysługę, bo pierwszą ruję dostała w wieku 13-tu miesięcy. Bajka jest rasy
        rosyjskiej niebieskiej i mieszka w Krakowie. Napisz coś bliżej o Twojej
        Bajeczce.
        • cleo_1 Do kotolubki 13.07.05, 09:11
          Przepraszam, ze sie wcinam w watek, ale muszesmile
          Ja tez mam przecudna kociczke - rosyjska niebieska. One sa najkochanszymi
          kotkami na ziemi. Sa cudne, zyczliwe, madre, cierpliwe, dobre, najkochansze.
          Zupelnie nie wiem, jak moglam zyc BEZ NIEJ. Wiem, o czym mowisz, bo moja Lenka
          tez jest niesamowita, nie sprawia zadnych problemow (w przeciwienstwie do
          suczki, ktora sprawia duze problemy wychowawczesmile). I do tych kotkow faktycznie
          pasuja miekkie, bajkowe, delikatne imionasmile
          Ucalowania dla Bajeczki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka