po raz pierwszy od kilku miesięcy spedzil noc w domu...

Pisałam kiedyś o jego obsikiwaniu kątów... Niestety, nic w tem materii sie nie
zmieniło...

Wczoraj wieczorem przyszedł na michę do domu i później nie bardzo chciał wyjść
(jak jest ciepło, to moje koty nocują na parapetach zewnętrznych), więc
stwierdzilismy, ze czas zakończyc sezon letni i zacząć zatrzymywać koty w domu
(na noc)... Więc Ferdicho dostał tabletke na uspokojenie i bardzo zadowolony
poszedł spać (ale na parapecie, przy uchylonym oknie, bo było mu za ciepło)...
Rano obwąchałam wszystkie kąty i żadnych podejrzanych smrodków i plam nie
znalazłam... Co nie znaczy, ze cieszę sie z tego uspokajacza... No, ale chyba
nie ma innej rady, bo preparat Feliway, ku mojemu utrapieniu, nie jest juz
produkowany...