Dodaj do ulubionych

Dziś mój Ferdas....

21.09.05, 11:54
po raz pierwszy od kilku miesięcy spedzil noc w domu...smile
Pisałam kiedyś o jego obsikiwaniu kątów... Niestety, nic w tem materii sie nie
zmieniło...sad
Wczoraj wieczorem przyszedł na michę do domu i później nie bardzo chciał wyjść
(jak jest ciepło, to moje koty nocują na parapetach zewnętrznych), więc
stwierdzilismy, ze czas zakończyc sezon letni i zacząć zatrzymywać koty w domu
(na noc)... Więc Ferdicho dostał tabletke na uspokojenie i bardzo zadowolony
poszedł spać (ale na parapecie, przy uchylonym oknie, bo było mu za ciepło)...
Rano obwąchałam wszystkie kąty i żadnych podejrzanych smrodków i plam nie
znalazłam... Co nie znaczy, ze cieszę sie z tego uspokajacza... No, ale chyba
nie ma innej rady, bo preparat Feliway, ku mojemu utrapieniu, nie jest juz
produkowany...sad
Obserwuj wątek
    • wiesia.and.company Re: Dziś mój Ferdas.... 21.09.05, 12:23
      No może już na tyle poznaczył kiedyś dom, że teraz nie musi wzmacniać efektów
      zapachowych i zostawia to na terytorium innych kotów, jako swoje znaczniki.
      Ale może jeszcze dobrze domu nie obszedł i nie przywitał starych kątów w swój
      sposób. Zobaczymy.....
      Pozdrawiam
    • umfana Re: Dziś mój Ferdas.... 21.09.05, 21:56
      Głaski dla Ferdasia i pozostałej ekipy kociej :o)
      • marta_i_koty Re: Dziś mój Ferdas.... 21.09.05, 22:19
        W poniedziałek szczoch był, wiec myślę, że uspokajacz podziałał na Ferdasa - on
        niestety zawsze siknie, jak tylko spuścimy go z oka... A dzis w nocy nic nie
        bylo....smile Za to Ferdas rozkoszny z rana jak nie wiem co...smile))))
        • wiesia.and.company Re: Dziś mój Ferdas.... 22.09.05, 12:23
          Ale masz ciekawe życie - uatrakcyjnia Ci je Ferdas. Buzi dla niego.
          Moje czasem sobie sikną poza kuwetkę, tak niechcący zupełnie, gdzieś tam na
          dywanik, co tam, trochę przetrę, wysuszę, pokropię olejkiem goździkowym.
          Pozdrawiam
          • marta_i_koty Re: Dziś mój Ferdas.... 22.09.05, 12:34
            Ferdas sika zupełnie "chcący" niestety.... On się do kuwety nie załatwia,
            wychodzi na dwór, ale jak pokłóci sie z Ivanem (a kłócą sie ciągle), to w domu
            podszczywa... Ivan zreszta tez, ale ostatnio jest na męża obrazony i ciągle
            wysiaduje na dworze... A Ferdek jest przerozkosznym gamoniem, takim, który muchy
            by nie skrzywdził, tylko jakos tak ten Ivan zalazł mu za skórę (ale on dręczy
            wszystkie koty) i teraz Ferdek stara sie pokazać kto tu rządzi... Ehhh...
            • wiesia.and.company Re: Dziś mój Ferdas.... 23.09.05, 09:04
              A może, jak się pokłócą, to rozjemczo rzucić skarpetkę (są takie zabawki dla
              psów) nasączoną walerianą. Może przykleją do niej nosy i przy tym wspólnym
              niuchaniu się pogodzą? Chyba, że jeden kastrat, a drugi nie...
              Pozdrowienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka