Dodaj do ulubionych

smutna historia

29.06.06, 21:04
Do pracy mojego narzeczonego przplątały się kotki. Pracujące tam dziewczyny
zaczeły je karmić, my czasem podrzucalismy karmę. Oswoiły się. Na początku
czerwca jedna kicia urodziła kociaczka. Nie wiadomo gdzie, przynosiła go
czasem pokazać. I kilka dni temu rozjechał ją autobus sad dziewczyny szukały
kocika małego ale się nie udało. Nie wiadomo gdzie jest, pewnie już nie zyje.
Jak sobie pomyślę o maleństwie... bez mamy...głodnym, płakac się chce sad
Obserwuj wątek
    • karus100 Re: smutna historia 02.07.06, 13:25
      Szkoda... Ale dlaczego jej nie wysterylizowaliście?
      • wiesia.and.company Re: Historia bardzo smutna..... Rozglądajcie się 03.07.06, 12:56
        za dzieckiem, zaszyło się gdzieś zapewne i boi nawet odezwać, a tu każda chwila
        jest bardzo ważna. Spróbujcie uratować maleństwo, to jest możliwe. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka