aureliana 04.07.06, 13:21 yyy.. dostalam stypendium. wyjezdzam na pol roku... kociaka nie moge wziac ze soba z wiadomych wzgledow oczywiscie ma super opieke; moi rodzice... aale martwie sie... myslicie, ze bedzie mnie pamietal? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
katikot Re: wyjazdy, problemy 04.07.06, 14:07 Mój (w zasadzie nasz rodzinny) kot mieszka u rodziców we Wrocku, ja studiuję w Kraku i jak przyjeżdżam (rzadko, czasami raz na semestr) zawsze mnie wita, śpi ze mną, tuli się i mruczy(kota do obcych odnosi się z chłodnym dystansem - czułości są tylko dla domowników). Więc chyba nie zapomniał Tylko na początku studiów trochę się boczył. Mojego brata, który bywa w domu jeszcze rzadziej niż ja, też poznajeJest nadzieja, że Twój też Ciebie nie zapomni. Odpowiedz Link
orangewhatever Re: wyjazdy, problemy 04.07.06, 14:44 ooo na pewno będzie wielce obrażony za tak długą rozłąkę, ale zapomnieć nie zapomni na pewno! Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Będzie pamiętał, ale nie będzie wiedział za co 05.07.06, 11:17 się go teraz karze. Bo to odczuje w kategorii kary, jak na razie. Potem się przyzwyczai do nieobecności i powrotów. Trudno, przykre, ale skoro być musi... Pozdrawiam. Wiesia + 7 Odpowiedz Link
aureliana Re: Będzie pamiętał, ale nie będzie wiedział za c 05.07.06, 11:34 chlip chlip(( na razie nagralam na telefon jego mruczalki i bede miala jako dzwiek... dla mnie chociaz taka pociecha, a dla niego... nie ukrywam, ze u rodzicow ma jak w raju, pieszcza go, bawia sie, ma przestrzen, same smakolyki, poza royalkiem ma rybki, specjalne mleczko itp... pare dni temu mamie pierwszy raz zamruczal... moze nie bedzie mu tak smutno Odpowiedz Link
annb dlaczego zaraz kara? 05.07.06, 12:48 chwila moment jestem drugim domem dla mojego drugiego kota nie zauwazyłam aby odbierała mnie w kategorii-kara Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: dlaczego zaraz kara? 05.07.06, 14:37 Jeśli drugi dom jest lepszy niż pierwszy, to nie jest to kara. Ale opuszczony kot najpierw idzie taką drogą rozumowania (tak domniemywam, koty mi nie mówiły) że musiał coś zrobić złego i opiekunka się obraziła. Ale w przypadku aureliany może być i tak, że kot będzie miał tak cudownie u rodziców a rodzice z kotem, że potem ani rusz nie będą się chcieli rozstać (tak jedna z sąsiadek musiała zostawić swojego czarnego kota swojej mamie - nie cierpieli, to pewne, kot zawiódł trochę miłość własną sąsiadki, zdradzając ją z jej osobistą mamą. No, ale widują się przecież, rodzina pozostała ta sama). Hej, aureliana, dobrze będzie, a kto wie, czy nie za bardzo rozpustnie.... Nie martw się! Pozdrawiamy. Wiesia + 7 Odpowiedz Link
annb dlatego tez 05.07.06, 14:53 nie zdziwilabym sie gdyby kot został juz na zawsze u rodziców bo on się przyzwyczai i rodzice się przyzwyczają ja jezdziłam z moją rudą raz na czas na chwilę do mamy, i za kazdym razem slyszalam-zostaw ją nam u nas będzie miała lepiej a takiego Odpowiedz Link
mama007 annb tak :) 06.07.06, 08:29 zgadzam sie w sumie. jak wyjechalam na studia marzylam, zeby zabrac ze soba swoja ukochana kotke. ale raz, ze starocie juz mialo z 10 lat, dwa ze ona raczej z tych "nieprzeprowadzalnych", a trzy ze to bylby wiekszy stres dla niej niz radocha dla mnie... wiec kotka jest dalej u rodzicow, jak najbardizej mnie poznaje, nawet z Asia juz trzyma sztame a ja sie dokocilam innymi aga Odpowiedz Link
boykotka Re: Czy czeka kotka przeprowadzka ??? 05.07.06, 18:47 Jeżeli mogę wtrącić 3 grosze ) Właśnie minie rok jak moja koleżanka wyjechała do Irlandii i zostawiła u mnie swojego kotka. Więc wiem coś na ten temat ) Mój kot nie znosi przeprowadzek, jego właścicielka z racji tego, że wynajmuje przeprowadzała się ze 3 razy z kotkiem. Kotek "odchorowywał" to przez 3 dni. Przeprowadzkę do mnie "odchorował" 2- tygodniowym niewyłazeniem spod stołu. Jednakże gdy się do siebie już przekonaliśmy... No cóż kolezanka była już 2 razy w Polsce. Za pierwszym razem kot dosłownie jak ją zobaczył odwrócił się i pokazał swojej pani 4 litery. Generalnie nie sądzę, że z wielkiej miłości do mnie a raczej ze strachu, że znowu gdzieś się musi przeprowadzić. Co mogę polecić, z własnego doświadczenia. Np porozkładać Twoje rzeczy; ja np. porozkładałam w różnych miejscach ręczniki mojej koleżanki. Oczywiście to tylko i wyłącznie w przypadku, gdy Twój kotek będzie musiał się przeprowadzić. Pozdrawiam Odpowiedz Link
kejt35 Re: Czy czeka kotka przeprowadzka ??? 06.07.06, 09:18 Nasz Dudzi przez pierwsze 3 lata życia był kotem mojego brata i razem z nim mieszkał we Wrocławiu.Potem brat wyjezdzal na 5 miesiecy do pracy do Chorwacji na kemping i kot został pod opieką moich rodziców, gdzie były już dwie kotki. Dudziaczek bardzo szybko się zaadaptował i poczuł sie na tyle dobrze i komfortowo w nowym domu, że po powrocie brata nie było juz mowy o tym ,żeby kot wrócił do niego, tym bardziej że szykowały się nastepne wyjazdy.Teraz mój brat mieszka w szkocji a Dudzi nadal z rodzicami i tu juz zostanie.I wcale nie był obrazony na mojego brata, w czasie jego odwiedzin chętnie się tuli , daje rozpieszczać i nosic na rękach,co obaj (kot i brat)uwielbiają Odpowiedz Link
wiesia.and.company Re: Jednym słowem, pocieszyłyśmy Aurelianę... 06.07.06, 12:06 No widzisz, jakie możesz mieć dobre perspektywy? Ale jak widzisz, będzie dobrze dla koteczka. Więc się nie martw tak bardzo, ułoży się. Pozdrawiam. Wiesia + 7 Odpowiedz Link