Droga Ciociu Misiu! Nasza Pani Joanna ostatnio gada o jakimś nowym kocie.
Pewnego dnia czytała jakies forum i była bardzo smutna, wreszcie
zawołała, "co do diabła!!! W tych Katowicach nie ma ludzi???" My nie bardzo
wiemy, co to te katowice są, może to gdzieś poza Ziemią? Skoro ludzi nie ma?
Wreszcie sie uspokoiła i teraz w kółko zagląda na pocztę i na forum kotowe i
miau. Najpierw mówiła,że to młody kolega będzie [Biedulinek], potem jej się
coś pokręciło i teraz mówi,że koleżanka trochę starsza {Szczęściara]. Chyba
dobrze się czuje ta nasza Pani, ale przez te upały to nigdy nic nie wiadomo.
Zaczynamy się o nią martwić. Jest nam wesoło razem, ale Pani mówi,że trzeba
kocince pomóc, bo ma trudną sytuację. Ciekawe, kiedy ją poznamy? Mamy
nadzieję,że sie polubimy i nie będziemy "drzeć kotów"?
Ciociu Misiu, trzymaj kciuki za nas i za naszą Panią, bo jakoś się denerwuje-
czy sobie ze wszystkim poradzi. Juz i tak rodzinka jej dogaduje,że jak kupuje
jakieś jedzonko to najpierw nam, a potem sobie. My akurat myślimy,że to dobry
porządek jest i nie wiemy, co ta rodzinka od naszej pani chce.
Pozdrawiamy Ciebie, Ninę, Wacusia i Czarka
Misia i Misiek z Białegostoku