chaladia
10.02.03, 19:53
Nie wiem, czy tu ktoś jeszcze z ME Expatów zagląda.
Mam jednak pytanie do tych, co zagladają:
Jeżeli cała ta awantura iracka skończy się wyganiem lub zgładzeniem Saddama,
to czy jest jeszcze ktoś, kto (za odpowiednim wynagrodzeniem, choć obawiam
się że niższym niż dla US Citizens) pojechałby coś budować, założyć szpital
lub zrobić coś innego pozyteczniejszego niż bycie komandosem - do nowego
Iraku? Pomijam obawy, czy to byłaby bezpieczna propozycja z powodu stosunku
Irakijczyków do Bolandich, było-nie było wiernych sług Ameryki...