nina_1 01.08.05, 13:56 Czy ktos z was zna moze cene za zwiedzenie tego "cudenka" na wyspie Capri ? Mam nadzieje, ze cena nie bedzie wieksza niz ta, ktora zaplacilam w Wenecji, za 25min. poplywanie gondola czyli 80 euro. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
linn_linn Re: Lazurowa grota / cena 01.08.05, 14:10 Byla cena w ktoryms z watkow: 80 euro to bylby szczyt... W porownaniu z innymi groatmi nawet 10 euro byloby za duzo. Odpowiedz Link
linn_linn Re: Lazurowa grota / cena 01.08.05, 14:16 Tu jest watek: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=206&w=25148395&v=2&s=0 A tu troche zdjec / nieskromnie dodam, moich /: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=91&w=26899248&v=2&s=0 Moze dodasz troche swoich... Odpowiedz Link
nina_1 Re: Lazurowa grota / cena 01.08.05, 15:00 linn_ , dzieki za wiadomosci z pierwszej reki tzn. od kogos kto mieszka we Wloszek i moze dostaczyc wielu cennych informacji innym forumowiczom chociazby dlatego ze bariera jezyka jest juz przelamana ;) moj wloski to moze setka slowek i basta ;) zanim odkryje te grote (prawdopodobnie koniec sierpnia) odkrylam strone ze swietnymi fotkami. Brakuje mi w tej galerii tylko gruzow palacu Tyberiusza i tej stromej skaly z ktorej 'dla zabawy' rzucal ludzi. Ot taki kaprys cesarza ;( Extra fotki. Az prosi sie obejrzec wiecej ;) No a co do ceny za zwiedzenie tej groty, czyli z napiwkami ok. 20 euro jest w miare przystepna. Odpowiedz Link
linn_linn Re: Capri 01.08.05, 15:53 Niestety bylam tam tylko przez jeden dzien. W dodatku z grupa, wiec po odjeciu czasu na obiad nie zostalo go tyle, ile bym chciala. Mam nadzieje, ze dolaczysz swoje zdjecia; szczegolnie tego, czego mnie nie udalo sie sfotografowac. Tym bardziej, ze Ty bedziesz tam po sezonie. W lipcu i sierpniu tlumy sa ogromne. Odpowiedz Link
nina_1 Re: Capri / Neapol 01.08.05, 16:42 Moja wyprawa w region Neapolu jest na razie w powijakach. To takie wielkie marzenie zobaczyc Neapol, Wezuwiusza zatoke neapolitanska, pojechac do Caserty i obejrzec nie tyle palac Burbonow co ten olbrzymi park z fontannami, zobaczyc brawure neapoltanczykow budujacych na stokach Wezuwiusza swoje posiadlosci ? ( czy to nieswiadomosc, czy przekonanie, ze ten wulkan juz nigdy nie wybuchnie ) To przeciez jakbym swoj dom budowala na dynamicie ? Juz tyle sie naczytalam i naogladalam o tym regionie Wloch ( o tej chyba jednej z najbardziej zaniczyszczonych rzek Sarno, ktora sciekami zatruwa morze, o duzym bezrobociu i calym tym kontrascie w porownaniu do przepieknych krajobazow srodziemnomorskich. Nie postaje mi nic innego niz przekonac sie naocznie jaki jest naprawde ten Neapol ;) linn_ przewertowalam juz wszystkie mozliwe fotki z twoich eskapad po Italii, sa fantastyczne. Odpowiedz Link
linn_linn Re: Capri / Neapol 01.08.05, 17:33 Dzieki. Trzeba duzego zaciecia i pewnej odpornosci, ale sa rzeczy, ktore warto zobaczyc. Np. Wybrzeze Amalfitanskie na poludnie od Torre del Greco: w dzien, wieczorem, od strony morza i z perspektywy wijacej sie drogi. Odpowiedz Link
linn_linn Re: zdjecia 01.08.05, 17:36 Tu dopiero sa zdjecia... Rozloz na raty, gdyz jest ich wiele... www.kasior.org/v2/ Odpowiedz Link
nina_1 Re: zdjecia 01.08.05, 18:34 No i prosze ! Okazuje sie, ze to zadna sztuka wziasc aparat, popstrykac na prawo i lewo i tymi unikatami podzilic sie z innymi;) cos mi sie wydaje ze odkrylam nowe powolanie u siebie;)) za kilka dni wyjazd ( jeszcze nie do Wloch ) i cos mi sie wydaje, ze i ja podziele sie swoja skromna galeryjka z tzw. riwiery srodziemnomorskiej ;) A czy w Neapolu, Capri... tez slychac brzeczenie cykad ? ( ogladajac te wszystkie zdjecia chyba tylko tego szumu brakowalo mi w tle ;)) A a wracajac do Neapolu raczej do kuchni neapolitanskiej znam -struffoli -tarallo sa jakies inne specjaly, ktore warto by sprobowac ? Odpowiedz Link
linn_linn Re: zdjecia 01.08.05, 20:28 Cykad? Chyba szaranczy... Sa lepsze rzeczy niz tarlli czy struffoli. W cukierniach wszystko jak leci. Odpowiedz Link
flora_palmieri Re: zdjecia 01.08.05, 21:32 bardzo fajna stronka :) az sie rozmarzylam nostalgicznie... dzieki! flo Odpowiedz Link
nina_1 Re: zdjecia 01.08.05, 22:29 Kilka razy pod rzad obejrzalam zdjecia z Neapolu i za kazdym razem to dziwne uczucie, ze to miasto jakbym juz gdzies widziala. Te odrapane tynki, waskie uliczki, smieci, sznury z suszacym sie praniem, pospolstwo handlujace czym i gdzie sie da i wypisz wymaluj obrazek Marsylii. Tych biedniejszych dzielnic. Kazdego roku, kiedy przejezdzamy przez to miasto pierwsze wrazenie to - Ale tu syf ! (doslownie !) Pozniej juz oko przywyknie to tego widoku. No i trzeba przyznac, ze Wlosi maja wiecej fantazji w malowaniu kamiennic; rozne odcienie zoltego, karminowego, rozowego. Ich ulica jest o stokroc bardziej kolorystyczna niz ta szarosc, ktora dominuje w Marsylii. Fakt, ze ten obskurny aspekt Neapolu dostrzeglam dopiero dzisiaj, kiedy przewertowalam od A do Z te prywatna kolekcje zdjec. ( jak to telewizja zawsze upiekszy widoki, wyeliminuje te nieatrakcyjne dla widza ujecia ;)) a pisalam o cykadach po wl. sciagnelam ze slownika - cicala, bo to taki charakterystyczny dla krajobrazu srodziemnomorskiego dzwiek tym owadow. Od switu po zmierzch a niektore nawet i w nocy brzecza. Nie ma ucieczki przed tym ich szumem, no chyba ze na pln. jakies 100km od wybrzeza. Odpowiedz Link
linn_linn Re: zdjecia 02.08.05, 14:12 A u mnie tylko szarancza, choz w porownaniu z zeszlym rokiem i tak nie narzekamy. Co do Neapolu, ile razy kieruje sie w strone portu, tyle razy szokuje mnie nowoczesne wiezowce na przemian z rozpadajacymi sie kamienicami. Widzialam wiele razy, a jednak szokuja tak, jakby to byl pierwszy raz... Zreszta Neapol to odrebny wloski rozdzial, a w nim jego mieszkancy... Odpowiedz Link
nina_1 Re: zdjecia 03.08.05, 11:23 www.kasior.org/public/foto/Napoli/indice.php?size=full&image=106 troche inaczej wyobrazalam sobie tego 'chlopca z mandolina' (stereotyp Wlocha z Neapolu); szczuply, kedzierzawy brunet, zabujcze spojrzenie, maly wasik, rozesmiana geba spiewajaca serenady... no, noz trzeba przyjac do wiadomosci, ze wiek zrobil swoje z tym mlodym, uroczym neapolitanczykiem ;) a co do ich mowy; czy rzeczywiscie to calkiem odrebny jezyk i niezrozumialy dla kogos kto mowi po wlosku ? ponoc ma sporo nalecialosci z fr. ? Odpowiedz Link
linn_linn Re: jezyk 03.08.05, 13:40 To jest wlasnie jezyk, nie dialekt. Podobnie jak tez z Sardynii. Jesli jest tzw. scisly trudno zrozumiec, ale na szczescie wiele osob mowi pol na pol: neapolitanski wymieszany z wloskim. Mozna zrozumiec duzo, szczegolnie po pewnym czasie. Najlepiej zaczac od piosenek. Odpowiedz Link
nina_1 Re: jezyk 03.08.05, 21:58 Czyli ten jezyk neapolitanski czy sycylijski, na naszym rodzimym gruncie mozna by porownac grosso-modo do slaskiego; niby mowia po polsku, a jednak nowicjusz nic a nic nie rozumie. A jak sie ma do tego nauka jezyka u tych, ktorzy zdecydowali sie na stale zamieszkac w tych regionach ? Mam na mysli Polki/Polakow, ktorzy zwiazali swoje zycie z Wlochami/-szkami z tego regionu ? Chcac nie chcac byli zmuszeni uczyc sie dwoch jezykow : wloskiego i tego regionalnego slownictwa. Nie latwo jest chyba zyc na co dzien w takim Neapolu czy na Sardenii i mowic wylacznie po wlosku, kiedy wszyscy na okolo ( rodzina, znajomi, sasiedzi, sklepikarze, ciotki i pociotki ... ) 'operuja' wylacznie lokalnym jezykiem ? To jest dopiero nie lada 'challege' za jednym zamachem przyswoich niemalze dwie kultury ;) Odpowiedz Link
linn_linn Re: jezyk 04.08.05, 08:31 No tu potrzeba lingwisty: nie chcialabym ryzykowac. Slaski jest chyba dialektem, a neapolitanski jezykiem. Sa to 2 rozne rzeczy. Co do uczenia sie dialektu miejscowego, ja rozumiem, ale nie mowie. Tzn. uzywam kilka slow, ktore mi sie bardzo podobaja i traktuje to jako zabawe. Dialektem scislym posluguje sie niewiele osob / zalezy to zreszta od miejsca /, wiec roznice nie musza byc duze. Akcenty sa jednak rozne: rozmawianie z moja szwagierka, mieszkajaca w okolicach bergamo, jest dla mnie w polowie rozrywka, w polowie cierpieniem. Kto mieszkal w Bergamo, wie o co chodzi. Odpowiedz Link