nighthrill
29.09.15, 09:01
W jaki sposób potwierdzacie/każecie uczniom potwierdzać zajęcia?
Ja tak robię zwłaszcza z pierwszymi z nową osobą, bo czasem telefon od spotkania dzieli 5 czy 7 dni, i warto przypomnieć. Wysyłam smsa o treści: "Przypominam o zajęciach, dzień Y godzina X, adres taki owaki, zapraszam". I ludzie na te smsy nie odpowiadają! Traktują je chyba jak takie przypomnienie, co czasem dostaje się od prywatnego lekarza: "Ma pani wizytę u dr X jutro o 17". Ale czy to taki problem odpisać: "Dziękuję, będę?".
Dodam, że niektórzy traktują brak potwierdzenia jako potwierdzenie, że tak (=milczenie znakiem zgody), a inni, na szczęście mniej liczni, brak odpowiedzi i kontaktu traktują jako odmowę (nie odpisuję, więc mnie nie będzie). Abstrahując od tego, że ludzie są bucami i traktują niepoważnie swoje zobowiązania, to co można w tym systemie zmienić? Konstruowania smsa w formie pytania: "Czy będzie pan..?" jest trochę proszeniem się - boję się takiego stylu, bo to sugeruje potem w trakcie współpracy uczniowi, że za każdym razem może wybrać, czy będzie, czy nie.
Z drugiej strony - być może niektórzy nie odpisują, bo nie ma pytania ;)
Pozostawienie konieczności potwierdzania uczniowi w ogóle się nie sprawdza - zazwyczaj czekam na wiadomość w umówionym dniu, w końcu sama piszę i dostaję odpowiedź: "a tak, będę, zapomniałam na śmierć napisać", lub - znów brak kontaktu znakiem odmowy - "nie przyjdę, jeśli nie potwierdzam, to znaczy, że mnie nie ma". A ja bym chciała dostać konkretny sygnał i konkretne odwołanie, jeśli kogoś nie będzie - milczenie w odpowiedzi na pytanie nie jest dla mnie odmową. I bardzo nie lubię umawiania się: "To ja jeszcze zadzwonię, jakbym nie zadzwoniła w sobotę, to pewnie nie".
Jak to rozwiązujecie?