Dodaj do ulubionych

Katolickie apteki?

14.10.11, 09:52
www.tokfm.pl/Tokfm/1,102433,10467321,Aptekarze_zadaja_klauzuli_sumienia___nie_chca_sprzedawac.html
Dla mnie to trochę szokujące..
Obserwuj wątek
    • ula_aa Re: Katolickie apteki? 14.10.11, 10:58
      No tacy niech przy kościele tworzą apteki i tam sprzedają.
      • ladyhawke12 Re: Katolickie apteki? 14.10.11, 11:23
        A Odmowa pomocy chorej osobie jest zgodnia z ich sumieniem, to jest godne postepowanie dla wierzacego człowieka?. Jak pani w aptece śmie oceniac zasadność przepisania leku, tak dla wiekszosci kobiet to sa leki a nie środki antykoncepcyjne, choc tak maja napisane w nazwie, część kobiet właśnie leczy nimi bezpłodność, by mieć ukochane dziecko. Naprawde to jakis bezsens jest, czy osoba w aptece ma prawo decydować czy mam cierpieć np. koszmarne bóle brzucha bo ona mi nie wyda leku, na wiekszosci ulotek leków począwszy od aspiryny, przechodząc przez antybiotyki są zawarte informacje ze mogą szkodzic kobiecie w ciazy, pani zerknie przez okienko a tu kobitka ma lekkie wzdecie ta oceni ciaza i nie da, jak sie to wszystko rozkreci to moze i do tego dojsc.
        • horpyna4 Re: Katolickie apteki? 16.10.11, 10:33
          Sklepy nie powinny sprzedawać noży, bo przecież można kogoś zarżnąć. Zgodnie z klauzulą sumienia można również odmówić sprzedaży sznurka... i w ogóle bardzo wielu artykułów zarówno przemysłowych, jak i spożywczych.
    • tygrysgreen Re: Katolickie apteki? 14.10.11, 13:45
      niech zmienia zawód i otworzą sklep z dewocjonaliami
      • ladyhawke12 Re: Katolickie apteki? 14.10.11, 13:48
        Nie mogą, bo maja misje do spełnienia, utrudnianie ludziom zycia.
        • tetika Re: Katolickie apteki? 14.10.11, 15:38
          cytuje wypowiedz jednego z dyskutantow pod artykulem
          " tym wypadku uwazam ze aptekarze maja racje. Sprzedawanie lekow antykoncepcyjnych KTORE ZABIJAJA ZARODEK jest przez wielu ludzi uznawane za niemoralne. .........."

          NOZ KURDE TROCHE WIEDZY tam nie dochodzi do zaplodnienia bo to jest glowny cel tabletek antykoncepcyjnych, wiec gdzie mowa o dzialaniu wczesnoporonnym........
          jak sie chlopakowi "przytrafi" zachwac pobudliwie 10 metrow od panienki to znaczy ze odbyli stosunek????nie doszlo do zadnego wspolzycia i kazda normalna osoba to powie , wiec jesli dzialanie tabletek ma nacelu zapobiezenie powstaniu zarodka to gdzie tu dzialanie wczesnoporonne??????

          a aptekarze jak maja dylematy to niech zaloza wlasne apteki i nie spo=rowadzaja tego co jest niezgodne z ich sumieniem, zobaczymy jak dlugo pociagna, zwlaszcza jak madrzy ludzie beda wiedzieli gdzie zadzwonic z odpowiednia informacja. jest w kraju wolnosc slowa i wyznania i decydowania o sobie. moja dupa , ja rzadze i moje sumienie i konsekwencje pewnych decyzji a nie pani aptekarki.....
          pani aptekarka moze isc handlowac pietruszka.....
          • dzidzia_bojowa Re: Katolickie apteki? 14.10.11, 16:01
            Nie żebym się zgadzała z postawą aptekarzy, ale tytułem uzupełnienia: niektóre tabletki (hormonalne jednofazowe)zapobiegają zagnieżdżeniu się zarodka w macicy albo przedostaniu się zarodka przez jajowody do macicy. Jak się dojrzałe jajeczko spotka z plemnikiem przed zagnieżdżeniem to do zapłodnienia dojdzie. Niektóre środki antykoncepcyjne nie dopuszczają do powstania zygoty bo hamują owulację (dwuskładnikowe). Wszustko zależy od metody.
            Jednak aptekarze sumienia nie powinni mieć oporów przed sprzedażą prezerwatyw gdyż te nie dopuszczają do zapłodnienia ( no chyba, że gumka pęknie).
    • gazeta_mi_placi Re: Katolickie apteki? 14.10.11, 15:52
      Skąd będą wiedzieć czy tabletki dana kobieta faktycznie bierze w celu antykoncepcyjnym czy też ze względu na leczenie?
      Moja koleżanka miała brać pewne tabletki antykoncepcyjne na kłopoty ginekologiczne (nie pamiętam dokładnie, coś związane z torbielami chyba), nie myślała wtedy o antykoncepcji.
      Mi pani dermatolog sugerowała branie tabletek na poważne problemy z trądzikiem które wówczas miałam.
      Rozumiem, że sprzedawca w sklepie alkoholowym też popełnia grzech bo sprzedaje alkohol także alkoholikom, a Pani w cukierni też nie powinna sprzedawać pączków bo skąd wie czy kobieta kupująca od niej 10 sztuk pączków to nie bulimiczka i ona przykłada rękę do jej choroby.
      • kapitan_marchewa Re: Katolickie apteki? 14.10.11, 16:06
        Może oznaczać specjalnie apteki?
        Wielki szyld:
        "APTEKA KATOLICKA, SPRZEDAJEMY LEKI TYLKO ZGODNE Z SUMIENIEM APTEKARZA"
        • gazeta_mi_placi Re: Katolickie apteki? 14.10.11, 16:35
          W Krakowie takich leków zdaje się nie sprzedaje apteka przy zakonie Bonifratrów. Prezerwatyw ponoć też nie...
          Badań na HIV też (przynajmniej kilka lat temu) nie robią.
      • ewa9717 Re: Katolickie apteki? 14.10.11, 16:21
        Nie ma przymusu bycia aptekarzem, zawsze mogą zmienić miejsce pracy.
        • kapitan_marchewa Re: Katolickie apteki? 14.10.11, 16:46
          Zupełnie jak Monty Python, już to widzę, scenę w aptece:
          "kochanieńka po co antybiotyk, trzeba się modlić, ziółka pić od księży, jak się bardzo pogorszy to do pieca na trzy zdrowaśki..."
          • ladyhawke12 Re: Katolickie apteki? 14.10.11, 18:44
            Zwłaszcza ten piec mnie przekonał i zdrowaśki jak ktos przetrwa to zyc bedzie, w kazdym innym przypadku no nie był wart życia
            • kapitan_marchewa Re: Katolickie apteki? 14.10.11, 19:23
              Może w ogóle hasło aptek wszelakich powinno być "Alleluja i do przodu"?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka