dzidzia_bojowa
04.03.12, 11:32
Pozwolę sobie na prywatę, mam nadzieję, że Kapitan mnie nie wytnie.
Ślę wyrazy podziwu i zachwytu i jeszcze raz podziwu dla umiejętności, zdolności i cierpliwości pani Panzernej. Jakoś nie miałam do tej pory okazji zajrzeć do blogu i dzisiaj widząc link wlazłam i...oniemiałam. Jakie Ty cuda wianki wyczyniasz, moja droga! Śliczności! A zarabiasz chociaż na tym?
Tym bardziej podziwiam, że sama jestem antytalent manualny. Raz zaczęłam robić szalik na drutach i pewnie robiłabym go to tych pór gdyby nie brak cierpliwości i to, ze mi się włóczka skończyła. Powodem nieskończoności szalika był brak umiejętności zakończenia. Mama pokazała mi jak zacząć ale nie pokazała jak się zakańcza. Ja nie pytałam. Sam się skończył po jednym motku.