13.06.12, 09:19
Będą mi tam jakieś bajki o kamiennych tablicach opowiadać. Tu jest cała prawda:

Na początku Pan Bóg przyszedł do Arabów i pyta:

- Czy chcecie moje przykazanie?
- A jakie?
- Nie kradnij.
- Panie! My żyjemy z rabowania karawan. Jeżeli przestaniemy kraść, to jak na tej pustyni będziemy mogli wyżyć? To jest niemożliwe! Nie chcemy takiego przykazania.
Przyszedł Pan do Amorytów i pyta:
- Chcecie moje przykazanie?
- A jakie?
- Nie zabijaj.
- Panie, jesteśmy najbardziej walecznym narodem, żyjemy z wojny i podbojów.
Jak moglibyśmy egzystować bez zabijania? Nie, nie chcemy Twojego przykazania.
Przyszedł Pan do Amalekitów i pyta:
- Chcecie moje przykazanie?
- A jakie?
- Nie cudzołóż.
- Panie, podstawą naszego kultu są kapłanki oddające się miłości w światyni.
Jeśeli tego zaniechamy, co stanie się z naszą religijnością, naszą wiarą?
Nie chcemy Twojego przykazania.
Pan Bóg był już w kłopocie, ale zobaczył mały naród izraelski znajdujący się w niewoli egipskiej. Poszedł więc do Izraelitów i pyta:
- Chcecie moje przykazanie?
- A ile by to kosztowało?
- Nic! Za darmo!
- Tak całkiem za darmo?
- Całkiem bez płacenia!
- To byśmy wzięli dziesięć.
Obserwuj wątek
    • maria421 Re: Dekalog 13.06.12, 09:29
      Fajne :)
    • koelscher Fakt, negocjacje bywaja niebezpieczne... 13.06.12, 17:56
      Przychodzi Bog do qr..sko nudzacego sie Adama i odzywa sie w te oto slowa:
      "Storze dla ciebie wspaniala towarzyszke zycia, pikekna, madra, nadobna, niezwykle pociagajaca, a do tego wierna."
      Adam na to:
      "Ile mnie to bedzie kosztowac?"
      Bog:
      "Jedna noge."
      Adam:
      "Za drogo!"
      Bog:
      "Jedno ramie."
      Adam:
      "Za drogo!"
      Bog:
      "Jedno zebro."
      Adam:
      "Jedno zebro?"
      Bog:
      Tak, jedno zebro."
      Adam:
      "OK, niech bedzie."

      Coz, wynik znamy.......
      :-) :-) :-)

      k-r



      ja.nusz napisał:

      > Będą mi tam jakieś bajki o kamiennych tablicach opowiadać. Tu jest cała prawda:
      >
      > Na początku Pan Bóg przyszedł do Arabów i pyta:
      >
      > - Czy chcecie moje przykazanie?
      > - A jakie?
      > - Nie kradnij.
      > - Panie! My żyjemy z rabowania karawan. Jeżeli przestaniemy kraść, to jak na te
      > j pustyni będziemy mogli wyżyć? To jest niemożliwe! Nie chcemy takiego przykaza
      > nia.
      > Przyszedł Pan do Amorytów i pyta:
      > - Chcecie moje przykazanie?
      > - A jakie?
      > - Nie zabijaj.
      > - Panie, jesteśmy najbardziej walecznym narodem, żyjemy z wojny i podbojów.
      > Jak moglibyśmy egzystować bez zabijania? Nie, nie chcemy Twojego przykazania.
      > Przyszedł Pan do Amalekitów i pyta:
      > - Chcecie moje przykazanie?
      > - A jakie?
      > - Nie cudzołóż.
      > - Panie, podstawą naszego kultu są kapłanki oddające się miłości w światyni.
      > Jeśeli tego zaniechamy, co stanie się z naszą religijnością, naszą wiarą?
      > Nie chcemy Twojego przykazania.
      > Pan Bóg był już w kłopocie, ale zobaczył mały naród izraelski znajdujący się w
      > niewoli egipskiej. Poszedł więc do Izraelitów i pyta:
      > - Chcecie moje przykazanie?
      > - A ile by to kosztowało?
      > - Nic! Za darmo!
      > - Tak całkiem za darmo?
      > - Całkiem bez płacenia!
      > - To byśmy wzięli dziesięć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka