Wstrząsające!

27.09.12, 10:10
Tak w ramach pytania o poziom polskiego dziennikarstwa oraz samouwielbienie polskich "elit" - oto co znalazło się na okładce najnowszej "Polityki":

kultura.gazeta.pl/kultura/1,114526,12559350,_Wylalo_sie_ze_mnie_to__co_sie_kisilo__gdy_bylam_ugorem__.html

Przyjęło się, że tygodniki na okładki dają najważniejsze artykuły. Tak więc, w najnowszej "Polityce" najważniejszym tekstem jest ten o tym, że Maria Peszek miała depresję i leczyła ją na hamaku w Tajlandii... :P

Żeby było jasne: depresji współczuję (jak i wypadającego dysku). Tyle, że nie tylko M. Peszek na te przypadłości cierpi. To ma być ważny temat tygodnia? Osobiste problemy jednej artystki? Opisane jako "wstrząsające"? Każdy pacjent szpitala psychiatrycznego ma równie (albo bardziej) wstrząsające przeżycia. Tyle, że o większości z nich nikt nie walnie tekstu na okładce...
    • maria421 Re: Wstrząsające! 27.09.12, 10:21
      Stefan, ja nie wiem czy powinnam artystce (o ktorej istnieniu dopiero teraz sie dowiaduje) bardziej wspoczuc bolu kregoslupa, czy tez bolu wlasnego przerosnietego ego.

      Fakt, poziom naszego dziennikarstwa schodzi na psy, skoro nawet z "Polityki" robi sie tabloid.
      • stephen_s Re: Wstrząsające! 27.09.12, 10:43
        Grr. Ja też bardzo chętnie opowiem o mojej depresji. Jeszcze bardziej wstrząsająco, niż Maria Peszek. Może ktoś zrobi z tego temat tygodnia..?

        Swoją drogą, to fajnie jest leczyć depresję w Tajlandii. Ja rozumiem, że depresja boli niezależnie od stanu majątkowego, ale... kurde.

        A już abstrahując od depresji, to nieco załamujące są te rewelacje, które M.P. prezentuje. No ona nie wierzy w Boga, szok po prostu!!!! Jakie to niespotykane... ;)

        A koncepcja patriotyzmu M. P. mnie rozwala. W przypadku wojny zwiewałaby jak najdalej, ale jest mimo to patriotką, bo... poczytuje gazety. Wow.
        • maria421 Re: Wstrząsające! 27.09.12, 11:01
          stephen_s napisał:

          > Grr. Ja też bardzo chętnie opowiem o mojej depresji. Jeszcze bardziej wstrząsaj
          > ąco, niż Maria Peszek. Może ktoś zrobi z tego temat tygodnia..?

          Uwazaj, Stefan, bo jak ja ostatnio sie przyznalam ze sama sobie poradzilam z depresja po smierci meza, to niektorzy forumowicze uznali to wyznanie za przejaw obojetnosci wobec cierpiacych na depresje. Te prawdziwa, oczywiscie.

          > Swoją drogą, to fajnie jest leczyć depresję w Tajlandii. Ja rozumiem, że depres
          > ja boli niezależnie od stanu majątkowego, ale... kurde.

          ... ale lepiej plakac w mercedesie niz w starym maluchu, prawda?

          > A już abstrahując od depresji, to nieco załamujące są te rewelacje, które M.P.
          > prezentuje. No ona nie wierzy w Boga, szok po prostu!!!! Jakie to niespotykane.
          > .. ;)

          Ona pewnie uwaza sie za ucisniona i przesladowana w Polsce mniejszosc ateistyczna.

          > A koncepcja patriotyzmu M. P. mnie rozwala. W przypadku wojny zwiewałaby jak na
          > jdalej, ale jest mimo to patriotką, bo... poczytuje gazety. Wow.

          Coz, ta "artyskta" jest typowym produktem naszych europejskich czasow.
          • jureek Re: Wstrząsające! 27.09.12, 11:13
            maria421 napisała:

            > Uwazaj, Stefan, bo jak ja ostatnio sie przyznalam ze sama sobie poradzilam z de
            > presja po smierci meza, to niektorzy forumowicze uznali to wyznanie za przejaw
            > obojetnosci wobec cierpiacych na depresje.

            Kłamiesz. Jako wyraz obojętności uznano inne Twoje wypowiedzi, a nie to, że Ty sobie poradziłaś.
            Jura
            • maria421 Re: Wstrząsające! 27.09.12, 11:18
              jureek napisał:

              > Kłamiesz. Jako wyraz obojętności uznano inne Twoje wypowiedzi, a nie to, że Ty
              > sobie poradziłaś.
              > Jura

              Sam klamiesz
              • jureek Re: Wstrząsające! 27.09.12, 11:23
                maria421 napisała:

                > jureek napisał:
                >
                > > Kłamiesz. Jako wyraz obojętności uznano inne Twoje wypowiedzi, a nie to,
                > że Ty
                > > sobie poradziłaś.

                > Sam klamiesz

                Wiesz lepiej, co ja uznałem za wyraz Twojej obojętności?
                Jura
                • maria421 Re: Wstrząsające! 27.09.12, 11:26
                  jureek napisał:

                  > Wiesz lepiej, co ja uznałem za wyraz Twojej obojętności?
                  > Jura

                  A Ty wiesz lepiej co ja uznalam za wyraz Waszej obojetnosci?
                  • jureek Re: Wstrząsające! 27.09.12, 11:30
                    maria421 napisała:

                    > A Ty wiesz lepiej co ja uznalam za wyraz Waszej obojetnosci?

                    Nie, nie wiem tego. Wiem tylko tyle, że nikt nie zarzucał Ci obojętności dlatego, że napisałaś, że poradziłaś sobie z depresją.
                    Jura
                    • maria421 Re: Wstrząsające! 27.09.12, 11:41
                      jureek napisał:

                      > Nie, nie wiem tego. Wiem tylko tyle, że nikt nie zarzucał Ci obojętności dlateg
                      > o, że napisałaś, że poradziłaś sobie z depresją.
                      > Jura

                      Owszem, napisalam rowniez ze skoro ja sobie poradzilam to moze inni tez moga.
                      Za to mi sie dostalo.
                      Wiec ostrzeglam Stefana, ze jemu tez sie moze dostac za to ze krytykuje "artystke" za opowiadanie o wlasnej depresji, podczas kiedy on o swojej milczal.
                      Zaraz moga sie odezwac glosy, ze nie kazdy potrafi milczec itp...
                      • jureek Re: Wstrząsające! 27.09.12, 11:45
                        maria421 napisała:

                        > Owszem, napisalam rowniez ze skoro ja sobie poradzilam to moze inni tez moga.
                        > Za to mi sie dostalo.

                        No, teraz to prawda. Dostało Ci się właśnie za to, a nie za to, że napisałaś, że sobie poradziłaś.

                        > Wiec ostrzeglam Stefana, ze jemu tez sie moze dostac za to ze krytykuje "artyst
                        > ke" za opowiadanie o wlasnej depresji, podczas kiedy on o swojej milczal.
                        > Zaraz moga sie odezwac glosy, ze nie kazdy potrafi milczec itp...

                        A tak właściwie to co w tym złego, że ktoś publicznie opowiedział o swojej depresji? Przecież nie ma przymusu czytania tego.
                        Jura
                        • maria421 Re: Wstrząsające! 27.09.12, 11:54
                          jureek napisał:

                          > No, teraz to prawda. Dostało Ci się właśnie za to, a nie za to, że napisałaś, ż
                          > e sobie poradziłaś.

                          I Ty uwazasz ze slusznie mi sie dostalo i ze jezeli od razu nie przedstawie calego kontekstu tamtej rozmowy, to znaczy ze klamie, nad kontekstem mojej obecnej wypowiedzi wcale sie nie zastanawiasz.

                          > A tak właściwie to co w tym złego, że ktoś publicznie opowiedział o swojej depr
                          > esji? Przecież nie ma przymusu czytania tego.
                          > Jura

                          Nie ma tez przymusu czytac watku Stefana i wypowiadac sie w nim.
                        • stephen_s Re: Wstrząsające! 27.09.12, 12:17
                          > A tak właściwie to co w tym złego, że ktoś publicznie opowiedział o swojej depr
                          > esji?

                          Jest w tym coś... ekshibicjonistycznego. No i jest też kwestia tego, że jeśli można w ramach leczenie depresji pojechać sobie do Tajlandii, to... aż na takim dnie się nie jest. Przynajmniej materialnie.

                          Ale większy zarzut mam do redakcji "Polityki", która robi nie wiadomo jaki temat z Peszkowej depresji oraz dość banalnych dyrdymałów.
                          • jureek Re: Wstrząsające! 27.09.12, 12:48
                            stephen_s napisał:

                            > Jest w tym coś... ekshibicjonistycznego. No i jest też kwestia tego, że jeśli m
                            > ożna w ramach leczenie depresji pojechać sobie do Tajlandii, to... aż na takim
                            > dnie się nie jest. Przynajmniej materialnie.

                            Czasem jest taki ekshibicjonizm zdrowszy niż wstydliwe ukrywanie chorób. Oczywiście nie wymagam, żeby każdy opowiadał o swoich dolegliwościach, ale konieczność ukrywania swojej choroby, bo taka jest społeczna norma, że o raku np. można mówić tylko szeptem, niemożność wykrzyczenia światu, że się cierpi, to dla wielu chorych dodatkowe obciążenie.
                            Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, jakim błogosławieństwem dla wielu chorych na chorobę alkoholową był ekshibicjonizm znanych publicznie osób, które się do tej choroby publicznie przyznały.
                            A że panią Peszek stać było na leczenie w Tajlandii? Ani mnie to grzeje, ani ziębi, bo w ogóle mało mnie obchodzi, co kto ma, czy na co kogo stać, dopóki taki ktoś nie uważa się za kogoś lepszego od tych, którzy mają mniej.

                            > Ale większy zarzut mam do redakcji "Polityki", która robi nie wiadomo jaki tema
                            > t z Peszkowej depresji oraz dość banalnych dyrdymałów.

                            Muszę wierzyć Ci na słowo, że wywiad z Peszek to banalne dyrdymały, bo nie czytałem go jeszcze.
                            Jura
                            • stephen_s Re: Wstrząsające! 27.09.12, 15:38
                              > Muszę wierzyć Ci na słowo, że wywiad z Peszek to banalne dyrdymały, bo nie czyt
                              > ałem go jeszcze.

                              Ja go własnie przeczytałem. Jest lepszy, niż streszczenie na Gazecie mogłoby sugerować... Ale widać, że Żakowski po prostu totalnie zachłysnął się nową płytą Peszek i zupełnie nie stać go na dystans. Ona sama w wywiadzie mówi dość normalnie o swojej depresji, leczeniu itd. - a to Żakowski wydziela tam same ochy i achy ;)
                        • maitresse.d.un.francais Nie, skrytykowany Steph zostanie 28.09.12, 16:58
                          dopiero kiedy napisze "skoro JA milczałem, inni też mogą milczeć".

                          Mario, ja umiem sporo rzeczy. Czy mam zatem moich umiejętności wymagać od WSZYSTKICH WOKOŁO?
                          • maria421 Re: Nie, skrytykowany Steph zostanie 28.09.12, 17:00
                            maitresse.d.un.francais napisała:

                            > Mario, ja umiem sporo rzeczy. Czy mam zatem moich umiejętności wymagać od WSZYS
                            > TKICH WOKOŁO?


                            Od wszystkich nie, ale od wielu.
                            • maitresse.d.un.francais Od ilu i od których konkretnie? 28.09.12, 17:05
                              Umiem:

                              - pływać
                              - wiosłować
                              - tłumaczyć z ang. i niem.
                              - robić na drutach
                              - pisać artykuły
                              - pisać recenzje
                              - dokonywać analiz kulturoznawczych
                              - myśleć krytycznie
                              - prowadzić konstruktywne spory

                              Od ilu % obywateli mam prawo wymagać WSZYSTKICH wymienionych powyżej umiejętności i od których?
                              • maitresse.d.un.francais to znaczy że jak Kowalski nie cierpi na nerwicę 28.09.12, 17:05
                                to "inni też mogą"?

                                A cóż to za bzdura!
                                • maria421 Re: to znaczy że jak Kowalski nie cierpi na nerwi 28.09.12, 17:17
                                  maitresse.d.un.francais napisała:

                                  > to "inni też mogą"?
                                  >
                                  > A cóż to za bzdura!


                                  Nie zauwazasz ze sama bzdury produkujesz?
                                  Moze zamiast isc dalej ad absurdum zastanowilabys sie jednak nad tym, ze nie z kazdym podlym nastrojem nalezy zaraz pedzic do lekarza po prochy uwazajac ze ma sie depresje?
                                  Ze moze warto samemu sprobowac sobie poradzic i do lekarza pojsc dopiero w ostatecznosci?

                                  I powtarzam po raz kolejny- mowie tu o depresjach sytuacyjnych!

                                  Wiec prosze mi z nerwicami nie wyjezdzac!
                                  • maitresse.d.un.francais Re: to znaczy że jak Kowalski nie cierpi na nerwi 28.09.12, 17:22

                                    > Nie zauwazasz ze sama bzdury produkujesz?

                                    Ja?

                                    > Ze moze warto samemu sprobowac sobie poradzic i do lekarza pojsc dopiero w osta
                                    > tecznosci?
                                    >
                                    > I powtarzam po raz kolejny- mowie tu o depresjach sytuacyjnych!

                                    Skąd wiesz, że ci "inni", co sobie nie poradzili, natychmiast pędzili do lekarza, nie próbując uprzednio poradzić sobie sami?

                                    Skąd wiesz, że nie cierpieli na depresję sytuacyjną (tzn. egzogenną)?

                                    Bo na razie Twoja teoria jest taka: "Ja sobie poradziłam, a inni od razu popędzili do lekarza po prochy."
                                    >
                                    > Wiec prosze mi z nerwicami nie wyjezdzac!

                                    Ależ dlaczegóż? W danej sytuacji X dostał nerwicy, a Y nie. Nerwica też przeważnie jest, jak to ujmujesz, sytuacyjna.
                                    • maria421 Kochanico, KAPITULUJE! 28.09.12, 17:56
                                      Wyciagam biala flage, kapituluje, rob co chcesz, ale dalej tej absurdalnej dyskusji nie mam zamiaru ciagnac.
                                      • jureek Re: Kochanico, KAPITULUJE! 28.09.12, 18:06
                                        maria421 napisała:

                                        > Wyciagam biala flage, kapituluje, rob co chcesz, ale dalej tej absurdalnej dysk
                                        > usji nie mam zamiaru ciagnac.

                                        Biała flaga? Przecież dyskusja to nie walka, żeby traktować ją w kategoriach, kto wygra, kto przegra, kto się podda itp.
                                        Jura
                                        • maitresse.d.un.francais Maria popełnia dość powszechny błąd 28.09.12, 18:27
                                          zakładając, iż

                                          "takie strrrraszne, wieloletnie depresje to NA PEWNO są egzogenne, a sytuacyjna, wywołana przeżyciami, to taki drobiazg, co trwa krótko i można sobie z nim poradzić - vide Maria".

                                          Nie jest to takie proste.

                                          A nerwice też z nieba nie spadają, tylko są często efektem stresów i cierpień.
                                          • maitresse.d.un.francais A gdzie tu jest absurd? 28.09.12, 18:28
                                            W informacji, że nerwice też wynikają ze stresów?

                                            Bo Maria myślała, że nerwica to coś takiego zupełnie, ale to zupełnie innego niż depresja?

                                            A owszem, w nerwicę w wyniku śmierci bliskiej osoby też można popaść, a jakże.
                                          • maitresse.d.un.francais Re: Maria popełnia dość powszechny błąd 28.09.12, 18:32
                                            www.google.pl/webhp?hl=pl#hl=pl&sclient=psy-ab&q=nerwica+w+wyniku+%C5%9Bmierci+bliskiej+osoby&oq=nerwica+w+wyniku+%C5%9Bmierci+bliskiej+osoby&gs_l=hp.3...1056.8661.0.9030.47.40.4.2.2.0.470.8019.0j28j6j5j1.40.0...0.0...1c.1.6JcTm7Wc78E&pbx=1&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.r_qf.&fp=97159fdf61b31c3f&biw=1366&bih=624
                                        • maitresse.d.un.francais Jureek, widzisz tu gdzieś absurd? 28.09.12, 18:30
                                          Bo ja raczej uważam, że Marii brakuje dwóch klawiszy w klawiaturze.

                                          Jednego z napisem "Nie wiedziałam o tym" i drugiego - "Myliłam się".

                                          Ja oba posiadam. :-PPP
                                        • maria421 Re: Kochanico, KAPITULUJE! 28.09.12, 19:13
                                          jureek napisał:

                                          > Biała flaga? Przecież dyskusja to nie walka, żeby traktować ją w kategoriach, k
                                          > to wygra, kto przegra, kto się podda itp.
                                          > Jura

                                          Z Toba nie, ale widze ze Kochanica nie spocznie dopoki mi brzucha na wylot nie przewierci :)
                                          • jureek Re: Kochanico, KAPITULUJE! 28.09.12, 20:52
                                            maria421 napisała:

                                            > Z Toba nie, ale widze ze Kochanica nie spocznie dopoki mi brzucha na wylot nie
                                            > przewierci :)

                                            Może i na starość niedowidzę, ale jakoś nie mogę się tego u Kochanicy dopatrzeć.
                                            Jura
                                            • maitresse.d.un.francais Re: Kochanico, KAPITULUJE! 29.09.12, 15:35

                                              > Może i na starość niedowidzę

                                              :-PPP

                                              , ale jakoś nie mogę się tego u Kochanicy dopatrzeć
                                              > .
                                              > Jura

                                              Dziękuję za wsparcie. :-P
                              • maria421 Re: Od ilu i od których konkretnie? 28.09.12, 17:13
                                Kochanico, wybacz, ale idziesz w kierunku absurdu.

                                Problemem naszych czasow jest, ze sie od ludzi zbyt malo wymaga.
                                Zaznaczam ze nie mowie o stosunkach w pracy.

                                Zbyt malo sie wymaga od uczniow i studentow ciagle obnizajac poziom nauczania, zbyt malo wymaga sie od czytelnikow obnizajac poziom wielu pism do tabloidow, zbyt malo wymaga sie od ludzi zwyklego myslenia, zbyt malo wymaga sie od ludzi odpowiedzialnosci za wlasne decyzje itd. itp.

                                Ja NIGDZIE nie napisalam ze skoro ja sobie dalam rade to WSZYSCY inni tez moga.
                                To jest Twoja nadinterpretacja.

                                • maitresse.d.un.francais Re: Od ilu i od których konkretnie? 28.09.12, 17:24
                                  maria421 napisała:

                                  > Kochanico, wybacz, ale idziesz w kierunku absurdu.
                                  >
                                  > Problemem naszych czasow jest, ze sie od ludzi zbyt malo wymaga.
                                  > Zaznaczam ze nie mowie o stosunkach w pracy.
                                  >
                                  > Zbyt malo sie wymaga od uczniow i studentow ciagle obnizajac poziom nauczania,
                                  > zbyt malo wymaga sie od czytelnikow obnizajac poziom wielu pism do tabloidow, z
                                  > byt malo wymaga sie od ludzi zwyklego myslenia,

                                  Na to zgoda.


                                  zbyt malo wymaga sie od ludzi o
                                  > dpowiedzialnosci za wlasne decyzje itd. itp.
                                  >
                                  Może w Niemczech. W Polsce nam dają popalić w tej kwestii.
                                • maitresse.d.un.francais Re: Od ilu i od których konkretnie? 28.09.12, 17:25

                                  > Ja NIGDZIE nie napisalam ze skoro ja sobie dalam rade to WSZYSCY inni tez moga.
                                  > To jest Twoja nadinterpretacja.
                                  >
                                  Ale też NIGDZIE nie napisałaś, że JEDYNIE NIEKTÓRZY inni.

                                  Dopiero potem.
        • fan.club Re: Wstrząsające! 27.09.12, 12:49
          Peszek mówi o patriotyźmie na czas pokoju: "nie migam od normalnych obowiązków. Płacę abonament, chodzę na wybory, poczytuję gazety. Nie kombinuję, jak uniknąć podatków."
          Ale można też kombinować lub ginąć na wojnie - jeżeli się akurat jakaś trafi. Zginę, ale abonamentu nie zaplacę!?
        • maitresse.d.un.francais I co Tajlandia pomogła? 28.09.12, 16:56
          To to bardzo lekka depresja była.

          Na moją działa Francja, ale niestety nie mam zasobów Marii P.
    • stephen_s Przeczytałem wywiad 27.09.12, 15:33
      Z ciekawości aż przeczytałem ten wywiad.

      Powiem tak: gorzej wypada w nim Żakowski, niż Peszek. Bo Peszek mówi tam w sumie względnie rozsądnie i wcale nie szokująco. Podobało mi się, że ona tam sama przyznaje, że była w wyjątkowo korzystnej sytuacji, mogąc wyjechać na półroczny urlop i się terapeutyzować. Natomiast Żakowski, prowadząc rozmowę, normalnie pieje z zachwytu, podnieca się, jak to Peszek precyzyjnie wyraża, co myśli wielu ludzi (czyt. co myśli Żakowski) i jakie to wszystko jest poruszające... Ugh.
Pełna wersja