06.12.13, 20:30
Na to idą nasze podatki

www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=5oGL7njQwrg
Obserwuj wątek
    • maria421 Re: Gender 07.12.13, 09:21
      Obejrzalam tylko 3 minuty, do momentu kiedy reporter mowi ze wreszcie zyjemy w czasach kiedy kazdy moze wybierac zawod jaki chce, ale inzynierowie to prawie sami mezczyzni, a personel pielegniarski szpitala to same kobiety.

      W tym momencie glosiciele teorii gender powinni wrzucic te teorie do kosza i posypac glowy popiolem przyznajac ze sie mylili.

      Ale nie, oni dalej beda obstawac przy tym, ze plec jest uwarunkowana socjologicznie i usilowac zmienic spoleczenstwo.

      Przypominam ze choc jestem kobieta jestem przeciw parytetom na listach wyborczych, jestem przeciw prawnej regulacji procentu kobiet w radach nadzorczych itp.

      Uwazam ze w firmach gdzie pracuje 90% inzynierow mezczyzn, wpychanie 30% kobiet do rady nadzorczej jest zwyklym ideologicznym idiotyzmem.

      • alpepe Re: Gender 07.12.13, 12:25
        akurat płeć jest uwarunkowana socjologicznie, wystarczy popatrzeć na Niemki, dużo jest malarek pokojowych, budowlańczyń, kierowczyń autobusów, motorniczych, leśniczek. Coś, co się w Polsce niektórym w głowie nie mieści. Dodam jeszcze, że na Kaukazie płeć socjologiczna była bardzo popularna, kiedy nie było dostatecznej ilości mężczyzn w wiosce niektóre kobiety stawały się mężczyznami, z wyjątkiem płodzenia dzieci i chyba ożenku (czyli jak księża katoliccy w Polsce) pełniły funkcje mężczyzn: ubiór, zadania, nawet paliły tytoń, jak mężczyźni.
        Tu chodzi wyłącznie o świadomość Mario. Masz niesamowite szczęście, że kiedyś jakaś kobieta sprzeciwiła się swojemu rzekomemu powołaniu i stwierdziła, że ma takie same prawa jak mężczyźnie. Teraz możesz foszyć do woli, kiedyś miałabyś świadomość zwierzątka domowego i nawet, gdybyś dała głos, nikt nie brał by cię na poważnie.
        • jureek Re: Gender 07.12.13, 12:38
          alpepe napisała:

          > akurat płeć jest uwarunkowana socjologicznie, wystarczy popatrzeć na Niemki, du
          > żo jest malarek pokojowych, budowlańczyń, kierowczyń autobusów, motorniczych, l
          > eśniczek. Coś, co się w Polsce niektórym w głowie nie mieści.

          Widać to też w drugą stronę. Mężczyźni jako pielęgniarze w szpitalach (w Polsce jest ich bardzo niewielu, a sam mogłem się przekonać, jak się przydają, gdy leżałem na oiom), albo jako wychowawcy w przedszkolach.
          Jura
          • maria421 Re: Gender 07.12.13, 12:46
            jureek napisał:

            > Widać to też w drugą stronę. Mężczyźni jako pielęgniarze w szpitalach (w Polsce
            > jest ich bardzo niewielu, a sam mogłem się przekonać, jak się przydają, gdy le
            > żałem na oiom), albo jako wychowawcy w przedszkolach.
            > Jura

            O, przepraszam. Jednego przedszkolanka w polskiej telewizji pokazywali.
            Tu mezczyzni w przedszkoalch tez naleza do rzadkosci. Ile razy widze grupy przedszkolakow na ulicy, tyle razy widze obok nich panie wychowawczynie, nie panow wychowawcow.
        • maria421 Re: Gender 07.12.13, 12:43
          Alpepe, nie myl rownouprawnienia z teoria gender.
          Za rownouprawnienie jestem naszym prababkom, babkom i matkom wdzieczna.

          Ale gender to jest zuplenie cos innego niz rowne prawa mezczyzn i kobiet. To jest zalozenie, ze kobiety wcale sobie nie wybraly wlasnej roli jaka chca odgrywac w spoleczenstwie, lecz ze ta rola zostala im narzucona kiedys dawno temu przez dominujacych nad kobietami mezczyzn, a takze przez zniewolone we wlasnej roli kobiety.

          Tymczasem okazuje sie, ze studia inzynierskie sa ciagne zdominowane przez facetow, a pielegniarskie przez kobiety. I to w sytuacji kiedy kazdy ma wolny wybor.

          Malarek pokojowych, budowlanczyn, kierowcow autobusow itp. mozesz w Niemczech na palcach reki policzyc. Tak samo jak facetow wychowawcow w przedszkolach.
          Do mnie jeszcze nigdy nie przyszla zadna hydrauliczka, ani malarka pokojowa. O moj samochod dbaja sami faceci- kobiety wystawiaja rachunki za ich prace.
          • stephen_s Re: Gender 07.12.13, 16:14
            > Ale gender to jest zuplenie cos innego niz rowne prawa mezczyzn i kobiet. To je
            > st zalozenie, ze kobiety wcale sobie nie wybraly wlasnej roli jaka chca odgrywa
            > c w spoleczenstwie, lecz ze ta rola zostala im narzucona kiedys dawno temu prze
            > z dominujacych nad kobietami mezczyzn, a takze przez zniewolone we wlasnej roli
            > kobiety.

            A to nie jest prawda? Naprawdę uważasz, że jak przez stulecia kobiety nie były równouprawnione, to wynikało to z tego, że one chciały takie być?

            Jeszcze powiedz, że Murzyni sami z własnej woli się oddawali w niewolę...

            > Malarek pokojowych, budowlanczyn, kierowcow autobusow itp.
            > mozesz w Niemczech na palcach reki policzyc.

            A to ciekawe, bo u nas w Wawie kobiet-kierowców autobusów i tramwajów jest całkiem sporo.
            • maria421 Re: Gender 07.12.13, 16:26
              stephen_s napisał:

              > A to nie jest prawda? Naprawdę uważasz, że jak przez stulecia kobiety nie były
              > równouprawnione, to wynikało to z tego, że one chciały takie być?
              >
              > Jeszcze powiedz, że Murzyni sami z własnej woli się oddawali w niewolę...

              Stefan, przeciez ja nie krytykuje rownouprawnienia tylko teorie gender, a to sa dwie rozne rzeczy.

              > A to ciekawe, bo u nas w Wawie kobiet-kierowców autobusów i tramwajów jest całk
              > iem sporo.

              Jak "sporo"? 5 % ?
              • stephen_s Re: Gender 07.12.13, 16:54
                Napisałaś:

                "To jest zalozenie, ze kobiety wcale sobie nie wybraly wlasnej roli jaka chca odgrywac w spoleczenstwie, lecz ze ta rola zostala im narzucona kiedys dawno temu przez dominujacych nad kobietami mezczyzn, a takze przez zniewolone we wlasnej roli kobiety"

                No więc, nie wybrały sobie. Przecież to jest oczywiste i nie trzeba gender, by tak uważać.

                > Jak "sporo"? 5 %

                Nie wiem, ale widuję je. Wcale nie tak rzadko...
                • maria421 Re: Gender 07.12.13, 17:04
                  stephen_s napisał:

                  > No więc, nie wybrały sobie. Przecież to jest oczywiste i nie trzeba gender, by
                  > tak uważać.

                  Masz racje, to nie kobiety wybraly sobie role matki- to ich plec biologiczna te role dla nich wybrala.
                  Od tej roli kobiety nie moga sie wyzwolic.

                  Ale jak widzisz, kobiety moga sie juz wyzwolic z roli pielegniarki, przedszkolanki, sprzataczki (czyli rol ktore im niby narzucili mezczyzni) , a jednak nie garna sie do bycia gornikiem czy hydraulikiem.

                  > Nie wiem, ale widuję je. Wcale nie tak rzadko...

                  No ale skoro zawod kierowcy byl kiedys spolecznie uwarunkowana rola mezczyzny, to od kiedy kobiety maja do tego zawodu dostep powinno byc ich 50%, no nie?
                  • stephen_s Re: Gender 07.12.13, 22:53
                    > Ale jak widzisz, kobiety moga sie juz wyzwolic z roli pielegniarki, przedszkola
                    > nki, sprzataczki (czyli rol ktore im niby narzucili mezczyzni) , a jednak nie g
                    > arna sie do bycia gornikiem czy hydraulikiem.

                    Wiesz, zawód górnika to generalnie nie jest zawód, do którego ludzie się chyba garną...

                    Spójrz z kolei na takie zawody, jak np. lekarz. 100 - 200 lat temu uważano, że kobieta nie powinna być lekarzem. Teraz już się tak nie uważa i co? Kobiety jak najbardziej się do tego zawodu garną...

                    Z gender to nie jest tak, że ta koncepcja nie ma częściowo racji. Problemem jest raczej to, że idzie w swoich wnioskach zbyt daleko.
                    • maria421 Re: Gender 08.12.13, 09:13
                      stephen_s napisał:

                      > Wiesz, zawód górnika to generalnie nie jest zawód, do którego ludzie się chyba
                      > garną...

                      Kiedy jest bieda, to ludzie sie garna do roznych zawodow. Pomysl ilu Polakow wyemigrowalo w okresie miedzywojennym do pracy w kopalniach polnocnej Francji.

                      > Spójrz z kolei na takie zawody, jak np. lekarz. 100 - 200 lat temu uważano, że
                      > kobieta nie powinna być lekarzem. Teraz już się tak nie uważa i co? Kobiety jak
                      > najbardziej się do tego zawodu garną...

                      200 lat temu lekarze byli tylko na dworach, natomiast plebs leczyly tzw. "babki", zielarki. To one byly lakarkami dla szerokich mas spoleczenstwa. To one byly poloznymi i pielegniarkami.
                      100 lat temu Maria Curie byla juz laureatka Nobla.

                      > Z gender to nie jest tak, że ta koncepcja nie ma częściowo racji. Problemem jes
                      > t raczej to, że idzie w swoich wnioskach zbyt daleko.

                      Tak jak mowilam- problem zaczyna sie kiedy z gender studies robi sie gender mainstreaming.
            • wkkr Idziesz dobrym tropem 09.12.13, 10:04
              Może by tak zaczęto od pytania o nierównoprawność - z czego ona wynikała?
              ===
              By odpowiedzieć na to pytanie, trzeba się cofnąć do samego początku ludzkości.
              Wtedy to powstał pierwszy system gospodarczy znany jako "gospodarka łowiecko-zbieracka"
              Otóż w systemie tym mężczyźni zajmowali się głównie łowami a kobiety zbieraniem.
              Podział wynikał z prozaicznej rzeczy - kobiety były obciążone dziećmi i nie bardzo mogły uganiać się za zwierzętami. Taki podział, trwający dziesiątki tysięcy lat miał istotny wpływ na dobór naturalny który miał charakter genderowy - ówczesne kobitki może i lubiły sobie pokonwersować z "intelektualistą" który wolał z nimi zbierać zioła niż polować z kumplami ale bzykać chodziły się s tymi który potrafili jednym ciosem maczugi powalić mamuta. Podobnie rzecz miała się z kobitkami które uganiały się za mamutami. Faceci traktowali je jak kumpli a wiadomo że kumpli się nie dyma (wiadomo że kumpel dziećmi raczej się nie zajmie).
              ==============
              Jak widzisz fizjologia ma wpływ na gender a gender ma wpływ na ewolucję.
              Różnice ewolucyjne pomiędzy kobitkami a facetami zapisane w genach mają wpływ na np. różnice pomiędzy płciami w strukturze wypadków samochodowych, skuteczności robienia zakupów i wielu innych rzeczy.
              Różnice te wpływają na różny rozkład predyspozycji zawodowych w populacji kobiet i mężczyzn. Dlatego np. mało kobiet garnie się do zawodów "walki" czyli takich w których przydaje się przyzwoity poziom testosteronu np. chirurgów na oddziałach ratowniczych lub operatorów wozów asenizacyjnych.
              • a000000 Re: Idziesz dobrym tropem 09.12.13, 10:13
                wkkr napisał:

                > Podział wynikał z prozaicznej rzeczy - kobiety były obciążone dziećmi

                nie tylko, nie tylko.... przede wszystkim kobiety dysponują mniejszą siłą fizyczną. No, nie bójmy się tego słowa: biologia przeznaczyła je do innych zajęć niż te "męskie".
                Gender genderem, ale biologia przede wszystkim.
                • wkkr Ale dlaczego kobiety mają mnie siły fizycznej 09.12.13, 14:48
                  ale za to o niebo lepiej rozróżniają kolory?
                  A to dlatego że siła fizyczna przydaje się przy polowaniu na mamuty.
                  Ci którzy słabo walili nie zanotowali sukcesu reprodukcyjnego dlatego dlatego u samców rozwinęły się przede wszystkim mięśnie i zdolność do szybkiej reakcji na zagrożenie.
                  U samic zaś które poza opieką nad dziećmi i dokładaniem drewna do ogniska zajmowały się szukaniem korzonków, jagód, owoców i nasion zdatnych do zjedzenia zdolność do zauważania subtelnych różnic pomiędzy znaleziskami bardzo często decydowała o życiu lub śmierci swojej lub swojego potomstwa. Babecka która napasła siebie i swoją rodzinę trującym zielskiem nie zanotowała sukcesu reprodukcyjnego.
                  ===
                  Jak widzisz dziecię na rekach (a ludzkie potomstwo wyjątkowo długo nie jest samodzielne) zdecydowało o kierunku ewolucji kobiet i mężczyzn a także stało się fundamentem gender.
                  • maria421 Re: Ale dlaczego kobiety mają mnie siły fizycznej 09.12.13, 17:21
                    Podobno pociag seksualny jest oparty na podswiadomym poszukiwaniu partnera/partnerki zdolnego do reprodukcji. Dlatego mezczyzni czuja pociag do kobiet o wyraznie kobiecych formach (piersi, posladki), natomiast kobiety czuja pociag do silnych mezczyzn.
        • wkkr Bzdura 07.12.13, 16:11

          Podstawą gender (rozumianego jako płeć społeczna) jest sex (płeć biologiczna - a właściwie płeć mózgu). To jest fundament. Uwarunkowania socjologiczne to rzecz wtórna.
          Gdyby było inaczej transseksualni chłopcy, z uporem maniaka nie bawili by się lalkami, nie domagali by się sukienek ani nie próbowali by się malować szminką mamy.
          Obejrzyj sobie film który zalinkowałem.
          • maria421 Re: Bzdura 07.12.13, 16:31
            wkkr napisał:

            >
            > Podstawą gender (rozumianego jako płeć społeczna) jest sex (płeć biologiczna -
            > a właściwie płeć mózgu). To jest fundament. Uwarunkowania socjologiczne to rzec
            > z wtórna.
            > Gdyby było inaczej transseksualni chłopcy, z uporem maniaka nie bawili by się l
            > alkami, nie domagali by się sukienek ani nie próbowali by się malować szminką m
            > amy.
            > Obejrzyj sobie film który zalinkowałem.

            Plec to jest pojecie biologiczne, gender jest to pojecie socjologiczne i kulturowe.
            • wkkr Re: Bzdura 07.12.13, 20:30
              po angielsku gender to pleć społeczne
              sex zaś to pleć biologiczna
              ===
              Jedyna nie podważalna i jednoznaczna to płeć mózgu.
              Jej się zmienić nie da a jej moc przełamuje wszelkie ograniczenia i stereotypy czy też uwarunkowania kulturowe.
              • maria421 Re: Bzdura 08.12.13, 09:15
                wkkr napisał:

                > Jedyna nie podważalna i jednoznaczna to płeć mózgu.
                > Jej się zmienić nie da a jej moc przełamuje wszelkie ograniczenia i stereotypy
                > czy też uwarunkowania kulturowe.

                Pelna zgoda.
                • a000000 Re: Bzdura 08.12.13, 09:51
                  maria421 napisała:

                  > wkkr napisał:
                  >
                  > > Jedyna nie podważalna i jednoznaczna to płeć mózgu.
                  > > Jej się zmienić nie da a jej moc przełamuje wszelkie ograniczenia i stere
                  > otypy
                  > > czy też uwarunkowania kulturowe.
                  >
                  > Pelna zgoda.

                  a juści!

                  to jest niezwykle interesujące zjawisko, że gdy facet twierdzi że jest kobietą, to się mu ucina i doprawia to i owo.... a gdy facet twierdzi, że jest Napoleonem, to się go zamyka w wariatkowie....

                  Co się za tą dyskryminacją kryje?

                  • maria421 Re: Bzdura 08.12.13, 09:59
                    a000000 napisała:
                    > a juści!
                    >
                    > to jest niezwykle interesujące zjawisko, że gdy facet twierdzi że jest kobietą,
                    > to się mu ucina i doprawia to i owo.... a gdy facet twierdzi, że jest Napoleon
                    > em, to się go zamyka w wariatkowie....
                    >
                    > Co się za tą dyskryminacją kryje?
                    >

                    tez sie nad tym zastanawialam i doszlam tylko do jednego wniosku- jedno i drugie jest nieuleczalne:)
                    Facet czujacy sie kobieta nigdy kobieta nie bedzie, nawet jak mu to i owo utna.
                    • wkkr To nie tak 08.12.13, 18:29
                      Kobiecy mózg nigdy nie pozwoli męskiemu ciału stać się facetem.
                      W takiej sytuacji ucięcie tego czy owego ma jedynie na celu poprawienie komfortu żeńskiemu mózgowi.
                      • a000000 Re: To nie tak 08.12.13, 20:58
                        wkkr napisał:

                        > Kobiecy mózg nigdy nie pozwoli męskiemu ciału stać się facetem.

                        a jak stwierdzić, czy w danej czaszce przebywa kobiecy mózg? Testy? to jest lipa... każdy test można pokonać w oczekiwany sposób. Dopiero badanie anatomopatologiczne może coś powiedzieć, ale niestety jest to badanie niszczące....
                        • wkkr Deklaracja własne + 09.12.13, 07:49
                          seria badań neuropsychiatrycznych i psychologicznych.
                          PS
                          Azerko czy zdajesz sobie sprawę z tego, że medycyna nie potrafi np. zweryfikować twierdzeń pacjenta na temat tak prozaicznej rzeczy jak ból? Gdyby stosować w tej dziedzinie twoje podejście, to nie można by było przepisywać żadnych leków przeciwbólowych.
                          A jednak lekarze podają w pewnych przypadkach np. morfinę czyli środek silnie uzależniający.
                          Potraktuj więc ucięcie tego czy owego jak podanie morfiny.
                          • jureek Re: Deklaracja własne + 09.12.13, 09:15
                            wkkr napisał:

                            > A jednak lekarze podają w pewnych przypadkach np. morfinę czyli środek silnie u
                            > zależniający.
                            > Potraktuj więc ucięcie tego czy owego jak podanie morfiny.

                            Obawiam się, że gdyby podawanie morfiny od Azerki zależało, to mało kto by na to zasłużył. Mam bowiem wrażenie, że Azerka za podstawowe zadanie medycyny uważa nie ulżenie pacjentowi w cierpieniach, lecz korygowanie odstępstw od tego, co ona uważa za normę.
                            Jura
                            • maria421 Re: Deklaracja własne + 09.12.13, 09:26
                              jureek napisał:

                              > Obawiam się, że gdyby podawanie morfiny od Azerki zależało, to mało kto by na t
                              > o zasłużył. Mam bowiem wrażenie, że Azerka za podstawowe zadanie medycyny uważa
                              > nie ulżenie pacjentowi w cierpieniach, lecz korygowanie odstępstw od tego, co
                              > ona uważa za normę.
                              > Jura


                              Jureek, czy moglbys pisac na temat watku, a nie na temat Twoich wrazen odnosnie tego co Tobie sie wydaje ze ktos mysli?
                            • a000000 Re: Deklaracja własne + 09.12.13, 09:38
                              jureek napisał:

                              >Mam bowiem wrażenie,

                              Wrażenie.... no cóż, można i tak. Tyle, że w medycynie (NAUCE ŚCISŁEJ!!) nie ma miejsca na wrażenia. Medycyna ma za zadanie usunąć PRZYCZYNĘ cierpień, nie objawy pozostawiając przyczynę bez interwencji.
                              • jureek Re: Deklaracja własne + 09.12.13, 11:17
                                a000000 napisała:

                                > Wrażenie.... no cóż, można i tak. Tyle, że w medycynie (NAUCE ŚCISŁEJ!!) nie m
                                > a miejsca na wrażenia. Medycyna ma za zadanie usunąć PRZYCZYNĘ cierpień, nie ob
                                > jawy pozostawiając przyczynę bez interwencji.

                                Nawet jeśli usunięcie przyczyny jednych cierpień spowoduje jeszcze większe cierpienia innej natury?
                                Jura
                              • jureek Re: Deklaracja własne + 10.12.13, 18:18
                                a000000 napisała:

                                > Wrażenie.... no cóż, można i tak. Tyle, że w medycynie (NAUCE ŚCISŁEJ!!) nie m
                                > a miejsca na wrażenia. Medycyna ma za zadanie usunąć PRZYCZYNĘ cierpień, nie ob
                                > jawy pozostawiając przyczynę bez interwencji.

                                Polecam aktualny reportaż w Trójce.
                                Jura
                              • wkkr Re: Deklaracja własne + 11.12.13, 07:13
                                a000000 napisała:

                                > jureek napisał:
                                >
                                > >Mam bowiem wrażenie,
                                >
                                > Wrażenie.... no cóż, można i tak. Tyle, że w medycynie (NAUCE ŚCISŁEJ!!) nie m
                                > a miejsca na wrażenia. Medycyna ma za zadanie usunąć PRZYCZYNĘ cierpień, nie ob
                                > jawy pozostawiając przyczynę bez interwencji.
                                ==================================
                                BZDURA! PO TRZYKROĆ BZDURA!
                                Azerko znaczna cześć medycyny to leczenie objawowe właśnie.
                                Zaczynając od tak prozaicznej rzeczy jak katar poprzez większość chorób wirusowy a na leczeniu paliatywnym kończąc. W tych wypadkach leczenie przyczyn jest bezsensowne bo w jednym przypadku organizm doskonale sobie sam poradzi z wirusem a w drugim nie ma sensu bo i tak człowiek jest nie do uratowania.
                                Objawem jest np. ból. jego zniesienie bardzo często jest celem samym w sobie.
                                Gdy np. boli cię głowa to za każdym razem szukasz przyczyny bólu (wykonujesz np. rezonans magnetyczny) czy łykasz tabletkę by ból znieść?
                                • a000000 Re: Deklaracja własne + 11.12.13, 08:43
                                  wkkr napisał:

                                  > Azerko znaczna cześć medycyny to leczenie objawowe właśnie.

                                  i to jest tragedia pacjentów właśnie. Medycyna idzie na łatwiznę, coraz częściej. A tak na marginesie - objawów się nie leczy tylko usuwa. Chwilowo - licząc na to, że organizm zrobi resztę. I często robi. No ale wówczas medycyna jest niepotrzebna - wystarczy zielarka która przepisze miksturę na boleści wszelakie.

                                  > Zaczynając od tak prozaicznej rzeczy jak katar poprzez większość chorób wirusow
                                  > y a na leczeniu paliatywnym kończąc.

                                  na wirusy to raczej lekarstwa brak. Wzmacnia się odporność własną organizmu.Bo wirus to takie paskudztwo które zniszczysz jedynie temperaturą wysoką..... to jest białko, które można pogrzać aż się "zetnie" .... ale przy okazji zetną się i inne białka chorego, co było widać na przykładzie nieodżałowanej Rozalki.
                                  Na bakterie - owszem, lekarstwa jeszcze są....
                                  Istnieją jeszcze choroby nie wirusowe i niebakteryjne. Nowotwory, atak czynnika zewnętrznego jak wypadki, poparzenia, pasożyty..... tu też mamy i lekarstwa i skalpel.
                                  Te sprawy nie podlegają dyskusji.

                                  No ale my jakoś tak z tematu zboczyliśmy. Bo mówimy o transseksualnych przypadkach, które raczej wirusowe nie są. Przyczyna siedzi w głowie i jest niematerialna.... Genetyczny facet który czuje się kobietą jest fizycznie zdrowy. Ma kopniętą psychikę. I ja uważam, że najpierw trzeba zastosować terapię psychiczną, a skalpel brać dopiero przy fiasku innych metod.

                                  Zamiast dawać "wolności" dla odmieńców seksualnych - trzeba nad tą odmiennością się pochylić. I starać się usunąć. Przyczynę właśnie. A skutki ustaną same....

                                  Hipciu, wiem doskonale, że zdarzają się przypadki iż bez skalpela ani rusz.... ale z tego zaczyna się robić nornę..... dziwisz się, że to mnie niepokoi?.... A gdy słyszę, że płeć dziecku trzeba ustalić w wieku lat 13.... to włosy dębem mi stają..... zgroza.

                                  > Objawem jest np. ból. jego zniesienie bardzo często jest celem samym w sobie.

                                  tak, w przypadkach niediagnozowanych. Których jakoś coraz więcej.... lekarz nie docieka przyczyny dolegliwości tylko prochy wali.... Bo tak łatwiej? taniej?

                          • a000000 Re: Deklaracja własne + 09.12.13, 09:34
                            wkkr napisał:


                            > Azerko czy zdajesz sobie sprawę z tego, że medycyna nie potrafi np. zweryfikowa
                            > ć twierdzeń pacjenta na temat tak prozaicznej rzeczy jak ból? Gdyby stosować w
                            > tej dziedzinie twoje podejście, to nie można by było przepisywać żadnych leków
                            > przeciwbólowych.

                            ale również zdaję sobie sprawę z tego, że "leczenie" poprzez ucięcie jest OSTATECZNE, natomiast podanie procha takim nie jest. Poza tym, gdy pacjent skarży się na ból - zostaje poddany szeregowi badań (np rezonans) który lokalizuje i konkretyzuje przyczynę. Gdy laboratoryjnie przyczyny nie widać - mamy ból fantomowy - czyli psychiczny. I wówczas psychiatra wchodzi na scenę. Owszem, czasem lekarz daje prochy bez badań, ale tak być nie powinno.

                            Przerabianie człowieka na postać jaką ten się "czuje" to droga donikąd, pójście na skróty. Płeć człowieka jest determinowana genetycznie, cała reszta to odchylenia które powinny być leczone. Ucinanie to klęska nauk medycznych, które się poddały naciskom, bo nie wiedzą co i jak... Chirurgiczne i hormonalne dopasowanie człowieka do choroby to nie to, czego po medycynie można oczekiwać.

                            Bardzo współczuję ludziom dotkniętym takim kalectwem, ale współczucie i nauka to dwie różne rzeczy. Zwłaszcza, że to "leczenie" jest nieodwracalne.... a co gdy psychiczne odchylenie minie?
                            Inną rzeczą jest, gdy mózg takiego faceta jest FIZYCZNIE i biologicznie mózgiem kobiety... ale czy mózg Grodzkiej jest żeński? obserwując osobę, osobiście wątpię.


                            • wkkr oj małem masz pojęcie o bólu 09.12.13, 09:43
                              nie ma metod naukowych pozwalających stwierdzić realność oraz natężenie bólu.
                              W tym wypadku brana jest pod uwagę subiektywna ocena pacjenta.
                              ==
                              Podanie morfiny może tez być posunięciem ostatecznym.
                              ==
                              Płeć człowieka zdeterminowana jest genetyczne ale geny czasem plątają figla i np. ciało determinują jako męskie a mózg jako żeński.
                              Taki dysonans dla danego osobnika jest bardzo przykry. Ponieważ łatwiej jest obciąć coś tu i tam niż zmienić strukturę mózgu, dlatego by ulżyć cierpieniom obcina się coś tu i tam.
                              • a000000 Re: oj małem masz pojęcie o bólu 09.12.13, 10:06
                                wkkr napisał:

                                > Taki dysonans dla danego osobnika jest bardzo przykry. Ponieważ łatwiej jest ob
                                > ciąć coś tu i tam niż zmienić strukturę mózgu, dlatego by ulżyć cierpieniom obc
                                > ina się coś tu i tam.

                                o!o! o to słowo właśnie chodzi : ŁATWIEJ. Medycyna nie powinna iść na łatwiznę. Chirurg powinien być absolutną ostatecznością. W przypadku "innej" budowy i działania mózgu właśnie.

                                Sądzę, że taki dysonans nie tylko jest przykry, ale i tragiczny dla osoby. To jest ból na który nie ma lekarstwa.... ostatnio nawet jakiś przerobiony facet popełnił samobójstwo, gdyż zmiana płci nie dała mu oczekiwanego spokoju.
                                • wkkr Dlaczego tak bardzo jesteś przywiązana do 09.12.13, 10:18
                                  budowy ciała, aa nic zaś masz budowę mózgu?
                                  Bardzo cie proszę, odrzuć uprzedzenia i zacznij myśleć racjonalne.
                  • wkkr Samo twierdzenie nie wystarczy do ucięcia 08.12.13, 18:26
                    takiego który twierdzi że jest kobieta wnikliwie się bada przed ucięciem.
                    Jeśli wyniki badań nie potwierdzą prawdziwości jego twierdzeń zamiast ucięcia oferuje mu się leczenie psychiatryczne.
                    • a000000 Re: Samo twierdzenie nie wystarczy do ucięcia 08.12.13, 20:55
                      wkkr napisał:

                      > takiego który twierdzi że jest kobieta wnikliwie się bada przed ucięciem.
                      > Jeśli wyniki badań nie potwierdzą prawdziwości jego twierdzeń zamiast ucięcia o
                      > feruje mu się leczenie psychiatryczne.

                      problem w tym, w nauka nie posiada żadnych możliwości zbadania "płci mózgu". Na pewno zaś może oznaczyć płeć genetyczną.

                      Osobiście uważam, że to co się nazywa "płcią mózgu" w zestawieniu przeciwnym do płci genetycznej to zwykła psychiczna anomalia. Należy LECZYĆ.

                      Bardzo współczuję ludziom dotkniętym każdym kalectwem płciowym, ale to nie oznacza, że od razu przyklasnę tym oszołomom którzy na siłę dorabiają teorie mające na celu dowodzić, że to co chore chorym nie jest.


                      • wkkr Równie dobrze mogła byś 09.12.13, 07:43
                        domagać się leczenia mańkutów.
                        Najlepszym dowodem na to że najważniejsza jest płeć mózgu są właśnie transseksualiści.
                        A aparat badawczy jest na tyle rozwinięty, że pozwala rozróżnić chorych psychicznie od rzeczywistych transseksualistów. Z tego co wiem kryteria są bardzo ostre. Wystarczy że psychiatra stwierdzi jakiekolwiek odstępstwa od normy i ze zmiany płci nici.
                        • a000000 Re: Równie dobrze mogła byś 09.12.13, 09:07
                          wkkr napisał:

                          > domagać się leczenia mańkutów.

                          to chyba nie jest dobry przykład, gdyż znam nawet przypadki skutecznego przestawienia ludzi z lewej na prawą stronę. Wówczas tacy mają dwie strony jednakowo sprawne, podczas gdy praworęczni zawsze lewą mają mniej dyspozycyjną.

                          Z tego co wiem kryteria są bardzo ostr
                          > e. Wystarczy że psychiatra stwierdzi jakiekolwiek odstępstwa od normy i ze zmi
                          > any płci nici.

                          ha! i może dlatego właśnie obserwujemy taki jazgot wokół tego całego gender? Psychiatrzy aby nie być oskarżanym o "homofobię" machną ręką i papier podpiszą.....

                          • wkkr A ja znam psychiatrę, który twiedzi, że 09.12.13, 09:45
                            zmuszanie mańkutów do pisania prawą ręką jest formą gwałtu na ich psychice.
                            Podobno szkody są nieodwracalne.....
                            • a000000 Re: A ja znam psychiatrę, który twiedzi, że 09.12.13, 10:09
                              wkkr napisał:

                              > zmuszanie mańkutów do pisania prawą ręką jest formą gwałtu na ich psychice.
                              > Podobno szkody są nieodwracalne.....

                              hmm...gwałt na psychice.... a ZMUSZANIE dziecka do wkucia tabliczki mnożenia nie jest takim gwałtem?
                              • wkkr To są dwie rózne rzeczy. 09.12.13, 10:16
                                Nauka tabliczki mnożenie nie jest działaniem wbrew naturze.
                • maria421 Re: Bzdura 09.12.13, 11:59
                  Z jednej strony przekonuje mnie Wkkr kiedy pisze ze tylko ktos posiadajacy zenska plec mozgu pragnie sobie odciac siusiaka, z drugiej strony zastanawiam sie nad przypadkami poznej zmiany plci, jak w przypadku pani Grodzkiej.
                  Skoro podniecenie seksualne jest sterowane przez mozg, to znaczy ze kiedy pani Grodzka byla jeszcze panem Grodzkim , jego mozg pozwolil na podniecenie, erekcje, ejakulacje, czego efektem jest dwoje dzieci.

                  Wiec jak to jest z ta plcia mozgu?
                  • jureek Re: Bzdura 09.12.13, 12:51
                    maria421 napisała:

                    > Z jednej strony przekonuje mnie Wkkr kiedy pisze ze tylko ktos posiadajacy zens
                    > ka plec mozgu pragnie sobie odciac siusiaka, z drugiej strony zastanawiam sie n
                    > ad przypadkami poznej zmiany plci, jak w przypadku pani Grodzkiej.
                    > Skoro podniecenie seksualne jest sterowane przez mozg, to znaczy ze kiedy pani
                    > Grodzka byla jeszcze panem Grodzkim , jego mozg pozwolil na podniecenie, erekcj
                    > e, ejakulacje, czego efektem jest dwoje dzieci.

                    Nie słyszałaś o czymś takim jak podniecenie ukierunkowane na własną płeć? To się nazywa homoseksualizm i zdarza się czasem w przyrodzie.
                    Jura
                    • maria421 Re: Bzdura 09.12.13, 13:04
                      jureek napisał:

                      > Nie słyszałaś o czymś takim jak podniecenie ukierunkowane na własną płeć? To si
                      > ę nazywa homoseksualizm i zdarza się czasem w przyrodzie.
                      > Jura

                      Zdaje sie ze nie rozumiesz o co mi chodzi.

                      Chodzi mi o to , jak moze mozg plci zenskiej sterowac meskimi narzadami rozrodczymi.

                      Masz jakies wyjasnienie tego fenomenu?
                      • jureek Re: Bzdura 09.12.13, 13:18
                        maria421 napisała:

                        > Zdaje sie ze nie rozumiesz o co mi chodzi.
                        >
                        > Chodzi mi o to , jak moze mozg plci zenskiej sterowac meskimi narzadami rozrodc
                        > zymi.
                        >
                        > Masz jakies wyjasnienie tego fenomenu?

                        Jak nie ma innych, to z braku laku steruje tymi, co są?
                        Jura
                        • maria421 Re: Bzdura 09.12.13, 16:39
                          jureek napisał:

                          > Jak nie ma innych, to z braku laku steruje tymi, co są?
                          > Jura

                          Ale tez nie zawsze. Sa przypadki kiedy ludzie zmieniaja plec bez ostatecznej operacji chirurgicznej. Niedawno w TV pokazywali faceta ktory urodzil sie jako kobieta i dokonal zmiany plci na meska. Dal sobie amputowac piersi, hormony spowodowaly pojawienie sie zarostu i obnizenie glosu, ale facet mowil ze "na dole" nie bedzie sie operowal, bo to mu jest niepotrzebne.


      • wkkr obejrzyj całoś, 07.12.13, 16:05
        warto.
    • zawszekacperek Re: Gender 07.12.13, 16:51
      Polecam:
      neuromemy.blox.pl/2013/12/Gender-i-pseudonauka.html
      I drobne pytania:

      Czy gender postawi świat na głowie?
      Czego tak na prawdę boją się "uczeni w piśmie" katolicy, skoro rozpętali taką kampanię antygenderową?

      Pozdrawiam
      Kacperek


      wkkr napisał:

      > Na to idą nasze podatki
      >
      > www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=5oGL7njQwrg
      • maria421 Re: Gender 07.12.13, 16:58
        Kacperku, same Gender Studies nie postawia swiata na glowie.
        To Gender Mainstreaming obral sobie za cel postawienie swiata na glowie, a raczej zmiane spoleczenstwa, i to wobec tego kosciol sie buntuje.
        • zawszekacperek Re: Gender 07.12.13, 18:01
          Aha. Rozumiem. Kościół nie chce, żeby społeczeństwo się zmieniało.

          Kiedyś nie chciał, żeby Ziemia krążyła wokół Słońca.

          Kacperek

          maria421 napisała:

          > Kacperku, same Gender Studies nie postawia swiata na glowie.
          > To Gender Mainstreaming obral sobie za cel postawienie swiata na glowie, a racz
          > ej zmiane spoleczenstwa, i to wobec tego kosciol sie buntuje.
          • maria421 Re: Gender 07.12.13, 19:22
            Lieber Kacperek,

            nie wszystko co jest nowe jest postepem, nie kazda zmiana jest na lepsze.

            Do kazdego eksperymentu na ludziach, w imie jakiejkolwiek ideologii, nalezy podchodzic z najwieksza ostroznoscia.

            Slyszales pewnie ze od jakiegos czasu w niemieckich podstawowkach eksperymentuje sie na dzieciach nowa forme nauki pisania. Jest to pisanie ze sluchu. Dzieci pisza jak slysza, jakiekolwiek poprawki sa niepozadane, nie ma zadnych dyktand itp. Efekt jest taki, ze dzieci uczone ta metoda maja ogromne trudnosci z nauczeniem sie poprawnego ortograficznego pisania , co czesto przekresla im szanse w szkolach srednich.
            Jedynym argumentem propagatorow tego systemu jest ze "dyktanda sa przezytkiem z XIX wieku". To, ze na takich "przezytkach" wyrosly bezproblemowo cale pokolenia i ze 10 lat temu 10 latki potrafily poprawnie i wyraznie pisac, a teraz nie, to sie nie liczy. Liczy sie nowosc, postep.

            • zawszekacperek Re: Gender 07.12.13, 20:32
              Primo: gender nie jest ideologią!
              Drugie primo: Żeby ocenić, że coś jest postępem potrzeba czasu.
              Trzecie primo:Nowości i postępu nie zatrzyma żadna siła. Tym bardziej rozpaczliwy jazgot tzw. teologów.

              Kacperek

              maria421 napisała:

              > Lieber Kacperek,
              >
              > nie wszystko co jest nowe jest postepem, nie kazda zmiana jest na lepsze.
              >
              > Do kazdego eksperymentu na ludziach, w imie jakiejkolwiek ideologii, nalezy pod
              > chodzic z najwieksza ostroznoscia.
              >
              > Slyszales pewnie ze od jakiegos czasu w niemieckich podstawowkach eksperymentuj
              > e sie na dzieciach nowa forme nauki pisania. Jest to pisanie ze sluchu. Dzieci
              > pisza jak slysza, jakiekolwiek poprawki sa niepozadane, nie ma zadnych dyktand
              > itp. Efekt jest taki, ze dzieci uczone ta metoda maja ogromne trudnosci z naucz
              > eniem sie poprawnego ortograficznego pisania , co czesto przekresla im szanse w
              > szkolach srednich.
              > Jedynym argumentem propagatorow tego systemu jest ze "dyktanda sa przezytkiem z
              > XIX wieku". To, ze na takich "przezytkach" wyrosly bezproblemowo cale pokoleni
              > a i ze 10 lat temu 10 latki potrafily poprawnie i wyraznie pisac, a teraz nie,
              > to sie nie liczy. Liczy sie nowosc, postep.
              >
              • maria421 Re: Gender 08.12.13, 09:06
                zawszekacperek napisał:

                > Primo: gender nie jest ideologią!

                A co genderowemu mainstreamowi do ideologii brakuje?

                > Drugie primo: Żeby ocenić, że coś jest postępem potrzeba czasu.

                Czyli- mozemy bawic sie w eksperymenty na ludziach, a jak sie okaze ze sie mylilismy, to trudno, nie ma sprawy?

                > Trzecie primo:Nowości i postępu nie zatrzyma żadna siła. Tym bardziej rozpaczli
                > wy jazgot tzw. teologów.

                Powtarzam- nie wszystko co nowe jest postepem pomimo jazgotliwego forsowania nowosci przze tzw. postepowcow.
      • wkkr Oczywiście 07.12.13, 20:44
        można krytykować i podważać, tylko jest jedno ale- trzeba robić to merytorycznie a nie emocjonalnie.
        Przedstaw badania, pomiary oraz eksperymenty potwierdzające hipotezy ideologów gender.
        ===
        Dla mnie koronnym dowodem na to że płeć mózgu jest niepodważalnym kamieniem węgielnym płciowości oraz tego że gender to wprost z płci mózgu wynika są osoby transseksualne które od najmłodszych lat przełamują wszelkie ograniczenia dążąc do osiągnięcia zgodności własnej tożsamości płciowej z gender czyli płcią społeczną. Gdyby tak nie było, to transseksualni chłopcy nie domagali by się sukienek, nie buntowaliby się przeciwko obcinaniu włosów, nie sięgali by po szminkę mamy, nie bawili by się lalkami.
        Przypadek Anny grodzkiej jest żywym dowodem zaprzeczającym tezom głoszonym przez ideologów gender!
        ===
        Nie chodzi o to by zaprzeczać różnicom pomiędzy samicami a samcami. Rzecz w tym by różnice populacyjne nie ograniczały indywidualnych wyborów.
        Jeśli babeczka chce obsługiwać wóz asenizacyjny - niech to robi! Jeśli facet chce profesjonalnie na wybiegu prezentować sukienki - proszę bardzo!

        • maria421 Re: Oczywiście 08.12.13, 09:17
          Wkkr, problem w tym, ze genderowy mainstream propaguje "neutralne" wychowania dzieci.
          • wkkr Re: Oczywiście 08.12.13, 18:24
            maria421 napisała:

            > Wkkr, problem w tym, ze genderowy mainstream propaguje "neutralne" wychowania d
            > zieci.
            ==========
            I to jest tej miary idiotyzm co kolektywizacja wsi przeprowadzona w Rosji Sowieckiej w latach 30stych.
    • maria421 List biskupow 29.12.13, 09:32
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15198013,_Genderyzm_promuje_zasady_calkowicie_sprzeczne_z_rzeczywistoscia__.html#BoxSlotII3img
      przeczytalam troche komentarzy pod artykulem- ZADEN nie odnosi sie do tresci listu.
      Komentujacy idioci znalezli po prostu kolejny temat zeby dac upust swej nienawisci do kosciola.
      • jureek Re: List biskupow 29.12.13, 10:21
        Właśnie wróciłem z mszy, było normalne kazanie, listu nikt nie czytał.
        Podziwiam Cię, że chciało Ci się czytać tyle komentarzy.
        Jura
        • maria421 Re: List biskupow 29.12.13, 10:48
          Nie czytalam wszystkich komentarzy, pierwsza strona wystarczyla.

          Co do samego listu- GW narobila szumu jeszcze przd data jego odczytywania. Z gory bylo wiadomo, ze "postepowcow" nie bedzie obchodzil tekst listu, lecz opinia mainstreamu.
          • jureek Re: List biskupow 31.12.13, 12:20
            maria421 napisała:

            > Nie czytalam wszystkich komentarzy, pierwsza strona wystarczyla.

            No to teraz mnie zaskoczyłaś. Nie sądziłem, że bez przeczytania wszystkich komentarzy pozwolisz sobie na tak kategoryczne stwierdzenie (w dodatku podkreślone wielkimi literami), że żaden z komentarzy nie był na temat listu.
            Jura
        • astra18 Re: List biskupow 29.12.13, 11:04
          jureek napisał:

          " Właśnie wróciłem z mszy, było normalne kazanie, listu nikt nie czytał."

          Sądzisz, że proboszcz Twojej parafii ma inne zdanie w tej kwestii czy po prostu gołąb nie dostarczył listu na czas?:)))
          • jureek Re: List biskupow 31.12.13, 12:33
            astra18 napisała:

            > jureek napisał:
            >
            > " Właśnie wróciłem z mszy, było normalne kazanie, listu nikt nie czytał."
            >
            > Sądzisz, że proboszcz Twojej parafii ma inne zdanie w tej kwestii czy po prostu
            > gołąb nie dostarczył listu na czas?:)))

            Nasza parafia ma dostęp do najnowszych technologii komunikacyjnych, porządek nabożeństw ogłaszany jest w internecie, nie sądzę więc, żeby trzeba było czekać na gołębia z listem. Wystarczyłaby poczta elektroniczna.
            Natomiast co do stanowiska proboszcza. O genderyzmie (czy jak to zwał) proboszcz nie wypowiadał się, prawdopodobnie dlatego, że nie uważa, żeby to w ogóle był jakiś problem wart zabierania głosu. Kazanie było o prawdziwych problemach rodzin - o emigracji zarobkowej, o zostawianiu dzieci pod opieką babć i cioć, o pijaństwie, o starych rodzicach zostawianych samym sobie w wielkich chałupach, którzy ci rodzice pobudowali z myślą o dzieciach, o zanikaniu tradycji wspólnych modlitw, ba nawet wspólnych posiłków w rodzinie. Nasz proboszcz stąpa mocno po ziemi i interesują go realne problemy, a nie wydumane wojenki ideologiczne.
            Jura
            • astra18 Re: List biskupow 31.12.13, 16:27
              jureek napisał:

              "Natomiast co do stanowiska proboszcza. O genderyzmie (czy jak to zwał) proboszc
              > z nie wypowiadał się, prawdopodobnie dlatego, że nie uważa, żeby to w ogóle był
              > jakiś problem wart zabierania głosu"

              Sądzę że to są twoje spostrzeżenia, niekoniecznie mające coś wspólnego z tym co ksiądz myśli o gender.

              " Nasz proboszcz stąpa mocno po
              > ziemi i interesują go realne problemy, a nie wydumane wojenki ideologiczne."


              Do realnych problemów zalicza się też gender, wybór płci wg własnego widzimisię, tylko trzeba to widzieć długofalowo.
      • astra18 Re: List biskupow 29.12.13, 10:46
        maria421 napisała:

        > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15198013,_Genderyzm_promuje_zasady_calkowicie_sprzeczne_z_rzeczywistoscia__.html#BoxSlotII3img
        > przeczytalam troche komentarzy pod artykulem- ZADEN nie odnosi sie do tresci li
        > stu.
        > Komentujacy idioci znalezli po prostu kolejny temat zeby dac upust swej nienawi
        > sci do kosciola.

        A spodziewałaś się czegoś innego na stronach GW dotyczących tematu "kościół"?
        Lemański i Mądel już dla nich passe, więc teraz nowy temat na tapecie.
        • maria421 Re: List biskupow 29.12.13, 11:02
          astra18 napisała:

          > A spodziewałaś się czegoś innego na stronach GW dotyczących tematu "kościół"?
          > Lemański i Mądel już dla nich passe, więc teraz nowy temat na tapecie.

          Naiwnie ciagle wierze , ze ludzie czytaja i oceniaja pismo po jego tresci, a nie wedlug ideoligicznego klucza.
          • zawszekacperek Re: List biskupow 30.12.13, 21:19
            Carissima,

            żeby oceniać pismo po jego treści, to trzeba mieć pewne zaplecze intelektualne. Polscy biskupi dobrze wiedzą, że wierni nie grzeszą tym dobrem i dlatego pozwalają sobie na tego rodzaju hucpy jak ten pożal się Boże (jeśli masz komu) list n/t gender.
            W sumie tych listów powstało chyba aż cztery (wersje long i short oraz wersja autorska bpa Ryczana:)). Do historii przejdą prawdopodobnie jako listy synoptyczne. :) Nie wykluczam, że powstaną również apokryfy. :)
            Cały ten zgiełk o gender w kręgach kościelnych spowodowany jest niczym innym jak potrzebą zdewaluowania problemu pedofilii i spraw majątkowych kościoła w Polsce a nie troską o polską rodzinę.
            Jeśliby biskupom tak na prawdę leżały na sercu sprawy polskiej rodziny, to inaczej musieliby śpiewać. Tak jednak nie jest.

            Kacperek
            P.S.
            A może polscy biskupi uważają, że encyklika JP II Laborem exercens w odniesieniu do Polski już jest nieaktualna? Może z ich punktu siedzenia :) Polska jest już krajem mlekiem i miodem płynącym? I tylko gender jest śmiertelnym zagrożeniem dla polskiego raju katolickiego.
            • astra18 Re: List biskupow 31.12.13, 07:19
              zawszekacperek napisał:

              "Cały ten zgiełk o gender w kręgach kościelnych spowodowany jest niczym i
              > nnym jak potrzebą zdewaluowania problemu pedofilii i spraw majątkowych kościoła
              > w Polsce a nie troską o polską rodzinę."

              Nudzisz człowieku, tak powiedziały w TV jakieś Środy z Nowickimi iSzczukami jakiiś czas temu a ty tu niby newsem lecisz. A tak dbasz o swój intelekt, skąpiąc jego zaplecze u innych czego przykład dajesz na każdym kroku. Niedługo pana Barona przebijesz:)
              Podaj wiarygodne dane statystyczne na temat przestępstw pedofilii w polskich więzieniach ze względu na zawód. I zrób użytek z tego, czym tak wszem i wobec się szczycisz:)


              • fan.club Pedofilia w więzieniach? 31.12.13, 08:34
                Taaaa, ale tylko w takich, w których więzi się dzieci... A może w więzieniach murzynów biją?
                • astra18 Re: Pedofilia w więzieniach? 31.12.13, 09:53
                  fan.club napisał:

                  > Taaaa, ale tylko w takich, w których więzi się dzieci... A może w więzieniach m
                  > urzynów biją?

                  No taaaa, trzeba coś wymyślić żeby odwrócić kota ogonem. Tam gdzie więzione byłyby dzieci same sobie dopuszczałyby się czynów pedofilskich:)
                  • fan.club Odwracam kota niby jeszcze raz... 31.12.13, 12:44
                    i pokornie proszę o link do stosownej statystyki.
                    • astra18 Re: Odwracam kota niby jeszcze raz... 31.12.13, 16:21
                      fan.club napisał:

                      > i pokornie proszę o link do stosownej statystyki.

                      To ja prosiłam o stosowne statystyki, które obrazowałyby tak wielką skalę pedofilów księży, w stosunku do innych zawodów innych pedofilów.
                      • fan.club No ale oprócz obracanego kota... 31.12.13, 17:35
                        wprowadziłaś także do rozmowy pedofilię w więzieniach. I odnośny link by mnie interesował.
                        • astra18 Re: No ale oprócz obracanego kota... 31.12.13, 18:19
                          fan.club napisał:

                          > wprowadziłaś także do rozmowy pedofilię w więzieniach. I odnośny link by mnie i
                          > nteresował.

                          Link odnoszący się do obracanych kotów czy dzieciaków w więzianiach bawiących się w pedofilię?
                          Chyba Waćpan się pogubiłeś w swoich oczekiwaniach:)
                          • fan.club Pogubiłem się w oczekiwaniach? 31.12.13, 18:55
                            Taaa, teraz kiedy to mówisz, też coś czuję, jakieś pogubienie - może nie w oczekiwaniach, ale jednak...
                • wkkr off top 31.12.13, 11:14
                  Czytając dyskusje uświadomiłem sobie siłę propagandy.
                  Media z uporem maniaka bębnią ile to rocznie dzieci jest bity,gwałconych i poniewieranych przez rodziców. I to jet oczywiście prawda.
                  Problem w tym, że nikt jakoś nie interesuje się dramatyczna sytuacja w domach dziecka innych ośrodkach dla dzieci i młodzieży. Skala przemocy jaka się tam odbywa jest przerażająca. Przemoc jest głównie pomiędzy wychowankami ale też ze strony opiekunów. Mało który rodzic potrafi dziecku bardziej dopiec.
                  A wszystko to pod kuratelą państwa.
                  Wiem to bo do szkoły chodziłem z dzieciakami z bidula....
              • zawszekacperek Re: List biskupow 31.12.13, 17:44
                Łał! Post na poziomie gospodyni proboszcza z Tylawy. :)
                Kobieto, co a właściwie kogo Ty bronisz? Mało Tobie przykładów łajdactw, którymi uraczyli nas ostatnio pracownicy Pana Boga, pełniący swą "posługę" rzekomo z powołania.
                Jak znajdziesz trochę czasu to sobie poczytaj.
                I policz przypadki na ... paluszkach. :)

                Kacperek
                • astra18 Re: List biskupow 31.12.13, 18:30
                  zawszekacperek napisał:

                  > Łał! Post na poziomie gospodyni proboszcza z Tylawy. :)
                  > Kobieto, co a właściwie kogo Ty bronisz? Mało Tobie przykładów łajdactw, którym
                  > i uraczyli nas ostatnio pracownicy Pana Boga, pełniący swą "posługę" rzekomo z
                  > powołania.
                  > Jak znajdziesz trochę czasu to sobie poczytaj.
                  > I policz przypadki na ... paluszkach. :)
                  >
                  > Kacperek

                  Łał! Po pierwszym zdaniu widzę do czego potrzebny ci twój wyrafinowany intelekt:)
                  Nie bronię księży pedofilów tylko śmieszy mnie teza o przykrywaniu tego zjawiska rzekomą awanturą o gender. Tak samo jak wyolbrzymianie ilości tych przest epstw w srodowisku księży w stosunku do całej ilości pedofilów. I o tym było w moim poprzednim poście.

    • wkkr gender.. gender... 30.12.13, 12:34
      www.fakt.pl/Przedszkole-dla-dzieci-bez-plci-Szokujace-,artykuly,95713,1.html
    • wkkr genderyzm 31.12.13, 10:36
      bardzo ciekawa wypowiedź
      www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,15204894,O__Zieba__w_debacie_o_gender_uzywa_sie_jezyka_leku.html#BoxSlotII3img
      • astra18 Re: genderyzm 31.12.13, 10:47
        wkkr napisał:

        > bardzo ciekawa wypowiedź
        > www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,15204894,O__Zieba__w_debacie_o_gender_uzywa_sie_jezyka_leku.html#BoxSlotII3img

        Czytając ten przedruk wypowiedzi o.Zięby ( choć wolałabym usłyszeć lub przeczytać oryginał), nie bardzo rozumiem dlaczego ojciec pozbawia możliwości poznawczych przez jedną z grup ludności, tylko ze względu na rejon zamieszkania.

        • wkkr Też mam zastrzeżenia do tego fragmentu 31.12.13, 11:08
          wypowiedzi.
          Moim zdaniem o. Zięba powiela fałszywe stereotypy.
          Najwyraźniej nie zauważył że w ciągu ostatnich 20 lat dokonała się rewolucja informacyjna która w znacznym stopniu zdemokratyzowała dostęp do informacji na poziomie podstawowym.
          • fan.club Niezwłocznie zabronić takich praktyk! 31.12.13, 12:40
            Dopuścić wyłącznie powielanie stereotypów jedynie słusznych.
    • maria421 Re: Gender 02.01.14, 16:00
      Opiniotworcze media juz propaguja gender :

      "A przecież, co tak naprawdę oznacza "bycie prawdziwym chłopcem" czy "prawdziwą dziewczynką"? Może jeśli pozwolimy dzieciom na większą swobodę w definiowaniu tych tożsamości, dowiemy się czegoś, co nam samym, "prawdziwym mężczyznom" i "prawdziwym kobietom" nigdy nie przyszłoby do głowy?"


      www.edziecko.pl/rodzice/1,79361,5809350,Wokol_plci_dziecka__gender__uprzedzenia_i_stereotypy.html#TRCuk
      Czyli, jezeli dobrze rozumiem- nie nalezy dziewczynek wychowywac na kobiety, a chlopcow na mezczyzn.
      Zamiast tego, nalezy wychowac spoleczenstwo zeby NIE wychowywalo dzieci z uwzglednieniem roznicy ich plci biologicznej.


      • astra18 Re: Gender 04.01.14, 10:01
        wyborcza.pl/1,75477,15221740,Zabawki_plciowo_neutralne__Od_tego_roku_tylko_takie.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk
        Teraz kolej na dział: tekstylia.
        Absolutnie zlikwidować działy męskie i żeńskie.!!!:)Pan, który będzie chciał zakupić dla siebie biustonosz nie będzie przy kasie z wypiekami na twarzy mówić że to dla żony:)
        • ja.nusz Re: Gender 04.01.14, 10:19
          astra18 napisała:

          > Absolutnie zlikwidować działy męskie i żeńskie.!!!:)

          Swięte słowa - żeński natychmiast zlikwidować, ale damski bym pozostawił....
    • zawszekacperek Re:Język z innego świata, czyli 04.01.14, 20:24
      odpowiedź na list polskiego Episkopatu o gender.

      Można inaczej? Bez siania poczucia winy, grzechu i szczucia przeciwko bliźnim.

      Kacperek

      wkkr napisał:

      > Na to idą nasze podatki
      >
      > www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=5oGL7njQwrg
      • maria421 Re:Język z innego świata, czyli 04.01.14, 20:35
        zawszekacperek napisał:

        > odpowiedź na list polskiego Episkopatu o gender.
        >
        > Można inaczej? Bez siania poczucia winy, grzechu i szczucia przeciwko bliźnim.
        >
        > Kacperek
        >

        Kacperku, tak Tobie jak i autorowi tekstu radze blizej zapoznac sie z tym, co glosi kosciol katolicki. Chocby ten tekst :

        rodzina.wiara.pl/doc/1164948.Pomoc-i-wspolczucie
        • zawszekacperek Re:Język z innego świata, czyli 04.01.14, 21:58
          Carrisima, za jakie grzechy uraczyłaś Kacperka taką porcją bełkotu i hipokryzji?:)
          Chociażby ten passus:
          Kto ponosi winę za rozwód? Zasadniczo (podkreślę: nie w każdym przypadku) główny ciężar winy spoczywa na osobie składającej pozew. Nie oznacza to jednak, że druga strona jest niewinna lub że – jak w sytuacjach przemocy – nie może ponosić głównej winy. Zasadniczo (znów to ważne słowo) strona pozwana powinna wyrazić sprzeciw.

          Do d... jest doktryna, która sieje w człowieku poczucie winy i grzechu za uczynki niepopełnione.

          Kacperek
          • maria421 Re:Język z innego świata, czyli 05.01.14, 09:17
            Kacperku, zwroc uwage na slowo "zasadniczo".
            • zawszekacperek Re:Język z innego świata, czyli 05.01.14, 11:12
              Termin "zasadniczo" nie implikuje prawdziwości tezy. Dla mnie jest ona nadal bełkotem nawiedzonego fanatyka i fundamentalisty. Dogmatu o sakramentalnym charakterze małżeństwa nie da się obronić tak wątłym argumentem. Tego typu bełkot obala się najlepiej na przykładach.
              Przykład I:
              Małżonek popełnia zbrodnię. Kasuje za to dożywocie. Żona (zupełnie niewinna) składa pozew o rozwód. Pozwany powinien "zasadniczo" wnieść sprzeciw.
              Przykład II
              Małżonek nagle konwertuje na islam (Twoja umiłowana religia :)) i wnosi pozew o rozwód. Bogobojna małżonka, chociaż jest niewinna, powinna "zasadniczo" wnieść sprzeciw.

              Pytam się Ciebie: W imię czego?

              Kacperek
              • maria421 Re:Język z innego świata, czyli 05.01.14, 11:45
                Termin "zasadniczo" nie odnosi sie do przykladow jakie podales, co wynika z fragmentu ktory sam zacytowales.

                Ja osobiscie mam problemy z katolicka nierozerwalnoscia malzenstwa, uwazam ze skoro to sami malzonkowie slubuja sobie "milosc, wiernosc i uczciwosc malzenska oraz ze cie nie opuszcze az do smierci", to sami tez moga sie wzajemnie z tej przysiegi zwolnic.

                • zawszekacperek Re:Język z innego świata, czyli 05.01.14, 12:36
                  Uniwersalizm doktryny podpierającej się "zasadniczo" jest g... warty.

                  Zapominasz, że małżeństwo w doktrynie katolickiej jest sakramentem. A sakrament wg tej doktryny to "niezmywalna pieczęć Boża" na duszy. KK nie operuje pojęciem instytucji rozwodu lecz stosuje tzw. instytucję unieważnienia małżeństwa, która pozwala na powtórne "opieczętowanie" duszy. :)

                  Dla mnie jest to doktrynerski wybieg funkcjonariuszy kk do robienia wody z mózgu maluczkich.
                  Znowu podeprę się przykładem:
                  Kapłaństwo w KK też jest sakramentem. Wyobraźmy sobie, że ksiądz katolicki konwertuje na Twój ukochany islam.:) Biskup natychmiast go suspenduje, co oznacza, że nie może sprawować obowiązków kapłana. Jest jednak mały wyjątek. Wiesz może jaki i do czego się sprowadza?

                  Kacperek

                  maria421 napisała:

                  > Termin "zasadniczo" nie odnosi sie do przykladow jakie podales, co wynika z fra
                  > gmentu ktory sam zacytowales.
                  >
                  > Ja osobiscie mam problemy z katolicka nierozerwalnoscia malzenstwa, uwazam ze s
                  > koro to sami malzonkowie slubuja sobie "milosc, wiernosc i uczciwosc malzenska
                  > oraz ze cie nie opuszcze az do smierci", to sami tez moga sie wzajemnie z tej p
                  > rzysiegi zwolnic.
                  >
                  • maria421 Re:Język z innego świata, czyli 05.01.14, 15:35
                    Kacperku, ksiadz konwertujacy sie na islam porzuca kaplanstwo zanim go biskup suspenduje.

                    Kosciol katolicki uznaje separacje malzonkow, do rozwodow wlasciwie nic miec nie moze bo to nie dzialka prawa kanonicznego lecz cywilnego. Kosciol tylko nie uznaje ponownych zwiazkow osob rozwiedzionych.
                    • zawszekacperek Re:Język z innego świata, czyli 05.01.14, 19:33
                      ad-1
                      Zapoznaj się:
                      pierzchalski.ecclesia.org.pl/index.php?page=10&id=10-01&sz=&pyt=291
                      Suspendowany kapłan może jedynie udzielać rozgrzeszenia in articulo mortis.

                      ad-2
                      Prawo kanoniczne rzeczywiście nie zna instytucji rozwodu sensu stricte. Zna natomiast i stosuje instytucję unieważnienia małżeństwa, która umożliwia ponowne zawarcie małżeństwa sakramentalnego, czyli ponowne "przyłożenie pieczęci sakramentalnej na duszy" nupturienta/nupturientki. :) Nie wiedziałaś o tym?

                      Kacperek
                      • a000000 Re:Język z innego świata, czyli 05.01.14, 20:08
                        zawszekacperek napisał:

                        > Zna natomiast i stosuje instytucję unieważnienia małżeństwa,

                        ?????

                        nie istnieje UNIEWAŻNIENIE. To by oznaczało, że był czas, gdy związek był "ważny".
                        Kościół orzeka nieważność od początku, czyli małżeństwo nie zaistniało z ważnych przyczyn.
                        • ja.nusz Re:Język z innego świata, czyli 05.01.14, 22:26
                          a000000 napisała:

                          > nie istnieje UNIEWAŻNIENIE. To by oznaczało, że był czas, gdy związek był "ważn
                          > y".
                          > Kościół orzeka nieważność od początku, czyli małżeństwo nie zaistniało z ważnyc
                          > h przyczyn.

                          No i co z tego, że nie istnieje?
                          Prawo kanoniczne, jak każde inne prawo na tym ziemskim padole, jest wyposażone w gumowe paragrafy i w zależności od delikwenta, można je rozciągać do granic wytrzymałości.
                          Czy ktoś może tu wytłumaczyć, na jakiej podstawie uznano np. za nieważne od początku małżeństwo księżnej Monaco Karoliny?
                          Osobiście pamiętam tylko, że ona sama nie musiała nic w tym kierunku robić - błogosławieństwo od JPII załatwił tatuś.
      • wkkr To że polscy biskupi 05.01.14, 15:18
        w znacznej części są idiotami, nie oznacza ze genderowcy mają rację.
        • zawszekacperek Re: To że polscy biskupi 05.01.14, 19:37
          Jak możesz tak wyrażać się o "pomazańcach bożych" odpowiedzialnych za nauczanie Kościoła? :)

          Kacperek
          wkkr napisał:

          > w znacznej części są idiotami, nie oznacza ze genderowcy mają rację.
    • maria421 Re: Gender 10.01.14, 09:06
      Polscy biskupi wypowiadajac sie przeciw ideologii gender wzywaja do lamania art. 33 Konstytucji o rownouprawnieniu plci???

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15249415,Niemiecka_prasa__Polscy_biskupi_wzywaja_do_lamania.html?lokale=lodz#BoxWiadTxt
      Przeciez ten artykul 33 mowiacy:

      Kobieta i mężczyzna w Rzeczypospolitej Polskiej mają równe prawa w życiu rodzinnym, politycznym, społecznym i gospodarczym.

      Kobieta i mężczyzna mają w szczególności równe prawo do kształcenia, zatrudnienia i awansów, do jednakowego wynagradzania za pracę jednakowej wartości, do zabezpieczenia społecznego oraz do zajmowania stanowisk, pełnienia funkcji oraz uzyskiwania godności publicznych i odznaczeń.


      istnieje w naszej Konstytucji od LAT i biskupi nigdy, przenigdy przeciw niemu nie protestowali, ani tez nie nawolywali do jego lamania.

      Ale teraz wychodzi na to, ze kto jest przeciw ideologii gender, ten jest przeciw rownouprawnieniu plci...

      OBLED!
      • a000000 Re: Gender 10.01.14, 09:48
        - Dlatego Episkopat Polski odrzuca też Europejską Konwencję o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej

        a dlaczego odrzuca? czyż nie dlatego, że przy pomocy szczytnych haseł o równouprawnieniu pewne lewackie kręgi chcą wpuścić konia trojańskiego?

        Przypominam sobie jak niechętny prezydentowi Kaczyńskiemu parlament uchwalił nową paskudną ustawę o mediach, jednocześnie wpisując punkt o "propagowaniu wartości chrześcijańskich". Prezydent ustawy nie podpisał, nie dał się wpuścić w maliny. Czy to oznacza, że prezydent wystąpił przeciw wartościom?

        Pedalskie lobby realizuje konsekwentnie swoje ideologie.. Metoda sprawdzona... parada równości w zapisie ma między innymi sprzeciw wobec dyskryminacji niepełnosprawnych.... któż się ośmieli być przeciw! Realizują SWOJE wykorzystując marny los niepełnosprawnych... ohyda.

        > Ale teraz wychodzi na to, ze kto jest przeciw ideologii gender, ten jest przeci
        > w rownouprawnieniu plci...

        czas najwyższy dać temu wariactwu odpór... Płeć jest tylko jedna: GENETYCZNA. Wszelkie inne odczucia to odchyłki od normy. Koniec kropka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka