ja.nusz 08.03.14, 11:03 ...badylarze zbijali na tym fortuny dnia 8. marca. No i był jeszcze piękny Edziu. Pomimo wszystko - wszyskim Paniom i Panienkom po goździku. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
maria421 Re: W PRL-u... 08.03.14, 11:19 Dzieki, Janusz :-) O Dniu Kobiet przypomnial mi dzisiaj telefonicznie moj brat :-) Odpowiedz Link
ja.nusz Re: W PRL-u... 08.03.14, 19:48 annajustyna napisała: > Chyba po tulipanie? Serdeczne dzieki! Nawet naręcze róż, ale w PRL-u klasykiem były goździki z asparagusem zawinięte w celofan - zawsze nieparzysta ilość. 8 marca z wieczora widywało się na ulicach zawianych facetów ze zmaltretowanym goździkiem, który miał udobruchać swoją, za nieco spóźniony powrót z fabryki. Pragnę zaznaczyć, że nie mówię z własnego doświadczenia - maltretowałem gerbery:) PS. Dziwi mnie trochę, że w dzisiejszych czasach w Polsce kwiaty są droższe niż w Niemczech - chyba dlatego, że mają dalej do Holandii czy innej Kolumbii. Czyżby polscy badylarze wyginęli? Odpowiedz Link