swiatlo
15.08.16, 19:50
No więc Olimpiada oczami NBC Sports. Żona w Polsce, mnóstwo czasu na całonocne oglądanie.
Skończyło się moje ulubione pływanie. Polacy tragedia. Jak zresztą wszedzie indziej.
Tak więc kibicuję Amerykanom i Kanadyjczykom.
Phelps - fenomenalny. Generalnie nie lubię gościa, ale muszę przyznać że jest legendą.
Mój ulubiony wyścig - 200m grzbietem kobiet. Węgierka Hoszu prowadziła przez cały dystans, aby przegrać na ostatnich centymetrach gdzie Amerykanka Dirado desperacko zanurkowała do ściany. Maya Dirada - prześliczna i przeurocza dziewczyna. Ma 22 lat i jest to jej pierwsza i ostatnia olimpiada. Rzuca pływanie aby zostać busisness-woman. Maya, proszę, nie odchodź! Zostań!
100m żabą kobiet - jędza Lily King pokazuje brak klasy przeciwko Rosjance Jefimowej. Straszna suka z tej Lily. Życzę jej jak najgorzej. I szpetna jak noc.
Simone Manuel - razem pierwsze miejsce na 100m dowolnym z Kanadyjką Penny Oleksiak. I co prasa na ten temat? Że o rany pierwsza czarnoskóra złota medalistka w pływaniu. Ani słowa o Penny Oleksiak, bo przecież biała. Wszystko o Simone! I sama nawet Simone podtrzymuje to kurestwo mówiąc w wywiadach na temat Black Lives Matter. Straciłem cały do niej szacunek. Sami czarni nie chcą chyba końca rasizmu. Sami go sztucznie podtrzymują. Czy nie można powiedzieć: normalna dziewczyna wygrała złoto? I podzielić równo uwagę z drugą zwycieżczynia? Nie, trzeba pierdolić o Black Power. Nie ma to jak podtrzymywać rasizm!
A ta Penny Oleksiak to przefajna dziewczyna. Chyba z polskimi korzeniami.
No i niesamowita Katie Ledecky. Takiej dominacji jeszcze w pływaniu nie było. Ona już prawie może się ścigać z facetami. Myślałem wpierw że coś ma z Polski, ale nie. Jej dziadek to Czech, więc Ledecky to z czeskiego.
Będzie więcej potem...