maria421
20.08.20, 11:07
Znalazlam ten wpis Azerki na watku o kamiennych figurach, ale temat zasluguje na ososbny watek.
Azerka napisala, z czym sie zgadzam :
Jeśli cenzura wchodzi na uczelnie, to mamy koniec wolności. Żeby za powiedzenie swojej opinii o jakimś zjawisku profesor był dyscyplinarnie szykanowany???? to jest koniec świata. Zamordyzm.
No i koniec niezależnych badań naukowych.... A przecież uczelnie powstały po to, aby nauka się przebiła pośród legend , chciejstwa i głupoty.... Nauka gwarantowała rozwój, postęp i prawdę o otaczającym nas świecie (np że ziemia wcale nie jest płaska, droga Mario!!) ... a dziś uczelnia tłumi prawdę a preferuje politpoprawne kłamstwa.
I w większości nie uczy wolnego myślenia, tylko wręcza papierki ukończenia, po opłaceniu czesnego...
Nauka rozwija sie przez scieranie sie roznych koncepcji, teorii, pogladow, przez kwestionowanie , podwazanie, dociekanie, spory. Bez tego nie ma postepu.
Tymczasem mamy sytuacje w ktorej pewne tematy staly sie niepodwazalnymi dogmatami a kazdy kto probuje je kwestionowac nie jest uwazany za postepowca, lecz za wroga postepu, za dysydenta.