Dodaj do ulubionych

12 Michałkowa

26.09.07, 14:26
Obejrzałem wczoraj i tak kilkoma myślami chciałem się podzielić.
1.Na seansie było mało osób, z 10. Natomiast obok grali "Obitel
zła", na który waliły tłumy. Dlaczego Rosjanie nie chcą oglądać
Michałkowa? Czy dlatego, że nie lubią trudnych tematów, ich właśnie
dotyczących?
2.Wydaje mi się, że film został zrobiony na rynek zagraniczny.
Pokazuje obecną Rosję, ale tak jakby opowiadano o niej właśnie komuś
zzewnątrz.
3.Moim zdaniem, przypisywanie przez Michałkowa rzeczywistej winy
Czeczeńcom, którzy zabili z, właściwie tradycyjnej i nieuchronnej,
zemsty, ma na celu potwierdzenie wersji Kremla zabójstwa
Politkowskiej przez Czeczeńców. A ze względu na zbliżające się
wybory, robi się niesmacznie.
4.Michałkow porusza wiele odwiecznych tematów - wojny, miłości
ojcowskiej, stosunku kobieta i mężczyzna. Ale czy mówi coś nowego?
Ja nic nie znalazłem. Podobnie jak w "Utomlionnych sołncem" nie
znalazłem żadnej nowej jakości, dotyczącej sztuki rozliczeniowej.
5.Niektóre postaci były naciągane, np.budowniczy, mediamagnat albo
clown. Właściwie ich zachowanie miało bardziej na celu pokazanie
wspaniałej gry aktorskiej, do której nie mam zastrzeżeń.
Ale film ogólnie polecam, na pewno wielu sie spodobało, mnie z
resztą częściowo również. Ja trochę jestem uprzedzony do Michałkowa,
ze względu na jego bliskie kontakty z władzą.
A mnie męczy cały czas przyspiewka Kazika "artysta głodny jest
bardziej płodny".
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka