krzycho88
16.11.04, 19:23
Jesienna szarość
Mamy teraz okres szarości
Zieleń już rzadko na widoku gości
Niebo się smutne popielate
Długa będzie tęsknota za radosnym latem
Posmutniały też kościańskie kanały
Świat nad nimi zrobił się taki pusty mały
Drzewa w wodzie liście pogubiły
Wyglądają tak jakby swe lato z siebie zmyły
Smutne są także kościoły
Bo z czego się cieszyć mają
Jak tu ludzie przynoszą smutki
Które co dzień mają
W modlitwie do Swego Boga
Każdy prosi
By odeszła od niego bieda
Którą co dzień znosi
Modli się także by mógł pracować
Aby swoją rodzinę od głodu zachować
Przecież nie za te odnowione ołtarze
Życie ich tak srodze karze
Nie to brak w tym mieście jedności
Jest przyczyną utraty w tym mieście radości
To tu przy poklasku władzy, wbrew szarej ludności
Wyrzucono w obce ręce przemysłowe wartości
Kto tym ludziom da pracę
Przywróci zgodę w rodzinie
Kiedy to miasto znów z przemysłu zasłynie?
Na usta cisną się smutne pytania
Nie żądaj jednak odpowiedzi od swego Świętego Pana
Tą biedę stworzyli ludzie
Którzy mówią że żyją w politykierskim trudzie
Dla nich są ważne ich własne kieszenie
A nie Twoje człowieku prosty wielkie zmartwienie
Cóż robić ?
Słuszne pytanie
Niech prawdziwa sprawiedliwość w tym kraju najszybciej się stanie
88