15.06.07, 04:13

Co to było - manufaktura

Dobrze by było
I tak zapewne jest
By wszystkim było miło
Przez już zatwierdzony test

Tyle tych pokoleń
Brało w nim udział
Co na łamach szkoleń
Uwierzyć że to morał

I tak wiara przenosi góry
Co autentyczne jest
Niewątpliwe to są fakty
Jakoby to był chrzest

Że niebo to dobre miejsce
Ekspansję tam wskazują
To bezmyślne poszycie
Ciekawi odkrywają

Dokąd to prowadzi mózg
Ten który niema pamięci
Z realizacją jego trosk
Sugerując dobre chęci

Taka powaga świata
Nadzieję tą potrzebuje
Żeby bezmyślna poświata
Odsłaniała swą głębię

I tak, to z czym przystaje
Bez wiedzy o duchowości
Program się modeluje
W ciekawej pomyślności

Stoicyzm tu niema miejsca
Wspierając się o miłość
Jako przez człowieka przejścia
Co to właściwie serdeczność

Takie fakty jest widać
Trzeba się trzymać steru
I podstawę słowa odmieniać
Wynieść się z kart papieru
.......................
.......................
.......................
Czyniąc Sobie ją poddaną

Chciałbym o lotach kosmicznych
O mieście na księżycu
Bez grawitacji selektywnych
I nie podlegających słońcu

I dziwić się nie trzeba
Że kiedyś czczono bogów
Gdyż to krążenie obiega
Co do wiary światowidów
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka