Dodaj do ulubionych

Łańcuszki

04.04.05, 13:43
Zapewne dostalisci wiadomosc GG albo moze sms'y zwiazane z ostatnimi
wydarzeniami. Przyznam, ze mam dosc ambiwalentne podejscie do tego typu
akcji. Z jednej strony rozumiem, ze byc moze zaspokojana jest jakas potrzeba
wspoldzielenia sie, ale z drugiej strony sa takie osoby ktore bez zadnych
ponaglen/przypomnien w ciszy przezywaja zal, tesknote. Taki lancuszek zle mi
sie kojarzy. Wczoraj ktos obcy podeslal mi wiadomosci na gg, a od znajomych
dostalem sms'y (rozeslij do 3 osob). Poniewaz wiem ze znane mi osoby zrobily
to w dobrej wierze to nie dochodzilem "po co? dlaczego". Ale tak sie
zastanawiam - sa przeciez jacys pomyslodawcy i jaki jest ich cel? Sugerowanie
liczby wiadomosci do rozeslania itd., lekko natarczywy ton... hmmm... komu ma
to sluzyc... W moim odczuciu, duzo bardziej wartosciowa jest wlasna zaduma
niz "pouczanie" innych...
Obserwuj wątek
    • roman_j Re: Łańcuszki 04.04.05, 13:55
      Ja zwykle takie łańcuszki po prostu przerywam. Nie wnikam i nie dochodzę, kto i
      po co. Mnie to w każdym razie nic nie kosztuję, a przecież nie moją sprawą jest,
      na co ludzie wydają swoje pieniądze. :-))
    • hiubi Re: Łańcuszki 05.04.05, 00:17
      > dostalem sms'y (rozeslij do 3 osob).

      to chyba z przyzwyczajenia z maili jakie krążą po necie, tam zwykle jest coś w stylu, że jak nie wyślesz do 10 osób to Cię spotka cos złego, dobrze, że przynajmniej tutaj nic takiego Ci nie pisali
      • ernest_pinch wszyscy widzieli, a ten nie widzial 05.04.05, 00:25
        hiubi napisał:

        > to chyba z przyzwyczajenia z maili jakie krążą po necie, tam zwykle jest coś
        w stylu, że jak nie wyślesz do 10 osób to Cię spotka cos złego, dobrze, że
        > przynajmniej tutaj nic takiego Ci nie pisali

        Na szczescie te "klątwy" nie działają :) Sprawdziłem na własnej skórze, zawsze
        zrywając łancuszki z zaklęciem. Ufam w Boską Opatrzność. :)
        A tak na marginesie; pewien ksiadz opowiedzial kiedys, jak ludzie bodajze pod
        Nowym Dworem okrzykneli cud. A ze ow ksiadz byl wtedy klerykiem, ze zwyklej
        ciekawosci pojechal zobaczyc. Wracajac z tego miejsca rzekl do swego
        kolegi: "nic tam nie widzialem...".
        W tym momencie siedzaca przed nim kobitka odwrocila sie i
        zagrzmiala: "...WSZYSCY WIDZIELI, A TEN NIE WIDZIAL!!! JUŻ PRZEPOWIEDNIE
        PISAŁY, ŻE KSIĘŻA OD WIARY ODCHODZIĆ BĘDĄ..."...
        ech...
        • zenobius1 Re: wszyscy widzieli, a ten nie widzial 05.04.05, 20:13
          także sprawdzałem. I zyję nadal, a moi najbliżsi także czują się dobrze.
          Przerywam wszystkie łańcuszki i w dodatku proszę nadawców o przeczytanie
          www.ceti.pl/~gralinski/chains/index.html. Polecam ciekawe.
          I chyba nie mam wielu "przyjaciół" (fakt, że GG to używam od święta) bo dopiero
          dzisiaj dostałem pierwszy łańcuszek.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka