Dodaj do ulubionych

Dlasze studia

15.07.03, 00:00
Powazny temat dla odmiany.
Co sadzicie o dalszym doksztalcaniu sie po studiach. Ile fakultetow mozna robic? ;-) Znam kilka osob co pokonczylo rozne studia wieczorowe podyplomowe np. we Wlodku lub innych prywatnych uczelniach. Jakos nie zauwazylem, aby wiedzieli cokolwiek wiecej. Uczenie sie dla papierka mnie nie interesuje z kolei z czasem na powazne studiowanie tez jest u mnie kiepsko. Zastanawialem sie nad doktoratem, ale tu tez trzeba troszke czasu :-(
Poza tym czasem mi sie wydaje, ze nawet na zaocznych studiach jak czlowiek chce to cos sie nauczy.
Co Wy na to??
Obserwuj wątek
    • mortuus Re: Dlasze studia 15.07.03, 00:31
      Narazie jestem na początku mojej kariery studenckiej, bo od października
      startuje na I roku. Mimo tego, już wiem, że moja edukacja nie skończy się tylko
      na kierunku dziennikarstwo. Bardzo poważnie myślę nad studiami równoległymi na
      SGHu,ale tylko 2 ludzie z wydziału tak mogą. Obawiam się, że będzie trzeba
      napisać examiny. W grę wchodzą jeszcze stosunkię miezynarodowe, lub zarządzanie
      (UW of kors). Podyplomowe - hmmm... interesują mnie, ale w Nowej Zelandii, albo
      Australii (nie żaruję, chciałbym tam studiować).
    • roman_j Re: Dlasze studia 15.07.03, 08:06
      hiubi napisał:

      > Powazny temat dla odmiany.

      I bardzo dobrze. :-))
      Ja na kwestię zdobywania wiedzy patrzę (od niedawna) pragmatycznie. Oczywiście
      dalsza nauka dla kolejnego papierka nie ma sensu, bo dziś sam papierek to za
      mało. Trzeba mieć wiedzę. Kończenie kolejnych fakultetów powinno służyć
      zwiększeniu szans na znalezienie pracy i ma, wedlug mnie, sens w przypadku
      wchodzenia na rynek pracy. Ty, Hiubi, masz już posadę, a Twoje wykształcenie
      jest na tyle przyszłościowe, że myślę, iz nie musisz myśleć o zdobywaniu
      kolejnych zawodów. Co nie znaczy, że nie warto się doksztalcać. Ja kiedyś
      chciałem zdobywać wiedzę dla samej wiedzy, ale ostatnio zmieniłem nieco
      podejście, bo za wiedzę dzisiaj trzeba płacić. Uczenie się trzeba zatem
      traktować jako inwestycję. Studia kosztują, więc trzeba się zastanowić, czy
      wydatek się zwróci. Patrząc z tego punktu widzenia zrezygnowałem już z kilku
      pomysłów, bo nie jestem tak nadziany, żeby studiować hobbystycznie. Choć nie
      wykluczam, że kiedyś skończę jakieś studia dla samej przyjemności (może
      filozofia, może socjologia). :-))
      Ale się rozpisałem. To teraz krótko o dwóch sprawach. Studia zaoczne wcale nie
      muszą być dużo gorsze od dziennych. Co prawda na tych studiach jest mniej
      godzin nauki, ale to się zmienia. Na przykład na Politechnice ma nastąpić
      zmiana systemu z 8 zjazdów w semestrze na 10. Dzięki temu będzie można
      przekazać więcej wiedzy.
      A jeśli chodzi o doktorat, to myślę, że warto go zrobić. Tu nie ma jakichś
      limitów czasowych, i, o ile nie wybierzesz się na dzienne studia doktoranckie
      (bo po co), nie powinno zajmować Ci to zbyt wiele czasu. Przynajmniej na
      początku, bo oczywiście trzeba napisać pracę, przedtem zapoznać się z
      literaturą tematu, podszkolić język, zdać egzaminy, itd. Ale moim zdaniem
      udałoby Ci sie połączyć to z pracą. Spróbuj. Na FR jest już dwóch doktorów, a
      trzech kolejnych w drodze (o tylu wiem). Możesz być kolejnym. Jak tak dalej
      pójdzie, to będzie można przemianować Forum Romanum na Forum Doktorum. ;-)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka