roman_j
14.11.03, 11:28
Ten temat doskonale nadaje się do wątku "Poszukiwacze absurdów", ale znów
absurdalność sytuacji jest tak porażająca, że temat zasługuje na osobny
wątek. Zastanawiam się, kto wpadł na genialny pomysł zorganizowania protestu
taksówkarzy w Płocku. Wiadomo z góry, że protest w naszym mieście nie pomoże
taksówkarzom niczego wywalczyć, bo nie ma u nas żadnych adresatów tego
protestu. Za to sami kierowcy taksówek mają u nas już fatalną opinię i
wczorajszym protestem strzelili sobie kolejnego samobójczego gola. Udowodnili
bowiem, że: a) dobrze im się powodzi, skoro stać ich na 4 godziny
bezproduktywnej jazdy po mieście, b) jest ich zdecydowanie zbyt wielu, skoro
500 na 700 kierowców taksówek z braku lepszego zajęcia snuło się po mieście
utrudniając ruch, c) mają w nosie swoich klientów, skoro na 4 godziny
zablokowali miasto i nie wozili pasażerów, mimo że z góry było wiadomo, że
ten protest nie da żadnych efektów.
Liczę na to, że ministerstwo nie ugnie się i wprowadzi kasy fiskalne, co
wyeliminuje przerosty zatrudnienia w tej branży i, mam nadzieję, spowoduje,
że pozostali taksówkarze będą mieli tyle pracy, że nie będą mieli czasu i
ochoty na paraliżowanie miasta. A lenie, krętacze i mąciwody spośród nich
będą musieli sobie poszukać innego zajęcia, co tej profesji wyjdzie tylko na
dobre. :-))