albertx
06.02.03, 18:31
no to dzwoni M i mówi,że w ściane głową bo się nie może wtopić to ja
mówię,że od tego to mikrourazy i cierpienie i choroba czasami.to ona ,że
zawsze bedzie inna i że twarz ma skażoną.....metafizyką to ja oooo!to ja to
ćwicz a po długich ćwiczeniach wyćwiczysz sobie mięśnie twarzy i metafiza
zniknie to ona błeeeeeeeeee,że ftedy to wogole dno.chm.To ja oblej sie
chemią prosyo z Paryża na primier channel 5 czy coś i do ludu wyjdż obwocha
sie zachwyci może?to ona,że palce ma poszarpane bo boi sie w ciemnosci.to ja
na to po chamsku ze ma za duże uszy i słyszy każdy szelest i doprowadza to
do małych obłędów.to ona że to normalnie prawda nooo rozumiem to doskonale
tez czasem tak mam,ale tylko czasem.no to koniec fazy łan.