Dodaj do ulubionych

RONSON-PEGAZ

    • Gość: HSN Rower IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.05, 08:43
      Wyrzucając śmiecie zauważyłem, że ktoś z szanownych sąsiadów stał się
      posiadaczem nowego Gianta Terrago. Gratuluje dobrego zakupu!
      Kiedy spotykamy się na jakiejś wycieczce rowerowej? Najbliższa okazja już w
      piątek na warszawskiej masie krytycznej. Zapraszam serdecznie posiadacza nowego
      bike'a i wszystkich innych w najbliższy piątek o 18 na starówkę pod kolumnę
      Z3W. Jeśli jeszcze nie byliście na Masie, to gwarantuję niezapomniane
      przeżycia. Przejedziemy razem (pewnie ok.2000 rowerzystów) 20-30 km wolnym
      tempem (spokojnie, każdy da radę).
      Szczegóły na www.masa.w.pl

      Zapraszam i pozdrawiam
    • Gość: HSN Sensacyjne wydarzenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.05, 11:28
      Wczoraj ok. 17 złapała mnie w centrum potężna burza i ulewa. Zjawisko było
      spektakularne i bardzo mi się podobało, pomimo tego, że byłem na rowerze i
      zlało mnie okropnie.
      Podobno nad Pegazem też szalała burza i dokonałą jakichś zniszczeń. W każdym
      razie potłukło się chyba jakieś szkło, podobno piorun uderzył w budowę i była
      straż pożarna. Znacie szczegóły?
      • violetta22 Re: Sensacyjne wydarzenia 29.07.05, 11:50
        Jeśli chodzi o straż pożarna to nie było jej a'propo potłuczonej szyby,
        nad moją sypialnia pomiedzy piętrem 6 i 7 prawdopodobnie od uderzenia pioruna
        powstała dziura i popekała szyba
        to spowodowało, ze woda strumieniem lała sie po moim oknie do wewnątrz
        mieszkania ......

        mam nadzieje, że ten element zostanie szybko wymieniony zanim pojawią się
        kolejne deszcze.....



        Gość portalu: HSN napisał(a):

        > Wczoraj ok. 17 złapała mnie w centrum potężna burza i ulewa. Zjawisko było
        > spektakularne i bardzo mi się podobało, pomimo tego, że byłem na rowerze i
        > zlało mnie okropnie.
        > Podobno nad Pegazem też szalała burza i dokonałą jakichś zniszczeń. W każdym
        > razie potłukło się chyba jakieś szkło, podobno piorun uderzył w budowę i była
        > straż pożarna. Znacie szczegóły?
        • Gość: Marcin Re: Sensacyjne wydarzenia IP: *.gts.pl 29.07.05, 12:25
          yyyy, jak to piorun rozwalil komus okno w sypialni ?
          to chyba nie najlepiej swiadczy o tym budynku.
          • Gość: vdcmike Re: Sensacyjne wydarzenia IP: 217.96.70.* 29.07.05, 13:02
            gdyby piorun uderzyl w budynek na pewno nie skonczyloby sie na stluczonej
            szybie (pewnie czesc z nas mialaby do wymiany troche sprzetu elektronicznego)
            • violetta22 Re: Sensacyjne wydarzenia 29.07.05, 13:24
              w takim razie nie wiem, co mogłoby wybić otwór wielkości pięści w takiej szybie,
              z tego co mówiono mi w biurze sprzedaży, te szyby moga pękac od wyjątkowo
              silnego uderzenia, nie powinny natomiast się kruszyć i wypadać.






              Gość portalu: vdcmike napisał(a):

              > gdyby piorun uderzyl w budynek na pewno nie skonczyloby sie na stluczonej
              > szybie (pewnie czesc z nas mialaby do wymiany troche sprzetu elektronicznego)
              • Gość: vdcmike Re: Sensacyjne wydarzenia IP: 217.96.70.* 29.07.05, 13:32
                jesli byloby to uderzenie pioruna oznaczaloby to, ze pegaz nie ma instalalacji
                odgramiajacej (piorunochronow) a zatem nie powinien byc dopuszczony do
                zasiedlania
                • violetta22 Re: Sensacyjne wydarzenia 29.07.05, 13:35
                  Dla mnie najważniejsze teraz jest to aby wymienili ten element zanim znów
                  zacznie padać.



                  Gość portalu: vdcmike napisał(a):

                  > jesli byloby to uderzenie pioruna oznaczaloby to, ze pegaz nie ma
                  instalalacji
                  > odgramiajacej (piorunochronow) a zatem nie powinien byc dopuszczony do
                  > zasiedlania
              • crusader73 Re: Sensacyjne wydarzenia 29.07.05, 13:38
                A ja obstawiam, że podczas wichury COŚ (np. gałąź) uderzyła w szybę. Wydaje mi
                się to bardziej prawdopodobne niż piorun. Ale mniejsza z tym.
                Nie fajna sprawa biorąc pod uwagę że prognozy pogody zapowiadają przelotne
                deszcze... Ciekawe jak szybko wymienią tą szybę?
                • Gość: vdcmike Re: Sensacyjne wydarzenia IP: *.cbr.tp.pl 29.07.05, 13:41
                  Pewnie beda ja wymieniac tyle co naprawiac furtke :(, przypomnialem sobie, ze
                  wczoraj spadl tez spory grad, moze jakis wyjatkowo duzy kawalek lodu rozbil
                  szybe
              • Gość: Marcin Re: Sensacyjne wydarzenia IP: *.gts.pl 29.07.05, 13:45
                Jaka szyba ma prawo z zalozenia pekac bo mnie to bardzo zaciekawilo - w oknie,
                jakis daszek ?
                Bo w piorun tez mi sie nie chce wierzyc i najprawdopodbniej to od gradu bo
                przynajmniej dwa przystanki od Pegaza waliil niezly.
                Wiec jesli jakas szyba moze z zalozenia ma pekac od gradu to nie jest chyba
                zbyt fajnie.
                • Gość: vdcmike Re: Sensacyjne wydarzenia IP: 217.96.70.* 29.07.05, 14:10
                  z wczesniejszego opisu sadze, ze chodzi o ta mleczna szybe klejona w
                  balustradach balkonow/okien
                  • violetta22 Re: Sensacyjne wydarzenia 29.07.05, 14:30
                    Panowie,
                    po pierwsze w okolicy Pegaza nie padał grad ( byłam w czasie burzy w domu)
                    po drugie nie latały równiez gałęzie na wysokości 7 piętra
                    po trzecie w trakcie wykańczania mieszkania nieumyślnie zrobiłam próbę
                    wytrzymałości szyby i się nie zbiła ani nie pękła ( drewniana szafka
                    przewracając się uderzyła rogiem w szybę - ta pozostała cała i byłam wtedy pod
                    wrażeniem wytrzymałości tych szyb)


                    Rozbita szyba znajduje się pomiędzy 6 a siódmym piętrem
                    zaraz nad moim oknem
                    Jest to część łącząca moj sufit a podłogę mieszkania na 7 pietrze.

                    ( mówie o szklanej ścianie budynku, która znajduje sie nad brama)


                    Gość portalu: vdcmike napisał(a):

                    > z wczesniejszego opisu sadze, ze chodzi o ta mleczna szybe klejona w
                    > balustradach balkonow/okien
                    • Gość: Marcin Re: Sensacyjne wydarzenia IP: *.gts.pl 29.07.05, 14:49
                      Element pianki ktory oderwal sie od startujacego wahadlowca tez raczej nalezy
                      wykluczyc ;-)
                      W tym miejscu to rzeczywiscie w takim razie trudno o dzialanie czlowieka. Ja
                      stawiam jednak na zblakaca bryle lodowa lub na ptaka ktory sie wbil dziobem
                      uciekajac w czasie burzy.
                      A mnie zainteresowaly te ekshbicjonistyczne sypialnie ;-) (bez urazy, bardzo mi
                      sie to podoba) ,czy przy deszczu i nie peknietej szybie nie ma problemu
                      wlewania sie wody do pomieszczenia ? Jak okno uchylone, woda nie splywa po
                      scianie do szybach z gory do wewnatrz ?
                      Bo ja tam nie widze zadnego wglebienia/zadaszenia ktore by przed tym chronilo.
                      • Gość: HSN Re: Sensacyjne wydarzenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.05, 15:10
                        U mnie, pomimo uchylenia, nic się do środka nie wlewa :)
                        • Gość: Sezon Wyscigowy wyscigi - kolejna odslona IP: *.chello.pl 29.07.05, 16:46
                          Ktos juz podawal te strone jako zrodlo informacji o aktualnej sytuacji
                          Wyscigow. Jest nowy artykul www.finisz.pl/index.php?view=text&menu=6&item=20&
                          txt=521 Pozdrawiam Sasiadow!
                        • Gość: BAJ Re: Sensacyjne wydarzenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 22:00
                          My mamy inna teorię. Z balkonu naszego mieszkania na siódmym piętrze widzimy
                          niewykończony dach biurowca. Leżą na nim różne elementy budowlane (deski,
                          płyty, itp.). Ponieważ dach znajduje się na wysokości szóstego piętra, silny
                          wiatr z łatwością mógł porwać jakiś element i uderzyć nim o elewację Pegaza (do
                          pokonania 15-20 metrów w poziomie).
                          • metaxa101 Re: Sensacyjne wydarzenia 29.07.05, 23:45
                            Podobno w czasie burzy na wysokości 6 - 7 piętra widziano UFO...
      • Gość: vdcmike zaklady IP: *.cbr.tp.pl 29.07.05, 16:47
        Kiedys organizowalem zaklady ile kosztowal dawny ogranicznik furtki... teraz
        obstawiamy ile potrwa jeszcze naprawa zamka elektromagnetycznego ;); wymiana
        uszkodzonej w czasie burzy szyby oraz naprawa slupa przed brama. Poandto ile to
        NAS bedzie kosztowalo ? ;) Przyjme rowniez zaklady co w nastepnej kolejnosci
        ulegnie "samoistnemu" uszkodzeniu. Co jakis czas widze "fachowcow" grzebiacych
        w pionach z kablami na klatkach... ktorzy notorycznie usuwaja wate szklana,
        ktora mmiala izolowac termicznie i akustycznie oglosy pochadzace z rur...
        stawiam wiec, ze to bedzie cos z kablami ;) Ciekaw jestem czy administracja
        orientuje sie wogole, kto i w jakich godzinach np. z Aster przebywa na budynku
        i co aktualnie PSUJA ??? Co tym razem przestanie dzialac (podobno uszkodzenie
        furtki to ich sprawa - tak przynajmniej tweierdzi p. Podwysocka). Zapomnialem
        sie zapytac ile do kasy wspolnoty doklada Aster i TP za mozliwosc wykorzystania
        czesci wspolnych budynku (wg. nowego prawa telekomunikacyjnego sami mozemy
        ustalic stawki) jak ktos bedzie dzwonil z awantura to prosze aby sie zapytal w
        moim imieniu (ja juz nie bede dzwonil... ale sie chyba przejade w przyszlym
        tyg... i wspolczuje zarowno p. Podwysockiej jak i prezesowi zarzadu tejrze
        nieslawnej firmy).
        • Gość: HSN Re: zaklady IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.05, 18:21
          Vdcmike, nasz blokowy bukmacherze, a rozliczyłeś się z poprzednich zakadów?
          ;-)))
          • Gość: paulina Re: zaklady IP: *.aster.pl 29.07.05, 20:54
            no wlasnie! :)
            • Gość: vdcmike Re: zaklady IP: *.cbr.tp.pl 31.07.05, 20:38
              Paulina: nie bralas udzialu w poprzednich zakladach! nie przytakuj wiec prosze.
              • Gość: paulina Re: zaklady IP: *.aster.pl 31.07.05, 21:07
                Ale czytalam
          • Gość: vdcmike Re: zaklady IP: *.cbr.tp.pl 31.07.05, 20:36
            HSN: przeciez nic nie obstawiles ;) (forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
            f=106&w=11759877&a=22957956)
        • violetta22 Re: zaklady 01.08.05, 13:31
          to juz przestaje być zabawne,
          zwłaszcza dla mnie
          mam nadzieję, że wkrótce wymienią tą uszkodzoną szybę

          Jak tak dalej pojdzie, będę musiała ponownie malować zalewany pokój i wymieniać
          podłogę




          Gość portalu: vdcmike napisał(a):

          > Kiedys organizowalem zaklady ile kosztowal dawny ogranicznik furtki... teraz
          > obstawiamy ile potrwa jeszcze naprawa zamka elektromagnetycznego ;); wymiana
          > uszkodzonej w czasie burzy szyby oraz naprawa slupa przed brama. Poandto ile
          to
          >
          > NAS bedzie kosztowalo ? ;) Przyjme rowniez zaklady co w nastepnej kolejnosci
          > ulegnie "samoistnemu" uszkodzeniu. Co jakis czas widze "fachowcow"
          grzebiacych
          > w pionach z kablami na klatkach... ktorzy notorycznie usuwaja wate szklana,
          > ktora mmiala izolowac termicznie i akustycznie oglosy pochadzace z rur...
          > stawiam wiec, ze to bedzie cos z kablami ;) Ciekaw jestem czy administracja
          > orientuje sie wogole, kto i w jakich godzinach np. z Aster przebywa na
          budynku
          > i co aktualnie PSUJA ??? Co tym razem przestanie dzialac (podobno uszkodzenie
          > furtki to ich sprawa - tak przynajmniej tweierdzi p. Podwysocka). Zapomnialem
          > sie zapytac ile do kasy wspolnoty doklada Aster i TP za mozliwosc
          wykorzystania
          >
          > czesci wspolnych budynku (wg. nowego prawa telekomunikacyjnego sami mozemy
          > ustalic stawki) jak ktos bedzie dzwonil z awantura to prosze aby sie zapytal
          w
          > moim imieniu (ja juz nie bede dzwonil... ale sie chyba przejade w przyszlym
          > tyg... i wspolczuje zarowno p. Podwysockiej jak i prezesowi zarzadu tejrze
          > nieslawnej firmy).
    • Gość: up Re: RONSON-PEGAZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 09:32
      up
    • Gość: up2 Re: RONSON-PEGAZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 09:33
      up2
    • Gość: 2000 Zawsze chciałem mieć wpis numer 2000 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 09:33
      Zawsze chciałem mieć wpis numer 2000
      • aston_martin spraw kilka 02.08.05, 10:11
        witam szanownych sasiadow,
        zanim przytocze tu swoja opinie wyjasniam, ze nie parkuje pod blokiem.
        wyjasniam po to, zeby dowiesc iz nie mam powodow do opowiadania sie za
        ktorakolwiek ze stron rodzacego sie konfliktu.
        nie chcialbym stylizowac sie tez na jakiegos globtrotera, ale w paru miejscach
        w niemczech, gdzie mialem okazje pomieszkiwac uliczki osiedlowe byly zastawione
        samochodami wlasnie tak jak u nas przed wmurowaniem slupkow (z dwoch stron).
        tyle ze vis-a-vis wyjazdow z bram/garazy byly specjalne lustra. jesli zas
        kierowcy mieli problem z wyminieciem sie- co zdarzalo sie czesto, po prostu
        jeden drugiego przepuszczal. nikt nie robil z tego powodu zagadnienia.
        i nikt nie wbudowywal w chodniki slupkow. samo zas wmurowanie nieszczesnych
        slupkow na calej dlugosci naszego odcinka ulicy (bez zakazu parkowania) bylo
        posunieciem nie do konca przemyslanym, doprowadzilo bowiem do obecnej - niezbyt
        szczesliwej- sytuacji. moim zdaniem to pomysl ronsona, zeby zapewnic popyt na
        reszte miejsc garazowych. tak wiec slupki obok wyjazdu z garazu popieram, cala
        reszte - nie bardzo. chocby dlatego, ze odwiedzajaca nas rodzina czy znajomi
        rowniez chcieliby gdzies zaparkowac bez naruszania przepisow prawa i zasad
        wspolzycia spolecznego.
        bardziej martwi mnie jednak tasma opasujaca wejscie do naszego budynku. budzi
        ona u mnie 2 rodzaje skojarzen: 1. miejsce zbrodni? albo 2. niedlugo uroczyste
        otwarcie?
        moze ktos sie w koncu zainteresuje naprawieniem tej poburzowej usterki...
        pozdrawiam
        • Gość: HSN Re: spraw kilka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.05, 10:47
          Jak poruszamy takie sprawy, to ja bym się chciał dowiedzieć czy planowana jest
          instalacja końskich łbów na słupach przed wejściem, czy też inwestycja jest już
          zakończona i po prostu nigdy ich nie będzie?
          Wiecie coś?
          • Gość: luter Re: spraw kilka IP: 213.17.181.* 02.08.05, 10:51
            myślę, że czarna, stylowa folia jest materializacją wizji natchnionego
            architekta, który w ostatniej chwili zastąpił nią wcześniej wymyślone
            główki pegazki. no i zdecydowanie folia to materiał najbardziej trwały,
            przetrwa tysiąclecia, nie to co jakiś tam granit czy marmur
            • Gość: Marcin Re: spraw kilka IP: *.gts.pl 02.08.05, 11:10
              Tez mysle ze to juz ostateczna wersja wizji architekta - czarnego mustanga
              galopujacego po bezkresnych preriach. Czarna grzywa smagana wiatrem, delikatny
              szelest przesuwajacego sie wlosia po karku.
              Jest to przemyslana decyzja, niejedoznaczne skojarzenie z koniem ma uchronic
              budynek przed tlumem zagubionych zwolennikow wyscigow konnych szturmujacych
              brame wejsciowa do Pegaza aby oddac zaklad.
              • Gość: luter Re: spraw kilka IP: 213.17.181.* 02.08.05, 11:17
                nie wiem, czy sąsiedzi pamiętają, ale podobizna ogromnego, pędzącego
                mustanga jest również wyżłobiona/wyryta/wyfrezowana? na ścianach wewnętrznych
                wind. kiedy znikną gustownie zaaranżowane, będące jednocześnie tablicami
                ogłoszeń - ochraniacze ścian, spełni się ostateczna projekcja inż. architekta,
                potomka rodów kossaka
                • Gość: Blade Re: spraw kilka IP: *.aster.pl 02.08.05, 11:32
                  Ba, Mustang owy pojawia się również na obudowie grzejników w pomieszczeniach
                  naszych mieszkań.....
                  ;-)
                  • Gość: ligon Re: spraw kilka IP: *.crowley.pl 02.08.05, 11:42
                    Mustang w windzie jest szczegolny!!! To mustang na biegunach (serio, widzilem!!)
      • Gość: 2000 Re: Zawsze chciałem mieć wpis numer 2000 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 10:54
        Czemu nikt ze mną się nie cieszy, że byłem nr 2000 ?
        • Gość: ligon Re: Zawsze chciałem mieć wpis numer 2000 IP: *.crowley.pl 04.08.05, 13:21
          Ja sie baaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo ciesze.
          • Gość: HSN Re: Zawsze chciałem mieć wpis numer 2000 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 13:57
            Gość portalu: ligon napisał(a):

            > Ja sie baaaaaaaaaaaaaaaaaaaardzo ciesze.

            NIE KARMIĆ TROLLA!!!
            • Gość: 2000 Re: Zawsze chciałem mieć wpis numer 2000 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.05, 22:52
              oj HSV - od razu do kogoś per Troll ? minęliście 2000 - to znakomity wynik -
              rekord wszystkich for gazety.pl. To także Twój sukces !!! Co prawda 2000 był
              tylko jeden, ale jest jeszcze tyle liczb. 3000, 4000, 5000, 6000... Dasz
              radę !!!
              • Gość: paulina Re: Zawsze chciałem mieć wpis numer 2000 IP: *.aster.pl 05.08.05, 06:40
                Ty Trollu jeden :),
                intuicja mi mowi, ze Ty czujny bedziesz takze przy 3000, 4000, 5000, 100000...
                Nikogo nie dopuscisz :)
                1000 wpis to tez chyba byla Twoja robota. Ja Ci nie gratuluje, bo zazdrosna
                strasznie jestem. Zycze Ci jak najlepiej po tym dwutysiacznym wpisie. Zeby Cie
                pogryzlo 2000 komarow, 2000 drzazg wbilo sie w Twoje cialo, zebys tak ze 2000
                razy mial czkawke. Wszystko, czego Ci jeszcze moge zyczyc pomnoz sobie przez
                2000.
              • Gość: HSN Re: Zawsze chciałem mieć wpis numer 2000 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.05, 07:42
                2000 to rekord wszystkich for gazeta.pl? Jakoś mi się wierzyć nie chce. Nie
                wygląda mi to na jakiś imponujący wynik, ale może, kto wie...

                A per troll dlatego, że 2000 wpis był zdobyty nieuczciwie, poprzez podbijanie
                licznika (dwukrotnie), a sam post niczego nie wniósł do tematu. Czyste
                spamerstwo!

                PS. Post nr 1000 miała, zdaje się, Violetta22 i był jak najbardziej na temat.
    • Gość: Baj Cena garażu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 18:37
      Czytam niektóre wypowiedzi na tym forum i nie mogę wyjść ze zdumienia że po 15
      latach kapitalizmu w Polsce ktoś może mieć pretensje do sprzedawcy że ma za
      wysokie ceny na jakiś towar. Kupowanie mieszkania które nam sie podoba z
      miejscem parkingowym którego cena jast bee jest myśleniem na poziomie kupna
      kostiumu dla kobiety za 1000 zł (marynarka 700 zł spodnie 300 zł)gdzie na
      poczatku kupujemy marynarkę a potem mamy pretensję do sprzedawcy że spodnie za
      300 zł to przegięcie i zostajemy z ręką w nocniku. Dla wszystkich
      nieszczęśliwych że 40 tys zł to przegięcie zawsze zostaje alternatywa czyli
      strzeżony parking na Wyśigach za 130 zł/miesięcznie. Powodzenia

      Ja przeniosłem się do Pegaza kupująć miejsce parkingowe w cenie mojego
      samochodu z miejsca gdzie parkowanie było bezpłatne i bezproblemowe ( w centrum
      Warszawy na ulicy Filtrowej) a ptaki codziennie robiły na karoserie, samochód
      przeżył 4 włamania, (poprzedni został skradziony),oraz codziennie mój "wóz"
      grał w rosyjską ruletkę ze śmieciarką na wąskiej ulicy (a la Wyścigowa).
      • Gość: s Re: Cena garażu IP: *.aster.pl 02.08.05, 19:20
        Uważam, ze to nie Twoja sprawa czy inni kupili sobie garaże, czy nie. Czy inni
        uważaja tą cenę za normalną, czy przesadzoną. Zatem nie do Ciebie należy ocena
        zachowań Twoich sasiadów. Ważne, że na Twoj samochód ptaki nie srają.
        Satysfakcja z puknięcia jednego z naszych sąsiadów świadczy o tym, że
        "garażowi" sąsiedzi są jednak lekko sfrustrowani ceną w/w.
        Jeżeli Ciebie rownież to bawi, to pomyśl, ze poza Twoim garażem może spotkać
        Cię to samo.
        • Gość: Marcin Re: Cena garażu IP: *.chello.pl 02.08.05, 20:39
          Chyba aluzju nie ponijał :-)
          BAJ raczej nie krytykuje osob ktore nie kupily miejsca w garazu bo przeciez
          normalne ze to wybor kazdego mieszkanca ktory nie ma prawa byc za swoje wybory
          oceniany przez kogokolwiek tutaj, tylko osoby ktore go nie kupily i psiocza ze
          nie maja gdzie stawiac samochodow albo ze sa one narazone na kolizje.
          Bo to tak jakby ktos akurat kazal kupic mieszkanie w Pegazie, na zlosc z drogimi
          garazami, nie powiedzial nic wczesniej o lokalizacji, charakterystyce ulicy
          Wyscigowej itd.
          A mi sie wydawalo ze przydzialy mieszkan sie kilkanascie lat temu skonczyly.
          Wtedy rzeczywiscie mozna bylo psioczyc. Po 15 latach oczekiwania dostawalo sie
          wymarzone M i okazywalo sie ze:
          - na dalekich Jelonkach
          - bez komunikacji
          - nie ma parkingow
          - nie ma sklepow
          - parter
          - sypialnia przy windzie itd itd

          Ale teraz ? :-)
          • Gość: s Re: Cena garażu IP: *.aster.pl 02.08.05, 21:57
            Doczytaj kto tutaj psioczy. Nie jestem szczęśliwym posiadaczem dwuśladu i
            jestem z tego powodu szczęśliwy czytając to forum. Jednak wypowiedzi
            "garażowych" sąsiadów są porażające i niesmaczne.
            • Gość: Blade Re: Cena garażu IP: *.aster.pl 02.08.05, 22:05
              Żebyśmy mieli jasność: o lekkie przystopowanie poprosiłem sąsiada BAJ
              ;-)
      • Gość: Blade Re: Cena garażu IP: *.aster.pl 02.08.05, 20:02
        Wyluzuj miły sąsiedzie.
        ;-)
      • Gość: Rudekolek Re: Cena garażu IP: 195.205.152.* 02.08.05, 22:24
        > Dla wszystkich
        > nieszczęśliwych że 40 tys zł to przegięcie zawsze zostaje alternatywa czyli
        > strzeżony parking na Wyśigach za 130 zł/miesięcznie. Powodzenia

        Za 40000 można 25 lat trzymać samochód na tym parkingu. Nie biorąc pod uwagę
        czynszu za garaż. Dodając czynsz wychodzi 40 lat trzymania samochodu na
        parkinku strzeżonym za 130 zł.
        • Gość: BAJ Re: Cena garażu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.05, 22:59
          Drogi Blade

          O ile pamiętamy to cały problem braku miejsc parkingowych przed budynkiem
          zaczęły osoby, które nie wykupiły miejsc w garażu. Jest nam przykro, że nasza
          decyzja o zakupie (przyznajemy bardzo drogiego) miejsca parkingowego jest
          oceniana w kategorii głupoty i naiwności. Po wielu latach parkowania pod
          chmurką w obecnym mieszkaniu i związanymi z tym licznymi problemami
          postanowiliśmy przenieść się do budynku z miejscem parkingowym. Chcieliśmy
          podkreślić, że to dla nas spory wydatek, który będzie rzutował miedzy innymi na
          tempo wykańczania naszego mieszkania.

          • karrolla1 Re: Cena garażu 03.08.05, 08:35
            A ja mam wrazenie ze cala ta dyskusja na temat ceny garazu i tego kto jest madry
            a kto glupi jest po prostu zenujaca. Kupic czy nie kupic garaz - to indywidualna
            sprawa kazdego z nas. Nie czuje sie ani glupia ani naiwna z tego powodu ze
            zdecydowalam sie na kupno garazu. I dziwi mnie ze niektorzy sasiedzi posuwaja
            sie tak daleko w ocenianiu innych.
            • tmatyj Re: Cena garażu 03.08.05, 09:01
              A tak z ciekawości...
              ile wynosi czynsz za miejsce postojowe jeśli ktoś mógłby zdradzić???
              • Gość: Dorota Re: Cena garażu IP: 213.241.41.* 03.08.05, 10:36
                ok. 40 zł./m-c
                U nas sytuacja wygląda tak: Mamy dwa samochody (może w sumie kosztowałyby ile
                jedno miejsce parkingowe, choć i to wątpliwe, bo to staruszki). Rezygnując z
                dwóch pięter wzwyż zdecydowaliśmy się na garaż. Może głupio, może nie. Czas
                pokaże. Być może, gdy kolejny biurowiec stanie mi przed oknem, będę żałować, że
                jednak nie kupiliśmy mieszkania ponad jego dachem. Ale w sumie kto wie ile
                będzie miał pięter i czy w ogóle będzie. Nasze samochody stoją zatem: jeden w
                garażu, drugi nie. I choć najczęściej to mój stoi na zewnątrz, ani razu nie
                stanęłam po stronie słupków. Zawsze znajdowało się mijsce po drugiej stronie.
                Przysięgam zawsze, a mieszkamy od 3 maja. I nie wracam do domu z pracy o 15, o
                16, a o 18.00. Dlatego denerwuje mnie to, że mimo miejsc po drugiej stronie
                naszego bloku, kilku upartych w tym notorycznie Pomoc psychologiczna, srebrny
                Peugeot 206 i o wiele rzadziej jakieś inne stają przy słupkach. Nawet wczoraj,
                gdy parkowałam autko, mimo miejsc przede mną i za mną samochód w najlepsze
                sobie tam (obok słupków) parkował. Więc, kto kupił, kto nie niech przynajmniej
                stara się nie parkowac przy słupkach. I będzie OK.
                • Gość: Rikusy Notariusz - niższa taksa! IP: *.eranet.pl 03.08.05, 22:04
                  Wróćmy do konkretnych tematów. Jest notariusz, ktory zrobi akty biorąc 50%
                  taksy już przy minimum 5 osobach!
                  Problem tylko taki, ze jest on w innym mieście na dwie litery :-) Oczywiście
                  musi być przy tym obecny przedstawiciel (uprawniony) dewelopera ...
                  Przy większej ilości chętnych możemy liczyć na jeszcze większy rabat, co Wy na
                  to ?!
                  • Gość: vdcmike Re: Notariusz - niższa taksa! IP: *.cbr.tp.pl 04.08.05, 17:05
                    lepiej wiec namowic notariusza aby przyjechal do wawy, ja bym sie pisal ;)
                    • art1970 Re: Notariusz - niższa taksa! 04.08.05, 19:57
                      Też się piszę, sprawdziłem u źródła: akt nie musi być podpisywany w miejscu
                      zamieszkania notariusza tylko w siedzibie dewelopera. Wracam na plażę, cześć.
                      • Gość: Rikusy Re: Notariusz - niższa taksa! IP: *.eranet.pl 04.08.05, 22:33
                        Słuchajcie, wszytsko sie zgadza: podpisywanie aktu nie musi odbywać się w
                        siedzibie notariusza. Jednak tak jak ktoś zauwazyl, notariusze nie lubią sie
                        narażać ... dlatego "nasz" notariusz chce temat zalatwić u siebie w siedzibie,
                        bo nikt (z palestry..) mu nie zarzuci, ze "zabiera chleba" innym - przecież
                        mało zarabiającym kolegom. On proponuje zatem zalatwienie tego w swojej
                        kancelarii. Kwestia ok. 1,5 autem w jedną stronę ... poza tym nie musimy jechac
                        wszyscy naraz, to oczywiste! mozna to jakos zaplanowac. Np. po 3-4 osoby na 1
                        auto, ktos kogos zabiera, optymalizujemy koszty (do bólu!) Tak naprawdę
                        problemem moze byc tylko przedstawiciel Ronsona. Jednak patrząc na jego czas to
                        ów "przedstawiciel" tez musialby byc obecny na dość dlugiej sesji u jakiegos
                        notariusza w W-wie. Oczywiscie nic na siłę. Uwazam ze mozemy pogadac o tym na
                        spotkaniu i gdy Ronson bedzie wreszcie gotowy.
                        Pozdrawiam!
                        Rikus(y)

                        ps. czy moge dostać od kogos uprzejmego wzor pisemka związanego ze ściganiem
                        Ronsona z tyt. przedluzajacych sie aktow notarilanych" ? Z gory dzieki
                        (gchw@interia.pl)
                        • Gość: vdcmike Re: Notariusz - niższa taksa! IP: *.cbr.tp.pl 05.08.05, 06:50
                          poczytaj umowe przedwstepna - akt musi byc zawarty w wawie
                          • Gość: renata Re: Notariusz - niższa taksa! IP: 62.148.92.* 05.08.05, 18:02
                            rozmawialam wczoraj z parwnikiem ronsona. przedekretowana sprawa o wpis wniosku
                            o polaczenie ksiag ma juz swojego sedziego. mysle ze na poczatku wrzesnia
                            powienne byc juz prawomocny wpis.

                            pozdrawiam
                          • Gość: Rikusy Re: Notariusz - niższa taksa! IP: *.eranet.pl 05.08.05, 18:32
                            to w takim razie nie ma tematu!
                            Pozdrawiam. GC
            • blade303 Re: Cena garażu 03.08.05, 10:27
              karrolla1 napisała:

              > A ja mam wrazenie ze cala ta dyskusja na temat ceny garazu i tego kto jest madr
              > y
              > a kto glupi jest po prostu zenujaca. Kupic czy nie kupic garaz - to indywidualn
              > a
              > sprawa kazdego z nas. Nie czuje sie ani glupia ani naiwna z tego powodu ze
              > zdecydowalam sie na kupno garazu. I dziwi mnie ze niektorzy sasiedzi posuwaja
              > sie tak daleko w ocenianiu innych.

              Techniki sprzedaży precyzują taką reakcję jako odbijanie piłeczki: "...tak, ale"
              - nigdy nie dochodzi się w ten sposób do konsensusu.
              Dajmy więc już spokój dywagacjom na temat garażów, parkingów strzeżonych,
              słupków i zasad parkowania.
              ;-)
    • Gość: HSN Skrzynka pocztowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.05, 13:58
      Taka czerwona, wiecie, na listy ;-). Najbliższa. Gdzie jest?
      • blade303 Re: Skrzynka pocztowa 04.08.05, 14:34
        Skręć pierwszą w lewo (tu przy tej działce należącej do SGH) i poźniej pierwszą
        w prawo (tam gdzie jest równorzędne skrzyżowanie), 70 m i po prawej stronie masz
        czerwoną skrzynkę.
        • crusader73 Re: Skrzynka pocztowa 04.08.05, 15:41
          Niedaleko spożywczaka znaczy się... :)
          • Gość: NIE DA SIE TAK ZYC NIE DA SIE TAK ZYC IP: *.aster.pl 06.08.05, 23:28
            NIE DA SIE TAK ZYC

            ZNOW NIE MA WODY.

            • Gość: vdcmike Re: NIE DA SIE TAK ZYC IP: *.cbr.tp.pl 07.08.05, 10:00
              Czy ma ktos moze wejscia w urzedzie dzielnicy/miasta/gminy ??? chyba trzeba
              zrobic porzadek w wodociagach miejskich. Jeszcze kilka lat temu jesli pekla
              rura to chocby mieli cala noc kopac i naprawiac to kopali i naprawiali... teraz
              zakreca ludziom wode i naprawiaja kilka dni bo nie ma zadnych konsekwencji z
              tego tytulu.
              • Gość: raffi piekne uczucie IP: 193.201.167.* 08.08.05, 11:26
                1. milosc to piekne uczucie, ale wyrazanie go wyskrobaniem imienia ukochanej na
                drzwiach windy juz niekoniecznie - patrz winda klatka A

                2. no i takie banalne: sprzatanie wlasnego M! W pt ekipa skonczyla prace, w ta
                srode przyjezdza kuchnia i szafa (sorki za ew halasy podczas montazu). Juz
                niedlugo przeprowadzka:)
                • Gość: HSN Re: piekne uczucie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.05, 11:49
                  ad 1.
                  Stary napis, stara sprawa, była już omówiona na forum.

                  ad 2.
                  No, wprowadzaj się jak najszybciej, bo znowu w weekend Twoja ekipa spać nam nie
                  pozwoliła.
                  • Gość: raffi Re: piekne uczucie IP: 193.201.167.* 08.08.05, 12:00
                    1. nie doczytalem, a dopiero teraz zauwazylem na drzwiach

                    2. oj, to juz nie u mnie! W zeszla sobote rzeczywiscie hydraulik szalal z
                    udarem, ale ekipa zmyla sie juz w pt ok 5, w ta sobote bylem u siebie od ok 12
                    i sprzatalem (scierka, mop itp) bez uzycia wiertarki czy mlota pneumatycznego
                    • Gość: HSN Re: piekne uczucie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.05, 12:59
                      W takim razie bardzo przepraszam za fałszywe oskarżenie. :-)
                      Pozdrawiam
                      • Gość: Gosia Meldunek IP: *.aster.pl 08.08.05, 22:42
                        Czy ktos z sasiadow juz sie meldowal? Chce sie zameldowac, ale nie wiem, czy
                        bez aktu moge a jesli tak, to gdzie jest odpowiedni do tego urzad i ile czasu
                        trwa ta procedura?

                        Pozdrawiam
                        • art1970 Re: Meldunek 08.08.05, 23:31
                          Witam
                          Przesyłam link do naszego forum. Ten temat był już poruszany w kwietniu, tam są
                          też wszystkie informacje o meldunku :
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=11759877&a=23256533
                          • Gość: M&J Re: Meldunek IP: *.bphpbk.pl 09.08.05, 08:53
                            Ja już się zameldowałam, kartę meldunkową podpisał mi Ronson i nie było
                            problemu.

                            PS: witam urlopowiczów :-))
                            • blade303 Re: Meldunek 09.08.05, 09:58
                              W którym urzędzie się meldujemy?
                          • Gość: Gosia Re: Meldunek IP: *.aster.pl 09.08.05, 11:19
                            dzieki Arti :)

                            W takim razie w ktorym urzedzie sie meldujemy i gdzie sie on znajduje?
                            Karte meldunkowa mam wziac z tego urzedu? czy Ronson mi ja da? Zupelny laik
                            jestem w tych sprawach :|
                            • Gość: M&J Re: Meldunek IP: *.bphpbk.pl 09.08.05, 12:50
                              kartę dostaniecie w urzędzie.
                              Należy wypełnić swoje dane i dać do Ronsona, aby oni wypełnili a raczej
                              poświadczyli że kupiliście mieszkanie, wtedy tą kartę z dowodem ponownie
                              zanosicie do urzędu i tam Wam pani wpisuje meldunek do dowodu osobistego :-)
                              Urząd znajduje się przy Rakowieckiej (bliżej Puławskiej)
                              • Gość: Gosia Re: Meldunek IP: *.aster.pl 09.08.05, 12:50
                                Dzieki M&J :)
                                • Gość: MM Zniszczenia IP: 195.42.249.* 10.08.05, 08:55
                                  Od 2-3 tyg. w windzie klatki B zaczęły pojawiać się wulgaryzmy i chociaż
                                  korzystanie z niej nie jest przyjemnością, to uznałam to za syt.przejściową do
                                  czasu zdjęcia płyt. ochraniających. W tej chwili natomiast dochodzi niszczenia
                                  elementów, które nie zostaną wymienione i na które ja jako osoba z niej
                                  korzystająca będę musiała patrzeć przez kilka lat.
                                  Zakładając że budynek jest "chroniony" i że nikt z wyjątkiem mieszkańców i ich
                                  ekip wykańczających nie ma możliwości przebywania na jego terenie (plus gości
                                  oczywiście), chciałabym się zwrócić z prośbą do lokatorów, którzy wykańczają
                                  mieszk. o przypilnowanie swoich ekip i poinstruowania ich do czego słuzy winda
                                  i jak z niej należy korzystać!!! Jeśli tego nie umieją to należy korzystać ze
                                  schodów pod warunkiem, że i tutaj znają elementarne zasady użytkowania!
                                  Wynajmując bowiem ludzi do prac wyk. swojego mieszkania bierze się za nich
                                  odpowiedzialność m.in. za to, aby nie niszczyli tego co należy do części
                                  wspólnych i za co każdy z nas zapłacił i dalej to robi!!
                                  Pozdrawiam wszystkich !!
                                  • karrolla1 Re: Zniszczenia 10.08.05, 09:35
                                    Chcialam poinformowac, ze na teren budynku moze wejsc kazdy.W dniu wczorajszym 3
                                    osoby przyszly do naszego mieszkania bez zadnego dzwonienia domofonem i bez
                                    kontaktu z ochroniarzem. Podobno na dole nikogo nie bylo i drzwi byly otwarte.
                                    Tak nie moze byc. Ponadto zepsula sie winda w klatce C i dzisiaj uruchomili 2
                                    winde.Jestem przerazona jak ona bedzie wygladala. Windy wygladaja jak wygladaja
                                    i nie wierze, ze jest to zasluga mieszkancow. Robotnicy robia co chca. Mam
                                    prosbe, zwracajmy im uwage. To my za to wszystko placimy.
                                    • Gość: luter Re: Zniszczenia IP: 213.17.181.* 10.08.05, 09:46
                                      a mnie zastanawia, jak się ma comiesięczna opłata 0.8 PLN/m2 na konserwację
                                      techniczną i np. od dawna leżąca płyta granitowa, zdjęta ze słupa wejściowego
                                      plus niewymieniona sąsiednia pęknięta. za co ci kolesie biorą pieniądze?
                                      czy ktoś zna obowiązki konserwatora?
                                      • Gość: vdcmike Re: Zniszczenia IP: *.cbr.tp.pl 10.08.05, 10:06
                                        A ja mam propozycje aby wspolnie wystapic do administracji/ronsona o zwrot
                                        kosztow z tyt. ochrony i konserwacji technicznej poniewaz uslugi te sa
                                        swadczone w sposob nienalezyty !!!
                                        Jesli chodzi o zniszczenia czesci wspolnych - odpowiedzialnosc ponosza
                                        WYLACZNIE mieszkancy i prosze nie zwalac tego na ekipy! Kazdy ma obowiazek
                                        przypilnowac swoja ekipe, jesli tego nie uczyni powinien byc obciazony kosztami
                                        naprawy zniszczen przez nich wyrzadzonych.
                                        W ktorym mieszkaniu/mieszkaniach obecnie w kl. B trwaja prace wukonczeniowe ?
                                        • art1970 Re: Zniszczenia 10.08.05, 10:29
                                          Prace trwają w mieszkaniu 55. Dziś o 6.50 miły robotnik obudził wszystkich
                                          hałasem jakby jechał czołg. Dziś po pracy naklejam na ich drzwi wielki napis z
                                          informacją w jakich godzinach mogą hałasować. Tylko czy on umie czytać?
                                          • Gość: vdcmike Re: Zniszczenia IP: *.cbr.tp.pl 10.08.05, 11:01
                                            Art... moze gdybys wydrapal godziny gwozdziem na karoserii auta wlasciciela
                                            tego mieszkania robotnicy szybko zostaliby pouczeni ! Wyjatkowe sytuacje
                                            wymagaja wyjatkowych metod ;)
                                            • Gość: ligon Re: Zniszczenia IP: *.crowley.pl 10.08.05, 11:33
                                              > Art... moze gdybys wydrapal godziny gwozdziem na karoserii auta wlasciciela
                                              > tego mieszkania robotnicy szybko zostaliby pouczeni ! Wyjatkowe sytuacje
                                              > wymagaja wyjatkowych metod ;)

                                              to chyba rzeczywiscie jedyny skuteczny sposob.
                                              • art1970 Re: Zniszczenia 10.08.05, 12:11
                                                Ok, przekonaliście mnie. Cyrkiel już mam w dłoni, dawać mi tu to auto właściciela :)
                                                • Gość: vale_46 Re: Zniszczenia IP: *.frh.faurecia.com 10.08.05, 12:34
                                                  Żeby kogoś obciążyć za szkody trzeba mu to udowodnić. Mniemam, że nikt nie
                                                  widział jak członkowie ekip remontowych pisali hasła w windzie więc
                                                  jakiekolwiek egzekucje można sobie darować. Przypuszczenie lub "duże
                                                  prawdopodobieństwo" nie wystarczy.
                                                  Chołoty się nie upilnuje a głosząc hasła drapania samochodów zachowujemy się
                                                  podobnie. Z reguły doprowadza to do tego, ze wszyscy jeżdzą podrapanymi
                                                  samochodami, mają podrapane drzwi wejściowe a w windach jest gazetka z
                                                  wyzwiskami - a ekip juz wtedy dawno nie ma....
                                                  Po sprzedaniu wszystkich mieszkań i zakończeniu wszystkich prac powinien zostać
                                                  wykonany remont klatek. Teraz jest to bez sensu. (tak robi się to w innych
                                                  wspólnotach i można "wypracować" na to wspólne fundusze)
                                                  Zgadzam się, że ochrona, która kosztuje nas b. dużo powinna lepiej kontrolować
                                                  sytuacje ale dopóki zarządza Arenda to niewiele się zmieni...
                                                  • art1970 Re: Zniszczenia 10.08.05, 12:53
                                                    Vale_46 Pisząc: " Ok, przekonaliście mnie. Cyrkiel już mam w dłoni, dawać mi tu
                                                    to auto właściciela :)" oczywiście żartowałem. Wiadomo, że nikt nie będzie
                                                    rysował samochodów, uśmiech na końcu wypowiedzi jest tego potwierdzeniem.
                                                  • Gość: ligon Re: Zniszczenia IP: *.crowley.pl 10.08.05, 13:42
                                                    ty przod, ja tyl :-)
                                                  • Gość: MM Re: Zniszczenia IP: 195.42.249.* 10.08.05, 13:00
                                                    Myślę, iż kwestia "drapania" była jedynie przenośnią i nie można jej
                                                    interpretować dosłownie :-)

                                                    A o ile klatki schodowe można remontować o tyle wind już wymienić się nie
                                                    da ???! Trochę to zadziwiajace, że po kilku m-c po oddaniu budynku (okolo 6 m-
                                                    c) porusza sie kwestie remontowania klatek :-) cyt. "po chołocie".




                                        • karrolla1 Re: Zniszczenia 10.08.05, 11:09
                                          Ludzie, przestancie juz o tych zwrotach. Zwrot za to, zwrot za tamto. Tutaj nie
                                          chodzi tylko o pieniadze. I niezupelnie zgadzam sie ze stwierdzeniem ze
                                          wylacznie mieszkancy odpowiadaja za zniszczenia czesci wspolnych. Prosze mi
                                          powiedziec jak mozna miec wplyw na zachowanie robotnikow jezeli wlascicieli
                                          mieszkan nie ma calymi dniami w domu. Przyjezdzaja tylko raz dziennie na
                                          kontrole, bo pracuja i maja inne obowiazki. Mozna zwrocic robotnikom uwage i
                                          wyczulic na pewne sprawy, ale nie mozna ponosic odpowiedzialnosci za to, ze nie
                                          potrafia sie zachowac i dokonuja zniszczen.
                                          • art1970 Re: Zniszczenia 10.08.05, 11:16
                                            Z drugiej jednak strony Karolla1 nie możemy machnąć ręką na to co wyczyniają
                                            ekipy remontujące nasze mieszkania, bo za chwilę będzie krzyk, że trzeba płacić
                                            za remonty części wspólnych w nowym przecież budynku. Moim zdaniem, jeśli
                                            zauważymy taką sytuacje należy interwenować, obojętnie czy jest to moja ekipa
                                            czy sąsiada. Ktoś musi nadrobić brak wychowania przez rodziców u tego typu ludzi.
                                            • karrolla1 Re: Zniszczenia 10.08.05, 11:28
                                              Nie mowie, ze mamy machnac reka- bron Boze. Mamy interweniowac - my - Ci ktorzy
                                              juz mieszkaja i maja z tym do czynienia dzien w dzien. Dlatego staje tutaj w
                                              obronie wlascicieli mieszkan, ktorzy jeszcze nie mieszkaja i nie widza co te
                                              ekipy wyrabiaja. Wielokrotnie zwracalam uwage robotnikom i chcialabym aby kazdy
                                              to robil w momencie gdy widzi ze dzieje sie cos niewlasciwego. Nie moge patrzec
                                              na to jak niszczony jest ten budynek. Dlatego zszokowana bylam dzisiaj
                                              uruchomieniem drugiej windy w klatce C (bez zadnego zabezpieczenia). Tym
                                              bardziej ze w klatce C prowadzone sa prace wykonczeniowe na wyzszych pietrach.
                                              Jesli chodzi o temat ochrony to szkoda slow. Kazdy wchodzi kiedy chce, na
                                              wycieraczkach leza ulotki. Nie tak to sobie wyobrazalam.
                                              • zzrobert Re: Zniszczenia 10.08.05, 11:57
                                                hmmm Arenda MUSI MIEĆ umowe z firmą ochroniarską, w niej obowiązki tejże.
                                                Idź, przeczytaj, wyciągnij wnioski.

                                          • Gość: vdcmike Re: Zniszczenia IP: *.cbr.tp.pl 10.08.05, 11:33
                                            karolla1: to, ze ktos nie jest w stanie upilnowac ekipy NIE ZWALNIA go z
                                            odpowiedzialnosci za szkody !!! Z chwila wpuszczenia takowych do budynku
                                            wlasciciel mieszkania ponosi calkowita odpowiedzialnosc za ich wystepki. Mysle,
                                            ze najwyzszy czas zaczac to egzekwowac. Mieszkam w pegazie od konca lutego i
                                            np. w kl. B bylo w miare ok. Niestety w ciagu ostatnich kilku tyg. w windzie
                                            pojawily sie (i ciagle przybywa) teksty swiadczace o nienajwyzszym poziomie
                                            intelektualnym autorow czy rysy na panelu sterujacym, ktore nie zostaly
                                            zrobione przypadkowo. Prosze nie pisac, ze tego sie nie da uniknac !!! Przez
                                            wiele miesiecy udawalo sie i to w okresie kiedy bylo zdecydowanie wiecej prac
                                            wykonczeniowych - swiadczy to tylko o jednym - wlasciciele wykanczanych obecnie
                                            mieszkan zupelnie sie tym nie przejmuja (oczywiscie zakladam, ze nie robia tego
                                            mieszkancy). Czas skonczyc z mitem dawnego systemu, ze to co wspolne to
                                            niczyje !!!
                                            • karrolla1 Re: Zniszczenia 10.08.05, 13:11
                                              Nie zgadzam sie z Toba. I podkreslam, ze nie bronie tutaj swoich interesow, bo
                                              moje mieszkanie zostalo wykonczone w calosci w marcu. Tak wiec nie mam sie czego
                                              obawiac, ze nagle ktos pociagnie mnie do odpowiedzialnosci za niepoprawne
                                              zachowanie ekipy.
                                              • Gość: vdcmike Re: Zniszczenia IP: *.cbr.tp.pl 10.08.05, 13:26
                                                Karolla1: Tak wiec zalozmy sytuacje... widze jak robotnik wyjezdza z windy
                                                taczkami zaladowanymi gruzem i zawadza o drzwi windy wyginajac je i rysujac.
                                                Ide za robotnikiem i sprawdzam do jakiego mieszkania powroci - jest wiec
                                                pewnosc. Nie mam zamiaru patrzec jak niszczeja czesci wspolne, za ktore po
                                                czesci zaplacilem (robotnikowi nie zalezy na wygladzie czesci wspolnych) co
                                                wedlug Ciebie powinienem zrobic w takiej sytuacji (oczywiscie, chce naprawy
                                                szkody i bynajmniej nie z funduszu remontowego czy kasy przeznaczonej na
                                                konserwacje techniczna) ???
                                                • Gość: vale_46 Re: Zniszczenia IP: *.frh.faurecia.com 10.08.05, 13:43
                                                  Właśnie do tego powinny służyć pieniądze z "konserwacji technicznej"
                                                  i "utrzymania porządku i czystości" i ewentualny fundusz remontowy, za które
                                                  każdy płaci.
                                                  I nie ważne czy drzwi zarysował upoważniony przeze mnie robotnik taczką, czy ja
                                                  wracajac z imprezy w stanie nietrzeźwym przewróciłem się w windzie i zrobiłem w
                                                  drzwiach dziurę głowa albo zębami - takie rzeczy mogą sie zdażyć! ;)
                                                  Co innego świadoma dewastacja w stylu "tu byłem" albo inne fantastyczne hasła...
                                                  Okres wykańczania mieszkań niesie ze soba zwiekszone ryzyko uszkodzeń i
                                                  powinien być pokrywany ze wspólnej kasy.
                                                  Wandalizm zaś powinien być tępiony ale do tego są odpowiednie słuzby a jak ich
                                                  nie ma to sami sobie musimy być policją i ochroną...
                                                  W myśl obecnych zasad rozliczania, mając mieszkanie 80m2 płacę za sprzątanie i
                                                  konserwację więcej niż ktoś kto ma 55m2. Wniosek - mogę więcej nabrudzić i
                                                  zepsuć... ;)
                                                  • blade303 WINDA KLATKA C 10.08.05, 14:00
                                                    Chciałbym zdementować informację, że jakoby wczoraj w windzie zablokowały sie
                                                    dwie osoby. Siedziałem w niej sam ;-)
                                                    Wysiadł panel sterowania ale paliło się światło i działał wentylator (to info
                                                    dla tych z nas co się boją jeździć windami). Na interwencję czekałem około
                                                    godziny - może ciut więcej. Najważniejsze jednak, że obsługa techniczna
                                                    dojechała przed meczem ;-)
                                                  • Gość: gosia_iv Re: WINDA KLATKA C IP: *.warta.pl / 195.149.64.* 10.08.05, 14:36
                                                    Spokojnie - siedziałeś SAM (rozumiem, że dementi jest z powodu czytania forum
                                                    przez Twoją drugą połowę ;-)
                                                    Drugą osobą (nie w tym samym czasie) był mały chłopczyk.
                                                    Na którym piętrze zablokowałeś się?
                                                  • blade303 Re: WINDA KLATKA C 10.08.05, 15:32
                                                    Gość portalu: gosia_iv napisał(a):

                                                    > Spokojnie - siedziałeś SAM (rozumiem, że dementi jest z powodu czytania forum
                                                    > przez Twoją drugą połowę ;-)
                                                    > Drugą osobą (nie w tym samym czasie) był mały chłopczyk.
                                                    > Na którym piętrze zablokowałeś się

                                                    A i tu jesteś w błędzie. Wydawało mi się, że będę jedynym bohaterem - jak widzę
                                                    myliłem się.
                                                    Zablokowałem się gdzieś w okolicy pierwszego piętra.
                                                    ;-)
                                                  • Gość: tmatyj Re: WINDA KLATKA C IP: *.aster.pl 12.08.05, 12:47
                                                    niestety to moj maly gosc utknal. chcial pojezdzic winda ;-)
                                                    miedzy pierwszym a drugim pietrem wiec pewnie w tym samym miejscu.
                                                    mial szczescie bo pan od wind ledwo co odjechal (minelismy go w korytarzu)
                                                    tylko dlaczego musialy zaciac sie 2 osoby zeby zablokowali winde? czemu zostala
                                                    puszczona mimo awarii?
                                                    nie wspominam o niezabezpieczeniu drugiej przed zniszczeniem (mam nadzieje ze
                                                    juz to jest nadrobione...)
                                                  • blade303 Zniszczenia, zwroty itp. 10.08.05, 14:09
                                                    Chciałbym abyśmy wszyscy wreszcie zrozumieli, że dopóki w naszym bloku nie
                                                    będzie zawiązana wspólnota (i nie wypowiadam się tutaj za tym czy będzie czy nie
                                                    zdając sobie sprawę z teglo, że kiedy ten moment nastąpi wcale nie będziemy się
                                                    czuli jak w Raju) - a pamietajmy, że w myśl umowy z Ronsonem, którą wszyscy
                                                    podpisywaliśmy aktóra w paragrafie 9 mówi wyraźnie, że administrator będzie
                                                    zarządzał budynkiem przez rok od momentu podpisania aktów notarialnych.... - do
                                                    tego czasu niczego nie będziemy w stanie ani sprawnie załatwić ani wyegzekwować.
                                                    Będziemy mogli jednynie rozpisywać się na forum, dzięki czemu zyskujemy jedynie
                                                    gigantyczną jak na liczbę osób zamieszkujących nasz budynek liczbę wpisów.
                                                    ;-)
                                                  • Gość: MM Re: Zniszczenia, zwroty itp. IP: 195.42.249.* 10.08.05, 14:15
                                                    Może do tego czasu stanie się to co kilkukrotnie usłyszłam od jednego z naszych
                                                    strażników w kontekście powstałych szkód...."niedługo ten budynek całkiem się
                                                    rozwali".

                                                    Pozdrawiam!
                                                  • Gość: M&J Re: Zniszczenia IP: *.bphpbk.pl 10.08.05, 14:17
                                                    Mam nadzieję, że nikt nie ma takiego podejścia jak napisał/a vale_46?!

                                                    Ja szczerze mówiąc również dziś rano, kiedy zobaczyłam otwierającą się drugą
                                                    windę bez zabezpieczeń „przed szkodnikami”, jestem pełna obaw.
                                                    I cholera!!! Jak to winda się popsuła, szlak mnie trafia wszystko się psuje,
                                                    niszczeje a Aredna ma to w d…. , bo dba o sprawy Roniona, a nie nasze.

                                                    Dzwoniłam nawet do Wielmożnej Pani Podwysockiej, jak również do Ronsona z
                                                    prośbą o interwencję w sprawie zepsutego zamka w furtce ( tu dziwo zaraz po
                                                    telefonie naprawiono go, byłam nawet mile zaskoczona), niestety w sprawie
                                                    ulotek nikt nie zareagował jak również w sprawie ochrony, której nie ma.
                                                    Ale nie wiem czy zauważyliście że drzwi są pootwierane zazwyczaj wtedy kiedy na
                                                    zmianie jest ten starszy (od krzyżówek) w okularach.
                                                    Zwracała mu też uwagę, ale widać, z jakim skutkiem.
                                                    W ostatnie dwie soboty on miał dyżur a ja raz na dziedzińcu a drugi raz w
                                                    budynku u mnie w klatce C spotkałam obce osoby, które wracając z Wyścigów
                                                    weszły obejrzeć sobie budynek WSZYSTKO BYŁO OTWIERTE I NIKT ICH NIE
                                                    ZATRZYMAŁ!!!!!!

                                                    Może napiszmy pismo niech sąsiedzi je podpiszą, przedstawimy je Ronsonowi i
                                                    Arendzie. Tak dalej być nie może!!!
                                                  • Gość: MM Re: Zniszczenia IP: 195.42.249.* 10.08.05, 14:28
                                                    Myślałam również nad sposobem skutecznego rozwiązania tego problemu! (do czasu
                                                    powstania wspólnoty)...

                                                    Skarga musi być jak najbardziej w formie pisemnej...tylko wtedy ktoś zwróci na
                                                    nią uwagę. Ustalenia słowne, obietnice do niczego jak widać nie prowadzą.
                                                    Przecież osoba sprawująca kontrolę nad naszą inwestycją również musi posiadac
                                                    zwierzchnika. I tak myślę, że może do niego należałoby wystosować pismo w/w
                                                    kwestii.
                                                    ???????
                                                  • Gość: M&J Re: Zniszczenia IP: *.bphpbk.pl 10.08.05, 14:31
                                                    oczywiście, dokładnie to miałam na myśli
                                                  • Gość: vdcmike Re: Zniszczenia IP: *.cbr.tp.pl 10.08.05, 16:49
                                                    Mysle, ze to nawet nie powinna byc skarga ale cos w stylu reklamacji -
                                                    kupilismy uslugi ale zostaly wykonanie niezgodnie z umowa (mam tu na mysli
                                                    chociazby zakres obowiazkow ochrony udostepniony przez arende). Pismo jest wiec
                                                    jak najbardziej wskazane (adresowane do p. Podwysockiej bo to ona w naszym
                                                    imieniu zawiera umowy z wykonawcami) i do wiadomosci: przelozony p.
                                                    Podwysockiej oraz odpowiedniej osoby u dewelopera). Reklamacje z tego tytulu
                                                    jak najbardziej nam przysluguja (posiadamy dowody zakupu uslug w postaci
                                                    faktur) jesli wiec sprawa zostanie zbagatelizowana przez arende mozna wejsc na
                                                    droge postepowania sadowego.
                                                  • Gość: gosia_iv Re: Zniszczenia IP: *.warta.pl / 195.149.64.* 10.08.05, 14:39
                                                    Dopóki mamy lokal sprzedaży Ronsona ZAWSZE będzie nam się ktoś obcy kręcił.
                                                    Kwestia jest tylko tego, zeby ochrona bardziej kontrolowała kto i gdzie idzie.
                                                  • Gość: HSN Re: Zniszczenia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.05, 14:42
                                                    Gość portalu: M&J napisał(a):
                                                    Ale nie wiem czy zauważyliście że drzwi są pootwierane zazwyczaj wtedy kiedy na
                                                    >
                                                    > zmianie jest ten starszy (od krzyżówek) w okularach.
                                                    > Zwracała mu też uwagę, ale widać, z jakim skutkiem.

                                                    OOO! To mój ulubiony pan ochroniarz. Serio, zero ironii.
                                                    Do głowy by mi nie przyszło, że ktoś może mieć pretensje o te otwarte drzwi.
                                                    Zastanawiałem się nawet czemu inni ochroniarze nie robią tak jak on. Osobiście
                                                    uważam, że to fajne, że blokuje drzwi i nie muszę drugi raz wbijać kodu. Nie
                                                    zauważyłem żeby oddalał się pozostawiając drzwi otwarte. Wydawało mi się, że
                                                    zawsze kontroluje kto wchodzi i dlatego może pozwolić sobie na permanentne
                                                    otwarcie drzwi.
                                                    A obce osoby na dziedzińcu? No już bez przesady...

                                                    Pozdrawiam
                                                  • Gość: luter Re: Zniszczenia IP: 213.17.181.* 10.08.05, 14:45
                                                    qrcze, przecież ochroniarz-sobowtór ryśka kalisza jest najsympatyczniejszy.
                                                  • Gość: vale_46 Re: Zniszczenia IP: *.frh.faurecia.com 10.08.05, 14:53
                                                    Wszyscy nasi ochroniarze są sympatyczni!!!
                                                    Tego nikt nie kwestionuje! ;))
                                                  • Gość: luter Re: Zniszczenia IP: 213.17.181.* 10.08.05, 15:01
                                                    ale kalisz najbardziej!
                                                    vale, czy ja dobrze widzę w domenie 'faurecia' dawny
                                                    bertrand faure czy to coś innego?
                                                  • Gość: Vale_46 Re: Zniszczenia IP: *.frh.faurecia.com 10.08.05, 15:47
                                                    luter:
                                                    Oui, oui -> faurecia dawny bertrand...
                                                    A co? Znamy się? ;)
                                                  • Gość: luter Re: Zniszczenia IP: 213.17.181.* 11.08.05, 07:26
                                                    vale, a tego nie wiem. miałem kiedyś okazję spędzić trochę
                                                    czasu w tej szacownej firmie:) a w jakim dziale pracujesz?
                                                  • Gość: vale_46 Re: Zniszczenia IP: *.frh.faurecia.com 11.08.05, 09:03
                                                    luter:
                                                    nie chce na publicznym forum podawać zbyt wiele informacji....
                                                    szef może przeglądać posty... ;)
                                                    Jeżeli przebywałeś w tej firmie za czasów nazwy Bertrand Faure - to
                                                    współczuje... :)
                                                    więcej info podam na: vale_46@gazeta.pl skoro nie ma prive'a...

                                                    rikusy;
                                                    w pełni popieram Twoje uwagi odnośnie podziału kosztów konserwacji i sprzątania
                                                    zależnie od metrażu. Mam nadzieję, że jest to przejściowe i zostanie
                                                    uzależnione od lokalu lub od osób zamieszkujących w lokalu...

                                                  • Gość: luter Re: Zniszczenia IP: 213.17.181.* 11.08.05, 09:59
                                                    vale: nieee czasy bartrand to chyba czasy, jak jeszcze grał
                                                    plattini, a wtedy uczęszczałem do wczesnej podstawówki:)
                                                    poszło na prive'a, u right, trust none!
                                                  • Gość: gosia_iv Re: Zniszczenia IP: *.warta.pl / 195.149.64.* 11.08.05, 10:24
                                                    musze cie zmartwic - koszty beda zawsze uzaleznione od udzialow mieszkania w
                                                    nieruchomosci...
                                                  • Gość: vdcmike Re: Zniszczenia IP: *.cbr.tp.pl 11.08.05, 11:09
                                                    Gość portalu: gosia_iv napisał(a):

                                                    > musze cie zmartwic - koszty beda zawsze uzaleznione od udzialow mieszkania w
                                                    > nieruchomosci...

                                                    nic podobnego (w przypadku wywozu nieczystosci i kosztow konserwacji
                                                    technicznej)
                                                  • Gość: M&J Re: Zniszczenia IP: *.bphpbk.pl 10.08.05, 15:07
                                                    sądzę że przy takim podejściu, że poużalamy się nad "swoim biednym losem" na
                                                    forum spokojnie czekając na podpisanie aktów i kolejny rok na zawiązanie się
                                                    wspólnoty to nie zawiele zostanie z tego budynku, będzie wyglądał jak budynki
                                                    spóldzielni mieszkaniowych z lat 60-70tych,
                                                    wtedy to dopiero będzie koszt remontu!!!
                                                  • blade303 Ochrona 10.08.05, 15:09
                                                    Panowie pracujący jako Ochrona naszego budynku są naprawdę mili, uprzejmi i
                                                    pomocni w zasadzie w każdej sprawie. Najzwyczajniej nie wypada sobie z nich
                                                    drwić.Jeśli ktoś jest innego zdania to może być ofiarą sytuacji: ile sam dajesz
                                                    ludziom tyle od nich dostajesz. Jak zawsze trzeba popatrzyć dalej. Okaże sie
                                                    wówczas, że winne są procedury w oparciu o które Ci Panowie funkcjonują.
                                                  • Gość: luter Re: Ochrona IP: 213.17.181.* 10.08.05, 15:14
                                                    przecież nikt z nikogo nie drwi
                                                  • blade303 Re: Ochrona 10.08.05, 15:29
                                                    Gość portalu: luter napisał(a):

                                                    > przecież nikt z nikogo nie drwi


                                                    Wypowiedziałem się tak ogólnie. ;-)
                                                  • karrolla1 Re: Ochrona 10.08.05, 15:29
                                                    To ze ochroniarze sa mili i sympatyczni to troszke za malo. Ich zadaniem jest
                                                    przede wszystkim ochrona naszego budynku. Drzwi sa po to, aby byly zamkniete.
                                                    Nie jestem az tak leniwa abym nie mogla wstukac kodu w domofonie przy furtce i
                                                    przy ochronie. Proponuje abysmy dzownili w tej sprawie do Arendy. Osobiscie
                                                    wykonalam juz dzisiaj telefon w tej sprawie. I jezeli dzisiaj znowu drzwi beda
                                                    otwarte i jesli znowu ktos zapuka do moich drzwi bez dzwonienia domofonem, bede
                                                    dzwonic do Arendy non stop.
                                                  • blade303 Re: Ochrona 10.08.05, 15:36
                                                    karrolla1 napisała:

                                                    > To ze ochroniarze sa mili i sympatyczni to troszke za malo. Ich zadaniem jest
                                                    > przede wszystkim ochrona naszego budynku. Drzwi sa po to, aby byly zamkniete.
                                                    > Nie jestem az tak leniwa abym nie mogla wstukac kodu w domofonie przy furtce i
                                                    > przy ochronie. Proponuje abysmy dzownili w tej sprawie do Arendy. Osobiscie
                                                    > wykonalam juz dzisiaj telefon w tej sprawie. I jezeli dzisiaj znowu drzwi beda
                                                    > otwarte i jesli znowu ktos zapuka do moich drzwi bez dzwonienia domofonem, bede
                                                    > dzwonic do Arendy non stop.


                                                    Czy czytasz wszystko co piszę czy też wybierasz tylko fragmenty, które Cię
                                                    interesują?
                                                    Przewidując, że zaraz ktoś zarzuci, że bycie miłym to za mało, napisałem, że
                                                    winne są procedury jakie ich obowiązują.
                                                    ;-)
                                                  • karrolla1 Re: Ochrona 10.08.05, 15:42
                                                    Do blade303:

                                                    To co napisalam wczesniej nie bylo odpowiedzia na Twoj post - male
                                                    nieporozumienie.I zapewniam Cie ze czytam uwaznie i prawidlowo odebralam to co
                                                    chciales przekazac. Odpowiedz bardziej byla skierowana do HSNa.

                                                    > karrolla1 napisała:
                                                    >
                                                    > > To ze ochroniarze sa mili i sympatyczni to troszke za malo. Ich zadaniem
                                                    > jest
                                                    > > przede wszystkim ochrona naszego budynku. Drzwi sa po to, aby byly zamkni
                                                    > ete.
                                                    > > Nie jestem az tak leniwa abym nie mogla wstukac kodu w domofonie przy fu
                                                    > rtce i
                                                    > > przy ochronie. Proponuje abysmy dzownili w tej sprawie do Arendy. Osobisc
                                                    > ie
                                                    > > wykonalam juz dzisiaj telefon w tej sprawie. I jezeli dzisiaj znowu drzwi
                                                    > beda
                                                    > > otwarte i jesli znowu ktos zapuka do moich drzwi bez dzwonienia domofonem
                                                    > , bede
                                                    > > dzwonic do Arendy non stop.
                                                    >
                                                    >
                                                    > Czy czytasz wszystko co piszę czy też wybierasz tylko fragmenty, które Cię
                                                    > interesują?
                                                    > Przewidując, że zaraz ktoś zarzuci, że bycie miłym to za mało, napisałem, że
                                                    > winne są procedury jakie ich obowiązują.
                                                    > ;-)


                                                  • blade303 Re: Ochrona 10.08.05, 15:49
                                                    karrolla1 napisała:

                                                    > Do blade303:
                                                    >
                                                    > To co napisalam wczesniej nie bylo odpowiedzia na Twoj post - male
                                                    > nieporozumienie.I zapewniam Cie ze czytam uwaznie i prawidlowo odebralam to co
                                                    > chciales przekazac. Odpowiedz bardziej byla skierowana do HSNa.
                                                    >
                                                    > > karrolla1 napisała:
                                                    > >
                                                    > > > To ze ochroniarze sa mili i sympatyczni to troszke za malo. Ich zad
                                                    > aniem
                                                    > > jest
                                                    > > > przede wszystkim ochrona naszego budynku. Drzwi sa po to, aby byly
                                                    > zamkni
                                                    > > ete.
                                                    > > > Nie jestem az tak leniwa abym nie mogla wstukac kodu w domofonie p
                                                    > rzy fu
                                                    > > rtce i
                                                    > > > przy ochronie. Proponuje abysmy dzownili w tej sprawie do Arendy. O
                                                    > sobisc
                                                    > > ie
                                                    > > > wykonalam juz dzisiaj telefon w tej sprawie. I jezeli dzisiaj znowu
                                                    > drzwi
                                                    > > beda
                                                    > > > otwarte i jesli znowu ktos zapuka do moich drzwi bez dzwonienia dom
                                                    > ofonem
                                                    > > , bede
                                                    > > > dzwonic do Arendy non stop.
                                                    > >
                                                    > >
                                                    > > Czy czytasz wszystko co piszę czy też wybierasz tylko fragmenty, które Ci
                                                    > ę
                                                    > > interesują?
                                                    > > Przewidując, że zaraz ktoś zarzuci, że bycie miłym to za mało, napisałem,
                                                    > że
                                                    > > winne są procedury jakie ich obowiązują.
                                                    > > ;-)
                                                    >
                                                    >

                                                    Nie popełniają błędów tylko Ci, którzy nic nie robią ;-)
                                                  • Gość: vdcmike Ochrona raz jeszcze IP: *.cbr.tp.pl 10.08.05, 15:41
                                                    A moze zrezygnowac z ochrony na rzecz monitoriungu, ktory jest niewiele drozszy
                                                    (20zl miesiecznie) a przy masowym zamowieniu mozna wynegocjowac rowniez
                                                    monitoring czesci wspolnych...
                                                    Zalety: najwieksza znizka w ubezpieczalniach, gwarancja interwencji w
                                                    okreslonym czasie, zwrot czesci kasy w przypadku zaistnienia szkody...
                                                  • blade303 Re: Ochrona raz jeszcze 10.08.05, 15:48
                                                    Gość portalu: vdcmike napisał(a):

                                                    > A moze zrezygnowac z ochrony na rzecz monitoriungu, ktory jest niewiele drozszy
                                                    >
                                                    > (20zl miesiecznie) a przy masowym zamowieniu mozna wynegocjowac rowniez
                                                    > monitoring czesci wspolnych...
                                                    > Zalety: najwieksza znizka w ubezpieczalniach, gwarancja interwencji w
                                                    > okreslonym czasie, zwrot czesci kasy w przypadku zaistnienia szkody...


                                                    Proponuję też kamery w toalecie i w sypialni.
                                                    Możemy również wystąpić do Ronsona z propozycją opracowania kolejego projektu na
                                                    wzór BIG BROTHER tylko pokazującego życie bardziej globalne - całego bloku.
                                                    ;-)
                                                    A tak na poważnie, będę się z uwagą przyglądał rozwojowi wydarzeń.
                                                  • Gość: krzych Re: Ochrona raz jeszcze IP: *.aster.pl 10.08.05, 19:24
                                                    Popieram blede 303
                                                  • Gość: HSN Re: Ochrona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.05, 16:01
                                                    karrolla1 napisała:

                                                    > Drzwi sa po to, aby byly zamkniete.

                                                    Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Jeżeli jakieś urządzenie działa na zasadzie
                                                    0-1, to nie można powiedzieć, że któryś stan (otwarte/zamknięte) jest lepszy.
                                                    Równie dobrze można stwierdzić, że drzwi są po to, aby były otwarte. ;-)

                                                    > Nie jestem az tak leniwa abym nie mogla wstukac kodu w domofonie przy furtce i
                                                    > przy ochronie.

                                                    No cóż, ja jestem :-D

                                                    Proponuje abysmy dzownili w tej sprawie do Arendy. Osobiscie
                                                    > wykonalam juz dzisiaj telefon w tej sprawie.

                                                    Osobiście nie zamierzam wykonywać do Arendy żadnego telefonu.

                                                    No offence.
                                                    Pozdro
                                                  • Gość: vale_46 Re: Zniszczenia IP: *.frh.faurecia.com 10.08.05, 14:42
                                                    Nie rozumiem co jest złego w moim podejsciu (M&J)...
                                                    Podobnie jak blade303 uważam, że siłe będziemy mieli dopiero jako wspólnota.
                                                    Teraz beznadziejne zarządzanie i inne kwestie mogą być tylko tematami forum.
                                                    W budynku nie ma prawa przebywać NIKT niezydentyfikowany - rolą ochrony jest to
                                                    weryfikować. Płacimy za ochronę b. dużo ale nie nadaje się ona do niczego.
                                                    Można tylko zbiorowo pisać pisma, wywierac naciski itp.
                                                    Majster z mojej ekipy pierwsze co zrobił (nie będąc jeszcze w budynku) to
                                                    poprosił mnie o upoważnienie do wstępu na teren posesji. Tak to wygląda w
                                                    innych inwestycjach. Czy ktos napisał (oprócz mnie) takie upoważnienie?
                                                    Ochrona powinna każdego nieznajomego zatrzymać i bez upoważnienia - nie wpuścić.
                                                    A co robi???
                                                  • Gość: vdcmike Re: Zniszczenia IP: *.cbr.tp.pl 10.08.05, 15:37
                                                    Podejrzewam, ze M&J chodzilo raczej o Twoje podejscie do szkod i ich naprawy...
                                                    psujemy ile sie da bo pozniej i tak naprawi sie ze wspolnej kasy.
                                                  • Gość: Sasiadka Re: Zniszczenia IP: *.aster.pl 10.08.05, 22:17
                                                    Witam,
                                                    Pisze, gdyz jestem zmeczona sluchaniem narzekan na panow z ochrony i mam do
                                                    dodania swoje trzy grosze.

                                                    Przede wszystkim, drodzy Panstwo, zapoznajcie sie z ich zakresem obowiazkow, a
                                                    zrozumiecie, dlaczego nie zawsze sa w portierni - chocby np. kontrolne obchody,
                                                    jesli nie internwencje na prosbe mieszkancow budynku, ktorzy z braku odwagi
                                                    cywilnej wysluguja sie panami w celu interweniowania u sasiadow z powodu
                                                    niewygod spowodowanych halasem itp.

                                                    Z uwagi na lokalizacje mieszkania widze panow i efekt ich pracy bardzo czesto.
                                                    Bardzo czesto jestem swiadkiem sytuacji, gdy zatrzymuja osoby im nieznane,
                                                    narazajac sie na niemile docinki Panstwa gosci, zbulwersowanych faktem, sa
                                                    proszeni o zadzwonienie do mieszkania, ktore odwiedzaja, mimo iz moga wejsc na
                                                    teren budynku dlatego, ze ja wstukalam kod i otworzylam drzwi. Wspolczuje tym
                                                    milym ludziom tego typu interakcji i raczej bylabym sklonna zwrocic Panstwu
                                                    uwage aby uprzedzac swoich gosci o koniecznosci weryfikacji celowosci swojej
                                                    wizyty domofonem.

                                                    Ze swej strony dodam tylko, ze gdyby nie uprzejmosc i wyrozumialosc panow z
                                                    ochrony nie dalabym rady (z uwagi na czeste wyjazdy poz Warszawe) wykonczyc i
                                                    zamieszkac mieszkania w Pegazie.
                                                    Osobiscie uwazam, ze nie moglismy lepiej trafic. Obserwuje pracownikow ochrony w
                                                    innych budynkach mieszkalnych, biurowych, czy hotelach i widzac ich poziom
                                                    lenistwa i zniechecajace umiejetnosci interpersonalne ciesze sie na powrot do
                                                    domu, gdzie na wejsciu spotkam ktoregos z panow z naszej ochrony. Dla mnie wazne
                                                    jest to, ze wracajac z pracy (czesto pozno, jesli nie bardzo pozno) przywitam
                                                    sie z kims przyjaznym, kto z usmiechem otworzy mi drzwi, widzac, ze mam zajete
                                                    rece papierami, notebookiem, czy tez ciagnaca sie za mna walizka, gdy wracam z
                                                    podrozy.

                                                    Wiem jedno - panow z ochrony darze duzym szacunkiem, a ze relacje miedzyludzkie
                                                    sa dwustronne - zapewne otrzymuje to, co sama oferuje. Zasada ta z reguly sie
                                                    sprawdza, i o ile nie jest inaczej nie widze powodow to interweniowania.

                                                    Nie wiem, jakie sa Panstwa oczekiwania i skad sie biora te negatywne komentarze.
                                                    Proboje zrozumiec, ale poki co bezskutecznie. Szczerze powiem, ze drazni mnie
                                                    to odwieczne krytykanctwo, z jakim sie tu spotykam i brak konstruktywnej
                                                    postawy. Niech za przyklad posluzy obwinianie ochrony za brak otrzymywania awiz
                                                    czy przesylek (paczek), o ktorych byla tu mowa. Po wyjasnieniach udzielonych
                                                    sobie nawzajem nikt nie raczyl "odszczekac" narzekan w stosunku do ochrony,
                                                    czego ja - jako jedna z osob stanowiacych wspolnote mieszkancow osobiscie sie
                                                    wstydze. Wstydze sie wiedzac, ze forum to czytane jest regularnie przez
                                                    pracownikow Ronsona, ktorzy zapewne zwracaja panom z ochrony uwage. Pamietajac,
                                                    ze w konsekwencji ktorys z tych panow moglby stracic prace prosilabym o
                                                    zastanowienie, przed wyglaszaniem zarzutow bez pokrycia.

                                                    Bardzo prosze o wywazone opinie i proponuje trzymac sie faktow. Mnie nie sa
                                                    znane sytuacje (poza awariami zamka, w sprawie ktorych sami nie maja wielkiego
                                                    wplywu) iz widze otwarte drzwi i nikogo w pomieszczeniu ochrony. Jesli jest
                                                    inaczej - byc moze mieszkancy nie zamykaja drzwi - jak w przypadku furtki, ktora
                                                    czesto pozostawiona jest otwarta wlasnie przez mieszkancow.

                                                    Gratuluje wszystkim, ktorzy dotrwali do konca.
                                                    Pozdrawiam,
                                                    Lidka
                                                  • Gość: rikusy Re: Zniszczenia IP: *.eranet.pl 10.08.05, 22:42
                                                    uwazamy, ze z kolejnym zarzadca nalezaloby ustalic kwestie oplat za sprzatanie
                                                    i konserwacje itp uzaleznionych obecnie od wielkosci mieszkania. Tak byc nie
                                                    powinno. To ze ktos np. sam mieszka w 80 m mieszkaniu nie oznacza ze brudzi
                                                    mocnej niz pieciosobowa rodzina z 55 m. To akis absurd!!!!

                                                    pozd rikusy
                                                  • Gość: Sasiadka Re: Zniszczenia IP: *.aster.pl 12.08.05, 00:30
                                                    Drogie Rikusy,
                                                    Mam dla Was zla wiadomosc i proponuje zapoznac sie z ustawa o wlasnosci lokali,
                                                    z ktorej wyciag dotyczacy rozliczania kosztow czesci wspolnych zalaczam ponizej.



                                                    ---------------
                                                    USTAWA
                                                    z dnia 24 czerwca 1994 r.
                                                    o własności lokali

                                                    Art. 3.
                                                    2. Nieruchomość wspólną stanowi grunt oraz części budynku i urządzenia, które
                                                    nie służą wyłącznie do użytku właścicieli lokali.
                                                    3. Udział właściciela lokalu wyodrębnionego w nieruchomości wspólnej odpowiada
                                                    stosunkowi powierzchni użytkowej lokalu wraz z powierzchnią pomieszczeń
                                                    przynależnych do łącznej powierzchni użytkowej wszystkich lokali wraz z
                                                    pomieszczeniami do nich przynależnymi. Udział właściciela samodzielnych lokali
                                                    niewyodrębnionych w nieruchomości wspólnej odpowiada stosunkowi powierzchni
                                                    użytkowej tych lokali wraz z powierzchnią pomieszczeń przynależnych
                                                    do łącznej powierzchni użytkowej wszystkich lokali wraz z pomieszczeniami
                                                    4. Do wyznaczenia stosunku, o którym mowa w ust. 3, niezbędne jest określenie,
                                                    oddzielnie dla każdego samodzielnego lokalu, jego powierzchni użytkowej wraz
                                                    z powierzchnią pomieszczeń do niego przynależnych.
                                                    7. W budynkach, w których nastąpiło wyodrębnienie własności co najmniej jednego
                                                    lokalu i ustalenie wysokości udziałów w nieruchomości wspólnej bez
                                                    uwzględnienia powierzchni pomieszczeń przynależnych lub w sposób inny niż
                                                    określony w ust. 3, a przy wyodrębnianiu kolejnych lokali ustalano wysokość
                                                    udziałów w nieruchomości wspólnej w taki sam sposób, do czasu wyodrębnienia
                                                    ostatniego lokalu stosuje się zasady obliczania udziału w nieruchomości wspólnej
                                                    takie, jak przy wyodrębnieniu pierwszego lokalu. Przepisu zdania poprzedzającego
                                                    nie stosuje się, jeżeli wszyscy właściciele lokali wyodrębnionych i
                                                    dotychczasowy właściciel nieruchomości dokonają w umowie nowego ustalenia
                                                    wysokości udziałów w nieruchomości wspólnej.
                                                    Art. 12.
                                                    1. Właściciel lokalu ma prawo do współkorzystania z nieruchomości wspólnej
                                                    zgodnie z jej przeznaczeniem.
                                                    2. Pożytki i inne przychody z nieruchomości wspólnej służą pokrywaniu wydatków
                                                    związanych z jej utrzymaniem, a w części przekraczającej te potrzeby przypadają
                                                    właścicielom lokali w stosunku do ich udziałów. W takim samym stosunku
                                                    właściciele lokali ponoszą wydatki i ciężary związane z utrzymaniem nieruchomości
                                                    wspólnej w części nie znajdującej pokrycia w pożytkach i innych przychodach.
                                                    3. Uchwała właścicieli może ustalić zwiększenie obciążenia z tego tytułu właścicieli
                                                    lokali użytkowych, jeżeli uzasadnia to sposób korzystania z tych lokali.
                                                    Art. 13.
                                                    1. Właściciel ponosi wydatki związane z utrzymaniem jego lokalu, jest obowiązany
                                                    utrzymywać swój lokal w należytym stanie, przestrzegać porządku domowego,
                                                    uczestniczyć w kosztach zarządu związanych z utrzymaniem nieruchomości
                                                    wspólnej, korzystać z niej w sposób nie utrudniający korzystania przez innych
                                                    współwłaścicieli oraz współdziałać z nimi w ochronie wspólnego dobra.
                                                    2. Na żądanie zarządu właściciel lokalu jest obowiązany zezwalać na wstęp do lokalu,
                                                    ilekroć jest to niezbędne do przeprowadzenia konserwacji, remontu albo
                                                    usunięcia awarii w nieruchomości wspólnej, a także w celu wyposażenia budynku,
                                                    jego części lub innych lokali w dodatkowe instalacje.
                                                    zamiennego.

                                                  • Gość: vale_46 Re: Zniszczenia IP: *.frh.faurecia.com 12.08.05, 09:22
                                                    Nie mam więcej pytań - Sąsiadko!

                                                    Ze spokojnym sumieniem mogę teraz nabrudzić więcej niż sąsiad 45-cio-
                                                    metrowiec :))
                                                    Będę domagał sie lepszej ochrony niż sąsiad. ;)
                                                    I windą będę jeździł po dwa razy w każda stronę - a co!? :))

                                                    A jak kasy zostanie to postawię sąsiadowi piwo z mojej nadwyżki - żeby mu to
                                                    jakoś wynagrodzić...:)

                                                    Pozdrawiam - "pozytywnie zakręcony" Pegazownik
                                                  • Gość: q Re: Zniszczenia IP: *.aster.pl 12.08.05, 10:05
                                                    Brudzenie lub nie jest kwestia kultury, a nie pieniedzy.
                                                  • Gość: vale_46 Re: koszty utrzymania nieruchomości IP: *.frh.faurecia.com 12.08.05, 10:35
                                                    Oczywiście masz rację q !! Wyluzuj!
                                                    Nie wszyscy jak widać posiadali tak elementarną wiedzę przed zakupem mieszkania
                                                    jak Ty.
                                                    Ja zostałem dopiero teraz uświadomion i choć nie jest to dla mnie logiczne to
                                                    akceptuję wpełni te zasady. Inne względy kierowały mną przy zakupie np:
                                                    lokalizacja, cena, fajni ludzie na forum itp...:)
                                                    A samochód kupiłem 1,9 i pali mi 6l/100km... ;)
                                                    Mimo wszystko jestem za podatkiem liniowym a nie za polityką Robin Hood'a...:)
                                                    Chyba tęskni mi się za socjalizmem...(?) ;)

                                                  • art1970 Re: koszty utrzymania nieruchomości 12.08.05, 11:03
                                                    Nie kłóćcie się bo odejdę z forum :)
                                                  • Gość: vale_46 Re: koszty utrzymania nieruchomości IP: *.frh.faurecia.com 12.08.05, 11:27
                                                    art1970:
                                                    patrząc na ilość Twoich postów nie wierzę, że uda Ci się "rzucić" to forum...
                                                    Jesteś uzależniony :))

                                                  • Gość: tmatyj Re: koszty utrzymania nieruchomości IP: *.aster.pl 12.08.05, 13:07
                                                    ludzie! nie uciekajcie!!!
                                                    bywa tu czasami troche jak na dzikim zachodzie ale fajnie jest sobie poczytac i
                                                    czasem cos skrobnac.
                                                    Na pewno jest tak ze kazdy sobie na cos tam narzeka. i dobrze!
                                                    widzac minusy bedziemy mogli je nadrabiac i dazyc do doskonalosci ;-)
                                                    Ja twierdze ze tu nie jest tak zle! jest calkiem ok, choc jest duzo drobnych
                                                    rzeczy ktore trzeba by (w moim odczuciu) nadrobic. tak jak wspanialy agregat na
                                                    budowie ktory wypuszcza spaliny prosto w moje okno. ach to swierze powietrze na
                                                    wyscigach ;-)))
                                                    tak wiec prosze... nie uciekajcie!!!
                                                  • Gość: Sasiadka Re: koszty utrzymania nieruchomości IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.08.05, 17:17
                                                    art1970 napisał:

                                                    > Nie kłóćcie się bo odejdę z forum :)

                                                    Art,
                                                    Bylbys co najwyzej 'nastepny' :) A to chyba iw w Twiom stylu ;))
                                                  • Gość: Sasiadka Re: koszty utrzymania nieruchomości IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.08.05, 10:33
                                                    Sorry za literowke, mialo byc:

                                                    A to chyba NIE w Twiom stylu ;))
                                                  • art1970 Re: koszty utrzymania nieruchomości 16.08.05, 22:13
                                                    Sąsiadko,
                                                    Masz rację nie w moim stylu, zostaję :)
                                                  • Gość: Sasiadka Re: koszty utrzymania nieruchomości IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.08.05, 16:47


                                                    > A samochód kupiłem 1,9 i pali mi 6l/100km... ;)

                                                    Vale, co to za bryka ?

                                                    Nie ze bym miala jakies zle zamiary ale przymierzam sie do zrobienia prawa
                                                    jazdy. Na jacht mam papiery, [na rower i rolki nie trzeba :) ] wiec i
                                                    samochodzikowi dam rade (po lasach juz smigalam, az sie kurzylo).

                                                    Raczej nie trzeba bedzie montowac gumowych ogranicznikow na Wyscigowej ;)) ale
                                                    niniejszy komunikat ostrzegawczy moze zmobilizowac parkujacych pod budynkiem do
                                                    zmiany nawykow ;)
                                                    Pisze, bo wczoraj przy Wyscigowej widzialam autko ze stosunkowo wkleslym
                                                    tylem ;) a jeden z taksowkarzy powiedzial mi, ze ma kolege w strazy miejskiej,
                                                    ktory ponoc niedlugo bedzie nas czesciej odwiedzal (tak po sasiedzku), gdyz
                                                    pojawi sie zakaz parkowania na Wyscigowej. To oczywiscie plotka, nie zaden kij
                                                    w mrowisko lub forma podniesienia popytu na miejsca parkingowe.

                                                    Pozdr,
                                                    L

                                                  • Gość: vale_46 Re: koszty utrzymania nieruchomości IP: *.frh.faurecia.com 12.08.05, 17:37
                                                    Sąsiadko:
                                                    Jeżeli chodzi o brykę to przed zakupem miałem tę "elementarną" wiedzę i...
                                                    .. kupiłem diesla :)))
                                                  • Gość: Sasiadka Re: koszty utrzymania nieruchomości IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.08.05, 18:49
                                                    > Sąsiadko:
                                                    > Jeżeli chodzi o brykę to przed zakupem miałem tę "elementarną" wiedzę i...
                                                    > .. kupiłem diesla :)))

                                                    No i co teraz poczniez w zwiazku z ryzykiem wzrostu cen ropy ;))))))
                                                    Benzyniaka zawsze mozna 'przetegocic' na gaz...

                                                    No pochwal sie, nie badz taki skromniacha ;)) Nie mam w domu cyrkla, wiec nic
                                                    nie zrobie nawet, jak zle zaparkujesz :))))))))


                                                  • Gość: vale_46 Re: koszty utrzymania nieruchomości IP: *.frh.faurecia.com 14.08.05, 12:55
                                                    Sąsiadko:
                                                    Boję się gazu jak ognia (albo raczej jak gazu). Nie interesują mnie śmierdzące
                                                    gazem pojazdy wybuchowe.;)
                                                    Wiem, że wielu gazo-zmotoryzowanych mnie teraz wyśmieje ale ja jestem
                                                    absolutnie przeciwny takim rozwiązaniom. Miałem dwa auta gazowe i uważam to za
                                                    totalną pomyłkę mimo niskich kosztów eksploatacji.
                                                    Poza tym gazownią nie mógłbym wjechać do garażu za 40 tys pln - w końcu nie
                                                    chce spowodować by nasz Pegaz "odleciał" w powietrze... :)

                                                    Nie mogę się chwalic jakie mam auto bo jestem zbyt skromny ;)
                                                    Średniej klasy kompakt, nic szczególnego...
                                                    Diesel, tylko diesel! - polecam klekota każdej marki!
                                                  • Gość: Sasiadka Re: koszty utrzymania nieruchomości IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.08.05, 19:35
                                                    No widzisz, wychodzi na to, ze Cie szybko przejrzalam - rzeczywiscie
                                                    skromniacha jestes :))

                                                    Dzieki za rady motoryzacyjne :)

                                                    Ja raczej nabede klekota, zeby nie bylo mi zbytnio zal, jak go stukne :)))
                                                    Oczywiscie o ile przebrne przez kurs i egzamin na prawo jazdy. Jak dotad mialam
                                                    zawsze kierowcow, ale postanowilam zostac niezalezna :)

                                                    Pozdrawiam
                                                    Lidka
                                                  • Gość: Sasiadka Re: koszty utrzymania nieruchomości IP: *.atrema.deloitte.com / 82.177.11.* 17.08.05, 16:31

                                                    Kamien spadl mi z serca :)

                                                    Juz sie zaczynalam martwic Twoja niska ostatnio aktywnoscia ;)

                                                    Pozdrawiam
                                                    Lidka
                                                  • Gość: Sasiadka Re: Zniszczenia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.08.05, 17:05
                                                    > Nie mam więcej pytań - Sąsiadko!
                                                    >
                                                    > Ze spokojnym sumieniem mogę teraz nabrudzić więcej niż sąsiad 45-cio-
                                                    > metrowiec :))
                                                    > Będę domagał sie lepszej ochrony niż sąsiad. ;)
                                                    > I windą będę jeździł po dwa razy w każda stronę - a co!? :))
                                                    >
                                                    > A jak kasy zostanie to postawię sąsiadowi piwo z mojej nadwyżki - żeby mu to
                                                    > jakoś wynagrodzić...:)
                                                    >
                                                    > Pozdrawiam - "pozytywnie zakręcony" Pegazownik

                                                    Vale,
                                                    Nie znam Cie - a juz Cie lubie ;)

                                                    Biore odpowiedz to siebie, bo jestem 45-metrowa :)
                                                    Mam nastepujace oferte (w ramach rewanzu):
                                                    - nie bede jezdzic winda, mimo iz mi sie nalezy a mieszkam na parterze ;)
                                                    - nie bede sie wloczyc po pietrach i brudzic Ci korytarza idacego wzdluz Twoich
                                                    80 m2 ;)
                                                    - powiem wiecej - nie zaczne gotowac, zeby nie produkowac wiecej smieci.
                                                    Pudelka po pizzy sa przeciez tak ekologiczne ....

                                                    ;)) no i prosze, jak zgodnie i przyjemnie sie bedzie wszystkim mieszkalo...

                                                  • Gość: vale_46 Re: Zniszczenia IP: *.frh.faurecia.com 12.08.05, 17:44
                                                    Sąsiadko:
                                                    NO I O TO CHODZI!
                                                    Pasuje mi taki uklad! :)

                                                    Wiedziałem, że jesteś 45-metrowa - a skąd Ty domyśliłaś się, że jam 80-
                                                    metrowiec ??? :)
                                                    Bardzo trafne spostrzeżenie...;)

                                                    A z tym piwkiem po zwrocie nadpłaty to zupełnie poważnie!
                                                    Najlepiej w tym barze co będzie na dziedzińcu..:)
                                                  • Gość: Sasiadka Re: Zniszczenia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.08.05, 18:55

                                                    gość portalu: vale_46 napisał(a):
                                                    > Sąsiadko:
                                                    > NO I O TO CHODZI!
                                                    > Pasuje mi taki uklad! :)
                                                    >
                                                    > Wiedziałem, że jesteś 45-metrowa - a skąd Ty domyśliłaś się, że jam 80-
                                                    > metrowiec ??? :)
                                                    > Bardzo trafne spostrzeżenie...;)
                                                    >
                                                    > A z tym piwkiem po zwrocie nadpłaty to zupełnie poważnie!
                                                    > Najlepiej w tym barze co będzie na dziedzińcu..:)

                                                    Kobieca intuicja :)

                                                    A jesli chodzi o piwo, to ja naleze do niecierpliwcow. Cztery razy sie rozmysle
                                                    zanim Ci nalicza te nadplate.... :)


                                                  • Gość: vale_46 Re: Zniszczenia IP: *.frh.faurecia.com 14.08.05, 12:58
                                                    Sąsiadko
                                                    Żyję marzeniem o rychłej nadpłacie...
                                                    Cóż innego mi pozostaję?.. ;)

                                                    Wiem:
                                                    Nadzieja matką głupich... :)
                                                  • Gość: Sasiadka Re: Zniszczenia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.08.05, 19:56
                                                    Bierzesz mnie na litosc ??? ;)))

                                                    > Wiem:
                                                    > Nadzieja matką głupich... :)
                                                  • Gość: vdcmike Re: Zniszczenia IP: *.cbr.tp.pl 12.08.05, 10:24
                                                    Nie ma w ustawie nic na temat kosztow wywozu smieci uzaleznionych od metrazu
                                                    mieszkania.
                                                  • Gość: Sasiadka Re: Zniszczenia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.08.05, 17:13
                                                    Gość portalu: vdcmike napisał(a):

                                                    > Nie ma w ustawie nic na temat kosztow wywozu smieci uzaleznionych od metrazu
                                                    > mieszkania.

                                                    No i co w zwiazku z tym?

                                                    Instalujemy liczniki ;) ???
                                              • aston_martin Re: Zniszczenia 10.08.05, 13:34
                                                Drodzy sąsiedzi,
                                                to co dzieje się ostatnio w naszej nieruchomości pewien brytyjski wokalista
                                                umieścił kiedyś w tytule swej piosenki ("this is hardcore").
                                                1.jakaś obleśna taśma od 2 tygodni blokuje wejscie do budynku.ok, wiem
                                                dlaczego, ale pani podwysocka juz tydzien temu obiecywala mi, ze tasma zniknie
                                                cyt. "dzis". chyba po prostu ja te tasme w koncu znikne.
                                                2.po działce nieruchomości wszyscy chodza jak chca (?) wielokrotnie
                                                postulowalem samodomykacz do furtki - proponuje ponownie rozwazyc.
                                                3.po budynku takze wszyscy chodza jak chca. jak to mozliwe, ze wczoraj moj
                                                znajomy puka od razu do drzwi mojego mieszkania??? co z furtka? co z drzwiami
                                                wejsciowymi?
                                                ktos ma jakis pomysl jak rozwiazac te kwestie szybko i realnie?
                                                pozdr
                                                • art1970 Re: Zniszczenia 10.08.05, 15:50
                                                  aston_martin napisał:

                                                  > Drodzy sąsiedzi,
                                                  > to co dzieje się ostatnio w naszej nieruchomości pewien brytyjski wokalista
                                                  > umieścił kiedyś w tytule swej piosenki ("this is hardcore").
                                                  > 1.jakaś obleśna taśma od 2 tygodni blokuje wejscie do budynku.ok, wiem
                                                  > dlaczego, ale pani podwysocka juz tydzien temu obiecywala mi, ze tasma zniknie
                                                  > cyt. "dzis". chyba po prostu ja te tasme w koncu znikne.


                                                  Niestety ta nieszczęsna taśma powisi jeszcze około dwóch tygodni. Przed chwilą
                                                  dowiedziałem się, że : "zniszczona szyba jedzie do nas z Belgii i potrwa to
                                                  jeszcze minimum 10 dni"
                                                  • Gość: vdcmike Re: Zniszczenia IP: *.cbr.tp.pl 10.08.05, 19:58
                                                    To sciema... mam dobrego kolege, ktory ma duzy zaklad szklarski... taka szybe
                                                    (szklo oczywiscie belgijskie, o dowolnej grubosci, klejona podwojnie, potronie,
                                                    w pakietach itp...) moze miec na jutro !!!
                                                  • Gość: paulina Re: Zniszczenia IP: *.aster.pl 10.08.05, 20:14
                                                    Bylam dzisiaj zmuszona przejechac sie windami w A i B. Szukalam sasiadki spod
                                                    38, by oddac je fakturke podczepiona pod nasza fakturke. Albo jakas
                                                    niedowidzaca jestem, albo popaprana, bo "wulgarne" napisy widzialam, ale
                                                    napisane na tej plycie pilsniowej, ktora oslania windy, nie na windzie jako
                                                    takiej.

                                                    A panowie ochroniarze sa thebest!!!!! Wszyscy!!!!
                                                  • Gość: paulina Re: Zniszczenia IP: *.aster.pl 10.08.05, 20:23
                                                    Przylaczam sie do akcji sasiadow wdcmike i ligon:
                                                    moze gdybys wydrapal godziny gwozdziem na karoserii auta wlasciciela
                                                    tego mieszkania robotnicy szybko zostaliby pouczeni ! Wyjatkowe sytuacje
                                                    wymagaja wyjatkowych metod ;)


                                                    Sasiad wdcmike przod, sasiad ligon tyl, ja boczki. Ale bedzie zabawa!!!!
                                                  • Gość: . Re: Zniszczenia IP: *.aster.pl 10.08.05, 22:40
                                                    A ja mu teges oponke, a co !
                                                  • Gość: . Re: Zniszczenia IP: *.aster.pl 10.08.05, 22:26
                                                    VC MIKE

                                                    Jest szklo i szklo...
                                                    A nam malutkim po prostu nie jest dana zdolnosc zrozumienia ;)
                                                • Gość: . Re: Zniszczenia IP: *.aster.pl 10.08.05, 22:38
                                                  Tak dramatyzujesz, że zaraz się normalnie rozpłaczę.

                                                  Normalnie !
                                        • Gość: MM Re: Zniszczenia IP: 195.42.249.* 10.08.05, 11:09
                                          W tej chwili już w nielicznych mieszkaniach trwają prace wykończ. więc z
                                          łatwością można je wskazać. A ponieważ w klatce B zniszczenia pojawiły się
                                          bardzo niedawno sądzić można, że właśnie za sprawą ekip, które wkroczyły (bo
                                          chcę wierzyć, iż to nie lokatorzy).
                                          Wątpię żeby ludzie, którzy na chwilę wchodzą do budynku (bo drzwi otwarte, brak
                                          ochrony itp.) dokonywali takich dewastacji.

                                          Odrębą sprawą jest:
                                          - brak ochrony!!!!!!! Wielkorotnie byłam świadkiem otwartych drzwi jednych i
                                          drugich przy oczywistym braku strażnika...
                                          - braku napraw bieżacych...itp.
                                          Zastanawia mnie tylko za co ponosimy opłaty co miesiąc....i jak długo
                                          tolerowany będzie taki stan rzeczy.

                                          Pozdrawiam serdecznie!
                                          • Gość: ? Re: Zniszczenia IP: *.aster.pl 10.08.05, 22:45
                                            A moze ich wszysktich kastrowac, tych zlych niszczycielskich osobnikow
                                        • zzrobert Re: Zniszczenia 10.08.05, 11:54
                                          hmm może najpierw zwrot za zarządzanie.
                                          To przecież Arenda odpowiada (-ć powinna) za brak nadzoru nad zatrudnionymi
                                          firmami i rozliczanie efektów ich pracy.

                                    • Gość: gosia_iv Re: Zniszczenia IP: *.warta.pl / 195.149.64.* 10.08.05, 10:03
                                      winda w kl.c zepsuta byla juz wczoraj(2 osoby zaciely w tej starej)
    • Gość: HSN SPADAM (czyli co się stało z forum) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.08.05, 09:37
      Spadam stąd.

      Ale, od początku:
      Mieszkanie w Pegazie kupiłem w październiku 2004 roku i chwilę potem znalazłem
      to forum (pierwszy wpis bodaj z 03.11.2004). Sądzę, że dość aktywnie
      uczestniczyłem w forumowym życiu, niemal od początku (przynajmniej od momentu,
      kiedy sprawy rozkręciły się na dobre, bo forum założyła Cyfra już w lutym 2004).

      Okazało się, że życie takiego forum jak nasze, czyli forum związanego z pewnym
      projektem, inwestycją ma określony, dość krótki cykl życiowy. Według mnie nasze
      forum zbliża się właśnie do końca swego żywota, a przynajmniej do końca części,
      w której ja chcę uczestniczyć.

      Na początku było bardzo miło. Wszyscy byli zachwyceni zakupionymi mieszkaniami
      (to zostało mi do dziś), pełni entuzjazmu, pasji i ciekawi informacji. Na forum
      można było pogadać, poznać sąsiadów, z którymi potem spotykało się realu,
      dowiedzieć wielu przydatnych informacji użytkowych, zakupowych, wykończeniowych
      i innych, a atmosfera była przyjazna (przynajmniej ja ją taką pamiętam) i
      niemal bezkonfliktowa.

      Potem pojawiły się pierwsze problemy. A to hałasujący sąsiedzi, a to Ronson i
      odwieczna sprawa aktów, a to jakieś drobne kłopoty z wykańczaniem mieszkań, ale
      były też sprawy inne, ciekawe i śmieszne, jak np. koty Pauliny pomieszkujące u
      Jasti. I to też było OK.

      A teraz? Frustracje, bo Pegaz nie okazał się tak ekskluzywnym budynkiem jak
      niektórzy sąsiedzi sobie to wyobrażali. Bicie piany na forum i na zebraniach,
      które nie prowadzi do żadnych konstruktywnych wniosków. Ciągłe kłótnie z
      sąsiadami, Arendą, Ronsonem, straszenie sądami lub samosądami (wiem, że
      drapanie samochodu gwoździem to żart, ale jednak...). Sąsiedzi hałasują, nie
      mówią "dzień dobry", nie uśmiechają się, srają w śmietniku i w ogóle to
      wieśniaki i chamy straszne. Arenda jest zła, nic nie robi, bierze tylko nasze
      pieniądze i w ogóle trzeba ich zwolnić. Ronson jest niesłowny, sprawa aktów
      leży, trzeba im wytoczyć sprawę i w ogóle szkoda, że kupiliśmy mieszkanie w tym
      bloku.

      Moi drodzy, ja mam dość! Jak mawiają w teleexpressie jestem
      człowiekiem „pozytywnie zakręconym” i nie radzę sobie z takim nagromadzeniem
      konfliktów, złości, niechęci, wylewanej żółci i pomyj, jakie mamy na forum. Nie
      chcę już uczestniczyć w tym polskim bagienku, które żeśmy sami sobie zgotowali
      na tym forum. Ja nadal się uśmiecham, jestem zachwycony moim mieszkaniem, lubię
      mój blok, do sąsiadów nic nie mam (mimo, że strasznie wiercą), z ochrony jestem
      zadowolony (w ogóle z życia jestem zadowolony!) i nie zamierzam bezproduktywnie
      narzekać jak to jest źle, skoro wcale tak źle nie jest. Ba, można nawet
      powiedzieć, że mimo wszystko jest dobrze ;-) Owszem nie wszystko jest OK, ale
      ja wcale nie twierdzę, że tak jest. Są pewne problemy, ale ja nie zamierzam
      pozwolić im przysłonić mi radości z mieszkania w Pegazie i radości życia w
      ogóle.

      W związku z powyższym spadam stąd. Kasuję adres forum z ulubionych, wchodził
      poczytać będę z rzadka, a pisywać w ogóle już nie zamierzam. Mam nadzieję, że
      czytając Wasze przyszłe posty nie zagotuję się i opanuję chęć odpisania na
      bulwersujące mnie wiadomości. Może mi się uda.

      Końcówka była słaba, ale mimo wszystko forum wspominać będę dobrze. Znalazłem
      sporo ciekawych informacji, poznałem tu naprawdę miłych sąsiadów.

      Na koniec naprawdę serdecznie pozdrawiam WSZYSTKICH sąsiadów, a tych, których w
      jakiś sposób uraziłem, przepraszam.

      Do zobaczenia w realu.

      Dzięki za uwagę.
      HSN
      • Gość: luter Re: SPADAM (czyli co się stało z forum) IP: 213.17.181.* 11.08.05, 10:04
        indeksy giełdowe w warszawie, budapeszcie i pradze
        już zareagowały na tą deklaracje. ostro w dół:)
        • Gość: ligon Re: SPADAM (czyli co się stało z forum) IP: *.crowley.pl 11.08.05, 10:30
          HSN,

          rzeczywiscie poziom frustracji tutaj jest tak duzy, ze kilku sasiadow (i sasiadek:-) juz nie wytrzymalo
          nerwowo.

          Zalozylem dla tych mieszkancow, ktorzy sa pozytywnie zakreceni, konkurencyjne forum: RONSON
          PEGAZ/FORUM ZADOWOLONYCH MIESZKANCOW.

          Obawiam sie jednak (znajac nasza polska dusze, sklonna jedynie do narzekan), ze umrze ono w chwili
          swych narodzin.

          • aston_martin Re: hmm 11.08.05, 11:21
            jesli o mnie chodzi, to Panowie z ochrony sa super. i nie jest ich wina ze sie
            nie moga rozdwoic, ani ze nie maja do dyspozycji monitoringu.
            postulowalem jedynie samodomykacz do furtki (nie oczekujmy od Panow ochroniarzy
            ze beda zamykac furtke za kazdym robotnikiem) oraz jakies zamki magnetyczne
            lepszej jakosci. w moim subiektywnym odczuciu jest to w miare konstruktywna
            krytyka "systemu".
            pozdrawiam
            • Gość: raffi zadowolony:) IP: 193.201.167.* 11.08.05, 15:30
              no hej:) 1 dzien nie czytalem forum no i mialem nadrabianie. No to moje
              3grosze, by pianka nie opadla:

              1szy grosz. Ochrona jest by chronic, super jesli pomaga, dobrze jesli
              ochroniarze sie usmiechaja. 1 czlek nie da rady ze wszystkim, wiec pomagam.
              Furtke zamykam zawsze. Gdy ktos mi nieznajomy chce wejsc ze mna na teren
              pegaza, kieruje do ochroniarza (widac,gdy ktos chce sie zalapac bo nie ma kodu)

              2gi grosz. Na moje oko, a wzrok miewam dobry, wszyscy mamy podobne zdanie na
              wiele tematow, a spory powstaja o szczegoly. Np wszyscy chcemy by bylo czysto.
              Prosimy ekipy o uwage. Wypadki sie zdarzaja, wiec zlosliwa taczka prowadzona
              przez uwaznego i niezlosliwego czlowieka moze uderzyc w winde. Czasem nie do
              przeskoczenia. Nakapala kropla oleju z bryki ekipy z moimi meblami na kostke
              zanim podlozylismy kartony? Pozyczylem scierke i jakis plyn od konserwatora i
              zmylem.

              3ci grosz. Parkowanie: zdarzylo mi sie zaparkowac po zlej stronie mocy,
              wieczorem, na krotko, gdy mialem troche noszenia. Wolne miejsce 30m dalej
              zazwyczaj kusi mnie bardziej, niz "pod latającymi łindołsami"

              Ogolnie, moje podejscie to widziec mozliwosci czesciej niz ograniczenia.

              Mam nadz ze forum nie padnie, dla mnie forum bylo i jest zrodlem wielu
              ciekawych informacji.

              Dziekuje i pozdrawiam,
              OPTYMISTA
              • Gość: Sasiadka Re: zadowolony:) IP: *.aster.pl 11.08.05, 22:07
                Raffi,
                Dlaczego sie tak tlumaczysz ? Czyzbys mial na sumieniu HSNa?
                Nie martw sie, chlopak sie otrzasnie, podzwignie i wroci ;))) (tak przypuszczam
                z autopsji, sama te stany przechodzilam juz wielokrotnie :(

                Wytlumacz dlaczego oczekujesz, ze ochroniarz sztuk 1 zapewni Ci bezpieczenstwo ?
                Niby jakim cudem ? Przeciez sie nie roztroi !
                Wg mnie najlepsze co moga panowie robic w obecnych okolicznosciach przyrody, to
                dobre wrazenie :) i tego nie brakuje.


                Gość portalu: raffi napisał(a):

                > no hej:) 1 dzien nie czytalem forum no i mialem nadrabianie. No to moje
                > 3grosze, by pianka nie opadla:
                >
                > 1szy grosz. Ochrona jest by chronic, super jesli pomaga, dobrze jesli
                > ochroniarze sie usmiechaja. 1 czlek nie da rady ze wszystkim, wiec pomagam.
                > Furtke zamykam zawsze. Gdy ktos mi nieznajomy chce wejsc ze mna na teren
                > pegaza, kieruje do ochroniarza (widac,gdy ktos chce sie zalapac bo nie ma kodu)
                >
                • Gość: raffi Re: zadowolony:) IP: 193.201.167.* 12.08.05, 09:28
                  Sasiadko, sugeruje rozwiazania:), a HSNa <chyba> nie mam na sumnieniu
                  • Gość: q koszty utrzymania nieruchomosci IP: *.aster.pl 12.08.05, 10:02
                    W glowe zachodze, ze kupili sobie Panstwo nieruchomosc, nie majac elementarnej
                    wiedzy z zakresu jej utrzymania. To tak, jakby sobie kupic samochod z silnikiem
                    1.6 i miec pretensje, ze pali 10 l/100km a nie 5 l/100km
                • Gość: vdcmike Re: zadowolony:) IP: *.cbr.tp.pl 12.08.05, 10:29
                  Jesli ochroniarz opuszcza "posterunek" bo rozumiem, ze musi chociazby pojsc za
                  potrzeba powinien dopilnowac aby furtka i drzwi byly zamkniete !!! Notorycznie
                  jest jednak tak, ze drzwi sa otwarte i zaklinowane, furtka rowniez a
                  ochroniarza nie ma.
                  • Gość: Sasiadka Re: zadowolony:) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.08.05, 13:53
                    To wszystko i tak nie ma znaczenia.
                    W budynku beda obcy ludzie tak dlugo, jak dlugo Ronson bedzie budowal i
                    sprzedawal budynek PEGAZ II. Czyz nie ? Wyobrazaja sobie panstwo, ze ochrona
                    bedzie wprowadzala na teren budynku gosci Ronsona i dopilnowywala ich
                    osobiscie, zeby nie przebywali w czesci budynku, w ktorej nie powinni sie
                    znajdowac?

                    Jesli chca panstwo wiedziec, kto i po co wchodzi na teren budynku nie ma
                    wyjscia - trzeba wdrozyc ksiazke wejsc i wyjsc, posadzic kogos kto ZAWSZE
                    bedzie w okienku recepcji (nie moze byc 1 ochroniarz) oraz zakupic
                    identyfikatory do noszenia przez obcych (ale zidentyfikowanych na podstawie
                    dowodu tozsamosci i zarejestrowanych w ksiazce wyjsc).
                    To nie jest rocket science.
                    Zastanawiam sie tylko kto bedzie ponosil koszty tych mechanizmow kontronlych ?

                    Macie panstwo pecha rozmawiac z audytorem systemow informatycznych, w tym
                    systemow zarzadzania bezpieczenstwem informacji, w tym systemow zapewnienia
                    bezpieczenstwa fizycznego, tak wiec sluze rada.
                    A rada jest taka, ze wszelkie dyskusje na temat wdrazania mechanizmow
                    kontrolnych nalezy rozpoczac od analizy ryzyk, jakie chce sie ograniczac
                    poprzez ich implementacje w celu zapewnienia, iz koszt dzialan kontrolnych nie
                    przekroczy kosztow zwiazanych z materializacja ryzyka czy zagrozenia.

                    Zastanowcie sie wiec Panstwo przed czym tak naprawde chcecie chronic, potem w
                    jaki sposob, a potem ile mozecie przeznaczyc na to pieniedzy.

                    Bo chyba instalacja kamer w przypadkowych miejscach niewiele moze nam pomoc,
                    jesli na teren budynku wejdzie kto chce.

                    A temat furtki zalatwi samozamykacz. To naprawde nie jest trudne (w sensie
                    rozwiazania problemu, gorzej z realizacja przez Ronsona).
                    Czy sa jakies metody aby wyegzekwowac samozamykacz ?



                    > Jesli ochroniarz opuszcza "posterunek" bo rozumiem, ze musi chociazby pojsc
                    za
                    > potrzeba powinien dopilnowac aby furtka i drzwi byly zamkniete !!!
                    Notorycznie
                    > jest jednak tak, ze drzwi sa otwarte i zaklinowane, furtka rowniez a
                    > ochroniarza nie ma.
                    • Gość: luter Re: zadowolony:) IP: 213.17.181.* 12.08.05, 13:59
                      a świstak siedzi i zawija je w te sreberka

                      • Gość: paulina Re: zadowolony:) IP: *.aster.pl 12.08.05, 23:37
                        Gość portalu: luter napisał(a):

                        > a świstak siedzi i zawija je w te sreberka


                        A lyzka na to: "niemozliwe!"
                        • Gość: luter Re: zadowolony:) IP: 213.17.181.* 16.08.05, 08:21
                          :)
                          przynajmniej jedna osoba dysponuje poczuciem humoru.
                          oczy mnie rozbolały od czytaniu tych ostatnio pojawiających się
                          elaboratów
                          • Gość: maxx Re: zadowolony:) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.08.05, 20:41
                            Witam Sasiadow!
                            juz dzis moge tak powiedziec - jestem szczesliwa nabywczynia mieszkanka w
                            Pegazie.
                            Chcialabym Wam bardzo podziekowac za to forum. Przyznam, ze duzo sie
                            dowiedzialam dzieki Waszym rozmowom.
                            Teraz chcialabym Was prosic o pomoc. Jak sie domyslacie bede musiala wykonczyc
                            swoj zakup. Czy moglibyscie polecic mi dobra i nie droga ekipe remontowa.
                            Naczytalam sie duuuzo dobrych opinii ekipy ze Slaska. Czy moglabym dostac
                            kontakt to nich? A moze ktos z Szanownych Sasiadow bylyb tak uprzejmy i pokazal
                            mi efekty ich pracy, lub innej sprawdzonej ekipy. Bylabym naprawde bardzo
                            wdzieczna za pomoc.
                            Pozdrawiam
                            • crusader73 Re: zadowolony:) 16.08.05, 21:39
                              A które lokum Szanowna Sąsiadka nabyła, jeżeli wolno zapytać? :)
                              • Gość: maxx Re: zadowolony:) IP: *.devs.futuro.pl 17.08.05, 08:52
                                Czyzby juz sasiad obawial sie nadchodzacych "stukow-pukow"? ;-))
                            • tmatyj Re: zadowolony:) 17.08.05, 10:04
                              ja mogę polecic ekipe z okolic Nowego Targu.
                              U mnie robili glazure i jakies drobne rzeczy typu obsadzanie drzwi, ale
                              generalnie robia wszystko (nie jestem pewien czy ukladaja klepke...). Sa
                              naprawde tani (mi tak przynajmniej sie wydaje ;-) ) i w miare sensownie robia
                              (choc nie sa demonem predkosci...). Trzeba by ich przypilnowac na
                              najdrobniejszych szczegolach i dokladnie wszystko uzgodnic... bardzo
                              dokladnie ;-)))
                              Co do ogledzin to prosze o kontakt na maila ;-) tmatyj@ na serwerku idea.net.pl
                              kontakt do tych ludzi: 501 793 522
                              Pozdrawiam
                    • crusader73 Re: zadowolony:) 12.08.05, 14:36
                      Sąsiadka ma rację, nie da się szybko ograniczyć obecności "obcych" na naszym
                      terenie. Przecież biuro sprzedaży Pegaza II mieścić się będzie (przynajmniej do
                      czasu pierwszych kondygnacji w P.II) w obecnym biurze, czyli w klatce A naszego
                      budynku.

                      A co do sposobu ochrony dostępu na nasz teren, to proponuję skupić się na
                      rzeczy (przynajmniej teoretycznie) najłatwiejszej do wprowadzenia, a
                      rozwiązującej problem niedomykanej furtki, czyli na "samodomykaczu", o którym
                      wspomina już od dawna również aston_martin.
                    • Gość: mm Re: zadowolony:) IP: 195.42.249.* 12.08.05, 14:40
                      Rozumiem, ze kwestia dotyczy przekazania ogolnej wiedzy w zakresie systemu
                      zarzadzania ryzykiem.....a nie bynajmniej stale otwartych drzwi....ktore gdyby
                      mialy byc otwarte notorycznie nie zostałby w ogole zainstalowane!

                      Pozdrawiam!
                      • blade303 Meldunek 12.08.05, 15:07
                        Faktycznie z meldunkiem nie ma problemu.
                        Pobiera się stosowne druki: wymeldowania oraz zgłoszenia na pobyt stały z Urzędu
                        przy Rakowieckiej pok. 244/245. Z tym ostatnim - wypełnionym już - należy sie
                        udać do Ronsona po pieczątkę i podpis. Z tak obrobionym drukiem zgłoszenia na
                        pobyt stały i wypełnionym drukiem wymeldowania wracamy do Urzędu.
                        Jeśli istnieje potrzeba: wyrabianie dowodów os. pok. 235 i 235a (tu pobiera się
                        stosowne druki: potrzeba zazwyczaj: wniosku, 2 zdjęć, aktu małżeństwa, 30 pln
                        opłaty (kasa nr 6-7 na parterze)i dokumentu ze zdjęciem na potwierdzenie
                        tożsamości).
                        Całość, nie licząc korków można załatwić w 2 godzin - jeśli zacznie się od 9:00
                        (mniej osób w Urzędzie)
                        ;-)
                        • Gość: tmatyj Re: Meldunek IP: *.aster.pl 12.08.05, 15:11
                          Dzieki za konkretne i b. przydatne informacje. Dzieki Tobie mamy wielka
                          oszczednosc czasu i nerwow, a predzej czy pozniej wiekszosc z nas bedzie
                          potrzebowac tych informacji.

                          Jeszcze raz dzieki!!!
                      • Gość: Sasiadka Re: zadowolony:) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.08.05, 16:33
                        MM,
                        przykro mi, jesli wyrazam sie niejasno ale chcialam przekazac swoje zdanie na
                        temat tego, w jakim kontekscie JA postrzegam kwestie bezpieczenstwa budynku.
                        Nie zmuszam nikogo do akceptacji moich pogladow, raczej zostawiam temat do
                        przemyslenia. Nie sadze tez, ze poswieciles /poswiecilas zbyt wiele czasu na
                        przeczytanie mojej wypowiedzi.

                        Wg mnie nawet, jesli wdrozymy prewencyjne mechanizmy kontrolne typu domkniete
                        drzwi, wejscie do budynku po 'uwierzytelnieniu' poprzez wstukanie kodu dostepu -
                        beda one dziurawe chocby z uwagi na 'otwarte drzwi' dla nieznanych gosci
                        Ronsona, jakich bedziemy musieli tolerowac jeszcze dlugo. Stanowi to dla mnie
                        zagrozenie w kontekscie ryzyka kradziezy, gdyz np. osoby takie moga -
                        hipotetycznie- przychodzic na teren budynku aby rozeznac sie w terenie aby
                        zaplanowac swoje nieprzyjemne dzialania w okresie swiatecznym lub urlopowym i z
                        tego wzgledu dla mnie jest to rownoznaczne z pozostawieniem otwartych drzwi
                        wejsciowych.
                        Nie jestem w pelni zorientowana, w jaki sposob Ronson zamierza uporac sie z tym
                        problemem, wiec pozwalam sobie poki co glosno myslec lub podac temat do
                        dalszego omowienia.

                        Nie do konca chyba rozumiem, jakie ryzyka chciecie panstwo zminimalizowac.
                        Mysle, ze prawdopodobna przyczyna naszych nieporozumien jest fakt, ze wszyscy
                        subiektywnie oceniamy ryzyka, na jakie jestesmy wyeksponowani. Parterowcy -
                        szczegolnie kradziezy, samochodziarze - nieuprawnionego dostepu do parkingu a
                        co sie z tym wiaze potencjalnej utraty samochodu. Itd. itp.

                        Forma mitygacji ryzyka jest oczywiscie ubezpieczenie, wiec wg mnie warto
                        przemyslec, czy jest sens inwestowac w wyuzdane i kosztowne mechanizmy kontroli
                        dostepu, skoro wiekszosc mieszkancow ma tak czy inaczej ubezpieczone mieszkania
                        i samochody.

                        Rozumiem, ze kazdy ma inne podejscie do rozwiazywania problemow. Moje jest
                        jakie jest - sadze, ze dosc metodyczne i mnie odpowiada. Pragne podkreslic, ze
                        nie napisalam na forum w celu zapreentowania teorii z zakresu zarzadzania
                        ryzykiem, gdyz nie odczuwam takiej potrzeby, raczej probowalam wyjasnic w jakim
                        kontekscie sama postrzegam ryzyka, na jakie jestem wyeksponowana mieszkajac w
                        Pegazie i jak sobie z nimi radze.
                        Sadze, ze to wyjasnia moj zrownowazony poziom oczekiwan w stosunku do pana z
                        ochrony - sztuk 1 i - jego mozliwosci w zakresie zapewnienia bezpieczenstwa
                        budynku, jak rowniez uzasadnia niechec do wydawania pieniedzy na srodki
                        zabezpieczen bez przemyslenia korzysci z faktu ich zastosowania.

                        Uwazam, ze sposob w jaki probuje tu z Panstwem rozmawiac nie zasluguje na
                        komentarze typu 'swistak siedzi i zawija...' i komentarz odebralam z
                        przymruzeniem oka.

                        Pragne jednak zaznaczyc, iz nie jestem osoba szukajaca u innych akceptacji i
                        zrozumienia za wszelka cene i jesli uznam, ze moje mozliwosci i cierpliwosc sie
                        wyczeprala -zamilkne i podziele losy HSNa.

                        Pozdrawiam
                        Lidka

                        Gość portalu: mm napisał(a):

                        > Rozumiem, ze kwestia dotyczy przekazania ogolnej wiedzy w zakresie systemu
                        > zarzadzania ryzykiem.....a nie bynajmniej stale otwartych drzwi....ktore
                        gdyby mialy byc otwarte notorycznie nie zostałby w ogole zainstalowane!
                        >
                        > Pozdrawiam!
                        • Gość: vdcmike Re: zadowolony:) IP: 212.160.172.* 12.08.05, 16:53
                          Czyli reasumujac Twoja wypowiedz lepiej sie ubezpieczyc i nie zawracac sobie
                          glowy ochrona (szczegolnie, ze roczny koszt ochrony wynosi mniej wiecej tyle co
                          ubezpieczenie ruchomosci w mieszkaniu od kradziezy). Jestem wiec za calkowitym
                          zrezygnowaniem z ochrony, po co placic dwukrotnie.
                    • Gość: vdcmike Re: zadowolony:) IP: 212.160.172.* 12.08.05, 16:44
                      Sasiadko... jako specjalista - jak oceniasz przydatnosc ochrony w takiej formie
                      jaka jest obecnie ? Wg. mnie jedynym ich obowiazkiem jest otwieranie furtki i
                      drzwi petentom udajacym sie do biura sprzedazy. Moze warto pomyslec o
                      calkowitej rezygnacji z ochrony jesli na teren budynku i tak moga wejsc osoby
                      postronne (za wiedza ochroniarza) , zrobic w nim co tylko im sie podoba i
                      najnormaniej w swiecie go opuscic ? Jaki jest sens podpisywac z firma
                      ochroniarska umowe skonstruowana tak, ze w przypadku niedopilnowania
                      ochranianego obiektu firma ta nie ponosi zadnych konsekwencji z niewypelnienia
                      swoich obowiazkow? Jesli ochrona ma byc tylko dla ozdoby to ja mowie dziekuje.
                      Co do samozamykacza przy furtce - drzwi wejsciowe sa wyposazone w takowe a i
                      tak czesto potrafia byc pootwierane.
                      Kamery - firma, ktora je zainstaluje na pewno nie zrobi tego w przypadkowych
                      miejscach! Poniewaz ochroniarz ze swojego stanowiska nie widzi co sie dzieje
                      przed budynkiem odpowiednio zainstalowane kamery pozwolilyby mu ocenic czy:
                      furtka jest zamknieta (jesli nie to moglby ja zamknac ;), czy nikt nie
                      dewastuje muru przed budynkiem (w tym przypadku znalezienie winnego np. za
                      uszkodzenie plyt granitowych potrwaloby kilkanascie min.), czy nikt nie wszedl
                      do garazu za wjezdzajacym samochodem... poza tym samo istnienie kamer dziala
                      odstraszajaco przynajmniej na pewna grupe.
                      Wg. zapewnien administracji/ronsona kamety mialyby byc zainstalowane na koszt
                      firmy ochroniarskiej w zamian za podpisanie umowy na swiadczenie uslug na czas
                      okreslony. Obecne koszty ochrony mialyby pozostac niezmienione. Dlaczego wiec
                      takie pesymistyczne podejscie do pomyslu ?
                      • Gość: Sasiadka Re: zadowolony:) IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.08.05, 18:45
                        Szczerze powiem, ze pewniej czuje sie oceniajac centrum danych niz budynek, w
                        ktorym mieszkam, ale sprobuje :)

                        Powiem jak ja to widze - od strony zastosowanych mechanizmow kontrolnych, bez
                        komentarza odnosnie ich adekwatnosci, gdyz nie mam punktu odniesienia, ktorym
                        powinny byc potrzeby mieszkancow (dlaczego tak jest napisalam wczesniej).
                        Od razu zastrzegam, ze nie wezme pod uwage wszystkich gdyz nie mam czasu szukac
                        umowy ze Skorpionem i sprawdzac jej zakresu.
                        Poonadto - uwierz lub nie - nie odbylam tournee po calym budynku, wiec moge nie
                        miec pelnego obrazu sytuacji.
                        Nie jestem pesymistycznie nastawiona do zmian, tylko lubie, zyc w przekonaniu,
                        ze dobrze wydaje pieniadze ;)

                        No wiec pisze o tym, co zaobserwowalam odnosnie efektywnosci stosowanych metod
                        nadzoru i co o tym SUBIEKTYWNIE sadze.

                        1. Kontrola dostepu do budynku
                        a) kontrola wejsc przy wykorzystaniu domofonow (mechanizm prewencyjny)-
                        nieefektywny - brak samozamykacza (nie domykanie furtki przez mieszkancow i
                        osoby odwiedzajace to inna sprawa niz celowe blokowanie dzialania takich
                        mechanizmow, jesli istnieja). Nie obejmuje garazu.
                        b) kontrola wyjsc (mechanizm detekcyjny)- nie istnieje
                        c) identyfikacja odwiedzajcych (mechanizm detekcyjny)- nieefektywny - w
                        kontekscie gosci Ronsona oraz pozostawionych otwartych drzwi (uwazam, ze nie
                        powinno sie ich pozostawiac otworem, gdy nie ma nikogo w recepcji).Nie obejmuje
                        garazu.

                        2. Monitoring
                        a) monitoring kamerami(mechanizm detekcyjny)- nieefektywny - jest jedna kamera
                        dostepna dla ochrony obejmujaca zasiegiem okolice furtki, wlacza sie po
                        zadzwonieniu z bramki do ochrony.
                        Brak monitoringu obszarow zwiekszonego ryzyka wejscia do budynku - plot, ulica,
                        garaz, teren budowy. Brak kamer i osoby ktora bylaby w stanie monitorowac w
                        trybie ciaglym obraz z kamer. Obraz z kamer powinien byc ponadto nagrywany (to
                        w umowie z firma konserwujaca system) i archwizowany dla celow dowodowych w
                        przypadku incydentow zwiazanych z naruszeniami. Samo istnienie kamer niewiele
                        pomoze (poza efektem odstraszajacym, jaki zapewnia tez atrapy takich urzadzen).

                        b) odstraszanie potencjalnych intruzow (mechanizm prewencyjny) - raczej
                        efektywny (o ile zlodziej nie poczyta forum ;) - nalepka 'obiekt chroniony',
                        obecnosc ochrony w recepcji.

                        2. Nadzor nad infrastruktura
                        a) system p/poz (mechanizm detekcyjny)- wydaje sie efektywny - widzialam alarmy
                        analizowane na biezaco przez ochrone, system p/poz jest konserwowany i
                        testowany na biezaca, ochrona prowadzi raporty z kontroli(zeszyt). Nie
                        widzialam gasnic - ale pewnie sa na terenie budynku. (Do mieszkania mala
                        gasnice warto kupic. Nigdy nic nie wiadomo.)
                        b) monitoring wind (mechanizm detekcyjny)- nie moge sie wypowiedziec - wiem, ze
                        jest
                        c) monitoring infrastrutury - zasilanie, domofony, telekomunikacja, instalacja
                        odgromowa-raczej nie wymaga konserwacji, instalacja wod-kan (nie jestem pewna
                        czy ta ostatnia tez) - reagowanie i przekazywanie zgloszen o awariach,
                        koordynowanie niezbednych dzialan naprawczych i udostepnianie pomieszczen, w
                        ktorych znajduja sie odpowiednie urzadzenia - wg mnie to wazna rola ochrony, w
                        przypadku jakiejs kleski (typu pozar - odpukac) jest ktos kto pomoze
                        odpowiednim sluzbom sprawnie przeprowadzic akcje ratunkowa lub dzialania
                        naprawcze
                        d) reagowanie na incydenty zglaszane przez mieszkancow (mechanizm detekcyjny) -
                        cale szczescie jak dotad nie musialam interweniowac w zadnej sprawie u ochrony
                        ale teoretycznie mozliwosc jest, w takich wypadkach zostanie wezwany partol
                        interwencyjny (w Catalinie sa przyciski antynapadowe obok drzwi wejsciowych).

                        3. Nadzor nad dostawcami uslug
                        Nie wiem, w jaki sposob odbywa sie wspolpraca pomiedzy Ronsonem/Arenda i
                        dostawcami. Umowy z dostawcami powinny zawierac zdefiniowane oczekiwane poziomy
                        swiadczenia uslug i to w sposob mierzalny, aby dostawca mogl je raportowac
                        (jako uzgodnione wskazniki efektywnosci) a nabywca na tej podstawie analizowac,
                        czy dobrze wydaje pieniadze, jakie wystepuja problemy i jakie wdrazac dzialania
                        korygujace.

                        4. Edukacja mieszkancow i odwiedzajacych
                        Tu jest duze poletko do uprawiania. A temat zbyt ryzykowny, zebym mogla cos
                        napisac.

                        To tyle w napredce, co pominelam ?

                        Pozdr.
                        L

                        • Gość: vdcmike Re: zadowolony:) IP: *.cbr.tp.pl 13.08.05, 10:50
                          Dziekuje Sasiadko za wyczerpujace potraktowanie tematu.
                    • Gość: CHAM Re: zadowolony:) IP: *.aster.pl 19.08.05, 19:22
                      Ale zarozumiala krowa ....
                      • Gość: paulina Re: zadowolony:) IP: *.aster.pl 19.08.05, 21:56
                        CHAMIE masz na mysli moja kicie :)? Zapewniam Cie, ze ona w pelni wyzyta i
                        usatysfakcjonowana jest.
                      • Gość: paulina Re: zadowolony:) IP: *.aster.pl 19.08.05, 22:09
                        na przyszlosc CHAMIE z duzej literki prosze.
                        • art1970 Re: zadowolony:) 19.08.05, 22:36
                          Paulina, ignorujmy takie wpisy, to typowy prowokator.
                      • Gość: Sasiadka Re: zadowolony:) IP: *.aster.pl 26.08.05, 23:40
                        Jakis zalosny typ sie przyblakal i chowa sie za szescioma nickami zamiast sie
                        przywitac, przedstawic i sprobowac nawiazac dobre relacje sasiedzkie.
                        Smutne.

                        Albo to zwyczajny troll....

                        Jakby nie bylo, zarozumiale dodam iz wyglada na to, ze potrzebujesz dobrej
                        psychoterapii. Pod Pegazem parkuja 'uslugi psychologiczne' - moze warto dac
                        sobie szanse na lepsza przyszlosc ?

                        Gość portalu: CHAM napisał(a):
                        > Ale zarozumiala krowa ....
                        • Gość: paulina Re: zadowolony:) IP: *.aster.pl 27.08.05, 00:31
                          Sasiadko,
                          jemu chodzilo o moja Krowe, tylko pewnie cierpi na dysleksje.
                          • Gość: Sasiadka Re: zadowolony:) IP: *.aster.pl 27.08.05, 11:51
                            Tak czy inaczej sprawdze kto tak sobie pozwala, kryjac sie za pozorna
                            anonimowoscia internetu.

                            Nie bedzie nam kotow obrazal!
                            • Gość: vale_46 Re: zadowolony:) IP: *.frh.faurecia.com 29.08.05, 09:57
                              Wczoraj widziałem KOTA!
                              Siedział sobie przy furtce wejściowej w szparze w murku.
                              Szerokość szpary jest wykonana idealnie pod wymiar kota - wygląda w niej bardzo
                              sympatycznie.
                              Szary, pręgowany, o ładnych oczach i mądrym spojrzeniu...
                              Zagadałem do niego/niej i natychmiast otrzymałem odpowiedź.
                              Niestety nie zrozumiałem - coś MIAAUU ale nie wiem co...:)
                              Co to było? Krowa, naleśnik czy może coś jeszcze innego?
                              • Gość: paulina Re: zadowolony:) IP: *.aster.pl 30.08.05, 09:44
                                Vale,

                                to prawdopodobnie Krowa. Lazi po podworku i zaczepia sasiadow. Wczoraj nie
                                wrocila do domu jak wychodzilam do pracy i caly dzien musiala calowac szybe.

                                Przy okazji mam prosbe do wszystkich sasiadow:

                                TYDZIEN TEMU WYSZEDL (PO ZAPALKI?) NALESNIK I DO TEJ PORY NIE WROCIL.
                                RYSOPIS:
                                WYKASTROWANY, PIECIOLETNI KOCUR, SZARAK, RASY MAZOVIAN ROOFS, BIALE SKARPETKI
                                NA NOGACH I BIALY KRAWACIK NA SZYI. WAGA OK. 5-6 KG, ZADBANY, Z OBROZKA
                                PRZECIWKLESZCZOWA, NIESMIALY.

                                Mozliwe, ze ktos go wzial do domu, bo jest z niego milusinski pieszczoch.

                                Jezeli ktokolwiek go widzial, albo przygarnal, to prosze o info:
                                paulinagr@o2.pl

                                Z gory dziekuje z wszelkie informacje.






                                Wczoraj widziałem KOTA!
                                > Siedział sobie przy furtce wejściowej w szparze w murku.
                                > Szerokość szpary jest wykonana idealnie pod wymiar kota - wygląda w niej
                                bardzo
                                >
                                > sympatycznie.
                                > Szary, pręgowany, o ładnych oczach i mądrym spojrzeniu...
                                > Zagadałem do niego/niej i natychmiast otrzymałem odpowiedź.
                                > Niestety nie zrozumiałem - coś MIAAUU ale nie wiem co...:)
                                > Co to było? Krowa, naleśnik czy może coś jeszcze innego?



                                • Gość: Jasti Re: przykry powrót do rzeczywistości IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.08.05, 20:04
                                  Paulino u nas go nie ma, bo dopiero wczoraj wróciliśmy z naszego miesiąca
                                  miodowego i żaden kot nie zdążył nas jeszcze odwiedzić. Jestem przerażona tym
                                  co dzieje się przed naszym tarasem, nie wiem jak to przetrwamy, śmierdzi, znowu
                                  muszę ruszyć z batalią o ulatniający się gaz plus doszły do tego spaliny, które
                                  walą przez rurę prosto w naszą stronę. Na dodatek dziura na Pegaz II jakoś
                                  wydaje się dużo większa i nie tak z boku jak to pokazywano nam na planach.
                                  Jakiś koszmar. No to pozdrawiam sąsiadów.
                                  • Gość: paulina Re: przykry powrót do rzeczywistości IP: *.aster.pl 30.08.05, 21:39
                                    Jasti,

                                    gratulacje! Napisz cos wiecej - gdzie, jak i czy naprawde miodowo :))) :O.

                                    Nalesnik to fajfus, oglupila go wolnosc, ale moze sie znajdzie...

                                    Macie teraz rzeczywiscie prze......ne z ta budowa.

                                    OGLOSZENIE: JEST DO WZIECIA SYBERYJSKA, BLEKITNA, WYSTERYLIZOWANA 7-LETNIA
                                    KOCICA, ODROBACZONA, ZASZCZEPIONA, PPROWADZONA PRZEZ WETERYNARZA (PIEKNA JAK
                                    NIE WIEM), Z CHARAKTERKIEM KOCIM (tzw. silna osobowosc, mila, ale bez innych
                                    zwierzat).

                                    Zainteresowanych prosze o kontakt paulinagr@o2.pl

                                    Nie moge jej wziac, bo Krowa tez ma silny charakter, a taras to nieuswiadomione
                                    pragnienie wolnosci oraz rozwod :-O (jak wroci Nalesnik to bedziemy mieli 3
                                    koty)

                                    Koty redukuja stresy, maja pozytywna energie, nie trzeba je wyprowadzac na
                                    spacer, na wyzszych pietrach nie wychodza z domu (papu+kuwetka). Potrafia pisac
                                    emile (maile). I sa zaje...
                                    • Gość: Jasti Re: przykry powrót do rzeczywistości IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.08.05, 23:54
                                      Dzieki za gratulacje :-) gdzie i czy faktycznie miodowo napisze na priv bo to
                                      forum zrobiło się ostatnio za nerwowe i jeszcze ktoś napisze, że co go to
                                      obchodzi i że zaśmiecamy forum, obniżamy jego poziom i takie tam inne
                                      kwiatki... po co się narażać na niepotrzebne nieprzyjemności.
                                      • Gość: paulina Re: przykry powrót do rzeczywistości IP: *.aster.pl 31.08.05, 08:20
                                        Jasti,
                                        jezeli o mnie chodzi, to dostaje niekontrolowanego ataku smiechu na
                                        takietamrozne.


                                        > Dzieki za gratulacje :-) gdzie i czy faktycznie miodowo napisze na priv bo to
                                        > forum zrobiło się ostatnio za nerwowe i jeszcze ktoś napisze, że co go to
                                        > obchodzi i że zaśmiecamy forum, obniżamy jego poziom i takie tam inne
                                        > kwiatki... po co się narażać na niepotrzebne nieprzyjemności.

                              • tmatyj Re: zadowolony:) 04.09.05, 13:01
                                Gość portalu: vale_46 napisał(a):

                                > Wczoraj widziałem KOTA!
                                > Siedział sobie przy furtce wejściowej w szparze w murku.
                                > Szerokość szpary jest wykonana idealnie pod wymiar kota - wygląda w niej
                                bardzo
                                >
                                > sympatycznie.
                                > Szary, pręgowany, o ładnych oczach i mądrym spojrzeniu...
                                > Zagadałem do niego/niej i natychmiast otrzymałem odpowiedź.
                                > Niestety nie zrozumiałem - coś MIAAUU ale nie wiem co...:)
                                > Co to było? Krowa, naleśnik czy może coś jeszcze innego?


                                A czy ten kociak nie mógłby posiedzieć na słupach przed wejściem? Skoro koni
                                brak to może zwierzak by się poświęcił i upiększył nasze osiedle ;-))
                                • crusader73 Re: zadowolony:) 04.09.05, 13:33
                                  Na jednym słupie Naleśnik, a na drugi Krowa - to lepsze niż łby koni!!! ;))))
                                  • Gość: paulina Re: zadowolony:) IP: *.aster.pl 04.09.05, 20:44
                                    Pomysl swietny. Gdyby na slupach zamontowac windy do podciagania smakolykow, to
                                    kto wie? Nalesnik niestety od dwoch tygodni nie wrocil, wiec trzeba byloby tak
                                    zrobic, zeby Krowa przeskakiwala ze slupka na slupek (moze przez plonaca
                                    obrecz?). Przemianowalibymy wtedy naszego Pegaza na Krowoland, albo Budynek Pod
                                    Fruwajaca Krowka (na nazwe mozna byloby oglosic konkurs)!
      • Gość: krzych Re: SPADAM (czyli co się stało z forum) IP: *.aster.pl 11.08.05, 16:54
        nareszcie ktoś mądry
      • Gość: Sasiadka Re: SPADAM (czyli co się stało z forum) IP: *.aster.pl 12.08.05, 00:50
        Nie lubie pozegnan, a zwlaszcza tak dramatycznych. Chlip. Chlap. Chlup...
        Przezywam to co Ty niemal za kazdym razem, gdy czytam forum. Poziom narzekania
        mnie przerasta (czesto rowniez skala omawianych problemow). Zazdroszcze ludziom
        czasu, jaki poswiecaja tym wszystkim malym - wielkim dramatom.
        [A dzieci w Etiopii gloduja....]

        Odczytalam Twoj post jako 'krzyk rozpaczy'. Nie wierze, ze nie wrocisz -
        zwlaszcza, ze byles w moim mniemaniu od forum uzalezniony :)
        Wiec obstawiam ze wrocisz (ale w sumie kogo to obchodzi).

        A na koniec lekko abstrakcyjnie.
        Chodzilo mi po glowie odpalenie klubokawiarnii dla pozytywnie zakreconych
        sasiadow na naszym dziedzincu w hiszpanskim klimacie (zwlaszcza wieczorowa
        letnia pora) if you know what I mean :)
    • crusader73 Przetarg na firmę ochroniarską 12.08.05, 11:57
      Czy ktoś wie coś na temat przetargu na agencję ochrony, który podobno
      rozpoczyna się dzisiaj?
      Ronson chce aby wszystkie ich budynki chroniła jedna firma (z tego co wiem, to
      tak jest już teraz), a jednym z warunków jest instalacja monitoringu.
      • Gość: vdcmike Re: Przetarg na firmę ochroniarską IP: *.cbr.tp.pl 12.08.05, 12:43
        monitoringu czy telewizji przemyslowej ?
        • crusader73 Re: Przetarg na firmę ochroniarską 12.08.05, 12:59
          Mój informator ;) stwierdził: "monitoring".
          • blade303 Re: Przetarg na firmę ochroniarską 12.08.05, 13:09
            crusader73 napisał:

            > Mój informator ;) stwierdził: "monitoring".

            Jeśli kiedykolwiek by się to potwierdziło jednak oznaczać to będzie Big Brother.
            • Gość: vdcmike Re: Przetarg na firmę ochroniarską IP: *.cbr.tp.pl 12.08.05, 13:34
              Blade: nazywaj to jak chcesz - uwazam ze duzo lepiej miec kamery i porzadek niz
              platajacych sie po budynku, terenie i garazu nieznajomych. Poza tym taka byla
              umowa z Ronsonem, ze bedzie tv przemyslowa wiec wiedziales w co sie pakujesz ;)
              • blade303 Re: Przetarg na firmę ochroniarską 12.08.05, 14:28
                Gość portalu: vdcmike napisał(a):

                > Blade: nazywaj to jak chcesz - uwazam ze duzo lepiej miec kamery i porzadek niz
                >
                > platajacych sie po budynku, terenie i garazu nieznajomych. Poza tym taka byla
                > umowa z Ronsonem, ze bedzie tv przemyslowa wiec wiedziales w co sie pakujesz ;)

                Nie wiesz jak brzmi moja wersja umowy, którą podpisałem z Ronsonem więc radzę Ci
                ostrożność w wypowiedziach w tej kwestii
                ;-)
                Cenię prywatność i czuję się całkowicie bezpieczny.
                Jeśli ktoś się nie czuje, boi się o swoje mieszkanie niech zamontuje czujki w
                mieszkaniu z opcją partolu interwencyjnego, który zawsze lubi - tak dla sportu
                dać w mordę. Kosztem tej instalacji nie będą obarzczeni mieszkańcy, którym na
                kamerach nie zależy a i miesięczne koszty z tytułu posiadanego alarmu ponosić z
                tego tytułu będzie sam zainteresowany.
                ;-)
                • blade303 ;-) 12.08.05, 14:32
                  ;-)
                • Gość: vdcmike Re: Przetarg na firmę ochroniarską IP: 212.160.172.* 12.08.05, 15:58
                  Widze, ze nie masz pojecia na czym polegac ma ow przetarg... mniej wiecej
                  wygladac ma to tak, ze ronson podpisze umowy z dana firma ochroniarska na czas
                  okreslony jesli ta zobowiaze sie do zainstalowania na WLASNY koszt urzadzen do
                  nadzoru czesci wspolnych. Mieszkancy nie poniosa wiec zadnych dodatkowych
                  kosztow z tego tytulu (rowniez miesieczny koszt ochrony ma pozostac na
                  dotychczasowym poziomie).
                  • blade303 Re: Przetarg na firmę ochroniarską 12.08.05, 16:26
                    Gość portalu: vdcmike napisał(a):

                    > Widze, ze nie masz pojecia na czym polegac ma ow przetarg... mniej wiecej
                    > wygladac ma to tak, ze ronson podpisze umowy z dana firma ochroniarska na czas
                    > okreslony jesli ta zobowiaze sie do zainstalowania na WLASNY koszt urzadzen do
                    > nadzoru czesci wspolnych. Mieszkancy nie poniosa wiec zadnych dodatkowych
                    > kosztow z tego tytulu (rowniez miesieczny koszt ochrony ma pozostac na
                    > dotychczasowym poziomie).

                    Nie mam bo mnie to najzwyczajniej w świecie nie obchodzi.
                    Oczywiście, że zawsze możemy iść w ślady sąsiada zza płotu: słupki, 2,5 m mur,
                    na nim czujki na podczerweiń, żelazna brama, wideodomofon, ochroniarz na rogu
                    ulicy, w każdym rogu działki + kilku w budynku (wszyscy są podnajmowani z
                    BOR-u), kuloodporne szyby w oknach nawet tych od sracza a jeśli tylko będzie
                    potrzeba to w pakiecie ma zapewnione: pole minowe i snajperów na choinkach.
                    Słowem nawet mysz nie zaryzykuje pojawienia się w okolicy.
                    ;-)
                    • Gość: Sasiadka Re: Przetarg na firmę ochroniarską IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.08.05, 16:53
                      Blade,

                      u r my hero !

                      oplulam monitor wlasnie ;)))))))))))))))))))))))))))
                      • blade303 Re: Przetarg na firmę ochroniarską 12.08.05, 17:29
                        Gość portalu: Sasiadka napisał(a):

                        > Blade,
                        >
                        > u r my hero !
                        >
                        > oplulam monitor wlasnie ;)))))))))))))))))))))))))))

                        ;-)
                        • Gość: Sasiadka Re: Przetarg na firmę ochroniarską IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.08.05, 19:12
                          Sprezentowales mi polgodzinnego 'chicha' z konwulsjami (snajperzy i choinka!).

                          1. Bola mnie policzki (mam skurcze !)
                          2. W moim wieku trzeba spowazniec - zmarszczki !!!

                          :))))))))))))
                          • Gość: krzych Re: Przetarg na firmę ochroniarską IP: *.aster.pl 13.08.05, 19:14
                            Szkoda pisac o takiej sąsiadce
                            • Gość: Sasiadka Re: Przetarg na firmę ochroniarską IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.08.05, 10:26
                              Ale o co chodzi?
                              Jesli com do mnie masz - zapraszam do rozmowy, z tym, ze z gory uprzedzam, ze
                              nie jestem ani psychoanalitykiem ani terapeuta.

                              Gość portalu: krzych napisał(a):

                              > Szkoda pisac o takiej sąsiadce
                            • Gość: nobody Re: Przetarg na firmę ochroniarską IP: *.aster.pl 19.08.05, 19:48
                              faktycznie dziwna jakaś, niewyzyta czy co???
                              • blade303 Re: Przetarg na firmę ochroniarską 19.08.05, 20:03
                                Gość portalu: nobody napisał(a):

                                > faktycznie dziwna jakaś, niewyzyta czy co???

                                Byczki. Bez roga.
                                ;-)
                                • Gość: nobody Re: Przetarg na firmę ochroniarską IP: *.aster.pl 20.08.05, 13:49
                                  > Byczki. Bez roga.
                                  > ;-)

                                  Tak. Mam malego i jestem nieszczesliwy.
                                  • Gość: raffi lustereczko:( IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.08.05, 13:05
                                    w sobote rano, qrcze pieczone, stwierdzilem ze smutkiem ze ktos urrrrwal
                                    lusterko w moim samochodzie (auto stalo na przeciw wejscia glownego). Zdarzalo
                                    sie to juz wczesniej? jakis debil mial zabawe...:(

                                    PS. oddam gratis: 1.5 plyty karton-gips oraz 2 bloczki - zostaly z wykanczania
                                    mieszkania, wczoraj znioslem na dol, moze komus sie przydadza
      • Gość: vdcmike KOLEJNA PLYTA Z PIASKOWCA ZLAMANA IP: *.cbr.tp.pl 12.08.05, 17:37
        Tuz przy wejsciu do budynku... moze ktos widzial zbrodniciela ? (kamera by
        zobaczyla).
      • Gość: vdcmike ANTENA NA DACHU IP: *.cbr.tp.pl 12.08.05, 17:38
        Zostala tak zainstalowana, ze w czasie burzy to wlasnie w nia, a nie w
        piorunochron udzerzy piorun ;)
    • Gość: Starla PEGAZ - okna na cala sciane IP: *.chello.pl 13.08.05, 20:41
      Witam,

      Czy jest moze na tym forum jakas osoba ktora jest lokatorem mieszkan w Pegaz I z
      takimi duzymi oknami (centralny pion od Wyscigowej) ?
      W budowanym Pegaz II czesc mieszkan na pietrach od 8 do 13 w sypialni bedzie
      takze miala takie rozwiazanie okien. Wyglada to fajnie, maz jest zachwycony i
      dla niego to atut ktore nadaje oryginalnosci mieszkaniu, ale we budzi we mnie
      jakies nieokreslone obawy wiec mam pytanie:
      1. czy uwazacie takie okna za bezpieczne, tzn. jesli w domu sa dzieci to wiadomo
      ze czasami szaleja i czasami moga wpasc na takie okno i mnie troche to przeraza ?
      2. czy mozna sobie poradzic z ich myciem po zewnetrznej stronie bez koniecznosci
      zakladania osprzetu do wspinaczki wysokogorskiej ?
      2. one sa chyba z jakiegos metalu zrobione, czy jest odpowiednia wymiana
      powietrza i czy nie powoduja ze w takim pomieszczeniu jest zimniej niz gdyby
      byla cegla ?

      Przepraszam ze moze to smieszne pytania w kontekscie wyborow mieszkania, ale
      jakos nie daja mi spokoju

      Dziekuje z gory za odpowiedz
      • crusader73 Re: PEGAZ - okna na cala sciane 14.08.05, 10:57
        Cześć! Jestem szczęśliwym posiadaczem takiego mieszkania, śpieszę więc z
        odpowiedziami :)

        Gość portalu: Starla napisał(a):
        > 1. czy uwazacie takie okna za bezpieczne, tzn. jesli w domu sa dzieci to
        > wiadomo, ze czasami szaleja i czasami moga wpasc na takie okno i mnie troche
        > to przeraza?

        Jakiś czas temu jedna z naszych sąsiadek (jeżeli się nie mylę, to Viola)
        opisała wydarzenie obrazujące wytrzymałość okien: podczas wprowadzania się,
        jedna z szafek wymcknęła się i kantem uderzyła w szybę, która skutecznie
        odparła atak :)

        > 2. czy mozna sobie poradzic z ich myciem po zewnetrznej stronie bez
        > koniecznosc i zakladania osprzetu do wspinaczki wysokogorskiej?

        Ja za każdym razem, gdy myję okna, przypinam się karabinczykami to kaloryfera,
        zakładam kask ochronny i przy asekuracji kilku znajomych, ze ścierą w dłoni
        przechodzę na zewnętrzną elewację... i jakoś idzie ;)
        Ale można też wyposażyć się w sprzęt bardziej tradycyjny, czyli w czyściałkę na
        kiju i bez nadmiernego wychylania się spokojnie umyje się szybę.

        > 3. one sa chyba z jakiegos metalu zrobione, czy jest odpowiednia wymiana
        > powietrza i czy nie powoduja ze w takim pomieszczeniu jest zimniej niz gdyby
        > byla cegla ?

        Nie wiem jak fachowo to tworzywo się nazywa (dla mnie to coś jak aluminium, ale
        ja się nie znam), wiem natomiast, że wymiana powierza i panująca w pokoju
        temperatura uzależniona jest od preferencji lokatora - masz możliwość okno
        otworzyć, uchylić lub pozostawić mikro-szczelinę.

        Mam nadzieję, że choć trochę pomogłem :)
        Pozdrawiam,
        Jarek
        • Gość: Starla Re: PEGAZ - okna na cala sciane IP: *.chello.pl 14.08.05, 20:57
          crusader73 napisał:
          > Jakiś czas temu jedna z naszych sąsiadek (jeżeli się nie mylę, to Viola)
          > opisała wydarzenie obrazujące wytrzymałość okien: podczas wprowadzania się,
          > jedna z szafek wymcknęła się i kantem uderzyła w szybę, która skutecznie
          > odparła atak :)

          No tak, to juz wiecej mi mowi niz stwierdzenie "szklo bezpieczne" :-)

          > Nie wiem jak fachowo to tworzywo się nazywa (dla mnie to coś jak aluminium, >ale
          >
          > ja się nie znam), wiem natomiast, że wymiana powierza i panująca w pokoju
          > temperatura uzależniona jest od preferencji lokatora - masz możliwość okno
          > otworzyć, uchylić lub pozostawić mikro-szczelinę.
          >

          To na pewno :-)
          Bardziej mi chodzilo o wymiane powietrza kiedy okna sa zamkniete, czy nie jest
          to technologia ktora powoduje ze jej nie ma - bo drewaniane ktora sa w innych
          pomieszczenach chyba maja. I jakos takie pojecie gdzies przeczytalam "izolacja
          termiczna" czy cos. Tzn. czy jak jest takie okno to w pokoju nie bedzie zimniej
          niz jakby od polowy byly cegly i jakies ocieplenie. Teraz lato to pewnie trudno
          powiedziec ale moze wiesz cos na ten temat.

          I bardzo dziekuje za rozwianie chociaz czesci watpliwosci ktorych przy wyborze
          mieszkania jest tyle ze spac nie mozna :-)

          • Gość: luter Re: PEGAZ - okna na cala sciane IP: 213.17.181.* 16.08.05, 08:29
            kiedy okna są całkowicie zamknięte wymiana powietrza = 0
            mogą być zamknięte i rozszczelnione, wówczas wymiana jest minimum,
            jednak dużo gorsza niż w przypadku systemu nadciśnieniowego /drewniane
            okna/. mrozy tym okną są niestraszne. mostki cieplne są przykryte a
            aluminiowe ramy /to aluminium właśnie/ jest baaardzo uczciwie izolowane
            od cegły
            • Gość: Starla Re: PEGAZ - okna na cala sciane IP: *.chello.pl 19.08.05, 20:30
              Dziekuję bardzo za informacje. Bo tak sobie myslałam że lepiej żeby wszystkie
              okna mieć drewniane, ale może to jedno może być inne (?)

              A czy może wiadomo coś Wam o terenie Wyscigow ? Czy to tak jak w różnych innych
              miejscach nie jest teren fajny tylko na chwilę a za dwa lata będzie tam coś co
              obniży wartość mieszkania nie mówiąc o zmianie widoków ?
              Nigdzie nie ma planów dotyczących przyszłości tego miejsca, w Urzędzie Gminy nie
              wiedzą więcej niż można znaleźć w internecie, a tam informacje sprzeczne: że na
              pewno musza byc tam wyścigi konne albo że ktoś kto wykupi teren będzie mógł tam
              zrobić cokolwiek :-(

              Czy Wy też mieliście takie pytania czy tylko ja jakaś nienormalna jestem i co
              chwila coś wyszukuję (?)
      • Gość: luter Re: PEGAZ - okna na cala sciane IP: 213.17.181.* 16.08.05, 08:24
        przede wszystkim te okna zapewniają genialne oświetlenie
        podczas zachodu słońca
        • crusader73 Re: PEGAZ - okna na cala sciane 16.08.05, 10:55
          O tak! Widzieliście wczorajszy zachód słońca? REWELACJA! Soczysto różowy! :)
    • Gość: paulina wzajemne sasiedzkie wspolzycie IP: *.aster.pl 19.08.05, 22:06
      Prosze Szanownych Sasiadow o niedokonywanie bezpodstawnych i niesprawiedliwych
      ocen moich wyjatkowo inteligentnych, wspanialych i rasowych (mazovian roofs)
      kotow!
    • Gość: paulina drzwi IP: *.aster.pl 22.08.05, 09:03
      Czy ktos z sasiadow wymienial wewnetrzny panel drzwi zewnetrznych? Czy mozecie
      polecic jakas firme od drzwi? Czytalam na tym forum raczej kiepskie opinie o
      firmie Klus i Costam. sama doloze do tej listy firme JAX. Zmieniaja ceny po
      obmiarach.

      • art1970 Odpowiedź Ronsona na nasze pismo 23.08.05, 10:40
        Dziś otrzymałem odpowiedź na nasze pismo.
        1.Akty notarialne mają być podpisywane od ok 15.09.2005. Po podpisaniu kilku
        Ronson zamierza zaproponować stworzenie wspólnoty, z którą szczegółowo omówione
        zostaną poniższe punkty.
        2.TV przemysłowa - przewidywany koszt ok 10 000 zł, jest duża szansa by zostało
        to zapłacone przez Ronsona, negocjacje w sprawie podpisania umowy z firmą
        ochroniarską trwają, jest też opcja by owa firma za to zapłaciła. Nasze koszty z
        tytułu ochrony wzrosłyby o ok 5 zł/ miesiąc.
        3.Czujniki ruchu w garażu i dodatkowe klucze dla mieszkańców - sprawa będzie
        załatwiona na koszt dewelopera.
        4.Dodatkowe karty do domofonów - jest duża szansa na dorobienie na tym etapie,
        koszt 5 000 - 7 000 zł za całość przy dwóch kartach na mieszkanie. Decyzja czy
        dorabiamy oraz kto za to zapłaci, po powołaniu wspólnoty mieszkańców.
        5.Podesty na tarasie - podobno sprawa została już załatwiona, najlepiej jak się
        wypowiedzą osoby mieszkające na parterze.
        6.Brak wykończenia ogrodzenia zewnętrznego (tzw końskie łby) - Ronson nie
        zaakceptował ich, wykonanych przez producenta, po poprawieniu maja zostać
        zamontowane.
        7. Odpowietrznik - z przyczyn technicznych nie ma możliwości przeniesienia do
        pieca gazowego.

        Podsumowując, konkretne odpowiedzi na zadane przez nas pytania uzyskamy w
        momencie stworzenia grupy naszych reprezentantów (zarząd wspólnoty mieszkaniowej).
        • zzrobert Re: Odpowiedź Ronsona na nasze pismo 23.08.05, 12:34
          ad.1. Z chwilą podpisania PIERWSZEGO aktu notarianego powstanie wspólnota.
          Zwróćcie uwagę także na zapisy odnośnie zarzadzania i administrowania w swoich
          aktach.

          > Podsumowując, konkretne odpowiedzi na zadane przez nas pytania uzyskamy w
          > momencie stworzenia grupy naszych reprezentantów (zarząd wspólnoty
          mieszkaniowe
          > j).

          i tylko wtedy.
          • blade303 Re: Odpowiedź Ronsona na nasze pismo 23.08.05, 13:57
            zzrobert napisał:

            > ad.1. Z chwilą podpisania PIERWSZEGO aktu notarianego powstanie wspólnota.
            > Zwróćcie uwagę także na zapisy odnośnie zarzadzania i administrowania w swoich
            > aktach.
            >
            > > Podsumowując, konkretne odpowiedzi na zadane przez nas pytania uzyskamy w
            > > momencie stworzenia grupy naszych reprezentantów (zarząd wspólnoty
            > mieszkaniowe
            > > j).
            >
            > i tylko wtedy.


            Niejednokrotnie się już w tej kwestii wypowiadałem ale mam trochę czasu więc
            napiszę jeszcze raz:
            1. Nie ma dwóch identycznych umów podpisanych z Ronsonem.
            2. Co do zapisów w umowie (pisałem także i o tym przy okazji różnych problemów i
            pomysłów, które na formum poruszaliśmy), że zarządzającego naszą nieruchomością
            będziemy mogli zmienić dopiero po roku od podpisania pierwszego aktu
            notarialnego. W sumie większość developerów tak postępuje. Chodzi jakby nie było
            o pieniądze.

            Co do pisma. Jak to się mówi z dziada pradziada: pożyjemy - zobaczymy.



        • Gość: Rikusy Re: Odpowiedź Ronsona na nasze pismo IP: *.eranet.pl 23.08.05, 22:27
          Witamy!
          możecie nam zasygnalizować czy ktoś już składał do Ronsona pismo wzywające
          Ronsona do zapłaty "przepłaconych" składek ubezpieczenia kredytu, z tytułu
          opóźnienia w zawarciu aktu notarilanego ??? Pytamy, w kontekście ostatnich
          pozytywnych newsów związanych z aktami ... choć opóźnienie i tak jest!
          Pozdr!
          Rikusy
          • Gość: Rikusy Kompensata czynszu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.08.05, 16:47
            Drodzy mieszkańcy, sąsiedzi!

            Pytaliśmy, czy ktoś już składał pismo do Ronsona wzywające ich do
            zapłaty "przepłaconych" składek ubezpieczenia kredytu, z powodu opóźnienia w
            zawarciu aktu notarilanego. Czy ktoś nam może odpowiedzieć ?? nie bądźcie
            tacy ... :-) Chodzi o to czy ktoś juz ma "pozytywne doświadczenia" w tym
            temacie, czy Ronson komuś juz odpowiedział na "tak" ?
            Jasne, że nie jest to temat na forum publiczne, więc prosimy o namiary
            mail/tel. Dzięki z góry!!

            • art1970 Re: Kompensata czynszu 25.08.05, 23:00
              Rikusy : Z tego co wiem i niejednokrotnie już tu pisałem sens składania takiego
              pisma jest tylko wtedy, gdy można wyliczyc nasze straty z tego tytułu, czyli
              tylko po podpisaniu aktu notarialnego. Jak mnie pamięć nie myli nadal czekamy
              na ten moment. Podsumowując nikt Ci nie odpowiada, bo wg mnie nikt jeszcze nie
              wystąpił z takim roszczeniem do Ronsona, gdyż dopóki nie ma aktów dopóty nie ma
              możliwości wyliczenia strat z tego tytułu. Wszyscy czekamy, potem liczymy straty
              i wysyłamy żadania do dewelopera.
              • Gość: Blade303 Re: Kompensata czynszu IP: *.aster.pl 26.08.05, 09:24
                Nie mogę się zalogować wiec piszę jako gość:

                Art i tu jesteś w błędzie. Jak to nie można wyliczyś strat? Każdy kto brał
                kredyt płaci od niego ubezpieczenie aż do momentu uzyskania wpisu do księgi
                wieczystej (podpisanie aktu to dopiero połowa drogi). Kwoty te są określone w
                umowie z bankiem albo miesięcznie albo kwartalnie albo półrocznie. Są stałe a i
                odsetki ustawowe także są stałe. Jak w takim razie nie można oszacować kosztów?
                Ja mogę i to bez najmniejszego problemu. Moja kwota narasta liniowo co miesiąc i
                jestem w stanie podać Ci ją nawet jeśli obudzisz mnie o 3:33 nad ranem.
                Szanownemu koledze nikt nie odpisał bo poza biadoleniem i z rzadka pojawiającymi
                się dobrymi radami (patrz liczba wpisów na forum) nikt niczego w jakichkolwiek
                dodatkowych negocjacjach z naszym developerem nie dokonał! Większość zresztą
                nawet nie próbowała licząc na to - poczekaj jak to któraś z sąsiadek podczas
                jednego ze spotkań powiedziała: "...wszystko na pewno jakoś się ułoży". He, he -
                zapamiętałem to bo lepszego dowcipu tamtego dnia nie słyszałem.
                Ot, taka prawda.
                ;-)
                • art1970 Re: Kompensata czynszu 26.08.05, 10:11
                  Blade 303: chyba mnie nie zrozumiałeś. Jak możesz wyliczyć dokładną kwotę Twoich
                  strat skoro nie wiesz kiedy podpiszemy akt notarialny. Czy będzie to wrzesień,
                  październik a może grudzień? W dniu podpisania aktu będzie można dokładnie
                  wyliczyc kwote naszych strat z tego tytułu. Teraz możesz jedynie oszacować
                  przedział np miedzy 800 a 1200 zł. Dlatego nikt jeszcze nie wysłał wezwania do
                  Ronsona.
                  • Gość: Blade303 Re: Kompensata czynszu IP: *.aster.pl 26.08.05, 11:15
                    Art: Powodzenia.
            • olimpia32 Re: Kompensata czynszu 27.08.05, 23:53
              Witam serdecznie, czekam na podpisanie umowy w nowej inwestycji Ronsona - PEGAZ
              II, od znajomych ze Słonecznego skweru słyszałam, że z Ronsonem nie ma żadnych
              problemów, zdziwił mnie zatem fakt, że prawie rok po oddaniu do użytku Pegaza I
              nie podpisaliście jeszcze aktu notarialnego, a co za tym idzie - nie macie
              jeszcze przeniesionej własności !?!? Szczególnie, że -jak sądzę- w umowie Ronson
              zobowiązał sie do przeniesienia własności po spełnieniu określonych warunków.
              Jaki jest powód tego opóźnienia? Czy Ronson ma problemy ze scaleniem działek
              (ustanowieniem jednej księgi wieczystej) ?
              • Gość: gosia_iv Re: Kompensata czynszu IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.08.05, 08:24
                Powiem tak - Ronson zwykle z niczym się nie śpieszy, w związku z tym z aktami
                wyszło jak wyszło. Akty być moze beda w polowie wrzesnia. Ze swojej strony moge
                polecic umieszczenie w umowie przedwstepnej kary za opoznienie podpisania aktu
                (nikt z nas nie ma takich zapisow).
                • Gość: olimpia Re: Kompensata czynszu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 11:38
                  Jest to ciekawa propozycja, ale nie sądzę, aby Ronson sie na to zgodził ;),
                  natomiast w moim szkicu umowy przedwstępnej jest jasno określone, ze od momentu
                  spełnienia czterech warunków tj.:
                  - zostanie dokonane rozliczenie pełnej ceny Lokalu Mieszkalnego oraz wszelkich
                  platności dodatkowych, jakie mogą być należne od Kupujacego na rzecz sprzedawcy
                  - zostanie wydana przez właściwy organ decyzja: pozwolenie na użytkowanie budynku
                  - działki stanowiące Nieruchomość zostaną objęte jedną księgą wieczystą, co
                  zostanie stwierdzone prawomocnym postanowieniem właściwego sądu
                  - nastąpi Odbiór Lokalu mieszkalnego

                  Ronson ma 3 miesiące na podpisanie aktu notarialnego.
                  Zatem oczywistym jest, ze po przekroczeniu tego terminu, każdy ma prawo żądać
                  zadośćuczynienia za wyrządzoną w ten sposób szkodę, poniesione z tego tytułu
                  straty, czy utracone korzyści.
                  Jeżeli także macie taki zapis w umowie, to moze trzeba po prostu sprawdzić z
                  czym jest problem, bo moze rzeczywiście chodzić np. o problemy, czy
                  przeciągajace sie procedury ustanowienia jednej księgi wieczystej dla tych dzialek.
                  Z informacji, które uzyskałam na Wyścigowej wiem, że w przypadku PEGAZA II
                  Ronson rozpoczął procedurę dużo wcześniej, no przynajmniej panie z b.sprzedaży
                  tak twierdzą, bo nie pofatygowałam sie jeszcze aby to sprawdzić, natomiast dziwi
                  mnie fakt że przy Pegazie I nie zrobiono tego wystarczająco wcześnie, bo
                  przecież nawet ja, a nie zajmuję sie tym jakoś szczególnie, wiem, że cała
                  procedura trwa zazwyczaj ponad rok.
                  Pozdrawiam i życzę umów we wrześniu najpóźniej ;)
              • metaxa101 Re: Kompensata czynszu 29.08.05, 11:46
                Z tym rokiem od oddania to przesada... (7 miesięcy). Faktycznie akty jeszcze
                nie są podpisane, ale Ronson nie uchyla się od ew. zadośćuczynienia (np. zwrot
                kosztów ubezpieczenia kredytu za okres od ostatecznego terminu wpisanego w
                umowie przedwstępnej a faktycznej daty podpisania aktów).
                Osobiście uważam że z Ronsonem nie ma kłopotów odnośnie współpracy. Polecam.
                • art1970 Re: Kompensata czynszu 29.08.05, 11:55
                  Chciałbym tylko zaznaczyć, ze każdy zapis w umowie przedwstępnej można
                  negocjować. Zarówno ten o maksymalnym okresie czasu na podpisanie aktów
                  notarialnych, jak i wprowadzenie kar za niedotrzymanie terminów. Poza tym
                  zgadzam się z przedmówcą, że jak na razie Ronson nie uchyla się od ew.
                  zadośćuczynienia. Jednakże muszę stwierdzic, że wcześniej stanowisko dewelopera
                  w tej sprawie było odmienne od teraźniejszego.
                  • Gość: pola1976 sprzedaż IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 13:23
                    Czy wiecie może jak idzie sprzedaż mieszkań w Pegazie nr 2, ile mieszkań już
                    sprzedano ? Pozdrawiam Pola
                    • stumbleine Re: sprzedaż 29.08.05, 14:23
                      Narazie z tego co wiem to mnostwo (po kilka osob na wiekszosc mieszkan)
                      porezerwowane i niewiele sprzedanych - ale to poczatek sprzedazy wiec tak jest
                      zawsze
                      Nie wiem jak czesto Ronson aktualizuje swoja strone ale juz nie widze
                      dwoch mieszkan 55 m2 z oknami wystawowymi na 9 i 10 pietrze, dwoch 56,40 m2 na
                      nizszych pietrach i chyba jakiegos malego 37 m2. Ale podejrzewam ze pelno ludzi
                      jest w trakcie negocjowania umow dlatego inne jeszcze nie znikaja.

                      I podejrzewam ze sprzedaza nie zachwieja nawet pojawiajace sie informacje o
                      planowanym burzeniu bialgo domku na dzialce miedzy Pegaz II i Wyscigami i
                      postawieniem na polaczonej dzialce bardzo wysokiego budynku Cataliny.

                      • Gość: agrest Piwnica IP: *.rada.com.pl 30.08.05, 09:46
                        Drodzy Sąsiedzi,
                        Zwracam uwagę na to, aby koniecznie zamykać drzwi wejściowe do naszych piwnic -
                        po to zostały dorobione klucze dla wszystkich właścicieli komórek lokatorskich.
                        Powinniśmy wspólnie dbać o to aby zminimalizować ryzyko dostania się tam osób
                        niepowołanych.
                        Dodatkowo właściciel piwnicy nr 10 zostawił u siebie włączone światełko (nie
                        wiem czy czyta forum, ale mam nadzieję).
                        Pozdrawiam:-)
                      • Gość: Marcin Re: sprzedaż IP: *.gts.pl 30.08.05, 10:17
                        Podobno kolejki duze, sprawa wykupienia przez Cataline dzialki z bialym domkiem
                        zapewne jest juz dogadana, ew. gosciu podbija jeszcze cene, tylko polityczne
                        niepoprawne byloby oglaszanie budowy wysokiego budynku jak konkurencja dopiero
                        zaczela sprzedaz obok.
                        I tez nie sadze aby zachwialo to sprzedaza, szczegolnie patrzac na preferencje
                        kupujacych mieszkania w Warszawie (chetniej kupowane sa mieszkania od podworek
                        ze scianami 17 m od nosa, niz np. od ulicy)
                        • Gość: Dorota mała "katastrofa" budowlana IP: 213.241.41.* 30.08.05, 14:05
                          Nie wiem, czy widzieliście i słyszeliście ale, w niedzielę rano ok. 6.30
                          osunęła się ściana dołu wykopanego pod Pegaz II. Był wielki huk, trwający około
                          15 sekund - mała lawina. Ten bok nie był zabezpieczony, jak pozostałe deskami.
                          Aż strach pomyśleć, gdyby ziemia osunęła się spod Pegaza I. Dziś widziałam, że
                          Panowie mają spory problem z uzyciem koparek itp. Nie ma wjazdu do wykopu. Będa
                          musieli chyba utwardzać górkę powstałą po osunięciu. Teraz na dno fundamentu
                          żaden sprzęt nie wjedzie.
                          • Gość: vdcmike Re: mała "katastrofa" budowlana IP: *.cbr.tp.pl 30.08.05, 15:13
                            poradza sobie, na szczescie nie bylo nikogo w wykopie w tym czasie
                            • Gość: gosia_iv Re: mała "katastrofa" budowlana IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.09.05, 15:54
                              wczoraj wieczorem na budowie znowu cos spadlo z wielkim hukiem..
                • Gość: Olimpia Re: Kompensata czynszu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.05, 13:19
                  ok, w zasadzie to przecież ze wszystkimi można rozmawiać, probować dojść do
                  jakiegoś porozumienia
    • Gość: GOŚĆ Z LAZUROWEJ ODBIOR A CZYNSZ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.05, 22:37
      DOBRY WIECZÓR,
      NIEDŁUGO ODBIERAM MIESZKANIE NA LAZUROWEJ:)
      CHCIAŁEM SIĘ SPYTAĆ JAKĄ KWOTĘ POWINJIENEM PŁACIĆ ZA CZYNSZ JEŻELI ODBIERAM
      MIESZKANIE PRZED WYDANIEM POZWOLENIA NA UŻYTKOWANIE?
      ROZUMIEM ŻE MUSZE PŁACIĆ ZA WODE I PRĄD-ALE ZA FUNDUSZ REMONTOWY-PODCZAS GDY
      JESZCZE TRWAJĄ PRACE-JAK BYŁO NA WASZEJ INWESTYCJI?
      ILE NALEZY PŁACIĆ I ZA CO?
      CZY MOŻNA SIĘ OPRZEĆ O JAKIEŚ PARAGRAFY KŁÓCĄC SIĘ Z RONSONEM?
      DZIĘKI
      • Gość: vdcmike Re: ODBIOR A CZYNSZ? IP: *.cbr.tp.pl 25.08.05, 15:06
        Oficjalnie ronson nie powinien Ci wydac kluczy, jesli budowa nie zostala
        zakonczona (odpowiedni wpis w dzienniku budowy) oraz jesli gmina nie wydala
        zezwolenia na zasiedlenie budynku (chociaz to akurat latwo obejsc). Jesli tak
        sie juz stalo to zgodnie z zapisem w umowie przedwstepnej (chyba, ze cos sie
        zmienilo ;)) od dnia nastepnego po odbiorze mieszkania placisz normalna stawke
        za uzytkowanie lokalu. Co do funduszu remontowego - na pewno go nie bedzie od
        razu (zwykle fundusz ten jest ustanawiany przez wspolnote po kilku latach
        uzytkowania nieruchomosci). Inna sprawa koszty konserwacji czesci wspolnych
        (instalacje (co, woda, elektryczna, gazowa (jesli jest na lazurowej),
        wentylacja, kanalizacyjna, domofonowa), windy... ), ochrona, wywoz odpadow
        itp....
        Podoba mi sie sformulowanie "klocac z ronsonem" ;). Czyzby jakies obsuniecie
        terminu oddania ?
        • Gość: gosia_iv Re: ODBIOR A CZYNSZ - fundusz remontowy IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.08.05, 19:44
          niezgodzę sie, ze fundusz remontowy powstaje dopiero wtedy, gdy budynek zaczyna
          się 'sypać'. W naszym Pegazie przydałby się juz fundusz remontowy - parter przy
          klatce C wyglada strasznie - wypadałoby naprawić kawałek ściany (ktora
          uszkodzona zostala przez przeprowadzki i inne ekipy) i kawałek pomalować.
          Zresztą znajdzie się już teraz w Pegazie kilka takich innych miejsc
          uszkodzonych nie przez samych mieszkańców ale przez ekipy. Póki wszyscy się nie
          wprowadzą nasze sciany na klatkach będą ulegać degradacji...Dlatego
          proponowałabym aby fundusz remontowy powstał juz na poczatku
          • Gość: vdcmike Re: ODBIOR A CZYNSZ - fundusz remontowy IP: *.cbr.tp.pl 26.08.05, 14:39
            drobne naprawy powinny byc z kasy na konserwacje techinczna... fundusz
            remontowy to np. odmalowanie elewacji, wymiana instalacji itp...
      • Gość: luter Re: ODBIOR A CZYNSZ? IP: 213.17.181.* 26.08.05, 09:28
        ==znalazłem coś takiego==


        Klucze do mieszkania odebrałem od dewelopera w styczniu tego roku i od tego
        czasu ani tam nie zamieszkalem, ani też nie wykonałem żadnych robót
        wykończeniowych. Czy muszę placić czynsz?

        Nie jest tak, że płacenie lub nie, zaliczki (a nie czynszu) zależy od dobrej
        woli właścicieli. Każdy z nich musi łożyć nie tylko na swój lokal, ale i na
        nieruchomość wspólną, gdyż jest jej współwłaścicielem i pokrywa koszty
        eksploatacji nieruchomości wspólnej. Taki obowiązek nakłada ustawa o własności
        lokali. Utrzymywanie bowiem własności nie jest związane z faktem korzystania
        czy nie korzystania z niej. Właściciel jest zobowiązany ponosić opłaty w części
        wynikającej z proporcji posiadanych przez niego udziałów w nieruchomości
        wspólnej. Zaliczki w rozumieniu przepisów ustawy o własności lokali nie są
        wnoszone okazjonalnie, są stałymi, wnoszonymi comiesięcznie, opłatami na poczet
        przyszłych wydatków związanych z utrzymaniem nieruchomości wspólnej.
    • Gość: paulina zwierzaczki IP: *.aster.pl 30.08.05, 22:13
      U nas na parterze rozne zwierzaczki pomykaja po ogrodkach i tarasach. Musze
      przyznac, ze to mile jak zwierzaczek sasiada przylezie, bo sie chce pobawic,
      albo z ciekawosci. Cieszymy sie, zen nasi najblizsi sasiadzi (jak do tej pory)
      nie wykazali niezadowolenia z powodu naszych zwierzakow. Choc zawsze zrobimy
      wszystko, by nie psuc czyjegos komfortu (nie kazdy lubi obce elementa). Prosimy
      o wszelkie informacje "niezadowolenia". Jednoczesnie zapraszmy rybki,
      labradorki, kanarki i inne cudaki (rybki i kanarki to prawdopodobnie krotkie
      wizyty). Cieszymy sie, ze my i nasze cudaczki zyja w "komunie".
      • Gość: vale_46 Re: zwierzaczki IP: *.frh.faurecia.com 31.08.05, 13:21
        Odnośnie wolności zwierząt domowych moje zdanie jest następujące:

        - rybki mogą pływać bez żadnych ograniczeń
        - kanarki latać swobodnie pod warunkiem, że nie śpiewają od świtu
        - koty niech chodzą własnymi drogami nawet i po dachu - warunkiem jest, że nie
        są zbyt wści..kie, nie wbiegaja do cudzych mieszkań i boją się psów tzn nie
        dążą do konfrontacji
        - psy zaś... powinny BEZWZGLĘNIE w obrębie naszej posiadłości chodzić NA SMYCZY
        przy nodze właściciela. Obowiązek taki dotyczy zarówno labradorek/ków,
        seterków, pit-bullków, amstafków, pinczerków, ratlerków, jamników i innych
        cundli burrych.
        Nie istnieje dla mnie tłumaczenie, że "mój pies jest łagodny i nigdy
        nikogo/niczego nie ugryzł" - to największa bzdura powtarzana przez wielu
        właścicieli psów. Nie chciałbym być tym "pierwszym razem".
        Należy zawsze pamiętać, że pies to ZWIERZĘ i nie wiadomo co mu do głowy
        przyjdzie (patrz ostatnie ataki na dzieci, ludzi itp)
        Wolno psy można puszczac w lesie lub ewentualnie na terenie wyścigów a nie na
        klatkach schodowych, w windach i na podwórkach WSPÓLNYCH
        Takie jest moje zdanie i będe go zawsze bronił.
        A psy posiadam od conajmniej 15 lat. Przeraża mnie jednak beztroska/głupota
        niektórych psiarzy...
        Oczywiscie jest to uwaga ogólna i nie kieruję jej do nikogo z Pegaza bo ciągle
        jeszcze w Pegazie nie mieszkam :)
        • Gość: luter Re: zwierzaczki IP: 213.17.181.* 31.08.05, 13:42
          rybki bez ograniczeń?
          a jak mam cztery piranie i osiem węgorzy elektrycznych to też no limits?
          • Gość: vale_46 Re: zwierzaczki IP: *.frh.faurecia.com 31.08.05, 14:15
            To radzę Ci - nie kąp się z nimi w wannie bo mogą coś obskubać ;)
            Ale wolnoć Tomku w swoim domku - zrobisz jak uważasz.
            A jak złapie Twojego węgorza elktrycznego w mojej łazience to przerobię go na
            zasilacz do kinkietu i tyle ;)
            • Gość: paulina Re: zwierzaczki IP: *.aster.pl 31.08.05, 19:23
              Wlasciciele ras agresywnych maja OBOWIAZEK zakladac swoim pupilom kaganiec, gdy
              tylko te przekraczaja prog ich domu. Jezeli tego nie robia nalezy zawiadomic
              straz miejska tel. 986, ktora za brak kaganca zwyczajowo daje mandacik w
              wysokosci 500 zl. Rozmawialam zreszta na ten temat z sasiadujacymi z nami
              straznikami. Sa wyjatkowo uczuleni na te rasy. Jest nawet sekcja eko.
              • Gość: vale_46 Re: zwierzaczki IP: *.frh.faurecia.com 01.09.05, 09:09
                W przypadku ras agresywnych (nie znam tej listy) jest to zatem uregulowane
                prawnie - to świetnie. Czy jednak właściciele wykazują się odpowiedzialnością i
                znajomością tego przepisu?...
                Amerykański pit-bull jest chyba w ogóle nie uznany przez Polski Zw.
                Kynologiczny za RASĘ! To kundel!
                A pozostałe rasy?
                Co się dzieje gdy dziecko podchodzi do swobodnie biegającego jamnika i ciągnie
                go za ucho? Myślę, że mimo swojej łagodności i niepozornego wyglądu dziabnie
                dziecko w rączkę i to całkiem mocno...
                Nie wspomnę już o łagodnych i ślicznie wyglądających rasach pasterskich, tak
                teraz popularnych, które są w stanie temu dziecku odgryźć głowę.
                Swobodne puszczanie zwierząt - TAK ale w miejscach do tego przeznaczonych lub
                na WŁASNYM prywatnym terenie.
                Jak "piesek jest duży i musi sobie pobiegać" to nie powinien mieszkac w bloku
                tylko trzeba mu kupić dom pod Warszawą z ogródkiem i niech bryka do woli.
                Moim zdaniem;
                SMYCZ - dla każdego (psa):)
                SMYCZ + KAGANIEC - dla agresywnego (30 kilogramowy piesek w samym kagańcu może
                nie zagryzie ale na pewno przewróci i nieźle sponiewera wspomniane dziecko a
                pewnie i dorosłego...
                • Gość: vdcmike Re: zwierzaczki IP: *.cbr.tp.pl 01.09.05, 12:35
                  Gość portalu: vale_46 napisał(a):
                  ...
                  > SMYCZ - dla każdego (psa):)
                  > SMYCZ + KAGANIEC - dla agresywnego (30 kilogramowy piesek w samym kagańcu
                  może
                  > nie zagryzie ale na pewno przewróci i nieźle sponiewera wspomniane dziecko a
                  > pewnie i dorosłego...

                  POPIERAM !!!


              • Gość: canis Re: zwierzaczki IP: *.crowley.pl 06.09.05, 19:01
                Zgadzam sie. Rasy uznane za agresywne (czasem i ich wlasciciele:)) powinni tak
                robic.
                • Gość: Blade303 Re: zwierzaczki IP: *.aster.pl 06.09.05, 21:32
                  Canis:
                  Mamy na osiedlu pomoc psychologiczną.
                  Namiar masz na tylnej szybie granatowej astry jeśli dobrze pamiętam.
                  • Gość: vale_46 Re: zwierzaczki IP: *.frh.faurecia.com 07.09.05, 08:45
                    canis:
                    coś mi się zdaje, że o takich "wielbicielach" jak ty pisałem... :)
                    Żyj sobie w komunie ze swoimi zwierzaczkami jak chcesz, możesz chodzić na psie
                    cmentarze 1 listopada, możesz nawet uprawiać z nimi seks.
                    NIE KARZ MI TYLKO KONTAKTOWAĆ SIE Z NIMI W MIEJSCACH, W KTÓRYCH NIE MAM NA TO
                    OCHOTY I KTÓRE SĄ WSPÓLNE DLA WSZYSTKICH MIESZKAŃCÓW.
                    Twoja otwartość wielotaktowego umysłu wymaga faktycznie interwencji specjalisty
                    bo się trochę zapętliłeś/aś i trzeba ci pomóc.
                    Najpierw jednak naucz się poprawnie pisać po polsku a potem czytać bo pewnie
                    nie zauważyłeś/aś, że również jestem właścicielem psa i nie trzymam go w zoo.
                    Staram się żeby nie był uciążliwy dla innych, którzy mają pełne prawo nie lubic
                    zwierząt.
                    Ucałuj ode mnie swojego pinczerka i pogłaszcz rybkę po brzuszku (wiesz jak ona
                    to lubi)
                    • Gość: vale_46 Re: zwierzaczki IP: *.frh.faurecia.com 07.09.05, 08:54
                      canis:
                      Aha! Jeszcze jedno.
                      Jeśli chodzi o mój umysł:
                      O jakich kompleksach (trudne słowo) mówiłeś/aś, bo nie załapałem związku...
                    • Gość: Jasti Re: zwierzaczki i nie tylko... IP: 195.187.253.* 07.09.05, 09:32
                      Ludzie, przestańcie sobie ubliżać, ja nie wiem i nie rozumiem co stało się z
                      tym forum :-( kiedyś było nas tu mniej, było serdecznie i miło. Wiedzieliśmy
                      gdzie kto mieszka, nie byliśmy anonimowi (może poza paroma wyjątkami), mimo
                      swoich nicków. A teraz? Pojawiło się całę mnóstwo anonimowych rozmówców, którzy
                      czerpią przyjemność z narzekania i obrażania innych. Coraz mniej osób się tu
                      udziela...
                      Tak na marginesie ciekawa jestem kto sobie beztrosko parkuje za znakiem zakazu
                      parkowania. Nieźle, tak ostentacyjnie drwić sobie z przepisów, jeden stanął i
                      oczywiście zaraz za nim inni, typowa psychologia tłumu... Miejsca do parkowania
                      praktycznie brak ale żeby tak olewać zakaz, no no no...:-/
                      • vale_46 Re: zwierzaczki i nie tylko... 07.09.05, 09:54
                        Jasti:
                        Przepraszam. Też nie podoba mi się ton i poziom ostatnich postów.
                        Używam jednego nicka więc post canisa był niewątpliwie skierowany do mnie i
                        wydaje mi się, że mnie w nim obraził - stąd moja odpowiedź.
                        Nie zamierzam jadnak polemizować już w ten spósób.
                        Z tego co widzę kolega canis używa wielu nicków i pisał już, że forum mu się
                        nie podoba i razem z kolegą HSN'em zakłada konkurencyjne forum dla
                        ludzi "pozytywnie zakręconych" opuszczając obecne forum.
                        Jak widać czyta dalej forum i dodatkowo sie w nim udziela.
                        Ja obiecuję, że nie będę już marnował prądu na takie posty ;).
                      • Gość: Blade303 Re: zwierzaczki i nie tylko... IP: *.aster.pl 07.09.05, 09:54
                        Jasti:
                        Żyję na tym forum od kilku miesięcy i szczerze Ci powiem, że nie zauważyłem,
                        żeby narastało tutaj chamstwo.
                        Po prostu jak w realnym świecie - a nie w tym wyczytanym, „wyoglądanym”,
                        wymarzonym, wyśnionym - istnieje zdrowa różnica zdań i wynikających z
                        różnorodności postaw różne artykułowanie swoich poglądów.
                        Cieszmy się więc, że nie jesteśmy klonami bądź też nie żyjemy w ustroju Marksa i
                        Lenina gdzie jedna jest tylko prawda!!
                        • art1970 Re: zwierzaczki i nie tylko... 07.09.05, 10:22
                          Jasti ma rację, nigdy jeszcze na naszym forum nie było interwencji admina, a tu
                          dziś widzę, że jeden post został usunięty. Coś musiało być z wymienianego przez
                          Jasti chamstwa, inaczej by go nie wykasowali.
                          • vale_46 Re: zwierzaczki i nie tylko... 07.09.05, 10:38
                            art1970:
                            Na mój wniosek wykasowano ten post, bo choć był to post poparcia dla mnie to
                            faktycznie ton zbyt ostry...
                        • Gość: Jasti Re: zwierzaczki i nie tylko... IP: 195.187.253.* 07.09.05, 11:12
                          Blade303:
                          Jak najbardziej jestem za konstruktywną wymianą zdań i opinii, polegającą np.
                          na próbach ustalenia drogi wspólnych negocjacji z developerem czy notariuszem,
                          ochrony, dbania o nasze wspólne dobro i porządek naszego domu. Nikt chyba nie
                          żyje tu w w świecie jak piszesz, wyczytanym i wyśnionym wyznając jedną prawdę.
                          Każdy ma prawo do własnego zdania ale czy trzeba się przy tym nawzajem
                          publicznie obrażać? Na wydawałoby się zamknięty temat z prośbą, dość dosadnie
                          wyartykułowaną, o wyprowadzanie psów na smyczy, co będąc wielką miłośniczką
                          psów popieram bo rozumiem, że nie każdy może byc zachwycony jak ja gdy podbiega
                          do niego obcy pies, poleciały epitety. To jest forum mieszkańców, jeśli ktoś ma
                          ochotę na poobrażanie ludzi to jest tyle innych forów, gdzie ludzie gadają o
                          niczym, że naprawdę jest w czym wybierać. Wytykanie komuś publicznie delikatnie
                          mówiąc braku rozumu i innych ciekawych przypadłości nie jest już zdrową różnicą
                          zdań i wynikających różnych poglądów ale właśnie chamstwem. Ale to tylko moje
                          zdanie. Kto chce polemizować, zapraszam ale raczej przemilczę propozycję udania
                          się po pomoc psychologiczną...
                          • blade303 Re: zwierzaczki i nie tylko... 07.09.05, 11:34
                            Gość portalu: Jasti napisał(a):

                            > Blade303:
                            > Jak najbardziej jestem za konstruktywną wymianą zdań i opinii, polegającą np.
                            > na próbach ustalenia drogi wspólnych negocjacji z developerem czy notariuszem,
                            > ochrony, dbania o nasze wspólne dobro i porządek naszego domu. Nikt chyba nie
                            > żyje tu w w świecie jak piszesz, wyczytanym i wyśnionym wyznając jedną prawdę.
                            > Każdy ma prawo do własnego zdania ale czy trzeba się przy tym nawzajem
                            > publicznie obrażać? Na wydawałoby się zamknięty temat z prośbą, dość dosadnie
                            > wyartykułowaną, o wyprowadzanie psów na smyczy, co będąc wielką miłośniczką
                            > psów popieram bo rozumiem, że nie każdy może byc zachwycony jak ja gdy podbiega
                            >
                            > do niego obcy pies, poleciały epitety. To jest forum mieszkańców, jeśli ktoś ma
                            >
                            > ochotę na poobrażanie ludzi to jest tyle innych forów, gdzie ludzie gadają o
                            > niczym, że naprawdę jest w czym wybierać. Wytykanie komuś publicznie delikatnie
                            >
                            > mówiąc braku rozumu i innych ciekawych przypadłości nie jest już zdrową różnicą
                            >
                            > zdań i wynikających różnych poglądów ale właśnie chamstwem. Ale to tylko moje
                            > zdanie. Kto chce polemizować, zapraszam ale raczej przemilczę propozycję udania
                            >
                            > się po pomoc psychologiczną...

                            Jasti:
                            Weź kilka głębokich oddechów, policz do dziesięciu albo poprostu ochłoń. Nie
                            warto się tak ekscytować.

                            Poczytaj posty oraz to w jakim kontekście komu się odpowiada a zrozumiesz, że
                            zawsze chodzi o różnicę zdań.

                            Wiedzę jednak i pozytywną stronę Twojej opowiedzi: dzięki Twojej definicji
                            chamstwa nie będę juz musiał sięgać do słownika pod literę "C"
                            ;-)
                            • vale_46 Re: zwierzaczki i nie tylko... 07.09.05, 12:29
                              blade303 napisał do Jasti:

                              > Wiedzę jednak i pozytywną stronę Twojej opowiedzi: dzięki Twojej definicji
                              > chamstwa nie będę juz musiał sięgać do słownika pod literę "C"
                              > ;-)

                              Blade303:
                              Przestań już z tą ortografią bo faktycznie wpadnę w kompleksy! ;)
                              A poważnie:
                              Jak reagować na CHamstwo? Przecież nie da sie wszystkiego zignorować?
                              • Gość: Jasti Re: zwierzaczki i nie tylko... IP: 195.187.253.* 07.09.05, 14:49
                                I po co ten sarkazm... Kochani, ja mam inne ciekawe powody, by ekscytować się
                                na codzień i oddycham też całkiem w normie ;-)) Zareagowałam, bo zaciekawiło
                                mnie to co się tu dzieje ostatnio, ale bynajmniej nie spędza mi to snu z
                                powiek :-) A chamstwo, podkreślam, że nie ja użyłam pierwsza tego słowa,
                                uważam, że tutaj akurat najlepiej jest ignorować lub obracać w żart, a nie
                                zniżać się do poziowu "dyskutanta".
                                • blade303 Re: zwierzaczki i nie tylko... 07.09.05, 15:05
                                  Jasti:
                                  Sprawdź słowo egocentryk. Pozwoli Ci na lepsze poznanie siebie.

                                  Dyskutant ma w sobie bardzo dużo sarkazmu co już niejednokrotnie pokazał i
                                  żebyśmy mieli tu całkowitą jasność czego się bynajmniej nie wstydzi.

                                  A poza tym, już całkiem na serio, jeśli ktoś poczuł się urażony, to oczywiście
                                  przepraszam.

                                  ;-)
                              • blade303 Re: zwierzaczki i nie tylko... 07.09.05, 15:07
                                vale_46 napisał:

                                > blade303 napisał do Jasti:
                                >
                                > > Wiedzę jednak i pozytywną stronę Twojej opowiedzi: dzięki Twojej definicj
                                > i
                                > > chamstwa nie będę juz musiał sięgać do słownika pod literę "C"
                                > > ;-)
                                >
                                > Blade303:
                                > Przestań już z tą ortografią bo faktycznie wpadnę w kompleksy! ;)
                                > A poważnie:
                                > Jak reagować na CHamstwo? Przecież nie da sie wszystkiego zignorować?


                                ...Pokój ludziom dobrej woli...
                                ;-)
                                • Gość: Jasti Re: zwierzaczki i nie tylko... IP: 195.187.253.* 07.09.05, 15:26
                                  ech blade303, jeśli myślisz, że uda ci się mnie sprowokować to złudne
                                  nadzieje ;-)pozdrawiam :-)
                                  • blade303 Re: zwierzaczki i nie tylko... 07.09.05, 15:48
                                    Gość portalu: Jasti napisał(a):

                                    > ech blade303, jeśli myślisz, że uda ci się mnie sprowokować to złudne
                                    > nadzieje ;-)pozdrawiam :-)

                                    ;-)
                                • vale_46 Re: zwierzaczki i nie tylko... 07.09.05, 15:49
                                  blade303 napisał:
                                  >
                                  > ...Pokój ludziom dobrej woli...
                                  > ;-)

                                  STARAM SIĘ JAK MOGĘ!! ;-)
                                  • crusader73 Poczta - prośba o nr telefonu 07.09.05, 16:40
                                    Ktoś z Was podawał jakiś czas temu numer telefonu na pocztę, pod którym można
                                    sprawdzać czy dotarła przesyłka. Możecie wrzucić go jeszcze raz?
                                    Przeszukałem niemal całe forum i nie znalazłem go.

                                    Z góry dziękuję i pozdrawiam!
                                    Jarek
                                    • Gość: agrest Re: Poczta - prośba o nr telefonu IP: *.rada.com.pl 07.09.05, 16:59
                                      Zapisałam sobie na wszelki wypadek, ale niestety tylko na dział paczek: 8439491
                                      (mam nadzieję że czegoś nie pokręciłam)
                                      Pozdrawiam :-)
                                      • crusader73 Re: Poczta - prośba o nr telefonu 08.09.05, 08:22
                                        Bardzo dziękuję! Również sobie zapiszę :)
                                        Jak się jednak okazało, nie musiałem dzwonić - paczka czekała na mnie u
                                        ochroniarzy. Awizo posiadało informację o miejscu pobytu przesyłki.
                                        Bardzo podoba mi się takie rozwiązanie - nie cierpię chodzić na pocztę :]
                                        • Gość: tmatyj Re: Poczta - prośba o nr telefonu IP: 217.116.98.* 08.09.05, 11:29
                                          A co z problemem gdy ktoś nie chce odebrać przesyłki?
                                          oczywiście dotyczy to raczej listu niż paczki...
                                          ale pozostawienie na ochronie nie jest w tym wypadku porządane...

                                          Myślę, że aby było nam łatwiej, powinniśmy uprzedzać ochronę że czekamy na coś
                                          i jeśli przyjdzie to aby odebrali ale tylko wtedy...

                                          Ja nie chciałbym dostać wezwania do woja ;-)) unikam tego jak ognia!!!

                                          Co wy nato?
                                          Niech odbierają jak ich uprzedzimy (poprosimy). A jak nie no to wycieczka na
                                          pocztę...
                                          • Gość: vdcmike Re: Poczta - prośba o nr telefonu IP: *.cbr.tp.pl 08.09.05, 13:19
                                            Jesli chodzi o wojsko i kilka innych spraw to aktualnie wyglada to tak:
                                            "przesylke wyslana uwaza sie za doreczona"
                                            wiec jak widzisz nie ma znaczenia czy faktycznie ja odebrales :(
                                          • blade303 Re: Poczta - prośba o nr telefonu 08.09.05, 16:45
                                            Gość portalu: tmatyj napisał(a):

                                            > A co z problemem gdy ktoś nie chce odebrać przesyłki?
                                            > oczywiście dotyczy to raczej listu niż paczki...
                                            > ale pozostawienie na ochronie nie jest w tym wypadku porządane...
                                            >
                                            > Myślę, że aby było nam łatwiej, powinniśmy uprzedzać ochronę że czekamy na coś
                                            > i jeśli przyjdzie to aby odebrali ale tylko wtedy...
                                            >
                                            > Ja nie chciałbym dostać wezwania do woja ;-)) unikam tego jak ognia!!!
                                            >
                                            > Co wy nato?
                                            > Niech odbierają jak ich uprzedzimy (poprosimy). A jak nie no to wycieczka na
                                            > pocztę...

                                            1. List polecony o ile nie masz stosownego znaczka naklejonego na skrzynkę,
                                            informującego o tym, że chcesz aby listonosz wszystkie listy wrzucał do skrzynki
                                            nigdy nie będzie doręczony ochronie.
                                            2. Paczki: Powiedz ochroniarzom, że nie chcesz aby cokolwiek odbierali na Twoje
                                            nazwisko i już (każdy jak sądzę załatwia to we własnym interesie i na swoje
                                            indywidualne konto).
                                            ;-)

                            • Gość: Jasti Re: zwierzaczki i nie tylko... IP: 195.187.253.* 07.09.05, 14:53
                              Acha, Blade303, chyba niedokładnie przeczytałeś. Oczywiście, że zawsze wszystko
                              bierze się z różnicy poglądów. Problem polega jednak na tym, w jaki sposób te
                              różnice są przedstawiane...
                    • Gość: Dorota zwierzaczki IP: 213.241.41.* 07.09.05, 10:19
                      Nie karz...? I ktos mówi o poprawnej polszczyźnie...
                      • vale_46 Re: zwierzaczki 07.09.05, 10:32
                        Ooops!
                        KARZ - karać
                        KAŻ - kazać

                        Ale obciach!!! :(
                        ;)
                        strasznie dawno byłem w szkole podstawowej...
                      • Gość: vdcmike AktyNotarialne IP: 217.96.70.* 11.09.05, 11:57
                        Odnosze wrazenie, ze w sprawie aktow notarialnych znowu nic sie nie dzieje. Czy
                        moze ktos wie na jakim etapie to stanelo (oczywiscie nie chodzi mi o stanowisko
                        Ronsona, bo oni sa strona w tej kwestii) ???
                        • Gość: gosia_iv Re: AktyNotarialne IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.09.05, 17:55
                          Stanęło na tym, ze odpisy, które brane są z sądu nie zawierają wpisu sądu z
                          19.08 (w piątek widziałam odpis z 08.09). W poniedziałek zamierzam podrążyć
                          temat z ich Radcą prawnym...
        • Gość: canis Re: zwierzaczki IP: *.crowley.pl 06.09.05, 18:56
          Jak czytam to co piszesz "cundlu burry" (-twoj cytat) szczegolnie na temat tych
          wspanialych zwierzat jakimi sa kochane pieski to az mnie cisnienie podnosisz.
          Juz widze pinczerka ktory "ten pierwszy raz" odgryza ci nogawke :)
          Twoj maly zakapleksiony umysl sprowadza sie BEZWZGLEDNIE do jednego cyklu
          (taktu) "wszystkie czworonogi a szczegolnie psy sa wrogami czlowieka i
          najlepiej, zeby je w pozamykac zoo", wtedy moglbys je pokazywac dzieciom (jesli
          masz).
          Na szczescie sa jeszcze normalni ludzie, maja dzieci ktore wychowuja sie razem z
          psami w jednym domu, w pelnej harmonii, dzieki czemu dzieci te sa np. bardziej
          kontaktowe, otwarte na swiat a rozrywke z cyklu Mcdonalds omijaja z dlaeka...
          Powinienes zbudowac sobie swoja warownie i tam zamieszkac zdala od ludzi.
          A jeszcze dziekuje ci za "rybki mogą pływać bez żadnych ograniczeń".

          • Gość: ka_s [...] IP: 192.160.110.* 07.09.05, 09:35
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • stumbleine Sting na Wyścigach 02.09.05, 22:07
      Światowej sławy muzyk, Sting, zagra w Warszawie 24 września - poinformował w
      piątek Jacek Kalinowski, rzecznik prasowy sieci komórkowej Idea, organizatora
      imprezy.Angielski piosenkarz, kompozytor i gitarzysta wystąpi na torze wyścigów
      konnych na Służewcu. Organizatorzy spodziewają się obecności 150 tysięcy fanów.

      muzyka.onet.pl/mr,1158205,wiadomosci.html
      Jesli scena bedzie przodem do Pegaza to kto ma najlepsze miejsca ? :-)
      • crusader73 Re: Sting na Wyścigach 03.09.05, 17:53
        No to w sobotę 24 września niezależnie od pogody szeroko otwieram okna :)
        • Gość: paulina Re: Sting na Wyścigach IP: *.aster.pl 04.09.05, 10:06
          Nie chce Was martwic, ale ponoc Sting na zywo to ogromne rozczarowanie. Juz od
          dawna nie ma glosu i na zywo wypada fatalnie. Mozna poprosic organizatorow
          koncertu o liste z kolejnoscia utworow i w czasie koncertu po szerokim otwarciu
          okien puszczac na dobrym sprzecie uprzednio przygotowana skladanke z kawalkami
          Stinga. :-O, :-).
          • Gość: GC Re: Sting na Wyścigach IP: *.eranet.pl 04.09.05, 10:18
            a ja bym się pomartwił o wzmocnienie naszej ochrony ... patrole straży
            miejskiej w naszych oklicach..

            GC
          • zzrobert Re: Sting na Wyścigach 05.09.05, 09:00
            Byliśmy na ostatnim koncercie Stinga w Warszawie 4 lata temu i bynajmniej nie
            narzekaliśmy na jakość dźwięku generowanego przez tegoż artystę.
            Więc jeśli Twoje opinie pochodzą z sieci albo innych dobrze poinformowanych
            źródeł to sprawdzisz je teraz samodzielnie. Liczymy na to że my też.
            • art1970 Re: Sting na Wyścigach 05.09.05, 10:18
              Czy ma ktoś pomysł jak zdobyć bilet na ten koncert. Bo codzienne wysyłanie sms-a
              nie gwarantuje tego (już o 0.02 wraca info, że 3000 biletów w danym dniu zostało
              rozdanych, przez dwie minuty????).
              • zzrobert Re: Sting na Wyścigach 05.09.05, 10:21
                SMS z WWW z ustawioną godzina dostarczenia. (o ile to dopuszczają jako
                zgłoszenie)
                SMS z komórki wysłany 5 sekund przed północą.

                • art1970 Re: Sting na Wyścigach 05.09.05, 12:06
                  Z netu nie akceptują, z komórki też ciężko, ale powalczymy.
                  • rysek Prace wykończeniowe 05.09.05, 12:44

                    Chcielibyśmy poinformować że rozpoczeliśmy prace wyończeniowe w naszym
                    mieszkanku. Klatka C ostatnie piętro. Mam nadzieje że nie utrudnimy nikomu
                    życia, prace będą wykonywane w ludzkich godzinach.

                    Pozdrawiam
                    • tmatyj Re: Prace wykończeniowe 05.09.05, 15:29
                      Witamy kolejnych sąsiadów!

                      Jeszcze prośba o uprzedzenie ekipy aby nic nie spadało przypadkiem z balkonu i
                      jak się im coś wysypie na klatce to aby posprzątać.

                      Wtedy na pewno nie odczujemy prac ;-))

                      Pozdrawiam.
                      TM
                    • Gość: GC Re: Prace wykończeniowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.05, 16:25
                      "Chcielibyśmy poinformować że rozpoczeliśmy prace wyończeniowe w naszym
                      mieszkanku. Klatka C ostatnie piętro. Mam nadzieje że nie utrudnimy nikomu
                      życia, prace będą wykonywane w ludzkich godzinach"

                      Witam!
                      czy chodzi o mieszkanie 79m2 (okna w 3 kierunkach) ?? Jesli tak to dokładnie
                      nad nami ... Juz się przekonalismy, że Twoja ekipa nie pilnuje "regulaminu"
                      (m.in. czas pracy do g.20:00) !! Np. wczoraj w czasie meczu jeszce po godz.
                      21ej słychac było borowanie...
                      Proszę zwróć im uwagę. Dzieki z góry!
                      GC sasiad z VIp.
                      • vale_46 Re: Prace wykończeniowe 09.09.05, 08:53
                        Spiesze sprostować!
                        w mieszkaniu w klatce C na VII p (z oknami na trzy strony) nie trwają od
                        tygodnia zadne prace remontowe i nie będą trwały jeszcze conajmniej tydzień.
                        Chodzi raczej o ostatnie piętro czyli VIII (nie wiem na ile stron są okna i ile
                        metrów).
                        Poza tym prace głośne na VIIp w większości zostały zakończone (w godzinach
                        8:00 - 20:00) i jeżeli jeszce będą to raczej sporadycznie

                        Wczoraj miałem przyjemność starcia się słownego z panem z ekipy z VIIIp
                        odnośnie tego komu bardziej należy sie winda duża. Czy jemu do wożenia taczek z
                        gruzem, czy mi do wwiezienia glazury.
                        Pewnie to dobry fachowiec ale ciężko dyskutować z nim na "normalnym" poziomie.

                        Ogólnie w klatce C oraz B jest kilka ekip. Myślę, że przy betonowej konstrukcji
                        szkieletu budynku niemozliwe jest zlokalizowanie źródła borowania. Dźwięk
                        rozchodzi się we wszystkich kierunkach równomiernie i jest BARDZO donośny...
                        • Gość: GC Re: Prace wykończeniowe - kl.C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.05, 11:07

                          uściślijmy, nasze mieszkanie jest na VIp. (klatka C). Nad nami czyli na VIIp.
                          jest dokładnie takie samo, ostatnie tego typu mieszkanie w tej klatce (prawie
                          80m2 z oknami na 3 strony). Na ostatnim 8-pietrze są tylko 3 mieszkania (a nie
                          5).
                          Mamy na to empiryczny dowod. Tak się złozylo, że w zeszłym tygodniu moja żona
                          pofatygowała sie piętro wyżej do mieszknia dokladnie nad nami (mnie nie
                          było...!) i zastała fachowca, ktory "borował" sobie po godzinach... Vale, jak
                          napisałes, facet jest pewnie i "dobrym fachowcem" (pokrzykiwał własnie "k.." na
                          swojego pomocnika), nie wykazal się też zbytnią uprzejmością i chęcią
                          konwersacji z moją żoną, praktycznie zamknął jej dzwi przed nosem! Załuję, ze
                          wtedy od razu po "zdarzeniu" nie napisalismy nic na forum.

                          Z doświadczenia staram sie nie korzystać z windy. Szczegolnie rano gdy wychodzę
                          do pracy, po prostu szybciej jest z 6-p. schodami ... (no i ten sport!)

                          Tak czy inaczej, widzę, ze to nie ekipa Ryśka uprzykrza nam zycie. Rysiek
                          informował o rozpoczęciu remontu, podczas gdy sąsiad nad nami robi to
                          conajmniej od 2-3 tygodni. Czyli sorry Rysiek :-)
                          GC
                          • vale_46 Re: Prace wykończeniowe - kl.C 09.09.05, 12:05
                            Może w nienajlepszych okolicznościach ale miło mi zatem poznać wirtualnie
                            sąsiadów "z dołu". :)
                            Informacje o rozpoczęciu prac w moim mieszkaniu znajdziesz na forum - i było to
                            przed ich faktycznym rozpoczęciem. Więc informacja była.
                            Hałas oczywiście też był i to ogromny bo wyburzone zostały prawie wszystkie
                            ściany i było mnóstwo przeróbek elektryki i hydrauliki. Trwało to od 25.lipca i
                            zostało (prawie) skończone w dniu 30.sierpnia.
                            W dniach 1-3 wrzesnia (nie wiem dokładnie) faktycznie był majster i robił
                            wylewki podłogowe i może wtedy hałasował chociaż nie wiem po co... Był to jeden
                            dzień.

                            Jeszcze raz podkreślam, że w dniu meczu (Polska-Walia jak mniemam) NIKOGO NIE
                            BYŁO w moim mieszkaniu przez cały dzień bo wcześniej odebrałem majstrowi klucze.
                            Widząc ilość gruzu wywożoną z VIII-ego piętra - zakres prac jest również
                            olbrzymi i hałas w dniu meczu pochodził z INNEGO mieszkania niż moje.
                            Zajście z Twoją żoną miało faktycznie miejsce i z tego co zrelacjonował mi
                            majster chodziło o etykietę z butelki po wodzie "Cisowianka", która wylądowała
                            na Waszym balkonie ale jak twierdził mój majster nie była jego...
                            Trudno tu wyrokować. Jezeli macie pewność, ze etykieta pochodziła z VII piętra
                            to przepraszam ale nie mogłem permanentnie pilnować majstra.
                            Może pocieszeniem dla Was będzie, ze już dla mnie nie pracuje.
                            Należy jednak zrozumieć, że nie da się wykończyć mieszkania "przez internet" i
                            nie ma idealnego i cichego sposobu na wykonywanie prac remontowych w
                            zamieszkałym budynku. Gdyby Ronson sprzedał wcześniej wszytkie mieszkania to
                            byłoby inaczej... :)
                            Mam nadzieję, że wybaczycie i przetrwacie jakoś ten okres a ja postaram sie aby
                            ekipy były możliwie najmniej uciążliwe ale nie mogę również pozwolić sobie na
                            przeciąganie prac w nieskończoność..
                            Na koniec optymistycznie; conajmniej jeszcze do 16.09. - ŻADNYCH PRAC i NIKOGO
                            nie będzie nad Wami.
                            • Gość: gosia_iv PILNE!!! Do RENII!!! IP: *.warta.pl / 195.149.64.* 09.09.05, 12:10
                              Reniu, czy mogłabyś się zorientować co dzieje się z księgami wieczystymi
                              Pegaza, bo Ronson 'wyciąga' ciągle z Sadu ciągle odpisy bez połaczonych ksiąg.
                              Mam wrażenie, ze dokonano wpisu zgodnie z wnioskiem (a czy wniosek mówił o
                              połaczeniu ksiąg?!). Jeśli możesz proszę pomóż nam wyjaśnić - czy to jest wina
                              sądu, który udostępnia nam ciągle stare zapisy, czy też Ronsona
                              • Gość: Renia Re: PILNE!!! Do RENII!!! IP: *.chello.pl 11.09.05, 23:49
                                witaj gosiu, sprawdze to jutro. troche bylam zabiegana po urlopie i nie mialam
                                czasu zorientowac sie w tej sprawie.
                                pozdrawiam
                                • Gość: gosia_iv Re: PILNE!!! Do RENII!!! IP: *.warta.pl / 195.149.64.* 12.09.05, 12:34
                                  dzisiaj rozmawiałam z p.Górą (kancelaria Radcy Prawnego) - podobno wpis jest
                                  dokonany (tylko te odpisy jakieś dziwne są). Wg.p.Góry jest wszystko w porządku.
                                  • Gość: renia Re: PILNE!!! Do RENII!!! IP: 62.148.92.* 12.09.05, 12:54
                                    ma sie to wyjasnic w ciagu dnia, tez sie o tym dowiedzialam. z sadami co do
                                    zasady tez jest roznie :)
                                    pozdrawiam
                                    • Gość: focus PIWNICA IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.09.05, 09:23
                                      Wczoraj zeszłam do piwnicy i zobaczyłam że rzeczy stojące bezpośrednio na
                                      podłodze (nie mam jeszcez regałów) zaczęły pleśnieć. Świadczy to o
                                      nieszczelności podłogi. Czy u któregoś z sąsiadów również wystąpiła pleśń. Czy
                                      jest to pojedynczy przypadek, czy też może problem budowlany (złego
                                      zabezpieczenia przed podsiąkaniem). Jutro sprowadzę Panią administrator....
                                      • Gość: tmatyj Re: PIWNICA IP: 217.116.98.* 14.09.05, 09:30
                                        Ja nie stawiałem bezpośrednio na podłodze tylko na cegłach, ale kartony też
                                        zaczynały rozmiękać.
                                        Myślę, że to dobry pomysł, aby pani administrator tam zajrzała i zaczęła
                                        działać w tej sprawie (ciekawe jak szybki będzie czas reakcji…). Powinna to
                                        obejmować jakaś gwarancja/rękojmia więc myślę że nie doliczą nam nic do kosztów
                                        utrzymania ;-)

                                        • Gość: agrest Re: PIWNICA IP: *.rada.com.pl 14.09.05, 09:59
                                          W naszej piwnicy na podłodze, kartonach i pozostałych rzeczach także zaczęła
                                          się tworzyć pleśń. My zgłosiliśmy już ten problem Ronsonowi a oni przekazali
                                          sprawę wykonawcy. Problem tkwi w tym, że w naszych piwnicach nie ma cyrkulacji
                                          powietrza. Wczoraj były oględziny naszej piwnicy.
                                          Proponuję zgłaszać te uwagi Ronsonowi - im więcej osób zgłosi ten problem, tym
                                          większa jest szansa, że szybciej się zajmą tą sprawą.

                                          Pozdrawiam :-)
                                          • art1970 Re: PIWNICA 14.09.05, 10:05
                                            Dodam tylko, że po analizie projektu piwnic z tym co wybudowali okazało się, że
                                            ściany miały mieć otwory (między cegłami), których nie wykonali, a mimo to ktoś
                                            zatwierdził taki stan rzeczy.
                                        • Gość: MM Re: PIWNICA IP: 195.42.249.* 14.09.05, 10:06
                                          Jeśli chodzi o wilgoć to proszę zwrócić uwagę na płyty wokół budynku te na
                                          samym jego dole. Od jakiegoś czasu zauważyłam, że są one mokre i nie wysychają.
                                          To również może skutkować powstaniem wilgoci w budynku, a w szczególności dot.
                                          to lokatorów mieszkających na parterze.

                                          Pozdrawiam!
                                          • Gość: tmatyj Re: PIWNICA IP: 217.116.98.* 14.09.05, 10:58
                                            a jeszcze bym wspomniał o wczorajszej kałuży na naszym wspaniałym podwórku. Bez
                                            kaloszy nie ma szans dotrzeć do ławki. Czy nie powinno tam być jakiegoś spływu
                                            czy odpływu? Ktoś się może w tym temacie rozeznaje???
                                            • Gość: vdcmike Re: PIWNICA IP: *.cbr.tp.pl 14.09.05, 12:17
                                              Niedawno byl u mnie znajomy, ktory jest architektem, faktycznie zwrocil mi
                                              szczegolna uwage na wilgoc na plytach granitowych elewacji - stwierdzil, ze sa
                                              zle (za nisko) osadzone a budynek nie ma dobrego odwodnienia i stwierdzil ze
                                              max. za 2 lata zacznie pod plytami powstawac grzyb, ktory po pewnym czasie
                                              zezre cala elewacje budynku. Jego wizyta akurat zbiegla sie w czasie z pracami
                                              polegajacymi na posypaniu kostki przed budynkiem cementem i polaniu woda co
                                              skomentowal mniej wiecej tak, ze wola zeby sie kaluze robily niz zeby to
                                              lecialo do garazu - co potwierdza tylko brak odpowiedniego drenazu wokol
                                              budynku. Trzeba mocno ponaciskac Ronsona, aby wplynal na wykonawce i naprawil
                                              to poki bud. na gwaracji, pozniej koszt bedzie znacznie wiekszy i my go
                                              poniesiemy.
                            • Gość: GC Re: Prace wykończeniowe - kl.C IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.09.05, 12:27
                              Vale, ok czyli wszytsko sie zgadza i mecz i "cisowianka" (i na naszym balkonie
                              wylądowaly też podarte fragmenty instrukcji instalcji urządzeń sanitarnych...)
                              Ale ok, to nie ma znaczenia, już chyba nauczylismy sie jakoś z tym żyć. W
                              czasie naszego remontu w kwietniu-maju też martwilismy sie czy nasza ekipa nie
                              uprzykrza zycia innym... (a bylo wtedy parę postów w rodzaju "głośno w klatce
                              C...)
                              Zatem, nam rownież miło poznać wirtulanie sąsiada "z góry"! :-)
                              Pozdrawiam
                              GC
                              • vale_46 Re: Prace wykończeniowe - kl.C 09.09.05, 13:41
                                GC:
                                Jeżeli instrukcja dotyczyła montażu spłuczki geberit - to faktycznie ode mnie.
                                Chłopaki zrobili składowisko na balkonie więc mogło coś zwiać - zatem sorry.
                                Mecz był w środę 07.09. więc się nie przyznaję do żadnych hałasów.
                                Nie pozwoliłbym zakłócać tak ważnego widowiska! ;)

                                Szczerze współczuję ponieważ w naszym narożniku sporo się dzieje. Na VIIp
                                wykańczane jest również mieszkanie od strony wyścigów, jest wspomniane VIIIp.
                                A i na VI w klatce B (sąsidującej oknami) jest ekipa.
                                Musi być naprawdę gorąco...
                                Ale to już bliżej niż dalej...:)
                                Pozdrawiam
                                • Gość: mexx4 Re: Prace wykończeniowe - kl.C IP: *.devs.futuro.pl 09.09.05, 17:58
                                  Witam Sasiadów,
                                  jak tak czytam posty na temat prac wykończeniowych to az mam wyrzuty sumienia
                                  ze niedlugo i my zaczniemy "wiercic" u siebie...
                                  serdecznie pozdrawiam,
                                  Sasiadka z VI pietra, klatka C
                                  • Gość: paulina Re: Prace wykończeniowe IP: *.aster.pl 09.09.05, 21:05
                                    Lza mi sie w oku kreci, jak wpominam prace wykonczeniowe w moim mieszkaniu.
                                    Wpadalam mniej wiecej 7 x dzienne z metrowka (5-cio metrowka) i bylam Wielkim
                                    Mierniczym. Moi fachowcy przestrzagali godzin, ale w polowie czerwca
                                    przybiezeli Ci Co Montuja Kuchnie. To dopiero byla jazda (od 8.00 w sobote do
                                    4.00 w niedziele). Nie mam wyrzutow sumienia, bo nie raz obudzily mnie w tym
                                    bloku odwierty.
                                  • Gość: GC Re: Prace wykończeniowe - kl.C IP: *.eranet.pl 09.09.05, 22:17
                                    mexx4: to może okaże się, że sąsiadka zacznie "borować" tuż obok nas ... ? to
                                    mieszkanie jest póki co puste . Sprawdzilismy ostatnio ... otóż, ok.10 dni temu
                                    miła miejsce ciekawa sytuacja. Zupełnie przypadkowo wychodząc rano z domu,
                                    zauważylismy iż drzwi do sąsiedniego mieszkania nie były do końca zamknięte
                                    (pewnie jak zwykle drzwi słynnej firmy "LaPorte" idealnie nie dolegają do
                                    futryny!). Pukamy, a tu jak na filmie drzwi się uchylają ... no coż, trzeba
                                    bylo wejść .. sprawdzić ... czy nie ma "trupa" :-/ ... nikogo nie było,
                                    pusto... Poinformowaliśmy ochronę i chyba wszytsko jest OK :-)

                                    No coż, faktycznie dużo się ostatnio dzieje w naszym "rejonie" budynku.

                                    Pozdrawiamy sąsiadkę(ów) i witamy na pokładzie!
                                    GC
    • blade303 Wilgoś w piwnicy/ Akty notarialne 14.09.05, 12:50
      Wilgoć w piwnicy/ na elewacji:
      Ja mam wszystko na regałach co nie zmienia faktu, że wszystkie papierowe rzeczy
      są zawilgocone.
      Wilgoć na dole elewacji widać już od dłuższego czasu. Kałuże przed schodami były
      już na wiosnę (powody mogą być dwa: zły drenaż lub źle ułożona kostka).
      Akty notarialne:
      Dla osób, które na zakup mieszkania zaciągnęły kredyt:
      Wydaje mi się, że żeby skutecznie wymusić na ronsonie kwestię pokrycia szkód
      związanych z comiesięcznym kosztem jaki pokrywamy z tytułu ubezpieczenia kredytu
      aż do momentu uzyskania wpisu do księgi wieczystej (podpisanie aktu notarialnego
      to dopiero połowa drogi) powinniśmy skorzystać z powszechnie stosowanej w takich
      spornych sprawach kompensat należności.
      Po co mamy czekać aż do dnia podpisania aktów (wtedy będziemy znali kwotę
      całkowitego kosztu jaki ponieśliśmy) skoro płacąc co miesiąc czynsz możemy
      zaproponować ronsonowi kompensowanie kwot jakie ponosimy z tytułu ubezpieczenia
      z kwotą czynszu (co oczywiste: kompensata indywidualna dla każdego lokatora).
      Na bieżące potrzeby napisałem stosowne pismo w tej sprawie. Jeśli nie załatwimy
      tej sprawy jako grupa, indywidualnie Pani prezes nigdy nie potraktuje nas
      poważnie, co niejednokrotnie już pokazywała.

      Zacznijmy wreszcie konkretnie i skutecznie egzekwować to co zwyczajnie nam się
      należy, w oparciu o przysługujące nam do tego prawo.

      Co Sąsiedzi na ten pomysł?
      • Gość: luter Re: Wilgoś w piwnicy/ Akty notarialne IP: 81.210.16.* 14.09.05, 13:22
        mam nadzieję, że wszyscy zainteresowani kupnem mieszkania w pegaz II
        przeglądają to forum i widzą np. szybkość załatwiania aktów. jak to się
        będzie dalej tak przeciągać, zainstaluję się przy biurze sprzedaży i będę
        każdemu potencjalnemu klientowi wręczał ulotkę z informacją na ten temat:)
        blade czy można dostać wzór tego pisemka? pomysł uważam ok.
        • art1970 Re: Wilgoś w piwnicy/ Akty notarialne 14.09.05, 14:04
          W kwietniu tego roku wysłałem takie pismo do Ronsona, powiem więcej przestałem
          płacić czynsz w ramach rekompensaty. Sam za dużo nie wygrałem, dostałem jedynie
          zniżkę przy podpisywaniu aktu od notariusza Ronsona. Z propozycji tej nie
          skorzystałem. W czerwcu poruszyłem ten wątek na spotkaniu z mieszkańcami.
          Większość była przeciw, gdyż stwierdzono, że nie można przestać płacić czynszu
          (nawet w takiej sytuacji, w jakiej się znaleźliśmy). Po tym spotkaniu
          wystąpiliśmy jako grupa do Ronsona z identycznymi roszczeniami jak moje. Ronson,
          słowami Pana Andrzeja G. zgodził się na zwrot 100% poniesionych z tego tytułu
          kosztów. Warunkiem jest napisanie pisma + dokument z banku poświadczający o
          wysokości zapłaconego ubezpieczenia. Druk pisma moge przesłać na maila.
          • Gość: luter Re: Wilgoś w piwnicy/ Akty notarialne IP: 81.210.16.* 14.09.05, 14:13
            art poproszę o to pismo na maila, nic o tym nie wiedziałem.
            luter@big.mac.edu.pl
            z góry wielkie dzięki!
          • Gość: Blade 303 Re: Wilgoś w piwnicy/ Akty notarialne IP: *.aster.pl 14.09.05, 14:37
            Napisałem do nich takie pismo, z dokumentami z banku. Nie wiedziałem, że poszła
            już taka inicjatywa. Nie dostałem od ronsona odpowiedzi a czynsz przyszedł normalny.
            Napisz mi proszę na priva czy coś załatwiliście tj. czy ronson odddał Wam kasę
            albo czy kompensujecie to z czynszem. Jeśli masz wzór Waszego pisma, będę wdzięczny.
            blade303@gazeta.pl
            • art1970 Re: Wilgoś w piwnicy/ Akty notarialne 14.09.05, 14:50
              Blade: wzór pisma wysłałem Ci na maila, Ronson ma oddać pieniadze po podpisaniu
              aktów notarialnych, jak dotąd nie kompensowałem to z czynszem, ale jak do
              obiecanego 15.09.2005 (czyli jutro) nie będzie obiecanych aktów notarialnych to
              ponownie zastosuję ten system. Bliższe info masz tu:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=11759877&a=26353954
              PS. Druga opcja zwyciężyła.
              • blade303 Re: Wilgoś w piwnicy/ Akty notarialne 14.09.05, 15:13
                art1970 napisał:

                > Blade: wzór pisma wysłałem Ci na maila, Ronson ma oddać pieniadze po podpisaniu
                > aktów notarialnych, jak dotąd nie kompensowałem to z czynszem, ale jak do
                > obiecanego 15.09.2005 (czyli jutro) nie będzie obiecanych aktów notarialnych to
                > ponownie zastosuję ten system. Bliższe info masz tu:
                > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=11759877&a=26353954
                > PS. Druga opcja zwyciężyła.

                Art:
                Dzięki za pismo.
                Opcja mi odpowiada.
                Co oznacza: ".... to ponownie zastosuję ten system." - ponownie wyślesz pismo,
                czy zdecydujesz się na propozycję kompensowania?
                Pozdrawiam,
                • art1970 Re: Wilgoś w piwnicy/ Akty notarialne 14.09.05, 15:55
                  Blade: po prostu przestanę płacić czynsz, od kwietnia do września trochę się już
                  tego uzbierało......
          • Gość: anonim;-) Re: Wilgoś w piwnicy/ Akty notarialne IP: 217.116.98.* 14.09.05, 16:17
            no dobra. a co z jakas rekompensata z tytulu chocby niemoznosci dysponowania
            wlasnym lokalem?
            Macie jakies pomysly?
          • Gość: Dorota Re: Wilgoś w piwnicy/ Akty notarialne IP: 213.241.41.* 15.09.05, 09:11
            Poproszę pismo na maila d.tuszynska@aster.pl
            Bardzo dziękuję.
            • Gość: luter Re: Wilgoś w piwnicy/ Akty notarialne IP: 81.210.16.* 15.09.05, 10:09
              w temacie pisma. kto pamięta, kiedy pojawiła się oficjalna zgoda na
              zasiedlenie budynku? 25 luty, 28 luty?
              • art1970 Re: Wilgoś w piwnicy/ Akty notarialne 15.09.05, 10:17
                Blade: pisanie jednego wspólnego pisma nie ma sensu. Jeden mieszkaniec stracił
                1000 zł a drugi 200 zł. Jeden ma wpisany w umowę okres 90 dni a inny 60 dni
                (czas na podpisanie aktu).Każdy powinien pisać w swoim imieniu. Nadal twierdzę,
                że sens wysyłania pisma jest dopiero w momencie podpisania aktu, gdyż tylko
                wtedy można dokładnie policzyc swoje straty z tego tytułu.
                PS. Wszystkim chętnym wysłałem wzór pisma na podane maile.
                • violetta22 Re: Wilgoś w piwnicy/ Akty notarialne 15.09.05, 12:19
                  Art, Ja również poprosze o wysłanie wzoru pisma.
                  Z gory dziękuje
                  v22

                  art1970 napisał:

                  > Blade: pisanie jednego wspólnego pisma nie ma sensu. Jeden mieszkaniec stracił
                  > 1000 zł a drugi 200 zł. Jeden ma wpisany w umowę okres 90 dni a inny 60 dni
                  > (czas na podpisanie aktu).Każdy powinien pisać w swoim imieniu. Nadal
                  twierdzę,
                  > że sens wysyłania pisma jest dopiero w momencie podpisania aktu, gdyż tylko
                  > wtedy można dokładnie policzyc swoje straty z tego tytułu.
                  > PS. Wszystkim chętnym wysłałem wzór pisma na podane maile.
                • blade303 Re: Wilgoś w piwnicy/ Akty notarialne 15.09.05, 15:24
                  art1970 napisał:

                  > Blade: pisanie jednego wspólnego pisma nie ma sensu. Jeden mieszkaniec stracił
                  > 1000 zł a drugi 200 zł. Jeden ma wpisany w umowę okres 90 dni a inny 60 dni
                  > (czas na podpisanie aktu).Każdy powinien pisać w swoim imieniu. Nadal twierdzę,
                  > że sens wysyłania pisma jest dopiero w momencie podpisania aktu, gdyż tylko
                  > wtedy można dokładnie policzyc swoje straty z tego tytułu.
                  > PS. Wszystkim chętnym wysłałem wzór pisma na podane maile.


                  Zupełnie się z Tobą nie mogę zgodzić.
                  Do wswzystkich zainteresowanych:
                  Argumenty:
                  1. W sytuacji w kórej zgodnie ze sposobem myślenia: nie wiem ile ronson ma w
                  stosunku do mnie długu, musisz cierpliwie czekać aż ronson podpisze z Tobą akt,
                  bo dopiero wtedy będziesz znał kwotę i dopiero wtedy będziesz miał podstawy do
                  tego żeby wyegzekwować je od ronsona a co za tym idzie dopiero wtedy warto
                  napisać stosowne pismo. Czego bowiem oczekujesz od ronsona pisząc takie pismo
                  teraz? Zapewnienia, że oddadzą Ci pieniądze? To jest oczywiste, że będą musieli
                  je oddać bo nie dotrzymali warunków umowy.
                  2. Wysłanie pisma, w oparciu o propozycję kompensowania comiesięcznych strat
                  jakie ponosimy płacą ubezpieczenie kredytu z comiesiąc płaconym ronsonowi
                  czynszem daje nam szansę na odzyskanie pieniędzy już teraz i aż do momentu
                  podpisania aktów, choćby ten fakt miał nastąpić na wiosnę przyszgo roku.
                  3. Zawsze zbiorowy "pozew" ma większa szansę szybkiego załatwienia sporu. W
                  pozwie chodzi jedynie o wyraźne pokazanie: mamy problem i chcemy go załatwić
                  przy jak najmniejszym zamieszaniu i problemach dla obydu stron. A dopiero kiedy
                  ronson powie ok, spotkamy się i ustalimy szczegóły działania.

                  Czy ktoś to chwyta?

                  • art1970 Re: Wilgoś w piwnicy/ Akty notarialne 15.09.05, 17:13
                    Blade: Masz w zupełności rację, tylko jedna uwaga : Ronson już się zgodził na
                    refundację strat z tytułu ubezpieczenia kredytu. Pisałem o tym na forum jakieś
                    trzy miesiące temu.
                    • Gość: obcy Re: Wilgoś w piwnicy/ Akty notarialne IP: *.aster.pl 15.09.05, 20:58
                      art1970 napisał:

                      > Blade: Masz w zupełności rację, tylko jedna uwaga : Ronson już się zgodził na
                      > refundację strat z tytułu ubezpieczenia kredytu. Pisałem o tym na forum jakieś
                      > trzy miesiące temu.

                      A co jak ja mialem wziasc kredyt pod hipoteke aby dlugi splacic?
                      jakies pomysly jak wyciagnac odszkodowanie od tych super terminowych z
                      ronsonka???
                  • Gość: GC Akty notarialne !! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.05, 17:56
                    Balde napisał:
                    > 2. Wysłanie pisma, w oparciu o propozycję kompensowania comiesięcznych strat
                    > jakie ponosimy płacą ubezpieczenie kredytu z comiesiąc płaconym ronsonowi
                    > czynszem daje nam szansę na odzyskanie pieniędzy już teraz i aż do momentu
                    > podpisania aktów, choćby ten fakt miał nastąpić na wiosnę przyszgo roku.
                    > 3. Zawsze zbiorowy "pozew" ma większa szansę szybkiego załatwienia sporu. W
                    > pozwie chodzi jedynie o wyraźne pokazanie: mamy problem i chcemy go załatwić
                    > przy jak najmniejszym zamieszaniu i problemach dla obydu stron. A dopiero
                    > kiedy ronson powie ok, spotkamy się i ustalimy szczegóły działania.
                    >
                    > Czy ktoś to chwyta?

                    Chwytamy, chwytamy! Jak najbardziej w każdej chwili można pisać do Ronsona
                    o "swoje". Na szczęscie nie jest juz tak jak dawnej, ze czekało się aż dłużnik
                    zapłaci i dopiero wtedy można było wystawić dłuznikowi notę odsetkową (bo
                    dopiero w moemncie zaplaty wiedzielismy ile dni naleznośc byla
                    przeterminowana). Oczywiście chodzi o analogię. Zatem w naszym przypadku
                    mozemy, i to jak najbardziej ścigać naszego dłużnika (Ronsona) na dany dzień,
                    tj. w chwili gdy jest wciąż naszym dłuznikiem i mozemy spokojnie ustalić jego
                    zobowiazanie (wraz z odsetkami ustaw.) na dany dzień. tak jak kiedys juz pisal
                    bodajze Blade. Tak jest! (Moja zona pracuje w profesjonalnym (pochwalę się..)
                    dziale zarządzania należnościami). Ronson przekroczył termin wywiazania się ze
                    swojego zobowiązania (my mamy ustaloną konkretną datę, bodajze 30.05). Nie ma
                    więc żadnych przeszkod by to zrobić w dowolnm momencie i dopominac się o swoje!
                    My w kazdym razie tak wkrótce zrobimy - takie pismo wystosujemy. Wczesniej juz
                    zresztą pytałem na forum (praktycznie bez echa) czy ktos juz wysyłal coś do
                    Ronsona i jaka byla reakcja..

                    Pozdr! GC
                    ps.
                    trzymajmy jakiś porządek z "tematami" postów, co ?
              • blade303 Re: Wilgoś w piwnicy/ Akty notarialne 15.09.05, 10:19
                Gość portalu: luter napisał(a):

                > w temacie pisma. kto pamięta, kiedy pojawiła się oficjalna zgoda na
                > zasiedlenie budynku? 25 luty, 28 luty?


                Tak, mógł to być taki termin bo wtedy odbierałem lokal.
                • Gość: luter Re: Wilgoś w piwnicy/ Akty notarialne IP: 81.210.16.* 15.09.05, 10:28
                  hmmm, ale odbierać można było już wcześniej, np. ja 28 stycznia.
          • Gość: KP prośba do art1970 IP: *.local / *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.05, 09:54
            Art1970, mam prosbe, przeslij mi prosze wzor tego pisma na adres
            mar.kul@interia.pl

            Z gory dziekuje i pozdrawiam:-)
            • pynia.zet Re: prośba do art1970 27.09.05, 13:11
              Hej Art,
              czy moge prosić o przesłanie wzoru pisma na: pynia.zet@gmail.com
              thanx :)
              P.
              • art1970 Re: prośba do art1970 27.09.05, 15:37
                ok, wysłałem. Przypominam o dzisiejszym spotkaniu w tej sprawei o 19.00.
                • Gość: jasti Re: prośba do art1970 IP: *.aster.pl 27.09.05, 20:00
                  ja też mam prośbę, nie możemy być jednak na spotkaniu, napisz proszę co
                  ustalicie, już kiedyś zdawałeś nam relację :-)
                  • Gość: vdcmike www IP: *.cbr.tp.pl 27.09.05, 21:10
                    pegaz.waw.pl lub www.pegaz.waw.pl - te adresy prowadza obecnie do naszego
                    forum... mam nadzieje, ze w przyszlosci dorobimy sie wlasnej strony oraz poczty
                    w domenie pegaz.waw.pl ;) jest ktos zainteresowany ? sa chetni do pomocy ?
                    • gc_riki Re: www Pegaz 27.09.05, 23:37
                      bardzo dobry pomysł, tez o tym myslałem. Trzeba więc przejść do konkretów i to
                      bez czekania na "akty" i na wspolnotę ...
                      Uważam, że już teraz (w dobie naszych klopotów z deweloperem) własna strona z
                      funkcją forum (nie publicznego), z pocztą, z możliwością zamieszczania
                      informacji, komunikatów, plików do ściągnięcia (np. teksty pism), zdjęć, itp.
                      bardzo by nam się przydała !
                      Tak sie składa, ze bardzo bliski członek mojej rodziny jest wspołwłaścicielem:
                      www.centur.com.pl :-)

                      Jesli nie macie nic przeciwko, mozemy to zrobić choćby w najbliższych dniach.
                      Myślę że koszty utrzymania, hostingu strony i poczty (ceny publikowane na ich
                      stronie) będą zredukowane dla nas "w promocji" conajmniej o 50% a moze i
                      więcej ! Zatem z tą kwestią nie powinno być kłopotu a uzyskamy pełną
                      funkcjonalność strony+forum. Moze być? Pytanie tylko kto będzie uzupełniał,
                      zmieniał content strony ?? (narzędzie do samodzielnej edycji dostaniemy!)
                      Pozdr!
                      GC
                    • Gość: paulina Re: www IP: *.aster.pl 29.09.05, 18:25
                      Moge pomoc w "oprawie plastycznej". Czyli zaprojektowac wyglad strony,
                      nawigatory, i inne bzdety - proponuje bez fajerwekow, ale czytelnie (byc moze
                      taka pomoc "obnizy znacznie" przygotowanie strony?). Jestem jedna noga na
                      urlopie, wiec jesli moge byc przydatna prosze o info (szybko) na maila, ktory
                      zna Art i inni bezgarazowcy. Wysle im tez moje nr tel. (bede troche poza
                      zasiegiem, sluzbowy zlapie).
                      • Gość: paulina Re: www IP: *.aster.pl 29.09.05, 18:29
                        zmienilam zdanie moje nr tel zna tylko art
                        • Gość: paulina Re: www IP: *.aster.pl 29.09.05, 18:46
                          Jezeli sie zdecydujecie, to potrzebuje nastepujacych informacji:

                          1. strona glowna (co na niej ma sie znajdowac?)
                          2. zawartosc strony (dokladna), np.: nasze sprawy, galeria, problemy, forum,
                          itd (wrzucajcie swoje propozycje glownych tematow)
                    • Gość: GC Re: www Pegaz IP: 217.153.123.* 29.09.05, 18:46
                      juz jest!

                      www.pegaz.ntx.pl
                      www.forum.pegaz.ntx.pl
                      (na forum jest tez przejście ze strony)

                      Czy na początek może być ???
                      GC
                      • Gość: paulina Re: www Pegaz IP: *.aster.pl 29.09.05, 18:54
                        Na tym etapie maze byc. Zrobimy (mam nadzieje) w przyszlosci strone przyjazna,
                        czysta i z naszym charakterem! To na razie nie molestujcie arta.
                        • Gość: GC Re: www Pegaz IP: 217.153.123.* 29.09.05, 19:41
                          Nic nie stoi na przeszkodzie by naszej stronie nadać taki "charakter" jaki
                          chcemny by miała. A chyba najwazniejsze, że temat idzie do przodu. Nie wiem czy
                          tak uważacie ...?! To jest oczywiście tzw. strona "gotowa" (szablon), którą
                          mozemy bez problemu sami EDYTOWAĆ (tzn. Admin), zmieniając jej wizerunek,
                          charakter, dodając elementy, które uważamy za stosowne. Wystarczy zalogować się
                          jako Admin.
                          CZY KTOŚ CHCE SIĘ TEGO PODJĄĆ ? Ja zainteresowalem się tematem, zorganizowalem
                          stronę wraz z jej forum, hostingiem, utrzymaniem, pojemnością xxx MB (poczta
                          też niedlugo będzie!) poza tym mam marne doświdczenie artystyczne...
                          Jesli chcodzi o koszty, to narazie jestesmy traktowani ulgowo (pierwszy m-c), a
                          potem nie bedzie chyba źle (zadbam o to by www.centur.com.pl nas nie
                          skrzywdził..)

                          Zobacznie mieszkania (np. 97) ...

                          i co nie fajnie ?!
                          GC
                        • Gość: GC Re: www Pegaz IP: 217.153.123.* 29.09.05, 19:44
                          aha, przeczytajcie "instrukcję" !
                          W ramach praw (nadanych przez Admina) każdy do swojego "działu"
                          (mieszkania) może wrzucic jakies fotki, fajne opisy, itp .... zatem będzie
                          bardziej rodzinnie !


                          zresztą jak chcecie ...
                          • Gość: GC Pismo IP: 217.153.123.* 30.09.05, 18:23
                            Blade: czy może udało Ci się przygotować już "wspólne pismo" ? Czy możesz
                            przesłać nam je mailem na adres, który podałem Ci na karteczce na spotkaniu lub
                            na: gc_riki@wp.pl . Zerkniemy z zoną na to, poprawimy co trzeba … tak by było
                            jak najbardziej skuteczne.

                            Pozdr! GC
                            • Gość: GC Pismo; www IP: 217.153.123.* 30.09.05, 18:27
                              sorry, zapomnialem ze juz działa forum na stronie , do ktorej sam się
                              przyczyniełm ; to w takim razie spadam stąd ......
                              • crusader73 Re: www 01.10.05, 13:56
                                Przeskoczyłem już na nowe forum. Mam nadzieję, że niebawem wszyscy tam się
                                spotkamy.
                                Postanowiłem rozstać się ze swoim dotychczasowym nickiem (związanym z pewnym
                                zespołem - ktoś wie z jakim? ;))))) - na nowym występuję jako Jarek.
                              • Gość: vdcmike WWW IP: *.cbr.tp.pl 10.10.05, 00:36
                                peagz.waw.pl oraz www.pegaz.waw.pl teraz prowadza na nasza calkiem swieza
                                strone! Jesli ktos ma mozliwosc postawienia serwera pop3 i smnp to zrobie wpis
                                mx w dns i bedziemy mieli poczte <nick>@pegaz.waw.pl np. mike@pegaz.waw.pl
                      • art1970 Re: www Pegaz 29.09.05, 19:34
                        Pytanie tylko czy wszyscy czytający forum na gazecie przejdą do nowego. Będę
                        obserwował.
                      • blade303 PISMO W SPRAWIE AKTÓW NOTARIALNYCH 04.10.05, 21:53
                        U przedstawicieli ochrony jest już pismo w sprawie aktów notarialnych. Podpisujcie!
                        Ogłoszenie powiesiłem także na tablicy ogłoszeń.
                        Proszę powiadomcie sąsiadów z piętra - dla zwiększenia skuteczności.
                        Pozdrawiam,
                        • Gość: tmatyj AKTY NOTARIALNE IP: 217.116.98.* 11.10.05, 16:54

                          Drodzy sąsiedzi.
                          Poniżej ceny od Pani Notariusz spod Warszawy.
                          Akty można podpisywać w Warszawie!!!

                          Uwaga!
                          Podane tu ceny ulegną niewielkiemu obniżeniu. Udało się troszkę zjechać z
                          upustem na taksę
                          do około 23-25%. Dokładnych przeliczeń jednak nie dostałem. Ale będzie ciut
                          taniej.

                          Pan Horban nie dostarczył mi do tej pory żadnych pisemnych wyliczeń (i prowadzi
                          podobną politykę jak Ronson…) mimo moich usilnych prób. Przypomnę, że dawał on
                          20% rabatu. Mimo to podaję do niego namiar jakby ktoś jednak był zainteresowany:
                          Kancelaria Notarialna
                          Jerzy Horban
                          Ul. Zimna 2/23 Warszawa
                          Tel. 823-97-98

                          Jutro ma być ostateczna informacja co do notariusza z Cataliny. Więc…

                          wstrzymajmy się jeszcze do jutra!!!

                          A oto wyliczenia od pani Katarzyny (pamiętajcie, że będzie minimalnie taniej
                          niż tu jest wypisane…):

                          Szanowny Panie!
                          W nawiązaniu do naszej rozmowy telefonicznej przedstawiam Panu kalkulację
                          kosztów zawarcia aktów notarialnych: składają się na nie: taksa notarialna (z
                          upustem 20%), wypisy aktu z podatkiem VAT, opłata sądowa za wpisy w księgach
                          wieczystych. Oto kilka przykładów:


                          I. cena lokalu - 210000 zł
                          - taksa notarialna + wypisy + VAT - 2390 zł,
                          - opłata sądowa - 2460 zł,
                          razem - 4850 zł.

                          II. cena lokalu - 260000 zł
                          - taksa notarialna + wypisy + VAT - 2630 zł,
                          - opłata sądowa - 2960 zł,
                          razem - 5590 zł

                          III. cena lokalu 300000 zł
                          - taksa notarialna + wypisy + VAT - 2830 zł,
                          - opłata sądowa - 3360 zł,
                          razem - 6190 zł
                          IV. cena lokalu - 350000 zł
                          - taksa notarialna - 3070 zł,
                          - opłata sądowa - 3860 zł,
                          razem - 6930 zł

                          V. cena lokalu 400000 zł
                          - taksa notarialna + wypisy + VAT - 3320 zł,
                          - opłata sądowa - 4370 zł,
                          razem - 7680 zł








                          Średnią cenę wypisów aktu notarialnego przyjęłam na 350 zł + 22% VAT, ale tak
                          naprawdę jest ona uzależniona od ilości stron (7,32 zł brutto za stronę), a
                          więc nie u wszystkich będzie to jednakowa opłata. Dlatego też podane ceny
                          należy traktować " w przybliżeniu".


                          I. cena garażu - 35000 zł
                          - taksa notarialna + wypisy + VAT - 1230 zł,
                          - opłata sądowa - 550 zł,
                          razem - 1780 zł
                          II. cena garażu - 45000 zł
                          - taksa notarialna + wypisy + VAT - 1330 zł,
                          - opłata sądowa - 690 zł,
                          razem - 1840 zł


                          Odczytywanie aktów notarialnych mogłoby się odbywać w Warszawie, w lokalu przy
                          ulicy Ogrodowej nr 10/26 (lokal Kancelarii Adwokackiej) lub w innym miejscu
                          przez Państwa wskazanym - najlepiej z możliwością dostępu do komputera.

                          Serdecznie pozdrawiam

                          Katarzyna Paszkowska
                          tel. (025) 758-63-32

                          Ten kontakt należy podać na kartce otrzymanej od Roniona. Inaczej skierują nas
                          do ichniejszego notariusza.

                          Pozdrawiam: TM
                          • Gość: judyta Re: AKTY NOTARIALNE IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.10.05, 18:44
                            Drodzy Sąsiedzi,
                            Czy znacie ceny kancelarii notarialnej Pana Kędzierskiego tj tej, którą
                            wskazuje Ronson? Jak one wyglądają na tle oferty Pani Paszkowskiej, ew. innych?
                            Będę wdzięczna za informacje.
                            Pozdrawiam.
                            Judyta Chilińska
                            • art1970 Budynek Cataliny 13.10.05, 23:29
                              z forum Pegaz II:
                              "Witam,

                              Zastanawiam się nad kupnem mieszkania w budynku PAX i zainteresowałem się
                              planami dotyczącymi zabudowy działek po stronie południowej tego budynku - czyli
                              działki Pegaz I, Pegaz II, i ...

                              14 piętrowego budynku "D" Cataliny.

                              Byłem w NBAM w PKiN i sprawdziłem inwestycje planowane w tym rejonie.
                              Bydynek Catalina "D" ma powstać na przeciwko budynku PEGAZ II od strony
                              południowej (tam gdzie teraz stoi mały dom jednorodzinny - został on wykupiony)
                              i niestety projekt przewiduje "kolumbrynę" szeroką na całą działkę 25/4 i 25/5,
                              która zasłoni od południa zupełnie budynek PEGAZ II. Wygląda to fatalnie.

                              UWAGA: W przypadku wydania decyzji przez BNAM o zabudowie dotyczącej budynku "D"
                              Cataliny i jej późniejszego oprotestowania na drodze sądowej, jedynie mieszkańcy
                              PEGAZ II będą stroną w tym sporze.

                              Natomiast obecne protes:ty mieszkańców osiedla Catalina, PAX, PEGAZ I mogą być
                              podstawą do zmiany a nawet odrzucenia projektu zabudowy dla budynku "D" Cataliny
                              przez BNAM (biuro naczelnego architekta miasta).

                              Dodatkowo w kwadracie przylegającym do Granitowej, al. wyścigowej i Rzymowskiego
                              powstaną 3 wieżowce - (10 p., ok. 7p. i ostatni 10 lub 12 p.) co znacząco
                              wpłynie na komunikację po ul. Granitowej, z której będzie wjazd do garaży. (dla
                              tej inwestycji decyzja została już wydana jakiś czas temu). Pierwotnie o
                              zabudowę tego terenu występowała Catalina wraz z innym nieznanym mi inwestorem,
                              lecz to ten drugi dostał decyzję.

                              Dodając do tego budynek biurowy Catalina Center, czy jakoś tak (ten, który
                              zasłoni istniejące wieże Cataliny od strony północnej z wjazdem przy stacji
                              benzynowej) widać, że mogą być ogromne problemy z komunikacją po Al. wyścigowej.

                              Mam nadzieję, że mieszkańcy budynku PEGAZ II w porę zareagują i już teraz
                              podejmą działania (bo mają najsilniejszy głos zarówno na etapie podejmowania
                              decyzji o warunkach zabudowy, jak również w przypadku jej późniejszego
                              oprotestowania)."
                            • Gość: GC Re: AKTY NOTARIALNE IP: *.eranet.pl 15.10.05, 20:34
                              z tego co mi wiadomo, ktoś juz dużo wczesniej orientował się w cenach
                              p.Kędzierskiego. Na naszych spotkaniach przed budynkiem jednoznacznie wynikało,
                              iż notariusz Ronson'a nie przewiduje dla nas jakis specjalnych zniżek. Stąd
                              nasza inicjatywa poszukania tańszego notariusza. Ja zresztą na pocz. m-ca
                              pytalem p.Katarzynę Grzechnik z Ronson'a o to jaką ofertę ma dla nas "ich"
                              notariusz. W odpowiedzi dowiedzialem się jedynie jaki jest nr tel. do niego
                              (654-40-11 do 13) i że mogę sobie zadzownić i zapytać...

                              ZAPRASZAM NA NOWE FORUM MIESZKAŃCÓW:
                              www.forum.pegaz.ntx.pl/
                              na ktorym wszytskie te kwestie na bieżąco są dyskutowane.
                              Np. temat: "Sprawy bieżące" / "Notariusz - negocjacje zakończone!"
                              Na dole, przy portierni jest lista chetnych do naszego notariusza. Kolega Blade
                              za stronie www.pegaz.ntx.pl zamieścił "kalkulator" wyliczający opłaty.
                              Pozdrawiam
                              GC
                              • Gość: GC WWW.PEGAZ.WAW.PL i NOWE FORUM ! IP: *.eranet.pl 15.10.05, 20:41
                                UPRASZA SIĘ SZANOWNYCH SĄSIADÓW DO ODWIEDZANIA NASZEJ STRONY INTERNETOWEJ:
                                WWW.PEGAZ.NTX.PL lub WWW.PEGAZ.WAW.PL oraz DO CZYNNEGO UDZIAŁU W FORUM
                                MIESZKAŃCÓW:
                                www.forum.pegaz.ntx.pl/
                                (oczywiście w miarę chęci i możliwości... :-)

                                • Gość: Waclaw Re: WWW.PEGAZ.WAW.PL i NOWE FORUM ! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.10.05, 19:11
                                  Czy coś się stało z naszą stroną. Nie mam możliwosci zalogowania się. mam
                                  komunikat, że moje konto stało się nieaktywne. Próba rejestracji z nowym
                                  użytkownikiem i hasłem ale ze starym adesem mailowym też nie jest skuteczna.
                                  Pozdrawiam - Waclaw
                                  • art1970 Re: WWW.PEGAZ.WAW.PL i NOWE FORUM ! 20.10.05, 20:24
                                    Proponuję wysłać maila w tej sprawie do admina: martko@aster.pl
                                    Ja loguję się bez problemów.
                                    • Gość: Waclaw Re: WWW.PEGAZ.WAW.PL i NOWE FORUM ! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.10.05, 22:28
                                      Dzięki. Już jest OK!
                                      • Gość: paulina APTEKA IP: *.aster.pl 08.11.05, 22:50
                                        GDZIE JEST NAJBLIZSZA APTEKA?
                                        • Gość: paulina Re: APTEKA IP: *.aster.pl 08.11.05, 22:56
                                          Dziekuje. Juz wiem.
                  • art1970 Re: prośba do art1970 28.09.05, 11:46
                    Jasti, podaj maila to wyślę.
                    • Gość: sasiadka b info z Urzędu Gminy IP: *.trebruk.com 28.09.05, 12:51
                      Własnie się dowiedziałam że Romson złożył pismo w sprawie wydania przez Gminę
                      Kartoteki Lokali w dniu 23 września ( około 2 tygodni trwa ich wydanie)
                      natomiast wypis wraz z wyrysem z rejestru Gruntów ma wykonać osoba powołana
                      specialnie przez Ronsona spoza Urzędu Gminy i osoba ta nie jest zobligowana do
                      żadnych terminów, więc możemy czekać w nieskończoność.Pozdrawiam
                    • Gość: gac Re: prośba do art1970 IP: 217.97.133.* 29.09.05, 11:09
                      czesc,
                      Czy moglbys mi rowniez przeslac krotkie streszczenie przebiegu ostatniego
                      spotkania na pgacki@interia.pl. Dowiedzialem sie o nim juz po fakcie.

                      Protest za chwile wysle, poprzedni wyslalem.
                      • Gość: mexx4 Re: prośba do art1970 IP: *.devs.futuro.pl 29.09.05, 17:15
                        Czy ja tez moglabym prosic - monica06@wp.pl
                        dziekuje, Lidka
          • jasti1978 Re: Wilgoś w piwnicy/ Akty notarialne 15.09.05, 10:36
            Będę wdzięczna za wzór tego pisma na mail gazetowy. Dzięki z góry.
            • Gość: mexx4 Re: Wilgoś w piwnicy/ Akty notarialne IP: *.devs.futuro.pl 15.09.05, 18:29
              Czy ja tez moge prosic o wzor pisma - monica06@wp.pl.
              DZiekuje
    • zzrobert znalezione na sąsiedzkim forum Cataliny: 14.09.05, 18:07
      "25 sierpnia 2005 do Wydziału Realizacji Urbanistycznej BNAM w Pałacu Kultury
      i Nauki (delegatura Biura Naczelnego Architekta Miasta Warszawy) wpłynął
      wniosek o wydanie decyzji o warunkach zabudowy dotyczący realizacji budynku
      mieszkalnego z garażem przy Alei Wyścigowej róg Granitowej (działki 40, 25/4
      oraz 25/5) złożony przez firmę Catalina Residence reprezentowanej przez
      Wiceprezesa Zarządu Pawła Putkowskiego (data wystawienia wniosku: 19 sierpnia
      2005).
      Nowa inwestycja Catalina to:
      liczba kondygnacji - 14
      1 kondygnacja podziemna
      powierzchnia całkowita podziemna/nadziemna 11 000 m2
      powierzchnia całkowita łącznie 13 500 m2
      Powierzchnia użytkowa 12 000 m2
      Powierzchnia mieszkalna 7500 m2
      Liczba miejsc postojowych: 120

      Wniosek został zarejestrowany pod numerem: AM-PU/7331/370/05

      Jeśli któryś z mieszkańców jest zainteresowany oprotestowaniem powyższego
      wniosku proszony jest wysyłać pismo na adres:
      Samorządowe Kolegium Odwoławcze
      ul. Senatorska 35
      00-099 Warszawa
      lub na adres Wydziału Realizacji Urbanistycznej BNAM w Pałacu Kultury (Plac
      Defilad 1).

      Im więcej protestów i odwołań w tej sprawie tym większe szanse, że Catalina
      nie wybuduje nam 14-piętrowego wieżowca przed oknami.

      Mieszkaniec budynku C"
      • stumbleine Re: znalezione na sąsiedzkim forum Cataliny: 14.09.05, 20:29
        No to inwestycja Pegaz II staje sie baaaaaardzo atrakcyjna... :-(
        Ale Ronson atrakcyjne dzialki ma....
        14 metrowa wieza przed oknami, ludzie do 10 pietra na poludnie moga zapomniec o
        swietle dziennym - biurowiec przed Pegazem pierwszym to byla i jest pestka.
        A duze okna w tym momencie stana sie przeklenstwem...

        Pytanie czy protesty cos dadza - przeciez zapewne wszystko jest i bedzie zgodnie
        z przepisami ;-)
        • stumbleine Re: znalezione na sąsiedzkim forum Cataliny: 14.09.05, 20:35
          stumbleine napisał:

          > No to inwestycja Pegaz II staje sie baaaaaardzo atrakcyjna... :-(
          > Ale Ronson atrakcyjne dzialki ma....
          > 14 metrowa

          14 pietrowa - oczywiscie :-)

          Przy okazji sonda

          Gdzie w Warszawie oprocz scislego centrum mozna znalezc inne miejsce gdzie 17-20
          metrow przed oknami jest/bedzie 14 pietrowa wieza (bo juz slysze argumenty
          Cataliny i Ronsona - "no przeciez mieszkamy w Warszawie, wiec nie mozna
          oczekiwac przestrzeni") :-)
          Moja odpowiedz: nie stwierdzono


          >wieza przed oknami, ludzie do 10 pietra na poludnie moga zapomniec o
          > swietle dziennym - biurowiec przed Pegazem pierwszym to byla i jest pestka.
          > A duze okna w tym momencie stana sie przeklenstwem...
          >
          > Pytanie czy protesty cos dadza - przeciez zapewne wszystko jest i bedzie zgodni
          > e
          > z przepisami ;-)
      • Gość: Starla Re: znalezione na sąsiedzkim forum Cataliny: IP: *.chello.pl 14.09.05, 23:11
        O rany, dobrze ze nie weszlam w Pegaza II :-)))
        Wlasnie finalizuje inne mieszkanie, tez mam przed soba budynek ale
        3-kondygnacyjny taki jak moj. Takie sasiedztwo moge miec.
        Szkoda bo sama inwestycja wydawala sie ok.
      • zzrobert tajemnicza inwestycja c.d. 15.09.05, 09:46
        "Szanowni Państwo.
        Po pierwsze Ci, którzy nie wierzą w istnienie takiego wniosku mogą się udać
        do Pałacu Kultury i Nauki na XVII piętro (kancelaria Wydziału Realizacji
        Urbanistycznej pokój 1704) i poprosić o wgląd do wniosków o wydanie decyzji o
        warunkach zabudowy. W związku z tym, że inwestycja ma ponad 10 000 m2 nie
        podlega pod Urząd Gminy Mokotów, ale bezpośrednio pod Naczelnego Architekta
        Miasta.
        Po drugie nie ma czasu czekać na powołanie zarządu, gdyż lada chwila decyzja
        może być podjęta. Urzędnicy mają na to 3 miesiące, ale decyzję mogą podjąć w
        najbliższych dniach.
        Po trzecie pani X z Wydziału Realizacji Urbanistycznej powołując się na swoje
        wieloletnie doświadczenie doradza, by protestów przyszło jak najwięcej. Wtedy
        urzędnicy się przestraszą i wydadzą decyzję negatywną.
        Reasumując proponuję, by Rada Mieszkańców jak najszybciej napisała protest w
        tej sprawie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego (adres: ul. Senatorska 35,
        00-099 Warszawa lub na Plac Defilad 1). Niech pozostali mieszkańcy też
        napiszą list protestacyjny. Jeśli urzędnicy dostaną 100 listów to nie będzie
        żadnej nowej inwestycji Cataliny mierzącej 14-kondygnacji, a najwyżej budynek
        4-5 piętrowy.
        W liście protestacyjnym proponuję zwrócić uwagę na niedostateczną
        infrastrukturę drogową, która uniemożliwia w tym rejonie wybudowanie
        następnego drapacza chmur. Przecież na naszym osiedlu docelowo zamieszka 300
        rodzin, ponad 100 mieszka w Spółdzielni Pax, a Ronson II (ten właśnie
        budowany obok nas) zakłada zakwaterowanie 80 rodzin. Za rok nie da się
        wjechać ulicą Granitową do garażu, gdyż tak będzie zapchana autami ze
        wszystkich sąsiadujących ze sobą osiedli. Ulica jest ślepa, więc nie ma
        możliwości rozwinięcia tej infrastruktury.
        Pamiętajmy, że czas ucieka, a jak Catalina dostanie decyzję będzie trudniej
        ją zawetować.
        Mieszkaniec budynku C"
        • blade303 Re: tajemnicza inwestycja c.d. 15.09.05, 09:59
          Może napiszemy jedno pismo, które można zostawić u ochrony a zainteresowani będą
          je tam podpisywać.
          Przejmij inicjatywę, napisz pismo, i daj znać kiedy będzie do podpisu.
        • Gość: tmatyj Re: tajemnicza inwestycja c.d. IP: 217.116.98.* 15.09.05, 10:22
          A czy mógłbyś przygotować szablon takiego pisma i umieścić w sieci? Byłoby
          wszystkim znacznie prościej...

          Z góry dzięki!
        • Gość: vdcmike Re: tajemnicza inwestycja c.d. IP: *.cbr.tp.pl 15.09.05, 10:56
          Zzrobert: masz racje... powstanie kolejnej wiezy w naszej okolicy to bedzie
          koszmar - juz jest ciasno. Stworz wzor takiego pisma i przeslij do mnie na
          mike@manus.pl a ja postaram sie umiescic to na jakims serwerze i podam adres na
          forum. Troche mnie dziwi, ze zaden z mieszkancow Pegaza (poza Tmatyjem),
          szczegolnie kl. C sie tym nie przejal... jesli bedzie Pegaz II i Catalina D to
          bedzie ciemno cala dobe rowniez w niektorych mieszkaniach Pegaza I.
          • Gość: Mariusz Re: tajemnicza inwestycja c.d. IP: *.in.obop.pl / *.obop.com.pl 15.09.05, 12:16
            Przeklejajcie, dopisujcie, drukujcie i wysyłajcie bez marudzenia.

            LIST PROTESTACYJNY
            w sprawie wniosku o wydanie decyzji o warunkach zabudowy dotyczący realizacji
            budynku mieszkalnego z garażem przy Alei Wyścigowej róg Granitowej (działki 40,
            25/4 oraz 25/5) złożony przez firmę Catalina Residence reprezentowanej przez
            Wiceprezesa Zarządu Pawła Putkowskiego (data wystawienia wniosku: 19 sierpnia 2005).

            Do Samorządowego Kolegium Odwoławczego
            ul. Senatorska 35,
            00-099 Warszawa


            Szanowni Państwo!

            Nowa inwestycja Cataliny mierząca 14 pięter wysokości przy ulicy Granitowej/AL.
            Wyścigowej, nie powinna być zrealizowana z następujących powodów:

            okolica ta posiada niedostateczną infrastrukturę drogową, która uniemożliwia w
            tym rejonie wybudowanie tak dużego budynku,
            na naszym osiedlu docelowo zamieszka zbyt duża liczba rodzin: na bardzo małej
            powierzchni sąsiadują ze sobą osiedla: Spółdzielni Pax, Ronson, Ronson II oraz
            CATALINA A B i C, tak więc wybudowanie tak wysokiego budynku utrudni życie
            mieszkańcom. Dziś już nie można przejechać ulicą, dzieci nie mogą bezpiecznie
            przejść przez ulicą a co dopiero będzie jak zostanie wybudowany tak duży
            budynek? Ulica Granitowa jest ulicą ślepą, więc nie ma możliwości rozwinięcia
            tej infrastruktury.
            Wyjazd z budynku z stronę centrum zawsze będzie się odbywał Al. Wyścigową, więc
            poziom hałasu po zamieszkaniu krytykowanego budynku niewątpliwie znacząco wzrośnie.
            budynek będzie zasłaniał dostęp promieni słonecznych do naszych mieszkań (Pegaz
            i Pegaz 2), przez co zakup mieszkania w naszym budynku wydaje się chbionym pomysłem



            Mieszkaniec PEGAZ
            • zzrobert czy to właściwy odbiorca? 15.09.05, 12:18
              no i czy jedyny?
              • Gość: Mariusz Re: czy to właściwy odbiorca? IP: *.in.obop.pl / *.obop.com.pl 15.09.05, 12:36
                Myslisz ze jeszcze do Cataliny?
                M
                • zzrobert Re: czy to właściwy odbiorca? 15.09.05, 12:43
                  Poprostujeszcze nie wiem gdzie a pismo było:
                  "do Wydziału Realizacji Urbanistycznej BNAM w Pałacu Kultury
                  i Nauki (delegatura Biura Naczelnego Architekta Miasta Warszawy)"

                  a jak walić to z grubej rury by nie trzeba było dobijać zwierza bo to i
                  niehumanitarne i męczące.

                  A przy okazji:
                  Słyszałem że macie plan by były spowalniacze/leżący policjanci/progi na
                  Wyścigowje przed Waszą nieruchomością. Też jestesmy zainteresowani takim
                  rozwiązaniem. Chętnie się przyłaczymy do pisma w grupie jest zawsze większa
                  szansa.
              • zzrobert dopuszczalne formy składania pism 16.09.05, 09:52

                Jak załatwić sprawę w Urzędzie?

                www.bip.warszawa.pl/um_www/informacja.asp?mn_id=2416
                Konieczne jest spersonalizowanie KAŻDEGO pisma.

                A więc można mailem. Na przyszły tydzień postaramy się przygotować gotowe wzory.
                Zamiast wysyłać listy (lub oprócz tego) niektórzy mieszkańcy mogą wtedy
                wysłać "od ręki".

                Jak na razie kandydaci do wysyłki (tak czy owak UM ma obowiązek przekazać do
                właściwego adresata):
                Biuro Naczelnego Architekta Miasta
                i ew. Biuro Ochrony Środowiska
            • Gość: sasiedzi Re: tajemnicza inwestycja c.d. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.05, 13:00
              Dzieki, wlasnie wydrukowalam, podpisalam i jeszcze dzis wysylam.
              Pozdrawiam,

          • Gość: sasiedzi Re: tajemnicza inwestycja c.d. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.05, 13:07
            Po prostu malo mowimy a wiecej robimy:-)
            Rano pojawil sie pomysl wyslania pisma w sprawie Cataliny i ja juz go podpisalam
            i dzisiaj wysylam.
            • art1970 Re: tajemnicza inwestycja c.d. 15.09.05, 15:22
              Też już wysłałem, w takich sytuacjach należy działać szybko....
              • vale_46 Re: tajemnicza inwestycja c.d. 16.09.05, 08:51
                Oczywiście ja też się dołączam. Jeszce dziś postaram sie to wysłać.
                Rozumiem, że każdy indywidualnie wysyła pismo?

                Proszę jedynie kogoś o wytłumaczenie mi o jaką działkę chodzi?
                Są dwa "białe domki":
                Jeden jest bliżej Wyścigowej czyli działka, na której stoi jest pomiędzy
                Pegazem1 a ul.Wyścigową
                Dtrugi stoi od ul. Granitowej i sąsiaduje z willą jakiegoś tam najbogatszego
                Polaka.

                Na której działce ma być ta inwestycja????

                Oczywiście bez względu na odpowiedź - jestem BARDZO przeciwny i pismo wysyłam!
                • zzrobert Re: tajemnicza inwestycja c.d. 16.09.05, 09:00
                  dwa posty na temat:

                  "Oczywiscie protest wysle na podany adres. Dzieki za info i namiary. Mam
                  informacje, ze ludzie z wydzialu ochrony środowiska przy Urzedzie Gminy Mokotow
                  zostali poproszeni o opinie na temat zabudowy tej dzialki. Opinia byla
                  negatywna, ale jak twierdzi moja znajoma, tylko protesty mieszkancow moga tak
                  naprawde pomoc. No coz, powalczymy - zobaczymy. "


                  "oczywiscie chce sie dolaczyc do tej inicjatywy.
                  mam jednak kilka pytan:
                  1) dlaczego mamy skladac protesty do SKO, skoro z informacji "darniebiosek"
                  wynika, ze obecnie sprawa toczy sie przed organem I instancji tj. Prezydentem
                  m.st.. SKO rozpartuje odwolania od decyzji Prezedenta, ktorej, zakladam jeszcze
                  nie ma - chyba, ze jeszcze o czyms nie wiem...
                  2) obok wniosku o warunki zabudowy inwestor musi zlozyc wniosek o wydanie
                  decyzji o srodowiskowych uwarunkowaniach. czy ktos wie, czy juz taki wniosek
                  zostal zlozony? jesli tak, to warto byloby oprotestowac takze i to postepowanie
                  wskazujac na negatywny wplyw inwestycji na srodowisko."
                • zzrobert Re: tajemnicza inwestycja c.d. 16.09.05, 09:02
                  NA POŁUDNIE (w stronę Wyscigów) od Ronson II czyli ta zadrzewiona działka na
                  rogu Wyścigowa/Granitowa i domek obok niej bezpośrednio przy Ronson II.
                  • Gość: MM Re: tajemnicza inwestycja c.d. IP: 195.42.249.* 16.09.05, 09:15
                    Proszę zwrócić jeszcze uwagę, że oprócz wspomnianych na tym forum osiedlach
                    sąsiadujących, mamy/będziemy mieli 3 biurowce.

                    1) naprzeciwko Pegaza I,
                    2) tuż za nim (biały niski budynek),
                    3) kolo Cataliny (budowa miała się zacząć jakiś czas temu).

                    Pozdrawiam!
                    • Gość: gosia_iv Re: tajemnicza inwestycja c.d. IP: *.warta.pl / 195.149.64.* 16.09.05, 10:41
                      ad1 - juz jest jeden biurowiec
                      ad2 czy chodzi domek blisko Paxa (czy tez ten na rogu Granitowej?
                      • zzrobert Re: tajemnicza inwestycja c.d. 16.09.05, 10:47
                        ad2. na rogu Granitowej.
                      • Gość: vdcmike Re: tajemnicza inwestycja c.d. IP: 217.96.70.* 16.09.05, 14:58
                        Gosia_iv:
                        Biurowiec bedzie jeszcze jeden tym razem od Cataliny i bedzie calkiem spory (14
                        000 m2 pow. uzytkowej robi wrazenie), oczywiscie dojazd do niego ulicami
                        wyscigowa/granitowa... wiecie co to oznacza :( jesli do tego dojdzie Pegaz II i
                        Catalina D to bedzie trzeba przebudowac wyscigowa w autostrade.
                        • Gość: gosia_iv Re: tajemnicza inwestycja c.d. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 16.09.05, 18:28
                          Ale ten biurowiec będzie zasłaniał Catalinę od Puławskiej, to ten prawda?
                          • Gość: przemek Re: tajemnicza inwestycja c.d. IP: 217.153.39.* 07.12.05, 12:18
                            Polecam lekturę dzisiejszej Gazety Wyborczej.
                            miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3052645.html
                            Na pierwszej stronie dodatku warszawskiego jest zamieszczony artykuł o planach
                            wybudowania nowego budynku Cataliny.
                            Na zamieszczonej symulacji widać dokładnie potencjalnego "sąsiada" Pegaza 2.


                        • Gość: GC Ruch na wyscigowej IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.05, 19:05
                          Gość portalu: vdcmike napisał(a):
                          > Biurowiec bedzie jeszcze jeden tym razem od Cataliny i bedzie calkiem
                          spory .... to bedzie trzeba przebudowac wyscigowa w autostrade.

                          zZgadza sie: autostradę z wiaduktami chyba nad naszym pegazem ... znowu narażę
                          się, bo upracie uwazam że docelowo Wyścigowa będzie jednokierunkowa... sorry,
                          ale nie widzę w praktyce innego rozwiązania. Niedlugo dojdą nam nowe wiezowce,
                          a conajmniej jeden (PegyII) i biurowce, ruch się zwiększy, nie udawajmy ze
                          będzie inaczej! Juz teraz o stłuczkę na ciasnej Wyścigowej nie trudno!
                          Proponuję kierunek jazdy zgodny ze wskazówkami zegara (wyjeżdżając z garażu
                          naszego budynku). W ten sposób wszędzie dojedziemy. Nie widzę, w tym duzego
                          problemu, np. kierując sie na Puławską (w kier. Piaseczna) zrobimy rundkę - do
                          Rzymowskiego w prawo i jezce raz w prawo w Pulawską czyli ekstra jakies
                          kilkaset metrów, powiedzmy kilommetr czyli maks. minutę, 2 minuty jazdy i male
                          mililitry paliwa... Chyba da się to przeżyć ???
                          Co sądzicie..???

                          gc
                          • Gość: vdcmike Re: Ruch na wyscigowej IP: *.cbr.tp.pl 16.09.05, 19:24
                            GC: fakt... ze zaproponowane przez Ciebie rozwiazanie nie jest specjalnie
                            uciazliwe... ale tylko w polaczeniu ze spowalniaczami w jezdni... inaczej
                            kierowcy pewni, ze nie wyjedzie im nic z naprzeciwka beda rozwijac jeszcze
                            wieksze predkosci ;)
                            Gosia_iv: tak to ten biurowiec... jednak dojazd do niego od naszej strony...
                            juz nawet nie wspominam co sie bedzie dzialo z porzuconymi samochodami przez
                            pracownikow biurowcow i pegazow ;)
                  • zzrobert KOLEJNA tajemnicza inwestycja 18.09.05, 21:58
                    Robi się coraz ciekawiej, tym razem to już dotyczy także mieszkańców Ronsona od
                    strony zachodniej, czyżby 10 pięter okno w okno:

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15829&w=29065663&a=29147757
                    "Dzwoniłam do Cataliny, i bezczelnie udawali, ze nie maja pojecia o wniosku, ze
                    to jeszcze odległa sprawa, a poza tym budynek, ktory tam "ewentualnie" powstanie
                    nie przesloni mi widoku z okna (tak przez nich reklamowanego). Akurat. Mam
                    mieszkanie w budynku C, ktory nie jest ustawiony do wyscigow prostopadle a nieco
                    pod skosem, wiec strace okolo polowy tego pieknego widoku. Dodam, ze
                    podpisywalam umowe pod koniec czerwca i nawet slowem nie wspomnieli, ze sa
                    wlascicielami dzialki na rogu Wyscigowej i Granitowej, a zadalam pytanie co tam
                    moze powstac.

                    Tymczasem wybralam sie dzisiaj do PKiN, zeby zajrzec do wniosku. Takowy
                    istnieje, a jakze, i podobno jest nim zainteresowanie. Poza tym "Pan prezes
                    czesto tam bywa, zeby wyrwac kazdy metr" (cytat). Wiadomo kazdy metr wiecej -
                    wiecej kasy. Najprawdopodobniej nie bedziemy strona w tej sprawie bo dzieli nas
                    droga, wiec zawiadomienie bedzie jedno do wspolnoty, a nie do kazdego z nas
                    oddzielnie. W tym wypadku bedziemy sami musieli dowiadywac sie o to, na jakim
                    etapie jest ta sprawa. Powiedziano mi takze, ze protest zawsze mozna zlozyc i im
                    wiecej ich jest tym lepiej (podobno lepiej, zeby kazdy zrobil to osobno).
                    Decyzja ma byc wydana za jakies dwa miesiace, potem jest 14 dni na protest bo
                    potem to "po ptokach" (cytat). Od wydania tej decyzji do pozwolenia na budowe
                    krotka droga. Podobno maja duze szanse na otrzymanie tego co chca. Wiadomo, ze
                    popyt na mieszkania jest ogromny wiec Catalina bedzie sie spieszyc.

                    Dowiedzialam sie takze, ze Catalina dostala decyzje o zabudowie (nie wiem jak
                    sie to fachowo nazywa) na innej dzialce przy Al Wyscigowej (tam gdzie w tej
                    chwili stoja jakies szklarnie, przy potoczku, za murem). Chcieli tam zbudowac 14
                    kondygnacji, dostali pozwolenie na 10.

                    Na koniec ciekawostka. Pan prezes powiedzial, ze my, mieszkancy budynkow ABiC
                    kupowalismy mieszkania od innej spolki (czyli Catalina Investment) niz spolka,
                    ktora zlozyla wniosek(oni sa Catalina Residence).

                    Czy w tym kraju nie ma sily na nieuczciwe oferty sprzedazy??
                    "

                    • Gość: wawiszon Re: KOLEJNA tajemnicza inwestycja IP: *.chello.pl 18.09.05, 22:50
                      A co Ty chciales? !! To nie te czasy gdzie obowiazywaly jakies normy
                      odleglosciowe a przynajmniej moralne. Ludzie, za 300tys mozna w wawie kupic
                      segment lub maly nowy domek. czemu sie pchacie w obrzydliwe blokowiska. ja tez
                      kupuje gdzie okna drugiego bud, bede mial 10metrow przed soba.I w dodatku
                      parter:( Ale mnie nie stac na drozsze. A pegaz i te trzy obok sa drogie i stoja
                      obok duzej trasy czyli halas i smrod. ja bym tam nie kupil. A i dzielnica
                      wstretna bo słuzew i słuzewiec to teraz jedne z gorszych osiedli. Wychowalem
                      sie tu ale nie bede tu mieszkal bo brzydze sie mokotowem. Nie wiem co takiego w
                      tym mokotowie widzicie.
                    • Gość: mexx4 Re: KOLEJNA tajemnicza inwestycja IP: *.devs.futuro.pl 19.09.05, 11:44
                      Czy to oznacza, ze nowy budynek powstanie juz na terenie Wyscigow? Bo, z tego
                      co sie orientuje szklarnie sa postawione juz na terenie Wyscigow. Czy mozesz mi
                      powiedziec czy to tez mozna sprawdzic w PKiN - jezeli tak to gdzie? Piszesz
                      rowniez, ze Catalina juz dostala pozwolenie na te budowe. Ciekawe kiedy,
                      kupilam mieszknaie miesiac temu i wtedy bylam jeszcze zapewniana ze nic nam nie
                      postawia przed oknami!
                      • Gość: vdcmike Re: KOLEJNA tajemnicza inwestycja IP: 217.96.70.* 19.09.05, 14:09
                        mexx4: developerzy sa specyficznymi sprzedawcami... kryja jeden drugiego bo za
                        plecami klientow maja swoje uklady (zapewniam, ze zarowno Calalina wiedziala o
                        powstaniu Pegaz II jak i Ronson o inwestycjach Cataliny).
                        • Gość: focus KOLEJNA już nie tajemnicza inwestycja IP: *.arcticpaper.com 22.09.05, 08:42
                          W dzisiejszym dodatku wyborczej jest mapka inwestycji w Warszawie i Catalina
                          już została umiwszczona obok Pegaza II.Czy ktoś moze wie czy dostali
                          pozwolenie ?
                          • Gość: Dorota Co z aktami??????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 213.241.41.* 22.09.05, 14:42
                            Sąsiedzi, czy macie jakieś wiadomości. Mija tydzień od "pewnego" terminu
                            rozpoczęcia podpisywania aktów. panie w Ronsonie proszą o kontakt z Panią
                            Agnieszką, a ta od kilku dni "ma dzień wolny", nie odbiera telefonu, zrzuca
                            dzwoniące numery. Czy coś wiecie?
                            • Gość: BLADE303 Re: Co z aktami??????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.aster.pl 22.09.05, 15:49
                              Ja się nie będę już wysilał. Napisałem pismo na które nie dostałem odpowiedzi.
                              Byłem zwolennikiem zastosowania metod i środków powszechnie stosowanych w
                              windykacji. Nie otrzymałem wsparcia poza bodaj jednym sąsiadem.
                              Skoro developerowi nie zależy na tym, żeby oprócz sprzedawania mieszkań dbać o
                              zadowolenie ich nabywców nie będę ich do tego namawiał. Widać czują się na tyle
                              mocni (taka koniunktura na rynku), że nie widzą potrzeby wychodzenia na przeciw
                              problemom ich klientów.
                              Fakt bezsporny jest taki, że nie wywiązali się z zapisów umowy przedwstępnej,
                              nie dotrzymali terminu tam zapisanego a co za tym idzie poczekam cierpliwie aż
                              akt będzie podpisany i w chwili gdy do tego dojdzie zażądam zwrotu kwoty start
                              jakie poniosłem wraz z należącymi się ustawowo odsetkami.
                              Jeśli zaś ronson odmówi, najzwyczajniej w świecie złożę sprawę do sądu.
                              Rozmawiałem już z adwokatem. Sprawa jest w 100% wygrana.

                              A tak nawiasem mówiąc: tak właśnie kończy się brak zdecydowanych kroków ze
                              strony wszystkich mieszkańców, zainteresowanych tą sprawą: naiwnie liczących na
                              to, że ronson załatwi tą sprawę w należyty sposób oraz załatwianie i umawianie
                              spraw z ronsonem na tzw. "gębę".
                              Spójrzmy prawdzie w oczy: czy cokolwiek z naszych problemów i propozycji zostało
                              przez ronson załatwione? Wszystko robią i załatwiają jak im się chce.

                              Skoro uważamy się, co niejednokrotnie było tu na forum powtarzane aż do
                              znudzenia: za takich inteligentnych i kulturalnych – czemu ciągle stosujemy
                              metodę, która się nie sprawdziła, licząc przy tym na to, że coś załatwimy.
                              Jeśli coś nie działa to zmienia się metodę działania. To jest truizm mili sąsiedzi.
                              Może więc czas zebrać się na kolejne powakacyjne spotkanie i raz jeszcze
                              spróbować przyjąć bardziej zdecydowane metody postępowania z ronsonem.

                              • art1970 Re: Co z aktami??????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 22.09.05, 17:30
                                Jestem jak najbardziej za spotkaniem. Proszę podać propozycje terminu. W/s aktów
                                dziś otrzymałem odpowiedź, że będą: wersja optymistyczna - za 2 tygodnie,
                                pesymistyczna - za cztery tygodnie. Bez komentarza.
                                • blade303 Spotknie mieszkańców po wakacjach 22.09.05, 18:26
                                  Do tej pory były to wtorki.
                                  Może więc najbliższy wtorek 27.09.2005?
                                  Jak to zwykle w takich sytuacjach, nie każdy da radę przyjść, bądź też nie
                                  każdemu umówiony termin będzie pasował.
                                  Co Sąsiedzi na ten pomysł?
                                  Ustalmy datę. Zrobię wydruk i powieszę na tablicy na dole tak żeby wszyscy
                                  zainteresowani wiedzieli o spotkaniu.
                                  • Gość: vdcmike Re: Spotknie mieszkańców po wakacjach IP: *.cbr.tp.pl 22.09.05, 21:15
                                    Termin wtorkowy jest dla mnie ok. Co do aktow - dzisiaj walsnie minal termin,
                                    ktory podano mi 10 dni temu jako ostateczny i niezmienny :( Chyba juz czas
                                    zrobic "kampanie reklamowa" pewnych inwestycji...
                                    Blade303: Tez zakladam sprawe, tyle ze nie poprzestane na odebraniu od ronsona
                                    kosztow faktycznie prze mnie poniesionych + odsetki... chce zawalczyc o
                                    wyrownanie potencjalnych strat. Nie wiem tylko czy powstrzymam sie az do czasu
                                    podpisania aktow... z moja cierpliwoscia to maloprawdopodobne.
                                    • blank_page Skargi, zażalenia 22.09.05, 23:42
                                      Ja co prawda nie jestem mieszkancem (nie)stety w inwestycji Ronsona ale mam
                                      nadzieje ze dzialania ktore podjalem i bede podejmowal pomoga w jakims malym
                                      stopniu takze i w Waszej sprawie.
                                      Zostalem potraktowany przez firme Ronson jak śmieć i wg. mnie w 100% w tej i
                                      zapewne wielu innych sprawach wine ponosza pracownicy obslugi tej firmy. Po
                                      prostu w trakcie czynnosci zmierzajacych do podpisania umowy (mialem juz wstepna
                                      wersje po poprawkach i czekalem na ostateczna z jeszcze dwoma-trzema zapisami),
                                      po wizytach w biurach Ronsona, niezliczonych telefonach dopominajacych sie (przy
                                      braku chociaz jednego ze strony Ronoson oczywiscie) dowiedzialem sie ze
                                      mieszkanie ktore chcialem kupic zostalo przebookowane na kogos innego i
                                      nieudolnie starano sie zwalic wine na mnie (ze niby otrzymalem II wersje
                                      dokumentow mailem i nie podjalem decyzji - oczywiscie moich wielu telefonow w
                                      miedzyczasie nie bylo :-) )
                                      Jako ze prawnie nie moge sie o nic ubiegac bo wiadomo ze zadne zobowiazania nas
                                      nie wiazaly - poza zwykla przyzwoitoscia i zludnym przekonaniu o
                                      profesjonalizmie obslugi Ronsona, a nie zostawie tego tak na pewno, podjalem
                                      kroki takie jakie moge
                                      Dlatego wystosowuje wlasnie pisma do:
                                      - Zarzadu firmy Ronson z opisem (braku) dzialan konkretnych pracownikow
                                      - wersje angielska do Izraela, do udzialowca U.Dori zeby mieli swiadomosc co firmuja
                                      - w pare miejsc w szeroko pojetych mediach "Praktyki traktowania klientow przez
                                      developerow w czasach niedoboru mieszkan na przykladzie firmy Ronson" - moze
                                      ktos lyknie

                                      I zeby nie bylo niejasnosci, dla osob zainteresowanych inwestycjami Ronsona
                                      czytajacych to forum
                                      Uwazam ze to co buduje Ronson naprawde wybija sie ponad przecietnosc:
                                      architektura i wykonanie, i polecam jako miejsce zamieszkania.
                                      Mam nadzieje jednak ze Ronson zmieni wiekszosc obslugi, bo moj przypadek i wiele
                                      z sytuacji opisywanych tutaj na forum to wlasnie efekt brak profesjonalizmu obslugi.
                                      I to co zdobywaja jakoscia budowania traca organizacja.
                                      • Gość: Olimpia32 Re: Skargi, zażalenia IP: 217.153.187.* 23.09.05, 13:49
                                        Blank_page, sprawa jest powazniejsza niz myślisz. Skontaktuj sie ze mną pod
                                        adresem mailowym Olimpia32@gazeta.pl, mam Ci zapewne wiele do powiedzenia, i
                                        myśle ze to co Ci powiem bardzo Cie zaciekawi...
                                        • Gość: Mexx4 Re: Skargi, zażalenia IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.09.05, 23:59
                                          Olimpia32 - czy my tez moglibysmy sie dowiedziec co jest takie powazne o czym
                                          piszesz. Poniewaz sprawa jest bardzo intrygujaca bede wdzieczna za info na
                                          emial - maxx4@gazeta.pl. Z gory dziekuje.
                                          • Gość: tmatyj Re: Skargi, zażalenia IP: 212.76.37.* 24.09.05, 14:08
                                            mnie też to zaintrygowało...
                                            jeśli można na tmatyj@ (gazeta.pl lub orange.pl)
                                            może będzie można jakoś Was wspomóc?? ;-)
                                        • konwalia25 Re: Skargi, zażalenia 30.09.05, 20:24
                                          Olimpia,ja równiez poproszę o informację.Bardzo mnie zaintrygowało to co
                                          napisałaś. Jestem jeszcze przed podpisaniem umowy więc bedę wdzięczna za
                                          informacje. Mój mailik: konwalia25@gazeta.pl
                                    • Gość: luter Re: Spotknie mieszkańców po wakacjach IP: 81.210.16.* 23.09.05, 07:28
                                      kampania reklamowa pewnych inwestycji to chyba dobry pomysł. zwróciła się do
                                      mnie na maila pewna osoba, zainteresowana kupnem mieszkania od ronsona,
                                      oczywiście opisałem wszystkie perypetie. myślę, że ronson stracił klienta.
                                      nie byłem jeszcze na żadnym spotkaniu /z różnych przyczyn/ najbliższy wtorek
                                      jest ok.
                                      • Gość: jasti Re: Spotknie mieszkańców po wakacjach IP: 195.187.253.* 23.09.05, 09:13
                                        wtorek ok
                                      • crusader73 Re: Spotknie mieszkańców po wakacjach 23.09.05, 09:14
                                        Pozostajemy więc przy Spotkaniach Wtorkowych? Dla mnie 27 września jest ok.
                                        Dzisiaj należałoby przyjąć ostatecznie datę spotkania. Godzina 19:00?

                                        Pozdrawiam!
                                        Jarek
                                        • art1970 Re: Spotknie mieszkańców po wakacjach 23.09.05, 10:34
                                          Jestem też za wtorkiem, chciałbym tylko zasugerować, ze późniejsza godzina niż
                                          19.00 może znacznie ograniczyć frekwencję płci brzydkiej (liga mistrzów w TV o
                                          20.45).
                                          • Gość: tmatyj Re: Spotknie mieszkańców po wakacjach IP: 217.116.98.* 23.09.05, 11:26
                                            ja też będę.
                                            I mogę przyczepić informację o tym na tablicy ogłoszeń.

                                            A pani Bożena prosiła aby ją też zaprosić bo ktoś chce automat z gazetami u nas
                                            postawić...
                                            To może panią Bożenę na 19? na kwadransik? i od razu co kto do niej ma to
                                            możnaby wyłożyć...
                                            • blade303 Termin i godzina spotkania mieszkańców 23.09.05, 12:00
                                              W takim razie:
                                              Wtorek, 27.09.2005 godzina 19:00.

                                              Jeśli Pani Bożena ma coś rzeczywiście ważnego do powiedzenia, czego nie może
                                              obwieścić ogłoszeniem w skrzynce pewnie, że zapraszamy na kwadrans.

                                              Zgodnie z deklaracją powieszę dzisiaj stosowne ogłoszenie na dole, koło wejścia.

                                              Do zobaczenia.
                                      • Gość: wawiszon Re: Spotknie mieszkańców po wakacjach IP: *.chello.pl 25.09.05, 09:49
                                        Ronson ma potencjalnych klientow gleboko w d...Zawsze sie znajdzie ktos kto
                                        kupi takie mieszkanie.Przeciez jest teraz duze zapotrzebowanie na mieszkania.
                                        Jeszcze widac, ze w polsce nie szanuje sie klientow. A ja nie zmieniam zdania
                                        i znow zapytam: co Wam sie podoba na tym obrzydliwym sluzewcu? Bo mnie coraz
                                        bardziej to osiedle odstrasza i wynosze sie stad.
                                        • Gość: jasti Re: Spotknie mieszkańców po wakacjach+sąsiedzi IP: *.aster.pl 25.09.05, 10:14
                                          Chyba nie mieszkamy na tym "obrzydliwym" osiedlu ;-) Zresztą de gustibus non
                                          disputantum est ;-) Paulina szczerze współczuję takich sąsiadów. Trzeba było
                                          zebrać te pety w woreczek i zanieść uprzejmie do właścicieli na wycieraczkę z
                                          karteczką o treści przykładowej: coś państwu wypadło ;-)
                                          • Gość: paulina Re: imprezki niektorych mieszkańców IP: *.aster.pl 25.09.05, 11:27
                                            Jasti,

                                            to bylo tak:
                                            moj maz zabaczyl lewitujace z 8 p. pety. Z pozycji parteru zwrocil uwage
                                            rozbawionemu towarzystwu (prosze nie wyrzucac petow przez balkon). Ilosc
                                            zrzucaanych w/w wzrosla, a wiatr zmienil kierunek i polecialy na sasiedni
                                            taras. Wlascicielka tegoz postanowila poprosic wlascicieli mieszkania z ich
                                            poziomu, wiec polazla tam ze stosowna uwaga.

                                            Chwile byl spokoj, a potem (droga na skroty, czyli przez balkon) otrzymalismy
                                            szklanke z drinkiem.

                                            Nie skomentuje juz tego, ze to wyjatkowe sknerstwo rzucac 1 drinka na 2
                                            mieszkania.
                                            • Gość: vdcmike Re: imprezki niektorych mieszkańców IP: *.cbr.tp.pl 25.09.05, 17:45
                                              Paulina: nastepnym razem dzwon po straz miejska (musza przyjechac i zrobia to w
                                              miare szybko bo blisko) za spowodowanie realnego zagrozenia pozarowego (to nie
                                              zarty... w tej sytuacji otwarte okno + firanka = pozar) sasiedzi z 8. zostaliby
                                              ukarani grzywna do 5k zl, moze to spowodowaloby szybkie otrzezwienie. Za
                                              szklanke tez by cos dostali.
                                              • Gość: paulina Re: imprezki niektorych mieszkańców IP: *.aster.pl 25.09.05, 21:20
                                                Jeszcze nie jestem na tym etapie, zeby na zapite sasiadki i jej nachlanych
                                                gosci wzywac straz lub policje. Dziwi mnie jednak taki poziom agresji: zwraca
                                                sie komus grzecznie uwage (z domu, idzie sie do niego) a efekt jest na poziomie
                                                mynelni, ktora zawsze musi byc gora.
                                            • Gość: Jasti Re: imprezki niektórych mieszkańców IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.10.05, 12:58
                                              Więc i mnie dostąpiła wątpliwa przyjemność biernego uczestniczenia w imprezce
                                              sąsiadów. Czynna też będzie dopiero, bo muszę posprzątać mój taras z
                                              papierosowego popiołu, puszkę po piwie już wywaliłam. W słonecznikach znalazłam
                                              również butelke po winie marki wino, ale raczej nie spadło z balkonu, bo
                                              została za nie wetknięta, podejrzewam raczej jakichś robotników. Kochani
                                              sąsiedzi, przypuszczalnie z pierwszego piętra klatki C (wywnioskowałam po
                                              skokach na moim suficie ale mogę się mylić). Jesteśmy ludźmi raczej
                                              wyluzowanymi, imprezki i głośna muzyka nam zupełnie nie przeszkadzają. Ale
                                              stanowczo proszę o zwracanie uwagi swoim gościom, że do kipowania petów służy
                                              popielniczka i kosz. Jako, że spotyka nas to pierwszy raz mam nadzieję, że nie
                                              będzie kolejnych. Sytuacji jakie spotkały Paulinę i Lidkę nie zamierzam
                                              tolerować. Sąsiadów w domu nie zastałam, więc nie mieliśmy okazji się poznać,
                                              bo prośbę wyartykułowałabym osobiście.
                                              • Gość: Dorota Re: imprezki niektórych mieszkańców IP: *.aster.pl 15.10.05, 16:34
                                                Imprezka była w C na III piętrze. Wiem, bo sąsiadujemy z tym mieszkaniem przez
                                                ścianę i Pani Sąsiadka wczoraj uprzedzała i przepraszała za ewentualne hałasy.
                                                U nas było Ok. ale rozumiem kwestię tarasów. Chodząc wieczorami z psem,
                                                wielokrotnie widzę spadające z balkonów rozżarzone pety. Bez imprez, bez
                                                alkoholu i hałasów - nie moje to co mnie to obchodzi - pewnie taki jest sposób
                                                myślenia takich osób.
                                                • Gość: Jasti Re: imprezki niektórych mieszkańców IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.10.05, 16:57
                                                  Przepraszam w takim razie sąsiadów z pierwszego, tak jak napisałam, że mogę się
                                                  mylić w kwestii lokalizacji. No to zrozumiałe, że na parter nie zasuwała
                                                  uprzedzić o hałasie, który wcale nie przeszkadzał ale w sprawie petów i puszek
                                                  mam niesmak :-/
        • violetta22 Re: tajemnicza inwestycja c.d. 15.09.05, 12:22
          zzrobert,

          popieram pomysł sąsiadów, proszę prześlij wzór takiego pisma a napewno sporo
          osób je wyśle.
          Pozdrawiam,
          v22


          zzrobert napisał:

          > "Szanowni Państwo.
          > Po pierwsze Ci, którzy nie wierzą w istnienie takiego wniosku mogą się udać
          > do Pałacu Kultury i Nauki na XVII piętro (kancelaria Wydziału Realizacji
          > Urbanistycznej pokój 1704) i poprosić o wgląd do wniosków o wydanie decyzji o
          > warunkach zabudowy. W związku z tym, że inwestycja ma ponad 10 000 m2 nie
          > podlega pod Urząd Gminy Mokotów, ale bezpośrednio pod Naczelnego Architekta
          > Miasta.
          > Po drugie nie ma czasu czekać na powołanie zarządu, gdyż lada chwila decyzja
          > może być podjęta. Urzędnicy mają na to 3 miesiące, ale decyzję mogą podjąć w
          > najbliższych dniach.
          > Po trzecie pani X z Wydziału Realizacji Urbanistycznej powołując się na swoje
          > wieloletnie doświadczenie doradza, by protestów przyszło jak najwięcej. Wtedy
          > urzędnicy się przestraszą i wydadzą decyzję negatywną.
          > Reasumując proponuję, by Rada Mieszkańców jak najszybciej napisała protest w
          > tej sprawie do Samorządowego Kolegium Odwoławczego (adres: ul. Senatorska 35,
          > 00-099 Warszawa lub na Plac Defilad 1). Niech pozostali mieszkańcy też
          > napiszą list protestacyjny. Jeśli urzędnicy dostaną 100 listów to nie będzie
          > żadnej nowej inwestycji Cataliny mierzącej 14-kondygnacji, a najwyżej budynek
          > 4-5 piętrowy.
          > W liście protestacyjnym proponuję zwrócić uwagę na niedostateczną
          > infrastrukturę drogową, która uniemożliwia w tym rejonie wybudowanie
          > następnego drapacza chmur. Przecież na naszym osiedlu docelowo zamieszka 300
          > rodzin, ponad 100 mieszka w Spółdzielni Pax, a Ronson II (ten właśnie
          > budowany obok nas) zakłada zakwaterowanie 80 rodzin. Za rok nie da się
          > wjechać ulicą Granitową do garażu, gdyż tak będzie zapchana autami ze
          > wszystkich sąsiadujących ze sobą osiedli. Ulica jest ślepa, więc nie ma
          > możliwości rozwinięcia tej infrastruktury.
          > Pamiętajmy, że czas ucieka, a jak Catalina dostanie decyzję będzie trudniej
          > ją zawetować.
          > Mieszkaniec budynku C"
        • p_b2000 Protest przeciwko nowej inwestycji obok Pegaza 28.09.05, 13:47
          Witam

          Nawiązując do wczorajszego spotkania informuję, że w ostatni poniedziałek miało
          miejsce spotkanie kilkunastu mieszkańców Pegaza oraz Cataliny zainteresowanych
          zorganizowaniem formalnego protestu przeciwko planom postawienia 14 piętrowego
          wieżowca obok naszych budynków. W odróżnieniu od mieszkańcow Cataliny nie mamy
          aktów notarialnych i nie możemy wystąpić jako strona w postępowaniu, ale jest
          na to inny pomysł.

          Osoby zainteresowane aktywnym wsparciem naszych działań proszę o kontakt
          mailowy ze mną (na adres pb2000@poczta.fm).

          Dodatkowo, ponieważ, sprawa dotyczy w mniejszym lub większym stopniu wszystkich
          mieszkańców (uciążliwości związane ze wzmożonym ruchem itp.) proszę tych,
          którzy jeszcze nie wysłali listu protestacyjnego o jego pilne wysłanie (listem
          poleconym, priorytetowym - 4 zł) do Naczelnego Architekta Miasta.

          Przykładowy list zamieszczam w poście poniżej (można go użyć w całości tak jak
          jest, ale jeszcze lepiej dodać lub zmodyfikować argumenty od siebie).

          Pozdrawiam
          Przemysław Baranowski
          • p_b2000 Przykladowy list protestacyjny 28.09.05, 13:49
            Warszawa, 28.09.2005

            Biuro Naczelnego Architekta Miasta
            Plac Defilad 1, p. 1347
            00-110 Warszawa

            Dotyczy wniosku nr AM-PU/7331/370/05:


            LIST PROTESTACYJNY


            Szanowni Państwo

            W nawiązaniu do wniosku o wydanie decyzji o warunkach zabudowy dotyczącego
            realizacji budynku mieszkalnego z garażem przy Alei Wyścigowej róg Granitowej
            (działki 40, 25/4 oraz 25/5), złożonego przez firmę Catalina Residence
            reprezentowaną przez Wiceprezesa Zarządu Pawła Putkowskiego (data wystawienia
            wniosku: 19 sierpnia 2005) składam stanowczy protest przeciwko tej inwestycji.

            Powstanie tak dużego budynku w tym miejscu wiązałoby się nieodłącznie z niżej
            wymienionymi, negatywnych i nieodwracalnymi konsekwencjami:

             Planowana inwestycja wymaga wycięcia starodrzewu, co spowoduje dalszą
            degradację ekologiczną tej zielonej części miasta.

             Planowana inwestycja spowoduje paraliż komunikacyjny najbliższej
            okolicy. Już obecnie dojazd do pracy Al. Wyścigową w godzinach porannych jest
            wyjątkowy uciążliwy, tuż obok rozpoczęta jest budowa nowego budynku firmy
            Ronson, w którym mieszkać będzie już za rok kolejne 80 rodzin, a do pobliskich
            wcześniej wybudowanych wieżowców firmy Catalina stale wprowadzają się nowi
            mieszkańcy. Wkrótce wprowadzą się również najemcy do nowego biurowca. W tej
            sytuacji postawienie kolejnego, tak gigantycznego budynku całkowicie
            sparaliżuje tą okolicę.

             Planowana inwestycja znacząco utrudni dostęp światła dziennego do
            wielu mieszkań w już istniejącym budynku przy Al. Wyścigowej 8B. Proszę o
            zwrócenie uwagi, że budynek ten będzie położny w stosunku do budynku przy Al.
            Wyścigowej 8B w odległości mniejszej niż ma wynosić jego planowana wysokość.

             Planowana inwestycja drastycznie zakłóca ład przestrzenny w okolicy –
            jedyna sąsiednia działka dostępna z tej samej drogi publicznej posiada zabudowę
            trzykondygnacyjną – postawienie obok budynku o 11 pięter wyższego na dodatek w
            bezpośredniej bliskości obszaru będącego pod opieką konserwatora zabytków (tory
            wyścigów konnych Służewiec) będzie stanowiło pogwałcenie zasady zrównoważonego
            rozwoju i ochrony środowiska. Będzie to również pogwałcenie Prawa ochrony
            środowiska, które stanowi, m.in. iż przeznaczenie i sposób zagospodarowania
            terenu powinny w jak największym stopniu zapewniać zachowanie jego walorów
            krajobrazowych.


            W tej sytuacji jako osoba, bezpośrednio narażona na wszelkie wyżej opisane,
            negatywne skutki powstania planowanej inwestycji wnioskuję o ich wnikliwe
            przeanalizowanie i odrzucenie wniosku firmy Catalina Residence.


            Z poważaniem

            Xxx xxxxx
            Al. Wyścigowa xx m. xx
            02-681 Warszawa
            • crusader73 Re: Przykladowy list protestacyjny 01.10.05, 13:57
              Wiem, że na forum zaglądają kolejni nasi nowi sąsiedzi - przypominam więc o
              wysyłaniu listów protestacyjnych.


              Jarek
              • blade303 LIST 02.10.05, 21:46
                Cześć,
                Miałem huragan..... Wypadłem z prywatnych spraw.....
                Na jutro przygotuję list. Puszczę do konsultacji i we wtorek wysyłamy.
                Do wtorku będę znał też odpowiedzi od notariuszy.
                Sorki za opóźnienia.
                Pozdrawiam,
                • art1970 Pismo w/s piwnic 03.10.05, 12:05
                  Witam, chciałbym poinformować, ze zgodnie z umową dziś u ochrony pojawi się
                  nasze pismo do Ronsona dotyczące wilgoci w piwnicach. Osoby zainteresowane
                  proszę o podpisanie. Potem pismo zostanie przesłane do Ronsona.
    • aneims Re: RONSON-PEGAZ - oswietlenie 15.09.05, 16:08
      witam,
      ostatnio wiele waznych spraw bylo poruszanych na forum,
      chcialem jeszcze dodac kilka uwag na temat oswietlenia w klatkach schodowych.
      Jezeli przyjrza sie Panstwo oswietleniu - plafonom pod sufitami na wiekszoci
      widac na kloszu jakies fragmenty. Po zdjeciu plastikowego klosza stwierdzilem,
      ze znajduja sie tam swietlowki w ksztalcie okregu z ktorych pod wplywem
      temperatury odpadaja plastikowe czesci ( czesc spojenia swietlowki - generalnie
      trzeba to zobaczyc :-) bo nie ma sensu tego opisywac.
      Nie sprawia to dobrego wrazenia, na dodatek bialy duzy kondensator (takie cos w
      ksztalcie walca) zwisa tylko na kablach bo tasma przylepna juz wyschla.

      Wydaje mi sie, ze oswietlenie eksploatowane we wlasciwych warunkach nie powinno
      sie roztapiac ani kruszyc? Kto bedzie dostarczal nowe swietlowki?

      A tak na marginesie, bo bylo to juz chyba poruszane na forum, dlaczego np.:
      przy windach klatka C znajdua sie po 3 plafony, wydaje mi sie, ze 2 moglyby
      spokojnie wystarczyc. Po drugie powinna byc mozliwosc wlaczenia/wylaczenia
      swiatla, zeby nie palilo sie wszedzie przez cala noc.
      • Gość: Blade303 Re: RONSON-PEGAZ - oswietlenie IP: *.aster.pl 15.09.05, 16:33
        W cywilizowanych biurowcach są zamontowane czujki, które powodują, że światło -
        szczególnie na korytarzach zapala się w czasie gdy pojawia się ruch a kiedy ten
        ostatni ustaje - światło gaśnie. Najekonomiczniejsze ze stosowanych rozwiązań.
        Ale to nie ta klasa budynku.
        ;-)
        • Gość: GC Re: RONSON-PEGAZ - oswietlenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.05, 17:38
          nie tylko w "cywilizowanych". Przed przeprowadzką do Pegaza, mieszkalismy w
          kilkuletnim wiezowcu na Natolinie, nie tam zeby jakiś specjalny standard ...
          ale tam takie rozwiązanie (z czujkami ruchu) całkiem fajnie funkcjonowało!
          zatem, w naszym przypadku jest to chyba kwestia inwestycji przyszlej wspolnoty ?
          W każdym razie popieram to - ułatwia zycie. Jesli chodzi o świetlowki, z
          ktorych cos odpada to "przy okazji" mozna by je (by Arenda) wymieniac juz na
          jakies porządniejsze ?
          GC
          • zzrobert Re: RONSON-PEGAZ - oswietlenie 16.09.05, 17:53
            ułatwia życie - bo świeci tam i wtedy gdy potrzeba.
            A dodatkowo znacząco obniża koszty utrzymania nieruchomości wspólnej.
            Zobaczycie na walnym zebraniu jaka to kwota za samo oświetlenie co roku.
      • Gość: vdcmike Re: RONSON-PEGAZ - oswietlenie IP: *.cbr.tp.pl 15.09.05, 22:00
        anemis: zglosiles juz ten problem ? wbrew pozorom moze byc bardzo powazny w
        skutkach... wiekszosc pozarow jest spowodowana przez niedbale wykonane
        instalacje elektryczne... jak czytam Twoj opis (szczegolnie o kondensatorze?
        przylepionym tasma klejaca) to nie wiem czy smiac sie czy plakac...
        • aneims Re: RONSON-PEGAZ - oswietlenie 16.09.05, 13:31
          jeszcze tego nie zglaszalem, ale masz racje vdcmike - nie wyglada to jak
          kompletne rozwiazanie - ale jakby jakis dostawca zlozyl swietlowki i obudowe
          i sprzedal jako komplet bez zadnego atestu. A propo samej instalacji
          elektrycznej - oprocz koncowek - w porownaniu do innych deweloperow wydaje mi
          sie, ze trzyma dobry standard (troszke sie na tym znam). Grzebalem troche u
          siebie przy gniazdkach, zabezpieczenia przeciwzwarciu dzialaja znakomicie ;-)
    • crusader73 winda - załamka... 19.09.05, 18:45
      Znowu jakiś przygłup porysował drzwi windy w klatce A.
      Tym razem nie jest to deklaracja miłości do jakiejś Magdy, ale zwykłe drapanie,
      nie wim tylko czym - w kilku miejscach wygląda to na papier ścierny... drzwi
      wyglądają ohydnie... jak w blokowisku... szlag mnie trafia za każdym razem gdy
      na to patrzę...
      • Gość: luter Re: winda - załamka... IP: 81.210.16.* 20.09.05, 10:12
        qrcze, przed 7 rano jeszcze nic takiego nie widziałem.
        do ilu mieszkań w klatce A wchodzą obecnie ekipy
        remontowe? powoli zaczyna ogarniać mnie wściekłość na
        sam widok delikwenta wychodzącego np. z wiadrami, drabinami
        itd. z windy. od razu mam podejrzenie, że coś zepsuł/uszkodził.
        to nie jest ok, wiem, to syndrom nabyty już tutaj.
        • crusader73 Re: winda - załamka... 20.09.05, 12:01
          Luter, te "mazy" są już od kilku dni - poniżej wydrapanego serca.
          • blade303 życie: blog 20.09.05, 17:23
            Fatalnie być mieszkańcem jakiegokolwiek bloku, wprowadzając się do niego jako
            jeden z pierwszych.
            Na odgłos młota, wiertarki, wycinarki, szlifierki, maszyny do cięcia: ogarnia
            mnie furia.
            Mamy dzisiaj 20.09.2005 godzinę 17:00. Mam wolne. Cały dzionek był spokojny.
            Ale? Równo o 17:00 w jednym z mieszakań w pobliżu przyszli spece, najpewniej
            elektrycy bo od ich pracy wibrują mi wszystkie obrazki na ścianach, trzęsą się
            kwiaty w doniczce a ekran w komputerze faluje jakby miał nadejść sms, nawet
            drukarka zaczeła drukować jakieś głupoty! Dobrze, że nie mam rybek, bo pewnikiem
            wyskakiwałyby z akwarium woląc samobójstwo od nasłuchiwania tych ciągnących się
            miesiącami odwiertów.
            Naprawdę można nabawić się nerwicy.
            Całe szczęście pogoda dopisuje więc czym prędzej idę: gdziekolwiek.
            Ale co będzie kiedy zacznie sie paskudna jesień i z domu nie będzie się chciało
            ruszać?

            ....
    • Gość: paulina imprezka u sasiadki spod 71 IP: *.aster.pl 25.09.05, 02:53
      Sasiadko spod 71,

      gratuluje sasiadce znajomych! Musze przyznac, ze towarzystwo w jakim sie Pani
      obraca jest wyjatkowo doborowe, a imprezka byla naprawde czadowa! Otrzyma Pani
      ode mnie nagrode w postaci popielniczki, a co tam zaszaleje dam 2 (rozumiem, ze
      te zarzace sie pety rzucane na nasz taras, a w zaleznosci od podmuchow wiatru -
      na okoliczne tarasy) wynikaly z braku w/w. Trzeba bylo przyjsc przed imprezka i
      powiedziec, ze jest Pani w trudnej sytuacji materialnej, a na pewno bym Pania
      wsparla.

      Choc co ja tu pisze? Gdyby Panstwo petowalo w popielniczkach, to przeciez
      smierdzialoby u Pani w domu petami. Rozsadniej wyrzucic za okno, wtedy w domciu
      mamy czysto, schludnie i sciany nie nasiakaja nikotynka.
      Tak wnosze po zachowaniu sie Pantwa, gdy zwrocilo sie Wam uwage.

      Pani znajomi sa nad wyraz hojni. Nie tylko zwiekszyla sie liczba rzucanych
      petow po uprzejmym zwroceniu uwagi. Dostalismy rowniez drinka. Musieli miec
      Panstwo juz duze problemi z blednikiem, bo akurat nikogo tym drinkiem nie
      trafiliscie. A szkoda! Taki napitek lecacy z 8 pietra i trafiajacy w cel, to
      naprawde zajefajna zabawa (wstrzas mozgu, zgonik, itp...)

      JESTEM POD OGROMNYM WRAZENIEM I JESTEM PEWNA, ZE POZNAMY PANIA WSZYSCY
      OSOBISCIE NA WTORKOWYM ZEBRANIU.


      Sasiada z piatego pietra uprzejmie prosze o nie wypluwanie swoich glutow na
      nasz taraz (choc gluty jako substancja fizjologiczna, to nie ten kaliber, co
      zarzace sie pety i pollitrowe szklanki z ciecza), ale i tak bede zmuszona
      sprezentowac Panu spluwaczke. Prezent okupi Pan stosownym wpisem na tym forum.


      Jezeli po tym wpisie zwiekszy sie liczba smieci na tarasach, to bedzie to tylko
      namacalny dowod na to, ze pomieszkuje tu zwykle BYDLO. Dla mnie kazda wiedza
      jest lepsza od niewiedzy,

      Rano czeka mnie wycieranie murkow po kolorowych trunkach z 8 pietra.

      Pozdrawiam wszystkich sasiadow ztczac milej niedzieli.

      • Gość: Lidka Re: imprezka u sasiadki spod 71 IP: *.aster.pl 25.09.05, 12:32
        Paulina,
        Trafnie napisalas. Ciesze sie, ze nie zdecydowalam sie na instalacje markizy
        (wlasnie z powodu bezpieczenstwa) - moglaby pojsc z dymem, a z nia pewnie
        kawalek Pegaza :(

        Panstwo spod 71 po pierwszym incydencie zostali przeze mnie odwiedzeni i
        upomnieni, podczas mojej wizyty ma gorze padlo nawet pytanie, czy nie trzeba
        czegos posprzatac! Nie zmienilo to sytuacji na dlugo - pol godziny pozniej
        wypalony w 40 % papieros (nie zgaszony, bo po co) wyladowal u mnie na tarasie.
        Wiaterek wial, wiec mogl przy odrobinie szczescia wyladowac na mojej twarzy.

        Sasiedzi spod 71 - gratuluje Wam doborowego towarzystwa i fantazji. Dziekuje za
        mozliwosc przezywania w weekendy tak mocnych wrazen. Tak, to byl sarkazm.

        Coraz czesciej mam ochote sie stad wyprowadzic.
        • Gość: sasiad Re: imprezka u sasiadki spod 71 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.09.05, 21:41
          Droga wolna! Nikt Cie tu przeciez nie trzyma na sile. W Warszawie jest przeciez
          tyle innych miejsc...
          • Gość: Piotr Re: Pegaz II + Catalina Wieża D IP: *.polish / 212.244.167.* 26.09.05, 12:42
            Czy są jakieś normy na budowę na takim małym terenie tylu wieżowców i takich
            wysokich. Podobno Catalina złoŻyła "papiery" do Urzędu Miasta na wybudowanie
            na działce bezpośrednio przyległej do działki, na której budowany jest obecnie
            14 -kondygnacyjny wieżowiec - Pegaz II - Wiezy D, która również będzie miała
            14 pięter. Ci którzy kupią w Pegazie II mieszkania od strony toru Wyścigów
            Konnych bedą nabici w butelkę, bo zasłoni im widok budynek (wieża D )
            planowany przez Catalinę.
            • Gość: vdcmike Re: Pegaz II + Catalina Wieża D IP: *.cbr.tp.pl 26.09.05, 14:59
              Trik polega na tym, ze inwestor bud. Pegaz II wyrazi zezwolenie na budowe bud.
              D Cataliny ;) w przypadku, gdy nie bedzie mozliwosci zachowania min. odleglosci
              pomiedzy tymi budynkami.
          • Gość: ligon Re: imprezka u sasiadki spod 71 IP: *.crowley.pl 26.09.05, 12:50
            > Droga wolna! Nikt Cie tu przeciez nie trzyma na sile. W Warszawie jest przeciez
            tyle innych miejsc...

            Sasiedzie (Sasiadko?)
            to poprosze o twoj nr mieszkania. Moze szczesliwie mieszkasz pode mna i wreszcie bede mial gdzie
            wyrzucac smieci, albo wszyscy wkurzeni sasiedzi i ich goscie beda mogli petowac, rzygac i robic rozne
            inne rzeczy na twojej wycieraczce.

            Jak ci sie nie spodoba to droga wolna! Nikt Cie tu przeciez nie trzyma na sile. W Warszawie jest przeciez
            tyle innych miejsc...




            • Gość: inny sasiad Re: imprezka u sasiadki spod 71 IP: *.aster.pl 26.09.05, 20:37
              Droga wolna! Nikt Cie tu przeciez nie trzyma na sile. W Warszawie jest przeciez
              tyle innych miejsc...


              ja rowniez chce znac nr twojego mieszkania. Zrobie wszystko zeby umilic ci
              zycie. z prostego powodu: wole zyc wsrod ludzi normalnych a nie miedzy chamami.
              jezeli nie przedstawisz sie dojde przez twoje ip i podam je na tym forum.

              milych snow
          • Gość: jasti Re: imprezka u sasiadki spod 71 IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.09.05, 18:56
            Gość portalu: sasiad napisał(a):

            > Droga wolna! Nikt Cie tu przeciez nie trzyma na sile. W Warszawie jest
            przeciez
            >
            > tyle innych miejsc...

            ot i odpowiedź na poziomie ;-) ech jak miło mieć kulturalnych sąsiadów ;-)
          • Gość: Lidka Re: imprezka u sasiadki spod 71 IP: *.aster.pl 26.09.05, 22:06
            Niestety masz pecha - po wpisach innych sasiadow widze, ze cale szczescie
            niewielu jest takich jak ty. Chamow sie wychowa. Jesli bedzie trzeba pomoze nam
            straz miejska lub policja.

            Moze ty wolisz zyc w rzeczywistosci, w ktorej dziecko na tarasie moze oberwac
            szklanka drinka z lodem albo niedopalkiem papierosa. Normalni ludzie maja inne
            wyobrazenie rzeczywistosci.

            Gość portalu: sasiad napisał(a):
            > Droga wolna! Nikt Cie tu przeciez nie trzyma na sile. W Warszawie jest przeciez
            > tyle innych miejsc...
            • vale_46 Re: imprezka u sasiadki spod 71 27.09.05, 13:10
              Pełne wsparcie dla parterowców!

              Owszem wypadek może się zdażyć i jeden pet mógłby się wymknąć ale postawa
              imprezowiczów jest absolutnie karygodna.
              Na pewnym mokotowskim osiedlu znajdowałem na swoim balkonie różne ciekawostki.
              Obierki cebuli, ziemniaków lub skorupki po jajkach...
              Widziałem również jak z okien parteru (na szczęście) wylewane były śmierdzące
              pomyje na trawnik...
              Czasami chamy wprowadzają się do bloku i nie mogą wyzbyć sie swoich
              prymitywnych nawyków wyrzucania wszystkiego za okno.
              Kanalizacja, śmietnik tudzież popielniczka to kompletna egzotyka.
              • Gość: Gosia Zasmiecanie sasiadow z parteru ;) IP: *.aster.pl 30.09.05, 21:08
                Kilka dni temu na tarasie u ktoregos z sasiadow wyladowaly moje 'namiary'.
                Przepraszam i informuje, ze nie chcialam sie reklamowac ;)
                karteczka wyleciala niechcacy jak podawalam je sasiadce przez balkon :D
                • Gość: Tiff Re: Zasmiecanie sasiadow z parteru ;) IP: 217.153.187.* 03.10.05, 12:46
                  Moi drodzy, w deweloperach zamieściłam bardzo ważną dla Was informację!
                  Przeczytajcie szybko ! musimy działać !

                  Gazeta.pl > Forum > Dom > PegazII - teren jest zbyt podmokły

                  Przeczytajcie szybko i napiszcie co robimy !!!

                  Pozdrawiam Tiff ;)
                  • Gość: Tiffany Pegaz II - teren jest zbyt podmokły !!! IP: 217.153.187.* 03.10.05, 16:01
                    --------------------------------------------------------------------------------
                    Kochani!!! Wszyscy, którzy zainwestowaliście w Pegaza I i II
                    Teren na którym buduja Pegaza II jest tak podmokły, ze co chwila przerywane
                    są roboty, bo trzeba od nowa odsączać teren! Problemem powinni zainteresowac
                    sie nie tylko Ci, którzy kupili lub kupują mieszkanie w Pegazie II, ale
                    również miszkańcy Pegaza I, bo sprawa jewst bardzo poważna i dotyczy całego
                    gruntu (pegazI i II). Teren jest tak podmokły, ze pod budynkiem, który jest
                    właśnie budowany powinno sie umieściić specjalne sączki lub coś podobnego, co
                    umozliwi stałe odwadnianie terenu. NIE MA MOŻLIWOSCI, ABY TEREN NIE BYŁ PO
                    WYBUDOWANIU STALE ODWADNIANY, dlatego też jeśli nie zażądacie umieszczenia
                    sączków teraz, to po oddaniu budynku będziecie musieli je montować na własny
                    (wysoki!) koszt. Ekipa, która buduje Pegaza II o wszystkim dobrze wie,
                    dlatego jeśli ktoś jest wystarczająco sprytny, to zapraszam na budowę i do
                    podpytania robotników... . Co do mieszkańców Pegaza I , to jak czytałam na
                    forum..., już zauważyliscie, że jest na najniższych poziomach za dużo
                    wilgoci. Lepiej nie będzie i nie zalecam osuszania budynku, da to tylko
                    bardzo krótkotrwałe rezultaty. Teren trzeba osuszyć i zamontować jakiś system
                    do odsączania. Nie mozemy pozwolić, aby za parę lat czekał nas bardzo
                    kosztowny, generalny remont.
                    Pozdrawiam. Tiff;)


                  • Gość: Tiffany Pegaz II - teren jest zbyt podmokły !!! IP: 217.153.187.* 03.10.05, 16:02
                    --------------------------------------------------------------------------------
                    Kochani!!! Wszyscy, którzy zainwestowaliście w Pegaza I i II
                    Teren na którym buduja Pegaza II jest tak podmokły, ze co chwila przerywane
                    są roboty, bo trzeba od nowa odsączać teren! Problemem powinni zainteresowac
                    sie nie tylko Ci, którzy kupili lub kupują mieszkanie w Pegazie II, ale
                    również miszkańcy Pegaza I, bo sprawa jewst bardzo poważna i dotyczy całego
                    gruntu (pegazI i II). Teren jest tak podmokły, ze pod budynkiem, który jest
                    właśnie budowany powinno sie umieściić specjalne sączki lub coś podobnego, co
                    umozliwi stałe odwadnianie terenu. NIE MA MOŻLIWOSCI, ABY TEREN NIE BYŁ PO
                    WYBUDOWANIU STALE ODWADNIANY, dlatego też jeśli nie zażądacie umieszczenia
                    sączków teraz, to po oddaniu budynku będziecie musieli je montować na własny
                    (wysoki!) koszt. Ekipa, która buduje Pegaza II o wszystkim dobrze wie,
                    dlatego jeśli ktoś jest wystarczająco sprytny, to zapraszam na budowę i do
                    podpytania robotników... . Co do mieszkańców Pegaza I , to jak czytałam na
                    forum..., już zauważyliscie, że jest na najniższych poziomach za dużo
                    wilgoci. Lepiej nie będzie i nie zalecam osuszania budynku, da to tylko
                    bardzo krótkotrwałe rezultaty. Teren trzeba osuszyć i zamontować jakiś system
                    do odsączania. Nie mozemy pozwolić, aby za parę lat czekał nas bardzo
                    kosztowny, generalny remont.
                    Pozdrawiam. Tiff;)
                    • Gość: Tiff Re: Pegaz II - teren jest zbyt podmokły !!! IP: 217.153.187.* 04.10.05, 14:55
                      Pegazie, Catalino,
                      Wszystkie budynki na tym terenie tak samo zamakają. Catalina stoi o ile sie nie
                      myle dłużej niż Pegaz I, a i w Pegazie juz zaczynają sie poważna problemy z
                      powodu wilgoci, jeśli czegoś nie zrobimy to z miesiaca na miesiąc będzie coraz
                      gorzej. Przyjdzie czas kiedy zarówno Wasz jak i nasz developer nie bedzie juz
                      miał obowiązku sie tym zajmowac, a poprawienie tego karygodnego błędu wiąże sie
                      z ogromnymi kosztami, które będziemy musieli ponieść my, a chyba lepiej
                      przeprowadzić remont własnej łazienki, niz budynku..., a koszty będą podobne...

                      Nikt nie reaguje, a sprawa nie jest wyssana z palca i jest bardzo poważna, nie
                      chce tu przywoływać teragicznych widoków tego jak problem urośnie za kilka
                      lat...

                      Reagujmy póki jest jeszcze czas...

                      Tiff.
                      • mmmppp Re: Pegaz II - teren jest zbyt podmokły !!! 06.10.05, 08:38
                        Tiff,

                        co proponujesz? Masz jakiś plan?

                        M.


                        Gość portalu: Tiff napisał(a):

                        > Pegazie, Catalino,
                        > Wszystkie budynki na tym terenie tak samo zamakają. Catalina stoi o ile sie nie
                        >
                        > myle dłużej niż Pegaz I, a i w Pegazie juz zaczynają sie poważna problemy z
                        > powodu wilgoci, jeśli czegoś nie zrobimy to z miesiaca na miesiąc będzie coraz
                        > gorzej. Przyjdzie czas kiedy zarówno Wasz jak i nasz developer nie bedzie juz
                        > miał obowiązku sie tym zajmowac, a poprawienie tego karygodnego błędu wiąże sie
                        >
                        > z ogromnymi kosztami, które będziemy musieli ponieść my, a chyba lepiej
                        > przeprowadzić remont własnej łazienki, niz budynku..., a koszty będą podobne...
                        >
                        > Nikt nie reaguje, a sprawa nie jest wyssana z palca i jest bardzo poważna, nie
                        > chce tu przywoływać teragicznych widoków tego jak problem urośnie za kilka
                        > lat...
                        >
                        > Reagujmy póki jest jeszcze czas...
                        >
                        > Tiff.
    • agusia9913 Re: RONSON-PEGAZ 16.10.05, 14:27
      witam serdecznie,
      w tym tygodniu mam zamiar podpisać umowę w inwestycji Pegas II, na co powinnam
      zwrócić szczególną uwagę? Proszę o pomoc, macie już to za sobą i z pewnością
      macie jakieś doświadczenia.
      Pozdrawiam przyszłych sąsiadów
      • art1970 Re: RONSON-PEGAZ 16.10.05, 15:46
        Przede wszystkim na 14 piętrowy budynek Cataliny, który wyrośnie pod Twoimi
        oknami. Poza tym przejrzyj wątki o aktach notarialnych na naszym forum.
      • Gość: vdcmike Re: RONSON-PEGAZ IP: *.cbr.tp.pl 18.10.05, 12:26
        jest tez "szansa" ze w miejscu drugiego "bialego domku" (po drugiej stronie
        pegaza 2) rowniez powstanie cos wiekszego
        • Gość: gosia_iv Re: RONSON-PEGAZ IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.10.05, 19:23
          co znaczy jest szansa? Czy ktos jest zainteresowany taką budową?
    • Gość: wuj Re: RONSON-PEGAZ IP: *.crowley.pl 16.10.05, 16:35
      Tak, interesuje sie aby nie powstała. To skandal jak mozna tak budowac nie
      trzymajac sie elementarnych zasad praw budowlanego tzn odległosci budynków od
      siebie i przedewszystkim nasycenia ilosci mieszkan w jednym miejscu. Ktos kto
      wydał zezwolenie na budowe tych wiezowców musiał niezle "wziąc pod stołem".
      Polskie formy ktore chca budowac musza miec "czyste jak łza dokumenty" i
      jeszcze nie dostaja zgody lub sa oprotestowywane przez sasiadow, przeważnie
      innych pseudo-zachonich Developerów.Panowie , ktorzy tam buduja chyba w swiom
      kraju sa przyzwyczajeni do duzego tłoku i budynkow jeden na drugim. Ludzie tam
      nie mozna po pracy przejechac, a nie mowiąc juz zaparkować. Budynek ma miec 14
      pieter i jeden poziom garazu, czysta granda, gdzie drugie auto i gdzie Twoi
      goście etc. Beznadzieja!!! ...
      • jkwiczor Re: RONSON-PEGAZ 20.10.05, 10:27
        Witam, ostatnim czasem przeglądam forum bo jestem zainteresowana kupnem mieszkania na Wyścigowej oglądając mieszkania w Pegazie I na niżych piętrach byłam trochę przytłoczona pobliskim biurowcem. Natomiast jeżeli chodzi o wyższe kondygnacje to po prostu bajka. Mieszkanie ktore mnie szczegolnie zainteresowało to lokal typ. XII na 8 piętrze, początkowo nie byłam zbyt pozytywnie nastawiona do układu (na planie taka "kiszka") natomiast w rzeczywistoci nabiera zupełnie nowych kształtów. Jest też ponad biurowcem ktory jest lekko z prawej i z lewej biala willa no i oczywiście wykop budowy nowego Pegaza. Podpowiedzcie czy warto w to wchodzi jakich przede wszystkim minusów można się spodziewać mieszkając w Pegazie I no w takim położeniu mieszkania - czy te budynki niższe mają również szansę zamienić się kolejny wysokościowiec?
        Pozdrawiam
        • Gość: mieszkaniec Pegaza Re: RONSON-PEGAZ IP: *.cnrs / *.cnrs-imn.fr 20.10.05, 12:59
          Własnie prowadzimy batalie, aby ten mały biały domek nie zamienił sie w kolejny
          wiżowiec Catalina "D".
          • jkwiczor Re: RONSON-PEGAZ 20.10.05, 13:01
            cóż jeszcze nie jestem lokatorką ale i tak życzę powodzenia - chociaż szanse są pewnie znikome...
    • zzrobert nowy sklep na Granitowej 10.11.05, 15:41
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15829&w=31752212
      • Gość: asiulaaa Re: nowy sklep na Granitowej IP: *.matrixx / *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.05, 18:51
        czy mieszkancy Pegaza maja juz akty notarilane?
        bardzo mnie to interesuje, poniewaz jestem zainteresowana kupnem mieszkania w
        Pegazie II.
        pozdrawiam
        • art1970 Re: nowy sklep na Granitowej 14.11.05, 19:47
          66 mieszkań z 98 sprzedanych już ma. Reszta umawia terminy.
    • Gość: paulina ZWIERZETA W NASZYM BLOKU IP: *.aster.pl 22.11.05, 21:24
      Drodzy Sasiedzi,

      prosze o NIE WPUSZCZANIE na klatke mojej kotki (szara, przymilna z
      identyfikatorem). Po wpuszczeniu na klatke kotka nie ma imperatywu, zeby wrocic
      do domu, tylko lazi po sasiadach i neka ich. Jezeli nie bedziecie jej
      wpuszczac, to przymarzniete do kraweznika dupsko samo wroci skad przyszlo.

      pozdrawiam pau
      • Gość: bmw Re: ZWIERZETA W NASZYM BLOKU IP: *.aster.pl 30.11.05, 22:43
        A moze tak zwierzeta domowe trzymac w domu, gdzie ich miejsce?

        To nie kamienica na Pradze tylko apartamentowiec!
        • Gość: przemek czy watro pegarz 2? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 05.12.05, 02:15
          czy fajneie sie wam mieszka w pegazie? jak developer? jak dojazdy do centrum,
          mysle nad kupnem mieszkania w pegazie 2 - ktora strona jest polecana, pietro?
          dzieki za pomoc
        • Gość: paulina Re: ZWIERZETA W NASZYM BLOKU IP: *.aster.pl 03.01.06, 19:27
          Szanowny Panie,
          to nie jest apatamentowiec, tylko blok z mieszkaniamu na Wyscigach.
    • Gość: aut Re: RONSON-PEGAZ IP: *.aster.pl 23.04.06, 12:33
      Czy to forum jeszcze żyje?
      • Gość: HSN Re: RONSON-PEGAZ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.04.06, 12:43
        Nie, już nie żyje ;)
        Mieszkańcy przenieśli się na prywatne forum z ograniczonym dostępem.
        • Gość: Pegaz 2 Re: RONSON-PEGAZ IP: *.aster.pl 25.06.06, 19:45
          Czy wiadomo coś o budynku Cataliny (wieża D), która miała stanąć obok Pegaza?
          • zzrobert Re: RONSON-PEGAZ 25.06.06, 22:55
            Sprawa jest w toku - na Rakowieckiej toczy się postępowanie w sprawie wydania
            warunków zabudowy. Jego wyniki powinny być za ok 2-3 tygodnie.
            • Gość: roman Re: RONSON-PEGAZ IP: *.aster.pl 17.09.06, 13:12
              Czy już coś wiadomo w tej sprawie?
              • Gość: roman Re: RONSON-PEGAZ IP: *.aster.pl 03.10.06, 23:45
                Podbijam pytanie.
                • zzrobert Re: RONSON-PEGAZ 11.11.06, 16:23
                  Catalina dostała warunki zabudowy.
                  Decyzja została zaskarżona do Samorządowowego Kolegium Odwoławczego i czekamy
                  na efekty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka