michalfront
09.11.04, 14:48
Od pewnego czasu poszukuję mieszkania i mam w związku z tym takie
spostrzeżenie. Większość reklamowanych ofert to inwestycje dawno sprzedane -
podobnie z targami mieszkaniowymi - oferty są albo nieaktualne albo zostały
juz same ochłapy (mieszkania za małe albo za duże, nieustawne albo fatalnie
połóżone). Wykopu pod fundamenty jeszcze nie ma, a większość lokali juz
niedostępna!
Podobnie w biurach sprzedaży - odwiedziłem większość i zawsze to samo "to
sprzedane", "tamto sprzedane", "już nie mamy", "za późno" itp. Ludzie, czy
mam chodzić po urzędach i dowiadywać się kto złożył pozwolenie na budowę, a
potem atakować zanim jeszcze płot zbudują? Przecież to nierealne. :)
Oczywiście są i wolne lokale, ale wtedy 5000 za m2, a taka cena nie dla
mnie...
Znalazłem jeden (JEDEN!!!) wyjątek (naprawdę bardzo fajne mieszkanka-choć
niektóre też już kupione) ale spory kawałek od centrum i mam teraz "zgryz".
A jak Wy znależliście swoje mieszkanka (zakładam że ochłapów nie braliście)?
Pozdrawiam