Dodaj do ulubionych

dotarlem do maroka

26.09.05, 18:43
Witam, udalo mi sie w koncu dotrzec do Maroka. Po pierwszych kilku godzinach
trudno jeszcze formowac opinie. Rano bede w Marakeszu. Na razie przezywam
swego rodzaju szok kulturowy... Mysle ze musze sie troche przyzwyczaic.
Pozdrowienia dla ¨Krajow arabskich¨.
Obserwuj wątek
    • gajasirocco Re: dotarlem do maroka 26.09.05, 18:46
      Dziękujemy za pozdrowienia i życzymy wielu przyjemnych wrażeń z podróży.
      Opisuj, co zwiedzasz i jak Ci się podróżuje po tym pieknym kraju. Ja też byłam
      bardzo zauroczona...
    • beduinka Re: dotarlem do maroka 26.09.05, 18:47
      ucałuj ode mnie marokańską ziemię... dzisiaj minęły dokładnie 2 tygodnie od
      momentu jej opuszczenia... ale na pewno powrócę :))))))
      • tetys Re: dotarlem do maroka 26.09.05, 19:35
        Miłego pobytu w Maroku!

        Pozdrawiam
        • tomziczek Re: dotarlem do maroka 27.09.05, 18:26
          Dzieki za mile slowa. Dzis jestem w Marakeszu. Samopoczucie duzo lepsze niz
          wczoraj. Po pierwsze czlowiek wyspany. Po drugie po wczorajszej lekcji z
          Tangeru duzo lepiej nam , czyli mnie i mojemu kumplowi sie negocjuje. Mamy
          pierwsze sukcesy, przynajmniej tak sie nam wydaje. Zwedzilismy wlasnie Palac de
          la Bahia. Polazilismy po miescie, teraz jestesmy przy placu Jemaa el Fna, na
          ktory chcemy sie jeszcze wybrac po zmroku. Obeszlismy wkolo cale centrum,
          powluczylismy sie po sukach, zjedlismy marokanski obiadek. Spotkalismy kilku
          zyczliwych ludzi. Wrazenia bardzo pozytywne. Jutro jedziemy zobaczyc kaskady
          dOuzoud, potem nie wiem jeszcze co. Improwizujemy. Niestety czasu nie ma za
          wiele wiec musimy sie pomalutku kierowac na polnoc.
          • hela1 Re: dotarlem do maroka 28.09.05, 00:03
            Zycze Wam wspanialych wrazen, Tanger zapomnij, szok tam to jest mus, bedzie juz
            tylko lepiej :)
    • tomziczek ...i wrocilem z Maroka 04.10.05, 22:10
      Moja wedrowka po Maroku dobiegla konca. Dokladna trasa to Tanger, Marakesz,
      Kaskady d'Ousoud, noc w Beni Melal, Raabat i dwa dni w Fezie. Efektem podrozy
      jest mnostwo zdjec, jeszcze wiecej wspomnien. Pobyt w sumie dosc krotki. Nie
      mialem mozliwosci wybrac sie na pustynie, o oazie Figuig nawet nie moglem
      pomarzyc. W kazdym punkcie podrozy zwiedzilem cos bardzo ciekawego. Kilka
      naprawde pieknych miejsc. Niestety ogolny obraz kraju jednak negatywny. Na ten
      negatywny obraz sklada sie bardzo wiele rzeczy. Staram sie wytlumaczyc sobie,
      ze Marokanczykom pasuje ich styl bycia, ze czuja sie dobrze w swoim srodowisku,
      ze swoimi obyczajami. Czasem jest w to jednak trudno uwierzyc. Mysle ze nie
      jestem w stanie tego jakos obiektywnie ocenic. Ja do tego swiata zupelnie nie
      pasuje.
      Kiedy zszedlem na hiszpanski brzeg w Tarifie ujrzalem mnostwo ludzi
      wygladajacych na szczesliwych. Pary spacerujace, siedzace w kafejkach, kolorowo
      ubranych ludzi, muzyke rozrywkowa, luzna, przyjemna atmosfere. Wszedzie czysto,
      elegancko, wszystko na dobrym poziomie. Tego (z malymi wyjatkami) brakowalo mi
      w Maroku.
      • gajasirocco Re: ...i wrocilem z Maroka 04.10.05, 22:33
        No to witaj w Europie Europejczyku!
        Widać, że się nie zaraziłeś arabskością!
        • tomziczek Re: ...i wrocilem z Maroka 04.10.05, 22:46
          Oj zdecydowanie nie. Aczkolwiek ciesze sie ze bylem bo to bardzo ciekawa sprawa
          zobaczyc w koncu cos innego niz to co widzi sie na codzien.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka