carwszechrusi 22.11.06, 17:43 lub ilu z was tam mieszka? Nie urodzić się tam lecz wyemigrować? Nie chodzi mi tylko o uroki tych krajów lecz o możliwości rozwoju (także ekonomicznego) No jak to jest? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
gajasirocco Do Egiptu! 22.11.06, 18:39 JUż....nawet jutro! (bez rozwoju-dla przyjemności!) Odpowiedz Link
elapietrusiak Re: Czy chcielibyście mieszkać w kraju arabskim? 22.11.06, 19:22 no ba! jedziemy ! :D ale tak serio... to chyba mieszkac, to co innego niz tam zyc co dzien. Bo jak się mieszka w Polsce jest ta tęsknota, do czegoś się dąrzy co dzien, a kiedy sie już jest TAM - nasyca się TYM, delektuje kazdą chwilką... jakby miało się to na co dzien straciłoby to swoj urok, "zcodzienniałoby" nam... Odpowiedz Link
beduinka Re: Czy chcielibyście mieszkać w kraju arabskim? 22.11.06, 20:46 ja chcę w przyszłości zamieszkać w kraju arabskim odwiedzam je od 11 lat, w niektórych mieszkałam - w Syrii studiowałam, w Egipcie pracowałam jako pilot wycieczek, w Libii - w ambasadzie polskiej, w Libanie, Jordanii i Syrii byłam zaangażowana w pracę wolontariacką... Czuję, że byłabym w stanie tam zamieszkać, przystosować się do tamtjeszej specyfiki, sądzę, że znalazłabym satysfakconującą pracę, a przede wszystkim będąc TAM czuję się bardzo szczęśliwa :))) Odpowiedz Link
carwszechrusi Re: Czy chcielibyście mieszkać w kraju arabskim? 25.11.06, 14:54 Więc czemu nie wyjedziesz? Odpowiedz Link
beduinka Re: Czy chcielibyście mieszkać w kraju arabskim? 25.11.06, 23:44 carwszechrusi napisał: > Więc czemu nie wyjedziesz? dopiero półtorej miesiąca temu wróciłam stamtąd - byłam tam 13 miesięcy - przedtem była w Polsce aż 10 dni - i tam 4 miesiące - i tak w kółko i znów planuję by tam wyjechać :))) Odpowiedz Link
szaga33 Re: Czy chcielibyście mieszkać w kraju arabskim? 26.11.06, 12:14 gdybym mogła, to wyjechałabym tam choćby jutro, ale jeszcze nie teraz :( Odpowiedz Link
gajasirocco Re: Czy chcielibyście mieszkać w kraju arabskim? 26.11.06, 13:50 ...bo marzenia nie zawsze można od razu realizować...trzymają nas obowiązki, z których musimy się wywiązać...ale nadejdzie taki czas, gdy...wyfruniemy z RAju do Piekła... Odpowiedz Link
beduinka Re: Czy chcielibyście mieszkać w kraju arabskim? 26.11.06, 13:53 gajasirocco napisała: > których musimy się wywiązać...ale nadejdzie taki czas, gdy...wyfruniemy z RAju > do Piekła... z raju do piekła?? nie pomyliły ci się kierunki?? Odpowiedz Link
gajasirocco Re: Czy chcielibyście mieszkać w kraju arabskim? 26.11.06, 15:13 Specjalnie tak napisałam (bez pomyłki)- bo przecież Ty uciekasz z polskiego RAju do palestyńskiego Piekła (piekła wojny, niepewności jutra...), ja z europejskiego bogactwa do egipskiej biedy... Odpowiedz Link
beduinka Re: Czy chcielibyście mieszkać w kraju arabskim? 26.11.06, 18:36 gajasirocco napisała: > Specjalnie tak napisałam (bez pomyłki)- bo przecież Ty uciekasz z polskiego > RAju do palestyńskiego Piekła (piekła wojny, niepewności jutra...), ja z > europejskiego bogactwa do egipskiej biedy... a ja już myślałam, że się pomyliłaś... bo jednak mój raj leży TAM Odpowiedz Link
absztyfikant Re: Czy chcielibyście mieszkać w kraju arabskim? 01.02.07, 04:46 Polska to Twoim zdaniem pieklo? Odpowiedz Link
persepolis1 Re: Czy chcielibyście mieszkać w kraju arabskim? 01.02.07, 22:33 Do Beduinki, Hej a czym zawodowo zajmujesz się obecnie w Polsce, ciekawi mnie co robisz po arabistyce ? Narazie :) Odpowiedz Link
beduinka Re: Czy chcielibyście mieszkać w kraju arabskim? 06.02.07, 23:48 persepolis1 napisała: > Do Beduinki, > > Hej a czym zawodowo zajmujesz się obecnie w Polsce, ciekawi mnie co robisz po > arabistyce ? > > Narazie :) na razie nie jestem jeszcze po arabistyce... jestem na arabistyce... na finiszu... na ostatnim roku... a w między czasie zawodowo różnymi rzeczami się zajmuję :) Odpowiedz Link
chaladia Re: Czy chcielibyście mieszkać w kraju arabskim? 07.02.07, 17:49 Sława Wam, Wasze Błagarodije! Jeśli miałbym gdzieś mieszkać "na stałe", to chyba w Dubaju w którejś z willi na tych sztucznych lagunach... oczywiście pod warunkiem, że mnie by było na to stać. Niekoniecznie jako rentier, jako rezydent pracujący (bo w przypadku posiadania domu chyba już się nie jest expatem?) - też. Na dłuższy pobyt (kilkuletni) mógłbym zamieszkać w Kairze, najchętniej Maadi, Omanie, dowolnym Emiracie, Syrii, Jordanii, mniej chętnie w Libii. Kategorycznie do wyłączenia są: - Saudi Arabia - za całokształt. - Jemen - za porwania. - Liban - za obecność bojówek, brak kontroli nad całym terytorium, ataki Izraela itp. - Oczywiście Autonomia. Odpowiedz Link
libaneska Re: Czy chcielibyście mieszkać w kraju arabskim? 31.08.07, 13:13 Mmm napewno tak marze o tym od dawna,jesli chodzi o kraj egipt wydaje mi sie w porzadku,pewnie gdzie w alexandri,albo w oklolicach nasr city.Ale ukoronowaniem moich marzen jest Liban,wiem ze cala ta sytuacja jest dosc niestabilna,i zycie tam nie nalezy do najlatwiejszych,ale pomimo tego ciagle mnie tam ciagnie..i juz chyba nigdy nie przestanie.. Odpowiedz Link
tetys Re: Czy chcielibyście mieszkać w kraju arabskim? 31.08.07, 16:48 Bardzo:) Z dotychczas odwiedzonych to Tunis pasuje idealnie! Na pewno Kair, Damaszek też... Dubaj i inne - lubię wieżowce! Także zdecydowanie TAK. Odpowiedz Link
chaladia Re: Czy chcielibyście mieszkać w kraju arabskim? 31.08.07, 18:33 Trochę późno na moją emigrację, Wasze Błagarodije, ale do Dubaju - bardzo chętnie. Im bardziej Kaczory czynią ze swojej RP4 parodię praworządnego państwa, tym bardziej. I kto wie, czy się to tak nie skończy. Odpowiedz Link
beesok Re: Czy chcielibyście mieszkać w kraju arabskim? 04.10.07, 19:48 Mieszkalam 15 lat w roznych arabskich krajach i jestem pol-arabka ale nie, nie, nie i nie! Nie chcialabym mieszkac w zadnym kraju arabskim a juz szczegolnie nie w Dubaju :) Odpowiedz Link
clavdia Re: Czy chcielibyście mieszkać w kraju arabskim? 06.10.07, 23:40 Marzy mi się ucieczka od tej polskiej paranoi. Waham się między Egiptem a Marokiem, ale chyba na dłużej to do Maroka z krótkimi wypadami nad Morze Czerwone i w uliczki, cmentarze, meczety Starego Kairu. Chociaż z drugiej strony znam siebie nazbyt dobrze i wiem, że zatęsknię za Ojczyzną. Taką mam romantyczną duszę ... Odpowiedz Link
beesok Re: Czy chcielibyście mieszkać w kraju arabskim? 07.10.07, 13:20 Nie chce komentowac "polskiej paranoi" poniewaz od 4 lat nie mieszkam w Polsce i nie interesuje sie polska scena polityczna ale dziwi mnie takie troche naiwne podejscie do krajow arabskich - szczegolnie takich jak Egipt. Przeciez tam to dopiero jest paranoja przez duze "P"!! Czy naprawde zycie w Kairze jest taka idylla? Nie wiem, moze dlatego, ze jestem jednak arabka i ta "egzotyka" dla mnie to codziennosc. Nie chcialam nikogo urazic - wlasciwie to milo czytac jak pozytywne podejscie maja Polacy do tych krajow - zuplenie odwrotne niz Arabowie :)))))))) Odpowiedz Link
joanna_xx Re: Czy chcielibyście mieszkać w kraju arabskim? 07.10.07, 16:00 Wiesz co beesok, rozumiem Twoje rozgoryczenie jesli chodzi o kraje arabskie, bo w sumie chyba kazdy kraj po dluzszym pobycie okazuje sie beznadziejny. Wynika to z tego, ze nigdzie nie jest doskonale i wszedzie predzej czy pozniej cos nas wkurzy. Ale nie pisz: "zupelnie odwrotnie niz Arabowie" bo to nieprawda. To, ze sama masz dosyc mieszkania w krajach arabskich (w ilu mieszkalas by osadzac wszystkie?) to nie znaczy, ze wszyscy maja podobne zdanie jak Ty. Ja znam wielu Arabow, ktorzy oczywiscie, mieszkajac w krajach arabskich chcieliby sie stamtad wyrwac (choc to z reguly biedni ludzie, bo bogaty zawsze sobie moze zbudowac wille w porzadnej dzielnicy i odgrodzic sie od smrodu arabskiego), ale jak juz im przyjdzie pomieszkac troche na zachodzie to b. duza czesc z nich ma chec powrotu (no, chyba, ze zyja z socjalu, a tego nikt nie gwarantuje w krajach arabskich). Pol rodziny mojego meza po wielu latach pomieszkiwania w Szwecji powrocilo "do siebie" z wielu powodow (np. pogoda, przyjaciele, cieplejsze stosunki miedzyludzkie, zycie nocne i sprawy materialne, tak, wlasnie sprawy materialne, bo w Syrii nikt nie zdziera z Ciebie Twoich ciezko zarobionych pieniedzy). Poza tym nie zniechecaj ludzi do krajow arabskich .Niech sprobuja, jak sie nie spodoba to wroca. Ja uwazam, ze fajnie jest pomieszkac w roznych krajach ,roznych kulturach po to by nauczyc sie czegos o zyciu i o innych kulturach i by odnalezc swoje miejsce na globie. Pozdrawiam Odpowiedz Link
beesok Re: Czy chcielibyście mieszkać w kraju arabskim? 07.10.07, 23:14 Witam joanno. W odpowiedzi na Twoj post: 1. nie jestem rozgoryczona :) 2. nie uznaje twierdzenia "arabski smrod" i choc, przyznam, w slumsah nigdy nie mieszkalam - co do odgradzania sie w willi - rozumiem do kogo nawiazujesz ale ja do tej grupy nie naleze (i to nie z powodow finansowych.) Bywalam bardzo czesto i nadal mam rodzine mieszkajaca w obozach dla uchodzcow palestynskich wiec dokladnie znam realia o ktorych wspominasz. 3. OK - masz racje- poprawiam swoje stwierdzenie: wiekszosc Arabow, ktorych ja znam osobiscie nie ma tak "rozowego" podejscia do krajow arabskich. I to nie oznacza wcale, ze kraje europejskie/us/canada so 100% perfect. Oczywiscie, ze zaden kraj nie jest doskonaly! 4. Mieszkalam / zwiedzilam Syrie, Emiraty, Libie, Egipt, Maroko. Nie osadzam wszystkich :) 5. Dlaczego piszesz ze w Syrii nie zdzieraja? Nie pytam sarkastycznie tyko z ciekawosci?? z moich doswiadczne, owszem, zdzieraja. Tylko w innej formie niestety. 6. Oczywiscie ze fajnie poznac nowe kultury i sama jestem tego adwokatem - mieszkalam w wielu krajach i za rok sie przeprowadzam znow, zwiedzilam pol swiata a moi przyjaciele sa kazdy z innego zakarka.kultury. Co jak co ale diveristy jest moja mocna strona :) Nie chcialam nikogo zniechecac - zreszta, watpie zeby opinia anonimowej osoby na Forum miala az tak wielkie znaczenia. Napisalam, ze wrecz cieszy mnie takie pozytywne podejscie Polakow. Wiesz mi, za duzo negatywnych opinii slysze o krajach arabskich i takie podejscie choc romantycznie naiwne jest bardzo "refreshing" :))))))) Nie zgadzam sie, ze "kazdy kraj po dluzszym pobycie wydaje sie beznadziejny"....sa kraje, ktore wlasnie po dluzszym pobycie, doceniamy i chce nam sie w nich spedzic coraz wiecej czasu. A to ze wszedzie nas cos/ktos wkurzy - no to oczywiste! pozdrawiam Odpowiedz Link
joanna_xx Re: Czy chcielibyście mieszkać w kraju arabskim? 08.10.07, 10:26 Witaj beesok, fajnie, ze odpisalas. Uzywajac slowa arabski smrod (moze mocne, ale w krotki sposob oddaje to, co inaczej musialabym opisac w kilku zdaniach)nie mialam na mysli nic pejoratywnego. Osobiscie znam w Szwecji osoby, ktore znudzone zachodnim trybem zycia wlasnie maja wielki szacunek dla tego smrodu i to jest to, co ich pociaga na wschodzie i za czym tesknia. Co do Syrii, to uwierz mi, ze w ogolnym rozliczeniu wiecej z Cieibe zedra w Szwecji czy SWzwajcarii (moja siostra mieszka w tym "raju" i juz ma go dosyc, zastanawiam sie kiedy wroci do Polski- tylko jej facet ja tam trzyma) niz w Syrii. Wielu znajomych i czlonkow rodziny wrocilo do Syrii i cieszy sie zyciem. W Szwecji sie tylko znastanawiali co sie stalo z ich ciezko zarobionymi pieniedzmi. A jask zachorujesz, to lepiej w Syrii niz w Szwecji. pozdrawiam i juz koncze, bo musze na uczelnie nan arabski gdzie az roi sie od entuzjastow krajow arabskich, ktorzy marza, by sie tam przeniesc (sa wsrod nich takze Arabowie). Odpowiedz Link
yallamark Re: Czy chcielibyście mieszkać w kraju arabskim? 29.08.08, 11:45 Pozostaje jeszcze jedna kwestia. Nie piszę o ludzich którzy poznali troche dany kraj, nie zza okna wczasowego autobusu i przez pryzmat kurortów. Którzy swiadomie zdaja sobie sprawe z plusów, minusów, realiów, mozliwosci zarobku a tym samym-wegetacji lub normalnego życia. Wiekszość wypowiedzi wczasowiczów jest pełna zachwytów, i chęci zamieszkania tam. Tyle , że leżac 2 tygodnie na plazy, nie martwiąc się o prace, życie itp itd, odnosi sie wrażenie że rzeczywiscie trafiliśmy do raju. Tyle,że nie zdają sobie sprawy jak naprawdę wyglada to zycie, gdzie- trzeba pracować, zajmowac się wszelkimi przyziemnymi sprawami a odpoczynek to inna melodia, kiedy kupa ludzi pracuje podczas tego odpoczynku, własnie by stworzyć ten 2 tygodniowy raj. To tak w drugą stronę odskoczyłem od tematu, czyli bardzo infantylnego spojrzenia na dany kraj przez pryzmat kurortu w jakim własnie wylądowali i czesto jednorazowego pobytu w miejscu które jest sztucznym tworem, stworzonym dla rozrywki, przy jednoczesnym przyjmowaniu do wiadomosci tylko idealistycznego obrazu wykreowanego na swoje potrzeby, nie biorac pod uwagę prawdziwych realiów. Odpowiedz Link
yallamark Re: Czy chcielibyście mieszkać w kraju arabskim? 29.08.08, 11:50 A mieszkać ? hmmmmmmmm. i tak i nie . Jedne kwestie sprawiają że decyzja brzmi: tak, inne -nie, lub nie bardzo. Ale pewnie tak, przy podstawowej w sumie sprawie- normalna, satysfakcjonująca praca, z płacą pozwalajacą normalnie zyć. W odniesieniu do warunków danego kraju oczywiscie. Gdzie ? Każde sympatyczne miejsce z fajnymi sąsiadami Odpowiedz Link
aisza5 ...miejsce ze słoneczkiem, rafami i pracą! 30.08.08, 12:14 yallamark napisał: > A mieszkać ? hmmmmmmmm. i tak i nie . Jedne kwestie sprawiają że > decyzja brzmi: tak, inne -nie, lub nie bardzo. Ale pewnie tak, przy > podstawowej w sumie sprawie- normalna, satysfakcjonująca praca, z > płacą pozwalajacą normalnie zyć. W odniesieniu do warunków danego > kraju oczywiscie. Gdzie ? Każde sympatyczne miejsce z fajnymi > sąsiadami ...a ja dorzucę słoneczko (bo marzną mi dzisiaj palce na klawiaturze i pracuję w rękawiczkach- chociaz to jeszcze sierpień), moje ukochane rafy...ale najważniejsza jest praca, dzieki której mozna by było korzystać z tych wszystkich cudeniek natury! Mogłabym tam gdzieś żyć pod warunkiem, że stać mnie będzie na służbę zdrowia i by mi nigdy wody nie zabrakło! Odpowiedz Link
aisza5 Nawet "Kiepski" przenosi się w stronę "raju".... 17.09.08, 11:20 wyborcza.pl/1,75248,5702592,Wspoltworca_Kiepskich_wyemigrowal_z_Polski.html Chcemy wychować syna w kraju, który jest bezpieczny dla dzieci. Ludzie w Polsce są z roku na rok coraz bardziej agresywni i prostaccy. Narkomania w szkołach, pijaństwo, przestępczość na ulicach, seks w parkach. Materializm, brak tolerancji, zanik duchowości. Taka jest Polska. Nie będę za nią tęsknił Czy Piotr przesadza w krytyce Polski i Polaków? Czy może ma trochę racji? Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl Piotr Kalwas (ur. 1963) w latach 80. był punkiem, pił na umór, palił trawę i śpiewał w zespole Model 62 anarchistyczne teksty. Pod koniec lat 90. razem z kolegami wymyślił serial "Świat według Kiepskich". W pierwszych 40 odcinkach, do których współtworzył scenariusz, wyśmiewał zaściankowość, egoizm, lenistwo, dewocję Polaków. W 2000 r. wyjechał w samotną podróż po Bliskim Wschodzie, Afryce i Indiach. Przyjął islam i imię Ibrahim. W 2005 r. opisał w książce "Salam" swoją punkową młodość i swoje nawrócenie. Potem napisał jeszcze trzy książki. W ostatniej wydanej - "Rasa Mistica" - opowiada o podróży do Indii. Trzy tygodnie temu razem z żoną Agatą i synkiem Hasanem wyemigrował do Egiptu. Rozmowa z Piotrem i Agatą Kalwasami Alex Kłoś: Dlaczego emigrujecie do Egiptu, a nie np. do Irlandii? Piotr Kalwas: Z powodów prozaicznych - w Egipcie koszty życia są pięciokrotnie niższe niż w Polsce. Metr mieszkania w dobrej dzielnicy w Aleksandrii kosztuje 1-1,5 tys. zł. Nie ma czynszu: płaci się tylko za światło, wodę, gaz, telefon. Rozumiem, jest taniej, ale dlaczego Egipt? - Tu jest stabilnie, łatwo dolecieć, a większość ludzi mówi po angielsku. Poza tym ludzie tutaj są po prostu fantastyczni. W Polsce nie są fantastyczni? Naprawdę uważasz, że cały kraj jest tak kiepski jak ten z twojego serialu? - W Polsce przeszkadza mi wszędobylskie, wszechogarniające chamstwo. Ludzie są z roku na rok coraz bardziej agresywni i prostaccy. Zanika elementarna kultura. No, ale Egipt to kraj muzułmański. Prawo i religia dużo bardziej niż w Polsce ingeruje w obyczajowość. Tam jest mało wolności. - Jej margines jest zachowany. Na tyle, żeby życie toczyło się sprawnie. Trzeba przyjąć do wiadomości, że tu po prostu jest inaczej. Trzeba szanować inne kultury, obyczaje, styl życia. Osiem lat temu przeszedłeś na islam, teraz emigrujecie do państwa muzułmańskiego. Co jeszcze zmieniło się w twoim życiu? - Islam wprowadził harmonię, szczęście i pogodę ducha. A byłem wychowany w katolickim domu. Wysyłano mnie do kościoła, na pokaz. Zniechęciłem się. Odszedłem do innej religii, bo chciałem, by uporządkowała moje życie. Mierząc skalą zachodnią, islam wprowadza w życie dryl. Trzeba się pięć razy dziennie modlić i bić pokłony w kierunku Mekki... - Dyscyplina z czasem staje się niezauważalna. Na początku patrzyłem na zegarek, sprawdzałem pory dnia. Po roku to stało się tak naturalne jak mycie, jedzenie, oddychanie. Religia staje się życiem. Agata, co zmieniło się w waszym związku, gdy Piotr został muzułmaninem? Agata Kalwas: Dom jest pełen szczęścia i harmonii. Dlaczego więc sama nie przyjęłaś islamu? - Jestem agnostyczką. Ale wszystko przede mną... (śmiech). Jak na waszą decyzję o emigracji zareagowała rodzina, znajomi? - Boją się o moją pozycję. Pytają, czy będę chodziła w chuście, a mój mąż będzie miał kolejne żony. Czy będę mogła wychodzić bez pozwolenia z domu. I jak będzie? Co im odpowiadacie? Agata: Że to wszystko bzdury. Piotr: Kiedyś byłem w Arabii Saudyjskiej na pielgrzymce do Mekki i czytałem tamtejszą gazetę po angielsku. Znalazłem artykuł o tym, że w Łodzi rodzice zabijali swoje dzieci, a potem wsadzali je do beczek. Przeciętny Arab myśli - co to za straszny, makabryczny kraj ta Polska?! My też wyobrażenia o krajach islamskich kształtujemy w oparciu o takie doniesienia. Kobieta i mężczyzna żyją tu na innych zasadach, ale jest w tym sens. Rodziny są wielodzietne, wielopokoleniowe. Nie ma sierocińców i domów starców. Ludzie mają wyższą kulturę osobistą. Na Stępińskiej, gdzie mieszkaliśmy w Warszawie, ludzie chleją, bluzgają i awanturują się. Egipcjanin żyjący w Warszawie powiedział mi, że gdyby u niego na ulicy stali młodzi ludzie i przeklinali, to interweniowałaby policja. Agata: Tu będzie spokojniej i bezpieczniej. Zmieniamy nasze życie na lepsze. Bezpieczniej? Przecież na każdym skrzyżowaniu w egipskich kurortach stoją żołnierze pod bronią. W Szarm el Szejk wybuchają bomby! Piotr: Bomby wybuchają bardzo rzadko. W Polsce w ciągu roku ginie więcej ludzi z rąk pijanych oprychów niż tutaj z powodu ataków fanatyków religijnych. Tu nie grożą nam polskie patologie Emigrujecie na całe życie, czy tylko na trochę? Piotr: Nie wiemy. Może na kilka lat, może na dłużej. Na pewno chcemy, aby nasz synek spędził dzieciństwo w Egipcie. Potem może mieszkać, gdzie zechce. Sprzedaliście już ostatecznie mieszkanie w Warszawie? - Jeszcze nie. Teraz jest słaby okres na sprzedaż. Czyli zostawiliście sobie jakąś furtkę... - Nie ma mowy o jakiejkolwiek furtce. Będziemy odwiedzać Polskę, zwłaszcza latem, kiedy w Egipcie jest strasznie gorąco. Z czego właściwie będziecie tam żyć? - Będę pisał książki. Mamy trochę ulokowanych pieniędzy w Polsce, możemy żyć z zysków. A moja żona chce już tylko zajmować się domem i dzieckiem. Znacie arabski? - Słabo. Idziemy na trzyletni kurs. Ale to nie problem: tutaj dużo ludzi mówi po angielsku. A znacie jakichkolwiek innych Polaków, którzy wyemigrowali do Egiptu? - Nie, ale słychać o Polakach w Hurgadzie i Szarm el Szejk. Wielu Europejczyków kupuje sobie tam wakacyjne domy. A wy już kupiliście? Jak? - Normalnie, u dewelopera, jak wszędzie na świecie. Nieruchomości można kupić po przyznaniu prawa do pobytu. A podstawą do jego uzyskania jest nasza nauka arabskiego i to, że nasz synek Hasan pójdzie do szkoły. Hasan? Dlaczego dałeś synowi takie imię? - To Agata wymyśliła. Ja chciałem, żeby miał na imię Kamil, bo używają go i chrześcijanie, i muzułmanie. Jest więc Hasan Kamil. Czy z powodu imienia Hasanowi dokuczały dzieci w Polsce? - Nie. Ma dopiero pięć lat, chodził do przedszkola. Ale wyjeżdżamy także po to, by się z takimi docinkami nie spotkał. Hasan chłonie tutejszą kulturę. Zna już wiele słów. Bardzo dobrze tu się czuje. Do jakiej szkoły go poślecie? - Normalnej, egipskiej, tyle że takiej, w której uczą się też cudzoziemcy. Bardzo się cieszę, że wychowamy naszego syna w kraju, w którym jest bezpiecznie dla dzieci. Tu nie ma zagrożeń patologiami, które w Polsce są powszechne. Jakie patologie masz na myśli? - Narkotyki i alkoholizm. Na tych dwóch fundamentach wznosi się obecnie kultura Zachodu. W Egipcie nie ma narkomanii w szkołach, nie ma problemów z pijaństwem, nie ma przestępczości na ulicach. Życie koncentruje się wokół rodziny. Jest bardzo mało dyskotek. Nie ma clubbingu, nie ma seksu w parkach. I tobie to odpowiada? Przecież sam byłeś punkiem. Opisałeś barwnie swoje przygody w książce „Salam”. - Owszem, ale to nie znaczy, że chcę, by moje dziecko też było kimś takim. Wolę, żeby Hasan był normalnym chłopakiem. Ty nie byłeś? - Wielu rzeczy z tamtych czasów żałuję, np. wieloletniego palenia marihuany. A to się prawie zawsze wiąże z subkulturą, wtedy z punkiem, dziś z hip-hopem. A co będzie, jeśli 18-letni Hasan się zbuntuje i ucieknie z Egiptu? - Wola Boska. Nie jestem terrorystą, nie biję żony, nikt mi nie wierzy Długo decydowaliście się na ten wyjazd? - Około dwóch lat. Byliśmy w Aleksandrii cztery razy, zanim kupiliśmy mieszkanie. Co ze sobą zabraliście z Polski? - Oprócz po Odpowiedz Link
czyngis_chan Nie! Nic do ich kultury nie mam, ale nienawidzę 14.10.08, 10:54 upałów :) Odpowiedz Link
aisza5 Oj marzy mi się, ale praca mnie trzyma... 10.10.09, 16:34 Nadal to moje niespełnione marzenie... lecz narazie kibicuję naszej Beduince, jak jej się uda, to będę miała kogo odwiedzac! Już na samą myśl, że zbliżają się jesienne pluchy- chcę w stronę słoneczka, morza, raf, owoców, palm, piasku... nawet muezin mi nie straszny! Odpowiedz Link
aisza5 Może się kiedyś zdecyduję... 09.10.10, 09:01 I znów wróciłam z cudownego Egitu...zmarzłam wracając z lotniska i ciagnie mnie do słoneczka. Czuję się tam coraz lepiej.... Odpowiedz Link