beduinka Młody wielbłąd pyta ojca - wielbłąda 07.01.04, 07:52 Młody wielbłąd pyta ojca - wielbłąda: - Tato, dlaczego mamy takie brzydkie kopytka, a koniki mają takie ładne? - Widzisz, my chodzimy w karawanie i dlatego mamy takie a nie inne kopytka, żeby nie zakopać się po kolana w piachu. - Tato, a dlaczego mamy taką brzydką, skudloną sierść, a koniki mają taką śliczną, błyszczącą? - Widzisz, my chodzimy w karawanie, a na pustyni w nocy jest -10 stopni, w dzień +40 stopni, i taka sierść chroni nas przed takimi skokami temperatur. - Tato, a dlaczego mamy te dwa garbu na grzbiecie, a koniki mają taki gładki? - Widzisz, my chodzimy w karawanie i w tych garbach magazynujemy tłuszcz i wodę, żeby nie zginąć na pustyni z głodu i pragnienia. Na to wszystko młody wielbłąd: - Tato a na ch.. nam to wszystko, kiedy mieszkamy w ZOO?! Odpowiedz Link
beduinka pies na pustyni 07.01.04, 19:37 Biegnie pies przez pustynie, widzi drzewo i mówi: - Jeśli to znowu fatamorgana to mi pęcherz pęknie! Odpowiedz Link
beduinka List od córeczki - studentki :))))) 07.01.04, 20:22 Kochani Rodzice! Nie pisałam do Was od czasu mojego wyjazdu na studia i naprawdę jest mi przykro, ze mogłam być tak bezmyślna i nic do Was nie napisać wcześniej. Teraz jednak opowiem Wam o wszystkim, co się u mnie wydarzyło, tylko bardzo Was proszę - usiądźcie przed przeczytaniem dalszej części tego listu, dobrze? No wiec, u mnie już teraz wszystko jest naprawdę nieźle. To pękniecie czaszki i wstrząs mózgu, które miałam wtedy, gdy wyskoczyłam z okna akademika - bo zaraz po moim przyjeździe wybuchł tutaj pożar - już są prawie całkiem zaleczone. W szpitalu byłam tylko dwa tygodnie i teraz widzę już prawie całkiem normalnie, a te okropne bóle głowy miewam już tylko raz dziennie. Na szczęście ten pożar akademika i mój skok z okna widział nalewacz ze stacji benzynowej, która znajduje się obok akademika. To właśnie on zadzwonił po straż pożarną i karetkę pogotowia. Odwiedzał mnie tez w szpitalu, a ponieważ nie miałam gdzie mieszkać, bo akademik się spalił, był tak miły, ze zaprosił mnie do swojego mieszkania i pozwolił mi tam mieszkać. No, właściwie to jest tylko pokój w suterenie, ale za to bardzo fajnie urządzony. On jest bardzo sympatycznym chłopcem, bardzo się kochamy i zamierzamy się pobrać. Nie ustaliliśmy jeszcze dokładnej daty ślubu, ale odbędzie się na pewno zanim moja ciąża stanie się bardziej widoczna. Tak, kochani Rodzice, spodziewam się dziecka! Wiem, jak bardzo chcecie zostać dziadkami i świetnie sobie wyobrażam, jak ciepło powitacie mojego dzidziusia. Jestem pewna, ze obdarzycie go taka miłością, poświęceniem i czułą opieka, jakimi obdarzaliście mnie, kiedy byłam dzieckiem. Powodem opóźnienia daty naszego ślubu jest to, ze mój chłopak cierpi na drobna infekcje, którą z reszta się od niego zaraziłam, a która chwilowo uniemożliwia nam pomyślne przejście przez przedmałżeńskie badania krwi. Jestem pewna, ze przyjmiecie mojego chłopaka do naszej rodziny z otwartymi ramionami. On jest bardzo fajny i choć niespecjalnie wykształcony, ma jednak naprawdę duże ambicje. Aha, zapomniałam Wam jeszcze napisać, skąd w ogóle wziął się ten pożar. Otóż jak robiliśmy zawody, który z kolegów najszybciej rozbierze po ciemku jedną z nas, mój partner miał szanse na wygranie, bo zdjął już ze mnie wszystko, oprócz biustonosza - tego, który mi kupił za 600 zł profesor ze statystyki podczas naszego romantycznego wypadu do Kazimierza.... Wiec ten kolega nie potrafił rozpiąć tego biustonosza, mimo że przecież rozpinał mi go już nie raz - i to często przy wyłączonym świetle. Może, dlatego, ze był już po "kilku piwach" i musiałam go podtrzymywać, bo by się przewrócił. Wiec, Ahmed (bo tak ma na imię) chciał sobie pomoc z tym rozpinaniem i usiłował oświetlić zapięcie biustonosza światłem zapalniczki. I udało mu się - zrobiło się całkiem jasno, bo zapalił się również mój biustonosz, a od niego zajęły się moje włosy... Ale nie martwcie się: wszyscy mi tu mówią, że bez włosów wyglądam równie atrakcyjnie (podobno coś miedzy Kojakiem a Sinnead O'Connor). A blizny po oparzeniach na plecach kumpel pięknie zatuszował kolorowymi tatuażami: mam tam na przykład wytatuowanego Nosferatu-Wampira, Monike Lewinski z cygarem, oraz jedna z najsłynniejszych scen filmowych... Teresy Orlowski z trzema kochankami. A powracając do pożaru - jak już z wrzaskiem zrzuciłam palący się biustonosz, to przez przypadek wpadł on do 50- litrowej beczki ze spirytusem. I to był właśnie pech - bo gdyby wpadł on do drugiej beczki z zacierem, albo do skrzynki z amfetamina, to byśmy bez problemu go ugasili – to znaczy oni by ugasili, bo ja już wtedy byłam nieprzytomna, po upadku przez okno i świadomość odzyskałam dopiero w łóżku Ahmeda, w jego pokoju, który dzieli z sześcioma innymi Libijczykami. Ci Arabowie to dziwny naród - podobno u nich jest bardzo ciepło - bo jak odzyskałam przytomność, to wszyscy stali nade mną nago. No i to by było na tyle. Całuję Was mocno, Wasza Zuzia PS. Kochani Rodzice, teraz, kiedy już wszystko wiecie o moim obecnym życiu, chciałam Wam powiedzieć, ze nie było żadnego pożaru w akademiku, nie miałam pęknięcia czaszki ani wstrząsu mózgu, nie byłam w szpitalu, nie jestem w ciąży, nie jestem zaręczona, niczym się nie zaraziłam, ani nawet nie mam chłopaka. Ale w tym semestrze dostane dwoje z fizyki i trzy z dwoma minusami z chemii. Chciałabym wiec, żebyście spojrzeli na te stopnie z odpowiedniej perspektywy. Odpowiedz Link
beduinka Szczyt prostytucji 07.01.04, 20:41 Szczyt prostytucji: Puszczać się na Saharze za garść piasku Odpowiedz Link
beduinka jak daleko do oazy 07.01.04, 21:05 na pustyni turysta pyta przewodnika z karawany Araba: -jak daleko do oazy ? na to Arab: -a będzie ze trzy fatamorgany Odpowiedz Link
piautre1 Re: autentyki 08.01.04, 14:03 Algieria Droga wyjazdowa z Ouargli, z mijanej cieżarówki spada na moją renówkę R18, kamień. Huk, biało- poszła przednia szyba. Delikatnie wypychamy resztki, czyścimy z grubsza i wracam do miasta. Na wjeździe widzę warsztat samochodowy, wychodzę do mechanika. Ja: salem allejkum , huja, zbiła mi sie przednia szyba, mozecie mi pomóc? Mech: salam. A to pech. A masz taką szybę? Jak masz to wstawimy. A do jakiego samochodu? Ja: do Renault. Nie mam szyby, a tu nie można dostać? Mech: do Renault? (cmyka z dezaprobatą) nie nie nie! A jaki model? Ja: do osiemnastki. Mech: ach nie!! Niemożliwe, do 18 nie dostaniesz, ale wiesz tu obok jest sklep Sonacomu (to taki pzmot)- spytaj tam. Dziekuję za radę i idę do sklepu. Z zaplecza wychodzi rozczochrany (spał?) sprzedawca Ja: dzień dobry potrzbuje przednią szybę Sprzed: do jakiego auta? Ja: do renault 18 Sprzed: poczekaj chwilke Za chwilke wraca i mówi: mam jedą taką szybe, z lekka pęknięta w rogu. Sprzedam ją za 500 (nowa kosztuje 900) bierzesz? Oglądam, szyba klejona , nie hartowana jak ta poprzednia, jedna warsta nadpęknieta. Nie mam wyboru- biorę. Wracam do mechanika. Ja: no i mam szybę. Wstawisz ją Mech: oczywiscie, wjeżdżaj Ja: a mówiłes ze nie dostanę Mech: a do jakiego samochodu? (pokazuje na moje auto) do tego? Ja: tak Mech: ach, bo mówiłeś coś o renault! – to nie ma Ja: (głupieję z lekka) a to, to co?! Mech: to jest R18. Do R18 to jest wszystko, ale do renault (cmyka) nie ma! Odpowiedz Link
beduinka o Iraku na wesoło 08.01.04, 22:08 Jacy przedsiębiorczy są ci Amerykanie! Ledwo Saddam Husajn ogłosił, że będzie wypłacał nagrody za zabicie każdego żołnierza koalicji, a zaczęli strzelać do własnych oddziałów i samolotów. Wystąpienie Busha do narodu amerykańskiego po rozpoczęciu wojny z Irakiem: - Wróg podstępnie napadł na nasze samoloty, które pokojowo bombardowały jego miasta. Bush wzywa swego najbliższego doradcę wojskowego: - Dlaczego mnie nie uprzedziłeś przed wybuchem wojny, że w Iraku jest nie tylko pustynia, ale i miasta? Amerykanie użyli nowej superbomby niszczącej urządzenia elektroniczne przeciwnika i ze zdumieniem stwierdzili, że w pistolecie maszynowym AK-47 nie ma mikroprocesorów. Wierzycie jeszcze w prawo międzynarodowe? Nie wiecie, co to takiego demokracja? Sami wydobywacie ropę? No to lecimy do was! Po zakończeniu wojny Irak będzie podzielony na trzy strefy okupacyjne: E 98, E 95 i diesel. Wywiad z wieśniakiem, który zestrzelił amerykański helikopter Apache: - Leciał mi prosto nad głową. Przymierzyłem z dubeltówki, strzeliłem i trafiłem go. Potem leciał drugi: przymierzyłem, strzeliłem, trafiłem go. Potem zabrakło mi nabojów i helikoptery latają bezustannie. Analitycy Pentagonu twierdzą, że wojna nie potrwa zbyt długo, jeśli Irakijczycy nie będą wtrącać się w jej przebieg. Z meldunku sztabu USA: - Taktyka użycia delfinów-saperów na pustyni sprawdziła się tylko częściowo. Z wystąpienia prezydenta Busha w telewizji: - Z powodu coraz większego oporu Irakijczyków zmieniamy taktykę operacji z "Szok i przerażenie" na wariant "Uprzejmość i delikatność". Odpowiedz Link
beduinka mrówka kroczy przez pustynię 09.01.04, 13:28 jedna mrówka postanowiła dokonać czynu niemożliwego : przejść przez pustynie no i idzie przez tą pustynie, idzie patrzy a tam studnia i obok niej mrówka leży i cały czas czka Ale sie tym zbytnio nieprzejęła, a że pić jej sie chciało to sie napiła i poszła dalej tak idzie, idzie i znów sie jej zachciało pić rozgląda sie patrzy a tam druga studnia a obok niej mrówka i mówi do niej :niepij tej wody bo ciągle ci sie będzie chciało purtać! ale co tam, mróka sie napiła i poszła dalej idzie , idzie znów w gębie sachara, myśli se tak : ale chce mi sie pić wypiłabym wszystko co tylko by było do picia patrzy a tam oaza i trzecia studnia a nad nią kartka : nie pij tej wody, bo po niej sie ciągle śpiewa ale co tam, mrówka mądrzejsza i sie napiła W końcu taka zziajana przeszła tą pustynię i zdziwione mrówki sie ją pytają: Ty słuchaj ,a jak tyś przeszła tą pustynię ? a ona na to : -hyp , purt , lala hyp , purt , lala Odpowiedz Link
joanna_xx Beduin, wielblad i 2 kobiety 16.01.04, 15:34 Pewien beduin byl ze swoim wielbladem na pustyni, a ze bylo niesamowicie goraco, do tego najadl sie on miesa, to zachcialo mu sie “pieszczot”. Spojrzal na wielblada i postanowil z nim sprobowac. Wstal wiec i gdy juz mial zabrac sie do konsumpcji (od tylu), wielblad zrobil krok do przodu. Poza tym okazalo sie, ze zwierze jest za wysokie. Beduin znalazl posrod podrecznych rzeczy rozkladany stolek, na ktory wszedl . Powtornie wielblad zrobil krok do przodu i beduin nie mogl sobie ulzyc. Probowal tak kilka razy i nic. A pozadanie nie malalo. Wtem na horyzoncie dostrzegl dwie piekne kobiety. Te zblizyly sie do niego i spytaly blagalnym glosem: “prosimy, beduinie, daj nam sie napic, jestesmy takie spragnione. W zamian zrobimy wszystko, czego zazadasz”. “wszystko?”- spytal beduin.”tak”- odrzekly. Tak wiec beduin dal im troche wody. Gdy sie napily , rzekly ponownie:”a teraz mozesz zadac , czego tylko zapragniesz”.Beduin na to:” dobrze, przytrzymajcie wielblada”. Odpowiedz Link
joanna_xx Mieszkaniec Homs, jego zona, matka i synek 16.01.04, 15:38 Zanim przejde do opowiedzenia tego dowcipu, wyjasnie, iz w Damaszku sa niesamowicie popularne dowcipy dotyczace mieszkancow Homs. Panuje powszechne przekonanie, iz ci ludzie sa glupi, niewyksztalceni i przypisuje sie im same najgorsze cechy (oczywiscie w zartach). Moznaby to poniekad przyrownac do naszych dowcipow o Wachocku. Sukcesywnie bede dopisywala nowe dowcipy o ludziach z tego miasta. Dzis zaczne od tego: Pewien mlody mieszkaniec Homs zostal pierwszy raz ojcem i postanowil odwiedzic zone tuz po porodzie w szpitalu. Jednak jego zdumienie nie mialo granic, gdy okazalo sie, iz jego dziecko jest czarne.”Zdradzilas mnie!Hanba!”- wykrzykiwal. “Alez nie- odrzekla- pozwol mi wyjasnic, prosze.” “Dobrze, slucham”- odpowiedzial. Na to ona:”Wiesz, jak bylam w ciazy czesto siadywalam na balkonie i wielokrotnie widzialam czarnych turystow. Tak sie na nich zapatrzylam kilka razy i dlatego dziecko jest teraz czarne”. “Aha, teraz juz rozumiem.- odparl- Przepraszam, ze na ciebie nakrzyczalem”. Nastepnego dnia mieszkaniec Homs ponownie pojawil sie w szpitalu; tym razem zabral ze soba matke, by pochwalic sie nowonarodzonym synkiem. Kobieta oniemiala. Wziela syna na strone, po czym spytala:”Czy ty jestes slepy? Nie widzisz, ze to nie jest twoje dziecko?” “Alez mamo, nic z tych rzeczy; poczatkowo tez tak myslalem, ale kiedy zona wytlumaczyla mi sprawe, zrozumialem, ze sie mylilem”. “Jak to?”- spytala zdumiona matka."No bo wiesz, jak ona byla w ciazy, to widywala duzo czarnych ludzi i tak wyszlo”. Na to matka:” Aha, teraz juz rozumiem. Wszystko jasne. Jak ja bylam ciezarna, czesto wpatrywalam sie w osly”. Swoja droga, w Polsce czesc ludzi tez wierzy w ten przesad- przekonalam sie o tym osobiscie. Odpowiedz Link
beduinka brać pod uwagę zdanie kobiet!!!! 18.02.04, 23:41 Przez Saharę jedzie karawana. Mężczyźni jadą na wielbłądach, kobiety idą piechotą obok. Przygląda się temu grupa amerykańskich turystów. W końcu jedna z turystek nie wytrzymuje, podchodzi do karawany i wykrzykuje na cały głos: - Co to za porządki?! Faceci wożą tyłki na wielbłądach, a kobiety muszą iść na piechotę! Czy w krajach arabskich nie bierze się pod uwagę zdania kobiet?! - Wprost przeciwnie. - odpowiada jedna z Arabek. - My sobie nie życzymy wieczorem zmęczonych mężczyzn. Odpowiedz Link
beduinka która jest godzina? 20.02.04, 22:30 Turysta w kraju arabskim nie mial zegarka, a potrzebowal stawic sie na spotkanie o 12. Wiec pyta araba odpoczywajacego obok stojacego wielblada, czy nie wie, ktora godzina. Ten bierze kij i wali nim wielblada po jajach, po czym mowi - 10.30. Za jakis czas turysta znowu podchodzi do tego araba i pyta, ktora juz jest godzina, a ten znowu wali wielblada kijem w jaja i mowi, ze 11.10. Gdy za trzecim razem turysta dowiaduje sie w ten sam sposob, ze jest 11.47, nie wytrzymuje i pyta - Jak pan moze stwierdzic w ten sposob, ktora jest godzina? - A, bo mi jaja wielblada zaslaniaja zegar na tamtej wiezy. Odpowiedz Link
beduinka pole ziemniaków 22.03.04, 10:28 Mieszkajacy od lat w Stanach stary Arab ma 5 hektarowe pole ziemniaków, nadszedl czas sadzenia ale jego jedyny syn zostal aresztowany jako terrorysta. Zalamany Arab wysyla telegram do syna do wiezienia: "Drogi Abdulu, Tu pisze twój ojciec Muhammad. Jak co roku przyszedl czas sadzenia ziemniaków ale ja juz jestem po prostu za stary zeby przekopac pole i pozasadzac sadzonki. Wiem ze jakbys tu byl bys mi pomógl. Kochjacy cie ojciec Muhammad." Po kilku godzinach przychodzi telegram z wiezienia: "TATO NIE KOP NIGDZIE NA POLU TAM SCHOWALEM CALY TROTYL, WIRÓWKE DO REAKTORA ORAZ BUTLE Z GAZEM I BAKTERIAMI!" Piec minut po telegramie przyjezdza 300 osobowa ekipa z FBI z psami, koparkami i lopatami. Przeszukiwali i przekopywali cale pole przez dwa tygodnie nic nie znalezli wiec przeprosili i odjechali. Na nastepny dzien przychodzi telegram: "Drogi Ojcze,Tu pisze kochajacy cie syn Abdul. Pole przekopane, mozesz sadzic sadzonki. Zwazywszy zaistniale trudne okolicznosci wiecej zrobic nie moglem, Kochajacy cie syn Abdul." Odpowiedz Link
beduinka krew dla Araba 23.03.04, 21:45 Pewien bogaty arab,był ciężko chory,musiał mieć przeprowadzoną operacje,niestety jego grupa krwi była bardzo rzadka.Szukali więc wszędzie,gdzie się dało,aż w końcu znaleźli pewnego żyda z identyczną grupą krwi,żyd zgodził się oddać krew arabowi. Po udanej operacji,arab w akcie wdzięczności wysłał żydowi,1.000.000$,Rolls Roys'a,i brylanty..żyd był zachwycony! Po jakimś czasie,sytuacja się powtórzyła,arab znowu potrzebował krwi,poproszono więc żyda,ten zgodził się bez namysłu.. Po udanej operacji,arab wysłał żydowi kartkę z podziękowaniem,i paczkę słodyczy! Żyd był zszokowany,że tym razem tak słabo się arab odwdzięczył,więc napisał do niego,i zapytał jaki jest tego powód? Na to arab odpisał:Mój drogi,bo tym razem w moich żyłach płynie żydowska krew! Odpowiedz Link
beduinka trabant dla szejka 25.03.04, 13:05 -------------------------------------------------------------------------------- Stary szejk kolekcjonował samochody. Miał wszystkie marki, wychuchane, zadbane... Wojażując kiedys po Europie zobaczylł trabanta. Zamyślił się głęboko, gdyż czegoś takiego jeszcze nie miał w swojej kolekcji. Trzeba naprawić taką niezdrową sytuację, wwięc skontaktował się z fabryką w NRD i zamówił trabiego. Odpisali mu, ze ze względu na proces technologiczny realizacja zamówienia potrwa pół roku. Cóż, mówi się trudno, ostatecznie rzzeczy wielkie i skomplikowane musza trwać. Ale w fabryce wzięli sie na ambicję, ostatecznie nie codzień maja takiego klienta. Wysłali mu trabanta po dwóch tygodniach. Szejk zachwycony, rozmawia z innym szejkiem., wychwala fabrykę: ty wiesz, jaka to porządna firma? samochód przyślą mi za pół roku, ale już teraz dostałem tekturowy model, żebym wiedział, jak będzie wyglądał najnowszy nabytek mojej kolekcji. A do tego ten model jeździ!! Odpowiedz Link
joanna_xx Demokracja 26.03.04, 11:36 Minister spraw zaganicznych Syrii spotyka sie z ministrem spraw zagranicznych USA. Syryjczyk pyta: -Ile przecietnie zarabia Amerykanin miesiecznie? -Jakies 5 tys usd. - A ile potrzebuje na przezycie? - jakies 3tys usd. -to co ludzie robia z reszta? - My sie nie pytamy: mamy demokracje. A u was ile zarabiaja? - 200 usd. -A ile potrzeba na zycie? - 400 usd. -To skad ludzie biora reszte? - My sie nie pytamy, to znaczy, ze tez mamy demokracje. Odpowiedz Link
joanna_xx Demokracja II 26.03.04, 11:37 Pewien Amerykanin spotyka Syryjczyka I opowiada, jak dobrze mu sie zyje, bo ma demokracje. -A na czym ona polega?- pyta Syryjczyk. -Na tym, ze moge publicznie, przed Bialym Domem powiedziec, ze Busz to swinia I nikt mi nic nie zrobi. -Aha, Ja tez tak moge, czyli tez mamy demokracje. - Nie wierze. - To przyjedz I zobacz. Amerykanin zaciekawiony przyjechal. Arab wybral sie pod posiadlosc Assada: wszedzie pelno straznikow, obstawa. Na to Syryjczyk: -Busz to swinia. Odpowiedz Link
beduinka zabito psa 29.03.04, 14:42 Po Central Parku w Nowym Jorku przechadza się facet. Nagle widzi jak małą dziewczynkę zaatakował wielki pit bull. Nie zastanawia się ani chwili, rusza na pomoc, walczy z psem. Po długiej i ciężkiej walce zabija bydlaka! Ratuje biedną, małą, zapłakaną dziewczynkę. Policjant który obserwował zajście podchodzi i mówi: - Jesteś bohaterem! Jutro we wszystkich gazetach, w całym kraju przeczytasz o tym: "Waleczny i dzielny nowojorczyk ocalił życie małej dziewczynce" Facet na to: - Ale ja nie jestem z Nowego Jorku! - Och w takim razie rankiem wszystkie gazety będą wołały: "Szaleńczo odważny Amerykanin ratuje małą dziewczynkę od niechybnej śmierci" - odpowiedział policjant - Ale ja nie jestem Amerykaninem - stwierdza facet - Och w takim razie skąd jesteś ? Facet odpowiada: - Jestem Arabem! - W takim razie wszystkie gazety, w całym kraju będą wołały: Islamski ekstremista z zimną krwią zamordował Amerykańskiego psa! Możliwe ze był powiązany z Al-Kaidą ! Odpowiedz Link
beduinka Microsoft Winwars 2002 29.03.04, 14:57 Microsoft Winwars 2002 FIRMA MICROSOFT PODPISAŁA KONTRAKT Z AMERYKANSKIM WOJSKIEM NA DOSTARCZENIE NOWYCH TYPÓW BRONI. 01. 04. 2002, 4:30. Arabia Saudyjska, Baza (WWS) USA. Porucznik John Falkon ostatni raz pomachał ręką towarzyszom i wdrapał się do kabiny. Przepełniało go uczucie dumy. Spotkał go taki honor! Dowiedział się o tym od generała Breaka który powiedział: - Spotkał was wielki honor poruczniku. Wykonacie pierwszy bojowy lot na supertajnym samolocie F-22M. - M oznacza zmodyfikowany? - starał się sprecyzować Falkon. - M oznacza Microsoft - odpowiedział generał. - Samolot został w pełni przeprogramowany przez nich. Oni zapewniają, że teraz zadania bojowe może wykonywać każdy idiota. No, ale my na pierwszy raz wyznaczyliśmy pana poruczniku Falkon, jednego z najlepszych pilotów. Będzie pan musiał zniszczyć iracki ośrodek jądrowy. - Może pan już słać Saddamowi kondolencje, sir - odpowiedział Falkon. Porucznik jak zwykle zapiał pasy i tylko zwrócił uwagę, że oprzyrządowanie różni się od standardowego. Przyrządów ubyło, za to na zwolnionym miejscu pojawiła się dwu-przyciskowa mysz.... Dlaczegoż to? - medytował Falkon. W końcu wzruszył ramionami, wcisnął przycisk i włączył zasilanie. Na przednim ekranie, na tle widocznego z kabiny nieba z rzadkimi obłoczkami pojawił się napis: Microsoft Winwars 2002. Po czym silniki same zaczęły pracować silniki i klapy same się opuściły do położenia startowego. Gratulujemy zakupu Mcrosoft Winwars 2002! - zakomunikował ekran. Teraz wojna stanie się jeszcże wygodniejsza, a wasza śmiertelność spadnie! Porada dnia: Przed lądowaniem należy wysunąć podwozie. - Orzeł - 1 start, zezwalam - rozległo się w hełmofonie. - Ja jeszcże nie prosiłem - zdziwił się Falkon. - A... Już nie trzeba... Plug&Play - wyjaśniła kontrola naziemna. Samolot szybko nabierał prędkości, jak pokazywał wskaźnik i wkrótce był już w powietrzu. Teraz Winwars 2002 przeprowadzi instalacje waszej amunicji na wybrany cel oświadczył system. Wybrany cel: iracki ośrodek jądrowy. Falkon z ciekawości kliknął na przycisk "Zmień" i zobaczył listę, na której pomiędzy innymi obiektami na całym świecie figurowały Biały Dom i baza, z której dopiero co wyleciał. Falkon szybko nacisnął "Anuluj". Wybierzcie typ instalacji: - Minimalny - na obiekt zostaną zrzucone tylko bomby. - Normalny - na obiekt zostaną zrzucone bomby i rakiety. - Pełny - na obiekt zostanie zrzucony cały samolot. Domyślnie system proponował drugi wariant i Falkon, z zaniepokojeniem stwierdził, że lepiej nie będzie się spierać. Teraz zostanie przeprowadzone testowanie waszego samolotu. Niech pan zamknie oczy aby uniknąć urazów przy zmianie trybów. Silniki dziko zaryczały, i oczy Falkona jako żywo omal nie wyskoczyły z orbit od niesamowitego przeciążenia. Zaczęło się prawdziwe piekło: samolotem rzucało na wszystkie strony pikował w dół i wykonywał niesamowite wiraże... W końcu porucznik doszedł do siebie ciemność przed oczami ustąpiła i zobaczył jak latająca po całej kabinie mysz upadła na swoje miejsce. Lecicie samolotem Lokheed F-22 z dwoma silnikami Prata-Whitney - z niezmąconym spokojem oświadczył system. Maksymalna szybkość 1451 mil na godzinę. Porada dnia: Przetaktowanie częstotliwości turbiny ponad zalecana przez producenta może zakończyć się awaria. Do końca instalacji pozostało 0:34:16. Ten sam dzień, 4:52. Niebo nad Irakiem. U dołu ekranu powoli przesuwał się pasek z procentami. System w międzyczasie reklamował Winwars dla czołgów, łodzi podwodnych i piechoty morskiej, a także obiecywał wszystkim nabywcom wersji dla samolotów bezpłatny aplet: Kamikaze. 5:21 Zmiana obrazków podziałała na Falkona usypiająco. Z półdrzemki wyrwał go dopiero dźwięk systemu - na radarże pojawiła się zielona kropka. Wykryto nowe urządzenie: samolot przeciwnika - radośnie zakomunikował system. Falkon chciał już wykonać standardowy zwrot bojowy, ale wtem zauważył przycisk "Usunąć" i kliknął na niego myszka. Jesteście pewni, że chcecie usunąć samolot przeciwnika? - podejrzliwie zapytał system - Jakże by nie! Falkon kliknął Tak. Iracki myśliwiec przepadł z radaru. - Tak szybko?! - zdziwił się porucznik... - No no... Microsoft daje popalić! Zaczął już z szacunkiem śledzić pojawiające się na ekranie reklamy: Winwars dla pilotów niepełnosprawnych... Jednak od tego zajęcia oderwała go rakieta, przelatująca ponad sama kabina. Falkon z niedowierzaniem obrócił się i zauważył iracki myśliwiec. - Co żesz, Twoja mac... - wrzasnął Falkon i dopiero wtedy spostrzegł, że z niezauważonej wcześniej ikonki "Kosz" w rogu ekranu sterczy ogon samolotu. Porucznik szybko ze złością kliknął na ikonkę i nacisnął: Opróżnić! Czy na pewno chcesz fizycznie zniszczyć samolot przeciwnika? Jego przywrócenie nie będzie możliwe - uprzedził system. - TAK! - warknął Falkon wciskając przycisk myszy. Spod skrzydła wyleciał Sidewinder, pozostawiając biały puszysty ślad, pomknął naprzeciw nieprzyjaciela. Zajaśniał blask wybuchu i gorące odłamki nieprzyjacielskiej maszyny poleciały na ziemie. Jednak do spokoju było daleko. Pikający dźwięk uprzedził o nowym niebezpieczeństwie. Wykryto nowe urządzenie: rakieta ziemia powietrze! - stwierdził system i popadł w zamyślenie. Na próżno Falkon klikał myszka, widząc, jak złowieszcza kropka zbliża się do centrum radaru. W końcu system wyszedł z zadumy: Nie mogę znaleźć driverów dla tego urządzenia. Włóż dyskietkę z driverami i wciśnij OK. Z przekleństwem Falkon wcisnął: "Szukać" Najbliższy odpowiednik: Ręczne granaty - objaśnił system. - Zainstalować? Falkon szarpnął za dzwignie uchodząc w manewr przeciwrakietowy. Było jednak już zbyt późno. Samolotem szarpnęła eksplozja. Wyprowadziwszy z trudem samolot z nurkowania pilot kliknął na ikonce "System". W wierszu "lewe skrzydło" świeciły żółtymi kolorami klapy i lotki. Ale ostatecznie jeszcże tanio z tego wyszedł. Niebieski pasek pełzł na dół i pokazywał już 82%... Były jeszcże szanse na wykonanie zadania... Radar pokazał jeszcze dwa nieprzyjacielskie samoloty, ale leciały z tyłu Falkona i specjalnie go nie niepokoiły. On wiedział, że ta iracka ruina nie jest w stanie dogonić superszybkiego F-22. Jednak samoloty zbliżały się. Falkon z niedowierzaniem spojrzał na szybkościomierz i zrozumiał, że jego szybkość drastycznie spadła. - Co za diabeł?! - wściekł się porucznik - Silniki przecież w porządku i paliwa pełno! Ekran tymczasem zaczął wściekle migać i pojawił się obrazek klepsydry. Wskaźniki zastygały w jednym położeniu, poruszały się krótkimi zrywami, poczym znów zastygały. Niewystarczające zasoby wolnej pamięci - spuścił z tonu system. - Wyłączcie niepotrzebne zadania. Falkon wywołał listę zadań, próbując pojąć, co oznaczają nazwy typu "winppl" lub "v666apl" i które z nich są niepotrzebne. Tymczasem silniki prawie zamilkły, szybkość spadła do krytycznej: jeszcże trochę i samolot runie w dół. Ogłupiałe od takiej taktyki walki powietrznej irackie myśliwce przeleciały obok i zderzyły się tuz przed nosem Falkona. Porucznik tymczasem odszukał w spisie zadań wiersz: "Obserwacja przeciwnika" obok której w nawiasach było napisane: [Nie odpowiada], i wcisnął OK. Ekran radaru zgasł, za to samolot zaczął nabierając prędkości. Niebieski pasek pokazywał już 99%... w końcu i 100. Falkon ze zdumieniem patrzył na ziemie pustynia na dole w niczym nie przypominała fotografii satelitarnej irackiego centrum jądrowego. Widać zrozumiał to także system bo w ślad za 100% na pasku pojawiło się 101... potem 102...% Na 106 ekran zrobił się niebieski i pojawił się napis: Błąd 000000e spowodowany przez moduł VXD0000(0) w module VXD428092(0) Możliwa normalna kontynuacja lotu. Możecie wcisnąć Eject aby się katapultować: Uwaga! Przy katapultowaniu się stracicie niezachowany samolot. Fa Odpowiedz Link
beduinka Microsoft Winwars 2002 cd. (2) 29.03.04, 18:28 Falkon wcisnął przycisk. Cos zazgrzytało i wyskoczył nowy komunikat: Luk bombowy wykonał niedozwolona operacje i zostanie zamknięty. Z przekleństwem Falkon pociągnął dzwignie do siebie aby znowu podnieść maszynę w górę. Ale samolot szybko obniżał się. Porucznik panicznie klikał myszka po różnych menu szukając przyczyny. Joystick nie odpowiada - przeczytał w końcu. Zrozumiał, że przywrócić system do pracy może tylko restart. Falkon wyłączył i włączył zasilanie pulpitu. Poprzedni lot był wykonany niewłaściwie - oświadczył mu system. - Wciśnijcie dowolny klawisz w celu sprawdzenia całego samolotu. - Do diabła!!! - wrzasnął Falkon, naciskając Anuluj. Pojawił się ekran startowy Winwars 2002. System zaczął powoli się lądować. Do ziemi zostało już tylko kilkaset metrów. System uruchomiony w trybie awaryjnym - w końcu pokazał ekran. - W tym trybie wyłączone są systemy lotu i uzbrojenia. Możesz tylko jeździć po lotnisku. Zrozumiawszy, że więcej niczego zdążyć nie zrobi, Falkon wcisnął Eject oczekując, że teraz kabina zostanie odłączona, a uderzenie za chwile wyrzuci go w powietrze. Lecz zamiast tego na ekranie pojawiło się pytanie: Czy jesteście pewni, że chcecie się katapultować? - TAK!!! - z wściekłością zawarczał Falkon patrząc jak maszyna nieubłaganie zbliża się do ziemi. Proszę czekać! Trwa przygotowanie do katapultowania - niewzruszenie poinformował system i zapadł w zamyślenie... 02.04.2002, Bagdad, Pałac Saddam Husseina W taki sposób żywo relacjonował generał: - Dzięki bohaterskim wysiłkom naszych pilotów, którzy wdali się w nierówna walkę z amerykańskim agresorem, udało się odsunąć niebezpieczeństwo od ośrodka jądrowego i został zniszczony samolot przeciwnika... - Tak??? - ciężkie spojrzenie dyktatora wwierciło się w prelegenta, i ten szybko opuścił wzrok. - W rzeczy samej nierówna. Trzech przeciw jednemu i ich szczęście, że nie przeżyli, bo on i tak doleciał do ośrodka. - Jeśli ośrodkowi nic się nie stało, to tylko miłosierdzie Allacha. Generał okrył się zimnym potem. Zrozumiał, że teraz jego żadne miłosierdzie Allacha nie uratuje. - Masz 30 sekund, żeby się usprawiedliwić - leniwie rzucił Saddam. - O! - krzyknął generał wyjmując z opieczętowanego pudełka błękitny kompakt- dysk. - To znaleźliśmy wśród odłamków samolotu. Szczyt amerykańskich technologii komputerowych! Najnowsze programy sterowania technika wojskowa! - U ciebie pojawiła się maleńka szansa. Dyktator odchylił się w fotelu. - Za trzy tygodnie to powinno być zainstalowane we wszystkich maszynach naszej armii. - Będzie wykonane, panie prezydencie! - krzyknął generał. Za trzy tygodnie i jeden dzień Irak bezwarunkowo skapitulował... Odpowiedz Link
beduinka Okupacja 08.05.04, 15:56 Okupacja Niedaleka przyszłość, z Iraku prasa donosi o coraz lepszych relacjach między wojskami polskimi, a ludnością cywilną. Niestety, pewnego dnia do MON dociera depesza o niestosownym zachowaniu Polaków stacjonujących w Iraku. Niezwłocznie zostaje wysłana delegacja w celu zbadania sytuacji na miejscu. Delegat przyjeżdża , spotyka się ze skarżącym, ten zabiera go na wycieczkę nad Tygrys. Tam obserwują następującą scenkę: kilku roześmianych polskich żołnierzy płynie motorówką holując Irakijczyka na nartach wodnych. Irakijczyk drze się wniebogłosy, żołnierze pokrzykują do niego wesoło i machają. - Nie rozumiem pana zarzutów, to chyba miło, że nasi chłopcy tak fraternizują się z miejscowymi? - pyta delegat Na to tubylec: - No niby tak, ale oni właśnie łowią krokodyle na żywca... Odpowiedz Link
beduinka Język 08.05.04, 16:01 Język Egipt - kto był, ten wie, że trudno jest się obronić przed atakami sprzedajšcych którzy wciskajš dosłownie wszystko. Więc natychmiast po wyj?ciu z hotelu podbiega taki jeden do szwagra i pyta: - German - No. - English - No. - Russian - No. - Roman - Nie, Mariusz. Odpowiedz Link
raja1 Re: DOWCIPY Z LUB O KRAJACH ARABSKICH 09.09.04, 17:28 -Name? > > > -Abu Dalah Sarafi. > > > -Sex? > > > -Four times a week. > > > -No, no, no..... male or female? > > > -Male, female...... sometimes camel....... Odpowiedz Link
joanna_xx Szaron 01.10.04, 13:35 za Onetem: Czym rozni sie Ariel Szaron od Studenta??? Ariel Szaron ma zly stosunek do pokoju, a Student ma zly pokoj do stosunkow. ~Venom, 2004-10-01 05:35 Odpowiedz Link
beduinka Nasredin 09.11.04, 17:39 Nasredin popijając kawę ze swoimi przyjaciółmi dyskutuje o śmierci. "Kiedy jesteś w swojej trumnie a przyjaciele i rodzina opłakują na Tobą, Co chciałbyś od nich usłyszeć o sobie?" Pierwszy ze znajomych mówi: "Ja chciałbym usłyszeć, że byłem wielkim lekarzem swoich czasów, i bardzo rodzinnym człowiekiem." Drugi powiada: " Ja chciałbym usłyszeć, że byłem cudownym mężem i szkolnym nauczycielem, który wywarł ogromny wpływ na przyszłość naszych dzieci." Kiedy przyszła kolej na Nasrudina, powiedział: "Ja chciałbym usłyszeć ich jak mówią... POPATRZ!! ON SIĘ PORUSZA!!!" źródło: sufizm.republika.pl Odpowiedz Link
joanna_xx z trojemiejskiego forum 15.11.04, 14:19 1. Albert, syn muzułmanina i Żydówki, otrzymał wychowanie całkowicie ateistyczne. Dlatego pewnego dnia pyta się matki: -Mamo, powiedz mi, jestem Żydem? - Dlaczego się pytasz? Ogłupili cię w szkole? - Wcale nie, ale chciałbym wiedzieć. No więc, jestem Żydem? - Według prawa żydowskiego, ponieważ twoja mama jest Żydowką, też jesteś Żydem. - Aaaah! Albert idzie szybko do ojca i pyta: - Tato, jestem muzułmaninem? - Co to znów za historia? - Mama powiedziała mi że jestem Żydem. - Nie śmiesz mnie! Według prawa muzułmańskiego, jesteś muzułmaninem, ponieważ twoj ojciec jest muzułmaninem. Ojciec, wściekły, idzie do żony i robi jej piekielną awanturę: - Zdecydowaliśmy razem nie mówić o tym! Wstrząśniemy duszą chłopca! Oprócz tego, kwestia religii jest sprawą nieaktualną! Etc. etc. Nagle zwracają się do syna: Albert, w końcu dlaczego chcesz wiedzieć czy jestes Żydem czy też muzułmaninem? - Hmm, bo na dole jest jeden rower, i chciałbym wiedzieć czy mam go ukraść, czy sprzedać! Odpowiedz Link
joanna_xx Sadr 15.11.04, 14:24 W Iraku urzadzono polowanie na Sadra i poradzono ustawic sie wszystkim kobietom w rzedzie do przeszukania. Przeszukiwanie polegalo na sprawdzeniu zawartosci stanikow. (po arabsku "sadr" oznacza "piers"). Odpowiedz Link