habitus 07.12.06, 15:07 www.polskajestkobieta.org/pub/podpisy.swf Zapiszę się, mam już dość polityków-fiutów. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bogo2 Re: Partia Kobiet 07.12.06, 15:39 a sa jacys inni...? zapis w imie desperacji, to zaden zapis.... :)) habitus napisał: (...) > Zapiszę się, mam już dość polityków-fiutów. Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Partia Kobiet 07.12.06, 21:44 Bogo, to nie desperacja tylko ślepa furia. >-]= Zmiotę ich wszystkich do kibla i zaleję Oxy-żelem. Odpowiedz Link Zgłoś
bogo2 Re: Partia Kobiet 09.12.06, 12:04 a to uciekam z drogi.... :) zycie mnie nauczylo, ze kobieta + slepa furia...to najgorsza traba powietrzna.... :) habitus napisał: > Bogo, to nie desperacja tylko ślepa furia. (..) Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Partia Kobiet 11.12.06, 00:24 A tak napisałem niefortunnie. Skojarzyło mi się z "Pierścieniem i różą". A to jest sprawa poważna. Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Partia Kobiet 07.12.06, 15:41 A Kazia Szczuka też ma dość, ale tych małych... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Partia Kobiet 09.12.06, 17:26 Plaga jakaś? Jak można konstruować partię, było nie było twór polityczny, nie wokół poglądów a wokół płci? Odpowiedz Link Zgłoś
juliettamasina Re: Partia Kobiet 11.12.06, 00:06 czasami płeć determinuje poglądy w obecnej sytuacji nasuwa mi się pytanie, czy to co się dzieje nie jest efektem pobłażliwości polskich kobiet? Odpowiedz Link Zgłoś
dryfman Re: Partia Kobiet 09.12.06, 23:43 ... małych polityków fiutów, czy małych fiutów polityków ma dość Kazia Szczuka? Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Partia Kobiet 10.12.06, 23:25 Wątpię szczerze, czy Kazia Szczuka miała jakikolwiek kontakt z fiutami polityków. Niezależnie od ich rozmiarów. Nie ten poziom. Do Ralsa. Polityka jest konstruowana tylko pozornie wokół progranmów. Tak naprawdę chodzi o tzw "prawo dziobania". Skąd pomysł, że politycy mężczyźni robią coś bezinteresownie, nie kierując się interesami własnej płci. Czy słowo "interes" nic Ci nie sugeruje? Robotnicy wystąpili przeciwko wyzyskowi i niesprawiedliwości, i kobiety (Murzyni świata) też mogą. Boisz się, czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
dryfman Re: Partia Kobiet 10.12.06, 23:58 Mniejsza o fiuty, interes brzmi lepiej ;-) Ale już się nie wtrącam, bo to było do Ralsa. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Partia Kobiet 11.12.06, 12:11 Mam nadzieję, że partia kobiet nie postawi "prawa dziobania" jako pierwszy punkt swego programu. Nie bardzo rozumiem budowania partii politycznej wokół podziału na płcie. Nie wierzę, że wszystkie kobiety mają wspólne interesy (bez podtekstów) - tak samo jak mężczyźni. To jak tu zbudować taką partię? Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Partia Kobiet 11.12.06, 13:11 To niezwykle łatwe. Program powinien uwzględniać interesy rodziny to znaczy, jeżeli rząd zakazuje antykoncepcji powinien myśleć o sfinansowaniu skutków tego zakazu. To znaczy - nie becikowe tylko istotna, mądra pomoc Państwa w wychowywaniu dzieci w rodzinie wielodzietnej. Dzisuiaj w takiej rodzinie matka jest wyrobnicą, bez własnych pieniędzy, bez prawa do urlopu i bez pomocy Państwa.. Ma szczęście jeżeli trafi na odpowiedzialnego mężczyznę. U nas jednakże prawo nie nakazuje mężczyźnie przyjąć odpowiedzialności za życie, które poczyna. Odpowiedzialność ponosi kobieta. W Szwecji skutecznie się tę męską odpowiedzialność hm.. podtrzymuje. Koniec beztroski - rodzicami jesteśmy obydwoje. Jeżeli małżonkowie (para) nie życzy sobie być razem istnieje sieć przedszkoli przy miejscach zatrudnienia. Matka (ojciec) jest blisko dziecka i po pracy zabiera je do domu. Jak myślisz - dlaczego mężczyźni tak rzadko biorą urlopy wychowawcze? Tak, tak - zarabiają więcej na tym samym stanowisku. Ich pójście na urlop zubożyłoby rodzinę. To Państwo utrwala rolę kobiety jako gosposi i opiekunki dzieci, a mężczyzny jako posiadacza "kasy" rodzinnej. To nie jest żadna polityka prorodzinna. To jest pielęgnowanie kompleksów męskich i trzymanie kobiet na krótkim sznurku. Tyle żeby sięgnęły do zlewu i do praklki...Jest to szkodliwe i zbędne, chociaż dla niektórych mężczyzn bardzo ważne. Widocznie w swoim mniemaniu są tyle warci ile zarobią i nie muszą się już starać o np uprzejmość wobec swojej służącej. Lataspędzone przy dzieciach nie są dla kobiety stracone. Przeciwnie dla mnie były to bardzo fajne lata. Byłoby jednak miło, gdyby Państwo w ramach polityki prorodzinnej wypłacało kobietom zajmującym się prowadzeniem domu i wychowaniem dzieci - wynagrodzenie. Tak jest w niektórych krajach Europy (np w Islandii gdzie rządzą kobiety). Nie można żądać rodzenia dzieci i zamyjkać oczy na to, że rodzina, w której tylko jedna osoba pracuje nie utrzyma nawet tych dzieci, które już są. Nasi politycy - mężczyźni chętnie planują innym życie. Nie daj Boże być kobietą w Polsce. Zwłaszcza młodą. To jest ten diabelski stan pomiędzy Dziewicą a Matką. Czy ktoś się zastanawiał, dlaczego pomiędzy Dziewicą a Matką jest zło? Mężczyźni właśnie czynią kobiety odpowiedzialnymi za swoje własne męskie żądze (gwałt - sprowokowała mnie). To się właśnie dzieje na naszych oczach w Samoobronie. Ktoś powiedział, że gdyby mężczyźni rodzili - aborcja byłaby sakramentem. Coś w tym jest. Proszę mnie więcej nie zaczepiać na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Partia Kobiet 12.12.06, 17:59 Dlaczego nie zaczepiać więcej na ten temat? Można chociaż sensownie pogadać. Trudno się nie zgodzić z twierdzeniem, że polityka prorodzinna u nas to czysta fikcja. Rozwiązania o jakich piszesz bardzo by mi odpowiadały, bo jako głowa rodziny wielodzietnej byłbym zapewne beneficjentem. Mam tylko jedną wątpliwość - bo dusza moja konserwatywna wyje jak słyszy o kolejnych zasiłkach. Chyba wolałbym, żeby po prostu państwo nie zabierało mi tyle, co zabiera dzisiaj (nie płacę chyba tylko podatku od psa, bo go nie mam - ale i to się może wkrótce zmienić) - jak te pieniądze będą mi zabierane po to, żeby trafiły później do mojej żony, to już wolę żeby od razu zostały u nas. Nie będę wtedy ponosił zbędnych kosztów urzędasa, którego ustanowią do dzielenia tych pieniędzy... Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Partia Kobiet 12.12.06, 21:50 Już Charles Dickens w "Ciężkich Czasach" udowadniał że najlepsze interesy robi się na biednych i potrzebujących. Dziś krwiożerczych kapitalistów zastąpili urzędnicy... Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Partia Kobiet 11.12.06, 13:38 Się zdenerwowałam. Program wokół płci - też coś. Odpowiedz Link Zgłoś
anka1 Re: Partia Kobiet 11.12.06, 17:21 Habi jestes wielka ! takie kobiety powinni rzadzic a nie leppery i inne robactwo ( przepraszam robactwo za porownanie ) Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Re: Partia Kobiet 03.01.07, 23:59 Jasne; partia kobiet to jakieś nawiązanie do ortodoksyjnego islamu gdzie kobiety muszą ze sobą siedzieć całymi dniami w domu bo na zewnątrz mogą wyjść tylko pod opieką męża, brata czy ojca. Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Partia Kobiet 13.12.06, 08:45 habitus napisał: > www.polskajestkobieta.org/pub/podpisy.swf > Zapiszę się, mam już dość polityków-fiutów. Bede popieral kazda partie kobiet, pod warunkiem, ze jej poslanki przestana sie zachowywc jak chlopy w spodnicach albo i gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
dryfman Re: Partia Kobiet 14.12.06, 21:43 Już widzę oczami wyobraźni posiedzenie Rady Ministrów rządzącej Partii Kobiet nad rozdziałem budżetu dla poszczególnych ministerstw. Np. pani minister transportu nie wytrzymuje i wyjmuje chusteczkę, żeby obetrzeć łzy (żalu, wściekłości?), że dostała mniej, niż ta "wydra" od obrony narodowej... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Partia Kobiet 14.12.06, 21:54 Obie wydry: i ta od transportu, i ta od obrony narodowej dostaną mniej. Pieniądze pójdą na edukację i profilaktykę zdrowotną. I na bezpieczeństwo wewnętrzne, oczywiście. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Partia Kobiet 18.12.06, 10:32 Po drodze mi z każdym, kto chce wydawać mniej moich pieniędzy. Mogę się zaprzyjaźniź z obiema wydrami :) Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Partia Kobiet 18.12.06, 11:16 A na razie zacni panowie, którzy wcale nie są szowinistami płci, zwłaszcza jeśli chodzi o takie prace jak sprzątaczka, pielęgniarka czy sekretarka, toczą pianę z pyska sycząc na temat Partii Kobiet. Ale fajnie. Może któryś zawału dostanie? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Partia Kobiet 18.12.06, 11:32 To jest gdzieś jakaś obszerniejsza dyskusja na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Partia Kobiet 18.12.06, 11:54 Ale kuluarów nie transmitują niestety... Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Partia Kobiet 03.01.07, 23:01 Inicjatywa zapewne słuszna tylko słabym punktem wydaje się być Manuela... Odpowiedz Link Zgłoś
dryfman Re: Partia Kobiet 03.01.07, 23:05 Manuela zdaje się potwierdzać prawdę o sobie i członkiniach swojej partyjki, że zmienne są... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
juliettamasina Re: Partia Kobiet 03.01.07, 23:09 ta, a faceci nigdy się nie zmienią :/ Odpowiedz Link Zgłoś
dryfman Re: Partia Kobiet 03.01.07, 23:12 O - ta Manuela z Big Brothera może by pociągnęła bardziej sprawę. "Charakterna" była... Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Partia Kobiet 03.01.07, 23:30 Tak się zastanawiam, czego się - panowie - tak boicie... Że sobie poradzimy bez was, czy co?... Odpowiedz Link Zgłoś
dryfman Re: Partia Kobiet 03.01.07, 23:50 To, że sobie Panie poradzą, już pokazał w świetny sposób reżyser Machulski w swojej "Seksmisji". Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Re: Partia Kobiet 03.01.07, 23:56 Ale w zakończeniu wrócił do natury;) Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Partia Kobiet 03.01.07, 23:57 ogabignac napisał: > Ale w zakończeniu wrócił do natury;) "Samiec twój wróg!" ? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Re: Partia Kobiet 04.01.07, 00:01 Raczej - samiec twoim przeznaczeniem;) Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Re: Partia Kobiet 04.01.07, 00:06 Niee, kobiet!;) A raczej mąż lub kochanek. Odpowiedz Link Zgłoś
dryfman Re: Partia Kobiet 04.01.07, 00:10 Forumowa czołówka tak mi się ułożyła na dzień dzisiejszy: Partia kobiet z TT rządzi, lecz dzisiaj znalazłam (swoje przeznaczenie)... i po balu! Dobranoc :) Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Partia Kobiet 04.01.07, 00:32 Hm, panowie dodają sobie otuchy banalizując problem... Czyżby rzeczywiście zagrożenie? A w czym, jeśli wolno spytać? Odpowiedz Link Zgłoś
juliettamasina Re: Partia Kobiet 04.01.07, 11:45 oj tak, a jak już obudzą się z ręką w nocniku... Odpowiedz Link Zgłoś
juliettamasina Re: Partia Kobiet 04.01.07, 11:43 dryfman napisał: > Forumowa czołówka tak mi się ułożyła na dzień dzisiejszy: Partia kobiet z TT > rządzi, lecz dzisiaj znalazłam (swoje przeznaczenie)... i po balu! Dobranoc :) fajne, tylko to przeznaczenie trochę zagatkowe :) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Partia Kobiet 04.01.07, 12:11 juliettamasina napisała: > > fajne, tylko to przeznaczenie trochę zagatkowe :) > Ostrożnie z tym, co za gatkami. Może nieletni czytają... Odpowiedz Link Zgłoś
juliettamasina Re: Partia Kobiet 04.01.07, 13:08 nieletni w szkole chyba, chociaż nigdy nie wiadomo, mogą mieć na drugą zmianę, są też zaoczni i wieczorowi nadmiernie fantazjujący o zagatkach :) Odpowiedz Link Zgłoś
dryfman Re: Partia Kobiet 04.01.07, 22:49 Ja ze szkoły już wróciłem, pogapiłem się na ponętne kobitki w internecie ;) teraz wchodzę na ambitniejsze strony i odpowiadam: właśnie w tych "gatkach" jest cała istota sprawy. Moim skromnym zdaniem, polityką zajmują się kobiety, które z różnych przyczyn rezygnują ze skądinąd dumnej i zaszczytnej roli bycia "szyją" rodziny. Dla mnie "Partia Kobiet" brzmi równie egzotycznie, jak sławetna "Polska Partia Przyjaciół Piwa". Małżeństwo, rodzina, oświata, edukacja, nauka, sztuka, humanistyka, literatura, moda - w tym naprawdę szerokim kręgu (jeszcze kilka pokrewnych dziedzin można by dorzucić)jest pole do popisu dla kobiet. "Praw fizyki pan nie zmienisz i nie bądź pan głąb..." - tak kiedyś powiedział Jan Kobuszewski w skeczu kabaretu "Dudek". Oczywiście ten "głąb" w moim cytacie nie dotyczy nikogo z Szanownych Forumowiczów (inaczej mnie by tu nie było), tylko tych, którzy inicjują podobne historie. Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Partia Kobiet 04.01.07, 23:09 Nawet mi się nie chce pisać jak bardzo taka postawa zdradza zacofanie mentalne. Masz tu cytat z wywiadu z Tadeuszem Słobodziankiem (to taki dramaturg polski ;): "Pan jest feministą? - Jak pani wie, nikt nie rodzi się kobietą. Tym bardziej mi zajęło trochę czasu, by stać się feministą. Im więcej z nimi współpracuję tym bardziej podziwiam i szanuję kobiety. Przecież to pana wybór, że wszystkie sztuki, jakie powstały na scenie Laboratorium w ostatnim półroczu są o kobietach - plakaty z kobietami, pocztówki, które reklamują te spektakle, z kobietami... Same kobiety. - To nie jest mój wybór. To się samo dzieje. Wie pani, jaka była historia "Tiramisu" Joanny Owsianko? Robiliśmy w Laboratorium Dramatu bez przerwy jakieś castingi. Przychodziła masa aktorów. I pamiętam taki obraz: mieliśmy dwie korkowe tablice: mniejszą z aktorami, którzy w większości mieli bez przerwy coś do roboty. I wielką, ogromną, na której przypięte były zdjęcia aktorek, z których większość to były prawdziwe talenty. Wciąż w poszukiwaniu pracy. Wszędzie. I nie mogą nic znaleźć. Patrząc na to, byłem zdruzgotany. W tym samym czasie Owsianko zaczęła pisać tę sztukę o siedmiu dziewczynach pracujących w agencji reklamowej. Które są w tym samym wieku, co aktorki. Tak samo walczą. Przeczytała to Aldona Figura i zdecydowała się zrobić z tego przedstawienie. Przez spektakl przewinęło się dwadzieścia aktorek. Same kobiety - autorka, reżyserka, aktorki, scenografka, dwie asystentki... Pan jest dużym mężczyzną - jak się brały za łby, to je pan rozdzielał? - Widzę, że pani, w przeciwieństwie do mnie, nie jest feministką. Nie, nie rozdzielałem. Najlepiej i najpiękniej było, kiedy się same kłóciły, a potem godziły. Owsianko cierpiała, bo aktorki ją obśmiewały - pisała niektóre sceny po kilkanaście razy. Widząc, co się dzieje, łapałem się za głowę, zastanawiałem się, po co mi to - bo te kobiety szalały, nie można było tego wytrzymać... Ale efekt był. W ogóle jest tak, że dziewczyny się szybciej uczą, są bardziej otwarte, mniej przeczulone na swoim punkcie. Poprawianie tekstu nie jest dla nich problemem. One rozumieją, że poprawianie to myślenie strukturą całego utworu - jak gra na pianinie - jeśli uderzysz w jeden klawisz, to ten dźwięk musi mieć potem odbicie tu, tu i tu. I muszę powiedzieć, że ja, który jeszcze pięć lat temu głosiłem teorię, że kobieta nie jest w stanie napisać dramatu, bo to jest poza możliwością - głównie przecież analitycznego - myślenia kobiet, musiałem wejść pod stół i wszystko to odszczekać. Kobiety są też większością widzów w teatrze. Ale i tak jest ich mało - tylko 2% społeczeństwa chodzi do teatru." A co do praw fizyki. A kto powiedział, że właśnie odkrycia w dziedzinach zdominowanych przez mężczyzn są najważniejsze? Czyżby mężczyźni? Aha. Jeżeli bycie "szyją" jest takie zaszczytne to zostań szyją. Nie upieraj się przy głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
dryfman Re: Partia Kobiet 04.01.07, 23:35 "Przez spektakl przewinęło się dwadzieścia aktorek. Same kobiety - autorka, > reżyserka, aktorki, scenografka, dwie asystentki..." - właśnie m.in. takie kobiece aktywności miałem na myśli, nie tylko garkuchnia. "A co do praw fizyki. A kto powiedział, że właśnie odkrycia w dziedzinach > zdominowanych przez mężczyzn są najważniejsze? Czyżby mężczyźni? > Aha. Jeżeli bycie "szyją" jest takie zaszczytne to zostań szyją. Nie upieraj się > przy głowie..." - To taka przenośnia była, a dotyczyła rzeczywiście nadużywanego pojęcia "prawa naturalnego". Od niego zależeć też będzie (mam na myśli charakter), kto w rodzinie będzie głową, a kto szyją. Dlatego też nie uieram się tak bardzo przy tych najwyższych częściach ciała ;) Odpowiedz Link Zgłoś
juliettamasina Re: Partia Kobiet 04.01.07, 23:32 ja myślę, że kolega był na wagarach, a teraz sobie z nas żartuje ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Partia Kobiet 04.01.07, 10:55 habitus napisał: > Tak się zastanawiam, czego się - panowie - tak boicie... Że sobie poradzimy bez > was, czy co?... Może i mógłbym tak myśleć. Gdybym żony nie miał. Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Partia Kobiet 04.01.07, 13:57 No właśnie. Poradziłaby sobie gdyby musiała. Lepiej gdy nie musi. Wyobraź sobie sytuację odwrotną. Ty w domu, z dziećmi na tzw uciesznie "urlopie wychowawczym", a żona zarabia na dom i rodzinę. Byłoby tak samo jak jest, czy jednak inaczej? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Partia Kobiet 04.01.07, 14:03 Czasem mi się to marzy. Ale nie wiem czy dalej by mi się ta wizja podobała, gdyby to musiało potrwać dłużej... Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Partia Kobiet 04.01.07, 14:07 I tu leży pies pogrzebany. Gdyby role opiekuna i wojownika były wymienne - mężczyźni mogliby odpocząć od odpowiedzialności materialnej, a kobiety rozwinąc talenty wodzowskie. Ale nie ma tak dobrze. Partia wie lepiej co dobre dla rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Partia Kobiet 04.01.07, 14:36 Ale tej wymienności nie bardzo da się zapewnić. Mam znajomych, gdzie ona jest wojowniczką a on opiekunem. Gdyby nawet chcieli, to zamienić się tego dziś nie da. Gdyby on miał przejąć teraz rolę łowcy, to przebijanie się przez szczeble zawodowej kariery zajęłoby wiele lat, przy założeniu że wogóle byłby w stanie coś więcej w tej materii osiągnąć. I to nie jest kwestia tego kto jest mężczyzną a kto kobietą. Raz obrane role zmienić jest bardzo ciężko - niezależnie od tego w którą stronę... Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Partia Kobiet 04.01.07, 15:06 W tym jest cała przewrotna logika. W rodzinie są lepsi i gorsi. Ale o tym co jest lepsze (praca przynosząca dochody), a co gorsze (bezpłatne wykonywanie równie odpowiedzialnej pracy) decyduje polityka. Prawdziwie prorodzinna polityka nie zostawiałaby rodzica (ojca czy matki) rozdartego między kołyską dziecka a pracą za pieniądze. nie piszę o karierze tylko o zwykłej pracy. Kobieta -matka ma za dużo skrupułów, żeby myśleć o swojej karierze - potrzebna jest jej praca, żeby wspólnie z mężem mogli przeżyć do pierwszego. Gdyby wynagrodzenie za wychowywanie dzieci i prowadzenie domu wypłacano osobom zajmującym się taką pracą - skończyłyby się głupie zarzuty, że kobiety wracaja do pracy bo są karierowiczkami (!). Sam zobacz. Nikt ci nie pomaga w utrzymaniu rodziny. Masz dzieci - to twoj problem, nie państwa. Gdyby zona miała pensję państwową za pracę matki i gospodyni domowej - nie byłoby to dla niej lepsze niż liczenie na pensję z etatu męża? Przecież pracuje - dlaczego nie dostaje pieniędzy? A gdybyś nie miał pracy? Z czego byście żyli? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Partia Kobiet 04.01.07, 15:20 Dla jasności nie dzielę ról w rodzinie na lepsze i gorsze. Pokazuję tylko, że z raz obranych często ciężko jest wyjść i je zamienić. Nawet gdyby wola była po obu stronach. Ja naprawdę z ochotą przez jakiś czas pozajmowałbym się domem i dziećmi. Ale nawet jakaś pensja państwowa za pracę w charakterze opiekuna/gosposi jakkolwiek by tego nie nazywać nie pozwoliłaby na utrzymanie standardu życiowego. Nikt mi nie pomaga w utrzymaniu rodziny i nie wiem, czy chciałbym, żeby się to zmieniło. Kto płaci, ten wymaga - a ostatnia rzecz, której chcę to to, żeby mi się państwo wtrącało w wychowanie dzieci. Jakoś sobie poradzę. Wolę, żeby mi nie przeszkadzało, czytaj odbierało gros tego, co wypracuję i przejadało. Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Partia Kobiet 04.01.07, 22:53 I o to chodzi. Państwo powinno być niewidoczne. Zapewniac to co musi (do czego zostało powołane) a na codzień zostawić swoim obywatelom WYBÓR a nie za każdym razem ten wybór kontrolować czy korygować. W książce Osiatyńskiego "Rzeczpospolita obywateli" jest uwaga, że im więcej nakazów tym nmniej społeczeństwa obywatelskiego. Państwo ma pilnować przestrzegania ZAKAZÓW. Nakazy są jedynie fanaberią urzędasów. Legitymizują w ten sposób swoje istnienie i pobieranie państwowych pieniędzy. Żaden urzędnik tyle nie ukradnie ile może zmarnować głupimi decyzjami. Czy któryś poniósł kiedyś materialną odpowiedzialność? I dalej trwa rozdawnictwo i marnotrawstwo pieniędzy wydartych rodzinom. Odpowiedz Link Zgłoś
habitus PS 04.01.07, 22:57 Nie podejrzewam, że dzielisz prace na lepsze czy gorsze. Ale państwo dzieli. Kobiece zajęcia mają głodowe stawki. Tam gdzie zaczyna się feminizacja zawodu płace spadają na łeb, na szyję. Jak można porównać cenę za przegląd (bez napraw) samochodu 350 zł i miesięczną pensję pielęgniarki 700 zł? Czy to nikomu nic nie daje do myślenia? Która z tych prac ma większe społeczne znaczenie? Odpowiedz Link Zgłoś
dryfman Re: PS 04.01.07, 23:05 Na tym polega polityka prorodzinna. Para: pielęgniarka i mechanik samochodowy ma już lepiej. Poza tym, przy takich zarobkach ona chętniej zgodzi się na wychowanie dziecka, niż on. W czasach pomieszania ról i umysłów przynajmniej to da do myślenia. Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: PS 04.01.07, 23:14 To nie jest polityka prorodzinna. To jest polityka sprzyjająca spychanie kobiet do zależności od widzimisię mężczyzny. A stąd tylko krok do wykorzystywania w innych dziedzinach. Co się zresztą nagminnie dzieje. Oszczędzę ci drastycznych szczegółów. Uważam, że każdy swiadomy facet zamiast oglądać kobiety jak towar (w internecie) powinien popracować w pogotowiu opiekuńczym albo w Centrum Praw Kobiet. Widać patriarchat od podwozia. I nie jest to widok piękny. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Partia Kobiet 04.01.07, 10:57 Eeee... ktoś link podmienił. Teraz tam biskup Wielgus straszy. A o kobietach jest tutaj: wiadomosci.onet.pl/8791,1,komentarz.html Chociaż pewnie jutro znowu zmienią... Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Kto jest bez grzechu? 08.01.07, 19:57 www.polskajestkobieta.org/index.php/?page_id=41 Rozmawiają prof. Wiktor Osiatyński i Hamish Sinclair. Odpowiedz Link Zgłoś
dryfman Re: Kto jest bez grzechu? 09.01.07, 18:41 Aluzju poniał. Nie dyskutuję więcej, bo mogę oberwać ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Kto jest bez grzechu? 09.01.07, 18:43 Oberwać możesz. Ale nie wolno oddawać, bo to agresja! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Płeć a nauka języka 09.01.07, 10:10 Płeć odgrywa istotną rolę przy nauce języków Naukowcy amerykańscy odkryli, że chłopcy i dziewczęta uczą się podstawowych zasad gramatyki używając zupełnie innych części mózgu, co może dowodzić, że płeć odgrywa ważną rolę w procesie nabywania i używania języka. Z badań neurologów z Georgetown University Medical Center wynika, że dziewczynki uczą się zasad językowych głównie przez zapamiętywanie wyrazów i powiązań między nimi, natomiast chłopcy wykorzystują system zarządzający regułami języka. "Płeć jest czynnikiem pomijanym w większości badań nad uczeniem się, przetwarzaniem, reprezentacją i neurologicznymi podstawami języka. Nasze badania dowodzą, że różnice pomiędzy mężczyznami i kobietami mogą odgrywać istotną rolę w procesach poznawczych" - twierdzi dr Michael Ullman. Odpowiedz Link Zgłoś
juliettamasina Re: Płeć a nauka języka 09.01.07, 11:42 a jeśli kobieta ma umysł ścisły i nie przyswaja wiedzy przez zapamiętywanie? czy powinna to ukrywać, czy wykorzystać w nauce? Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Płeć a nauka języka 09.01.07, 23:27 To są różnice w funkcjonalności mózgu. Kobiety mają więcej połączeń między półkulami mózgowymi i "rozsiany" ośrodek mowy. Mężczyźni mają jeden ośrodek mowy i mniej połączeń między półkulami móżgowymi. Skutkuje to np tym, że kobiety mogą równocześnie pomagać dziecku w lekcjach, gotować, malować sobie paznokcie i zauważyć pajęczynę na suficie. Mężczyźni mogą robić jedną czynność (gdy równocześnie prowadzą samochód i gadają przez telefon robią błędy nawigacyjne). Kobieta, która doznała uszkodzenia jednego z ośrodków mowy - podejmuje tę czynność następnym ośrodkiem. Mężczyna mowy nie odzyska. To zróżnicowanie wynika według naukowców z wyspecjalizowania móżgu do skupienia uwagi (mężczyźni - synteza) i łączenia różnych dziedzin przez porównywanie (kobiety - analiza). Pytanie otwarte to: czy ta specjalizacja powstała w wyniku wyznaczania "zajęć kobiecych" i "zajęć męskich"? A może najpierw była specjalizacja a potem zajęć przydzielanie. Zapamiętywanie związane jest z ciągiem skojarzeń. Umysł ścisły i humanistyczny zapamiętuje tak samo - tylko ciąg składa się z innych elementów. Panowie, nie doczytaliście artykułu do końca. Czyżby the moment of fatal peril? :) Kochamy was nie za to, ze jesteście groźni, tylko za to, że jesteście wrażliwi. Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Płeć a nauka języka 10.01.07, 07:27 habitus napisał: > To są różnice w funkcjonalności mózgu. Kobiety mają więcej połączeń między > półkulami mózgowymi i "rozsiany" ośrodek mowy. Mężczyźni mają jeden ośrodek mowy i mniej połączeń między półkulami móżgowymi. No są jeszcze inne różnice: w badaniach przeprowadzanych na przestrzeni lat odkryto również inne różnice w budowie mózgu obu płci. Stwierdzono, że mózg kobiety jest mniejszy niż mózg mężczyzny. Odkryto także różnice w budowie podwzgórza, różne długości niektórych połączeń komórek nerwowych, odmienny schemat odgałęzień, a także odmienne trasy, którymi substancje chemiczne docierają do miejsc przeznaczenia w mózgu. > Skutkuje to np tym, że kobiety mogą równocześnie pomagać dziecku w lekcjach, > gotować, malować sobie paznokcie i zauważyć pajęczynę na suficie. Mężczyźni mogą robić jedną czynność (gdy równocześnie prowadzą samochód i gadają przez telefon robią błędy nawigacyjne). Jeśli chodzi o przemieszczanie się w przestrzeni to według badań naukowych raczej jest odwrotnie: "Bardzo ciekawe badania na temat orientowania się w przestrzeni przeprowadził niemiecki neurolog Matthias Riepe z Uniwersytetu w Ulm. Uczestnicy tego eksperymentu musieli znaleźć wyjście z labiryntu w jak najkrótszym czasie. Zadanie to lepiej wykonali mężczyźni. Wyjście z pułapki zajęło im średnio 2 minuty i 22 sekundy, natomiast kobietom - 3 minuty i 16 sekund. Przy pomocy rezonansu magnetycznego naukowcy obserwowali zmiany następujące w umysłach ludzi biorących udział w grze. Okazało się, że u obu płci w odmienny sposób pracował hipokamp – niewielka struktura w głębi mózgu, która jest między innymi odpowiedzialna za "zmysł orientacji zewnętrznej". U mężczyzn pracował lewy hipokamp, w którym, jak się przypuszcza, powstaje mózgowa mapa okolicy, stopniowo uzupełniana nowymi informacjami. U kobiet ta cześć mózgu milczała, za to aktywna była inna - fragment kory mózgowej, która zarządza pamięcią wzrokową. W praktyce oznacza to, że kobiety wybierając trasę, orientują się przede wszystkim według charakterystycznych punktów terenu. Mężczyźni natomiast posługują się kierunkami i odległościami". Kobieta, która doznała uszkodzenia jednego z ośrodków > mowy - podejmuje tę czynność następnym ośrodkiem. Mężczyna mowy nie odzyska. > To zróżnicowanie wynika według naukowców z wyspecjalizowania móżgu do skupienia uwagi (mężczyźni - synteza) i łączenia różnych dziedzin przez porównywanie (kobiety - analiza). Pytanie otwarte to: czy ta specjalizacja powstała w wyniku wyznaczania "zajęć kobiecych" i "zajęć męskich"? A może najpierw była specjalizacja a potem zajęć przydzielanie. > Zapamiętywanie związane jest z ciągiem skojarzeń. Umysł ścisły i humanistyczny > zapamiętuje tak samo - tylko ciąg składa się z innych elementów. > Panowie, nie doczytaliście artykułu do końca. Czyżby the moment of fatal peril? > :) Ależ doczytaliśmy. At one's peril :D Kolejnym testem ukazującym różnice w orientacji przestrzennej jest umiejętność złożenia trójwymiarowego urządzenia mechanicznego przez kobiety i mężczyzn. Jak wykazały badania tylko jedna czwarta kobiet potrafi wykonać to zadanie lepiej niż mężczyzna. A więc to mężczyźni są lepsi jeśli chodzi o wyobraźnię przestrzenną a także potrafią bardziej precyzyjnie od kobiet określić odległość. Dr Sandra Witleson uważa, że kobiety mając zmysł przestrzenny słabszy, stosują inną strategię poznawczą i używają drugiej, silniejszej połowy swego mózgu – tej odpowiedzialnej za emocje. W tym miejscu należy zaznaczyć, że lewa półkula mózgu jest odpowiedzialna za racjonalne, logiczne myślenie, prawa zaś zajmuje się kontrolą emocji. Na podstawie badań Sandry Witleson stwierdzono, że u kobiet reakcje emocjonalne obecne są w obu półkulach mózgowych. U mężczyzn natomiast funkcje emocjonalne są skoncentrowane w prawej półkuli. Badania te dowodzą również, że u kobiet lewa i prawa półkula są ze sobą lepiej połączone. Nie dość tego, modele wychowania mężczyzn i kobiet zdecydowanie różnią się od siebie. Kobiety od dzieciństwa są zachęcane do wyrażania uczuć, mężczyźni – wręcz odwrotnie – mają być twardzi i powinni ukrywać swoje prawdziwe uczucia. Właśnie taki wzór wychowania dodatkowo jeszcze pogłębia naturalne różnice pomiędzy płciami wynikające z takich a nie innych różnic w budowie mózgu. > Kochamy was nie za to, ze jesteście groźni, tylko za to, że jesteście wrażliwi. Niee , raczej jest odwrotnie. To my was kochamy :) "Dość ciekawy jest fakt, że ze względu na takie a nie inne zorganizowanie mózgu, kobietom jest trudniej oddzielić emocje od rozumowania. Z tego powodu mężczyźni są lepsi w rozwiązywaniu abstrakcyjnych zadań matematycznych. Dzieje się tak, dlatego, że kobiety do ich rozwiązywania używają lewej, odpowiedzialnej za funkcje werbalne, półkuli. Mężczyźni do rozwiązywania tych samych problemów używają prawej półkuli, która jest odpowiedzialna za funkcje wizualne". Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Płeć a nauka języka 10.01.07, 18:56 Cały artykuł jest tu: kadry.nf.pl/artykuly/artykul_6051.htm A więcej w książce "Mózg a zachowanie" :) archiwum.wiz.pl/1998/98053300.asp Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Płeć a nauka języka 11.01.07, 23:24 Hm, no właśnie... Zadałam sobie trud przeczytania raportu PISA (nie żebym wyrywna taka była - Monż podpierał się danymi do doktoratu a ja sprawdzałam literówki :/) Pozostałe dane przetłumaczył mi synek. Pochodzą od tej Pani: en.wikipedia.org/wiki/Susan_Hockfield Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Płeć a nauka języka 12.01.07, 09:01 Pani rządzi MIT. Musi być persona! Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Płeć a nauka języka 12.01.07, 10:27 No właśnie, nie potwierdza się również fakt, że jak z politechniki to brzydka :) A najfajniejsza jest taka pani profesor z MIT, która chodzi w sari bo jest Hinduską. Tam inność, różnorodność kulturowa, etniczna jest wartością. Płeć jest bez znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Płeć a nauka języka 12.01.07, 10:38 Eeee tam płeć bez znaczenia. Nie chciałbym się ożenić z jakimś Robertem. Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Płeć a nauka języka 12.01.07, 10:56 No właśnie. Płeć ma znaczenie tylko przy łączeniu się w pary. Bo jednak w sprawie chodzenia w ciąży równouprawnienie nie ma i chyba nie będzie. I dobrze. Mężczyzna nie dałby rady. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Płeć a nauka języka 12.01.07, 11:28 Jakby miał dać radę, to by miał macicę. A nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
dryfman Re: Płeć a nauka języka 10.01.07, 21:11 "...a źródło a źródło wciąż bije..." J. Kaczmarski Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Płeć a nauka języka 11.01.07, 09:08 dryfman napisał: > "...a źródło > a źródło > wciąż bije..." > J. Kaczmarski Bije oficer prowadzący. Źródło bywa bite. Odpowiedz Link Zgłoś
dryfman Re: Płeć a nauka języka 11.01.07, 20:49 Na dzień dzisiejszy źródło płci żeńskiej ps. "Nowak" zostało uniewinnione. Ponadto w tym wątku nie oficerowie są ważni lecz oficerki. A te kojarzą się nieodparcie z obuwiem... A propos' języka... już się weń gryzę i nie wciągam się dalej w ten kontrowersyjny wątek ;) Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Płeć a nauka języka 11.01.07, 22:04 Ciekawe dlaczego kontrowersyjny... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Płeć a nauka języka 12.01.07, 09:02 Tutaj nie należy się za bardzo gryźć w język, po pogryziony słabiej działa. A zabawę słowami lubimy bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
juliettamasina Re: Płeć a nauka języka 12.01.07, 14:28 kobieta nawet TW być nie potrafi, tylko ta, no ...nauka i oświata ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Re: Płeć a nauka języka 21.03.07, 11:59 A tu wspomnienie o Jacku Kaczmarskim. Jutro Jacek obchodziłby 50-te urodziny: www.kaczmarski.art.pl/zyciorys/moj_szkolny_przyjaciel.php Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Partia Kobiet 12.01.07, 09:55 Tutaj też dyskusja na ten sam temat: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=55056643&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Partia Kobiet 12.01.07, 23:05 Ja też zawsze byłem za! www.montes.pl/Montes20/psl2.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
juliettamasina Re: Partia Kobiet 13.01.07, 00:45 nieźle się maskował :) www.cenzura.zyxist.com/photos/plakat_prl.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Partia Kobiet 14.01.07, 12:44 I dobrze zaopatrzył :) www.socjalizm.info/pliki/muzeum/19.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Partia Kobiet 23.01.07, 10:11 Jutro wraca (na chwilę) synek z Hameryki, a tu matka w partii... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Partia Kobiet 23.01.07, 10:26 Jak zdążył przesiąknąć społeczeństwem obywatelskim, to się nie powinien dziwić :) Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Partia Kobiet 19.09.07, 18:36 Się obudziłeś... :))))))))) Fajnie było ale teraz jest jeszcze fajniej. Głosuj na mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Partia Kobiet 04.02.07, 11:34 "W dniu 11 stycznia 2007r. Sąd Okręgowy w Warszawie wydał postanowienie w przedmiocie wpisu Partii Kobiet do ewidencji partii politycznych. Numer ewidencyjny partii EWP 259. Obecnie postanowienie jest już prawomocne. Prawomocne postanowienie Sądu w sprawie o wpis do ewidencji zostanie ogłoszone w Monitorze Sądowym i Gospodarczym oraz przekazane Państwowej Komisji Wyborczej. Ponadto zawiadamiam, iż w dniu 31 stycznia 2007r. odbyło się zebranie Rady Sygnatariuszy Partii Kobiet. Na podst. § 37 statutu Partii Kobiet do dnia odbycia pierwszego Krajowego Zjazdu Partii rolę i kompetencje Krajowego Zjazdu Partii pełni Rada Sygnatariuszy. Na podst. § 33 ust.4 statutu Rada Sygnatariuszy podjęła uchwałę w sprawie wyboru przewodniczącej Rady Sygnatariuszy. Została nią Lidia Linda." Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Partia Kobiet 04.02.07, 18:43 habitus napisał: > Lidia Linda." To siostra Bogusia? Odpowiedz Link Zgłoś
dryfman Re: Partia Kobiet 04.02.07, 22:23 To Lidia Popiel, która wyszła za mąż za Bogusia. Nie z miłości do niego, tylko do Lindy Mc Cartney (już nieżyjącej żony ex-Beatlesa). Dowodzi tego fakt, że udziela się w Partii Kobiet, zamiast nadal udzielać się Bogusiowi. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Partia Kobiet 05.02.07, 10:09 Udziela się i tu i tu. A Linda męska zrobiła film o kobietach. Idzie matriarchat. Drżyjcie! :)) Odpowiedz Link Zgłoś
spiacy_z_otwartymi_oczami Jedyna kobieta na lewicy z jajami 04.02.07, 22:57 to ta co skrzeczy, jak mówi:) Senyszyn się nazywa Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Jedyna kobieta na lewicy z jajami 05.02.07, 10:13 Nie mogę jej słuchać. Niedobrze mi się robi od tego skrzypienia. Odpowiedz Link Zgłoś
spiacy_z_otwartymi_oczami Dyskryminacja kobiet 04.02.07, 23:25 Polak - czlowiek. Polka - rodzaj tanca. *** Japonczycy - ludzie. Japonki - klapki. *** Fin - czlowiek. Finka - noz. *** Ziemianin - czlowiek. Ziemianka - taka chatka. *** Wegier - czlowiek. Wegierka - sliwka. *** Graham - pisarz. Grahamka - bulka. *** Czesi - ludzie. Czeszki - komunistyczne obuwie, które nosiło się na WF *** Bawarczyk - pan w osmym miesiacu ciazy, spodziewajacy sie beczki piwa (plec nieznana), koniecznie w spodenkach na szelkach i kapeluszu z piorkiem - znaczy czlowiek. Bawarka - herbata z mleczkiem. *** Rumun - chlop jak kazdy inny. Rumunka - tirowka. *** Anglik - dzentelmen. Angielka - kostka lodu z dziurka, lub szklaneczka do wódki. [Lub bułka w łódzkim,dopisek WP.:-))] *** Walijczyk - czlowiek. Walijka - pieszczotliwe okreslenie kija basebalowego. *** Kanadyjczyk - czlowiek. Kanadyjka - rodzaj kajaka i kurtki *** Filipinczyk - facet. Filipinka - gazeta *** Estonczyk - czlowiek Estonka - internetowy pasozyt jedzacy ziemniaki (e-stonka) *** Szwed - czlowiek. Szwedka - kurtka *** Hiszpan - czlowiek. Hiszpanka - grypa. *** Amerykanin - czlowiek. Amerykanka - mebel. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Dyskryminacja kobiet 05.02.07, 10:15 A jest jakiś przykład w drugą stronę? Bo nie mogę jakoś skojarzyć... Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Dyskryminacja kobiet 05.02.07, 14:02 Nie ma. Po angielsku polish to pasta do butów, ale Polacy są w Stanach lekko dyskryminowani więc wszystko trzyma się konceptu. Jedynym męskim epitetem jest Żyd (dyskryminacja takoż) oraz Murzyn (np "kobieta jest Murzynem świata). W warstwie językowej takie zjawiska jak dyskryminacja widać bardzo dobrze. Zwróć uwagę, że np. epitet "Żółtek" dotyczy zarówno kobiet jak i mężczyzn. Po prostu - "żółtek" to ktoś niżej w szeregu i płeć nie ma tu nic do rzeczy. Poniżanie innych świadczy o kompleksach. A szacunek dla innych to dziś rzadkie dobro, może czas go krzewić? Poprzez szacunek dla innych rośnie nasz szacunek dla samych siebie, o wiele bardziej niż wtedy, gdy poniżamy innych dla tej chwili poczucia, że jesteśmy lepsi. Ale to tylko chwila i po chwili ulgi znowu wiemy, żeśmy zero i rozglądamy się za kimś następnym do dokopania. I tak toczy się świat od 2000 lat.... Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Dyskryminacja kobiet 05.02.07, 14:46 Eeee... no gdyby wszyscy tak mieli, to by się już ten świat przestał kręcić. Są jeszcze na tym świecie prawdziwe lamusy! Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Bardzo proszę, zaopiniujcie taki pomysł. 21.02.07, 22:46 Urlop z nazwy „macierzyński” stać się powinien „rodzicielskim”. Zachęty i ułatwienia do wymieniania się rodziców przy opiece nad dzieckiem. Spowoduje to krótsze przerwy w pracy matki i ojca oraz ułatwi rodzinie elastyczne wybranie najlepszej dla siebie opcji urlopu. Zamiast becikowego – bon „przyszłościowy” edukacyjny do zrealizowania w momencie pójścia do zerówki oraz bon „doraźny” na zakup wyposażenia niemowlaka urodzonego w Polsce – wyposażenia, oczywiście, produkcji polskiej. Niemowlak może być dowolnej produkcji. Wszystkie dzieci są nasze. Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Bardzo proszę, zaopiniujcie taki pomysł. 22.02.07, 00:55 habitus napisał: > Urlop z nazwy „macierzyński” stać się powinien „rodzicielskim > ”. > Zachęty i ułatwienia do wymieniania się rodziców przy opiece nad dzieckiem. > Spowoduje to krótsze przerwy w pracy matki i ojca oraz ułatwi rodzinie > elastyczne wybranie najlepszej dla siebie opcji urlopu. Zamiast becikowego R > 11; bon > „przyszłościowy” edukacyjny do zrealizowania w momencie pójścia do > zerówki oraz > bon „doraźny” na zakup wyposażenia niemowlaka urodzonego w Polsce & > #8211; wyposażenia, > oczywiście, produkcji polskiej. Niemowlak może być dowolnej produkcji. Wszystki > e > dzieci są nasze. Nihil Novi. W Australii taki urlop mogą brać ojcowie. Nazywa się to Paternity Leave w odróżnieniu od kobiet, które maja Maternity Leave. Jednakowoż tylko kobietom przysługuje planty sześciotygodniowy urlop po urodzeniu dziecka bez względu na miejsce zatrudnienia, paternity leave rożni się w zależności od sektora w którym się pracuje, w państwowym jest płatny, w prywatnym (w zależności od firmy) czesto niepłatny itd... Tu gdzie ja pracuje, mogę wziąć paternity leave. Firma zapewnia, ze powrócę na moje dawne stanowisko, ale nie będzie mi za ten urlop płacić. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Bardzo proszę, zaopiniujcie taki pomysł. 22.02.07, 10:47 Po polsku to by było: urlop tacierzyński. Odpowiedz Link Zgłoś
habitus I jeszcze coś takiego 22.02.07, 19:27 Powrót do obowiązkowych medycznych badań okresowych. Taniej bowiem zapobiegać niż leczyć. Leczenie osób palących, a także ostrzeżonych przez lekarza o prowadzonym niezdrowym trybie życia (cholesterol, brak ruchu, nałogi) - na ich własny koszt, przynajmniej w pewnym procencie. (!) Koszyk świadczeń medycznych i powrót do RUM jak najszybciej. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: I jeszcze coś takiego 23.02.07, 09:23 habitus napisał: > Powrót do obowiązkowych medycznych badań okresowych. Taniej bowiem zapobiegać > niż leczyć. To mi się jakby kłóci z tym, co wcześniej pisałaś o państwie które posluguje się nakazami. To jest nakaz. > Leczenie osób palących, a także ostrzeżonych przez lekarza o prowadzonym > niezdrowym trybie życia (cholesterol, brak ruchu, nałogi) - na ich własny koszt > , > przynajmniej w pewnym procencie. (!) Tu zgoda. I nawet dalej bym poszedł. Leczenie wszystkich na ich koszt i nie udawanie, że dzisiaj jest inaczej. Ubezpieczenia zdrowotne - prywatne za to niższe podatki. I nie trzeba będzie walczyć z łapownictwem w służbie zdrowia i mafią ordynatorską. > Koszyk świadczeń medycznych i powrót do RUM jak najszybciej. Koszyk niezbędny jest do wprowadzenia sensownych ubezpieczeń zdrowotnych. Odpowiedz Link Zgłoś
skoropis Re: I jeszcze coś takiego 26.02.07, 08:56 Ja tam mam marzenie, by moje państwo odp... się od moich pieniędzy jak najbardziej. Niech tworzy warunki do tego, by można było uczciwie i godnie żyć. Resztę sam sobie i rodzinie kupię. Niepotrzebne do tego są mi żadne bony. Co do dzieci i becikowego itp. pomysłów, zamiast zabierać moje pieniądze i w blasku fleszy mi je oddawać (pomniejszone o prowizję) to ja wolę, by na dzieci były ulgi podatkowe, np. 2% za 1 dziecko. I tak, 0 dzieci: 19%, 1 dz.: 17%, 2 - 15%... 9 - 1%, a powyżej to w ogóle bez podatku! Co do Partii Kobiet. Bardzo mnie ciekawi reakcja np. p. K. Szczuki na wieść, że rejestruje się Partia Mężczyzn z analogicznym programem, co do płci. Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: I jeszcze coś takiego 08.03.07, 11:22 Jeszcze jedna Partia Mężczyzn? Wielka mi nowość.... Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Turcja 08.03.07, 11:05 Szefowa szefów Arzuhan Doğan Yalçindağ to jedna z najbardziej wpływowych Turczynek. 42-letnia bizneswoman jako pierwsza kobieta została szefową potężnego Tureckiego Stowarzyszenia Przemysłu i Biznesu (Tüsiad). Jest najstarszą spośród czterech córek Aydina Doğana, magnata medialnego zajmującego trzecie miejsce na liście najbogatszych Turków. Od 1999 roku Arzuhan Doğan kieruje radiowo-telewizyjną częścią rodzinnego imperium i to właśnie ona utworzyła, w ramach partnerstwa z Time Warner, kanał informacyjny CNN-Türk. Ale jej ambicje nie ograniczają się do biznesu. Jako szefowa Tüsiad zamierza pełnić misję czysto polityczną, wspierając reformy demokratyczne i proces integracji z Unią Europejską. Doğan znana jest też z działalności społecznej: w ramach własnej fundacji zabiega o poprawę warunków życia kobiet w Turcji i szerszy dostęp młodych kobiet do edukacji. Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Powrót matriarchatu 08.03.07, 11:07 Płeć władzy Niemcami już rządzi przedstawicielka płci pięknej. W USA i Francji dwie panie toczą walkę o odebranie prezydentury mężczyznom. Nadchodzi era przywództwa kobiet, bo to nie przypadek, że słowo „władza” jest rodzaju żeńskiego... Sarah Baxter Przed jedną z chińskich restauracji nieopodal Kapitolu stoi sznur czarnych limuzyn należących do gości zaproszonych na przyjęcie wydawane przez Hillary Rodham Clinton. Waszyngtońska elita władzy spotkała się, by uczcić demokratycznego senatora--weterana stanu Nowy Jork, Charlesa Ellisa Schumera – mistrza strategii i taktyki, który pomógł demokratom wygrać jesienne wybory uzupełniające do Kongresu. Jednak główną postacią polityczną tego wieczoru jest żona byłego prezydenta, obecna senator tego stanu. Pani Clinton ma na sobie jasnoszare spodnium (ukłon w stronę mężczyzn) oraz naszyjnik z krzyżykiem ze złota i rubinów (należy pamiętać o wyborcach wierzących). Jest niezwykle urocza i radosna. Ze swobodą porusza się wśród szacownych gości. – Tu mieliśmy pierwszą randkę, senatorze – mówi kokieteryjnie do Schumera. Jeśli przegra wyścig do Białego Domu, to nie dlatego, że nie próbowała. W zręcznie prowadzonej kampanii o nominację Partii Demokratycznej zdobyła dotychczas wszystko, co było do zdobycia. Działa tak bezwzględnie, jak w swoim czasie Margaret Thatcher w kwestii bezpieczeństwa narodowego, i tak łagodnie, jak amerykańska mamuśka troszcząca się o swoje stadko. W dodatku nie jest pozbawiona odrobiny seksu. Hillary – nawet ludzie z jej sztabu wyborczego nie zwracają się do niej inaczej – jest międzynarodową gwiazdą. Gdziekolwiek się zjawi, przyciąga tłumy i media. Natomiast kanclerz Niemiec Angela Merkel nie ma gwiazdorskiego stylu, ale trzyma już ster władzy. Dodajmy jeszcze elegancką i atrakcyjną Ségolne Royal, kokietującą francuskich wyborców, a okaże się, że potężny kobiecy triumwirat może wkrótce rządzić Zachodem. Na niedawnym przyjęciu w chińskiej restauracji Elizabeth Bagley, przyjaciółka pani Clinton i ambasador Stanów Zjednoczonych w Portugalii w połowie lat 90., była poruszona taką perspektywą. – Fantastyczne! To byłby wspaniały zespół, który mógłby skończyć z bushowską polityką izolacji. Wszystkie trzy są silnymi kobietami, ale wiedzą też, jak zawierać kompromisy. A to dlatego, że kobiety potrafią wypełniać wiele zadań naraz. Cały czas przecież krążą między mężem, dziećmi i obowiązkami zawodowymi. Pełna wersja artykułu dostępna w aktualnym wydaniu "Forum". Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Powrót matriarchatu 08.03.07, 11:29 habitus napisał: > Płeć władzy > > > Niemcami już rządzi przedstawicielka płci pięknej. W USA i Francji dwie panie > toczą walkę o odebranie prezydentury mężczyznom. Nadchodzi era przywództwa > kobiet, bo to nie przypadek, że słowo „władza” jest rodzaju żeńskie > go... No z tym rodzajem zenskim to chyba jakas bajka bo w angielskim przynajmniej nie ma przeciez "gender". A co do przywodztwa kobiet, to jestem za. I jeszcze warto dodac to grupki Premira Nowej Zelandii, Helen Clark: www.primeminister.govt.nz/ Odpowiedz Link Zgłoś
dryfman Re: Powrót matriarchatu 08.03.07, 23:47 ormond napisał: A co do przywodztwa kobiet, to jestem za. > Ja dzisiaj też jestem za. Wszystkiego najlepszego Paniom partyjnym i bezpartyjnym (uff, zdążyłem) :) Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Powrót matriarchatu 09.03.07, 09:57 > > > Ja dzisiaj też jestem za. Wszystkiego najlepszego Paniom partyjnym i > bezpartyjnym (uff, zdążyłem) :) Dlaczego tylko dzisiaj? Odpowiedz Link Zgłoś
dryfman Re: Powrót matriarchatu 10.03.07, 22:56 ormond napisał: > Dlaczego tylko dzisiaj? Bo to Dzień Kobiet był, a więc - jak orzekły media - "dzień szacunku dla płci pięknej" ;) Przywództwo zaś jest rodzaju nijakiego, więc niech rządzi "ono", które prędzej się wdrapie. Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Powrót matriarchatu 11.03.07, 03:20 dryfman napisał: > ormond napisał: > > > Dlaczego tylko dzisiaj? > > Bo to Dzień Kobiet był, a więc - jak orzekły media - "dzień szacunku dla płci > pięknej" ;) > Przywództwo zaś jest rodzaju nijakiego, więc niech rządzi "ono", które prędzej > się wdrapie. A jakby media nie orzekly to bys nie wiedzial, ze nalezy sie szacunek dla plci pieknej, co juz jest samo w sobie bzdura, bo szacunek nalezy sie wszystkim. Odpowiedz Link Zgłoś
dryfman Re: Powrót matriarchatu 11.03.07, 22:33 ormond napisał: > dryfman napisał: > > > ormond napisał: > > > > > Dlaczego tylko dzisiaj? > > > > Bo to Dzień Kobiet był, a więc - jak orzekły media - "dzień szacunku dla > płci > > pięknej" ;) > > Przywództwo zaś jest rodzaju nijakiego, więc niech rządzi "ono", które p > rędzej > > się wdrapie. > > A jakby media nie orzekly to bys nie wiedzial, ze nalezy sie szacunek dla plci > pieknej, co juz jest samo w sobie bzdura, bo szacunek nalezy sie wszystkim. Nic dodać, nic ująć (zwracam uwagę na emotikon ;) w moim poprzednim wpisie) Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Powrót matriarchatu 12.03.07, 10:39 dryfman napisał: > Przywództwo zaś jest rodzaju nijakiego, więc niech rządzi "ono", które prędzej > się wdrapie. A ja mam już po dziurki w nosie nijakich przywódców... Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Partia Kobiet 10.03.07, 00:24 Gretkowska była w Parlamencie Europejskim. Zna świetnie francuski i wypadła bardzo dobrze. Dostała zapewnienie wszelkiej możliwej pomocy. Szczegóły poznamy wkrótce bo dzisiaj wróciła. Mam wrażenie, że unici byli zdziwieni, że w kraju takich mężczyzn jak Bracia Napuszeni, Ojciec i Syn Giertychowie oraz Lepper - są takie kobiety jak Gretkowska. Odpowiedz Link Zgłoś
dryfman Re: Partia Kobiet 10.03.07, 23:19 habitus napisał: > Gretkowska (...) wypadła bardzo dobrze. (...) Szczegóły poznamy wkrótce (...). Gretkosia wypada na tyle świetnie, że nawet znanemu z konserwatywnych poglądów red. Cezaremu Michalskiemu tak zawróciła w głowie, że chciał z nią stworzyć rodzinę. Już są po rozwodzie. Biedakowi do dziś drżą ręce głos i się łamie (co widać i słychać). Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Partia Kobiet 11.03.07, 08:55 Znasz Gretkowską? Bo tak jakoś familiarnie ją nazywasz.... Odpowiedz Link Zgłoś
dryfman Re: Partia Kobiet 11.03.07, 22:39 habitus napisał: > Znasz Gretkowską? Bo tak jakoś familiarnie ją nazywasz.... Stopień znajomości w sumie taki sam, jak Kazi Szczuki i Bogusia Lindy (ale chyba co najmniej pół Polski jest z nimi familiarnie?) Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Partia Kobiet 11.03.07, 23:28 Ja - nie. Nie lubię używania zdrobnień w stosunku do sławnych osób. Takie zdrobnienia świadczą o chęci "podczepienia się" pod znaną osobę, to taka "totumfackość", poklepywanie (mężczyzn po plecach, a kobiety po tyłku), sugerowanie zażyłości "w pewnych kręgach". I masz rację - to typowo polskie. Danusia - to o Danucie Stence, Boguś (Bogusław Linda), Kazia (Szczuka), Jarek (to nasz Premier), Lesio (Prezydent). Etc. Mogą być jeszcze nazwiska: "Dykielowa" (Bożena Dykiel występuje pod nazwiskiem panieńskim więc raczej Dykielówna), "Gretkosia", "Szturek" (Maciej Stuhr)... Osobną kategorię stanowią nazwiska przekręcone albo zastąpione "żydowskimi". Pycha i pogarda dla innych. Ot co. Odpowiedz Link Zgłoś
dryfman Re: Partia Kobiet 12.03.07, 20:09 habitus napisał: > Ja - nie. Nie lubię używania zdrobnień w stosunku do sławnych osób. Takie > zdrobnienia świadczą o chęci "podczepienia się" pod znaną osobę, to taka > "totumfackość", poklepywanie (mężczyzn po plecach, a kobiety po tyłku), > sugerowanie zażyłości "w pewnych kręgach". I masz rację - to typowo polskie. (...) > Osobną kategorię stanowią nazwiska przekręcone albo zastąpione "żydowskimi". > Pycha i pogarda dla innych. > Ot co. habitus napisał: > Pycha i pogarda dla innych. > Ot co. Uuuuuuuuaaaaaaaa! Ajajaj! Prawy sierpowy, zwód, lewy sierpowy (dryfman na linach) i natychmiastowy, druzgocący prawy prosty! Dryfman osuwa się na deski i chyba już się nie podniesie! Nie widzi wyliczającego go sędziego, słyszy tylko skandowanie: "Partia Kobiet! Partia Kobiet!" Uśmiechnął się ostatnim wysiłkiem woli (na wspomnienie poklepywania kobiet po tyłku) i jakby chciał jeszcze coś powiedzieć (na ten sam temat), ale tylko zacharczał przeraźliwie. Chyba stracił wszystkie zęby ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac Re: Partia Kobiet 12.03.07, 21:43 A ja już myślałem że cię Witalij Kliczko powalił;) Nie przygotował sie ty do walki znaczy? Ale na poważnie; też nie lubię wyrównywania na innym poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Partia Kobiet 12.03.07, 22:12 Dryfman! Żyjesz? O matko, ja nie chciałam, tak jakoś samo poleciało.... Gdybym była facetem to bym powiedziała, że mnie sprowokowałeś. Ale nie powiem tak. Odpowiadam za to co piszę. Przepraszam, że zabolało. Odpowiedz Link Zgłoś
dryfman Re: Partia Kobiet 12.03.07, 22:37 Zyję, ale co to za zycie (bezzębne). Cóz, cuję się męcennikiem za prawdę (o Gretko... pardon, Manueli Gretkowskiej). Cyli ze "Rocky I" mam juz za sobą. Ciekawe cy dociągnę do "Rocky VI" jak Sylwek... pardon, Sylwester Stallone? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Partia Kobiet 13.03.07, 09:26 Było zadzierać z Habitus? To najcięższa gategoria wagowa. Choć postura drobniutka... Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Partia Kobiet 13.03.07, 11:00 Bo małe jest zawzięte. Włącz telewizor. Odpowiedz Link Zgłoś
dryfman Re: Partia Kobiet 13.03.07, 19:15 habitus napisała: > Bo małe jest zawzięte. To by wyjaśniało niektóre ciosy ponizej pasa. A sędziowie psymknęli oko ;) Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Partia Kobiet 13.03.07, 21:31 O! Za pozwoleniem. Poniżej pasa nie było. Ja walczę czysto. Chociaż brutalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
dryfman Re: Partia Kobiet 13.03.07, 22:04 OK. Cała psyjemność po mojej stronie :) Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Partia Kobiet 13.03.07, 22:14 Starcie z Tobą, to prawdziwa przyjemność, Dryfmanie. Ładnie Ci bez tych zębów. Masz przerwę na papieroska :D Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Partia Kobiet 14.03.07, 08:52 habitus napisał: > Bo małe jest zawzięte. > Włącz telewizor. A co było w tym telewizorze? Jak włączyłem to Małysza pokazywali... ale chyba nie o to Ci chodziło? Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Partia Kobiet 12.03.07, 22:15 A dla Szpakowskiego to był na okrągło tylko Zizou! Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Partia Kobiet 13.03.07, 09:27 aand napisał: > A dla Szpakowskiego to był na okrągło tylko Zizou! A to było takie 'Zizou' spoufalające, czy "Zizou" z wyższością? Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: Partia Kobiet 14.03.07, 19:19 ralston napisał: > A to było takie 'Zizou' spoufalające, czy "Zizou" z wyższością? W wykonaniu Halodarka oba jednocześnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Partia Kobiet 15.03.07, 09:17 No tak. W końcu to wirtuoz komentatorki :) Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Partia Kobiet 13.03.07, 02:04 habitus napisał: > Zapiszę się, mam już dość polityków-fiutów. Obawiam sie, ze "fiutami" moga tez niekiedy byc kobiety. Wzmy taka Manke Thatcher (Margaret Hilda Thatcher). Ta to mila lepsze "jaja" niz niejeden chlop. Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: Partia Kobiet 13.03.07, 07:44 Ogą być fiutami. Zgoda. Niektóre nawet stosowne nazwiska noszą. Hojarska par exemple. Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: Partia Kobiet 13.03.07, 09:29 habitus napisał: > Ogą być fiutami. Zgoda. Niektóre nawet stosowne nazwiska noszą. > Hojarska par exemple. To ona błędy ortograficzne nawet w nazwisku robi? Toć Chojarska winno wtedy być... Odpowiedz Link Zgłoś
ogabignac 1000 Krystyn. 13.03.07, 07:59 Składam 1000 życzeń tysiącu Krystyn zgromadzonych dziś na dorocznym Zjeździe Krystyn w Zakopanem. Wszystkich Krystyn mamy w Polsce około 800 tysięcy. Bożenom też wszystkiego najlepszego życzę. Na zdrowie! Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: 1000 Krystyn. 13.03.07, 08:03 Dołączam się do życzeń. All 2 - w Lublinie będzie spotkanie z liderkami Partii Kobiet Ania 1 - w Białymstoku liderki też organizują spotkanie 14.III. LUBLIN godz. 19.00 Grand Hotel Lublinianka 31.III. BIAŁYSTOK godz. 15, ul. Legionowa 5, kawiarnia FAMA Odpowiedz Link Zgłoś
aand Re: 1000 Krystyn. 14.03.07, 19:21 habitus napisał: > All 2 - w Lublinie będzie spotkanie z liderkami Partii Kobiet Lyderky spotkały się w Lublynie. I co, kaplyca? Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: 1000 Krystyn. 21.06.07, 12:09 Dziękuję za słowa wiary i otuchy. Właśnie opracowujemy program. W ciszy medialnej kaplyca, a w "terenie" i w samym centrum dzieje się bardzo wiele. Skąd tyle ironii i pogardy? Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Kurier Białego Miasteczka 12.07.07, 22:07 www.krytykapolityczna.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2059&Itemid=1 Odpowiedz Link Zgłoś
ralston I plakat wyborczy :) 19.09.07, 11:35 Nic do ukrycia: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80269,4500927.html?i=1 Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: I plakat wyborczy :) 19.09.07, 20:13 Owszem i dzięki niemu wreszcie media zaczęły o PK mówić. Na zdjęciu jest część zarządu. Mnie nie ma, podczas sesji byłam po za Warszawą. Jak nie masz na kogo głosować - co ci szkodzi zagłosować na nas? Coś o założeniach programu? Odpowiedz Link Zgłoś
ralston Re: I plakat wyborczy :) 19.09.07, 20:53 Z programem się i owszem zapoznam zanim zagłosuję na kogokolwiek... Odpowiedz Link Zgłoś
habitus Re: I plakat wyborczy :) 20.09.07, 10:52 Tu masz priorytety. www.polskajestkobieta.org/index.php/?p=293#more-293 Odpowiedz Link Zgłoś
madziek1983 Re: Partia Kobiet 21.08.08, 15:43 popieram :) moze tez wstapie do tej partii? :D Odpowiedz Link Zgłoś