Dodaj do ulubionych

historyjka

14.07.03, 16:41
Ostatni wpis na TT pojawił się przed godziną.
Ostatnie krople deszczu wyschły przed kwadransem.
Ostatnia chmura wypięła brzuszek nad dachem i zastygła.
Ostatni dostawczy z cocacolą zatrzymał się z kołem uniesionym nad krawężnikiem
ostatni łyk herbaty tajemniczo zniknął z kubka
...wszystko stanęło, i naraz....

Piszcie! Co było dalej?
Obserwuj wątek
    • irysek1 Re: historyjka 14.07.03, 16:49
      ...zadzwonił telefon...nigdzie nie moglam go znależć,sterty gazet, ksiażek,
      otaczaly mnie,a telefon dzwonił...

    • annabl Re: historyjka 14.07.03, 17:15
      all2 napisała:

      > Co było dalej?


      ostatnia wątpliwość zniknie
      następna pojawi się znowu
      • alex.4 Re: historyjka 14.07.03, 20:14
        ale w net zapanowała cisza... złowroga i jakże piekna cisza... nie docierał
        żaden dżwiek... nawet zza otwartego okna... umilkł telefon i telewizor, choc
        nikt oto ich nie prosił.... cisz aleciutko pieściła swoją delikatnością i
        nieśmiałością... ale z drugiej strony irytowała swoim natręctwem... czy to
        mozliwa taka cisza....
        Pozdr
        • ashanti5 Re: historyjka 15.07.03, 10:46
          Z ciszy zaczęły wyłaniać się głosy moich myśli. Początkowo były to cichutkie
          głosiki. Próbowałam je jednak uciszyć, żeby się za bardzo nie rozkrzyczały i
          nie ściągnęły tej natrętnej tęsknoty.
          • alex.4 Re: historyjka 15.07.03, 10:49
            a więc powróciły.... natrętne myśli. To jest stan bardzo irytujacy. Czemu muszą
            wracać gdy ich nie przywołuję. Gdy nie chcę, aby wracały, gdy chcę aby skryły
            się głęboko w mrokach niepamięci, zostały w skrytych zakamarkach mej duszy...
        • all2 Re: historyjka 15.07.03, 10:54
          alex.4 napisał:

          > ale w net zapanowała cisza...


          jaka piękna dwuznaczność ;))
          • alex.4 Re: historyjka 15.07.03, 11:08
            i wszechograniajacy bezruch....
            z napieciem mozna było oczekiwać czy coś się zmieni...
            a może tak wyglada koniec świata...
            • ashanti5 Re: historyjka 15.07.03, 11:13
              za duzo tych opisów.
              Może jakaś akcja?
              Albo wprowadzenie bohatera?
              • all2 Re: historyjka 15.07.03, 11:15
                To nie gadaj - rób! :)))
                • ashanti5 Re: historyjka 15.07.03, 11:20
                  Burczenie w brzuchu zagłusza moje myśli :))
                  • alex.4 Re: historyjka 15.07.03, 11:25
                    burczenie w brzuchu doprowadzilo bohatera a imieniu BOhater do powrotu na
                    ziemię. Zajrzał do lodówki. Oprócz wczorajszej sałątki nie znalazł tam nic.
                    Trzeba wyjść z domu i zrobić zakupy...
                    • all2 Re: historyjka 15.07.03, 11:32
                      alex.4 napisał:

                      > burczenie w brzuchu doprowadzilo bohatera a imieniu BOhater do powrotu na
                      > ziemię. Zajrzał do lodówki. Oprócz wczorajszej sałątki nie znalazł tam nic.
                      > Trzeba wyjść z domu i zrobić zakupy...

                      Naraz jednak poczuł na sobie czyjeś nieprzyjazne spojrzenie. Potrząsnął głową i
                      spojrzał jeszcze raz. Sałatka przemieściła się na brzeg półki i wyraźnie czaiła
                      się do skoku prosto w jego twarz. Sacrebleu - zaklął szpetnie Bohater, czując
                      jak mróz przechodzi mu po kościach...
                      • ashanti5 Re: historyjka 15.07.03, 11:35
                        Pomyślał, że błędem było zjedzenie na wczorajszą kolację zapasu ciasteczek z
                        haszyszem.
                        • alex.4 Re: historyjka 15.07.03, 11:49
                          ale czy haszysz nalezy obwiniać za ten dziwny stan. Nie. za tym kryje się na
                          pewno coś bnardziej niepokojacego. Strach narastał. Metafizyczne uczucie, ze
                          swiat nie jest w porządku znów pojawiło się w jego głowie. Przecież odkad stał
                          rano nic nie działo się tak jak powinno... a sałatka nadal prezyła swoje
                          muskuły...
                          • alex.4 Re: historyjka 15.07.03, 13:55
                            ... w tym momencie uświadomił sobie, ze nie wie jak się nazywa. Niby taki mały
                            problem. czyzby aż tak bardzo zabawił się wczorajszego dnia. Nie sytuacja była
                            znacznie gorsza. Nasz Bohater nie wiedział kim jest. Nie wiedział czy ma
                            rodzinę. W mieszkaniu nikogo nie było, ale to jeszcze nie dowód. W końcu jest
                            lato. Moze pojechali sobie, a jego zostawili w domu. Właściwie zaczął się
                            zastanawiać czy może powinien iść do pracy. Ale jakiej. Tego też nie wiedział.
                            Nasz bohater dopiero teraz zaczął odczuwać strach. Nie wiedział co on tutaj
                            właściwie robi. Gdzie, jest, po co jest, skąd jest. Pustka w jego głowie była
                            zoraz większa. To wszystko przez te ciasteczka. Uspokajał się. Ale w tym
                            momencie uświadomił sobie brutalną prawdę...
    • alex.4 Re: historyjka 16.07.03, 17:57
      ... i te smutne rozważania naszego bohatera przerwał telefon. a więc coś się
      dowiem o sobie pomyślał bohater. Usłyszał z komórki głos, który mocno namieszał
      mu w jego obolałej głowie.... Panie premierze, niepokoimy się o pana...
      Pozdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka