lusia_janusia
04.06.12, 18:05
No i bylysmy i przyjechalysmy.
Kendo uwiecznila co nieco kamera, pogoda
w sumie prawie dopisala, mogloby byc o 3 stopnie
cieplej.
Obiad byl wysmienity, nawet mozna bylo repete dostac
Schab pieczony w przyprawie miodowej- wysmienity sos,
i bufet salatkowy, mlode ziemniaki, deser kawa lub herbata
i ciasteczko.
Nastepnie zwiedzanie malego parku w ktory znajduje sie
scena z ktorej co roku sa transmitowanie przedstawienia
"wodewile", przyjezdza masa turystow.
Tematyczne kaciki w ktorych mozna odpoczac , kilkanascie
malych stawikow z dzikim ptactwem, mini zoo, i nastepna
kawiarnia.
Tam bylismy zaproszeni na cieple gofry z dzemem malinowym
i bita smietana i znowu kawa.
Przy obiedzie jak i przy podwieczorku przygrywala nam mala
orkiestra, nawet grali utwory Mantowaniego.
I czas minal szybko jak dzieje sie durzo dobrych i przyjemnch
zdarzen.
W drodze powrotnej w autobusie ciaglismy po 2 losy, ale mi
szczescie nie dopisalo - niestety-
To byly moje refleksje z odbytej wycieczki.
-Lusia-