Rozpoczal sie nowy miesiac, typowo siwateczny, zimowy, rodzinny przy wigilijnym stole dla
rodzin z bliska i z daleka.
Wczoraj w miescie byl wielki rusz, nawet mala karuzela dla dzieciaczkow na malym rynku.
Na straganach sprzedawali, wlasne wypieki, kielbasy, miody, dzemy, Mikolaj siedzial w namiocie i robili rodzice swoim pociecha z nim zdjecia.
Zimno tez bylo. A tak wogole to by sie przydalo troche sniegu, byloby bielutko i lepszy nastroj
swiateczny.
Spicie sobie smacznie a ja jeszcze bankam, chyba musze zmniejszyc dawke na swoje tabletki
to wczesniej bedzie mnie sen mozyl.
Zycze Wszystkim przyjemnego miesiaca grudnia ze zdrowkiem i nie przemeczajcie sie w
przygotowaniu potraw na swieta.