slo-onko 03.10.05, 20:10 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11086&w=24838985 zgapka wczesniejszych przepisow Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
slo-onko sos czosnkowy 03.10.05, 20:12 moze nie rewelacja, ale mnie smakuje dlatego chce sie podzielic. -majonez -roztarty czosnek -szczypta mielonego pieprzu -koper lub inna zielenina na kanapki z wedlina, zoltym serem, na plastry pasztetu bez chleba. domowe, proste i bez konserwantow. Odpowiedz Link
kendo Re: sos czosnkowy 03.10.05, 20:23 bardzo lubie, nieraz zrobie ciut rzadsze i jest jako sosik do salatki) Odpowiedz Link
slo-onko Re: sos czosnkowy 03.10.05, 20:23 kendo napisała: > bardzo lubie, > nieraz zrobie ciut rzadsze i jest jako sosik do salatki) OOOOOOOO Kendo jestes/? a ja robie osattniow lasnie pekinska kapuste z majonezem i czosnkiem Odpowiedz Link
nick000 Re: sos czosnkowy 03.10.05, 20:26 a ja zamiast majonezu stosuję oliwę z oliwek z dodatkiem czosnku, też dobre Odpowiedz Link
kendo Re: sos czosnkowy 03.10.05, 20:28 z oliwka tez robie wlasnie lodowa salate,najbardziej mi smakuje. PS;.. rozczytalam sie dzis i o malo nie zapomnialam o vistuli, slubne nagonilo mnie do kompa)))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
slo-onko Re: sos czosnkowy 03.10.05, 20:28 nick000 napisał: > a ja zamiast majonezu stosuję oliwę z oliwek z dodatkiem czosnku, też dobre no ale wtedy jest to bardziej oliwka z czosnkiem do polania nap. lisci salaty? bo jak ty posmarowac kanapke? Odpowiedz Link
kendo Re: sos czosnkowy 03.10.05, 20:32 no,rozne warianty sosow i mazidel.... takie cos do czerwonych buraczkow na gesto tez byloby papusne) Odpowiedz Link
slo-onko Re: sos czosnkowy 03.10.05, 20:34 kendo napisała: > no,rozne warianty sosow i mazidel.... > takie cos do czerwonych buraczkow na gesto tez byloby papusne) kiedys robilam wlasnie tarkowane buraki z majonezem,ale nie za duza iloscia. ale bardzo mi ostatnio podchodzi wszystko czosnkowe moze cos ze mna nie tak? Odpowiedz Link
kendo Re: sos czosnkowy 03.10.05, 20:37 moze to organizm podpowiada co mamy papusiac, dobra "odpornosc" na zblizajacy sie okers sloty i zimy, Odpowiedz Link
kasikk Re: sos czosnkowy 04.10.05, 08:43 ach czosnek D kurczę, co je piekłam z dwoma główkami było zrobione a najlepsze, że zapach przy pieczeniu, a w smaku akurat ) a w ogole to lubie czosnek jako dodatek do wszelkich potraw no... może dżem bez czosnku ) Odpowiedz Link
kendo Re: sos czosnkowy 04.10.05, 10:00 no,kasikku,! jeszcze za wczesnie na experymentowanie czosnku z dzemikiem) tez lubie go do wszystkiego dodawac,nawet psiun sie do niego przyzwyczail i wcina z nim miecho) Odpowiedz Link
kendo Re:kielbacha;)) 04.10.05, 16:30 dzis ala ` gulasz z tutejszej kielbachy, nazwala bym to kielbaskowym stroganowem, utoptalam sie straszecznie i zaraz ide sobie z ksiazeczka legnac) Odpowiedz Link
slo-onko sałatka ziemniaczana 04.10.05, 19:57 wlasnie wcinam z przepisu Bożeny Dykiel: -ziemniaki skrojone na kostke salatkowa- -kiszony ogoras skrojony na kostke -troche gestej smietany i jogurtu naturalnego -przecisniety czosnek, pieprz, sol, duzo kopru pysznosciowa, mowie Wam Odpowiedz Link
kendo Re: sałatka ziemniaczana 04.10.05, 20:01 o jaka prosta.... jutro sobie taka robie.... tu do tego dodaja troszke cebulki (nie daja czosnku)i slodka smietane ubijaja, dodaja majonez i tez jest pyszna. Odpowiedz Link
slo-onko Re: sałatka ziemniaczana 04.10.05, 20:02 kendo napisała: > o jaka prosta.... > jutro sobie taka robie.... > > tu do tego dodaja troszke cebulki (nie daja czosnku)i slodka smietane ubijaja, > dodaja majonez i tez jest pyszna. mozna modyfikowac, ja pomyslalm sobie,ze kolejnym razem dodam ale smazonej cebulki. dzis chcialam sprobowac oryginal Odpowiedz Link
kendo Re: sałatka ziemniaczana 04.10.05, 20:25 tez mozna ze smazona, latem daje rzodkiewki/natke pietruszki/dlugiego ogorka... pyrki sie juz gotuja na jutro) Odpowiedz Link
slo-onko Re: sałatka ziemniaczana 04.10.05, 20:27 kendo napisała: > tez mozna ze smazona, > latem daje rzodkiewki/natke pietruszki/dlugiego ogorka... > > pyrki sie juz gotuja na jutro) hahahaha ))))) lubisz na goraco wyprobowac nowosci? tez tak lubie jesli umiem ja sobie smakowo wyobrazic to zaraz sie do tego zabieram Odpowiedz Link
kendo Re: sałatka ziemniaczana 04.10.05, 20:43 tak mnie porwalo do sprobowania, bo jakos wszystko obecne znudzilo sie,wiec bedzie odmiana smaku) a to tego sobie sledzika ze sloka poloze obok) Odpowiedz Link
kendo Re: ciasteczka owsiane 05.10.05, 15:41 * 125g rostopionej margaryny * wlac na 3 decylitry platkow owsianych,wymieszac, dodac: * 1 1/2 decylitra cukru(dlamnie troche zaduzo i zmniejsze,dam 1 dl.) * 1 1/2 dl.rodzynkow * 1/2 dl.wody * 2 dl.maki * 1/2 lyzeczki sodki(musze sprawdzic czy to sie tak nazywa) - wszystko wymieszac dokladnie i mala lyzeczka,pomagajac sobie druga, klikac ciasto w duzych odstepach na wysmarowana blache-nie plaszczyc,same sie rozleja w piekarniku, - piec na srodkowej polce w piekarniku 180 stopni od 8.10 min.maja byc lekko przybrazowione.. UWAGA !! zeby sie nie spalily..zalezy od pieca. wyszly chrupiutkie, drugim razem domieszam krosane orzechy lub migdaly. Odpowiedz Link
kendo Re: sałatka ziemniaczana 05.10.05, 20:13 juz salatka pozarta.... pod bok sledzika ze sloika dolzylam, papusnie bylo)...teraz starsznie pic mi sie chce))))))))))))) Odpowiedz Link
slo-onko Re: sałatka ziemniaczana-letnia 05.10.05, 20:18 prawie te same produkty,a letnia dlatego,ze ogorki swierzo sa zwykle latem najlepsze. poniewaz zima rowniez mamy zielenine to salatka moze byc i letnia i zimowa i caloroczna -ugotowane ziemniaki pokrojone w kostke salatkowa -swierzy ogorek pokrojonyw kostke salatkowa -duzo kopru -sol,pipeprz, majonez wymieszac i jesc zrobilam ja na jutro ale musialam sprobowac-pyszna w tens posob mozna wykorzystac ugotowane ziemniaki,ktore pozostaly po obiedzie Odpowiedz Link
kendo Re: sałatka ziemniaczana-letnia 05.10.05, 20:24 pachnialo w calej kuchni latem....gdy ja robilam) rozsalatkowala sie sloo) dodaja jeszcze swieza nac pietruszki,bardzo zdrowo zwlaszcza o tej porze roku. ja tluke kartofle do obiadu,z pozostalosci robie kpytka. Odpowiedz Link
slo-onko Re: sałatka ziemniaczana-letnia 05.10.05, 20:25 kendo napisała: > pachnialo w calej kuchni latem....gdy ja robilam) > > > rozsalatkowala sie sloo) > dodaja jeszcze swieza nac pietruszki,bardzo zdrowo > zwlaszcza o tej porze roku. > > ja tluke kartofle do obiadu,z pozostalosci robie kpytka. tez czasem robie kopytka ,ale zwykle ziemniaki pozostaja nie stluczone dlatego mozne je wykorzystac na salatke. pietruche tez dodalam do dzisiejszej i anwet drobiutko posiekana pore Odpowiedz Link
slo-onko Re: sałatka ziemniaczana-letnia 05.10.05, 20:26 zjadlabym jejw ieceja ale musze zostawic, bo moje dziecko-stunedtka wraca pomiedzy wykladami na pasze i musi miec cos do skaszenia Odpowiedz Link
kendo Re: sałatka ziemniaczana-letnia 05.10.05, 20:30 lakomczuch sloo, ja nawet do ciasta kopytkowego daje pietruche lub wlasnie por cieniutko pokrojony,ladnie na talezru wygladaja pozniej) no...juz masz studentke.....ale czas szybko lecie co?? (odpowiedz na ostania linijke prosze umiescic w srodzie) ,)))))))))))) Odpowiedz Link
kendo Re: ciasto truskawkowe-sloo 08.10.05, 14:39 bardzo letni placek truskawkowy Autor: slo-onko Data: 24.06.05, 20:30 + dodaj do ulubionych wątków + odpowiedz cytując + odpowiedz -------------------------------------------------------------------------------- 4 jaja szklanka cukru pół szklanki oleju póltorej szklanki maki pół łyżeczku proszku do pieczenia Jaja miksujemy z cukrem na puszysta mase, dolewamy olej i chwile miksujemy. na koniec make z proszkiem (mozna dodac aromat). wylac na blache (ja uzylam tortownicy o sr. 20 cm) , na wierzch ukladac truskawki jedna przy drugiej. powpadaja w srodek ale potem mozna odwrocic ciasto do gory dnem i posypac pudrem. piec w nagrzanym do 180 st. piekarniku przez okolo godzine. po zjedzeniu placka nie zapomniec oblizac palcow dla przypomnienia wkleilam. i chyba upieke.... a z jablkami mozna ?? a moze drzemu wlasnego chowu takie kleksy powpuszczac,bo tylko to mam w domciu. Odpowiedz Link
slo-onko Re: ciasto truskawkowe-sloo 08.10.05, 14:48 mysle,ze ze wszytskimi owocami mozna. kolejnym razem planuje z wisniami ze sloja Odpowiedz Link
nick000 Re: ciasto truskawkowe-sloo 08.10.05, 16:40 znam ten przepis, cisato wychodzi znakomite, trochę go jednak zmodyfikowałem. Zamiast półtorej szklanki mąki, daje jedną i pół szklanki mączki ziemniaczanej zmieszanej z proszkiem do pieczenia. Zamiast truskawek proponuję ananasy z puszki odsączone z syropu lub jabłka pokrojone w ćwiartki i bardzo ciasno ułożone na cieście. Odpowiedz Link
kendo Re: ciasto truskawkowe-sloo 08.10.05, 19:22 *z ananasem ,pasuje galaretka polac, ale nie widze samkowo ,ciasto za jablkami i galaretka,cos mi nie pasuje, *a w TV widzialam mieszanie czekolady z serkiem plesniowym, ponoc rewelacyjny smak i to wlasnie do ciasta wyprobuje jakiegos. *z maka kartoflana to wyjdzie takie biszkoptowe i z wagi ze jest tyle jajek, to juz wiem,ze bedzie mi pachniec caly domek jajkami i ciasto tez, choc nikt inny tego nieodczuwa tylko ja, Odpowiedz Link
slo-onko Re: ciasto truskawkowe-sloo 08.10.05, 20:08 kendo napisała: > *z ananasem ,pasuje galaretka polac, > ale nie widze samkowo ,ciasto za jablkami i galaretka,cos mi nie pasuje, > > *a w TV widzialam mieszanie czekolady z serkiem plesniowym, > ponoc rewelacyjny smak i to wlasnie do ciasta wyprobuje jakiegos. > > *z maka kartoflana to wyjdzie takie biszkoptowe i z wagi ze jest tyle jajek, > to juz wiem,ze bedzie mi pachniec caly domek jajkami i ciasto tez, > choc nikt inny tego nieodczuwa tylko ja, biszkoptowe to ono i tak jest no ale rozne sa na nie przepisy moje bylo takie,ze ........... zostaly 4 malenkie kawalki Odpowiedz Link
slo-onko Re: ciasto truskawkowe-sloo 08.10.05, 20:07 nick000 napisał: > znam ten przepis, cisato wychodzi znakomite, trochę go jednak zmodyfikowałem. > Zamiast półtorej szklanki mąki, daje jedną i pół szklanki mączki ziemniaczanej > zmieszanej z proszkiem do pieczenia. Zamiast truskawek proponuję ananasy z pusz > ki odsączone z syropu lub jabłka pokrojone w ćwiartki i bardzo ciasno ułożone n > a cieście. a dlaczego maka ziemniaczana? czy ciasto wychodzi bardziej puszyste? Odpowiedz Link
slo-onko Re: ciasto truskawkowe-sloo 08.10.05, 21:00 Kendo chyba ktos przytrzymal wiec i ja zmykam do lulania Odpowiedz Link
slo-onko mój miodzio 09.10.05, 12:53 img382.imageshack.us/my.php?image=mojmiodzio7mp.jpg Odpowiedz Link
kendo Re: mój miodzio 09.10.05, 13:27 nioooooooooooo...miodzio))))))))) lubie takie sloiczki) Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 09.10.05, 18:15 img145.imageshack.us/my.php?image=ciasto20mx.jpg dzisiejsze, czesc lewa z ananasem, czesc prawa z jablkiem. Nick, jesli ta z ananasem nie bedzie zjadliwa to bedziesz musial sam zjesc te czesc blachy ciasta Odpowiedz Link
kasikk Re: vistulowa książka kucharska -tom III 09.10.05, 19:08 slo, przez ciebie piekę szarlotkę ;P Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 09.10.05, 20:13 kasikk napisała: > slo, przez ciebie piekę szarlotkę ;P z ktorego przeisu?z jakiegos vistulowego? Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 09.10.05, 19:25 a miodzi very miodzio, ciekawe czy mam sie juz szykować do zjedzenia ananasowego ciasta Slo Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 09.10.05, 20:10 oczywiscie,ze juz))))))) moim zdaniem najbardziej nadaja sie do tego placka owoce tzw miekkie, czyli brzoskwinie z pucgy, truskawki i sliwki. po mojemu ananasy sa ciut za twarde,ale to wszytskoz alezy od gustu smakowego. po za tym wczorajsze potraktowalam galaretka, co prawda wsiakla ale lekko cisto bylo nawilzone i mialo taki fajny posmak galaretki,a dzisiejsze bylo suche Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 09.10.05, 20:25 zjem choćby i suche, wiesz o tym doskonale i powód tez znasz Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 09.10.05, 20:27 nick000 napisał: > zjem choćby i suche, wiesz o tym doskonale i powód tez znasz kochasz slodkie ciasta Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 09.10.05, 20:30 slo-onko napisała: > nick000 napisał: > > > zjem choćby i suche, wiesz o tym doskonale i powód tez znasz > > kochasz slodkie ciasta kocham nadzwyczaj ale to już wiesz Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 09.10.05, 20:32 nick000 napisał: > slo-onko napisała: > > > nick000 napisał: > > > > > zjem choćby i suche, wiesz o tym doskonale i powód tez znasz > > > > kochasz slodkie ciasta > > kocham nadzwyczaj ale to już wiesz i kochasz owoce codziennie zjadasz po tzry brzoskwinie Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 09.10.05, 21:17 smaczki ,smaczki.....nic nie upieklam, ale musze sie mobilizowaxc i z brzoskwiniami zrobie, a znajac nicka to zje to z ananasem,bo lubi przesc "twardziutkie grysc") Odpowiedz Link
kendo Re: nalesnikowa kolacja.... 11.10.05, 18:30 ide w koncu je smazyc,tz.nalesniki przysiadac sie do stolu z gebusiami,zaraz beda gotowe) Odpowiedz Link
kendo Re: nalesnikowa kolacja.... 11.10.05, 19:18 dostawiam lody/ marmeladki:pomaranczowa/truskawkowa.... prosze zajadac i wypychac brzuszki))))))))))))) pozarlam ,ze az brzydko) Odpowiedz Link
kasikk Re: nalesnikowa kolacja.... 11.10.05, 20:00 u nas były 2 dni temu ) z marmoladą truskawkową mmmm... Odpowiedz Link
kendo Re: nalesnikowa kolacja.... 11.10.05, 20:24 ja sobie lodow napakowalam do kazdego, slubne z marelada wcinal) Odpowiedz Link
nick000 Re: nalesnikowa kolacja.... 11.10.05, 20:25 najbardziej lubię z twarogiem przyprawionym pikantnie i z dodatkiem cebulki, smak nieziemski. Odpowiedz Link
kendo Re: nalesnikowa kolacja.... 11.10.05, 20:26 takie niedlugo bede wciac u Mamy z polskim twaroszkiem.... juz sie doczekac niemogge na to papusianie) Odpowiedz Link
kendo Re: lazange 12.10.05, 20:48 dzis zakupilam w sklepie juz gotowe,tylko w mikrofali podgrzac, nawet smakowalo jak "domowy wyrob"ale za taka cene sie nie oplaca,bo "chlop" bedzie glodny po takiej porcji Odpowiedz Link
kendo Re:nickowe nalesniki:) 13.10.05, 19:53 dzis papusialam na kolacje , takie jak nick lubi z twarozkiem /ze szczypiorkiem/pietruszka, mniamniusie byly....szkoda,ze tylko dwa mialam ostanie z przedwczoraj Odpowiedz Link
nick000 Re:nickowe nalesniki:) 13.10.05, 20:18 a widzisz, czasami i nick coś dobrego doradzić potrafi))) Odpowiedz Link
kendo Re:nickowe nalesniki:) 13.10.05, 20:22 no!! przeciez nigdy nie mowilam,ze paskudztwa doradzasz, o! np.babka kartoflana byla pyszna-to z Twojej recepty, pozniej nozki kurczecia i kurczak rolada to co zapomniales jak chwalilam?.. mozesz nam na ogrodzie kuchazyc a my Ci zato obsadzimy caly ogrod) Odpowiedz Link
slo-onko mój placek ze śliwkami 14.10.05, 18:10 img427.imageshack.us/my.php?image=placekzesliwka2uc.jpg dzisiaj sie upiekl ale obstaje przy plackuz truskawka i brzoskwinia Odpowiedz Link
nick000 Re: mój placek ze śliwkami 14.10.05, 18:16 ale smakowicie wyglada, dasz troszeczkę biednemu choremu nickowi w zamian kwiatek, a zreszta, co sie bedziemy czarować, znalazłem pretekst do wręczenia Ci kwiatkow img431.imageshack.us/my.php?image=dziaka20046ky.jpg Odpowiedz Link
slo-onko Re: mój placek ze śliwkami 14.10.05, 19:48 wiesz co?powinienes byc ukarany, wciaz uciekasz z lozka ! czy ten miod udezryl Ci do glowy?))) Odpowiedz Link
slo-onko Re: mój placek ze śliwkami 14.10.05, 19:49 albo pomysle,ze jestes symulant i wymagasz ciaglego pieszczenia faceci podobno potzrebuja takiej opieki keidy sa "umierajacy" np . na grype))))) Odpowiedz Link
kendo Re: mój placek ze śliwkami 14.10.05, 19:55 i co ?? mamy juz chorego?? biedny niczek((((((((( mysle,ze ciasto pychotka uleczy od razu) sloo,smakowicie wyglada,niemal klawisze osilnilam))))))))))) ale preferuje,podobnie ,jak TY z truskawkami lub brzoskwiniami. Odpowiedz Link
slo-onko Re: mój placek ze śliwkami 14.10.05, 19:58 kendo napisała: > i co ?? mamy juz chorego?? > biedny niczek((((((((( > mysle,ze ciasto pychotka uleczy od razu) > > sloo,smakowicie wyglada,niemal klawisze osilnilam))))))))))) > ale preferuje,podobnie ,jak TY z truskawkami lub brzoskwiniami. poza tym sliwki sa ciezko strawne. kolejny placek to z brzoskwinia polany galaretka, nawet jesli ma sie utopic w ciescie to i tak jest pyszna Odpowiedz Link
kendo Re: mój placek ze śliwkami 14.10.05, 20:07 z brzoskwiniami lubie rolade, piecze sie biszkoptowe na plaskiej blasze, ubija sie smietane /laczy z brzoskwiniami, smaruje sie ciasto,jak podstyglo i zawija...dla mnie pychotka. jak sie zdarzy,ze bede jechac w Twe stony to upieke i przywioze w loduweczce) bo biszkopt zamieniam na ciasto orzechowe i zawijam z nadzieniem-odlot) Odpowiedz Link
slo-onko Re: mój placek ze śliwkami 14.10.05, 20:10 kendo napisała: > z brzoskwiniami lubie rolade, > piecze sie biszkoptowe na plaskiej blasze, > ubija sie smietane /laczy z brzoskwiniami, > smaruje sie ciasto,jak podstyglo i zawija...dla mnie pychotka. > jak sie zdarzy,ze bede jechac w Twe stony to upieke i przywioze w loduweczce) > bo biszkopt zamieniam na ciasto orzechowe i zawijam z nadzieniem-odlot) nigdy nie podjelam sie upieczenia,a raczej zwiniecia ciasta w rolade. juz widze jaki mi z tego niewypal wychodzi nie bede sie tu zgrywac,ze potrafie wszytsko, bo nie potrafie i nawet nie wezme sie za takie cóś. kiedy probowalam sciagnac miesiwo z kurczecia, zafaszerowac i upiec. upieklam owszem tylko nie wiem do zcego to bylo podobne? do kota?moze sledzia? bo do ptaka to zupelnie nie Odpowiedz Link
kendo Re: mój placek ze śliwkami 14.10.05, 20:23 sloo, jak bedziemy dysponowac czasem to upieczemy we dwoje, zobaczysz ,ze to proste i wyjdzie Ci sliczna rolada,i jeszcze na dodatek pyszna. Odpowiedz Link
slo-onko Re: mój placek ze śliwkami 14.10.05, 20:25 kendo napisała: > sloo, > jak bedziemy dysponowac czasem to upieczemy we dwoje, > zobaczysz ,ze to proste i wyjdzie Ci sliczna rolada,i jeszcze na dodatek pyszna > . a jakiej wielkosci powinna byc blaszka do pieczenia? Odpowiedz Link
kendo Re: mój placek ze śliwkami 14.10.05, 20:28 taka z ciutke wyzszym kantem,bo ciasto ma byc gora na 2-3 cm wysokie. Odpowiedz Link
kendo Re: mój placek ze śliwkami 14.10.05, 20:29 nizsza niz pieczesz ciasto sliwkowe, ale w niej tez mozna upiec zmniejszajac proporcje. Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 22.10.05, 22:34 krupnik litewski. 1/3 kg miodu (szklanka) 1/4 l wody 1/2 l spirytusu (95%) 1/4 laski wanilii (może być dosłownie szczypta cukru waniliowego) 1/4 gałki muszkatałowej 1 dag cynamonu 2 goździki kawałek skórki cytrynowej lub pomarańczowej Zagotować wodę z miodem, wrzucić utłuczone przyprawy (mozna tez przepuścić je przez czystą maszynkę do miesa) i gotować kilka minut, po czym odstawić na pół godziny. Przecedzić, jeszcze raz zagotować i przelać do ogrzanego dzbanka lub naczynia z pokrywka, dodać spirytus i szybko wymieszać. Podawać bardzo gorący w małych kieliszkach do wódki. Uwaga, nigdy nie dolewajcie spirytusu przed zdjęciem naczynia z ognia, może skonczyć sie eksplozją. Jeszcze lepszy jest wystudzony, musi sie jednak przynajmniej tydzień przegryzać. Po spacerze w mroźny zimowy dzień smakuje wspaniale i jeszcze lepiej rozgrzewa. Można go tez wcierać w bolace miejsca, te czynność rezerwuję dla siebie Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 23.10.05, 07:27 a mikstura?,zapowiada sie obiecujaco) moze i wartalo by ja sobie przygotowac i udawac ,ze sie jest chorym bardzoooooooooo czesto))))))))))))) Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 23.10.05, 11:07 mmmmmmm ciekawie brzmi jak Nick juz bedziesz mial gotowy ten krupnik to zapros nas do siebie i wspolnie bedziemy kosztowac dajemy Ci czas do zimy Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 23.10.05, 11:22 ja przybede na lyzwach przez zamarzniete morze,bo zapowiadaja ostra) Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 23.10.05, 11:34 kendo napisała: > ja przybede na lyzwach przez zamarzniete morze,bo zapowiadaja ostra) Kendus TY nie strasz, wiesz przeciez,ze jaka pogoda u Ciebie taka i u mnie. ja nie chce ostrej zimy(((((( Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 23.10.05, 18:49 krupnik nie pozwoli vistulankom zamarznąć, zagryziemy go ciastem jabłkowym, które, tu bede nieskromny, sam upiekłem)) img433.imageshack.us/my.php?image=ciasto0018uw.jpg musze powiedzieć, że bardzo smaczne Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 23.10.05, 19:18 nick000 napisał: > krupnik nie pozwoli vistulankom zamarznąć, zagryziemy go ciastem jabłkowym, kt > óre, tu bede nieskromny, sam upiekłem)) > img433.imageshack.us/my.php?image=ciasto0018uw.jpg > musze powiedzieć, że bardzo smaczne o w morde, sory Nick,ale to niemzoliwe zeby faceci umieli tak piec))) nastepnym razem nakrec na kamere jak to robisz zeby ciasto mozna bylo przeslac poleconym to bym miala okazje sprobowac Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 23.10.05, 21:04 i mi tez sie zachcialo takich slodkosci...mniam.mniammmmmmmmmmmmmm wyglada apetycznie) a trudne do zrobienia?? prosimy o recepte-dziekujemy) Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 23.10.05, 21:05 dostalam rybki dzis od znajomego, sam zlowil w Baltyku na swoim stateczku, i podzieli sie z nami,niechcial pieniazkow..... dwa wielgasne dorsze.....ale bedzie wyzerka) Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 23.10.05, 21:07 kendo napisała: > dostalam rybki dzis od znajomego, > sam zlowil w Baltyku na swoim stateczku, > i podzieli sie z nami,niechcial pieniazkow..... > dwa wielgasne dorsze.....ale bedzie wyzerka) i swierzutkiemniam Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 23.10.05, 21:16 jeszcze byl taki grzeczny,ze je oczyscil) kocio tez bedzie mialo swa porcje,bo sledzika wcinal ze smakiem) psiun dostanie juz przyzadzonego Odpowiedz Link
slo-onko co z wołowiny? 06.11.05, 20:29 dzis mialam nielada problem, co zrobic z pozostalej ilosci sznycli wolowych? wczoraj ugotowalam bitki w sosie,a dzis wykorzystalam inwencje wlasna: kawalki miesa przelozylam zaprawa KAMISA wymieszana z alkoholem,musztarda,olejem i odstawilam na noc do lodowki. dzis ulozylam w naczyniu zaroodpornym,oblozylam plastrami cebuli i czekam na efekt. czy ktos ma jakies ciekawy pomysl na potrawe z wolowiny procz pieczeni w calosci i Boeuf Stroganowa? Odpowiedz Link
nick000 Re: co z wołowiny? 06.11.05, 20:50 zrazy, prosta robota i znakomity efekt. Można tez z lekka ją tylko obsmazyć, oczywiście musi być pokrojona i opruszona mąką, z dodatkiem cebuli i przypraw, solic na koniec. Smakuje jak befsztyk. Odpowiedz Link
slo-onko Re: co z wołowiny? 06.11.05, 20:52 nick000 napisał: > zrazy, prosta robota i znakomity efekt. Można tez z lekka ją tylko obsmazyć, o > czywiście musi być pokrojona i opruszona mąką, z dodatkiem cebuli i przypraw, s > olic na koniec. Smakuje jak befsztyk. znam i tez bardzo lubie. chodzilo mi bardziej o cos co nie musialoby byc w sosie ale pdosunales mi pomysl, kolejnym razem beda zraziki z korniszonem,paskiem boczku i piorkiem cebulki Odpowiedz Link
nick000 Re: co z wołowiny? 06.11.05, 20:59 ale to nie jest w sosie, wystarczy włożyć na gorący olej poktrojona wołowinę, im mniejsza kostka, tym lepiej, obsmażyć porządnie mieszając, dodać cebulkę i już. Jesli wydzieli sie odrobina sosu, to i tak odparuje. Najlepiej smakuje z pieczywem i surowką. Odpowiedz Link
slo-onko Re: co z wołowiny? 06.11.05, 21:00 nick000 napisał: > ale to nie jest w sosie, wystarczy włożyć na gorący olej poktrojona wołowinę, > im mniejsza kostka, tym lepiej, obsmażyć porządnie mieszając, dodać cebulkę i j > uż. Jesli wydzieli sie odrobina sosu, to i tak odparuje. Najlepiej smakuje z pi > eczywem i surowką. ahaaaaaaaaaaa,a czy ona dlugo musi sie smazyc? bow olowine zwykle dlugo sie dusi. Odpowiedz Link
nick000 Re: co z wołowiny? 06.11.05, 21:03 masz rację, w tym jednak wypadku wystarczy ok 10minut, smazona wołowina jest miękka po krótkim czasi. Zresztą zobaczysz sama, podczas smazeenia podbieraj z patelni kawałeczki na probę, wyczujesz moment kiedy bedzie dobra. Odpowiedz Link
slo-onko sałatka kukurydziano-sliwkowa 11.11.05, 15:48 -puszka kukurydzy -5-6 sliwek w occie -majonez Kukurydze wymieszac z pokrojonymi w paski sliwkami,domieszac majonez. Z przepisu Bozeny Dykiel wyprobowalam i wiem,ze smaczna,polecam Odpowiedz Link
kasikk sałatka jarzynowa 28.11.05, 19:09 no muszę napisać! własnie wyprodukowałam i jest mmmm... chyba dlatego, że dawno nie robiłam ) chyba utyję Odpowiedz Link
kendo Re: sałatka jarzynowa 28.11.05, 21:04 i czytam cos ciekawego do posmakowania, akurat jutro musze po majozenz skoczyc bo bede robic wiedline w zalewie majonezowej, pycha....i przy okazji zrobie ta salatke,jak juz tak ja zachwalacie))))))) Odpowiedz Link
kendo Re: chlebus nicka:-) 30.11.05, 11:36 • Re: dziyń dybry w śryde nick000 30.11.05, 10:58 + odpowiedz jak sie podlizywać, to na calego Oto chlebek grahama dla kendusi, prosty jak drut w przygotowaniu i smaczniejszy niż ten z piekarni 130 g drożdży, 5 szkl. ciepłej wody, 2 łyżki miodu, 2 szkl. otrąb, 2 łyżki soli, 1 szkl. kiełków pszennych, 5 szkl. mąki białej, 4 szkl. mąki pszenej z pełnego przemiału, 2 szkl. posiekanych orzechów, 2 szkl. rodzynek Drożdże, ciepłą wodę, miód wymieszać i pozostawić na 10 minut, a następnie dodać resztę składników i lekko wymieszać. Całość odstawić na 1 godzinę. Uformować 4 bochenki, włożyć do wysmarowanej tłuszczem brytfanki i pozostawić na 20 minut do wyrośnięcia. Piec w temperaturze 200 stopni C przez 45-60 minut. Proponowalbym, zamiast czterech bochenków, uformowac większa ilość bułeczek. Smacznego moze kogos nawiedzi pieczenie ,to jak znalazl) Odpowiedz Link
kendo Re: wedlina wlasnego "chowu" 01.12.05, 10:29 probowalam u mamy nowa recepte na takowe do chlebka obkladanie, recepta sciagnieta z forum kuchnia-galeria potraw, smaczne toto wyszlo, robilismy z piersi indyka/ z golonki indyczej i ze szynki, najsmaczniejsze bylo z szyneczki indyczej,a dzis bede robic z karczku,ciekawe czy tez bedzie smaczne, Odpowiedz Link
slo-onko Re: wedlina wlasnego "chowu" 01.12.05, 10:30 kendo napisała: > probowalam u mamy nowa recepte na takowe do chlebka obkladanie, > recepta sciagnieta z forum kuchnia-galeria potraw, > smaczne toto wyszlo, > robilismy z piersi indyka/ z golonki indyczej i ze szynki, > najsmaczniejsze bylo z szyneczki indyczej,a dzis bede robic z karczku,ciekawe > czy tez bedzie smaczne, ale co to takiego? jakies pieczone miesko? Odpowiedz Link
kendo Re: wedlina wlasnego "chowu" 01.12.05, 11:04 sloo,poczytaj sobie ten watek i wyprobuj,polecam, bedziesz jadla naturalna wedlinke bez konserwantow) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=28696022 dodam,ze szynkowe miesko trzeba gotowac dluzej 8-9 min,by w srodku nie bylo czerwone. Odpowiedz Link
kendo Re: jarmoz 01.12.05, 11:07 nawet niewiem jak sie pisze to poprawnie,ale badzo to lubie i dzis przyzadze jak szpinaczek,to najwiecej zawira wapna, jakze dla pan bardzo potrzebnego. tez robicie toto czasami? i jak? Odpowiedz Link
kendo Re: wedlina wlasnego "chowu" 01.12.05, 13:03 kendo napisała: > sloo,poczytaj sobie ten watek i wyprobuj,polecam, > bedziesz jadla naturalna wedlinke bez konserwantow) > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=28696022 > dodam,ze szynkowe miesko trzeba gotowac dluzej 8-9 min,by w srodku nie bylo > czerwone. nie zwiazuj mieska,wloz do gara taki plat jak w naturalnym wygladzie, bedzie lepsze, zwiazalam szynkowe i bylo duzo czerwone w srodku, pozniej kroilam w plastry ,wkladalam do sosu i bylo mieskowe danie Odpowiedz Link
nick000 Re: wedlina wlasnego "chowu" 02.12.05, 18:54 zrobiłem i ja ów specjał z pięknego kawałka karkowki, opisze smakowe wrazenia, mięso delikatne, może nazbyt suche ale dosyć aromatyczne i, po przekrojeniu, w ładnym kolorze, smaczne. Zdecydowanie jednak wolę swój stary i sprawdzony sposób, oto on: mięso (karkówka, schab, szynka, chudy boczek itp) nalezy zamarynować na kilka godzin, do marynaty uzywam soli, czosnku, pieprzu naturalnego i ziołowego, majeranku, listka laurowego, ziela angielskiego i kilku ziarenek jałowca, wszystko to łacze (proporcje dowolne i zgodne z indywidualnym smakiem), podlewam dobra oliwą tak żeby powstała gesta papka a następnie wcieram ja w mieso, dla nabrania przez nie lepszego smaku mozna mięso ponakluwac ostrym, cienkim nozem. Garnek z mięsem wystawiam w bardzo chlodne miejsce, oczywiście, przy takiej pogodzie, moze to być balkon, ma leżakować przez noc może też dluyżej, bedzie bardziej aromatyczne. Następnie wkładam je do foliowego rekawa do odparzania a całość do zimnej wody, na ogień az sie zagotuje, zmniejszam gaz tak, by woda nie wrzała ale utrzymywała stała temperature bliską wrzeniu właśnie. Po godzinie gasimy gaz i czekamy z wyjeciem mięsa az woda zupełnie ostygnie. Proste. Odpowiedz Link
kendo Re: wedlina wlasnego "chowu"-wedlug nicka 02.12.05, 19:48 nick000 napisał: > zrobiłem i ja ów specjał z pięknego kawałka karkowki, opisze smakowe wrazenia, > mięso delikatne, może nazbyt suche ale dosyć aromatyczne i, po przekrojeniu, w > ładnym kolorze, smaczne. Zdecydowanie jednak wolę swój stary i sprawdzony spos > ób, oto on: mięso (karkówka, schab, szynka, chudy boczek itp) nalezy zamarynowa > ć na kilka godzin, do marynaty uzywam soli, czosnku, pieprzu naturalnego i zioł > owego, majeranku, listka laurowego, ziela angielskiego i kilku ziarenek jałowca > , wszystko to łacze (proporcje dowolne i zgodne z indywidualnym smakiem), podle > wam dobra oliwą tak żeby powstała gesta papka a następnie wcieram ja w mieso, > dla nabrania przez nie lepszego smaku mozna mięso ponakluwac ostrym, cienkim no > zem. Garnek z mięsem wystawiam w bardzo chlodne miejsce, oczywiście, przy takie > j pogodzie, moze to być balkon, ma leżakować przez noc może też dluyżej, bedzie > bardziej aromatyczne. Następnie wkładam je do foliowego rekawa do odparzania a > całość do zimnej wody, na ogień az sie zagotuje, zmniejszam gaz tak, by woda n > ie wrzała ale utrzymywała stała temperature bliską wrzeniu właśnie. Po godzinie > gasimy gaz i czekamy z wyjeciem mięsa az woda zupełnie ostygnie. Proste. faktycznie,wyglada prosto, jak zjemy ta,ktora juz stygnie,wytestam Twoja recepte, ale najpierw musze poszukac tego rekawa tu,mysle,ze chyba go znajde. Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 01.12.05, 11:23 fajnie to wyglada, musze wyprobowac tym bardziej,ze nie ejst pracochlonne w przygotowaniu Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 01.12.05, 11:46 zycze powodzenia i mysle,ze bedzie smakowac lece z psiunem na spacerko) Odpowiedz Link
kendo Re: szybki lunch 15.08.06, 13:19 choc opuzniony,ale smakowal dobrze, puszka sledzikow matyjasow,odcedzona z zalewy/wymieszana z majonezem, kartofelek ponacinany /przyprawiony w mikrofali przyzadzony.... wymieszane na talerzu i pozarte ze smakiem) Odpowiedz Link
kendo Re: a co Wy nie gotujecie?;) 21.09.06, 15:10 dawno temu co gotowalismy wspolnie, dzis postanowilam gotowac po najprostrzej linii wszystko na jednej patelni, cyce kurczece z osemkami kartoflami/marchewka w slopki/pora w cieniutkie prazki/duzo przypraw nawet tych ostrzejszych, podsmazone na rumiano dochodzi pod pokrywa,zaraz bedzie chapane gotowe i znowu odpoczynek, cos dzis strasznie mnie scielo( Odpowiedz Link
nick000 Re: a co Wy nie gotujecie?;) 21.09.06, 19:55 prawdę mówiac wszystkie tradycyjne dania już mi sie przejadly, mam ochotę na coś wyjatkowego, oryginalnego i smacznego, nie wiem jednak, co to ma być a i lenistwo okrutne nie pozwala mi skupić sie na wymyslaniu nowych potraw Odpowiedz Link
kendo Re: a co Wy nie gotujecie?;) 21.09.06, 20:01 znam ten problem nicku, tez brakuje mi konceptow na obiady/kolacje, jem bo musze jakos przezyc,nawet teraz w kraju niemal nic nie przytylam,bo tylko 0,70 deko( czesto idziemy z siostra na lunch do chinskiej,jest ich tu wiele,ale ostanio "zakotwiczylysmy" sie w jednej,co maja wiecej "warjacji miesnych" na ich sposob przyzadzony,jest to malenki przerywnik w monotonym menu domowym. acha w greckiej dez maja ciekawe menu,mozna sobie wybierac i jesc do oporu. ale tak mysle,coby tu wymyslic, sezon grzybowy,wiec tym mozna sie zywic jakis czas do znudzenia w roznych formach.,z chlebkiem/makaronami-zapiekanki/za ryzem-grzybowe rozotto,moze cos podejdzie pod smaczek Odpowiedz Link
nick000 Re: a co Wy nie gotujecie?;) 21.09.06, 20:06 nic z tego, żadnej chińszczyzny a grzybów już mam dosyć Nie pozostaje mi nic innego jak, wzorem świętych mężów, zacząć korzonki zajadać Odpowiedz Link
kendo Re: a co Wy nie gotujecie?;) 21.09.06, 20:11 oj nie mysl,ze chinszczyzna tu wstretna,wlasnie tam gdzie chodzimy maja duzy wybor miesiwa przyrzadzony na ich sposob.tz ich kawaleczkowane miesko" i wcale nie sa przesaczone ich specyficznymi przyprawami,to sosy sa wlasnie takie i uzywam tylko jednego z czosnkiem,a salaty maja takie normalne mieszane jak w domu sie robi,ryz robia swietny-jasmin mi smakuje,zupy maja dziwne bo podprawiane maka kartoflana,wyglada jak kisiel,na glodny zoladek mozna miseczke wcisnac) korzonki tez sa smaczne,siostra caly czas je wcinala w roznych wydaniach na urlopie i wyobraz sobie,ze "zjelczale waleczki zgubila")))) Odpowiedz Link
nick000 Re: a co Wy nie gotujecie?;) 21.09.06, 20:15 ale ja nie myśle, ze jest ona wstrętna, chińszczyzna oczywiscie, nie mam jednak na coś takiego ochoty. Chyba jednak poważnie zastanowie sie nad tym czy pustelnikiem nie zostać, tylko te kobiety Odpowiedz Link
kendo Re: a co Wy nie gotujecie?;) 21.09.06, 20:24 oj nicku,niemysl o pustelniczym zyciu, z kim bedziemy wtedy klikac?,no z kim?? zajadac same korzonki dobra rzecz,ale mozna kombinowac z ryba i bialym miesem,bo inaczej to czlek sie napracuje przy korzonkowym menu,zje,wstanie od stolu glodny, Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 17:49 mamałyga czyli a'la bigos z bialej kapusty to dzisiejsza kolacja,pychota. czyli jedzona przed 18 jakby to KEndoś ujela :jedzona o "zdrowej" porze a na deser juz tylko porcja jablek pieczonych pod biszkoptem, jakis kawaleczek kielbaski, moze jakis owoc aha i mieczka budyniu Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 19:40 sloo, no smaku narobilas kapucha,chyba bede musiala w tygodniu podobne menu upichcic, a tak swoja droga,to fakt,owoce sobie aplikuje po osiemnastej a nwet lepiej grzesze,bo i cukiereczki czekoladowe wcinam) dzis mialam mielone owijane bekonikiem-smazone,kartofekli w koszulkach z mikrofali w rosciete miejsce naszpikowane ziolami i maslem,i salata mieszana.... kolacja byla :sledzik w oleju przez tesciowa dzis przywieziony a jeszcze kromeczke z bialym serkiem wcisnelam Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 19:53 a ja dzis na obiad mialam pieczone ziemniaki z boczkiem i cebula. zwykle ziemniaki posypuje kolorowym czosnkiem z Kamisa. tym razem kupujac dostalam jakies zacmy i zamiast kolorowego wzielam po prostu granulowany bez dodatkow. potrawa nie byla tak smaczna jak zwykle drugim razem idac do sklepu zabiore ze soba lunete Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 19:56 jak to organoleptycznos kolorowa dodaje smaku potrawom, lubie kolorowo na talerzu,ale takie "zacmy" tez mi sie zdazaja nastepnym razem jestm bardzo uwazna przy wyborze. ciekawe jak klijentela zareagowalaby na sloo z luneta pod pacha)))))))))) Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 19:58 a ja sie przyznam bez bicia, przed chwila pożąrlem duzy kawał gorzekiej czekoladyDD Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:01 musisz nadrobic energie,ktora starciles podczas rowerowania a czekolada to ponoc najlepszy produkt dodajacy energi Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:05 mnie rozwesela, pewnie lepiej niz procentyD Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:05 nick000 napisał: > mnie rozwesela, pewnie lepiej niz procentyD energia???? chyba rozpiera?)) Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:07 energia i owszem;D, rozwesela czekolada bo mi sie kojarzy Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:08 Nick uspokuj sie. rysowanie czekolada to pozniej Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:12 nigdy nie jest zbyt późno ani zbyt wczesnie na pewne czekoladowe słodkości Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:00 czosnek jest kolorowy,ale ma w skladzie cos procz samego siebie jakies kolorowe kuleczki,m.in. papryke. jak kto slepy to musi szukac ratunku Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:04 człek mający w głowie nie tylko gotowanie uwazany jest za "ślepca", tylko ze ten "ślepiec" widzi wiecej niz inni, patrzy głebiej, dostrzega w zyciu nie tylko kolorowy czosnek ale coś zdecydowanie bardziej waznego. Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:10 no i prosze,nick jest czekoladowy chlopak....nadal bys sie ze slubnym.... ja musze miec smak ,pdjem i na jakis cczas spokojnie moge patrzec na czekoladowe obzartuchy) sloo,to moze czerwony pieprz tez w tym jest,lubie go uzywac , Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:12 a pro po czekolady, szykuje sie wycieczka do Danii 10 pazdziernika do fabryki czekolady i fabrycznego sklepu,chyba sie skusze,alem sie bede mogla rozdegustowac ) Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:14 uważaj, do sklepu wstąp, fabryki jednak nie ogladaj, mozesz przestać gustować w słodkosciach Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:13 rzadko ją jadam, jesli jednak mam chęć, nie mogę sie oprzeć jej wdziękom;DD, sorry, miało być zmakowi Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:16 a co to jest zzzzzzzzzzmak?)))) Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:18 zzzzzzzmak jest wówczas, gdy pszczoła mak zapyla;DDD Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:21 hahahahahahahahaha))))) wtedy jest bzzzzzzzzyk DDDDDDDD a nie jakis zzzzzzzzzzmakDDDDD Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:24 bez maku nie będzie bzzzyk Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:14 byc moze Kendus,musialabym sie wczytac. na poniedzialek produkowac sie bedzie kapusta z lazankami. wiecie co to takiego? Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:22 Kendo ja chcialam anskarzyc na Nicka on znarawia watek jakis jest dzisiaj mocno energiczny)) nie tylko na forumDDDDD Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:25 jaaaaaa???? znarawiam, w życiu, nigdy tego nie robię a jesli już, to co;D, w końcu wątek kuchenny a my ciągle o konsumpcji mówimy;DDD, czyli wszystko na swoim miejscu Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:28 tak??????? a ja juz widze jak miotla Kendo lata nam nad glowa Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:31 cóś KEndo dlugo szuka tej miotly. lepiej dla nas jesli jej dzis nie znajdzie Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:36 miotelka niech sobie wisi tam gdzie powieszona zostala) stawiam herbatke do przepicia,coby paluszki zwinnie smigaly po klawiaszach Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:36 zostaliśmy sami, musimy sie czyms konkretnym zajać;DDD Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:38 juz nie jestem bezpieczna Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:31 no tylko was z oka sposcic)))))))))))))))) (, ale coz,rozmowa przy kuchennym stole idzie swietnie)nagrywalam dla Grubego kontakt) Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:34 poczytalam o rozbrykanym zzzzzzzzzzzzzzmaku) nick ,niewskazane Ci pozerac calej czekolady) Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:37 tez tak myślę, p[rzyznaję sie, ze jeszcze kilka mi ich po wampirzeniu zostało;D i co to bedzie? Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:38 nick000 napisał: > tez tak myślę, p[rzyznaję sie, ze jeszcze kilka mi ich po wampirzeniu został > o;D i co to bedzie? kilka zębów? Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:42 zęby, jak sama nazwa wskazuję, służą do kąsania;DD, nie koniecznie pokarmów) Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:43 a ze nadeszla ciemna noc to tzreba zaczac sie bac,czy tak? Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:49 slo-onko napisała: > a ze nadeszla ciemna noc to tzreba zaczac sie bac,czy tak? ciemną nocą nie nalezy sie bac, zdecydowanie trzeba pomyslec o czymś innym, przyjemniejszym, teczowo-pastelowym, to jest priorytet;D Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:49 zabierasz ze soba palete z farbami? Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:50 i pedzel rzecz jasna tez zabierz Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:53 farby mam w głowie i stąd często widze tecze Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:39 slusznie,zapomnialam,ze odwiedziles wampirzyce, wiec delektuj sie czekoladka,ale nie wampirzycami),bo moze sie okazac zdradzieckie)))))))))))) Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:44 gdybyś widziała jedną z tych wampirzyc, przestraszona uciekłabyś z krzykiem Dla złagodzenia sytuacji dodam, ze miła z niej babka Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:46 TY Nick sobie uwazaj,bo cos za czesto jest tych milych pan i smacznych fryzjerek Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:51 ea tam, zdecydowanie wole vistulanki Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:35 w kuchni bywaja najelepiej spedzane wieczory Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:37 racja,racja,a jeszcze jak pachnie swiezo upieczonym ciastem/chlebem i herbatka aromatyczna...po prostu odlot dla mnie Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:39 mmmmm, już to czuję a jak już ze stołu znikną te frykasy, to echhh Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:40 wlasnie ,to pozostaje tylko odlot nicku))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:45 odlot w tęczę, piekna sprawa;D Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:39 i ta cisza, ciemnosc za oknem i wieczorne polakow rozmowy Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:42 slo-onko napisała: > i ta cisza, ciemnosc za oknem i wieczorne polakow rozmowy rozmowy też, ale nie koniecznie Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:38 slo-onko napisała: > w kuchni bywaja najelepiej spedzane wieczory stół kuchenny jest meblem wielostronnego zastosowania Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:40 np. mozna postawic flakonz bukietem kwiatow? Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:41 pozotawiam zapalone swieczki Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:45 też, kwiaty pomagaja nastroj stworzyć;D Do tego świece, jakies winko, rozmarzyłem sie Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:48 jakie pierze??????????????? czyzbym sie w czyms pogubila?? Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:50 achaaaaaaaaaaaaaaaa ) ale tak po prawdzie,kto dzis ma jeszcze pierzyny?? Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:51 pierzyny moze nie,ale pierzasta posciel mam ja i tylko pod taka lubie spac i lubie rzucic sie gdy jest chlodna,wywietrzona na dworze Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:57 a pod chłodną poscielą, gorace ciała Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:54 a po co komu pierzyna;DD Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:55 bo bez pierzyny mozna sie przeziebic a kichanie nie wskazane Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:55 nie,pierzyny juz nie...do lamusa odlozone, ale takie cos pierzaste co sloo opowiada to mozna sprobowac Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:59 kendo napisała: > nie,pierzyny juz nie...do lamusa odlozone, > ale takie cos pierzaste co sloo opowiada to mozna sprobowac ale pod takim pierzastym gorąco jak w afryce, dla ochłody nie nalezy nic na siebie wówczas wkladać;DD Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 21:00 wlasnie w tym cala sprawa rzeczy))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:59 gorzej jak sie taka pierzasta przykrowka rozpruje podczas igraszek Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 21:01 bedzie wówczas można powiedzieć, ze było jak w puchu Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:53 to racja , sama przyjemnosc w szukaniu Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:36 a ja sie kendo nie boję;DD Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:37 niebadzi taki odwazny nicku... bo tupne nozka i sie wystraszysz))))))))))))))))))))))) Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:40 powaga? Zaczynam sie bać,z e ze śmiecu peknęDD Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:43 noooooooooooooooooo....bez zadnych podsmiechawek) zastanawiam sie czemu dzis nikt mnie nie boi? Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:45 Kendo TY nie wiesz,ze Nicka nie imaja sie zadne strachy na lachy? czasami tylko ucieka,ale to nie sa kobiety Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:47 no ,nie,nie wiedzialam,ze mamy takiego odwazniaka wsrod nas, ale jednoczesnie zastanawiam sie przed czym czasami tylko chce uciekac)?? Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:52 zapytaj Slo, opowie Ci historie tak straszną,z e aż wlos sie jezy na glowie Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:52 nick000 napisał: > zapytaj Slo, opowie Ci historie tak straszną,z e aż wlos sie jezy na glowie nie opowiem, na sama mysl wlos mi sie na glowie jezy. i nie sa to zarty Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:58 sloo, to wcisne Ci druszlak na gowke i opowiadaj,wrazie co to jeszcze go przywiaze) Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 21:00 nie mam juz zdjec,byly tak straszne ze zaraz je wyrzucilam. moze Nick Ci pokaze? Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 21:01 uch...jak strasznosci to wole nieogladac) jestem z strachliwa) Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 21:03 kiedys opiszę całą tę historię, zrobie to oczywiscie w słoneczny dzień by nikogo nie straszyć;DDD Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 21:05 tak chyba bedzie najstosownie, w dzien strach opanowuje sie inaczej) Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:50 slo-onko napisała: > Kendo TY nie wiesz,ze Nicka nie imaja sie zadne strachy na lachy? > czasami tylko ucieka,ale to nie sa kobiety no własnie, wiesz Slo, dzisiaj jechalem szosą o ktorej Ci mowiłem, mijając boczna drogę prowadzącą do nawiedzonego domu czułem, ze cos mnie tam ciagnie i ledwie powstrzymalem sie przed wjechaniem do lasu, serio. Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:54 masz szczescie Nick,masz szczescie,ze nie pojechales tam,bo gdybys mi o tym powiedzial to nie wiem co byloby z........... Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:58 no co Ty, w życiu juz tam ie pojadę, jeszcze nie zwariowałem, szczególnie po tym, co czułem będąc tam ostatnio Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 21:01 ostatnim razem tez mowiles,ze nie wejdziesz. i co??????????????? Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 21:02 wiesz dlaczego to zrobiłem, chciałem pokazać nierealnosć i groze tego miejsca Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 21:02 i co wszedl????????????????????? Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:48 kendo napisała: > noooooooooooooooooo....bez zadnych podsmiechawek) > zastanawiam sie czemu dzis nikt mnie nie boi? powiem Ci po znajomosci, ze nigdy nikt się Ciebie nie bałDD Niektórzy, w tym ja, tylko udawali;DDD Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:49 o qrcze.....nastala dzis chwial szczerosci.... to ja myslalam,ze postrach sieje,a tu co?? tylko bylo mi to czasami wmawaine? Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:51 widzisz sama jakie uniki robia Nicki czasem nawet sam sie boi i gdy wrzasnac na niego to blaga o litosc Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:54 hi,hi....tak,to zalezy kto na Niego wrzasnie))))))))))))) Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:56 on tylko udaje odwaznego czasem to drzy jak osika na wietrze, krazy oczyma po orbicie, obgryza ze strachu pazury i przestepuje z nogi na noge Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:57 i pewnie lapki sie tez zaczynaja pocic) Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:53 jhak szczerosć, to do końca, nie tylko sie Ciebie nie boimy, ale tez jestes bardzo lubiana Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:56 nicku-no to chociasz okruszynke zostalam pocieszona) Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 21:02 nadszedl czas gdy musimy sie rozstac. ja gzrecznie poloze rece na koldzre,za Nicka nie recze) dobrej nocy Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 21:03 dobranoc Slo, masz rację nie ręcząc za mnie;DD Pod ta kołdrą będe ja;DD Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 21:04 PA;..sloo,wyspanej nocki. nickowi mozemy zabandazowac lapki i juz))))))))))))))))) Odpowiedz Link
nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 21:05 a niby dlaczego Alesmy sie dzisiaj roztrajkotaliDD az miło Na mnie tez już czas, dobranoc kendulko i nie serwuj na noc czekolady odinowi bo nie da Ci spacD Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 21:07 PA;..nicku, niema sprawy,zabandazuje mu lapki i po strachu,-teraz wiesz czemu sloo niereczyla za Twe lapki?)))))))))))))))))))))))) dzieki sloo/nicku za udany wieczor. Odpowiedz Link
kendo Re: golabki, 09.11.06, 21:27 tak sobie przez chwile planowalam obiadki na zas i az mnie skrecilo, dawno nie jadlam golabkow.... trzeba chyba narobic i pozamrazac po najedzeniu sie do syta Odpowiedz Link
laura303 Re: golabki, 09.11.06, 21:53 A probowałas kiedys zrobic zapiekanke a'la goląbki? Odpowiedz Link
kendo Re: golabki, 09.11.06, 22:00 o nie,a jak to sie robi?? prosimy o przepis,bedziemy zapiekac) zawsze po zawinieciu obsmazam i dusze w lub na piecu. Odpowiedz Link
laura303 Re: golabki, 09.11.06, 22:11 Zawsze robie więcej(dla gości)więc napisze w tej wersji składniki; miesko 1kg ryż 1kg pieczarki ilość według uznania cebula sztuk 1 lub dwa kapusta biała 1 główka jaja 5 sztuk przyprawy przygotowanie; ugotowac ryż ugotować kapuste w całosci podsmazyc pieczarki i cebullena oleju lub oliwie -ugotowany ryz odcedzic wsadzic do garnka lub naczynia zaroodp kapuste odcedzic poszatkowac wycisnąc wode do ugotowanego ryżu dać mięso surowe kapuste wyciśnieta i pokrojoną,pieczarki i cebulle podsmazona,przyprawy jakie lubisz olej i wbić jaja..Wymieszać to wszystko i wsadzic do piekarnika ,mieszać od czasu do czasu Jeśli zapiekanka jest już gotowa to wyjmujemy ją z piekarnika łyzką nakładamy to coś do filiżanki Filizanke odwracamy i wychodzi sliczna kupka na talerzu;D zalewamy sosem pieczarkowym albo pomidorowym i smacznego;DD Odpowiedz Link
kendo Re: golabki, 09.11.06, 22:17 achaaaaaaaaaaaaaaaaaa...dzieki, to proste,tu robia podobne danie,ale nie dodaja jajek,serwuja do tego czerwone borowki. trzeba bedzie wyprobowac i napisac recenzje ,jak sie przezylo degustacje))))) oczywiscie to zart z tym przezyciem))) Odpowiedz Link
kendo Re: ciecierzyca 04.01.07, 19:13 zakupilam kiedys by zupke ugotowac,wyszla troche kitowata,ale byla smaczna, postanowilam zrobic paste do chleba, ugotowalam do miekosci z kurkami,podsmazylam cebule z czesnkiem,wszystko zmielilam /doprawilam i nawet zajdliwe, czy macie moze jakies inne pomysly sprawdzone na to "ziarno"?) Odpowiedz Link
slo-onko Re: ciecierzyca 04.01.07, 20:40 nigdy nie robilam i poki nie sprobuje to sie nie odwaze. ja z apetytem nie mam klopotow,co mi dadza to zjem a dzis to juz chyba przerost formy nad trescia jedzeniowa,jesli moj zoladek wytrzyma to bede zyc od soku marchewkowego po salatke krewetkowa z czosnem Odpowiedz Link
kendo Re: same smakowitosc 04.01.07, 20:57 sloo smakowalas.... fakt,trzeba smak cieciezycy polubiec,pierwsze moje odczucie:smak podobny do grochowki,lecz bardzo lagodny w smaku,dopiero przyprawy nadaja ten smak co chcemy,a musi byc troszke pikantne bo inaczej byloby za mdle takie bleeeeeeee Odpowiedz Link
kendo Re: kolacyjna propozycja:) 05.01.07, 19:10 salami pokroic w paseczki/lub kosteczke, rozsypac po kromeczce posmarowanej, posypac cieniutko pokrojona pora,(mozna tez pomidorem postraszyc) przykryc startym zoltym serem/lub plasterkami, zapiekac w piecu lub w mirko fali(na 500W okolo 2-3 minuty,w zaleznosci od mocy ) do rostopienia sera. mniam,mniam....pojadlam) Odpowiedz Link
slo-onko Re: kolacyjna propozycja:) 05.01.07, 20:57 hmmm smakowicie wyglada,tzreba tylko jeszce polubic salami a ja dzis usmazylam rybke Solę i wlozylam do farszu pomidorowego czyli ryba po grecku. tylko dlaczego po grecku skoro Grecy jej nie znaja? Odpowiedz Link
kendo Re: kolacyjna propozycja:) 05.01.07, 21:06 ojejjjjjjjjjjjjjjj..ale zachcialo mi sie takiej rybki....bede musia zrobic, wlasnie wiele razy slyszalam taka opinie,ze to nie grecka ptrawa,ale za to smaczna i juz sloo,moze uzyc obojetnie jakiej wedliny do tego,tylko wtedy trzeba przyprawic czyms, jak daje szynke ,to smaruje majonezem,ale to indywidualny smak. Odpowiedz Link
kasikk_29 brokuły pod pierzynką dla Slo 07.01.07, 18:58 już załapałam, o co chodziło ) brokuły mrożone z wody, albo na parze - lepsze a na nie sosik beszamelowy doprawiony czosnkiem do smaku pyszności Skrzatas nawet wciągał, aż mu się uszyska trzęsły Odpowiedz Link
kendo Re: brokuły pod pierzynką dla Slo 07.01.07, 19:37 o takie cosk bardzo lubie, nieraz zamiast sosu,klade serek plesniowy na takie gorace...pychotka. Odpowiedz Link
slo-onko Re: brokuły pod pierzynką dla Slo 07.01.07, 20:03 aha czyli taka prostota,chociaz pod czosnkowym beszamelem robilam kalafiora. mowiac "pierzynka" myslalam,ze sa zapiekane ale takie tez musza byc pyszne o czym zapewne swiadczyla minka Skrzacika? dobrze,ze sa jeszcze brokuly,kalafiory juz znikly.pojawily sie tzw "plastykowe". dzis mialam mieszanke do obiadu czyli mrozona mieszanke warzywna czyli kalafior,brokul i talary marchwi,ale tradycyjnie pod bulka . pomysl na pewno wykorzystam,dzieki Odpowiedz Link
kendo Re: mrozono salatki 07.01.07, 20:14 wlasnie o tej porze roku ,jedynie mrozonki sa zjadliwe, puszkowych niemal nie kupuje,odczuwam w nich posmak blachy dzis fasolke szparagowa mialam,musze uzupelnic zapasy ,chce mi sie szpinaku/letniej mieszanki:groszek/marchewka/kukurydza/fasolka, obgotowuje to chwile,studze,wkrajam czerwona cebule,sol,pieprz i oliwa,pychotka Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 07.01.07, 20:23 puszkowe kupuje sporadycznie,najczesciej kukurydze. zdaza mi sie kupowac biala fasole,ale laduje ona na patelni z porem i marchewka do sosu z curry. tak wiec traci nieprzyjemny posmak. Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 07.01.07, 20:28 o! przypomnialas mi o curry,skojarzylam od razu z kurczakiem, dawno nie robilam Twojej recepty na kurczka jednogarkowego z kartoflami/pieczarkami,bede musial na obiadek to zrobic,bedzie na dwa dni zarelko Odpowiedz Link
kendo Re: sniadanie smazone:) 08.01.07, 11:24 ciemna kromka ze smazona szynka, nawet smakowalo,przypomnialam sobie smak dziecinstwa,zawsze w drugi dzien swiat B.N w domu rodzinnym mialam takie sniadanie Odpowiedz Link
kendo Re: co z reszty bialej kapusty???????????????? 19.01.07, 16:20 jak zwykle panciowi zachcialo sie zupiny z tej kapuchy, zostalo mi wiecej niz pol i sama niewiem co z niej zrobic??,,bo bigos mam jeszcze swiateczny w zamrazalce, macie jakies pomysly....?????????????? Odpowiedz Link
kasikk_29 Re: co z reszty bialej kapusty???????????????? 19.01.07, 16:24 z części surówkę - colesława bardzo lubię i łatwa i do wiekszości dań polskich pasuje Odpowiedz Link
slo-onko Re: co z reszty bialej kapusty???????????????? 19.01.07, 16:32 znaczy sie jak ja Colesław robil? Odpowiedz Link
kendo Re: co z reszty bialej kapusty???????????????? 19.01.07, 16:37 no wlasnie,jak sie robi?????????????? chociaz z takiej sorowej to nie bardzo lubie,ale chetnie sproboje, mam jeszcze szwedzka recepte na zapiekanke,z miesem mielonym,musze powertowac w ksiazce,kiedys dawno robilam bez ksiazki i cos mi w niej brakowalo i reprisu nie bylo...qurcze z garami(((((((((( Odpowiedz Link
kasikk_29 Re: co z reszty bialej kapusty???????????????? 19.01.07, 16:50 ścieram białą kapustę na tarce jarzynowej, solę i ugniatam troszkę, żeby zmiękła, a w między czasie, jak ona mięknie, ścieram jabłko i marchewkę, niektórzy dodają jeszcze cebulkę, ale ja wolę bez sosik do tego to jogurt naturalny i łyżka majonezu, dodaje troszkę pieprzu dla ostrości taką lubimy najbardziej i myślę, że lepsza niż kupne Odpowiedz Link
kendo Re: co z reszty bialej kapusty???????????????? 19.01.07, 16:55 *kasikku,dzieki, to nawet smacznie sie czytalo,chyba zrobie na jutro do bifow. Odpowiedz Link
kasikk_29 Re: co z reszty bialej kapusty???????????????? 19.01.07, 16:56 tylko nalepiej troszkę wcześniej, żeby kapusta zmiękła od soli i sosiku Odpowiedz Link
slo-onko Re: co z reszty bialej kapusty???????????????? 19.01.07, 17:00 scierana na jarzynowce? hm, dobry pomysl tymbardziej ejsli ktos nie ma zdolnosci do drobnego zszatkowania. kiedys dodawalam majonez i czosnek,ale chetnie sprobuje pomyslu kasikka:0 Odpowiedz Link
kendo Re: co z reszty bialej kapusty???????????????? 19.01.07, 17:05 bedziemy sloo dzielic sie przezytymi smakami degustacyjnymi) wlasnie,ze starta na jarzynowce,wiec kusze sie na wykonanie,bo inaczej mi nie smakuje. Odpowiedz Link
kendo Re: Coleslawa-sorowka 20.01.07, 19:10 no kasikku, masz duzy plus u pancia,zajadal sie nia az mlaskal),nawet sie nie dosmakowal,ze jablko w niej bylo....nic nie mowilam bardzo nam smakowala. sloo,polacem zrob i zajadajcie sie. Odpowiedz Link
slo-onko Re: Coleslawa-sorowka 20.01.07, 19:40 jutro do obiadu ja wyprobuje chodzi za mna wlasnie nowa przstawka lubie tez surowki z jogurtami,totez od jakiegos czasu zamiast mizerie w smietanie robie w jogurcie z dodatkiem czosnku. Odpowiedz Link
kendo Re: Coleslawa-sorowka 20.01.07, 19:43 mam nadzieje,ze Wam posmakuje ja zawsze do sosow saltkowych uzywam jogutow z majonezem lub przecierem pomidorowym i pr<zyprawy. Odpowiedz Link
slo-onko Re: Coleslawa-sorowka 20.01.07, 19:46 tez tworzylam rozne,czesto tez kupowalam gotowe sosiki z ktorych odgapaialm sklad ,a potem wykorzystalam go we wlasnym przepisie. Odpowiedz Link
kendo Re: Coleslawa-sorowka 20.01.07, 19:49 ja odgapiam sosy(dresingi) salatkowe,jak jestem na obiedzie w "jadlodajni"przewaznie sa trzy gatunki,ide trzy razy by nalozyc sobie salty i posmakowac nowy sosik)a co??wszystko w cene wchodzi) Odpowiedz Link
slo-onko Re: Coleslawa-sorowka 20.01.07, 19:51 tez uwielbiam ichne sosy. czosnkowy tez zgapilam a najbardziej lubie gotowany kalafior wlasnie z takim sosem na bazie beszamelowegoz duza il.czosnu)) w podobny sposob nauczylam sie robic tzatzyki. Odpowiedz Link
kendo Re: salatkowe sosy 20.01.07, 19:59 o tak tez lubie, na brakoli czosnkowy sosik pasuje tez i jeszcze posypac serem z plesnia...mniam,mniam Odpowiedz Link
kasikk_29 Re: salatkowe sosy 20.01.07, 20:32 czasami robię brokuły zapiekane własnie pod sosem beszamelowym i posypane serem pleśniowym niebieskim mmmm... niebo w gębie a do tego kurczaczek pieczony w piwie i kuskus Odpowiedz Link
kendo Re: salatkowe sosy 22.01.07, 12:16 no nic dodac,nic ujac...tez podobnie czynie..mniam,mniammmmmm a dzis watrobka kurczakowa ala gulasz z jablkiem/ryz/czerwone buraczki. Odpowiedz Link
kendo Re: kurczak z jablkami 12.02.07, 13:02 sloo, czy nadziewasz go farszem z jablkami czy tylko samymi,???? bo tez lubie takie smaki. Odpowiedz Link
slo-onko Re: kurczak z jablkami 12.02.07, 14:00 Kendus ja robie tak ,ze kurcze przyprawiam takimi przyprawami jakie lubie czyli mieszanka soli, czerwonej slodkiej papryki, kolorowy czosnek, pieprz ziolowy i czarny, majeranek i moze ociupina jakiejs gotowej przyprawy do kurczaka. obsypuje go na zewnatrz i w srodku. potem obrane jablka kroje na czastki i napycham ile sie da brzuch kurczaka. to odstaje ok. 1 godzina. po godzinie wkladam do wysmarowanej maslem brytfanki i okladam duza iloscia pocwiartowanych jablek. tak pieke przez 1,5 h. a potem, aaaa pooootem palaszuje ze smakiem mowie Ci po upieczeniu jest pysznosciowy,wszyscy sie zajadaja i oblizuja ze smakiem przepis zgapilamod Nicka Odpowiedz Link
kendo Re: kurczak z jablkami 12.02.07, 14:18 o !to tak sobie zrobie, bede miala calusciego kuraka dla siebie,bo pancio nie lubi nic z owocami), zawsze podroby z ryzem i jablkiem ,nadziewalam tak. Odpowiedz Link
slo-onko Re: kurczak z jablkami 12.02.07, 14:34 a ja nie przepadam za ryzem,robilam go w roznej postaci z curry nawet,ale nijak nie przekonuje mnie smakiem. zjem,bo zjem,ale przyjemnosci nie czuje. do kurczaka pasuja frytki Odpowiedz Link
kendo Re: kurczak z jablkami 12.02.07, 20:01 do kuraczaka zawsze robie (przewaznie/w wiekszosci razy)osemki kartofli smazonych na patelni z ziolowymi przyprawami,nieraz posypie kurkmena i sa zolciutkie. ryz lubie z gulaszem. Odpowiedz Link
kendo Re: pasztetowa pasta do chleba 13.02.07, 13:58 ze wczesniej nie wpadalam na ten pomysl,by zrobic tak, wczoraj pancio zakupilo pasztet w pudelku,dawno temu co go jedlismy,fu,fu...w dalszym ciagu czuje sie cukier w nim( zmieszalam wiec go z jajkiem na twardo posiekanym/ogorkiem kiszonym drobniutko pokrojonym/majonezem/przyprawy wedle uznania... wyszlo super ,takie cos sie robi do torta chlebowego, mozna tez i z szynka tak postapic. Odpowiedz Link
slo-onko Beew Strogonow 03.03.07, 10:13 Jako,ze zaplanowalam sobie obiad na trzy dni,a jeden z nich wlasnie to Strogonow,ktyrym zajadalm sie tydzien temu.podam przepis,bo jest bardzo prosty: -0,70 dag schabu (jak kto woli poledwicy wieprz.) - ok. 050 dag pieczarek -3-4 cebule -1 litr smietany 30 % -ok.1 lyzka koncentratu pomidorowego -maslo, sol,pieprz Mieso pokrajac na cienkie paseczki,obsmazyc na masle na rumiano. Osobno przesmazyc pokrajana pieczarki,osobno cebule pokrajana w kostke. Wszystko razem polaczyc, dolac smietane,osolic, opruszyc pieprzem, dodac koncentrat. koniec. mozna jesc z bulka. Jesli ktos ma inny przepis na Beewa to poprosze o przepis Odpowiedz Link
kendo Re: Beew Strogonow 03.03.07, 12:01 sloo, robie podobnie i z niemal kazdego miecha, niemniej az 1 litr smietany nigdy nie daje,zamieniam to na yogort smakowy,ktory sie nie wazy w gotowaniu, nieraz dodam uhakanego kiszonego ogorka dla zmiany smaku, przewaznie serwuje ryz do niego. zycze smacznego. Odpowiedz Link
slo-onko Re: Beew Strogonow 03.03.07, 13:17 u nas takiego jogurtu niestety nie ma. jestesmy zdani na smietane,ktora mozna "smazyc". moj Beww juz jest gotowy,wyszedl taki smak jakiego sie spodziewalam rybka po grecku (ktorej Grecy nie widzieli na oczy) juz gotowa, miesko na poniedzialkowy szaszlyk przygotowane, kurczak do jablek na jutro juz stoi i nasiaka przyprawami. kilinarnie wyrobiona jestem na ziher teraz ide odpoczywac Odpowiedz Link
slo-onko Mufinki 3 07.05.07, 18:34 Rewelka nie tylko smakowa,ale i wygladowa. pieke je na jutro dla moich kolezanek. udoskonalilam dzis przepis i beda trzy smaki: 1-z jablkiem i cynamonem 2-z czekolada i marmolada 3-z rodzynkami polecam ze wzgledu na szybkie przygotowanie i fajny efekt,takie mini baby w papiurku atrakcja szczegolnie dla dzieci. moj przyjezdny siostrzeniec zjadl na poczekaniu osiem Odpowiedz Link
slo-onko Re: Mufinki 3 07.05.07, 18:43 "papiórku" mialo byc a wogole to przepis na slodka zakaske zawdzieczam Kendo rybe w szpinaku tez upieke,bo bardzo mi smakowala i wogole wszytsko bylo pyszne Odpowiedz Link
kendo Re: Mufinki 3 07.05.07, 19:26 a to sie ciesze sloo,ze podpasowaly Wam moje kulinaria, jak to mowia podroze ksztalca,wiec masz zdziebko wiecej recep do wypiekow i do obiadkow czy lunchow) mufinki robilam tez z tym co wyszczegolnilas,przewaznie na wycieczki je zabieram ,latem daje swieze owoce,tez sa smaczne, szkoda,ze nie zdazylam napiec drozdzowych buleczk,podejzewam,ze tez by smakowaly. Odpowiedz Link
kendo Re: Mufinki pikantne 30.05.07, 20:10 dzis upiekalam inna odmiane, podsmazylam poledwice z kurczaka z cebulka /dodalam pomidory slonecznie suszone w zalewie olejowej/sol/pieprz, nawet zjadliwe,ale cos mi w nich brakowalo, sloo,wyprobuj wedlug swojej fantazji,moze beda lepsze. dobrze je zabrac na plaze,pozywne jedzonko. Odpowiedz Link
slo-onko Re: Mufinki pikantne 30.05.07, 20:47 o fajny pomysl. a moze cos na wzor pasztecikow z pieczarkowym farszem? Odpowiedz Link
kendo Re: Mufinki pikantne 30.05.07, 21:06 o tez mozna z takim grzybkowym farszem) sprobuje przy nastepnym "nawiedzeniu pieczenia") tylko soli bede musiala dac wiecej niz szczypte. sloo na forum kuchnia ze zdejciami na stornie zdaje sie 11 zanlazlam juz po moim eksperymencie watek"mufinki inaczej",wlasnie rozne wrianty dziewczyny piekly. Odpowiedz Link
slo-onko raki vel krewety 13.06.07, 09:47 wczoraj po raz pierwszy sprobowalam wlasnorecznie usmazone krewetki w skorupkach. duze szare rzucilam na patelnie z maslem i czosnkiem. gdy zmienily kolor na rozowo-pomaranczowy skropilam cytryna. po oskubaniu i oderwaniu glwki zjadlam. zebym sie nat tym smakowo rozczulila to nie. zjadlam ,bo zjadlam,ale nie jest to dla mnie samkowa rewelacja wole te panierowane w ciescie kukurydzianym,mniam,tamte to byly paluszki lizac sprobuje kiedys upanierowac i wrzuce do frytownicy,zobaczymy co mi z tego wyjdzie? Odpowiedz Link
nick000 Re: raki vel krewety 13.06.07, 10:13 krewetki to żadna rewelacja. Zrobione na kształt frytek, w ciescie panierowanym sezamem, sa zjadliwe, nie powiem jednak, ze to delikates. Warto jednak spróbowac. Odpowiedz Link
kendo Re: raki vel krewety 13.06.07, 20:35 panierowane tez bardzo lubie,w chinskiej mi smakuja. Odpowiedz Link
kendo Re: baranina 26.06.07, 13:57 wczoraj pancio zakupilo sliczny kawal szynki baraniej, cala noc w zaprawie leazla,dzis juz sie piecze,a zapach w calym domku sie roznosi i laskocze podniebienie, tak sobie pomyslalam,ze moge dodac kartowfle do tego w polowie pieczenia,bedzie smak chyba dobry-taki eksperyment robie,bo w innym miesie sprawdzal sie wspaniale,probowaliscie tak piec baranine? Odpowiedz Link
kendo Re: Kurki 08.07.07, 20:56 zapraszam na kolacje : smazone kurki zapiekane na kromeczkach z serem na wierzchu...pychotka. na deser kolacyjny prosze sobie czestowac sie jagodami,prosto z mojego lasu... do jagod proponuje :lody/smietane/cukier/mleko/kefir,do wyboru...smacznego. Odpowiedz Link
slo-onko Re: Kurki 09.07.07, 06:19 oj Kendus TY kusicielkopotarfisz wywolac slinotok smakiem kurek nie mowiac o jagodach z bita smietana. jak ja dawno takie jadlam mmmmmmmmmm. kiedys bedac na wczasach u gorali,a bylo to w Tatrach,pani gospodyni na poobiedni deser zaserwowala nam wlasnie jagody z bita smietana. ilosci podawanych posilkow byly tak duze,ze nie sposob bylo zjadac je do konca,takze i desery mialy swoje rozmiary. zwykle zabieralismy je na gore do pokojow i mielismy przekaske na pozniej. jak sie pokaza i u nas w sprzedazy to kupie i najem sie do sytanarobilas mi smaku Odpowiedz Link
kendo Re: Kurki 09.07.07, 09:54 sloo,tez bardzo dlugo nie smakowalam tych owocow lesnych,tym razem udalo mi sie przez te obfite deszcze,obrodzily jagodki,kurki wczesnie wypelzly spod ziemi,dzis chcialabym w innej stronie sprawdzic,blizej domu..zobaczymy, a jagodek zamrozilam trzy porcje na wypadek gdybym juz nie jechala na nie grzybki uwielbiam wszystkie zjadliwe we wszelakiej postaci. Odpowiedz Link
kendo Re: wyostrzam sobie apetyt na grzybki 23.07.07, 13:05 wlasnie rozmrazam ostanie pudelko grzybkow, zrobie ze swiderkami i nawet miecha nie bede musiala miec,bo to syte danie. Odpowiedz Link
slo-onko Re: wyostrzam sobie apetyt na grzybki 23.07.07, 13:43 uprasza sie szanowne kolezanki o nie wyostrzanie apetytu w czasie dnia pracy zoladek przyrasta do kregoslupa,a jezor na mysl o smacznym obiedzie zamiata podloge Odpowiedz Link
nick000 Re: wyostrzam sobie apetyt na grzybki 23.07.07, 13:49 hola szanowna Slo, jesli ktoś odżywia sie plastikiem, sam sobie jest winien;D Odpowiedz Link
slo-onko Re: wyostrzam sobie apetyt na grzybki 23.07.07, 13:52 Nicktoz ja opakowan nie jadam tylko ich zawartosc ))) sam slyszales Odpowiedz Link
nick000 Re: wyostrzam sobie apetyt na grzybki 23.07.07, 13:54 slo-onko napisała: > Nicktoz ja opakowan nie jadam tylko ich zawartosc ))) sam slyszales na jedno wychodzi;D Odpowiedz Link
slo-onko Re: wyostrzam sobie apetyt na grzybki 23.07.07, 14:01 sie jeszcze powinienes cieszyc,ze jem owy plastik:) nick000 napisał: > slo-onko napisała: > > > Nicktoz ja opakowan nie jadam tylko ich zawartosc ))) sam slyszales > > > na jedno wychodzi;D Odpowiedz Link
kasikk_29 Re: wyostrzam sobie apetyt na grzybki 23.07.07, 14:40 tak jest! slo, ty baaardzo ekologiczna jesteś, ty jesz plastik, a wiesz ile tysięcy lat on by leżał na wysypisku? Trzeba się nam wstydzić, że tak ekologicznie nie podchodzimy do konsumpcji Odpowiedz Link
kendo Re: napieklammmmmmmmmmmmm 27.07.07, 17:38 zapraszam na drozdzowke z malinami/jagodami/kruszonka, myslalam,ze samk bedzie inny,ale zjadliwe...przezylam degustacje) jak juz maszyna do wyrabiania byla na wierzchu upieklam : smazone kielbaski-parowki cieniutkie z zasmazana cebulka w ciescie chlebowym,swietne jedzonko na plaze/piknik. czekam teraz tylko na odpowiednia pogode) Odpowiedz Link
slo-onko Re: napieklammmmmmmmmmmmm 27.07.07, 18:14 Keeeeeeeendo!!!!! uprasza sie o nie pisanie o jedzeniu)))) ten temat na forum powinien byc calkowicie zakazany!)) a czy wiesz ,ze mufinki z Twojego przepisu pojada z nami na wieś?) sama spalaszowalam drugi-ostatni kawalek murzynka,ktorego wczoraj upiekla corka. Odpowiedz Link
kendo Re: napieklammmmmmmmmmmmm 27.07.07, 19:26 no widzisz Sloo??,sama smaku narobilas na murzynka) ale ostanio zauwazylam,ze lepiej smakuja i lepiej sie czuje po drozdzowkach,jak po wypiekach na proszku do pieczenia. Odpowiedz Link
slo-onko Re: napieklammmmmmmmmmmmm 27.07.07, 20:58 drozdzowki jak sama nazwa wskazuje sa na drozdzach-bardziej naturalne nizli chemiczny proch w ciescie. tez bardzo lubie zwlaszca taka,ktora piecze moja kochana tesciowa, z jabluszkiem mmmmmm pyszna jest. bylam na spacerze z psiuna,ale sie wychasala,az jezor jej zwisa odlogiem i cala dyszy. fajnie na dworku,przyjemny wieczorny zefirek powiewa Odpowiedz Link
kendo Re: napieklammmmmmmmmmmmm 28.07.07, 08:41 tak drozdzowki uwielbiam, ale ta z malinami i jagodami nieco zakwasna wyszla,z sama kruszonka the best) sloo,a moglabys podac recepte na drozdzoweczke z jablkami??-dzieki- Odpowiedz Link
slo-onko sałatka z tuńczyka i kukurydzy 29.07.07, 11:41 najprostsza w przepisie salatka: -puszka tunczyka w sosie wlasnym -puszka kukurydzy -majonez tunczyka rozdrobnic,wymieszac z kukurydza, dodac dwie lyzki majonezu,doprawic czarnym pieprzem. jest po prostu przeeeeepyszna,a tak malo skomplikowana,ze bardziej prosta juz byc nie moze polecam,szczegolnie dlatego,ze na salatki jestem mocno wybredna,a ta naprawde mi smakowala. Odpowiedz Link
nick000 Re: sałatka z tuńczyka i kukurydzy 29.07.07, 18:50 dodałbym odrobię, bez przesady oczywiscie, cebulkii szczypte bazylii. Odpowiedz Link
slo-onko Re: sałatka z tuńczyka i kukurydzy 29.07.07, 19:54 cebulki moze,ale bazylki nie zaakceptuje w rybie. jaks najbardziej mi pasuje w kwasnych potrawach ale kazdy ma inny gust smakowy,jak to sie mowi,ze jeden woli córke,a drugi jej matke pozarlam dwie miski i juz jestem zadowolona ide dziergac Odpowiedz Link
kendo Re: sałatka z tuńczyka i kukurydzy 29.07.07, 20:21 prawda,prawda,ze o smakach mozna dlugo rozmawiac, nie jadlam w tym zestawie tunczyka, ale gdy bede robic dodam kiszonego ogorka i myslese,ze cebulki zdziebko i tez bedzie pycha, ale najpierw zanim dodam swe"smaki" sprobuje wersje proponowana przez sloo) dzieki za nowa recepte) Odpowiedz Link
greis52 sledz+ ananas 30.07.07, 08:30 moze gdzies jest taki przepis nie spotkalam,a ze jestem milosniczka ananasa pod kazda postacia wiec dodaje go prawie do wszystkiego a sledzik kroje w kostke dodaje kostke ananasa troszke majonezu i juz jest dobra jak mam cos wiecej to dokladam kukurydzke i papryke i jest jeszcze smaczniejsze ciekawa jestem czy ktoras z pan sie odwazy i jak odbierze ten smak Odpowiedz Link
kendo Re: sledz+ ananas 30.07.07, 08:55 no ja sie odwaze na taki zestaw smakowy, zakupie puszkowego plastrowego ananasa i to maja byc slone sledziki tak?? napisze opinie smakowa,jak pzezylam degustacje))))))))))))) dzieki greis. Odpowiedz Link
slo-onko Re: sledz+ ananas 30.07.07, 09:10 moja mam robila z rodzynkami,byly abrzdiej an slodko,-jakos szczerze mowiac nie podeszlo mis makiem. za to sklepowe nadziewane wisnia jak najbardziej ja sledzi nie robie,robi to moj kucharz domowy i zwykle sa zjadane do osattniego. Odpowiedz Link
kendo Re: sledz+ ananas 30.07.07, 09:28 sloo,posmakujemy ich,a co??, tu tez samkowalam z rodzynkami,mialy smak lekko "podpalany"czulam duzo rozmarinu,nie kupuje ich wiecej. Odpowiedz Link
kendo Re: roznosci kulinarne 03.08.07, 19:57 dzis zakupilam czerwone papryki i kapuche, jutro staje na stanowisku kucharskim i robie: nadziewane papryki z miesem+ryz,troche przecieru pomidorowego,cebulka zeszklona. i golabki,przed duszeniem podsmazam do wody dodaje przecer pomidorowy/ziele angielskie/lisc laurowy, dodajcie mi to wy innego dodajecie to wyprobuje od razu ale bedzie radocha w wyzerce. Odpowiedz Link
kendo Re: jak sie to nazywa 03.08.07, 20:40 www.aftonbladet.se/vss/umea/story/0,2789,1133239,00.html zakupilam na wycieczce ten dzemik, rosna one w polnocnej szwecji,ale w tym roku zbiory bardzo marne. Odpowiedz Link
kendo Re: przetwarzanie jablek 22.08.07, 23:17 jak robiliscie,to powiedzcie,ze ja zrobilam to dobrze i przezimuja do smakowania. z odrobinka wody podsmazylam dodajac cukru,gdy sok-woda odparowala w sloiki zapakowalam o do gory dnem odwrocilam. Odpowiedz Link
kendo Re: bliny 09.09.07, 10:39 do smaku trzeba sie przyzwyczaic,sa bardzo "drozdzowe" biore zawsze pol litra wody i na oko wsypuje make by zawiesina byla gesta(jak na racuchy)oczywiscie 5 dek.drozdy do wody mieszam,szczypte soli, odstawic do rosniecia,czesto mieszajac,az przestana rosnac(zawsze robie na noc zaczyn,nakryc sciereczka lub papierem, nastepnego dnia miksuje 6 szt.kartofli (by uzyskac troche bardziej plyna konsystencje)i mieszam w to wszystko,niech sobie podrosnie jakies okolo poltorej godziny-tez trzeba zamieszac by niwycieklo z pojemnika-uzywam wysokiej plastykowj miski, no i gotowe do smazenia,nabieram chochelke i zmaze na cala patelnie,sa puszyste i mniam,mniam. smacznego dla odwaznych. Odpowiedz Link
kendo Re: jesienny gulasz 19.09.07, 20:07 zainspirowana pogoda,dzis grzybki znalazlam w lesie,a ze miesko mial pociac slubny,wiec wracajac do domciu tworzylam menu obiadowe) wolowina/jedna parowka kurczakowa/dwa plastry wedzonej poledwicy/cebula/czosnek/mala cikinii/marchewka/seler/grzybki/trzy sliwki suszone/jedno jablko/lisci laurowy/ziele angielskie/jalowiec/imbir/czerwona papryka w proszku/tymianek/sol/pieprz, wszystko po kolei obsmazylam,zalalam woda i powolutku sie gotowalo,nawet nie trzba bylo zageszczac, do tego ryz nieluskany(czy jak on sie tam zwie),salatka z buraczkow z cebula i olejem i przyprawami, psiun niemal caly czas pod piecem warowal,podczas obiadu malo na stol nie wskoczyl,pojedlismy wszycy do syta i jeszcze zamrozilam. Odpowiedz Link
kendo Re: najprostrze grzybow danie 28.09.07, 10:09 usmazone z cebula/przyprawami,zalane smietana i do tego swiderki lub inna pasta,pycha nad pysznosciami...zycze smacznego. Odpowiedz Link
slo-onko Re: najprostrze grzybow danie 28.09.07, 11:48 Kendo!!!!!!!! ja zabraniam pisac o tych smakowitosciach!!! tak nie mozna,to nieludzkie takie pisanie o grzybach w smietanie !!!! miej litosc nad glodnymi z duzymi brzuszkami)) Odpowiedz Link
kendo Re: najprostrze grzybow danie zupka 21.10.07, 12:03 oczywiscie wczorajasz grzybowa na lunch na obiad karczek pieczony w calosci,osemki smazonych kartoflaczkow i fasolka szparagowa, co nie zjemy bedzie do kanapek. zycze smacznego obiadku. Odpowiedz Link
nana_c O, tutaj nawet sie gotuje :-) 22.10.07, 00:54 Najpierw poczytam wasze recepty, ale obiecuje, ze tez cos wlepie. Odpowiedz Link
kendo Re: O, tutaj nawet sie gotuje :-) 22.10.07, 09:52 noooooooooooooooo,tez przy przy piecu stoimy i mieszamy w garach) czekamy ,moze jakies favorit swoje jedzonko zapodasz. Odpowiedz Link
nana_c a czemu mam nie podac 23.10.07, 23:46 Napisze, co jutro u mnie na stole. Salatka z makaronu. A wiec: ugotowac paczke makaronu, ale tak na "nierozlazle". Pokrajac w kostke pare ogórków konserwowych- ze 100 mgramów kielbaski, tez w kosteczke, mozna dodac puszke osaczonej kukurydzy, albo i pieczarek z puszki, zalezy, co akurat przy domu jest Posolic, popieprzyc, i pomajonezowac wedle smaku i uznania. Taki szybki obiadek z lodówki, jak czlek do pracy sie spieszy. Do tego smakuja cieple kielbaski. Do nastepnego przepisu- musze wasze poklikac, na pewno cos ciekawego- i szybkiego- sorki, to u mnie Bardzo Wazne hi hi! Odpowiedz Link
kendo Re: a czemu mam nie podac-z makaronem-a kuskus? 24.10.07, 21:53 o jadlam juz w tym wydaniu ta salatke, niemniej zamiast majonezu robie z oleju dresing i tez smaczne, czasami resztki kurczaka grilowanego daje. a smakowalas kuskus?? wczoraj mialam to na obiadek z kurczakiem i groszkiem/kukurydza/papryka, kuskus ,szybciutko sie robi,miecho lub inna "chabaninka" wymieszac i gotowe, smakuje na cieplo i zimno. do kuskusa daje zawsze troszke soku z cytryny,jest bardziej "puszysty". Odpowiedz Link
nana_c ryz z papryka 24.10.07, 23:29 Tez szybkie danie- przyznaje sie bez bicia, nie lubie przy piecu wystawac, ale ciekawie i smacznie, no i zdrowo zjesc Papryke, 3- 4 sztuki, pokrajac w paseczki, podsmazyc w lyzce oliwy, w wysokim rondlu. Zalac rosolkiem, tak z litr, poddusic. Na to wsypac pól kilo ryzu, i dusic, az sie udusi. Ewentualnie dolac rosolku, który potrawie smak nadaje, wiec wedlug smaku dosypywac. Ja biore rosolek w proszku. Jak sie ryz udusi, jest gotowe, i smakuje. Kuskus jeszcze nie robilam, warto by spróbowac- modyfikacja karty menu zawsze jest mile widziana Odpowiedz Link
kendo Re: ryz z papryka 25.10.07, 10:26 ech,to pasujemy do siebie nano, ja tez nie lubie wystawania przy garach(,ale papusiac to tak) do tego ryzu co wspominasz , dosmazam czesci kurczaka i wiecej warzyw i dusze do miekosci miecha,danie jednogarnkowe,ktore nawet mozna zamrozic , z kartoflami pieczone natomiast w piekarniku,jest pychotka,ale nieda sie zamrozic ze wzgledu na kartofle,ktore mi w takiej przerobce niesmakuja. Odpowiedz Link
kendo Re: poledwica 28.10.07, 09:34 byla tansza,zakupilam dwie, wlozylam do zaprawy przyprawowej i w piekarniku upieklam, hmmmmmmmmmmmmmmmm...wyszla soczysta i smaczna,reszte jest do chleba na kanpki, a psiun podczas peiecznia lezal kolo pieca i chyba sie nie grzal,raczej pilnowal,bo zapach byl w calym domciu pieczystego) Odpowiedz Link
kendo Re: physalis 30.10.07, 20:48 www.livsmedelssverige.org/livsmedel/vegetabilier/frukt/frukt_physalis.htm taki owoc sobie kupilam dzis, sa bardzo smaczne,troszke kwasikowe z malymi pesteczkami,przypominaja agrest w samku,sa miesiste,swietna dekoracja na tory lub desery.czy sa w kraju trz do nabycia? Odpowiedz Link
kasikk_29 Re: physalis 30.10.07, 21:43 można je sobie w ogródku uprawiać - miechunka peruwiańska a odmiany dekoracyjne mają super, czerwono-ceglaste, jakby nadmuchane osłonki tych owoców - miechunka rozdęta Odpowiedz Link
slo-onko Re: physalis 31.10.07, 08:25 jesli owoce sa wielkosci sredniego jablka to po anszemu to kakis. takie bynajmniej mialam okazje probowac. no chyba,ze to jeszcze cos nowego? Odpowiedz Link
kendo Re: physalis 31.10.07, 11:46 *kasikku, nie widzialam w kraju ich ani w sklepie,ani w ogrodach u ludzi( *sloo,te owoce sa wielkosci duzej czeresni lub dorodnego agrestu, jak bedziesz miec okazje zakup dla sprobowania smaku. Odpowiedz Link
slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 31.10.07, 11:55 takiego dokladnie mialam na mysli www.biology.pl/owoce_egzotyczne/My%20Webs/kaki1.htm Odpowiedz Link
kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 31.10.07, 12:01 o!,to cos zupelnie innego, smakowalam to rowniez i smakowal,dla mnie "bezplciowo")))))),jak pomidor/kartofel ugotowany w smaku. Odpowiedz Link
kendo Re: lunch krupniczkowy 06.11.07, 12:04 po spacerku psiunowym,podjadlam juz zupinke, zapraszam,zostalo dla Was,nawet po skrzydelku, tak najbardziej mi smakuje. a wiecie,na jaki pomysl wpadlam?? zakupilam warzywka,:marchewke/pietruche(seler/por,jak byly tansze,wszystko utarlam w maszynie,wymieszalam i na plasko w woreczkach zamrozilam, pozniej do zupy bez problemu odtluke kawal ,i gotowe. Odpowiedz Link
nick000 Re: lunch krupniczkowy 06.11.07, 12:12 krupnik zawsze kojarzył mi sie z pewnym boskim, nadzwyczaj mocnym, aromatycznymi ziołami i miodem przyprawionym napitkiem. Najlepszy jaki udało mi sie smakowac, pochodził z Litwy, chociaz i ten swojej produkcji jest niezgorszy Jego zaletą jest to, ze rozwesela smakujacego, pozwala swiat i ludzi widzieć lepszymi, szlachetniejszymi, piekniejszymi Polecam gorąco Odpowiedz Link
kendo Re: lunch krupniczkowy 06.11.07, 12:31 ),no tak tez mozna nicku,ale o tej godzinie to lepszy z gara dla tych co go lubia, ten inny/aromatyczny zostawimy do wieczorka i bedziemy sie rozweselac a tak sobie mysle,ze przebywajac u nas to zbyteczny bylby tek krupniok,my wszystkie szlachetne/dobre duszyczki sa a nader wszystko te najpiekniejsze ,o) Odpowiedz Link
nick000 Re: lunch krupniczkowy 06.11.07, 12:38 przydaje sie w kazdych okolicznościach Przede wszystkim rozgrzewa, a zima idzie. Zawsze twierdziłem i zdania nie zmienie, ze vistulanki najpiękniejsze są ze wszystkich kobiet a jesli ktoś twierdzi inaczej, slepy jest i powinien sie leczyc;D Odpowiedz Link
kendo Re: lunch krupniczkowy 06.11.07, 12:41 nicku, juz "nieboj basiki" my tego nieudacznika sadzacego inaczej o nas wyleczymy szybciutko) masz racje z nadchodzacym zimnem,nalezy to do pory roku i nawet wskazane jest profilaktycznie pod TV sobie poserwowac jeden kieliszeczek rozgrzewki) Odpowiedz Link
nick000 Re: lunch krupniczkowy 06.11.07, 12:44 jeden? To program minimum;D Ocho, narowimy kulinarny watek, a to niedopuszczalne;DDD Odpowiedz Link
slo-onko Re: lunch krupniczkowy 06.11.07, 12:36 chyba wole krupnik tradycyjny, czyli zupe wlasnie wczoraj mialam okazje jesc,dobry byl. dzis chyba bedzie jakas niespodzianka,takie tez lubie. Odpowiedz Link
kendo Re: lunch krupniczkowy 06.11.07, 12:38 masz dobrze czasami sloo z tymi niespodziankowymi obiadkami, Odpowiedz Link
slo-onko Re: lunch krupniczkowy 06.11.07, 12:34 mmmmmmmmmm Kendo nie prowokuj, jestem glodna jak wilk! i pamietam te pyszna zupke z nudlami i klopsikami Odpowiedz Link
kendo Re: lunch krupniczkowy 06.11.07, 12:37 smakowaly Ci nudelki u mnie??-dzieki sa w kraju tez,mozesz sobie zakupic o miesnym smaku i powkladac klopsiki i warzywka,na pewno bedzie tak samo smakowac Odpowiedz Link
kendo Re: cebulaze/leniwa drozdzowka 06.11.07, 13:04 musze sie tez odmeldowac,jutro ide na sluzbe do maluszka pod wieczor i chcialam cos upiec . wieczorkiem dam znac co mi wyszly za wypieki) miejcie sobie skladny dzionek. Odpowiedz Link
kendo Re: leniwa drozdzowka 06.11.07, 19:17 juz gotowa,zachecam do upieczenia bo naprawde latwo sie robi i smakuje, drugi raz upieklam na jogurcie bo nie mialam tyle skodkiego mleka i chyba nawet lepiej mi smakuje. jak chcecie recepte zapodam,wzielam ja z forum kuchnia- galeri potraw. Odpowiedz Link
slo-onko pieczony boczek mielony 20.11.07, 17:17 jakbysmy chcieli ubic interes na wydawaniu vistulowych ksiazek kucharskich to bylyby z tego nie zle dochody,niedlugo powstanie IV tom ok wracam do przepisu pieczony boczek mielony 2 kg boczku bez żeber 1 szklanka mleka sol piperz czarny 3 zabki czosnku 1 lyzka wegety natka pietruszki majeranek jesli ktos lubi bardzo lubi to moze dodac wszelkiego rodzaju suszone ziela boczek zmielic na drobnych oczkach,wymieszac z pozostalymi skladnikami. ulozyc na folii alum. ,zawinac,piec w 200 stopniach ok 1,5 godziny. pod koniec pieczenie odkryc,by lekko zarumienic wierzch. ja mieso rozlozylam na dwa kawalki folii i zapiekam w blasze. dobre na goraco i na zimno do pieczywa. Odpowiedz Link
greis52 Re: pieczony boczek mielony 20.11.07, 18:09 to taki rodzaj pieczeni, robie czasami ale z miesa mielonego z boczusia napewno lepsze, troche bardziej pracochlonne sprobuje bo apetyciku narobilas Odpowiedz Link
slo-onko Re: pieczony boczek mielony 20.11.07, 18:28 czesciej robie taki klops z drobiwego mielonego. a z pracochlonnoscia to tak samo,bo mielesz i jedno mieso i drugie. w kazdym razie tu chyba odgrywa role mleko,pewnie dlatego takie pyszne Odpowiedz Link
kendo Re: pieczony boczek mielony 20.11.07, 21:22 *sloo, czysta sie smakowicie, choc do wszystkiego dodaje cebule,tu niewidze w przepisie, mleko,troche dziwne mi sie wydaje,ale chyba wrto test zrobic by miec w czym glos pozniej zabrac,upieke juz u Mamy, pytania: 1). czyli to ma byc swiezy boczek????? 2).to zawiniecie w folii ,to ma wygladac jak rulon,czy forma dowolna,po prostu dla zabespieczniea oieczeni by dochodzila we wlasnym "sosiku" do siebie.? Odpowiedz Link
slo-onko Re: pieczony boczek mielony 21.11.07, 07:45 Kendus,boczek swiezy. folia ma byc tylko otulona porcja miesa,nie musi byc zawiniety w rulon-potem to stanowi problem zeby dwinac gorace mieso. tymbardziej,ze pod koniec pieczenia nalezy odchylic folie na tyle,by mieso moglo sie przyrumienic tez mnie zdziwilo mleko do miesa. nawet spytalam: mleko????? jesli sledzie jada sie z rodzynkami to dlaczego nie mleko z boczkiem?) na prawde znakomita pieczen Odpowiedz Link
kendo Re: pieczony boczek mielony 21.11.07, 12:54 dzieki sloo, moze mi podsmakuje i bedzie nowa alternatywa do chlebka Odpowiedz Link
greis52 Królewska cebulowa 29.11.07, 07:36 oczywiscie zupka!!!!! Składniki: 20 dag cebuli 8 dag masła 2 dag mąki 10 dag twardego żółtego sera 6 kromek bułki paryskiej sól, pieprz. Przygotowanie: 1. Cebule obrać, drobno posiekać i zrumienić na maśle na złocisty kolor. 2. Dodać mąkę i chwilę zostawić na ogniu, mieszając. 3. Powoli wlewać 1,5 l zimnej wody, ciągle mieszając. Przykryć pokrywką i gotować 20 minut. Doprawić solą i pieprzem. 4. Przetrzeć zupę przez sito. 5. Bułkę pokroić w kostkę i zrumienić na maśle. 6. W żaroodpornym naczyniu lub małych kokilkach umieścić grzanki, zalać zupą, posypać startym serem i zapiec w piekarniku. Zupa nosi nazwę królewskiej, bo prawdopodobnie taką cebulową najbardziej lubił król Stanisław Leszczyński. Uważał, że jeśli przyrządzi się ją na samej wodzie, a nie na rosole, zapach przyrumienionej cebulki jest najbardziej wyczuwalny. Jeśli mamy mniej królewski gust, możemy przyrządzić zupę na wywarze z mięsa i warzyw lub dodać rosołową kostkę. Miłośnicy chrupiących grzanek powinni dorzucić je na chwilę przed jedzeniem. a zrobia ja jutro)))) Odpowiedz Link
slo-onko Re: Królewska cebulowa 29.11.07, 10:27 mmmmmmmmmmmmm,ale pysznosciowo wyglada kiedys mialam okazje taka jadac i bardzo mis makwoala. chyba wyprobuje przepis greis Odpowiedz Link
kasikk_29 czekolada do picia 11.01.08, 19:27 za panią Nigellą Lawson ale z pamięci - proporcji nie podam, bo "na oko" brałam, a w zasadzie to na smak ok. szklanki mleka zagrzać z laską cynamonu i odrobiną esencji waniliowej, posłodzić pół na pół cukrem i miodem, mnie "wzięła się" solidna łyżeczka miodu, a cukier miałam brązowy w grubych kawałkach i sypałam ręką, w tym wszystkim rozpuszcza sie ok. połowy tabliczki gorzkiej czekolady mmm... na wszystkie smutki dobre chyba będę tyć Odpowiedz Link
kendo Re: czekolada do picia 11.01.08, 20:17 oooooooooooo!!!!!!!!!!! czytalo sie bardzo smacznie, zakupie jutro czekolade i zrobie sobi))))))) tz.na dwie porcje trzeba cala czekolade... Odpowiedz Link
kasikk_29 Re: czekolada do picia 11.01.08, 21:16 na to wychodzi aaa... Skrzacik nie dopił, więc sprawdziłam - na zimno tez dobra Odpowiedz Link
kendo Re: czekolada do picia 11.01.08, 21:29 o!,ta zimna opcja mi bardziej odpowiada cieple mleko jakos zle na mnie wplywa..uraz z dziecinstwa( a wyobraz sobie,ze psiun mial rostoj zoladka przed rakietami i kupilam kukurydziany taki weling dla dziec od 4 miesiecy...pych,sama sobie nawet teraz miseczke zrobie,a Bobby waruje przy stole,strasznie to lubi,a rozrabia sie na wodzie i nie robia sie kluchy.... Odpowiedz Link
kendo Re: czekolada do picia 13.01.08, 18:56 wyprobowane...czekalam az mleko wystygnie,zdjelam korzuch i wypilam,smaczne,taki pelny smak,nastepnym razem z innej czekolady wyprobuje w Lidl maja 80%kakaa,ta w domu mialam gorzka z 75 % zawartosi kaka,nie slodzilam swojej,cieple tylko lyzeczka posmakowalam i tez smakowalo.-dziek kasikku, Odpowiedz Link
nana_c Zapiekanka z ziemniaków i jarmuzu 07.02.08, 21:35 Acha, tu miala Kendo na mysli Wiec, zaczniemy od tego, ze nie lubie wystawac w kuchni i dziwaczyc- moje potrawy sa z gatunku szybkich, ale smacznych i zdrowych, i mozliwie ze swiezych produktów. www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0017239ae0cfc75f.html Przepis: Ugotowalam spory garnek ziemniaków na tak prawie miekko, jak do salatki. Jarmuz nabylam gotowy w sloiku. Do tego potrzebuje sie jeszcze tak z 15 deko boczku w kostke, nieco startego sera do posypania, i oczywiscie sos do zapiekanki. Mozna kupic jako proszek w torebce- albo zamieszac samemu z mleka i maki ziemniaczanej, nieco przyprawiajac. Ale z torebki latwiej Ugotowane ziemniaki pokrajac w plastry, polozyc jedna warstwe na dnie formy. Ja przedtem te forme nacieran oliwa, zeby nie przywarlo. Na warstwe ziemniaków wylozylam jarmuz ze sloika, posolilam, popieprzylam, i przyprawilam nieco mielonym kminkiem. Na to warstwa boczku w kostce, i zakryc warstwa ziemniaków. Zalac sosem, posypac serem, do piekarnika na jakies 45 minut- widzi sie, kiedy gotowe- stopni tak 175. Latwe i smaczne Odpowiedz Link
kendo Re: Zapiekanka z ziemniaków i jarmuzu 07.02.08, 23:00 tak,tutaj sobie gotujemy) wowwwwwwwwwwwwwwww nano...super przepisik, danie jednogarkowe, mam wszystko w domciu,wiec jutro robie,jarmuz mam swiezy,wiec jak szpinak zrobie,lubie z czosnkiem,oczywiscie modyfikacje przyprawowe wedle smaku.-dzieki,puzniej,jak przezyje degustacje napisze opinie smakowa))))))))))))) Odpowiedz Link
nana_c Re: Zapiekanka z ziemniaków i jarmuzu 08.02.08, 10:30 Przy zapiekankach najfajniejszy jest opcja modyfikacji wszystkich skladników- a smakuje zawsze! Jedyne, co naprawde nie idzie, to cukinia z marchewka, za mdle w smaku, takie bezplciowe )) Acha, zmywac tez nie uwielbiam, dlatego preferuje potrawy jednogarnkowe Zycze powodzenia w zapiekaniu! Odpowiedz Link
kendo Re: Zapiekanka z ziemniaków i jarmuzu 08.02.08, 11:24 oj nano,pasujemy do siebie z tymi czynnosciami, zawsze staram sie cos upichcic po najprostrzej lini oporu) ja cukinie i marchewke i inne warzywka lacze do klopsow,przyprawiam czosnkiem i nie sa mdle Odpowiedz Link
kendo Re: Zapiekanka z ziemniaków i jarmuzu 08.02.08, 15:52 zrobilam/zjadlam/przezylam) moje uwagi, danie smakowiete,dodalam nawet szczypte kielbachy bo mialam tylko 6st.kartofli,ale pozywilam sie do syta, *sos jednak musi byc zrobiony na bazie maki,ja dalam cream fresch ziolowy i zuzylam otwarte pochakane pomidory. *mozna faktycznie komponowac z czym sie chce,ale jarmurz lub szpinak musi byc. dzieki nana za recepte,bedzie czesto robiona. swego czasu podobnie robilam z szynka ale bez warzyw,zalewalam slodka smietana tez jest smaczne. Odpowiedz Link
slo-onko zapiekana ryba w chrzanie 08.02.08, 17:00 -ryba rozmrozona (ja lubie,choc roznie o niej mowia tilapię) -chrzan ze sloika -roztopione maslo -bulka tarta (sól i inne przyprawy zbedne) blache wysmarowac tluszczem,ulozyc kawalki ryby badz cale filety,posmarowac chrzanem,oblac roztopionym maslem wymieszanym z bulka tarta zapiekac w 200 st.C przez 25 minut Odpowiedz Link
kendo Re: zapiekana ryba w chrzanie 08.02.08, 17:06 dzieki sloo, bardzo proste danie, zakupie chrzan u araba , rybke chyba dorsza bedzie obiadek pychotka. Odpowiedz Link
nana_c Zapiekanki ogólnie 11.02.08, 01:03 Chyba zawsze mozna "podlac" mlekiem... czy smietana, jesli ktos bardziej kaloryczniej lubi robie tak czasami, jesli mi sie zdaje, ze za "sucha" bedzie. Odpowiedz Link
kasikk_29 Re: Zapiekanki ogólnie 11.02.08, 03:15 a ja robię taki sosik: śmietana i jajko rozmącone razem, do tego przyprawy dokładam i ser starty (mozzarella najczęściej), zalana zapiekanka ma fajną delikatną kołderkę Odpowiedz Link
kendo Re: Zapiekanki ogólnie 11.02.08, 10:03 tak,ta kolderka dodaje organoleptycznego pieknego widoku i smakuje wybornie, z jajkiem nigdy nie robilam,wiec nastepna proba z jajem) Odpowiedz Link