Dodaj do ulubionych

vistulowa książka kucharska -tom III

03.10.05, 20:10
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11086&w=24838985
zgapka wczesniejszych przepisow
Obserwuj wątek
    • slo-onko sos czosnkowy 03.10.05, 20:12
      moze nie rewelacja, ale mnie smakuje dlatego chce sie podzielic.
      -majonez
      -roztarty czosnek
      -szczypta mielonego pieprzu
      -koper lub inna zielenina

      na kanapki z wedlina, zoltym serem, na plastry pasztetu bez chleba.
      domowe, proste i bez konserwantow.
      • kendo Re: sos czosnkowy 03.10.05, 20:23
        bardzo lubie,
        nieraz zrobie ciut rzadsze i jest jako sosik do salatkismile)
        • slo-onko Re: sos czosnkowy 03.10.05, 20:23
          kendo napisała:

          > bardzo lubie,
          > nieraz zrobie ciut rzadsze i jest jako sosik do salatkismile)

          OOOOOOOO Kendosmile
          jestes/?
          a ja robie osattniow lasnie pekinska kapuste z majonezem i czosnkiemsmile
          • nick000 Re: sos czosnkowy 03.10.05, 20:26
            a ja zamiast majonezu stosuję oliwę z oliwek z dodatkiem czosnku, też dobresmile
            • kendo Re: sos czosnkowy 03.10.05, 20:28
              z oliwka tez robie wlasnie lodowa salate,najbardziej mi smakuje.

              PS;..
              rozczytalam sie dzis i o malo nie zapomnialam o vistuli,
              slubne nagonilo mnie do kompasmile))))))))))))))))))))))))
            • slo-onko Re: sos czosnkowy 03.10.05, 20:28
              nick000 napisał:

              > a ja zamiast majonezu stosuję oliwę z oliwek z dodatkiem czosnku, też dobresmile

              no ale wtedy jest to bardziej oliwka z czosnkiem do polania nap. lisci salaty?
              bo jak ty posmarowac kanapke?smile
              • kendo Re: sos czosnkowy 03.10.05, 20:32
                no,rozne warianty sosow i mazidel....
                takie cos do czerwonych buraczkow na gesto tez byloby papusnesmile)
                • slo-onko Re: sos czosnkowy 03.10.05, 20:34
                  kendo napisała:

                  > no,rozne warianty sosow i mazidel....
                  > takie cos do czerwonych buraczkow na gesto tez byloby papusnesmile)

                  kiedys robilam wlasnie tarkowane buraki z majonezem,ale nie za duza iloscia.
                  ale bardzo mi ostatnio podchodzi wszystko czosnkowesmile moze cos ze mna nie tak?wink
                  • kendo Re: sos czosnkowy 03.10.05, 20:37
                    moze to organizm podpowiada co mamy papusiac,
                    dobra "odpornosc" na zblizajacy sie okers sloty i zimy,
                    • kasikk Re: sos czosnkowy 04.10.05, 08:43
                      ach czosnek big_grinD
                      kurczę, co je piekłam z dwoma główkami było zrobione
                      a najlepsze, że zapach przy pieczeniu, a w smaku akurat smile)
                      a w ogole to lubie czosnek jako dodatek do wszelkich potraw
                      no... może dżem bez czosnku wink)
                      • kendo Re: sos czosnkowy 04.10.05, 10:00
                        no,kasikku,!
                        jeszcze za wczesnie na experymentowanie czosnku z dzemikiemwink)

                        tez lubie go do wszystkiego dodawac,nawet psiun sie do niego przyzwyczail
                        i wcina z nim miechowink)
                        • kendo Re:kielbacha;)) 04.10.05, 16:30
                          dzis ala ` gulasz z tutejszej kielbachy,
                          nazwala bym to kielbaskowym stroganowem,
                          utoptalam sie straszecznie i zaraz ide sobie z ksiazeczka legnacsmile)
    • slo-onko sałatka ziemniaczana 04.10.05, 19:57
      wlasnie wcinam z przepisu Bożeny Dykiel:
      -ziemniaki skrojone na kostke salatkowa-
      -kiszony ogoras skrojony na kostke
      -troche gestej smietany i jogurtu naturalnego
      -przecisniety czosnek, pieprz, sol, duzo kopru

      pysznosciowa, mowie Wamsmile
      • kendo Re: sałatka ziemniaczana 04.10.05, 20:01
        o jaka prosta....
        jutro sobie taka robie....

        tu do tego dodaja troszke cebulki (nie daja czosnku)i slodka smietane ubijaja,
        dodaja majonez i tez jest pyszna.
        • slo-onko Re: sałatka ziemniaczana 04.10.05, 20:02
          kendo napisała:

          > o jaka prosta....
          > jutro sobie taka robie....
          >
          > tu do tego dodaja troszke cebulki (nie daja czosnku)i slodka smietane ubijaja,
          > dodaja majonez i tez jest pyszna.

          mozna modyfikowac, ja pomyslalm sobie,ze kolejnym razem dodam ale smazonej cebulki. dzis chcialam sprobowac oryginalsmile
          • kendo Re: sałatka ziemniaczana 04.10.05, 20:25
            tez mozna ze smazona,
            latem daje rzodkiewki/natke pietruszki/dlugiego ogorka...

            pyrki sie juz gotuja na jutrosmile)
            • slo-onko Re: sałatka ziemniaczana 04.10.05, 20:27
              kendo napisała:

              > tez mozna ze smazona,
              > latem daje rzodkiewki/natke pietruszki/dlugiego ogorka...
              >
              > pyrki sie juz gotuja na jutrosmile)



              hahahaha smile)))))
              lubisz na goraco wyprobowac nowosci?smile tez tak lubie smile
              jesli umiem ja sobie smakowo wyobrazic to zaraz sie do tego zabieram smile
              • kendo Re: sałatka ziemniaczana 04.10.05, 20:43
                tak mnie porwalo do sprobowania,
                bo jakos wszystko obecne znudzilo sie,wiec bedzie odmiana smakusmile)
                a to tego sobie sledzika ze sloka poloze obokwink)
                • kendo Re: ciasteczka owsiane 05.10.05, 15:41
                  * 125g rostopionej margaryny
                  * wlac na 3 decylitry platkow owsianych,wymieszac,
                  dodac:
                  * 1 1/2 decylitra cukru(dlamnie troche zaduzo i zmniejsze,dam 1 dl.)
                  * 1 1/2 dl.rodzynkow
                  * 1/2 dl.wody
                  * 2 dl.maki
                  * 1/2 lyzeczki sodki(musze sprawdzic czy to sie tak nazywa)
                  - wszystko wymieszac dokladnie i mala lyzeczka,pomagajac sobie druga, klikac
                  ciasto w duzych odstepach na wysmarowana blache-nie plaszczyc,same sie rozleja
                  w piekarniku,
                  - piec na srodkowej polce w piekarniku 180 stopni od 8.10 min.maja byc lekko
                  przybrazowione.. UWAGA !! zeby sie nie spalily..zalezy od pieca.

                  wyszly chrupiutkie,
                  drugim razem domieszam krosane orzechy lub migdaly.
              • kendo Re: sałatka ziemniaczana 05.10.05, 20:13
                juz salatka pozarta....
                pod bok sledzika ze sloika dolzylam,
                papusnie bylowink)...teraz starsznie pic mi sie chcewink)))))))))))))
                • slo-onko Re: sałatka ziemniaczana-letnia 05.10.05, 20:18
                  prawie te same produkty,a letnia dlatego,ze ogorki swierzo sa zwykle latem najlepsze. poniewaz zima rowniez mamy zielenine to salatka moze byc i letnia i zimowa i caloroczna smile

                  -ugotowane ziemniaki pokrojone w kostke salatkowa
                  -swierzy ogorek pokrojonyw kostke salatkowa
                  -duzo kopru
                  -sol,pipeprz, majonez

                  wymieszac i jescsmile zrobilam ja na jutro ale musialam sprobowac-pysznasmile w tens posob mozna wykorzystac ugotowane ziemniaki,ktore pozostaly po obiedziesmile
                  • kendo Re: sałatka ziemniaczana-letnia 05.10.05, 20:24
                    pachnialo w calej kuchni latem....gdy ja robilamwink)


                    rozsalatkowala sie sloowink)
                    dodaja jeszcze swieza nac pietruszki,bardzo zdrowo
                    zwlaszcza o tej porze roku.

                    ja tluke kartofle do obiadu,z pozostalosci robie kpytka.
                    • slo-onko Re: sałatka ziemniaczana-letnia 05.10.05, 20:25
                      kendo napisała:

                      > pachnialo w calej kuchni latem....gdy ja robilamwink)
                      >
                      >
                      > rozsalatkowala sie sloowink)
                      > dodaja jeszcze swieza nac pietruszki,bardzo zdrowo
                      > zwlaszcza o tej porze roku.
                      >
                      > ja tluke kartofle do obiadu,z pozostalosci robie kpytka.

                      tez czasem robie kopytka ,ale zwykle ziemniaki pozostaja nie stluczone dlatego mozne je wykorzystac na salatke. pietruche tez dodalam do dzisiejszej i anwet drobiutko posiekana pore smile
                      • slo-onko Re: sałatka ziemniaczana-letnia 05.10.05, 20:26
                        zjadlabym jejw ieceja ale musze zostawic, bo moje dziecko-stunedtka wraca pomiedzy wykladami na pasze i musi miec cos do skaszenia smile
                        • kendo Re: sałatka ziemniaczana-letnia 05.10.05, 20:30
                          lakomczuch sloo,
                          ja nawet do ciasta kopytkowego daje pietruche lub wlasnie por cieniutko
                          pokrojony,ladnie na talezru wygladaja pozniejsmile)

                          no...juz masz studentke.....ale czas szybko lecie co??
                          (odpowiedz na ostania linijke prosze umiescic w srodzie) ,wink))))))))))))
                          • kendo Re: ciasto truskawkowe-sloo 08.10.05, 14:39
                            bardzo letni placek truskawkowysmile
                            Autor: slo-onko
                            Data: 24.06.05, 20:30 + dodaj do ulubionych wątków

                            + odpowiedz cytując + odpowiedz

                            --------------------------------------------------------------------------------
                            4 jaja
                            szklanka cukru
                            pół szklanki oleju
                            póltorej szklanki maki
                            pół łyżeczku proszku do pieczenia

                            Jaja miksujemy z cukrem na puszysta mase, dolewamy olej i chwile miksujemy. na
                            koniec make z proszkiem (mozna dodac aromat). wylac
                            na blache (ja uzylam tortownicy o sr. 20 cm) , na wierzch ukladac truskawki
                            jedna przy drugiej. powpadaja w srodek ale potem
                            mozna odwrocic ciasto do gory dnem i posypac pudrem. piec w nagrzanym do 180
                            st. piekarniku przez okolo godzine.
                            po zjedzeniu placka nie zapomniec oblizac palcowbig_grin

                            dla przypomnienia wkleilam.
                            i chyba upieke....
                            a z jablkami mozna ??
                            a moze drzemu wlasnego chowu takie kleksy powpuszczac,bo tylko to mam w domciu.
                            • slo-onko Re: ciasto truskawkowe-sloo 08.10.05, 14:48
                              mysle,ze ze wszytskimi owocami mozna. kolejnym razem planuje z wisniami ze slojasmile
                            • nick000 Re: ciasto truskawkowe-sloo 08.10.05, 16:40
                              znam ten przepis, cisato wychodzi znakomite, trochę go jednak zmodyfikowałem. Zamiast półtorej szklanki mąki, daje jedną i pół szklanki mączki ziemniaczanej zmieszanej z proszkiem do pieczenia. Zamiast truskawek proponuję ananasy z puszki odsączone z syropu lub jabłka pokrojone w ćwiartki i bardzo ciasno ułożone na cieście.
                              • kendo Re: ciasto truskawkowe-sloo 08.10.05, 19:22
                                *z ananasem ,pasuje galaretka polac,
                                ale nie widze samkowo ,ciasto za jablkami i galaretka,cos mi nie pasuje,

                                *a w TV widzialam mieszanie czekolady z serkiem plesniowym,
                                ponoc rewelacyjny smak i to wlasnie do ciasta wyprobuje jakiegos.

                                *z maka kartoflana to wyjdzie takie biszkoptowe i z wagi ze jest tyle jajek,
                                to juz wiem,ze bedzie mi pachniec caly domek jajkami i ciasto tez,
                                choc nikt inny tego nieodczuwa tylko ja,
                                • slo-onko Re: ciasto truskawkowe-sloo 08.10.05, 20:08
                                  kendo napisała:

                                  > *z ananasem ,pasuje galaretka polac,
                                  > ale nie widze samkowo ,ciasto za jablkami i galaretka,cos mi nie pasuje,
                                  >
                                  > *a w TV widzialam mieszanie czekolady z serkiem plesniowym,
                                  > ponoc rewelacyjny smak i to wlasnie do ciasta wyprobuje jakiegos.
                                  >
                                  > *z maka kartoflana to wyjdzie takie biszkoptowe i z wagi ze jest tyle jajek,
                                  > to juz wiem,ze bedzie mi pachniec caly domek jajkami i ciasto tez,
                                  > choc nikt inny tego nieodczuwa tylko ja,

                                  biszkoptowe to ono i tak jest no ale rozne sa na nie przepisysmile
                                  moje bylo takie,ze ........... zostaly 4 malenkie kawalkismile
                                  • nick000 Re: ciasto truskawkowe-sloo 08.10.05, 20:20
                                    Czyli nie nalezy nic zmieniacsmile
                              • slo-onko Re: ciasto truskawkowe-sloo 08.10.05, 20:07
                                nick000 napisał:

                                > znam ten przepis, cisato wychodzi znakomite, trochę go jednak zmodyfikowałem.
                                > Zamiast półtorej szklanki mąki, daje jedną i pół szklanki mączki ziemniaczanej
                                > zmieszanej z proszkiem do pieczenia. Zamiast truskawek proponuję ananasy z pusz
                                > ki odsączone z syropu lub jabłka pokrojone w ćwiartki i bardzo ciasno ułożone n
                                > a cieście.

                                a dlaczego maka ziemniaczana? czy ciasto wychodzi bardziej puszyste?
                                • slo-onko Re: ciasto truskawkowe-sloo 08.10.05, 21:00
                                  Kendo chyba ktos przytrzymalwink
                                  wiec i ja zmykam do lulania smile
    • slo-onko mój miodzio 09.10.05, 12:53
      img382.imageshack.us/my.php?image=mojmiodzio7mp.jpg
      • kendo Re: mój miodzio 09.10.05, 13:27
        nioooooooooooo...miodziowink)))))))))
        lubie takie sloiczkiwink)
    • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 09.10.05, 18:15
      img145.imageshack.us/my.php?image=ciasto20mx.jpg
      dzisiejsze, czesc lewa z ananasem, czesc prawa z jablkiem.
      Nick, jesli ta z ananasem nie bedzie zjadliwa to bedziesz musial sam zjesc te czesc blachy ciastawink
      • kasikk Re: vistulowa książka kucharska -tom III 09.10.05, 19:08
        slo, przez ciebie piekę szarlotkę ;P
        • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 09.10.05, 20:13
          kasikk napisała:

          > slo, przez ciebie piekę szarlotkę ;P

          z ktorego przeisu?z jakiegos vistulowego?
      • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 09.10.05, 19:25
        a miodzi very miodziowink, ciekawe czy mam sie juz szykować do zjedzenia ananasowego ciasta Slowink
        • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 09.10.05, 20:10
          oczywiscie,ze juzsmile))))))) moim zdaniem najbardziej nadaja sie do tego placka owoce tzw miekkie, czyli brzoskwinie z pucgy, truskawki i sliwki. po mojemu ananasy sa ciut za twarde,ale to wszytskoz alezy od gustu smakowego. po za tym wczorajsze potraktowalam galaretka, co prawda wsiakla ale lekko cisto bylo nawilzone i mialo taki fajny posmak galaretki,a dzisiejsze bylo suche sad
          • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 09.10.05, 20:25
            zjem choćby i suche, wiesz o tym doskonalewink i powód tez znaszsmile
            • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 09.10.05, 20:27
              nick000 napisał:

              > zjem choćby i suche, wiesz o tym doskonalewink i powód tez znaszsmile

              kochasz slodkie ciastasmile
              • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 09.10.05, 20:30
                slo-onko napisała:

                > nick000 napisał:
                >
                > > zjem choćby i suche, wiesz o tym doskonalewink i powód tez znaszsmile
                >
                > kochasz slodkie ciastasmile

                kocham nadzwyczajwink ale to już wieszsmile
                • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 09.10.05, 20:32
                  nick000 napisał:

                  > slo-onko napisała:
                  >
                  > > nick000 napisał:
                  > >
                  > > > zjem choćby i suche, wiesz o tym doskonalewink i powód tez znaszsmile
                  > >
                  > > kochasz slodkie ciastasmile
                  >
                  > kocham nadzwyczajwink ale to już wieszsmile

                  i kochasz owocesmile codziennie zjadasz po tzry brzoskwinie smile
                  • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 09.10.05, 21:17
                    smaczki ,smaczki.....nic nie upieklam,
                    ale musze sie mobilizowaxc i z brzoskwiniami zrobie,

                    a znajac nicka to zje to z ananasem,bo lubi przesc "twardziutkie grysc"wink)
                    • kendo Re: nalesnikowa kolacja.... 11.10.05, 18:30
                      ide w koncu je smazyc,tz.nalesniki

                      przysiadac sie do stolu z gebusiami,zaraz beda gotowesmile)
                      • kendo Re: nalesnikowa kolacja.... 11.10.05, 19:18
                        dostawiam lody/
                        marmeladki:pomaranczowa/truskawkowa....
                        prosze zajadac i wypychac brzuszkiwink)))))))))))))

                        pozarlam ,ze az brzydkowink)
                        • kasikk Re: nalesnikowa kolacja.... 11.10.05, 20:00
                          u nas były 2 dni temu smile)
                          z marmoladą truskawkową
                          mmmm...
                          • kendo Re: nalesnikowa kolacja.... 11.10.05, 20:24
                            ja sobie lodow napakowalam do kazdego,
                            slubne z marelada wcinalwink)
                            • nick000 Re: nalesnikowa kolacja.... 11.10.05, 20:25
                              najbardziej lubię z twarogiem przyprawionym pikantnie i z dodatkiem cebulki, smak nieziemski.
                              • kendo Re: nalesnikowa kolacja.... 11.10.05, 20:26
                                takie niedlugo bede wciac u Mamy z polskim twaroszkiem....
                                juz sie doczekac niemogge na to papusianiesmile)
                                • kendo Re: lazange 12.10.05, 20:48
                                  dzis zakupilam w sklepie juz gotowe,tylko w mikrofali podgrzac,
                                  nawet smakowalo jak "domowy wyrob"ale za taka cene sie nie oplaca,bo "chlop"
                                  bedzie glodny po takiej porcji
                                  • kendo Re:nickowe nalesniki:) 13.10.05, 19:53
                                    dzis papusialam na kolacje ,
                                    takie jak nick lubi z twarozkiem /ze szczypiorkiem/pietruszka,
                                    mniamniusie byly....szkoda,ze tylko dwa mialam ostanie z przedwczorajwink
                                    • nick000 Re:nickowe nalesniki:) 13.10.05, 20:18
                                      a widzisz, czasami i nick coś dobrego doradzić potrafiwink)))
                                      • kendo Re:nickowe nalesniki:) 13.10.05, 20:22
                                        no!! przeciez nigdy nie mowilam,ze paskudztwa doradzasz,
                                        o! np.babka kartoflana byla pyszna-to z Twojej recepty,
                                        pozniej nozki kurczecia i kurczak rolada to co zapomniales jak chwalilam?..
                                        mozesz nam na ogrodzie kuchazyc a my Ci zato obsadzimy caly ogrodwink)
    • slo-onko mój placek ze śliwkami 14.10.05, 18:10
      img427.imageshack.us/my.php?image=placekzesliwka2uc.jpg
      dzisiaj sie upieklsmile ale obstaje przy plackuz truskawka i brzoskwinia smile
      • nick000 Re: mój placek ze śliwkami 14.10.05, 18:16
        ale smakowicie wyglada, dasz troszeczkę biednemu choremu nickowiwink w zamian kwiatek, a zreszta, co sie bedziemy czarować, znalazłem pretekst do wręczenia Ci kwiatkowsmile
        img431.imageshack.us/my.php?image=dziaka20046ky.jpg
        • slo-onko Re: mój placek ze śliwkami 14.10.05, 19:48
          wiesz co?powinienes byc ukarany, wciaz uciekasz z lozka ! czy ten miod udezryl Ci do glowy?wink)))
          • slo-onko Re: mój placek ze śliwkami 14.10.05, 19:49
            albo pomysle,ze jestes symulant i wymagasz ciaglego pieszczenia big_grin faceci podobno potzrebuja takiej opieki keidy sa "umierajacy" np . na grypewink)))))
            • kendo Re: mój placek ze śliwkami 14.10.05, 19:55
              i co ?? mamy juz chorego??
              biedny niczeksad(((((((((
              mysle,ze ciasto pychotka uleczy od razusmile)

              sloo,smakowicie wyglada,niemal klawisze osilnilamwink)))))))))))
              ale preferuje,podobnie ,jak TY z truskawkami lub brzoskwiniami.
              • slo-onko Re: mój placek ze śliwkami 14.10.05, 19:58
                kendo napisała:

                > i co ?? mamy juz chorego??
                > biedny niczeksad(((((((((
                > mysle,ze ciasto pychotka uleczy od razusmile)
                >
                > sloo,smakowicie wyglada,niemal klawisze osilnilamwink)))))))))))
                > ale preferuje,podobnie ,jak TY z truskawkami lub brzoskwiniami.

                poza tym sliwki sa ciezko strawne. kolejny placek to z brzoskwinia smile polany galaretka, nawet jesli ma sie utopic w ciescie to i tak jest pyszna smile
                • kendo Re: mój placek ze śliwkami 14.10.05, 20:07
                  z brzoskwiniami lubie rolade,
                  piecze sie biszkoptowe na plaskiej blasze,
                  ubija sie smietane /laczy z brzoskwiniami,
                  smaruje sie ciasto,jak podstyglo i zawija...dla mnie pychotka.
                  jak sie zdarzy,ze bede jechac w Twe stony to upieke i przywioze w loduweczcewink)
                  bo biszkopt zamieniam na ciasto orzechowe i zawijam z nadzieniem-odlotwink)
                  • slo-onko Re: mój placek ze śliwkami 14.10.05, 20:10
                    kendo napisała:

                    > z brzoskwiniami lubie rolade,
                    > piecze sie biszkoptowe na plaskiej blasze,
                    > ubija sie smietane /laczy z brzoskwiniami,
                    > smaruje sie ciasto,jak podstyglo i zawija...dla mnie pychotka.
                    > jak sie zdarzy,ze bede jechac w Twe stony to upieke i przywioze w loduweczcewink)
                    > bo biszkopt zamieniam na ciasto orzechowe i zawijam z nadzieniem-odlotwink)

                    nigdy nie podjelam sie upieczenia,a raczej zwiniecia ciasta w rolade. juz widze jaki mi z tego niewypal wychodzibig_grin nie bede sie tu zgrywac,ze potrafie wszytsko, bo nie potrafie i nawet nie wezme sie za takie cóś.
                    kiedy probowalam sciagnac miesiwo z kurczecia, zafaszerowac i upiec. upieklam owszem tylko nie wiem do zcego to bylo podobne? do kota?moze sledzia? bo do ptaka to zupelnie nie big_grin
                    • kendo Re: mój placek ze śliwkami 14.10.05, 20:23
                      sloo,
                      jak bedziemy dysponowac czasem to upieczemy we dwoje,
                      zobaczysz ,ze to proste i wyjdzie Ci sliczna rolada,i jeszcze na dodatek pyszna.
                      • slo-onko Re: mój placek ze śliwkami 14.10.05, 20:25
                        kendo napisała:

                        > sloo,
                        > jak bedziemy dysponowac czasem to upieczemy we dwoje,
                        > zobaczysz ,ze to proste i wyjdzie Ci sliczna rolada,i jeszcze na dodatek pyszna
                        > .

                        a jakiej wielkosci powinna byc blaszka do pieczenia?
                        • kendo Re: mój placek ze śliwkami 14.10.05, 20:28
                          taka z ciutke wyzszym kantem,bo ciasto ma byc gora na 2-3 cm wysokie.
                          • kendo Re: mój placek ze śliwkami 14.10.05, 20:29
                            nizsza niz pieczesz ciasto sliwkowe,
                            ale w niej tez mozna upiec zmniejszajac proporcje.
    • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 22.10.05, 22:34
      krupnik litewski.
      1/3 kg miodu (szklanka)
      1/4 l wody
      1/2 l spirytusu (95%)
      1/4 laski wanilii (może być dosłownie szczypta cukru waniliowego)
      1/4 gałki muszkatałowej
      1 dag cynamonu
      2 goździki
      kawałek skórki cytrynowej lub pomarańczowej
      Zagotować wodę z miodem, wrzucić utłuczone przyprawy (mozna tez przepuścić je przez czystą maszynkę do miesa) i gotować kilka minut, po czym odstawić na pół godziny. Przecedzić, jeszcze raz zagotować i przelać do ogrzanego dzbanka lub naczynia z pokrywka, dodać spirytus i szybko wymieszać.
      Podawać bardzo gorący w małych kieliszkach do wódki. Uwaga, nigdy nie dolewajcie spirytusu przed zdjęciem naczynia z ognia, może skonczyć sie eksplozją. Jeszcze lepszy jest wystudzony, musi sie jednak przynajmniej tydzień przegryzać. Po spacerze w mroźny zimowy dzień smakuje wspaniale i jeszcze lepiej rozgrzewa. Można go tez wcierać w bolace miejsca, te czynność rezerwuję dla siebiewink
      • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 23.10.05, 07:27
        a mikstura?,zapowiada sie obiecujacosmile)
        moze i wartalo by ja sobie przygotowac i udawac ,ze sie jest chorym
        bardzoooooooooo czestowink)))))))))))))
      • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 23.10.05, 11:07
        mmmmmmm ciekawie brzmismile jak Nick juz bedziesz mial gotowy ten krupnik to zapros nas do siebie i wspolnie bedziemy kosztowacsmile dajemy Ci czas do zimywink
        • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 23.10.05, 11:22
          ja przybede na lyzwach przez zamarzniete morze,bo zapowiadaja ostrawink)
          • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 23.10.05, 11:34
            kendo napisała:

            > ja przybede na lyzwach przez zamarzniete morze,bo zapowiadaja ostrawink)

            Kendus TY nie strasz, wiesz przeciez,ze jaka pogoda u Ciebie taka i u mnie. ja nie chce ostrej zimysad((((((
            • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 23.10.05, 18:49
              krupnik nie pozwoli vistulankom zamarznąć, zagryziemy go ciastem jabłkowym, które, tu bede nieskromnywink, sam upiekłemsmile))
              img433.imageshack.us/my.php?image=ciasto0018uw.jpg
              musze powiedzieć, że bardzo smacznesmile
              • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 23.10.05, 19:18
                nick000 napisał:

                > krupnik nie pozwoli vistulankom zamarznąć, zagryziemy go ciastem jabłkowym, kt
                > óre, tu bede nieskromnywink, sam upiekłemsmile))
                > img433.imageshack.us/my.php?image=ciasto0018uw.jpg
                > musze powiedzieć, że bardzo smacznesmile

                o w morde, sory Nick,ale to niemzoliwe zeby faceci umieli tak piecsmile)))
                nastepnym razem nakrec na kamere jak to robiszwink
                zeby ciasto mozna bylo przeslac poleconym to bym miala okazje sprobowacsmile
                • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 23.10.05, 21:04
                  i mi tez sie zachcialo takich slodkosci...mniam.mniammmmmmmmmmmmmm
                  wyglada apetyczniesmile)
                  a trudne do zrobienia??
                  prosimy o receptewink-dziekujemywink)
                  • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 23.10.05, 21:05
                    dostalam rybki dzis od znajomego,
                    sam zlowil w Baltyku na swoim stateczku,
                    i podzieli sie z nami,niechcial pieniazkow.....
                    dwa wielgasne dorsze.....ale bedzie wyzerkasmile)
                    • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 23.10.05, 21:07
                      kendo napisała:

                      > dostalam rybki dzis od znajomego,
                      > sam zlowil w Baltyku na swoim stateczku,
                      > i podzieli sie z nami,niechcial pieniazkow.....
                      > dwa wielgasne dorsze.....ale bedzie wyzerkasmile)

                      i swierzutkiesmilemniamsmile
                      • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 23.10.05, 21:16
                        jeszcze byl taki grzeczny,ze je oczyscilwink)
                        kocio tez bedzie mialo swa porcje,bo sledzika wcinal ze smakiemwink)
                        psiun dostanie juz przyzadzonegowink
    • slo-onko co z wołowiny? 06.11.05, 20:29
      dzis mialam nielada problem, co zrobic z pozostalej ilosci sznycli wolowych? wczoraj ugotowalam bitki w sosie,a dzis wykorzystalam inwencje wlasna: kawalki miesa przelozylam zaprawa KAMISA wymieszana z alkoholem,musztarda,olejem i odstawilam na noc do lodowki. dzis ulozylam w naczyniu zaroodpornym,oblozylam plastrami cebuli i czekam na efekt.
      czy ktos ma jakies ciekawy pomysl na potrawe z wolowiny procz pieczeni w calosci i Boeuf Stroganowa?
      • nick000 Re: co z wołowiny? 06.11.05, 20:50
        zrazy, prosta robota i znakomity efekt. Można tez z lekka ją tylko obsmazyć, oczywiście musi być pokrojona i opruszona mąką, z dodatkiem cebuli i przypraw, solic na koniec. Smakuje jak befsztyk.
        • slo-onko Re: co z wołowiny? 06.11.05, 20:52
          nick000 napisał:

          > zrazy, prosta robota i znakomity efekt. Można tez z lekka ją tylko obsmazyć, o
          > czywiście musi być pokrojona i opruszona mąką, z dodatkiem cebuli i przypraw, s
          > olic na koniec. Smakuje jak befsztyk.

          znam i tez bardzo lubie. chodzilo mi bardziej o cos co nie musialoby byc w sosiesmile ale pdosunales mi pomysl, kolejnym razem beda zraziki z korniszonem,paskiem boczku i piorkiem cebulkismile
          • nick000 Re: co z wołowiny? 06.11.05, 20:59
            ale to nie jest w sosie, wystarczy włożyć na gorący olej poktrojona wołowinę, im mniejsza kostka, tym lepiej, obsmażyć porządnie mieszając, dodać cebulkę i już. Jesli wydzieli sie odrobina sosu, to i tak odparuje. Najlepiej smakuje z pieczywem i surowką.
            • slo-onko Re: co z wołowiny? 06.11.05, 21:00
              nick000 napisał:

              > ale to nie jest w sosie, wystarczy włożyć na gorący olej poktrojona wołowinę,
              > im mniejsza kostka, tym lepiej, obsmażyć porządnie mieszając, dodać cebulkę i j
              > uż. Jesli wydzieli sie odrobina sosu, to i tak odparuje. Najlepiej smakuje z pi
              > eczywem i surowką.

              ahaaaaaaaaaaa,a czy ona dlugo musi sie smazyc? bow olowine zwykle dlugo sie dusi.
              • nick000 Re: co z wołowiny? 06.11.05, 21:03
                masz rację, w tym jednak wypadku wystarczy ok 10minut, smazona wołowina jest miękka po krótkim czasi. Zresztą zobaczysz sama, podczas smazeenia podbieraj z patelni kawałeczki na probę, wyczujesz moment kiedy bedzie dobra.
    • slo-onko sałatka kukurydziano-sliwkowa 11.11.05, 15:48
      -puszka kukurydzy
      -5-6 sliwek w occie
      -majonez
      Kukurydze wymieszac z pokrojonymi w paski sliwkami,domieszac majonez.
      Z przepisu Bozeny Dykielsmile wyprobowalam i wiem,ze smaczna,polecamsmile
    • kasikk sałatka jarzynowa 28.11.05, 19:09
      no muszę napisać!
      własnie wyprodukowałam i jest mmmm...
      chyba dlatego, że dawno nie robiłam wink)
      chyba utyję tongue_out
      • kendo Re: sałatka jarzynowa 28.11.05, 21:04
        i czytam cos ciekawego do posmakowania,
        akurat jutro musze po majozenz skoczyc bo bede robic wiedline w zalewie
        majonezowej,
        pycha....i przy okazji zrobie ta salatke,jak juz tak ja zachwalaciewink)))))))
        • kendo Re: chlebus nicka:-) 30.11.05, 11:36
          • Re: dziyń dybry w śryde big_grin
          nick000 30.11.05, 10:58 + odpowiedz

          jak sie podlizywać, to na calegowink Oto chlebek grahama dla kendusi, prosty jak
          drut w przygotowaniu i smaczniejszy niż ten z piekarni

          130 g drożdży,
          5 szkl. ciepłej wody,
          2 łyżki miodu,
          2 szkl. otrąb,
          2 łyżki soli,
          1 szkl. kiełków pszennych,
          5 szkl. mąki białej,
          4 szkl. mąki pszenej z pełnego przemiału,
          2 szkl. posiekanych orzechów,
          2 szkl. rodzynek

          Drożdże, ciepłą wodę, miód wymieszać i pozostawić na 10 minut, a następnie
          dodać resztę składników i lekko wymieszać. Całość odstawić na 1 godzinę.
          Uformować 4 bochenki, włożyć do wysmarowanej tłuszczem brytfanki i pozostawić
          na 20 minut do wyrośnięcia. Piec w temperaturze 200 stopni C przez 45-60 minut.
          Proponowalbym, zamiast czterech bochenków, uformowac większa ilość bułeczek.
          Smacznegosmile


          moze kogos nawiedzi pieczenie ,to jak znalazlsmile)
          • kendo Re: wedlina wlasnego "chowu" 01.12.05, 10:29
            probowalam u mamy nowa recepte na takowe do chlebka obkladanie,
            recepta sciagnieta z forum kuchnia-galeria potraw,
            smaczne toto wyszlo,
            robilismy z piersi indyka/ z golonki indyczej i ze szynki,
            najsmaczniejsze bylo z szyneczki indyczej,a dzis bede robic z karczku,ciekawe
            czy tez bedzie smaczne,
            • slo-onko Re: wedlina wlasnego "chowu" 01.12.05, 10:30
              kendo napisała:

              > probowalam u mamy nowa recepte na takowe do chlebka obkladanie,
              > recepta sciagnieta z forum kuchnia-galeria potraw,
              > smaczne toto wyszlo,
              > robilismy z piersi indyka/ z golonki indyczej i ze szynki,
              > najsmaczniejsze bylo z szyneczki indyczej,a dzis bede robic z karczku,ciekawe
              > czy tez bedzie smaczne,

              ale co to takiego? jakies pieczone miesko?
              • kendo Re: wedlina wlasnego "chowu" 01.12.05, 11:04
                sloo,poczytaj sobie ten watek i wyprobuj,polecam,
                bedziesz jadla naturalna wedlinke bez konserwantowsmile)
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=28696022
                dodam,ze szynkowe miesko trzeba gotowac dluzej 8-9 min,by w srodku nie bylo
                czerwone.
                • kendo Re: jarmoz 01.12.05, 11:07
                  nawet niewiem jak sie pisze to poprawnie,ale badzo to lubie
                  i dzis przyzadze jak szpinaczek,to najwiecej zawira wapna,
                  jakze dla pan bardzo potrzebnego.

                  tez robicie toto czasami? i jak?
                • kendo Re: wedlina wlasnego "chowu" 01.12.05, 13:03
                  kendo napisała:

                  > sloo,poczytaj sobie ten watek i wyprobuj,polecam,
                  > bedziesz jadla naturalna wedlinke bez konserwantowsmile)
                  > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=28696022
                  > dodam,ze szynkowe miesko trzeba gotowac dluzej 8-9 min,by w srodku nie bylo
                  > czerwone.

                  nie zwiazuj mieska,wloz do gara taki plat jak w naturalnym wygladzie,
                  bedzie lepsze,
                  zwiazalam szynkowe i bylo duzo czerwone w srodku,
                  pozniej kroilam w plastry ,wkladalam do sosu i bylo mieskowe daniesmile
                  • nick000 Re: wedlina wlasnego "chowu" 02.12.05, 18:54
                    zrobiłem i ja ów specjał z pięknego kawałka karkowki, opisze smakowe wrazenia, mięso delikatne, może nazbyt suche ale dosyć aromatyczne i, po przekrojeniu, w ładnym kolorze, smaczne. Zdecydowanie jednak wolę swój stary i sprawdzony sposób, oto on: mięso (karkówka, schab, szynka, chudy boczek itp) nalezy zamarynować na kilka godzin, do marynaty uzywam soli, czosnku, pieprzu naturalnego i ziołowego, majeranku, listka laurowego, ziela angielskiego i kilku ziarenek jałowca, wszystko to łacze (proporcje dowolne i zgodne z indywidualnym smakiem), podlewam dobra oliwą tak żeby powstała gesta papka a następnie wcieram ja w mieso, dla nabrania przez nie lepszego smaku mozna mięso ponakluwac ostrym, cienkim nozem. Garnek z mięsem wystawiam w bardzo chlodne miejsce, oczywiście, przy takiej pogodzie, moze to być balkon, ma leżakować przez noc może też dluyżej, bedzie bardziej aromatyczne. Następnie wkładam je do foliowego rekawa do odparzania a całość do zimnej wody, na ogień az sie zagotuje, zmniejszam gaz tak, by woda nie wrzała ale utrzymywała stała temperature bliską wrzeniu właśnie. Po godzinie gasimy gaz i czekamy z wyjeciem mięsa az woda zupełnie ostygnie. Proste.
                    • kendo Re: wedlina wlasnego "chowu"-wedlug nicka 02.12.05, 19:48
                      nick000 napisał:

                      > zrobiłem i ja ów specjał z pięknego kawałka karkowki, opisze smakowe
                      wrazenia,
                      > mięso delikatne, może nazbyt suche ale dosyć aromatyczne i, po przekrojeniu,
                      w
                      > ładnym kolorze, smaczne. Zdecydowanie jednak wolę swój stary i sprawdzony
                      spos
                      > ób, oto on: mięso (karkówka, schab, szynka, chudy boczek itp) nalezy
                      zamarynowa
                      > ć na kilka godzin, do marynaty uzywam soli, czosnku, pieprzu naturalnego i
                      zioł
                      > owego, majeranku, listka laurowego, ziela angielskiego i kilku ziarenek
                      jałowca
                      > , wszystko to łacze (proporcje dowolne i zgodne z indywidualnym smakiem),
                      podle
                      > wam dobra oliwą tak żeby powstała gesta papka a następnie wcieram ja w
                      mieso,
                      > dla nabrania przez nie lepszego smaku mozna mięso ponakluwac ostrym, cienkim
                      no
                      > zem. Garnek z mięsem wystawiam w bardzo chlodne miejsce, oczywiście, przy
                      takie
                      > j pogodzie, moze to być balkon, ma leżakować przez noc może też dluyżej,
                      bedzie
                      > bardziej aromatyczne. Następnie wkładam je do foliowego rekawa do odparzania
                      a
                      > całość do zimnej wody, na ogień az sie zagotuje, zmniejszam gaz tak, by woda
                      n
                      > ie wrzała ale utrzymywała stała temperature bliską wrzeniu właśnie. Po
                      godzinie
                      > gasimy gaz i czekamy z wyjeciem mięsa az woda zupełnie ostygnie. Proste.

                      faktycznie,wyglada prosto,
                      jak zjemy ta,ktora juz stygnie,wytestam Twoja recepte,
                      ale najpierw musze poszukac tego rekawa tu,mysle,ze chyba go znajde.
    • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 01.12.05, 11:23
      fajnie to wyglada, musze wyprobowac tym bardziej,ze nie ejst pracochlonne w
      przygotowaniusmile
      • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 01.12.05, 11:46
        zycze powodzenia i mysle,ze bedzie smakowacsmile

        lece z psiunem na spacerkosmile)
        • kendo Re: szybki lunch 15.08.06, 13:19
          choc opuzniony,ale smakowal dobrze,
          puszka sledzikow matyjasow,odcedzona z zalewy/wymieszana z majonezem,
          kartofelek ponacinany /przyprawiony w mikrofali przyzadzony....
          wymieszane na talerzu i pozarte ze smakiemwink)
          • kendo Re: a co Wy nie gotujecie?;) 21.09.06, 15:10
            dawno temu co gotowalismy wspolnie,

            dzis postanowilam gotowac po najprostrzej linii wszystko na jednej patelni,
            cyce kurczece z osemkami kartoflami/marchewka w slopki/pora w cieniutkie
            prazki/duzo przypraw nawet tych ostrzejszych,
            podsmazone na rumiano dochodzi pod pokrywa,zaraz bedzie chapane gotowe i znowu
            odpoczynek,
            cos dzis strasznie mnie scielosad(
            • nick000 Re: a co Wy nie gotujecie?;) 21.09.06, 19:55
              prawdę mówiac wszystkie tradycyjne dania już mi sie przejadly, mam ochotę na
              coś wyjatkowego, oryginalnego i smacznego, nie wiem jednak, co to ma byćwink a i
              lenistwo okrutne nie pozwala mi skupić sie na wymyslaniu nowych potrawbig_grin
              • kendo Re: a co Wy nie gotujecie?;) 21.09.06, 20:01
                znam ten problem nicku,
                tez brakuje mi konceptow na obiady/kolacje,
                jem bo musze jakos przezyc,nawet teraz w kraju niemal nic nie przytylam,bo
                tylko 0,70 dekosad(
                czesto idziemy z siostra na lunch do chinskiej,jest ich tu wiele,ale
                ostanio "zakotwiczylysmy" sie w jednej,co maja wiecej "warjacji miesnych" na
                ich sposob przyzadzony,jest to malenki przerywnik w monotonym menu domowym.
                acha w greckiej dez maja ciekawe menu,mozna sobie wybierac i jesc do oporu.

                ale tak mysle,coby tu wymyslic,
                sezon grzybowy,wiec tym mozna sie zywic jakis czas do znudzenia w roznych
                formach.,z chlebkiem/makaronami-zapiekanki/za ryzem-grzybowe rozotto,moze cos
                podejdzie pod smaczekwink
                • nick000 Re: a co Wy nie gotujecie?;) 21.09.06, 20:06
                  nic z tego, żadnej chińszczyzny a grzybów już mam dosyćwink Nie pozostaje mi nic
                  innego jak, wzorem świętych mężów, zacząć korzonki zajadaćbig_grin
                  • kendo Re: a co Wy nie gotujecie?;) 21.09.06, 20:11
                    oj nie mysl,ze chinszczyzna tu wstretna,wlasnie tam gdzie chodzimy maja duzy
                    wybor miesiwa przyrzadzony na ich sposob.tz ich kawaleczkowane miesko" i wcale
                    nie sa przesaczone ich specyficznymi przyprawami,to sosy sa wlasnie takie i
                    uzywam tylko jednego z czosnkiem,a salaty maja takie normalne mieszane jak w
                    domu sie robi,ryz robia swietny-jasmin mi smakuje,zupy maja dziwne bo
                    podprawiane maka kartoflana,wyglada jak kisiel,na glodny zoladek mozna miseczke
                    wcisnacwink)

                    korzonki tez sa smaczne,siostra caly czas je wcinala w roznych wydaniach na
                    urlopie i wyobraz sobie,ze "zjelczale waleczki zgubila"wink))))
                    • nick000 Re: a co Wy nie gotujecie?;) 21.09.06, 20:15
                      ale ja nie myśle, ze jest ona wstrętna, chińszczyzna oczywisciewink, nie mam
                      jednak na coś takiego ochoty. Chyba jednak poważnie zastanowie sie nad tym czy
                      pustelnikiem nie zostać, tylko te kobietywink
                      • kendo Re: a co Wy nie gotujecie?;) 21.09.06, 20:24
                        oj nicku,niemysl o pustelniczym zyciu,
                        z kim bedziemy wtedy klikac?,no z kim??
                        zajadac same korzonki dobra rzecz,ale mozna kombinowac z ryba i bialym
                        miesem,bo inaczej to czlek sie napracuje przy korzonkowym menu,zje,wstanie od
                        stolu glodny,
    • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 17:49
      mamałyga czyli a'la bigos z bialej kapusty to dzisiejsza kolacja,pychota. czyli jedzona przed 18 jakby to KEndoś ujela :jedzona o "zdrowej" porzesmile a na deser juz tylko porcja jablek pieczonych pod biszkoptem, jakis kawaleczek kielbaski, moze jakis owocwink aha i mieczka budyniuwink
      • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 19:40
        sloo,
        no smaku narobilas kapucha,chyba bede musiala w tygodniu podobne menu upichcic,
        a tak swoja droga,to fakt,owoce sobie aplikuje po osiemnastej a nwet lepiej
        grzesze,bo i cukiereczki czekoladowe wcinamsmile)

        dzis mialam mielone owijane bekonikiem-smazone,kartofekli w koszulkach z
        mikrofali w rosciete miejsce naszpikowane ziolami i maslem,i salata mieszana....
        kolacja byla :sledzik w oleju przez tesciowa dzis przywieziony a jeszcze
        kromeczke z bialym serkiem wcisnelamsmile
        • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 19:53
          a ja dzis na obiad mialam pieczone ziemniaki z boczkiem i cebula. zwykle ziemniaki posypuje kolorowym czosnkiem z Kamisa. tym razem kupujac dostalam jakies zacmy i zamiast kolorowego wzielam po prostu granulowany bez dodatkow. potrawa nie byla tak smaczna jak zwyklesad drugim razem idac do sklepu zabiore ze soba lunete big_grin
          • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 19:56
            jak to organoleptycznos kolorowa dodaje smaku potrawom,
            lubie kolorowo na talerzu,ale takie "zacmy" tez mi sie zdazajawink
            nastepnym razem jestm bardzo uwazna przy wyborze.

            ciekawe jak klijentela zareagowalaby na sloo z luneta pod pachawink))))))))))
            • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 19:58
              a ja sie przyznam bez biciawink, przed chwila pożąrlem duzy kawał gorzekiej czekoladybig_grinDD
              • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:01
                musisz nadrobic energie,ktora starciles podczas rowerowaniasmile a czekolada to ponoc najlepszy produkt dodajacy energiwink
                • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:05
                  mnie rozweselawink, pewnie lepiej niz procentybig_grinD
                  • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:05
                    nick000 napisał:

                    > mnie rozweselawink, pewnie lepiej niz procentybig_grinD

                    energia???? chyba rozpiera?wink))
                    • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:07
                      energia i owszem;D, rozwesela czekolada bo mi sie kojarzywink
                      • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:08
                        Nick uspokuj sie. rysowanie czekolada to pozniejwink
                        • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:12
                          nigdy nie jest zbyt późno ani zbyt wczesniewink na pewne czekoladowe słodkościbig_grin
            • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:00
              czosnek jest kolorowy,ale ma w skladzie cos procz samego siebie big_grin jakies kolorowe kuleczki,m.in. papryke.
              jak kto slepy to musi szukac ratunkubig_grin
              • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:04
                człek mający w głowie nie tylko gotowaniewink uwazany jest za "ślepca"wink, tylko ze ten "ślepiec" widzi wiecej niz inni, patrzy głebiej, dostrzega w zyciu nie tylko kolorowy czosnek ale coś zdecydowanie bardziej waznego.
                • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:06
                  smile))
                  • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:07
                    smile))
                • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:10
                  no i prosze,nick jest czekoladowy chlopak....nadal bys sie ze slubnym....
                  ja musze miec smak ,pdjem i na jakis cczas spokojnie moge patrzec na
                  czekoladowe obzartuchysmile)

                  sloo,to moze czerwony pieprz tez w tym jest,lubie go uzywac ,
                  • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:12
                    a pro po czekolady,
                    szykuje sie wycieczka do Danii 10 pazdziernika do fabryki czekolady i
                    fabrycznego sklepu,chyba sie skusze,alem sie bede mogla rozdegustowac smile)
                    • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:14
                      uważaj, do sklepu wstąp, fabryki jednak nie ogladaj, mozesz przestać gustować w słodkosciachwink
                  • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:13
                    rzadko ją jadam, jesli jednak mam chęć, nie mogę sie oprzeć jej wdziękom;DD, sorry, miało być zmakowiwink
                    • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:16
                      a co to jest zzzzzzzzzzmak?wink))))
                      • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:18
                        zzzzzzzmak jest wówczas, gdy pszczoła mak zapyla;DDD
                        • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:21
                          hahahahahahahahahasmile))))) wtedy jest bzzzzzzzzyk big_grinDDDDDDDD a nie jakis zzzzzzzzzzmakbig_grinDDDDD
                          • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:24
                            bez maku nie będzie bzzzykwink
                  • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:14
                    byc moze Kendus,musialabym sie wczytac.
                    na poniedzialek produkowac sie bedzie kapusta z lazankami. wiecie co to takiego?
                    • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:22
                      Kendo ja chcialam anskarzyc na Nickawink on znarawia watekwink
                      jakis jest dzisiaj mocno energicznywink)) nie tylko na forumbig_grinDDDDD
                      • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:25
                        jaaaaaa???? znarawiamwink, w życiu, nigdy tego nie robię a jesli już, to co;D, w końcu wątek kuchenny a my ciągle o konsumpcji mówimy;DDD, czyli wszystko na swoim miejscuwink
                        • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:28
                          tak??????? a ja juz widze jak miotla Kendo lata nam nad glowasmile
                          • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:31
                            cóś KEndo dlugo szuka tej miotly. lepiej dla nas jesli jej dzis nie znajdziewink
                            • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:36
                              miotelka niech sobie wisi tam gdzie powieszona zostalawink)
                              stawiam herbatke do przepicia,coby paluszki zwinnie smigaly po klawiaszachsmile
                            • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:36
                              zostaliśmy samiwink, musimy sie czyms konkretnym zajać;DDD
                              • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:38
                                juz niesmile jestem bezpiecznatongue_out
                          • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:31
                            no tylko was z oka sposcicwink))))))))))))))))
                            (,
                            ale coz,rozmowa przy kuchennym stole idzie swietniesmile)nagrywalam dla Grubego
                            kontakt)
                            • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:34
                              poczytalam o rozbrykanym zzzzzzzzzzzzzzmakuwink)
                              nick ,niewskazane Ci pozerac calej czekoladysmile)
                              • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:37
                                tez tak myślęwink, p[rzyznaję sie, ze jeszcze kilka mi ich po wampirzeniu zostało;D i co to bedziewink?
                                • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:38
                                  nick000 napisał:

                                  > tez tak myślęwink, p[rzyznaję sie, ze jeszcze kilka mi ich po wampirzeniu został
                                  > o;D i co to bedziewink?

                                  kilka zębów?
                                  • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:42
                                    zęby, jak sama nazwa wskazujęwink, służą do kąsania;DD, nie koniecznie pokarmówwink)
                                    • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:43
                                      a ze nadeszla ciemna noc to tzreba zaczac sie bac,czy tak?wink
                                      • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:49
                                        slo-onko napisała:

                                        > a ze nadeszla ciemna noc to tzreba zaczac sie bac,czy tak?wink
                                        ciemną nocą nie nalezy sie bacwink, zdecydowanie trzeba pomyslec o czymś innym, przyjemniejszym, teczowo-pastelowymwink, to jest priorytet;D
                                        • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:49
                                          zabierasz ze soba palete z farbami?smile
                                          • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:50
                                            i pedzel rzecz jasna tez zabierzwink
                                          • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:53
                                            farby mam w głowie i stąd często widze teczewink
                                • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:39
                                  slusznie,zapomnialam,ze odwiedziles wampirzyce,
                                  wiec delektuj sie czekoladka,ale nie wampirzycamismile),bo moze sie okazac
                                  zdradzieckiewink))))))))))))
                                  • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:44
                                    gdybyś widziała jedną z tych wampirzyc, przestraszona uciekłabyś z krzykiembig_grin Dla złagodzenia sytuacji dodam, ze miła z niej babkasmile
                                    • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:46
                                      TY Nick sobie uwazaj,bo cos za czesto jest tych milych pan i smacznych fryzjerekwink
                                      • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:51
                                        ea tamwink, zdecydowanie wole vistulankismile
                            • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:35
                              w kuchni bywaja najelepiej spedzane wieczorysmile
                              • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:37
                                racja,racja,a jeszcze jak pachnie swiezo upieczonym ciastem/chlebem i herbatka
                                aromatyczna...po prostu odlot dla mniesmile
                                • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:39
                                  mmmmmsmile, już to czuję a jak już ze stołu znikną te frykasy, to echhhwink
                                  • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:40
                                    wlasnie ,to pozostaje tylko odlot nickusmile)))))))))))))))))))))))
                                    • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:45
                                      odlotwink w tęczę, piekna sprawa;D
                                • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:39
                                  i ta cisza, ciemnosc za oknem i wieczorne polakow rozmowywink
                                  • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:42
                                    slo-onko napisała:

                                    > i ta cisza, ciemnosc za oknem i wieczorne polakow rozmowywink

                                    rozmowy też, ale nie konieczniewink
                              • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:38
                                slo-onko napisała:

                                > w kuchni bywaja najelepiej spedzane wieczorysmile

                                stół kuchenny jest meblem wielostronnego zastosowaniawink
                                • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:40
                                  np. mozna postawic flakonz bukietem kwiatow?wink
                                  • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:41
                                    pozotawiam zapalone swieczki smile
                                  • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:45
                                    teżwink, kwiaty pomagaja nastroj stworzyć;D Do tego świece, jakies winko, rozmarzyłem siewink
                                    • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:45
                                      a za chwile pierzewink
                                      • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:48
                                        jakie pierze???????????????
                                        czyzbym sie w czyms pogubila??
                                        • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:49
                                          rzut na pierzynewink
                                          • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:50
                                            achaaaaaaaaaaaaaaaa smile)
                                            ale tak po prawdzie,kto dzis ma jeszcze pierzyny??
                                            • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:51
                                              pierzyny moze nie,ale pierzasta posciel mam jasmile i tylko pod taka lubie spacsmile
                                              i lubie rzucic sie gdy jest chlodna,wywietrzona na dworzesmile
                                              • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:57
                                                a pod chłodną poscielą, gorace ciaławink
                                            • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:54
                                              a po co komu pierzyna;DD
                                              • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:55
                                                bo bez pierzyny mozna sie przeziebicwink a kichanie nie wskazanewink
                                              • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:55
                                                nie,pierzyny juz nie...do lamusa odlozone,
                                                ale takie cos pierzaste co sloo opowiada to mozna sprobowacwink
                                                • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:59
                                                  kendo napisała:

                                                  > nie,pierzyny juz nie...do lamusa odlozone,
                                                  > ale takie cos pierzaste co sloo opowiada to mozna sprobowacwink

                                                  ale pod takim pierzastym gorąco jak w afrycewink, dla ochłody nie nalezy nic na siebie wówczas wkladać;DD
                                                  • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 21:00
                                                    wlasnie w tym cala sprawa rzeczywink)))))))))))))))))))
                                                • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:59
                                                  gorzej jak sie taka pierzasta przykrowka rozpruje podczas igraszekwink
                                                  • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 21:01
                                                    bedzie wówczas można powiedzieć, ze było jak w puchuwink
                                          • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:52
                                            albo pod pierzynę;DD
                                            • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:53
                                              to racja , sama przyjemnosc w szukaniusmile
                          • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:36
                            a ja sie kendo nie boję;DD
                            • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:37
                              niebadzi taki odwazny nicku...
                              bo tupne nozka i sie wystraszyszwink)))))))))))))))))))))))
                              • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:40
                                powagawink? Zaczynam sie bać,z e ze śmiecu peknębig_grinDD
                                • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:43
                                  noooooooooooooooooo....bez zadnych podsmiechawekwink)
                                  zastanawiam sie czemu dzis nikt mnie nie boi?wink
                                  • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:45
                                    Kendo TY nie wiesz,ze Nicka nie imaja sie zadne strachy na lachy?smile
                                    czasami tylko ucieka,ale to nie sa kobietywink
                                    • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:47
                                      no ,nie,nie wiedzialam,ze mamy takiego odwazniaka wsrod nas,
                                      ale jednoczesnie zastanawiam sie przed czym czasami tylko chce uciekacwink)??
                                      • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:52
                                        zapytaj Slo, opowie Ci historie tak straszną,z e aż wlos sie jezy na glowiewink
                                        • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:52
                                          nick000 napisał:

                                          > zapytaj Slo, opowie Ci historie tak straszną,z e aż wlos sie jezy na glowiewink

                                          nie opowiem, na sama mysl wlos mi sie na glowie jezy. i nie sa to zartysmile
                                          • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:58
                                            sloo,
                                            to wcisne Ci druszlak na gowke i opowiadaj,wrazie co to jeszcze go przywiazewink)
                                            • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 21:00
                                              nie mam juz zdjec,byly tak straszne ze zaraz je wyrzucilam. moze Nick Ci pokaze?smile
                                              • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 21:01
                                                uch...jak strasznosci to wole nieogladacwink)
                                                jestem z strachliwawink)
                                                • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 21:03
                                                  kiedys opiszę całą tę historię, zrobie to oczywiscie w słoneczny dzień by nikogo nie straszyć;DDD
                                                  • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 21:05
                                                    tak chyba bedzie najstosownie,
                                                    w dzien strach opanowuje sie inaczejsmile)
                                    • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:50
                                      slo-onko napisała:

                                      > Kendo TY nie wiesz,ze Nicka nie imaja sie zadne strachy na lachy?smile
                                      > czasami tylko ucieka,ale to nie sa kobietywink

                                      no własnie, wiesz Slo, dzisiaj jechalem szosą o ktorej Ci mowiłem, mijając boczna drogę prowadzącą do nawiedzonego domu czułem, ze cos mnie tam ciagnie i ledwie powstrzymalem sie przed wjechaniem do lasu, serio.
                                      • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:54
                                        masz szczescie Nick,masz szczescie,ze nie pojechales tam,bo gdybys mi o tym powiedzial to nie wiem co byloby z...........wink
                                        • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:58
                                          no co Ty, w życiu juz tam ie pojadę, jeszcze nie zwariowałem, szczególnie po tym, co czułem będąc tam ostatniowink
                                          • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 21:01
                                            ostatnim razem tez mowiles,ze nie wejdziesz. i co???????????????smile
                                            • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 21:02
                                              wiesz dlaczego to zrobiłem, chciałem pokazać nierealnosć i groze tego miejscawink
                                            • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 21:02
                                              i co wszedl?????????????????????
                                              • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 21:03
                                                no a jak.
                                  • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:48
                                    kendo napisała:

                                    > noooooooooooooooooo....bez zadnych podsmiechawekwink)
                                    > zastanawiam sie czemu dzis nikt mnie nie boi?wink

                                    powiem Ci po znajomosciwink, ze nigdy nikt się Ciebie nie bałbig_grinDD Niektórzy, w tym ja, tylko udawali;DDD
                                    • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:49
                                      o qrcze.....nastala dzis chwial szczerosci....
                                      to ja myslalam,ze postrach sieje,a tu co?? tylko bylo mi to czasami wmawaine?wink
                                      • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:51
                                        widzisz sama jakie uniki robia Nickismile
                                        czasem nawet sam sie boi i gdy wrzasnac na niego to blaga o litoscwink
                                        • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:54
                                          hi,hi....tak,to zalezy kto na Niego wrzasniewink)))))))))))))
                                          • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:56
                                            on tylko udaje odwaznegowink czasem to drzy jak osika na wietrze, krazy oczyma po orbicie, obgryza ze strachu pazury i przestepuje z nogi na nogewink
                                            • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:57
                                              i pewnie lapki sie tez zaczynaja pocicwink)
                                      • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:53
                                        jhak szczerosć, to do końcawink, nie tylko sie Ciebie nie boimy, ale tez jestes bardzo lubianasmile
                                        • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 20:56
                                          nicku-no to chociasz okruszynke zostalam pocieszonawink)
                                          • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 21:02
                                            nadszedl czas gdy musimy sie rozstac.
                                            ja gzrecznie poloze rece na koldzre,za Nicka nie reczewink)
                                            dobrej nocysmile
                                            • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 21:03
                                              dobranoc Slowink, masz rację nie ręcząc za mnie;DD Pod ta kołdrą będe ja;DD
                                            • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 21:04
                                              PA;..sloo,wyspanej nocki.
                                              nickowi mozemy zabandazowac lapki i juzsmile)))))))))))))))))
                                              • nick000 Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 21:05
                                                a niby dlaczegowink Alesmy sie dzisiaj roztrajkotalibig_grinDD az miłosmile Na mnie tez już czas, dobranoc kendulkosmile i nie serwuj na noc czekolady odinowiwink bo nie da Ci spacbig_grinD
                                                • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 30.09.06, 21:07
                                                  PA;..nicku,
                                                  niema sprawy,zabandazuje mu lapki i po strachu,-teraz wiesz czemu sloo
                                                  niereczyla za Twe lapki?wink))))))))))))))))))))))))
                                                  dzieki sloo/nicku za udany wieczor.
                                                  • kendo Re: golabki, 09.11.06, 21:27
                                                    tak sobie przez chwile planowalam obiadki na zas i az mnie skrecilo,
                                                    dawno nie jadlam golabkow....
                                                    trzeba chyba narobic i pozamrazac po najedzeniu sie do sytasmile
                                                  • laura303 Re: golabki, 09.11.06, 21:53
                                                    A probowałas kiedys zrobic zapiekanke a'la goląbki?smile
                                                  • kendo Re: golabki, 09.11.06, 22:00
                                                    o nie,a jak to sie robi??
                                                    prosimy o przepis,bedziemy zapiekacsmile)
                                                    zawsze po zawinieciu obsmazam i dusze w lub na piecu.
                                                  • laura303 Re: golabki, 09.11.06, 22:11
                                                    Zawsze robie więcej(dla gości)więc napisze w tej wersjismile
                                                    składniki;
                                                    miesko 1kg
                                                    ryż 1kg
                                                    pieczarki ilość według uznania
                                                    cebula sztuk 1 lub dwa
                                                    kapusta biała 1 główka
                                                    jaja 5 sztuk
                                                    przyprawy
                                                    przygotowanie;
                                                    ugotowac ryż
                                                    ugotować kapuste w całosci
                                                    podsmazyc pieczarki i cebullewinkna oleju lub oliwie
                                                    -ugotowany ryz odcedzic wsadzic do garnka lub naczynia zaroodpwink
                                                    kapuste odcedzic poszatkowac wycisnąc wode
                                                    do ugotowanego ryżu dać mięso surowe kapuste wyciśnieta i
                                                    pokrojoną,pieczarki i cebulle podsmazona,przyprawy jakie lubiszwink
                                                    olej i wbić jaja..Wymieszać to wszystko i wsadzic do piekarnika ,mieszać od
                                                    czasu do
                                                    czasuwink
                                                    Jeśli zapiekanka jest już gotowa to wyjmujemy ją z piekarnika
                                                    łyzką nakładamy to coś do filiżankiwink Filizanke odwracamy i
                                                    wychodzi sliczna kupka na talerzu;D zalewamy sosem pieczarkowym
                                                    albo pomidorowym i smacznego;DD





                                                  • kendo Re: golabki, 09.11.06, 22:17
                                                    achaaaaaaaaaaaaaaaaaa...dzieki,
                                                    to proste,tu robia podobne danie,ale nie dodaja jajek,serwuja do tego czerwone
                                                    borowki.
                                                    trzeba bedzie wyprobowac i napisac recenzje ,jak sie przezylo degustacjewink)))))
                                                    oczywiscie to zart z tym przezyciemwink)))
                                                  • laura303 Re: golabki, 09.11.06, 22:22
                                                    big_grin
                                                  • kendo Re: ciecierzyca 04.01.07, 19:13
                                                    zakupilam kiedys by zupke ugotowac,wyszla troche kitowata,ale byla smaczna,

                                                    postanowilam zrobic paste do chleba,
                                                    ugotowalam do miekosci z kurkami,podsmazylam cebule z czesnkiem,wszystko
                                                    zmielilam /doprawilam i nawet zajdliwe,
                                                    czy macie moze jakies inne pomysly sprawdzone na to "ziarno"?wink)
                                                  • slo-onko Re: ciecierzyca 04.01.07, 20:40
                                                    nigdy nie robilam i poki nie sprobuje to sie nie odwaze. ja z apetytem nie mam klopotow,co mi dadza to zjembig_grin a dzis to juz chyba przerost formy nad trescia jedzeniowa,jesli moj zoladek wytrzyma to bede zycbig_grin od soku marchewkowego po salatke krewetkowa z czosnemsmile
                                                  • kendo Re: same smakowitosc 04.01.07, 20:57
                                                    sloo smakowalas....
                                                    fakt,trzeba smak cieciezycy polubiec,pierwsze moje odczucie:smak podobny do
                                                    grochowki,lecz bardzo lagodny w smaku,dopiero przyprawy nadaja ten smak co
                                                    chcemy,a musi byc troszke pikantne bo inaczej byloby za mdle takie bleeeeeeeewink
                                                  • kendo Re: kolacyjna propozycja:) 05.01.07, 19:10
                                                    salami pokroic w paseczki/lub kosteczke,

                                                    rozsypac po kromeczce posmarowanej,

                                                    posypac cieniutko pokrojona pora,(mozna tez pomidorem postraszycwink)

                                                    przykryc startym zoltym serem/lub plasterkami,

                                                    zapiekac w piecu lub w mirko fali(na 500W okolo 2-3 minuty,w zaleznosci od
                                                    mocy ) do rostopienia sera.

                                                    mniam,mniam....pojadlamsmile)
                                                  • slo-onko Re: kolacyjna propozycja:) 05.01.07, 20:57
                                                    hmmm smakowicie wyglada,tzreba tylko jeszce polubic salamiwink
                                                    a ja dzis usmazylam rybke Solę i wlozylam do farszu pomidorowego czyli ryba po grecku. tylko dlaczego po grecku skoro Grecy jej nie znaja?smile
                                                  • kendo Re: kolacyjna propozycja:) 05.01.07, 21:06
                                                    ojejjjjjjjjjjjjjjj..ale zachcialo mi sie takiej rybki....bede musia zrobic,
                                                    wlasnie wiele razy slyszalam taka opinie,ze to nie grecka ptrawa,ale za to
                                                    smaczna i juzsmile

                                                    sloo,moze uzyc obojetnie jakiej wedliny do tego,tylko wtedy trzeba przyprawic
                                                    czyms,
                                                    jak daje szynke ,to smaruje majonezem,ale to indywidualny smak.
    • kasikk_29 brokuły pod pierzynką dla Slo 07.01.07, 18:58
      już załapałam, o co chodziło smile)
      brokuły mrożone z wody, albo na parze - lepsze
      a na nie sosik beszamelowy doprawiony czosnkiem do smaku
      pyszności smile
      Skrzatas nawet wciągał, aż mu się uszyska trzęsły big_grin
      • kendo Re: brokuły pod pierzynką dla Slo 07.01.07, 19:37
        o takie cosk bardzo lubie,

        nieraz zamiast sosu,klade serek plesniowy na takie gorace...pychotka.
        • slo-onko Re: brokuły pod pierzynką dla Slo 07.01.07, 20:03
          aha czyli taka prostota,chociaz pod czosnkowym beszamelem robilam kalafiora. mowiac "pierzynka" myslalam,ze sa zapiekanesmile ale takie tez musza byc pyszne o czym zapewne swiadczyla minka Skrzacika?smile
          dobrze,ze sa jeszcze brokuly,kalafiory juz znikly.pojawily sie tzw "plastykowe".
          dzis mialam mieszanke do obiadu czyli mrozona mieszanke warzywna czyli kalafior,brokul i talary marchwi,ale tradycyjnie pod bulka .
          pomysl na pewno wykorzystam,dziekismile
          • kendo Re: mrozono salatki 07.01.07, 20:14
            wlasnie o tej porze roku ,jedynie mrozonki sa zjadliwe,
            puszkowych niemal nie kupuje,odczuwam w nich posmak blachysad
            dzis fasolke szparagowa mialam,musze uzupelnic zapasy ,chce mi sie
            szpinaku/letniej mieszanki:groszek/marchewka/kukurydza/fasolka,
            obgotowuje to chwile,studze,wkrajam czerwona cebule,sol,pieprz i
            oliwa,pychotkasmile
    • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 07.01.07, 20:23
      puszkowe kupuje sporadycznie,najczesciej kukurydze. zdaza mi sie kupowac biala fasole,ale laduje ona na patelni z porem i marchewka do sosu z curry. tak wiec traci nieprzyjemny posmak.
      • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 07.01.07, 20:28
        o! przypomnialas mi o curry,skojarzylam od razu z kurczakiem,
        dawno nie robilam Twojej recepty na kurczka jednogarkowego z
        kartoflami/pieczarkami,bede musial na obiadek to zrobic,bedzie na dwa dni
        zarelkosmile
        • kendo Re: sniadanie smazone:) 08.01.07, 11:24
          ciemna kromka ze smazona szynka,
          nawet smakowalo,przypomnialam sobie smak dziecinstwa,zawsze w drugi dzien swiat
          B.N w domu rodzinnym mialam takie sniadaniesmile
          • kendo Re: co z reszty bialej kapusty???????????????? 19.01.07, 16:20
            jak zwykle panciowi zachcialo sie zupiny z tej kapuchy,
            zostalo mi wiecej niz pol i sama niewiem co z niej zrobic??,,bo bigos mam
            jeszcze swiateczny w zamrazalce,
            macie jakies pomysly....??????????????
            • kasikk_29 Re: co z reszty bialej kapusty???????????????? 19.01.07, 16:24
              z części surówkę - colesława smile
              bardzo lubię i łatwa i do wiekszości dań polskich pasuje smile
              • slo-onko Re: co z reszty bialej kapusty???????????????? 19.01.07, 16:32
                znaczy sie jak ja Colesław robil?smile
                • kendo Re: co z reszty bialej kapusty???????????????? 19.01.07, 16:37
                  no wlasnie,jak sie robi??????????????
                  chociaz z takiej sorowej to nie bardzo lubie,ale chetnie sproboje,

                  mam jeszcze szwedzka recepte na zapiekanke,z miesem mielonym,musze powertowac w
                  ksiazce,kiedys dawno robilam bez ksiazki i cos mi w niej brakowalo i reprisu
                  nie bylo...qurcze z garamisad((((((((((
                  • kasikk_29 Re: co z reszty bialej kapusty???????????????? 19.01.07, 16:50
                    ścieram białą kapustę na tarce jarzynowej, solę i ugniatam troszkę, żeby
                    zmiękła, a w między czasie, jak ona mięknie, ścieram jabłko i marchewkę,
                    niektórzy dodają jeszcze cebulkę, ale ja wolę bez
                    sosik do tego to jogurt naturalny i łyżka majonezu, dodaje troszkę pieprzu dla
                    ostrości
                    taką lubimy najbardziej i myślę, że lepsza niż kupne
                    • kendo Re: co z reszty bialej kapusty???????????????? 19.01.07, 16:55
                      *kasikku,dzieki,
                      to nawet smacznie sie czytalo,chyba zrobie na jutro do bifow.
                      • kasikk_29 Re: co z reszty bialej kapusty???????????????? 19.01.07, 16:56
                        tylko nalepiej troszkę wcześniej, żeby kapusta zmiękła od soli i sosiku smile
                    • slo-onko Re: co z reszty bialej kapusty???????????????? 19.01.07, 17:00
                      scierana na jarzynowce? hm, dobry pomysl tymbardziej ejsli ktos nie ma
                      zdolnosci do drobnego zszatkowania. kiedys dodawalam majonez i czosnek,ale
                      chetnie sprobuje pomyslu kasikka:0
                      • kendo Re: co z reszty bialej kapusty???????????????? 19.01.07, 17:05
                        bedziemy sloo dzielic sie przezytymi smakami degustacyjnymismile)

                        wlasnie,ze starta na jarzynowce,wiec kusze sie na wykonanie,bo inaczej mi nie
                        smakuje.
                        • kendo Re: Coleslawa-sorowka 20.01.07, 19:10
                          no kasikku,
                          masz duzy plus u pancia,zajadal sie nia az mlaskalwink),nawet sie nie
                          dosmakowal,ze jablko w niej bylo....nic nie mowilam wink
                          bardzo nam smakowala.

                          sloo,polacem zrob i zajadajcie sie.
                          • slo-onko Re: Coleslawa-sorowka 20.01.07, 19:40
                            jutro do obiadu ja wyprobujesmile chodzi za mna wlasnie nowa przstawkasmile lubie tez surowki z jogurtami,totez od jakiegos czasu zamiast mizerie w smietanie robie w jogurcie z dodatkiem czosnku.
                            • kendo Re: Coleslawa-sorowka 20.01.07, 19:43
                              mam nadzieje,ze Wam posmakujesmile

                              ja zawsze do sosow saltkowych uzywam jogutow z majonezem lub przecierem
                              pomidorowym i pr<zyprawy.
                              • slo-onko Re: Coleslawa-sorowka 20.01.07, 19:46
                                tez tworzylam rozne,czesto tez kupowalam gotowe sosiki z ktorych odgapaialm sklad ,a potem wykorzystalam go we wlasnym przepisie.
                                • kendo Re: Coleslawa-sorowka 20.01.07, 19:49
                                  ja odgapiam sosy(dresingi) salatkowe,jak jestem na obiedzie
                                  w "jadlodajni"przewaznie sa trzy gatunki,ide trzy razy by nalozyc sobie salty i
                                  posmakowac nowy sosiksmile)a co??wszystko w cene wchodzismile)
                                  • slo-onko Re: Coleslawa-sorowka 20.01.07, 19:51
                                    tez uwielbiam ichne sosy. czosnkowy tez zgapilambig_grin a najbardziej lubie gotowany kalafior wlasnie z takim sosem na bazie beszamelowegoz duza il.czosnusmile))
                                    w podobny sposob nauczylam sie robic tzatzyki.
                                    • kendo Re: salatkowe sosy 20.01.07, 19:59
                                      o tak tez lubie,
                                      na brakoli czosnkowy sosik pasuje tez i jeszcze posypac serem z
                                      plesnia...mniam,mniamsmile
                                      • kasikk_29 Re: salatkowe sosy 20.01.07, 20:32
                                        czasami robię brokuły zapiekane własnie pod sosem beszamelowym i posypane serem
                                        pleśniowym niebieskim
                                        mmmm... niebo w gębie big_grin
                                        a do tego kurczaczek pieczony w piwie i kuskus
                                        • kendo Re: salatkowe sosy 22.01.07, 12:16
                                          no nic dodac,nic ujac...tez podobnie czynie..mniam,mniammmmmm

                                          a dzis watrobka kurczakowa ala gulasz z jablkiem/ryz/czerwone buraczki.
                                          • kendo Re: kurczak z jablkami 12.02.07, 13:02
                                            sloo,
                                            czy nadziewasz go farszem z jablkami czy tylko samymi,????
                                            bo tez lubie takie smaki.
                                            • slo-onko Re: kurczak z jablkami 12.02.07, 14:00
                                              Kendus ja robie tak ,ze kurcze przyprawiam takimi przyprawami jakie lubie czyli
                                              mieszanka soli, czerwonej slodkiej papryki, kolorowy czosnek, pieprz ziolowy i
                                              czarny, majeranek i moze ociupina jakiejs gotowej przyprawy do kurczaka.
                                              obsypuje go na zewnatrz i w srodku. potem obrane jablka kroje na czastki i
                                              napycham ile sie da brzuch kurczaka. to odstaje ok. 1 godzina. po godzinie
                                              wkladam do wysmarowanej maslem brytfanki i okladam duza iloscia pocwiartowanych
                                              jablek. tak pieke przez 1,5 h. a potem, aaaa pooootem palaszuje ze smakiemsmile
                                              mowie Ci po upieczeniu jest pysznosciowy,wszyscy sie zajadaja i oblizuja ze
                                              smakiemsmile

                                              przepis zgapilamod Nickasmile
                                              • kendo Re: kurczak z jablkami 12.02.07, 14:18
                                                o !to tak sobie zrobie,
                                                bede miala calusciego kuraka dla siebie,bo pancio nie lubi nic z owocamismile),
                                                zawsze podroby z ryzem i jablkiem ,nadziewalam tak.
                                                • slo-onko Re: kurczak z jablkami 12.02.07, 14:34
                                                  a ja nie przepadam za ryzem,robilam go w roznej postaci z curry nawet,ale nijak
                                                  nie przekonuje mnie smakiem. zjem,bo zjem,ale przyjemnosci nie czuje. do
                                                  kurczaka pasuja frytkismile
                                                  • kendo Re: kurczak z jablkami 12.02.07, 20:01
                                                    do kuraczaka zawsze robie (przewaznie/w wiekszosci razywink)osemki kartofli
                                                    smazonych na patelni z ziolowymi przyprawami,nieraz posypie kurkmena i sa
                                                    zolciutkie.

                                                    ryz lubie z gulaszem.
                                                  • kendo Re: pasztetowa pasta do chleba 13.02.07, 13:58
                                                    ze wczesniej nie wpadalam na ten pomysl,by zrobic tak,
                                                    wczoraj pancio zakupilo pasztet w pudelku,dawno temu co go jedlismy,fu,fu...w
                                                    dalszym ciagu czuje sie cukier w nimsad(
                                                    zmieszalam wiec go z jajkiem na twardo posiekanym/ogorkiem kiszonym drobniutko
                                                    pokrojonym/majonezem/przyprawy wedle uznania...
                                                    wyszlo super ,takie cos sie robi do torta chlebowego,
                                                    mozna tez i z szynka tak postapic.
    • slo-onko Beew Strogonow 03.03.07, 10:13
      Jako,ze zaplanowalam sobie obiad na trzy dni,a jeden z nich wlasnie to Strogonow,ktyrym zajadalm sie tydzien temu.podam przepis,bo jest bardzo prosty:
      -0,70 dag schabu (jak kto woli poledwicy wieprz.)
      - ok. 050 dag pieczarek
      -3-4 cebule
      -1 litr smietany 30 %
      -ok.1 lyzka koncentratu pomidorowego
      -maslo, sol,pieprz

      Mieso pokrajac na cienkie paseczki,obsmazyc na masle na rumiano. Osobno przesmazyc pokrajana pieczarki,osobno cebule pokrajana w kostke. Wszystko razem polaczyc, dolac smietane,osolic, opruszyc pieprzem, dodac koncentrat. koniec.
      mozna jesc z bulka.

      Jesli ktos ma inny przepis na Beewa to poprosze o przepissmile
      • kendo Re: Beew Strogonow 03.03.07, 12:01
        sloo,
        robie podobnie i z niemal kazdego miecha,
        niemniej az 1 litr smietany nigdy nie daje,zamieniam to na yogort smakowy,ktory
        sie nie wazy w gotowaniu,
        nieraz dodam uhakanego kiszonego ogorka dla zmiany smaku,
        przewaznie serwuje ryz do niego.

        zycze smacznego.
        • slo-onko Re: Beew Strogonow 03.03.07, 13:17
          u nas takiego jogurtu niestety nie ma. jestesmy zdani na smietane,ktora mozna "smazyc".
          moj Beww juz jest gotowy,wyszedl taki smak jakiego sie spodziewalamsmile
          rybka po grecku (ktorej Grecy nie widzieli na oczywink) juz gotowa, miesko na poniedzialkowy szaszlyk przygotowane, kurczak do jablek na jutro juz stoi i nasiaka przyprawami. kilinarnie wyrobiona jestem na ziherwink teraz ide odpoczywacsmile
    • slo-onko Mufinki 3 07.05.07, 18:34
      Rewelka nie tylko smakowa,ale i wygladowa. pieke je na jutro dla moich kolezanek. udoskonalilam dzis przepis i beda trzy smaki:
      1-z jablkiem i cynamonem
      2-z czekolada i marmolada
      3-z rodzynkami

      polecam ze wzgledu na szybkie przygotowanie i fajny efekt,takie mini baby w papiurkusmile atrakcja szczegolnie dla dzieci. moj przyjezdny siostrzeniec zjadl na poczekaniu osiembig_grin
      • slo-onko Re: Mufinki 3 07.05.07, 18:43
        "papiórku" mialo byc smile
        a wogole to przepis na slodka zakaske zawdzieczam Kendosmile
        rybe w szpinaku tez upieke,bo bardzo mi smakowalasmile i wogole wszytsko bylo pyszne smile
        • kendo Re: Mufinki 3 07.05.07, 19:26
          a to sie ciesze sloo,ze podpasowaly Wam moje kulinaria,
          jak to mowia podroze ksztalca,wiec masz zdziebko wiecej recep do wypiekow i do
          obiadkow czy lunchowsmile)
          mufinki robilam tez z tym co wyszczegolnilas,przewaznie na wycieczki je
          zabieram ,latem daje swieze owoce,tez sa smaczne,
          szkoda,ze nie zdazylam napiec drozdzowych buleczk,podejzewam,ze tez by
          smakowaly.
          • kendo Re: Mufinki pikantne 30.05.07, 20:10
            dzis upiekalam inna odmiane,
            podsmazylam poledwice z kurczaka z cebulka /dodalam pomidory slonecznie suszone
            w zalewie olejowej/sol/pieprz,
            nawet zjadliwe,ale cos mi w nich brakowalo,

            sloo,wyprobuj wedlug swojej fantazji,moze beda lepsze.
            dobrze je zabrac na plaze,pozywne jedzonko.
            • slo-onko Re: Mufinki pikantne 30.05.07, 20:47
              o fajny pomysl. a moze cos na wzor pasztecikow z pieczarkowym farszem?smile
              • kendo Re: Mufinki pikantne 30.05.07, 21:06
                o tez mozna z takim grzybkowym farszemsmile)
                sprobuje przy nastepnym "nawiedzeniu pieczenia"wink)

                tylko soli bede musiala dac wiecej niz szczypte.
                sloo na forum kuchnia ze zdejciami na stornie zdaje sie 11 zanlazlam juz po
                moim eksperymencie watek"mufinki inaczej",wlasnie rozne wrianty dziewczyny
                piekly.
    • slo-onko raki vel krewety 13.06.07, 09:47
      wczoraj po raz pierwszy sprobowalam wlasnorecznie usmazone krewetki w
      skorupkach. duze szare rzucilam na patelnie z maslem i czosnkiem. gdy zmienily
      kolor na rozowo-pomaranczowy skropilam cytryna. po oskubaniu i oderwaniu glwki
      zjadlam. zebym sie nat tym smakowo rozczulila to nie. zjadlam ,bo zjadlam,ale
      nie jest to dla mnie samkowa rewelacjasmile wole te panierowane w ciescie
      kukurydzianym,mniam,tamte to byly paluszki lizacsmile sprobuje kiedys upanierowac
      i wrzuce do frytownicy,zobaczymy co mi z tego wyjdzie?
      • nick000 Re: raki vel krewety 13.06.07, 10:13
        krewetki to żadna rewelacja. Zrobione na kształt frytek, w ciescie
        panierowanym sezamem, sa zjadliwe, nie powiem jednak, ze to delikates. Warto
        jednak spróbowac.
        • kendo Re: raki vel krewety 13.06.07, 20:35
          panierowane tez bardzo lubie,w chinskiej mi smakuja.
    • kendo Re: baranina 26.06.07, 13:57
      wczoraj pancio zakupilo sliczny kawal szynki baraniej,
      cala noc w zaprawie leazla,dzis juz sie piecze,a zapach w calym domku sie
      roznosi i laskocze podniebienie,
      tak sobie pomyslalam,ze moge dodac kartowfle do tego w polowie pieczenia,bedzie
      smak chyba dobry-taki eksperyment robie,bo w innym miesie sprawdzal sie
      wspaniale,probowaliscie tak piec baranine?
      • kendo Re: Kurki 08.07.07, 20:56
        zapraszam na kolacje :
        smazone kurki zapiekane na kromeczkach z serem na wierzchu...pychotka.

        na deser kolacyjny prosze sobie czestowac sie jagodami,prosto z mojego lasu...
        do jagod proponuje :lody/smietane/cukier/mleko/kefir,do wyboru...smacznego.
        • slo-onko Re: Kurki 09.07.07, 06:19
          oj Kendus TY kusicielkosmilepotarfisz wywolac slinotok smakiem kurek nie mowiac o jagodach z bita smietana. jak ja dawno takie jadlam mmmmmmmmmm.
          kiedys bedac na wczasach u gorali,a bylo to w Tatrach,pani gospodyni na poobiedni deser zaserwowala nam wlasnie jagody z bita smietana. ilosci podawanych posilkow byly tak duze,ze nie sposob bylo zjadac je do konca,takze i desery mialy swoje rozmiary. zwykle zabieralismy je na gore do pokojow i mielismy przekaske na pozniej. jak sie pokaza i u nas w sprzedazy to kupie i najem sie do sytasmilenarobilas mi smakusmile
          • kendo Re: Kurki 09.07.07, 09:54
            sloo,tez bardzo dlugo nie smakowalam tych owocow lesnych,tym razem udalo mi sie
            przez te obfite deszcze,obrodzily jagodki,kurki wczesnie wypelzly spod
            ziemi,dzis chcialabym w innej stronie sprawdzic,blizej domu..zobaczymy,
            a jagodek zamrozilam trzy porcje na wypadek gdybym juz nie jechala na niewink
            grzybki uwielbiam wszystkie zjadliwe we wszelakiej postaci.
    • greis52 wyostrzam sobie apetyt 23.07.07, 12:56
      smile
      • kendo Re: wyostrzam sobie apetyt na grzybki 23.07.07, 13:05
        wlasnie rozmrazam ostanie pudelko grzybkow,
        zrobie ze swiderkami i nawet miecha nie bede musiala miec,bo to syte danie.
        • slo-onko Re: wyostrzam sobie apetyt na grzybki 23.07.07, 13:43
          uprasza sie szanowne kolezanki o nie wyostrzanie apetytu w czasie dnia pracysmile
          zoladek przyrasta do kregoslupa,a jezor na mysl o smacznym obiedzie zamiata
          podloge smile
          • nick000 Re: wyostrzam sobie apetyt na grzybki 23.07.07, 13:49
            hola szanowna Slowink, jesli ktoś odżywia sie plastikiem, sam sobie jest winien;D
            • slo-onko Re: wyostrzam sobie apetyt na grzybki 23.07.07, 13:52
              Nicksmiletoz ja opakowan nie jadambig_grin tylko ich zawartosc smile))) sam slyszalessmile
              • nick000 Re: wyostrzam sobie apetyt na grzybki 23.07.07, 13:54
                slo-onko napisała:

                > Nicksmiletoz ja opakowan nie jadambig_grin tylko ich zawartosc smile))) sam slyszalessmile

                na jedno wychodzi;D
                • slo-onko Re: wyostrzam sobie apetyt na grzybki 23.07.07, 14:01
                  sie jeszcze powinienes cieszyc,ze jem owy plastik:wink)

                  nick000 napisał:

                  > slo-onko napisała:
                  >
                  > > Nicksmiletoz ja opakowan nie jadambig_grin tylko ich zawartosc smile))) sam slyszales
                  > smile
                  >
                  > na jedno wychodzi;D
                  • kasikk_29 Re: wyostrzam sobie apetyt na grzybki 23.07.07, 14:40
                    tak jest! slo, ty baaardzo ekologiczna jesteś, ty jesz plastik, a wiesz ile
                    tysięcy lat on by leżał na wysypisku? Trzeba się nam wstydzić, że tak
                    ekologicznie nie podchodzimy do konsumpcji
                    • kendo Re: napieklammmmmmmmmmmmm 27.07.07, 17:38
                      zapraszam na drozdzowke z malinami/jagodami/kruszonka,
                      myslalam,ze samk bedzie inny,ale zjadliwe...przezylam degustacjesmile)

                      jak juz maszyna do wyrabiania byla na wierzchu upieklam :
                      smazone kielbaski-parowki cieniutkie z zasmazana cebulka w ciescie
                      chlebowym,swietne jedzonko na plaze/piknik.
                      czekam teraz tylko na odpowiednia pogodesmile)
                      • slo-onko Re: napieklammmmmmmmmmmmm 27.07.07, 18:14
                        Keeeeeeeendo!!!!! uprasza sie o nie pisanie o jedzeniusmile)))) ten temat na forum powinien byc calkowicie zakazany!wink))
                        a czy wiesz ,ze mufinki z Twojego przepisu pojada z nami na wieś?smile)
                        sama spalaszowalam drugi-ostatni kawalek murzynka,ktorego wczoraj upiekla corka.
                        • kendo Re: napieklammmmmmmmmmmmm 27.07.07, 19:26
                          no widzisz Sloo??,sama smaku narobilas na murzynkasmile)
                          ale ostanio zauwazylam,ze lepiej smakuja i lepiej sie czuje po drozdzowkach,jak
                          po wypiekach na proszku do pieczenia.
                          • slo-onko Re: napieklammmmmmmmmmmmm 27.07.07, 20:58
                            drozdzowki jak sama nazwa wskazuje sa na drozdzach-bardziej naturalne nizli chemiczny proch w ciescie. tez bardzo lubie zwlaszca taka,ktora piecze moja kochana tesciowa, z jabluszkiem mmmmmm pyszna jest.
                            bylam na spacerze z psiuna,ale sie wychasala,az jezor jej zwisa odlogiem i cala dyszy. fajnie na dworku,przyjemny wieczorny zefirek powiewasmile
                            • kendo Re: napieklammmmmmmmmmmmm 28.07.07, 08:41
                              tak drozdzowki uwielbiam,
                              ale ta z malinami i jagodami nieco zakwasna wyszla,z sama kruszonka the bestsmile)
                              sloo,a moglabys podac recepte na drozdzoweczke z jablkami??-dzieki-
    • slo-onko sałatka z tuńczyka i kukurydzy 29.07.07, 11:41
      najprostsza w przepisie salatka:
      -puszka tunczyka w sosie wlasnym
      -puszka kukurydzy
      -majonez

      tunczyka rozdrobnic,wymieszac z kukurydza, dodac dwie lyzki majonezu,doprawic czarnym pieprzem.
      jest po prostu przeeeeepyszna,a tak malo skomplikowana,ze bardziej prosta juz byc nie moze smile polecam,szczegolnie dlatego,ze na salatki jestem mocno wybredna,a ta naprawde mi smakowala.
      • nick000 Re: sałatka z tuńczyka i kukurydzy 29.07.07, 18:50
        dodałbym odrobię, bez przesady oczywiscie, cebulkii szczypte bazylii.
        • slo-onko Re: sałatka z tuńczyka i kukurydzy 29.07.07, 19:54
          cebulki moze,ale bazylki nie zaakceptuje w rybie. jaks najbardziej mi pasuje w kwasnych potrawachsmile ale kazdy ma inny gust smakowy,jak to sie mowi,ze jeden woli córke,a drugi jej matkewink
          pozarlam dwie miski i juz jestem zadowolonasmile ide dziergacsmile
          • kendo Re: sałatka z tuńczyka i kukurydzy 29.07.07, 20:21
            prawda,prawda,ze o smakach mozna dlugo rozmawiac,
            nie jadlam w tym zestawie tunczyka,
            ale gdy bede robic dodam kiszonego ogorka i myslese,ze cebulki zdziebko i tez
            bedzie pycha,
            ale najpierw zanim dodam swe"smaki" sprobuje wersje proponowana przez sloosmile)
            dzieki za nowa receptesmile)
    • greis52 sledz+ ananas 30.07.07, 08:30

      moze gdzies jest taki przepissmile nie spotkalam,a ze jestem milosniczka ananasa
      pod kazda postacia wiec dodaje go prawie do wszystkiego

      a sledzik kroje w kostke dodaje kostke ananasa troszke majonezu i juz jest
      dobrasmile
      jak mam cos wiecej to dokladam kukurydzke i papryke i jest jeszcze
      smaczniejszesmile
      ciekawa jestem czy ktoras z pan sie odwazy i jak odbierze ten smaksmile
      • kendo Re: sledz+ ananas 30.07.07, 08:55
        no ja sie odwaze na taki zestaw smakowy,
        zakupie puszkowego plastrowego ananasa i to maja byc slone sledziki tak??
        napisze opinie smakowa,jak pzezylam degustacjesmile)))))))))))))
        dzieki greis.
      • slo-onko Re: sledz+ ananas 30.07.07, 09:10
        moja mam robila z rodzynkami,byly abrzdiej an slodko,-jakos szczerze mowiac nie
        podeszlo mis makiem. za to sklepowe nadziewane wisnia jak najbardziejsmile
        ja sledzi nie robie,robi to moj kucharz domowywink i zwykle sa zjadane do
        osattniego.
        • kendo Re: sledz+ ananas 30.07.07, 09:28
          sloo,posmakujemy ich,a co??,
          tu tez samkowalam z rodzynkami,mialy smak lekko "podpalany"czulam duzo
          rozmarinu,nie kupuje ich wiecej.
          • kendo Re: roznosci kulinarne 03.08.07, 19:57
            dzis zakupilam czerwone papryki i kapuche,
            jutro staje na stanowisku kucharskim i robie:
            nadziewane papryki z miesem+ryz,troche przecieru pomidorowego,cebulka zeszklona.

            i golabki,przed duszeniem podsmazam do wody dodaje przecer pomidorowy/ziele
            angielskie/lisc laurowy,
            dodajcie mi to wy innego dodajecie to wyprobuje od razusmile

            ale bedzie radocha w wyzerce.
            • kendo Re: jak sie to nazywa 03.08.07, 20:40
              www.aftonbladet.se/vss/umea/story/0,2789,1133239,00.html
              zakupilam na wycieczce ten dzemik,
              rosna one w polnocnej szwecji,ale w tym roku zbiory bardzo marne.
              • kendo Re: przetwarzanie jablek 22.08.07, 23:17
                jak robiliscie,to powiedzcie,ze ja zrobilam to dobrze i przezimuja
                do smakowania.
                z odrobinka wody podsmazylam dodajac cukru,gdy sok-woda odparowala w
                sloiki zapakowalam o do gory dnem odwrocilam.
                • kendo Re: bliny 09.09.07, 10:39
                  do smaku trzeba sie przyzwyczaic,sa bardzo "drozdzowe"
                  biore zawsze pol litra wody i na oko wsypuje make by zawiesina byla
                  gesta(jak na racuchy)oczywiscie 5 dek.drozdy do wody
                  mieszam,szczypte soli,
                  odstawic do rosniecia,czesto mieszajac,az przestana rosnac(zawsze
                  robie na noc zaczyn,nakryc sciereczka lub papierem,
                  nastepnego dnia miksuje 6 szt.kartofli (by uzyskac troche bardziej
                  plyna konsystencje)i mieszam w to wszystko,niech sobie podrosnie
                  jakies okolo poltorej godziny-tez trzeba zamieszac by niwycieklo z
                  pojemnika-uzywam wysokiej plastykowj miski,
                  no i gotowe do smazenia,nabieram chochelke i zmaze na cala
                  patelnie,sa puszyste i mniam,mniam.
                  smacznego dla odwaznych.
                  • kendo Re: jesienny gulasz 19.09.07, 20:07
                    zainspirowana pogoda,dzis grzybki znalazlam w lesie,a ze miesko mial
                    pociac slubny,wiec wracajac do domciu tworzylam menu obiadowesmile)
                    wolowina/jedna parowka kurczakowa/dwa plastry wedzonej
                    poledwicy/cebula/czosnek/mala cikinii/marchewka/seler/grzybki/trzy
                    sliwki suszone/jedno jablko/lisci laurowy/ziele
                    angielskie/jalowiec/imbir/czerwona papryka w
                    proszku/tymianek/sol/pieprz,
                    wszystko po kolei obsmazylam,zalalam woda i powolutku sie
                    gotowalo,nawet nie trzba bylo zageszczac,
                    do tego ryz nieluskany(czy jak on sie tam zwie),salatka z buraczkow
                    z cebula i olejem i przyprawami,
                    psiun niemal caly czas pod piecem warowal,podczas obiadu malo na
                    stol nie wskoczyl,pojedlismy wszycy do syta i jeszcze zamrozilam.
                    • kendo Re: najprostrze grzybow danie 28.09.07, 10:09
                      usmazone z cebula/przyprawami,zalane smietana i do tego swiderki lub
                      inna pasta,pycha nad pysznosciami...zycze smacznego.
                      • slo-onko Re: najprostrze grzybow danie 28.09.07, 11:48
                        Kendo!!!!!!!! ja zabraniam pisac o tych smakowitosciach!!! tak nie
                        mozna,to nieludzkie takie pisanie o grzybach w smietanie !!!!
                        miej litosc nad glodnymi z duzymi brzuszkamiwink))
                        • kendo Re: najprostrze grzybow danie zupka 21.10.07, 12:03
                          oczywiscie wczorajasz grzybowa na lunchsmile

                          na obiad karczek pieczony w calosci,osemki smazonych kartoflaczkow i
                          fasolka szparagowa,
                          co nie zjemy bedzie do kanapek.

                          zycze smacznego obiadku.
                          • nana_c O, tutaj nawet sie gotuje :-) 22.10.07, 00:54
                            Najpierw poczytam wasze recepty, ale obiecuje, ze tez cos wlepie.
                            • kendo Re: O, tutaj nawet sie gotuje :-) 22.10.07, 09:52
                              noooooooooooooooo,tez przy przy piecu stoimy i mieszamy w garachwink)

                              czekamy ,moze jakies favorit swoje jedzonko zapodasz.
                              • nana_c a czemu mam nie podac 23.10.07, 23:46
                                Napisze, co jutro u mnie na stole.
                                Salatka z makaronu.
                                A wiec: ugotowac paczke makaronu, ale tak na "nierozlazle".
                                Pokrajac w kostke pare ogórków konserwowych- ze 100 mgramów kielbaski, tez w
                                kosteczke, mozna dodac puszke osaczonej kukurydzy, albo i pieczarek z puszki,
                                zalezy, co akurat przy domu jest wink
                                Posolic, popieprzyc, i pomajonezowac wedle smaku i uznania.
                                Taki szybki obiadek z lodówki, jak czlek do pracy sie spieszy.
                                Do tego smakuja cieple kielbaski.

                                Do nastepnego przepisu- musze wasze poklikac, na pewno cos ciekawego- i
                                szybkiego- sorki, to u mnie Bardzo Wazne hi hi!
                                • kendo Re: a czemu mam nie podac-z makaronem-a kuskus? 24.10.07, 21:53
                                  o jadlam juz w tym wydaniu ta salatke,
                                  niemniej zamiast majonezu robie z oleju dresing i tez smaczne,
                                  czasami resztki kurczaka grilowanego daje.

                                  a smakowalas kuskus??
                                  wczoraj mialam to na obiadek z kurczakiem i
                                  groszkiem/kukurydza/papryka,
                                  kuskus ,szybciutko sie robi,miecho lub inna "chabaninka" wymieszac i
                                  gotowe,
                                  smakuje na cieplo i zimno.

                                  do kuskusa daje zawsze troszke soku z cytryny,jest
                                  bardziej "puszysty".
                                  • nana_c ryz z papryka 24.10.07, 23:29
                                    Tez szybkie danie- przyznaje sie bez bicia, nie lubie przy piecu wystawac, ale
                                    ciekawie i smacznie, no i zdrowo zjesc smile
                                    Papryke, 3- 4 sztuki, pokrajac w paseczki, podsmazyc w lyzce oliwy, w wysokim
                                    rondlu. Zalac rosolkiem, tak z litr, poddusic. Na to wsypac pól kilo ryzu, i
                                    dusic, az sie udusi. Ewentualnie dolac rosolku, który potrawie smak nadaje, wiec
                                    wedlug smaku dosypywac. Ja biore rosolek w proszku.
                                    Jak sie ryz udusi, jest gotowe, i smakuje.

                                    Kuskus jeszcze nie robilam, warto by spróbowac- modyfikacja karty menu zawsze
                                    jest mile widziana smile
                                    • kendo Re: ryz z papryka 25.10.07, 10:26
                                      ech,to pasujemy do siebie nano,
                                      ja tez nie lubie wystawania przy garachsad(,ale papusiac to takwink)

                                      do tego ryzu co wspominasz ,
                                      dosmazam czesci kurczaka i wiecej warzyw i dusze do miekosci
                                      miecha,danie jednogarnkowe,ktore nawet mozna zamrozic ,
                                      z kartoflami pieczone natomiast w piekarniku,jest pychotka,ale nieda
                                      sie zamrozic ze wzgledu na kartofle,ktore mi w takiej przerobce
                                      niesmakuja.
                                      • kendo Re: poledwica 28.10.07, 09:34
                                        byla tansza,zakupilam dwie,
                                        wlozylam do zaprawy przyprawowej i w piekarniku upieklam,
                                        hmmmmmmmmmmmmmmmm...wyszla soczysta i smaczna,reszte jest do chleba
                                        na kanpki,
                                        a psiun podczas peiecznia lezal kolo pieca i chyba sie nie
                                        grzal,raczej pilnowal,bo zapach byl w calym domciu pieczystegosmile)
                                        • kendo Re: physalis 30.10.07, 20:48
                                          www.livsmedelssverige.org/livsmedel/vegetabilier/frukt/frukt_physalis.htm
                                          taki owoc sobie kupilam dzis,
                                          sa bardzo smaczne,troszke kwasikowe z malymi
                                          pesteczkami,przypominaja agrest w samku,sa miesiste,swietna
                                          dekoracja na tory lub desery.czy sa w kraju trz do nabycia?
                                          • kasikk_29 Re: physalis 30.10.07, 21:43
                                            można je sobie w ogródku uprawiać - miechunka peruwiańska smile
                                            a odmiany dekoracyjne mają super, czerwono-ceglaste, jakby nadmuchane osłonki
                                            tych owoców - miechunka rozdęta
                                          • slo-onko Re: physalis 31.10.07, 08:25
                                            jesli owoce sa wielkosci sredniego jablka to po anszemu to kakis.
                                            takie bynajmniej mialam okazje probowac.
                                            no chyba,ze to jeszcze cos nowego?
                                            • kendo Re: physalis 31.10.07, 11:46
                                              *kasikku,
                                              nie widzialam w kraju ich ani w sklepie,ani w ogrodach u ludzisad(

                                              *sloo,te owoce sa wielkosci duzej czeresni lub dorodnego agrestu,
                                              jak bedziesz miec okazje zakup dla sprobowania smaku.
    • slo-onko Re: vistulowa książka kucharska -tom III 31.10.07, 11:55
      takiego dokladnie mialam na mysli
      www.biology.pl/owoce_egzotyczne/My%20Webs/kaki1.htm
      • kendo Re: vistulowa książka kucharska -tom III 31.10.07, 12:01
        o!,to cos zupelnie innego,
        smakowalam to rowniez i smakowal,dla mnie "bezplciowo"wink)))))),jak
        pomidor/kartofel ugotowany w smaku.
        • kendo Re: lunch krupniczkowy 06.11.07, 12:04
          po spacerku psiunowym,podjadlam juz zupinke,
          zapraszam,zostalo dla Was,nawet po skrzydelku,
          tak najbardziej mi smakuje.

          a wiecie,na jaki pomysl wpadlam??
          zakupilam warzywka,:marchewke/pietruche(seler/por,jak byly
          tansze,wszystko utarlam w maszynie,wymieszalam i na plasko w
          woreczkach zamrozilam,
          pozniej do zupy bez problemu odtluke kawal ,i gotowe.
          • nick000 Re: lunch krupniczkowy 06.11.07, 12:12
            krupnik zawsze kojarzył mi sie z pewnym boskim, nadzwyczaj mocnym,
            aromatycznymi ziołami i miodem przyprawionym napitkiem. Najlepszy
            jaki udało mi sie smakowac, pochodził z Litwy, chociaz i ten swojej
            produkcji jest niezgorszywink Jego zaletą jest to, ze rozwesela
            smakujacego, pozwala swiat i ludzi widzieć lepszymi,
            szlachetniejszymi, piekniejszymismile Polecam gorącosmile
            • kendo Re: lunch krupniczkowy 06.11.07, 12:31
              smile),no tak tez mozna nicku,ale o tej godzinie to lepszy z gara dla
              tych co go lubia,
              ten inny/aromatyczny zostawimy do wieczorka i bedziemy sie
              rozweselacsmile
              a tak sobie mysle,ze przebywajac u nas to zbyteczny bylby tek
              krupniokwink,my wszystkie szlachetne/dobre duszyczki sa a nader
              wszystko te najpiekniejsze ,osmile)
              • nick000 Re: lunch krupniczkowy 06.11.07, 12:38
                przydaje sie w kazdych okolicznościachsmile Przede wszystkim
                rozgrzewa, a zima idzie. Zawsze twierdziłem i zdania nie zmienie, ze
                vistulankismile najpiękniejsze są ze wszystkich kobietsmile a jesli ktoś
                twierdzi inaczej, slepy jest i powinien sie leczyc;D
                • kendo Re: lunch krupniczkowy 06.11.07, 12:41
                  nicku,
                  juz "nieboj basiki" my tego nieudacznika sadzacego inaczej o nas
                  wyleczymy szybciutkosmile)
                  masz racje z nadchodzacym zimnem,nalezy to do pory roku i nawet
                  wskazane jest profilaktycznie pod TV sobie poserwowac jeden
                  kieliszeczek rozgrzewkismile)
                  • nick000 Re: lunch krupniczkowy 06.11.07, 12:44
                    jeden? To program minimum;D Ocho, narowimy kulinarny watek, a to
                    niedopuszczalne;DDD
            • slo-onko Re: lunch krupniczkowy 06.11.07, 12:36
              chyba wole krupnik tradycyjny, czyli zupe smilewlasnie wczoraj mialam
              okazje jesc,dobry byl. dzis chyba bedzie jakas niespodzianka,takie
              tez lubie.
              • kendo Re: lunch krupniczkowy 06.11.07, 12:38
                masz dobrze czasami sloo z tymi niespodziankowymi obiadkami,
          • slo-onko Re: lunch krupniczkowy 06.11.07, 12:34
            mmmmmmmmmm Kendo nie prowokuj, jestem glodna jak wilk!smile
            i pamietam te pyszna zupke z nudlami i klopsikamismile
            • kendo Re: lunch krupniczkowy 06.11.07, 12:37
              smakowaly Ci nudelki u mnie??-dzieki
              sa w kraju tez,mozesz sobie zakupic o miesnym smaku i powkladac
              klopsiki i warzywka,na pewno bedzie tak samo smakowacsmile
            • nick000 Re: lunch krupniczkowy 06.11.07, 12:39
              i kto to mówi;DDD
              • kendo Re: cebulaze/leniwa drozdzowka 06.11.07, 13:04
                musze sie tez odmeldowac,jutro ide na sluzbe do maluszka pod wieczor
                i chcialam cos upiec .
                wieczorkiem dam znac co mi wyszly za wypiekismile)

                miejcie sobie skladny dzionek.
                • kendo Re: leniwa drozdzowka 06.11.07, 19:17
                  juz gotowa,zachecam do upieczenia bo naprawde latwo sie robi i
                  smakuje,
                  drugi raz upieklam na jogurcie bo nie mialam tyle skodkiego mleka i
                  chyba nawet lepiej mi smakuje.
                  jak chcecie recepte zapodam,wzielam ja z forum kuchnia- galeri
                  potraw.
    • slo-onko pieczony boczek mielony 20.11.07, 17:17
      jakbysmy chcieli ubic interes na wydawaniu vistulowych ksiazek kucharskich to bylyby z tego nie zle dochody,niedlugo powstanie IV tomsmile
      ok wracam do przepisu

      pieczony boczek mielony

      2 kg boczku bez żeber
      1 szklanka mleka
      sol
      piperz czarny
      3 zabki czosnku
      1 lyzka wegety
      natka pietruszki
      majeranek
      jesli ktos lubi bardzo lubi to moze dodac wszelkiego rodzaju suszone ziela

      boczek zmielic na drobnych oczkach,wymieszac z pozostalymi skladnikami. ulozyc na folii alum. ,zawinac,piec w 200 stopniach ok 1,5 godziny. pod koniec pieczenie odkryc,by lekko zarumienic wierzch.
      ja mieso rozlozylam na dwa kawalki folii i zapiekam w blasze.
      dobre na goraco i na zimno do pieczywa.

      • greis52 Re: pieczony boczek mielony 20.11.07, 18:09
        to taki rodzaj pieczeni, robie czasami ale z miesa mielonego
        z boczusia napewno lepsze, troche bardziej pracochlonne
        sprobuje smile bo apetyciku narobilas
        • slo-onko Re: pieczony boczek mielony 20.11.07, 18:28
          czesciej robie taki klops z drobiwego mielonego.
          a z pracochlonnoscia to tak samo,bo mielesz i jedno mieso i drugie. w kazdym razie tu chyba odgrywa role mleko,pewnie dlatego takie pyszne smile
          • kendo Re: pieczony boczek mielony 20.11.07, 21:22
            *sloo,
            czysta sie smakowicie,
            choc do wszystkiego dodaje cebule,tu niewidze w przepisie,
            mleko,troche dziwne mi sie wydaje,ale chyba wrto test zrobic by miec
            w czym glos pozniej zabrac,upieke juz u Mamy,

            pytania:
            1). czyli to ma byc swiezy boczek?????

            2).to zawiniecie w folii ,to ma wygladac jak rulon,czy forma
            dowolna,po prostu dla zabespieczniea oieczeni by dochodzila we
            wlasnym "sosiku" do siebie.?
            • slo-onko Re: pieczony boczek mielony 21.11.07, 07:45
              Kendus,boczek swiezy. folia ma byc tylko otulona porcja miesa,nie
              musi byc zawiniety w rulon-potem to stanowi problem zeby dwinac
              gorace mieso. tymbardziej,ze pod koniec pieczenia nalezy odchylic
              folie na tyle,by mieso moglo sie przyrumienicsmile
              tez mnie zdziwilo mleko do miesa. nawet spytalam: mleko????? jesli
              sledzie jada sie z rodzynkami to dlaczego nie mleko z boczkiem?wink)
              na prawde znakomita pieczensmile
              • kendo Re: pieczony boczek mielony 21.11.07, 12:54
                dzieki sloo,
                moze mi podsmakuje i bedzie nowa alternatywa do chlebkasmile
      • greis52 Królewska cebulowa 29.11.07, 07:36
        oczywiscie zupka!!!!!
        Składniki:


        20 dag cebuli
        8 dag masła
        2 dag mąki
        10 dag twardego żółtego sera
        6 kromek bułki paryskiej
        sól, pieprz.

        Przygotowanie:

        1. Cebule obrać, drobno posiekać i zrumienić na maśle na złocisty
        kolor.
        2. Dodać mąkę i chwilę zostawić na ogniu, mieszając.
        3. Powoli wlewać 1,5 l zimnej wody, ciągle mieszając. Przykryć
        pokrywką i gotować 20 minut. Doprawić solą i pieprzem.
        4. Przetrzeć zupę przez sito.
        5. Bułkę pokroić w kostkę i zrumienić na maśle.
        6. W żaroodpornym naczyniu lub małych kokilkach umieścić grzanki,
        zalać zupą, posypać startym serem i zapiec w piekarniku.

        Zupa nosi nazwę królewskiej, bo prawdopodobnie taką cebulową
        najbardziej lubił król Stanisław Leszczyński. Uważał, że jeśli
        przyrządzi się ją na samej wodzie, a nie na rosole, zapach
        przyrumienionej cebulki jest najbardziej wyczuwalny. Jeśli mamy
        mniej królewski gust, możemy przyrządzić zupę na wywarze z mięsa i
        warzyw lub dodać rosołową kostkę. Miłośnicy chrupiących grzanek
        powinni dorzucić je na chwilę przed jedzeniem.

        a zrobia ja jutrosmile))))
        • slo-onko Re: Królewska cebulowa 29.11.07, 10:27
          mmmmmmmmmmmmm,ale pysznosciowo wygladasmile kiedys mialam okazje taka
          jadac i bardzo mis makwoala. chyba wyprobuje przepis greissmile
    • kasikk_29 czekolada do picia 11.01.08, 19:27
      za panią Nigellą Lawson
      ale z pamięci - proporcji nie podam, bo "na oko" brałam, a w zasadzie to na smak wink
      ok. szklanki mleka zagrzać z laską cynamonu i odrobiną esencji waniliowej,
      posłodzić pół na pół cukrem i miodem, mnie "wzięła się" solidna łyżeczka miodu,
      a cukier miałam brązowy w grubych kawałkach i sypałam ręką, w tym wszystkim
      rozpuszcza sie ok. połowy tabliczki gorzkiej czekolady
      mmm... na wszystkie smutki dobre smile
      chyba będę tyć big_grin
      • kendo Re: czekolada do picia 11.01.08, 20:17
        oooooooooooo!!!!!!!!!!!
        czytalo sie bardzo smacznie,
        zakupie jutro czekolade i zrobie sobismile)))))))
        tz.na dwie porcje trzeba cala czekolade...wink
        • kasikk_29 Re: czekolada do picia 11.01.08, 21:16
          na to wychodzi
          aaa... Skrzacik nie dopił, więc sprawdziłam - na zimno tez dobra smile
          • kendo Re: czekolada do picia 11.01.08, 21:29
            o!,ta zimna opcja mi bardziej odpowiadawink
            cieple mleko jakos zle na mnie wplywa..uraz z dziecinstwasad(

            a wyobraz sobie,ze psiun mial rostoj zoladka przed rakietami i
            kupilam kukurydziany taki weling dla dziec od 4 miesiecy...pych,sama
            sobie nawet teraz miseczke zrobie,a Bobby waruje przy
            stole,strasznie to lubi,a rozrabia sie na wodzie i nie robia sie
            kluchy....
            • kendo Re: czekolada do picia 13.01.08, 18:56
              wyprobowane...czekalam az mleko wystygnie,zdjelam korzuch i
              wypilam,smaczne,taki pelny smak,nastepnym razem z innej czekolady
              wyprobuje w Lidl maja 80%kakaa,ta w domu mialam gorzka z 75 %
              zawartosi kaka,nie slodzilam swojej,cieple tylko lyzeczka
              posmakowalam i tez smakowalo.-dziek kasikku,
              • nana_c Zapiekanka z ziemniaków i jarmuzu 07.02.08, 21:35
                Acha, tu miala Kendo na mysli wink

                Wiec, zaczniemy od tego, ze nie lubie wystawac w kuchni i dziwaczyc- moje
                potrawy sa z gatunku szybkich, ale smacznych i zdrowych, i mozliwie ze swiezych
                produktów.

                www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0017239ae0cfc75f.html
                Przepis:
                Ugotowalam spory garnek ziemniaków na tak prawie miekko, jak do salatki. Jarmuz
                nabylam gotowy w sloiku. Do tego potrzebuje sie jeszcze tak z 15 deko boczku w
                kostke, nieco startego sera do posypania, i oczywiscie sos do zapiekanki. Mozna
                kupic jako proszek w torebce- albo zamieszac samemu z mleka i maki
                ziemniaczanej, nieco przyprawiajac. Ale z torebki latwiej wink

                Ugotowane ziemniaki pokrajac w plastry, polozyc jedna warstwe na dnie formy. Ja
                przedtem te forme nacieran oliwa, zeby nie przywarlo. Na warstwe ziemniaków
                wylozylam jarmuz ze sloika, posolilam, popieprzylam, i przyprawilam nieco
                mielonym kminkiem. Na to warstwa boczku w kostce, i zakryc warstwa ziemniaków.
                Zalac sosem, posypac serem, do piekarnika na jakies 45 minut- widzi sie, kiedy
                gotowe- stopni tak 175.

                Latwe i smaczne tongue_out
                • kendo Re: Zapiekanka z ziemniaków i jarmuzu 07.02.08, 23:00
                  tak,tutaj sobie gotujemywink)

                  wowwwwwwwwwwwwwwww nano...super przepisik,
                  danie jednogarkowe,
                  mam wszystko w domciu,wiec jutro robie,jarmuz mam swiezy,wiec jak
                  szpinak zrobie,lubie z czosnkiem,oczywiscie modyfikacje przyprawowe
                  wedle smaku.-dzieki,puzniej,jak przezyje degustacje napisze opinie
                  smakowawink)))))))))))))
                  • nana_c Re: Zapiekanka z ziemniaków i jarmuzu 08.02.08, 10:30
                    Przy zapiekankach najfajniejszy jest opcja modyfikacji wszystkich skladników- a
                    smakuje zawsze!
                    Jedyne, co naprawde nie idzie, to cukinia z marchewka, za mdle w smaku, takie
                    bezplciowe smile))

                    Acha, zmywac tez nie uwielbiam, dlatego preferuje potrawy jednogarnkowe wink

                    Zycze powodzenia w zapiekaniu!
                    • kendo Re: Zapiekanka z ziemniaków i jarmuzu 08.02.08, 11:24
                      oj nano,pasujemy do siebie z tymi czynnosciami,
                      zawsze staram sie cos upichcic po najprostrzej lini oporuwink)

                      ja cukinie i marchewke i inne warzywka lacze do klopsow,przyprawiam
                      czosnkiem i nie sa mdle
                      • kendo Re: Zapiekanka z ziemniaków i jarmuzu 08.02.08, 15:52
                        zrobilam/zjadlam/przezylamsmile)

                        moje uwagi,
                        danie smakowiete,dodalam nawet szczypte kielbachy bo mialam tylko
                        6st.kartofli,ale pozywilam sie do syta,
                        *sos jednak musi byc zrobiony na bazie maki,ja dalam cream fresch
                        ziolowy i zuzylam otwarte pochakane pomidory.
                        *mozna faktycznie komponowac z czym sie chce,ale jarmurz lub szpinak
                        musi byc.

                        dzieki nana za recepte,bedzie czesto robiona.
                        swego czasu podobnie robilam z szynka ale bez warzyw,zalewalam
                        slodka smietana tez jest smaczne.
    • slo-onko zapiekana ryba w chrzanie 08.02.08, 17:00
      -ryba rozmrozona (ja lubie,choc roznie o niej mowia tilapię)
      -chrzan ze sloika
      -roztopione maslo
      -bulka tarta
      (sól i inne przyprawy zbedne)
      blache wysmarowac tluszczem,ulozyc kawalki ryby badz cale filety,posmarowac chrzanem,oblac roztopionym maslem wymieszanym z bulka tarta
      zapiekac w 200 st.C przez 25 minut

      • kendo Re: zapiekana ryba w chrzanie 08.02.08, 17:06
        dzieki sloo,
        bardzo proste danie,
        zakupie chrzan u araba ,
        rybke chyba dorsza
        bedzie obiadek pychotka.
        • nana_c Zapiekanki ogólnie 11.02.08, 01:03
          Chyba zawsze mozna "podlac" mlekiem... czy smietana, jesli ktos bardziej
          kaloryczniej lubi wink robie tak czasami, jesli mi sie zdaje, ze za "sucha" bedzie.
          • kasikk_29 Re: Zapiekanki ogólnie 11.02.08, 03:15
            a ja robię taki sosik: śmietana i jajko rozmącone razem, do tego przyprawy
            dokładam i ser starty (mozzarella najczęściej),
            zalana zapiekanka ma fajną delikatną kołderkę
            • kendo Re: Zapiekanki ogólnie 11.02.08, 10:03
              tak,ta kolderka dodaje organoleptycznego pieknego widoku i smakuje
              wybornie,
              z jajkiem nigdy nie robilam,wiec nastepna proba z jajemsmile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka