22.02.03, 13:17
mowia ,ze jest piekna i poprawia nasze nastroje.

"Zludzenia i Rzeczywistosc"

Obiecywalo serce,ze peknie.
Nie peklo.
Grozilo zycie,ze zwiednie
-nie zwiedlo.

Gdziez to sie wszystko podzialo
i czy bylo prawdziwe?
W poezji skamienialo,
jest zywe.
***********Kazimiera Illakowiczowna
Obserwuj wątek
    • mala20033 Re: Poezja 22.02.03, 15:47
      Krzysztof Kamil Baczyński
      Ciemna miłość

      Leżymy w łożu mrocznym jak na dnie strumienia
      wyschłego. Włosy długie, poplątane wioną,
      rozdzielają się, łączą jak smugi cierpienia
      i niosą się jak ścieżki ku dalekim strunom.
      Tu u nas zła tarnina rośnie tak po brzegu
      biała czasem, a czasem jest jak rozpacz dłoni,
      i armie ciężko dzwonią jak wykute w śniegu,
      w księżycach jasnych sunąc. Krzyk, parskanie koni
      i czołgów ryk podziemny - jakby wydzierały
      dusz trzepot nieostrożnie pobratany z ciałem.

      Więc nasze ciała długie, splecione jak palce
      w nocnym konaniu cierpną i wiatr nam na twarze
      niesie płatki tarniny odstrzelone w walce,
      i leżą tak jak piętna pośmiertne, na miłość
      strącone, aby wspomnieć, że się nic nie śniło,
      bo oczy były otwarte i we śnie.
      I źródła są w powietrzu, i czujemy je
      to są pociski krwi, co jeszcze trysną.
      I łkania są w powietrzu metalowy jęk,
      który się w ogniu spełnia ulewą ziarnistą.
      I boleść, którą kiedyś nazwiemy ojczyzną,
      co teraz jest jak dziecko, które nam we śnie
      umiera. Jeszcze oddech jego z ziemi drży,
      bo to był mej miłości pierworodny syn.

      A potem długa noc. I zrywam się w ciemności
      bez zbroi, nagi, taki, jakem z ziemi wstał,
      rozpleść łodygi naszych nie spełnionych ciał
      i być żołnierzem nocnym wiary bez litości.
      I nim odejdę jeszcze, nim się broń rozpali,
      widzę, jak się ten obłok twego ciała żali.

      Bo ciemne miłowanie jest na dnie człowieczem,
      które pragnących traci i czystość rozdziera,
      a które się do dłoni bierze razem z mieczem,
      lecz się w nim cierpi długo, chociaż nie umiera.
      l znów widzimy miasta płonące l dymy,
      co się powoli wznoszą pnąc na stopnie niebios,
      i szubieniczne drzewa skrzypią, i z daleka
      bicz strzela i rozcina z ziemią wraz - człowieka.

      A nad tym krzewy kwitną. Z pąków zielonkawe
      chmury płyną. Dojrzałość lepko się przelewa.
      Widnokręgiem o świtach ciągną kluczem drzewa.
      I ludzie ci żałosni, w nie obeschłych gruzach,
      pod namiotami cyrków, w świergocie karuzel,
      unoszą się jak łachman, wśród dymu śpiew niosą
      weseli. Jak wyzwanie sczerniałym niebiosom.

      Długie, suche koryto - jest to dno strumienia,
      gdzie leżymy jak kamień pod kurzawą gwiazd.
      Tyle jeszcze milczenia strasznego jest w ziemi,
      że chyba go wystarczy na niejedną śmierć!
      Módlmy się, módlmy słowami ciemnemi!
      Siejmy, o, siejmy, chociaż ziarnem serc!
      • hdp Re: Poezja 22.02.03, 17:15
        Ladny wiersz,szkoda ze poeta ze mnie zaden ,polegam na slubnej-Ona do rymow
        bardziej sie nadaje.
        Wiecej tego,na rozladowanie prozy .
        Pozdrawiam; hdp
    • mala20033 Re: Poezja 23.02.03, 00:53
      Twe oczy

      Jakbym całował twe śliczne oczy,
      I pieścił jedwab twoich warkoczy;
      W objęciu Twoim, słodkim marzeniu
      Sennym bym zdał się zapomnieniu!
      Niech pieśni miłosne snuję
      I Twoje śliczne oczy całuję.

      Jakbym Ci stworzył szczęścia świat mały
      Zawiódł w krainę, gdzie ideały,
      Motyle ułud z Tobą bym gonił,
      I Ciebie kwiatku od nieszczęścia chronił...
      Pozwól, niech pieśni miłosne snuję
      I śliczne Twoje oczy całuję.
      • kendo Re: Poezja 23.02.03, 10:52
        Przyjscie

        W lipowe kwiaty,w lipowe liscie
        Prog ustroilem na twoje przyjscie.

        Jablkami, winem,jako przy swiecie,
        Stol zastawilem na twe przyjscie.

        Zaslalem plotnem bialym poslanie
        Na twoje przyjscie,na twe witanie.

        Ust pocalunki,ramion usciski
        Chowam dla ciebie na dzien nasz bliski,

        Po dniach rozlaki,po dniach w obledzie,
        Na dnie witania,ktorych nie bedzie.
        ***********Leopold Staff
    • mala20033 Re: Poezja 24.02.03, 15:02
      Stwierdzenie nie-oczywiste

      Wybiegłem prosto pod koła
      świata wiedziałem że tu nikt
      mnie nie przestraszy nowy blask
      otwarte okna słońce i stokrotka
      roześmiana aż usta otworzyłem nic
      nie rzekłem
      człowiek co przechodził
      słowo w oczach wyczytał
      jest Bóg po prostu Jest
      i reszta mała tak mała
      że więcej pisać trudno


      Zaproszenie do tańca
      Zacznijmy od rumby na cześć
      zachodzącego słońca w oknach
      dzieciństwa niech chwila będzie
      nagrodą za nas Stańmy się
      jak z witraża modrzewiową gałązką
      liściem buka na podeszczowym niebie
      zerwijmy radość kwiatów
      uszy nasyćmy lasem ziemią wiatr
      niech zamieszka w kieszeniach
      i zatańczmy jak ptaki
      w rytmie życia


      • kendo Re: Poezja 24.02.03, 17:00
        Zejdz z obrazu chodz ze mna
        na skowronka oktawy
        wiatr jeszcze wiac nie zaczal
        powyginaly sie maszty
        kucnely przed burza ze strachu
        z powojow i dzungli
        wylonily sie ksztalty pragnien
        zejdz z obrazu choc ze mna
        za zycie podziekowac
        bo przeciez byle co i byle kto
        mogl je stratowac
        poprowadz za reke poprowadz
        bez tego prowadzenia
        nie umie milowac
        ***********Krzysztof Baczynski
        • kendo Re: Poezja 25.02.03, 15:00
          Chcialbym cisza otulony
          pod skrzydlami otwartych powiek
          patrzec na twoja twarz

          By wlasnie w tym obliczu
          zaczac pierwszymi slowy
          moja malowac spowiedz

          "nie ukrywaj sie gdy jestes
          juz tak blisko
          kochaj mnie jestem przy tobie"

          Krzysztof Baczynski - aktor filmowy i teatralny,poeta prozaik.
          Opublikowal tomik poezji "Wiersze z aniolem" i "Slonce mruczy" oraz Listy z
          Ameryki i Podgrabionego.(Dom Wydawniczy REBIS 2001)
    • mala20033 Re: Poezja 25.02.03, 16:20
      Szara codzienność wciąż otacza mnie,

      Dni są żmudne, długie, jak wąż ciągną się

      Ciemna chmura nudy wisi nade mną,

      Jakby miała za chwilę runąć, wybuchnąć...... na pewno....

      Gdy wreszcie przychodzi ten "niezwykły dzień"

      Jest krótki, mija szybko, zostawia za sobą cień.

      Cień - ślad tego pamiętnego razu

      Który potrafię rozpoznać od razu...

      To tajemnicze COŚ zostaje, realność ucieka jak oka mgnienie...

      Mam na myśli WSPOMNIENIE...........


    • rb13 Re: Poezja 25.02.03, 17:49
      Korzystając z zaproszenia Kendo przedstawiam Wam próbkęmojej poezji( o ile to
      można nazwać poezją)
      Oaza


      Zobaczyłem małą oazę wśród morza piasku
      W srebrzystej poświacie księżyca blasku
      Wśród pióropuszy palm i kolczastych krzaków
      Pełnej muzyki cykad i świergotu ptaków
      Na skraju oazy wśród palm bił wysoko zdrój
      Krople wody spadały w tańcu niczym rój
      Pszczół co lecą szalone zataczając kręgi
      Wśród wydm pomarszczonych w wstęgi
      Których chłód pod bosymi stopami już czuję
      W ten wśród palm jakaś postać się snuje
      Ubrana w srebrzyste muśliny jedwabne
      W blasku księżyca widać jej kształty powabne
      Kaskady włosów spływają jej na ramiona
      Kim jesteś blond włosa - pytam . Kto ona ?
      Znam Cię ! Bo Tyś zjawą z moich snów
      Kochanie - powiedziałaś - to ja nic nie mów
      Pójdź tylko w moje spragnione ramiona
      I poczujesz żem tylko Tobie przeznaczona
      Jak w raju będziemy mieć tylko siebie
      Zapomnisz o wszystkim , bo jesteś w niebie
      I zapomniałem kiedym spojrzał w oczy piwne
      A księżyc bladolicy patrzył jakoś tak dziwnie
      Jakby z wyrzutem na tego co łamie przysięgę
      I szaleństwo przedkłada nad miłości potęgę
      I choć słowami słodkimi zatruwasz mą duszę
      Czuje, że z Twego czaru otrząsnąć się muszę
      Choć Ty czar rozkoszy ze zdroju dasz mi pić
      To pozwól o – Słodka ! - o Tobie będę tylko śnić
      To żałuj -mówisz- jeszcze poznasz ból tęsknoty
      Jak w dzień poznałeś nieznośną udrękę spiekoty

      Ryś B. Kraków 17.02.2003 godz. 1932
      Dedykowane The Sweetest Thing1


      Tess
      Ten wierszyk jest z przed paru dni ,. w tej chwili walczę z grypa i wena
      twórcza mnie opuściła.
      • kendo Re: Poezja 25.02.03, 18:22
        Ay,to ja musialam przegapic toto,ladne.Dziewczyny beda zachwycone.
        Nie!,a moze czytalam te adresowane tylko do mnie hi,hi,.

        Czekamy na Ciebie rb i Twoja poezje.

        Jeszcze raz zycze Szybkiego powrotu do zdrowia.
        Tess
        • rb13 Re: Poezja 25.02.03, 19:03
          Właśnie wstałem z wyrka ,bo mam już dosyć leżenia,jutro idę do pracy -tam
          jakośszybciej zdrowieję.
          Napisałem dziśjeszcze gorący ciąg dalszy Wampira ,a oto on

          Kendo napisała:
          Ja bylam wybawczynia
          Ty byles ofiara
          jakze smutni i piekni bylismy....
          z naszym cierpieniem i naszymi torturami
          oboje skrzywdzeni.
          A to mój cd:

          Oboje byliśmy skrzywdzeni przez los
          Obudził mnie do życia pełen miłości głos
          Kiedyś swym głosem czułym i kojącym
          Wywabiła mnie z otchłani niechcący
          Świat ciemności do powrotu nie dopuści
          Wzywa mnie do piekielnych czeluści
          W Twoich rękach jest wybawienie
          Czyś gotowa na straszne cierpienie
          Czy na pewno jest w Tobie miłości moc
          Byś przeżyła walkę w szatańską noc
          Kiedy wszystkie złe co jest cieniem
          Będzie walczyć z miłości istnieniem
          • kendo Re: Poezja 25.02.03, 20:07
            rb,musisz mi zaufac,
            uczynie wszystko dla Ciebie.
            Podejme walke z czarnymi mocami
            bos Ty moj jedyny nad zycie.
            Pozbawie Cie czarnych cien
            sprowadze do cudownych krain,
            zaufaj mi prosze,uwierz w ma milosc.

            a candy sie nie zjawi?wyslalam tez zaproszenie.
    • rb13 Re: Poezja 26.02.03, 13:09
      Cytrusowy zapach

      Dawno, dawno temu , przed ponad dwudziestu laty
      W cytrusowym gaju powąchałem cytrynowe kwiaty
      Ich odurzającą woń do dziś czuję – on wciąż żyje
      I czuję wciąż na mym ciele dwie ręce jak żmije
      Co jak w godowym tańcu złączyły nasze ciała
      Wtedy to rzeczywistość w niebyt gdzieś odleciała
      Kiedyś mi słowa pełne miłości do ucha szeptała
      Jam jest twoim istnieniem , Twoja na wieki - cała

      A z kwiatów spływał zapach orzeźwienia
      Świeży o posmaku gorzkawym- smak istnienia
      Słodko-kwaśny sok płynie z zakamarków ciała
      Och jaki szalony jesteś – wszystko bym Ci dała
      I jak w raju było - byliśmy sobą tak sobą zauroczeni
      Ty i ja . I nam się zdawało ,że raj jest na tej ziemi
      A zapach tej niezapomnianej chwili choć minęły lata
      Co noc się unosi i nasze ciała wciąż w jedność splata


      • mala20033 Re: Poezja 28.02.03, 17:18
        CO TO JEST MILOSC

        co to jest milosc
        nie wiem
        ale to mile
        ze chce go miec dla siebie
        na nie wiem
        ile

        gdzie mieszka milosc
        nie wiem
        moze w usmiechu
        czasem ja slychac
        w spiewie
        a czasem
        w echu

        co to jest milosc
        powiedz
        albo nic nie mow
        ja chce cie miec
        przy sobie
        i nie wiem
        CZEMU

        • kendo Re: Poezja 02.03.03, 13:36

          KTO MILOSC ZNA ?

          Kto milosc zna?Kto, dusza oblakany,
          Wypil zabojczy i najslodszy jad,
          A z martwych ozyl nim, jak rosa kwiat?
          Kto ssal miod z krwawych ust serdecznej rany?

          Kto oddal wszystko,zebrakiem byc rad,
          Kto niewolnikiem sprzedal sie w kajdany,
          A zostal krolem wszech gwiazd obwolany
          I zdobyl nowy, nieodkryty swiat?

          Kto w przepasc rzucil sie bez den,bez den,
          A wpadl w roz oblok na zawrotny sen,
          Ktorym odurza won upojna, miekka?

          Kto ,pokorniejszy od przydroznych zol,
          Pod stopy padl czolem w pyl, a czul,
          Ze sie najwyzej wznosi,kiedy kleka?

          *****************************Leopold Staff
    • rb13 Re: Poezja 01.03.03, 13:04
      To chyba będzie pasować do dzisiejszego mojego nastroju. Porządkuję moje
      wiersze , poprawiam do archiwizacji. Ten moze nie na czasie,ale w krakowie
      dziś pada śnieg i jakoś ponuro...
      A i ta Wigilia w tym wierszu jakaś taka tylko trochę radosna...

      Wigilia

      Mróz tęgi trzyma i napadała śniegu pierzynka
      Otuliła drzewa i krzewy snem puchowym
      W pokoju lampkami się żarzy strojna choinka
      Dom pachnie pastą i świeżym lasem jodłowym
      Kończy się dzień ostatni w roku taki krótki
      Z pierwszą gwiazda co na niebie rozbłysła
      Nastanie czas nadziei i radości – precz smutki
      Zwątpienie, myśl o samotności też prysła
      Dziś Wigilia – czas pojednania serca grzeje
      Przy stole siądziemy co białym obrusem okryty
      Z całą rodziną ,a każdy radośnie się śmieje
      Gdzieś jest taki co nie wstanie od stołu dziś syty


      Zapomniany przez tych co kiedyś kochał nad życie
      Stoi przed domem i gorzkie łzy płyną mu po twarzy
      Może kiedyś usiądę razem przy stole - wierzy skrycie
      Oby czas pojednaniu z synem nastał - dziś marzy
      Kiedyś o coś poszło. O co już dziś nikt nie pamięta
      To już tyle lat minęło . A tu kolędy śpiew się niesie
      Ta duma .Może to ostatnie już moje w życiu święta
      Nic mnie nie czeka. Samotność nowy rok przyniesie
      Ktoś idzie ... Tato, tatusiu i czyjaś mnie dotyka ręka
      Przyszedłeś nareszcie. Chodź do domu . Czekamy
      Przepraszam . Od lat ta dumna głupota mnie nęka
      Mamo ktoś przyszedł z tatą. Kto to my go nie znamy

      Ryś B. Kraków 23.12.2003



      • kendo Re: Poezja 01.03.03, 23:18
        Ladnie napisales rb.
        Tak ,masz racje Polskie wigilje maja swoj niespotykany urok.
        sam zapach przygotowan wigilijnych i porzadkow ,czuje sie niemal
        na kazdym zaulku ulicy,wie sie nawet jaka potrawe ludzie przygotowuja,
        to takie sentymentale,jak dla mnie.
        Gdy mieszkalam w Polsce ,nie zwracalam w ogole na to uwagi,dopiero
        gdy znalazlam sie w innym kraju zaczelam tesknic za prawdziwymi Polskimi
        tradycjami,sa takie piekne i tyle maja ciepla w sobie.

        rb,a czy Ty Twoje wiersze tylko archiwujesz?,czy nie myslales ich
        kiedys opublikowac w formie jakiegos tomiku poezji,sa bardzo ladne.
        Pozdrawiam...T
    • mala20033 Re: Poezja 01.03.03, 17:38
      Juliusz Słowacki
      MIło po listku rwac niepełną stokroć
      I rozkochanych słów różaniec cedzić,
      Miło przy ludziach było raz powiedzieć,
      Że się kochamy, i mówić po stokroć.

      Miło zabłądzić pod lipowe cienie
      Z kwiatkami w reku - i patrząc ukradkiem,
      Wzajemnie mówic obrywanym kwiatkiem:
      Kochasz!... i pani kochasz mnie szalenie...

      Gdy nas różowa poróżniła sprzeczka,
      A zgody ciągle zabraniały świadki,
      Pamiętasz, luba, jak te białe kwiatki,
      Jeden mówił: nie - a drugi: troszeczka.

      Dzisiaj samotny, dzisiaj bez nadziei
      Błądząc po skałach, wszystkie moje smutki
      Zbiegły się razem do białej stokrótki,
      Co była siostrą stokrótek w alei.
      Rwałem ją... listki leciały w błękicie
      Aż na jezioro, ze skały, gdziem siedział;
      I wiesz, co listek ostatni powiedział? -
      Luba, że jeszcze kochasz mnie nad życie.
      • mala20033 Re: Poezja 02.03.03, 16:23
        Potok na twarzy



        potokiem łez srebrzystych
        bezbarwnie przezroczystych
        kwitnie twarz przegrana
        księżycem oświetlana

        dziś tą nocą gwiaździstą
        w tę pogodę dżdżystą
        twarz ze smutkiem się pochyla
        gdy wybija kiepska chwila

        w błocie ludzkich złości
        nie zakwitnie cień radości
        miejsce znajdzie się dla smutków
        choćby sen doszedł do skutku

        przez zuchwalców wysuwane
        w kolejny szary poranek
        twarze bez śladu zachwytu
        dziś zmieniają tezy mitów

        szczęścia w snach
        zasypanego w piach
        twarze jednak nie znajdują
        gdy potoki łez królują

        bo tych twarzy spojrzenia
        nasiąknięte we wspomnieniach
        są tak puste - bezradosne
        i nie zmienią się na wiosnę

        wytłumaczeń znajdą wiele
        zuchwalcy - fałszywi przyjaciele
        którym ufać twarz przegrana nie może
        gdy się dzieje co raz gorzej

        potokiem łez krwawych
        brunatnie czerwonawych
        kwitnie twarz przegrana
        przez krew zalana



        • rb13 Re: Poezja 03.03.03, 14:33
          A to moja próbka dalszego ciagu "Łez...

          Choć potokiem płyną mi łzy
          I jeszcze maluje się smutek
          To kiedy blisko mnie jesteś ty
          Uśmiech - to twej bliskości skutek

          Bo kiedy jesteś tuż obok mnie
          To wszystko co złe mija jak sen
          Cóż wtedy znaczą języki złe
          Gdy czuję słone pocałunki twe

          I scałowujesz je z mojej twarzy
          Mówiąc jestem tu na zawsze już
          Kochanie nic złego się nie zdarzy
          I nie obawiaj się złośliwości burz
          • mala20033 Re: Poezja 03.03.03, 17:01
            Ladne..Pozdrawiam..mala
          • mala20033 Re: Poezja 03.03.03, 18:19
            Znalazlam to w Necie..Pozdrawiam..mala

            "Jak Słońce"

            Jesteś dla mnie jak Słońce -
            Rozgrzane, jasne, nigdy nie gasnące.
            Podaruj mi co dzień choć kilka Twych promieni,
            A mój smutek w radość się zamieni.


    • rb13 Re: Poezja 03.03.03, 14:14
      Z wielka niesmiałościa dopisałem do J .Słowackiego dalszy ciąg
      :
      I kiedym usłyszał te słowa miłości
      Nie mogłem ukryć wybuchu radości
      I przestałem stokrotkom obrywać płatki
      A poszedłem przez zboże rwąc bławatki
      By wręczyć bukiet kwiatów w błękicie
      Na dowód ,ze kocham Cię nad życie
      • kendo Re: Poezja 03.03.03, 16:01
        Witaj rb
        nie badz taki skromny,
        fajnie i szybko dostajesz inspiracje do pisania.
        Pisz prosze .
        Pozdrawiam.
    • rb13 Re: Poezja 03.03.03, 17:01
      To choć podaj mi jakąś drobną myśl
      Nieznana mi dziewczyno - czyś
      Ty - Kendo ,Tess czy jeszcze inna
      Czy znasz siłę uczucia - powinnaś
      Bo Ty jesteś blaskiem płomienia
      Co oświetla mi mrok przeznaczenia
      I nie znasz dnia ,ani ni znasz nocy
      Kiedy uczucie do mnie Cię zaskoczy
      Jam przecież taka zakochana - powiesz
      A czy to prawdziwa miłość -skąd wiesz



      • kendo Re: Poezja 03.03.03, 22:58
        Czuje Twa obecnosc wszedzie,
        kazdego dnia,
        ze jestes przy mnie nawet w snach.
        W myslach slysze Twoj gols wolania
        a gdy se obejrze
        znikasz jak banka mydlana.

        Nie wiem nawet jak wygladasz,
        Nie wiem,jak mam Cie nazywac,
        Nie wiem czy mam Cie zdobywac,

        A jak zdobede ,
        to nie wiem,czy bede szczesliwa.
        Tess

        rb
        a to ?
        moze to wystarczy,po roli pielegniarki mam totalna pustke.
    • rb13 Re: Poezja 03.03.03, 18:07
      Stokrotki

      Miło po listku rwać niepełną stokroć..
      Juliusz Słowacki


      Wśród szachownic pól gdzie zboże
      Dojrzewa i gdzie ptactwo ma łoże
      Wśród złotych pszenicznych kłosów
      Szukałem potwierdzenia swego losu
      Rwąc bezlitośnie płatki stokrotki
      Kocha ,nie kocha - mówiłem wzrotki

      A w zbożu bieliły się małe kąkole
      Nie dorodne były, ale wyglądało pole
      Jak przyozdobione w śnieżne kwiaty
      Pomiędzy nimi błękitne bławaty
      I krwisto -czerwone dumne maki
      Ach jak świergotały polne ptaki

      A kiedy już znikły płatki stokrotki
      I kiedym doszedł do ostatniej zwrotki
      I usłyszałem magiczne słowo – kocha
      To pomyślałem - może ona szlocha
      Tęskniąc za mną mimo sprzeczki
      Miedzy nami nad brzegiem rzeczki

      I kiedym usłyszał te słowa miłości
      Nie mogłem ukryć wybuchu radości
      I przestałem stokrotkom obrywać płatki
      A poszedłem przez zboże rwąc bławatki
      By wręczyć bukiet kwiatów w błękicie
      Na dowód ,ze kocham ją nad życie


      Ryś B. Kraków 03.03 2003 godz. 17 58

    • rb13 Re: Poezja 03.03.03, 19:34
      Przesyłam wersje po małej korekcie

      Stokrotki

      Miło po listku rwać niepełną stokroć..
      Juliusz Słowacki


      Wśród szachownic pól gdzie zboże
      Dojrzewa i gdzie ptactwo ma łoże
      Wśród złotych pszenicznych kłosów
      Szukałem potwierdzenia swego losu
      Rwąc bezlitośnie płatki stokrotki
      Kocha ,nie kocha - mówiłem zwrotki

      A w zbożu bieliły się małe kąkole
      Nie dorodne były, ale wyglądało pole
      Jak przyozdobione w śnieżne kwiaty
      Pomiędzy nimi błękitne bławaty
      I krwisto -czerwone dumne maki
      Ach jak świergotały polne ptaki

      A kiedy już znikły płatki stokrotki
      I kiedym doszedł do ostatniej zwrotki
      I usłyszałem magiczne słowo – kocha
      To pomyślałem - może ona szlocha
      Tęskniąc za mną- mimo sprzeczki
      Miedzy nami nad brzegiem rzeczki

      I kiedym usłyszał te słowa miłości
      Nie mogłem ukryć wybuchu radości
      I przestałem stokrotkom obrywać płatki
      Aż pobiegłem przez zboże rwąc bławatki
      By wręczyć je bukiet kwiatów w błękicie
      Na dowód , że tylko ją kocham nad życie


      Ryś B. Kraków 03.03 2003 godz. 1912

      • mala20033 Re: Poezja 04.03.03, 01:32
        ..ladne..
    • rb13 Re: Poezja 04.03.03, 15:03
      Nie nie chce znikać z Twojego snu
      Przybędę do ciebie na koniach stu
      Koniach szalonych ja k miłość Twa
      Nie budź się więc dziś niech sen trwa

      • kendo Re: Poezja 04.03.03, 15:50
        -Tak, spie i marze....
        slysze tetent koni...
        nie...to tylko jednorozec
        z mlodziencem szalonym
        Staneliscie u progu mej alkowy
        czuje Wasze cieplo,miloscia rozgrzane
        -ale czemu ,masz maske?
        nie chcesz pokazac Swej twarzy?
      • kendo Re: Poezja 04.03.03, 15:50
        -Tak, spie i marze....
        slysze tetent koni...
        nie...to tylko jednorozec
        z mlodziencem szalonym
        Staneliscie u progu mej alkowy
        czuje Wasze cieplo,miloscia rozgrzane
        -ale czemu ,masz maske?
        nie chcesz pokazac Swej twarzy?
        • rb13 Re: Poezja 04.03.03, 18:21
          Nie mogę pokazać Ci mej szpetnej twarzy
          Bom potworem jest , a kiedy sie to zdarzy
          To mimo miłości która mi przysięgasz
          Uciekniesz - to mojej brzydoty potega
          Chyba ,że masz odwage i w noc ciemną
          Przy blasku księzyca kiedy z razem ze mną
          Będziesz tylko i mimo mej okropnej brzydoty
          Pocałujesz mnie w usta pełne tęsknoty
          • kendo Re: Poezja 04.03.03, 19:47

            Nie staszne mi odrazy
            chce: oczy, usta Twoje
            chce widziec w nich tesknote za mna
            chce sie w Twych oczach zanurzyc
            chce Twe usta miloscia rozpalone
            chce slyszec Twoj szybki oddech
            gdy jestem juz przy Tobie
            Jestem gotowa czekac
            ksiezyca zbawienia
            wiec przyjde
            a Ty ?
            • kendo Re: Poezja 05.03.03, 16:44
              Ide przez las i ruczaje
              by stanac na polanie
              Zloty ksiezyc droge mi wskazuje
              lecz krzaki jak osmiornice,
              szarpane przez wichore
              rozdzieraja szaty moje.
              Wiatr napedza ciemne chmury
              zaslaniajac scieszki
              do polany szczescia....
      • mala20033 Re: Poezja 04.03.03, 19:29
        Emocje

        26.IV.2002
        Cierpienie-
        Zimny wiatr, czyjś grzech,
        rozgryzione ziarnko pieprzu;
        Miłość-
        Biała róża, cichy lęk przed samotnością, czyjeś usta, czyjś śmiech,
        gorące promienie słońca;
        Radość-
        Srebrny deszcz, taniec we mgle, wyciszenie,
        bosa stopa na trawniku;
        Gniew-
        Gradowa chmura, czyjś krzyk, zmarszczone brwi,
        uderzenie pięścią w stół.
    • rb13 Re: Poezja 05.03.03, 17:30
      Puszcza Niepołomicka

      Ogromna to puszcza gęsta i ciemna
      Pełna drzew starych omszałych – tajemna
      Bagien, strumieni wolno płynących
      Wśród drzew i krzewów meandrujących
      Pełnym trzęsawisk ,topieli i moczarów
      Nad którymi tańczą chmary komarów
      Czasem słońce oświetla oczeretów trawy
      Malując wodę na kolor niebiesko-rdzawy
      Od niepamiętnych lat ci co ją zgłębić chcieli
      Ginęli w sinozielonej grząskiej topieli
      I do dziś nikt kto nią wędruje nie pragnie
      Znaleźć się blisko topieli w czarnym bagnie


      Jest też inna puszcza wyzłocona piaskiem
      Pokryta dziś gęstym sosnowym laskiem
      Miedzy którymi z rzadka dumnie wyrastają
      Królowie puszczy - dęby rozłożyste co mają
      Dwieście lat , a mateczniku trafiają się starsze
      One jeszcze pamiętają polowania monarsze
      Na żubra i tura , dziki daniele oraz jelenie
      A także na wszelkie drobne leśne stworzenie
      Z muszkietem, strzelbą , piką i oszczepem
      W dawniejszym czasie z kościanym czerepem
      Czasem z sosnowej gęstwiny wybija w górę
      Modrzewi wysoki szereg co niczym murem
      Osłaniają młodniki sosny przed naporem
      Wiatru co po harcować chce z młodym borem


      Ryś B.Kraków 05.03.2003
    • rb13 Re: Poezja 06.03.03, 09:52
      Kendo napisała:
      Jestem gotowa czekac
      ksiezyca zbawienia
      wiec przyjde
      a Ty ?




      Mam wierzyć że się mnie nie boisz
      Więc otwórz oczy .Jeszcze stoisz ?
      Nie widzisz mej okropnej twarzy
      Pocałuj mnie ,może cud się zdarzy
      Jam przeklęty, jam zaczarowany
      Byłem kiedyś piękny ,bogaty i znany
      Ale czarownica czar na mnie rzuciła
      Zawistna i okropnie zła ona była
      Nie mogła zdzierżyć żem kochał
      Chciała bym z rozpatrzy szlochał
      Bo ta co mnie kochać podobno miała
      Minutę zostać przy mnie nie chciała
      Kiedy mą oszpeconą twarz poznała
      I widziałem jak jej miłość uciekała
      Sprawdziło się moje przeczucie
      Z jej strony nie było to wielkie uczucie


      O ile tak jak
      Mówisz zakochana byś - być miała
      I pocałować wciąż mnie chciała
      To przyjdż w noc księżyca blasku
      Na skraj ciemnego brzozowego lasku
      Gdzie w czarnej opończy ubrany
      Czekać na Ciebie będę -ja Twój ukochany

      Cdn... o ile coś dopiszesz
      • kendo Re: Poezja 06.03.03, 12:51
        napisalam i mi wszystko ucieklo,sprobuje pozniej
        PA;..Tess
      • kendo Re: Poezja 06.03.03, 14:42
        Nie patrz na podarte szaty moje,
        szlam do Ciebie przez brzozowe gaje
        Zdejm maske z twarzy Twojej
        obmyje Ci usta
        woda z ruczaju
        by zlozyc pocalunek
        zdjac klatwe
        i przeniesc Cie na wyzyny raju.
    • rb13 Re: Poezja 06.03.03, 16:36
      Tess -zostawiłem dla Ciebie pisanie dalszego ciagu na Romantice - w
      wątku "Szepnęłaś"
      • kendo Re: Poezja 06.03.03, 16:43
        Juz spiesze,zeby zobaczyc,chyba nic trudnego?
        PA;..
      • kendo Re: Poezja 06.03.03, 16:57
        Juz spiesze,zeby zobaczyc,chyba nic trudnego?
        PA;..
        • kendo Re: Poezja 07.03.03, 13:47
          Dlon zanurzasz w snie,
          W zagrobowym cieniu.
          Nie znajdujesz - mnie ,
          Wolasz po imieniu!

          A ja - leze tu,
          Gdzie ma byc nas - dwoje...
          Brak mi tylko - tchu,
          Oto - cialo moje..
          Lesmian
          • rb13 Re: Poezja 07.03.03, 16:43
            Tess czy mam pisać o śmierci ? Jakoś to tak dziwnie odbieram te słowa !
            • kendo Re: Poezja 07.03.03, 17:28
              Nie ,rb,przepraszam
              Dzisiaj czuje sie troche stresad,spiesze sie ze wszystkim,zeby zdazyc w domu,bo
              jutro ide na "obchody"-jestem proszona,i wiesz ,zeby slubne nie nazekalo
              musialam troche przygotowac "lakoci" dla niego,zeby nie bylo mu smutno ,jak
              bedzie w domu sam, no razem z psiuna.
              PA;..
              • kendo Re: Poezja 08.03.03, 15:44
                Spotkanie z Bachusem

                Tak,dzisiaj go sprobuje
                jak ,zawsze na "trio" spotkaniu,
                obmywa me smutki i troski,
                radosc i smiech wznieca
                przy nim czas szybko ucieka
                i trzeba wracac do domu.
                Tak ,swietnie sie bawimy
                my trzy dziewczyny
                gdy czasami sie umuwimy.

    • rb13 Re: Poezja 08.03.03, 19:10
      Podnosze do ust kielich winnego płynu
      W kolorze czerwonym ,kolorze rubinu
      Jak usta Twe co koralowym kolorze
      I widzę oczy błękitne jak morze
      Południowe ,oczy wpatrzone w dal
      Wsłuchane w odgłos poszumu fal
      Bo tam za morzem gdzieś daleko
      Na południu nad Vistuli rzeką
      • kendo Re: Poezja 08.03.03, 22:21
        Zaszumialo....
        lecz nie morza fal
        caly smutek rozwial sie w dal
        szczescia chwile powrocily
        i za Vistula zatesknily.
        • kendo Re: Poezja- K. Pieczynski 09.03.03, 19:30
          Tylko milosc
          moze przebic to swiatlo
          pod ktorym sie ukrywam
          niczym w poscieli
          jakze latwo to zrobic
          jakze zdaza sie to rzadko
          i mimo ze czuje
          ze to do mnie trafic trzeba
          czesto wyrywam sie
          by przed swiatlem dotknac nieba.
      • rb13 Re: Poezja 09.03.03, 21:00
        Bo tam za morzem gdzieś daleko
        Na południu nad Vistuli rzeką ...
        Zostało coś w snach i powraca wciąż
        Mimo ,że przy mnie jest dziecko i mąż
        I dobrze nam jest w tym nowym kraju
        Tak wspaniale jak kiedyś było w maju
        Białych zawilców kobierce się słały
        W zaroślach nam ptaki śpiewały
        I drzewa się nam znajome kłaniały
        A tyś mój kochany był taki nieśmiały
        Czekałam aż moje gesty cię ośmielą
        A wokół nas zawilce się bielą
        cdn tess ,a kolejne zwrotki uleciały w przestrzeń internetu i tylko tylesobie
        przypomniałem
    • rb13 Re: Poezja 10.03.03, 14:52
      Tess dzięki za list na który nie moge odpowiedzieć bo coś mi szwankuje poczta,
      a oto obiecany wiersz dla Ciebie

      Zawilce


      W sennych marzeniach wciąż tyle razy
      Wracają znajome z młodych lat obrazy
      Z mego ojczystego kraju z lasów, pól , łąk
      I na twarzy wciąż czuje dotyk Twych rąk
      Gdy wyciągałeś z włosów szpilka po szpilce
      A one spadały na trawę między zawilce
      Delikatnie czesałeś palcami me blond loki
      Białe jak kwiaty zawilców jasne jak obłoki
      Przetykane złotymi słońca pasmami
      I tak narodziła się miłość miedzy nami


      Zostało coś w snach i powraca wciąż
      Mimo ,że przy mnie jest dziecko i mąż
      I dobrze nam jest w tym nowym kraju
      Tak wspaniale jak kiedyś było w maju
      Kiedy białych zawilców kobierce się słały
      W zaroślach tylko dla nas ptaki śpiewały
      Zaś konary drzew nam pieśń szumiały
      A tyś - mój kochany - był taki nieśmiały
      Czekałam , aż moje gesty cię ośmielą
      A wokół nas kwitnące zawilce się bielą



      Śniłam że idę przez zimną lodową pustynie
      Skutą lodem , pokryta szronem krainę
      Widziałam wokół tylko zaspy śniegowe
      W ten napotkałem kwiaty lodowe
      Białe z puchu śnieżnego i lodowej szadzi
      Z igieł ze szronu mgielnego co się osadził
      Na drzew czarnych konarach i gałązkach
      Mrozem namalowane zawilce na łąkach
      Kwiaty ich diamentowe skry do mnie mrugały
      W słońcu lustrzane zajączki mi słały migotały




      Wciąż we śnie wracam w strony znajome
      Wśród drzew co śnieżnym puchem otulone
      Co wypatrują w wiosennych ptaków przylotów
      Zasłuchane w huk pierwszych grzmotów
      Szukam zawilców pod śniegiem drzemiących
      Jak ja niczym pieszczot słońca wypatrujących
      Wciąż wracam do nocy majowej myślami
      Kiedy jak gwiazdy co świeciły nad nami
      A między nami zawilce błyszczały perłowo
      Kocham Cię – wtedy wypowiedziałeś to słowo


      Dedykowane : Tess z którą wspólnie szeptamy czasami wierszem na
      forum Gazety...

      Ryś B. 10.03.2003 godz. 1415
    • rb13 Re: Poezja 10.03.03, 16:47
      Wzawilcach sądrobne niedoskonałości ktore postaram sięusunąć. Nie majajednak
      wpływu na treść...Przepraszam - to z pośpiechu !
      • kendo Re: Poezja 10.03.03, 17:27
        - rb-
        Jestem pod wrazeniem ,
        ladnie Ci to wyszlo.Dziekuje przeslicznie,zasylajac buziaczka,po raz pierwszy
        ccmmook.

        robilismy wpis jednoczesnie i chyba dlatego moje wpisy wsiorbywalo.
        A to co chcialam przedtem napisac,mala poprawke do pierwszej wersji Zawilcow

        A tys moj kochany byl tak niecierpliwy
        nie chciales czekac kazdej godziny
        chwyciles mnie w swe mocne ramiona
        i rzekles,teraz jestes moja
        Na zawilcach bieli....
        nasza milosc....
        a potem lezelismy w ciszy
        do siebie przytuleni
        czekajac na przyplyw nowej chwili
        a wokol nas zawilce sie bielily
        i sarny spolszonesie oddalily.
        Tess
    • rb13 Re: Poezja 11.03.03, 10:02
      Tess szkoda ,że nie napisałś tego wczesniej bo bym ten wątek wplótł do moich
      szarych komórek i przetworzył w moim wierszu. To naprawde ładne - podobało mi
      się i zresztą taką wizje tego prawie że miałem...
      • kendo Re: Poezja 11.03.03, 12:57
        cos sie za czesto zgadzamy z naszymi wizjami rb nie uwazasz tego..
        Bylo juz raz tak podobnie zdaje sie na Romantica.

        Tak ,nie pomyslalam o tym wczesniej tzn.wspomnienia zaczely powracac z reflexem
        szachisty,bo to tak dawno bylo,
        a bylo to jeszcze przy ruinach kosciola,byl staw z para labedzi,no jednym
        slowem wymarzone miejsce ....Zawsze tam powracam ,jak jestem na urlopie.
        PA;..
    • rb13 Re: Poezja 12.03.03, 07:54
      30 lat minęło...


      To było 22 lipca 1972 r. - był gorący, parny lipcowy dzień
      W ten błękit nieba, nagle przykrył czarnej chmury cień
      I noc spadła na dzień i porwała go w ciemności objęcia
      Gdy fiatem 125p jechaliśmy razem do ślubnego zdjęcia
      Z nieba spadły potoki deszczu, ulicą rwały strumienie wody
      Przechodnie mimo padającego deszczu widzieli pełną urody
      Pannę młodą- całą w bieli z bukietem goździków- moją panią
      Którą bardzo kochałem i czekałem pięć długich lat na nią
      By powiedziała tak i została wybranką moją : na noce upojne
      Na chwile życia złe, ale też pełne radości dni i lata spokojne


      Ja też z radością i dumą patrzyłem na Ciebie z za okularów
      Na twarz Twą piękna jak wróżki z bajkowej krainy czarów
      Na czarne oczy, które patrzą na mnie z bezgraniczną ufnością
      Że wspólna droga naszego życia będzie dla nas tylko radością
      Na czarne rzęsy długie co cieniem Twe oczy okalają i czarne brwi
      Na usta pełne co słodycz zapowiadają w kolorze purpurowej krwi
      W misterne loki czarne niczym heban włosy upięte, welonem okolone
      Jak tradycja każe ,w którego zielone gałązki mirtu były wplecione
      Na całą Twą postać co do mnie uśmiecha się w tej chwili promiennie
      Moja najpiękniejsza - będziesz zawsze dla mnie taką naj... - codziennie


      Choć od dnia kiedy wspólnie powiedzieliśmy tak minęło lat tyle
      I kiedy zamknę oczy - to wciąż przed oczami mam tą chwilę
      Kiedy tak powiedziałaś - w oczach zapaliły Ci się radości ogniste błyski
      Snop iskier miłosnego żaru na mnie spłynął i poraził mnie jak słońca
      rozbłyski Blask twego spojrzenia , aż ksiądz stułą swe oczy przysłonił -
      miłość ta
      Wyszeptał cicho - przetrwa na wieki całe na dobre i złe - tak Bóg da
      A kiedy wkładałaś mi na palec obrączkę złota jako dowód wierności
      I mimo że oczy miałaś łez pełne , błyszczały w nich iskierki radości
      A ja patrzyłem pełen dumy na twarz Twą - w tej chwili bardzo skupioną
      Bo w najśmielszych snach nie śniłem, że taka piękność będzie moją żoną
      Ja chyba śnię nie budźcie mnie - to czar jakiś tylko roztoczyłaś wokół mnie
      Nie to niemożliwe- ona jest moją żoną- otworzyłem oczy - nie ja nie śnię






      Zawsze mam nasze ślubne zdjęcie, noszę je w portfelu przy sobie
      Patrzę w ukryciu na mojego „ Kotka” i czuję, że jestem przy Tobie
      Chcę być zawsze przy Tobie, gdy się śmiejesz i czasem gdy płaczesz
      To ja Ci rękę podaję Ci w górach, gdy ze skały na skałę skaczesz
      I choć czasem w oczach widzę strach, że szlak taki wąski i można spaść
      Podnosisz wzrok do góry na szczyty Tatr i spokojnie patrzysz w przepaść
      Bo ja jestem przy Tobie niczym anioł i już spokojnie idziesz za mną do góry
      Bo czujesz że tam wysoko ,gdzie tylko wicher hula i płyną tylko chmury
      Zawsze w trudnych chwilach możesz liczyć na mojej pomocnej dłoni wsparcie
      Bo ja jestem Twoim mężem, kochankiem i tylko we mnie masz pewne oparcie



      Są takie dni kiedy chciałbym być zupełnie sam, w ciszy i samotności
      Nie słuchać Twoich słusznych, ale cierpkich słów i moich wybuchów złości
      Lecz gdy nie ma Cię przez dłuższą chwilę - to bardzo tęsknię za Tobą
      Czegoś mi brak więc , jak wilk wyję z rozpatrzy i już nie jestem tą osobą
      Która chciała być sama i wypatruję przez okno czy już nie powracasz
      I w progu witam Cię z radością, niczym pies wierny, gdy do domu wracasz
      Radość powraca w progi naszego domu i znów jesteśmy razem we dwoje
      Siadamy przytuleni do siebie, lecz Ty się zrywasz i znów sprzątasz pokoje
      Co lśnią już i tak jak lustra, musisz złapać nawet pyłki kurzu niewidzialne
      Pedantyczna czystość i zmienne nastroje to Twoje cechy niepowtarzalne


      Nie dziw się że po pracy czasem siedzę nieobecny zamyślony w fotelu
      A myśli me pełne pytań błądzą swobodnie ulotnie jakby bez celu
      Czy Krystian będzie szczęśliwy i co go dobrego i złego w życiu go czeka
      Czy skończy pomyślnie studia i wyrośnie na mądrego człowieka
      Jak nam się życie ułoży czy w zdrowiu?- tysiące zadaję sobie pytań
      Nie patrz tak na mnie tylko podejdź do mnie mój Kotku i za mną wstań
      Ręką pogłaszcz po twarzy, muśnij jak lot motyla me siwe włosy leciutko
      Kochany nie martw się na zapas wszystko będzie dobrze- powiesz cichutko
      Jestem z Tobą lat tyle i kocham Cię nad życie - powiesz też z uśmiechem
      A słowo kocham , kocham po całym domu ściany powtórzą stokrotnym echem


      30 lat minęło - któż zliczy ile to już przeżyliśmy ze sobą wspólnych dni
      Jest tylko jedna prawda od trzydziestu pięciu lat - liczysz się tylko Ty
      Dni pięknych i chwil niezapomnianych, cudnych - tyle minęło pełnych uciechy
      A czasem i złe się znalazły- pamiętasz, lecz minęły w słowach wspólnej pociechy
      Pomimo upływu tylu lat - przyznaj nasza miłość jest wciąż trochę szalona
      A czas nigdy , ani żadna inna pani - Twej cudnej urody nie pokona
      Popatrz - nasz syn już jest dorosły i jaki mężczyzna z niego wspaniały
      A wydaje się że to jakby wczoraj było, nie tak dawno - był taki mały
      Zmieniliśmy się -Ty nabrałaś kształtów puszystych, mnie włosy posiwiały
      Jesteśmy ciągle razem i mimo burz naszej miłości złe wichry nie rozwiały
      Bo moja miłość do Ciebie - ja to wiem - naprawdę jest prawdziwa
      I myślę, że mimo upływu tych 30 lat małżeństwa jesteś ze mną szczęśliwa


      Ten wiersz dedykuję mojej najcudowniejszej żonie , kochance i przyjaciółce w
      podzięce za wspólnie spędzone dni i ....aż do niebiańskich łąk
      Ryś
      B. Kraków 22.07.2002 r.
































      Pragnę być tylko z Tobą

      Pragnę przez wieczność iść tylko z Tobą wciąż razem - przed siebie
      Tu nam jest dobrze ze sobą i na pewno dobrze będzie tam - w niebie
      Bądź ze mną zawsze i nawet gdy już będę gdzieś stąd daleko
      Nie bój się - już tam będę czekał na Ciebie za Charonu rzeką
      I kiedy wspominam wspólnie przeżyte z Tobą cudowne chwile
      Wiedz zawsze- tylko Ciebie kochałem i kocham wciąż - to tyle
      Chciałem przekazać w tę kolejną naszą entą ślubu rocznicę
      Nie płacz nigdzie jeszcze nie odchodzę- więc nie zapalaj gromnicę
      Tylko świeczki na torcie co rok więcej i więcej, policz ile ich- proszę
      Uśmiechnij się, wiesz - nie lubię kiedy płaczesz i łez Twoich nie znoszę
      To miłość chciałem Ci wyznać tym wierszem pełnym głupich rymów i słów
      A teraz usiądź przy mnie, tylko nie płacz i dużo słów jak zwykle mów i mów...

      Dedykacja.
      Nie płacz mój Kocie przecież zawsze bedziemy razem tu i tam...
      Ryś B. Kraków 22.07.2002 r.
      • kendo Re: Poezja 12.03.03, 12:10
        Jak w kalejdoskopie ,zobaczylam znow
        swe zycie opisane tu.
        Czasami daty zapominam
        ale juz wiem ,to tak z wiekiem bywa,
        to byl 14 lipiec w kosciele
        Pogoda byla cudowna
        slonce swiecilo nam
        od samego rana
        zwiastujac piekna milosc co trwac wieki miala.

        Wroce wieczorem,bo czas mnie dzisiaj goni.PA;..
        • kendo Re: Poezja 13.03.03, 01:27
          Ladnie to napisales ,ale kochsz Ta Twoja "Kotke."
          Daty slubow byly takie bliskie,do mojego slubu z rocznym odstepem.
          Ale to bylo dawno.....
          • kendo Re: Poezja 13.03.03, 12:32
            Mialam kiedys przyplyw weny i cos takiego ,calkiem spontanicznego
            napisalam,masz pomysl do dopisz ciag dalszy.

            **Rzezb mnie oczami
            **Piesc mnie ustami
            **Maluj rekami
            • rb13 Re: Poezja 13.03.03, 18:28
              Tes trudne zadanie na dziśmi dałaś .Do jutra coś chyba napisze bardziej
              sensownego niż mi dziś przychodzi do głowy...
    • rb13 Re: Poezja 13.03.03, 13:16
      Wczoraj porzadkują komputer znalazłem ten wiersz o..."Jeszcze"

      Jeszcze
      Sączę Ci gorące słowa o mej miłości
      Bo w oczach Twych widzę tyle radości
      Jednak
      Czuję - już znikają czary namiętności
      Z trudem tłumię uczucie senności
      Jeszcze
      Twe ciało znów lgnie do mnie śmiało
      Jakby ponownie kochać się chciało
      Jednak
      Niechętne Twych pieszczot już me ciało
      Spać ,spać -jakby wszystko we mnie wołało
      Jeszcze
      Czułą pieszczotą chcesz mnie obudzić
      Nic z tego nie będzie przestań się łudzić


      Ryś B. Kraków 12.03.2003 godz. 2034
    • mala20033 Re: Poezja 13.03.03, 16:21
      Ten wiersz lubie..

      A kiedy będziesz moją żoną,
      umiłowaną, pośłubioną,
      wówczas się ogród nam otworzy,
      ogród świetlisty, pełen zorzy.

      Rozwonią nam się kwietne sady,
      pachnąć nam będą winogrady
      i róże śliczne, i powoje
      całować będą włosy twoje.

      Pójdziemy cisi, zamyśleni,
      wśród złotych przymgleń i promieni,
      pójdziemy wolno alejami,
      pomiędzy drzewa, cisi, sami.

      Gałązki ku nam zwisać będą,
      narcyzy piąć się srebrną grzędą
      i padnie biały kwiat lipowy
      na rozkochane nasze głowy.

      Ubiorę ciebie w błękit kwiatów,
      niezapominajek i bławatów,
      ustroję ciebie w paproć młodą
      i świat rozświetlę twą urodą.

      Pójdziemy cisi, zamyśleni,
      wśród złotych przymgleń i promieni,
      pójdziemy w ogród pełen zorzy,
      kędy drzwi miłość nam otworzy.
      • rb13 Re: Poezja 13.03.03, 18:29
        Tetmajer Kaziu - to mój ulubieniec. I pomyśleć,że w szkolnych czasach nie
        trawiłem okresu Młodej Polski
        • kendo Re: Poezja 13.03.03, 18:44
          Rb ale musisz przyznac,ze to nie glupie...co?

          Tez zaczytytywalysmy sie w Kaziu,i Lesmianie,a to tez jest ladne.

          Otworze okna ,drzwi w slonce otworze,
          Rozwidnie sciany i sprzety.
          Rozbudze ogrod,snem zdjety!
          Ku ogrodowi przydziwigne loze.
          Pieszczota zmace ci krew.
          Wsluchany w ogrodu spiew!
    • rb13 Re: Poezja 13.03.03, 18:37
      Tes gdzieśpisałaś,że czule wspominasz Sudety. Góry Stołowe to teżSudety. Może
      jakaśłza się w oku zakręci...
      Szczytnik ( Szczytnickie Góry )
      Kraków 07.02.2002 godz 18 56 Kraków



      Nad doliną Bystrzycy Dusznickiej wznosi się wyniosła góra
      Na szczycie której zbudowano zamek - dziś tonie w chmurach
      A dali nad Bystrzyckimi Górami gdzie śniegu jeszcze niemało
      Wśród chmur przebija się pęk promieni słońca trochę nieśmiało
      Rozproszoną czerwienią Szczytnicką górę na chwilę oświetlił
      Ciemne chmury pomalował różem , wtem zgasł i się spopielił
      Szarość spłynęła na zamek - na cztery wieżę, biało-żółte mury
      Które w kolor popielaty zmieniły się - jak przed chwilą chmury
      Tylko baszta bramna która nad budynkami wznosi się stercząca
      Mieni się jeszcze różowawo resztami promieni zgasłego słońca

      Szczytnik to ostatnie wzgórze gdzie kończą się góry Stołowe
      Zbocza jego kaskadami porastają lasy modrzewiowo – świerkowe
      Dawno przed wiekami rosły tu graby i potężne buki o tym wspominają
      Dawne księgi , a Lasy bukowe dziś to słowo tylko z nazwy mają
      Wśród tych lasów wyrastają kamienne olbrzymy wokół rozrzucone
      Szaroczarne ,jak czarami zaklęte w kamień - samotne i porzucone
      Miedzy rozłomami skał grubymi korzeniami świerki pokrzywione
      Ze strachem że runą w dół lada chwila w skały są wczepione
      A od lat wielu wiatrem smagane ich konary niczym wężowiska
      zwisają poskręcane porażone przepaścią ciemnego urwiska

      Mimo że luty , dziś szaro i posępnie jak w listopadowy dzień
      Wspinam się mozolnie w górę w ten co to ? -jakiś szary cień
      Kamienny posąg złożony z głazów chyba rękami szaleńca
      Skalne bloki ułożone jeden nad drugim z szarego żlepieńca
      Kamień na kamieniu ,mniejszy nad nim większy się układa
      W baszty i maczugi , a wbrew prawom w dół żaden nie spada
      Poraża swą potęgą, cały nasycony wodą jak by tysiąc strumieni
      Spłynęło po nim, a u stóp jego wał z połamanych pni, kłód i korzeni
      Co od kilkunastu lat tam leżą , mchem ciemno-zielonym obrosłe
      Te pnie były kiedyś ozdobą świerkowych borów – piękne i rosłe
      Ponad ścianą lasu ich korony górowały nad inne dumne i wyniosłe
      Dziś spróchniałe , pokryte strzępkowatą plechą szarozieloną
      Zapomniane w swej chwale , zmurszałe - są już tylko kolonią
      Dla mchów i porostów co zima uśpione w skalistym domu
      Czekają do wiosny by ożyć i zazielenić na piaskowca łomu

      Kamienny Golem wpatruje się we mnie ponuro - zdziwiony
      Kto śmie cisze lasu zakłócać, wpajać w niego wzrok olśniony
      Jego dziwnym kształtem , potęgą dzikiej postaci urzeczony
      Na małego człowieka co w Krainie baśni jest zaczarowany
      Co po chwili z bojaźnią i z obawą porażony jej ogromem
      Z trwoga jakąś - ruszam góry szlakiem zwiedziony omenem
      Złudzeniem że za chwilę ruszy na mnie niczym Golem praski
      By mnie wygnać z kamiennej krainy grozy ,strachu i gdzie łaski
      Nie ma dla śmiertelnych co śmią zakłócać jego kształt stateczny
      Olbrzyma zaklętego czarami w odłom skalny w sen odwieczny

      Ale naraz dziki wiatr skądś zawiał , kłęby chmur ołowianych burzy
      Rozszumiały się drzewa, czerwony blask powrócił z dalekiej podróży
      Wpadł między konary, rozświetlił skalne bloki w sto odcieni
      Przegonił gdzieś daleko upiory , w kroplach wilgoci skrzy się i mieni
      Niczym tęcza w dzień letni po burzy , a ja patrzę w zdumieniu
      Zniknął gdzieś skalny upiór, tylko potężna skała stoi w milczeniu
      W sen pogrążona , czeka tej chwili kiedy woda zamrożona
      Topniejący śnieg , deszcze ,wiatr dzieła zniszczenia dokona
      I skruszeje skała twarda rozpadnie się na skalne kawałki i bryły
      Spiaszczeje , zacznie maleć zamieniać się w okruch , drobiny i w pyły
      Przestanie omamiać swą skalną potęgą i nabożny podziw budzić
      Skarłowaciała skałka ,mała, zapomniana - już nikogo nie zadziwi z ludzi

      Znów chmury przysłoniły promienie słońca ,mrok ogarnia las
      Późna pora , wracać w dół czy iść w górę, wędrówki już czas
      Patrzę ponad drzew koronami co wciąż biegną wyżej w górę
      A tam prześwituje skrawek nieba przysłonięty przez chmurę
      Ciemną co mrok powiększa w dolnej partii lasu , gdzie śpiewy
      Ptaków na wiosnę niosą się pod niebo wysoko , a nieduże krzewy
      Liściaste zagubione walczą o skrawek światła , skarłowaciałe
      Co liście straciły , łyse modrzewie bez igieł i świerki rosną małe
      Idę górę !. Ale co to ? Słychać jakiś hałas .jakby ktoś coś zrzucił
      Gałęzie trzasnęły. Walnęło kamieniami. Czy znów upiór wrócił ?
      Ruszyło lawina ,kamień za kamieniem ,rozbiją się uderzają o siebie
      Maleją, rozpadają się na okruchy ,cichną i znikają w leśnej glebie



      Ryś B. Kraków 24.02.2002
      • kendo Re: Poezja 13.03.03, 22:43
        Ale mnie meczysz okrotnie,
        me wspomnienia wracaja do zycia znowu,ale pisz bo tal ladnie Ci to wychodzi.
        Bylam ,oczywiscie w Gorach Stolowych nawet gdzies mam zdecie przy jakiejs
        skalnej glowie.Bylo to latem i zmij bylo w brod,tak slicznie plazowaly sie na
        skalach i wielkie byly a ja sie tego panicznie boje,mam fobii i na pajaki tez
        brrrrrr,...az nogi w tej chwili wzielam na fotel fu,wstretne toto.

        A na Baraniej Gorze tez bylam(jako ciekawostka) oj mlodym sie bylo i chcialo po
        skalach sie skakac.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka