Kiedyś gdy Dzień Kobiet był kolejną imprezą w pracy do odbębnienia
to było żenujące święto.
Ale dziś beżowe rajstopki i tulipanki odeszły w cień
a ten dzień da się lubić. Dostane w pracy talonek na 100 zł

)))))
Przyznaję, lubię tego dnia dostawać kwiaty i życzenia.
Moze dorosłam do bycia kobieta

))
Ale najbardziej cenię w tym święcie to,
że chociaż przez kilka dni gazety, osoby i organizacje
o kobietach mówią poważnie.
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=46956