lobelia23 Re: i znowu smierdz z metra 09.07.13, 08:57 fakt, śmierdzi. I znowu ten sam scenariusz- w dzień ciepło, wieczorem capi kreozotem. Że tak będzie było jasne od początklu, mozna było oczywiście chcieć wierzyć (np ja), że włodarze miasta i metra maja rację i przysypując podkłady tłuczniem oraz licząć na "wywainie" wywietrzenie zapachu faktycznie pozbędą się problemu. No ale podkłądy koleowe śmierdzą dizesiątki lat..w aprzyjażnionym ogródku leżą takowe robiąc za schody- i w upalne dni śmierdzą aż miło..a podkłady maja dobre 30 lat. Działkowicze, któzy równiez skorzystali z taniego budulca potwierdzają, żę na ich działkach czuć kreozot..z podkładów mających nawet więcej niż 30 lat. Tak więc, pani prezydent-budowa płotu, przysypywanie podkłądów tłuczniem, to nadal mydlenie lucziom oczu i pokazywanie, jak ludzie w tym mieście nic nie znaczą. Liczy się kasa, kasa, kasa, bo podkłądy z kreozotem są tańsze niz betonowe. A można było zadbać o ludzi i położyć te drugie, ludzie mieli by w miarę swieże powietrze. Już nie mówię, że zdrowsze, bo przecież ratusz razem z prezesem Lejkiem twierdzą, że wdychanie rakotwórczego kreozotu jest zupełnie nieszkodliwe, skodzi tylko lizanie podkłądów, a tego wszak (hahaha-to dobry humor decydentów) nikt nie robi. Odpowiedz Link
nauboczu Re: i znowu smierdzi z metra 09.07.13, 10:06 znowu trzeba zacząć pisać maile do Lejka i spółki. pozdrawiajmy i ch życząc zdrowia im i ich rodzinom. Odpowiedz Link
pawel_lenarczyk Re: i znowu smierdz z metra 18.07.13, 00:01 W sprawie tego smrodu napisałem interpelację do Metra Warszawskiego. Jestem ciekawy co odpowiedzą... Pozdrawiam Paweł LENARCZYK radny Dzielnicy Ursynów Odpowiedz Link
chiara76 Re: i znowu smierdz z metra 18.07.13, 09:00 dziękuję Panie Pawle. Przynajmniej Pan nie twierdzi, że się czepiamy albo, co też sugerowano, mamy jakieś zbiorowe urojenia. Odpowiedz Link
gumitex Re: i znowu smierdz z metra 18.07.13, 10:31 Proszę też zerknąć na wątek dotyczący hałasu lotniczego nad Ursynowem. Może coś Pan zadziała forum.gazeta.pl/forum/w,643,145748282,145780037,Re_Halas_Lotniczy_.html Odpowiedz Link
nauboczu Re: i znowu smierdz z metra 18.07.13, 10:38 Wystartowała budowa lakierni. 2 instytucje: - Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny - Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska Pierwsza stwierdziła, iż taki raport należy przygotować, gdyż istnieje znaczne prawdopodobieństwo wpływu tej inwestycji na środowisko. Druga, natomiast uznała że nie ma takiej potrzeby. Co zrobiło Miasto Stołeczne? Ano z radością chwyciło się tej drugiej wersji i uznało cyt: „…inwestycja w zakresie planowanym przez inwestora, nie spowoduje wzrostu istniejącego oddziaływania na tereny sąsiednie i nie będzie skutkować pogorszeniem stanu środowiska (… Oddziaływanie na środowisko przedmiotowego przedsięwzięcia zamknie się w granicach działki objętej wnioskiem której właścicielem jest inwestor” Są tam również niewinnie wyglądające stwierdzenia np. „…Podczas eksploatacji przedsięwzięcia będzie występowała (… niewielka ilość lotnych związków organicznych z kabiny lakierniczej…” – niewielka znaczy jak – jaka jest norma na niewielka? Bo to że kabina będzie emitowała opary rozpuszczalników to sami przyznają. Link do dokumentów: metronastruje.pl/wp-content/uploads/2010/08/dec_srod_lakiernia.pdf Co Wy na to ? Odpowiedz Link
pawel_lenarczyk Re: i znowu smierdz z metra 18.07.13, 10:57 generalnie problematyka hałasu staje się głównym wątkiem moich ostatnich zainteresowań dziś złożyłem kolejną interpelację w sprawie konsultacji społecznych dot. tzw. mapy akustycznej zaś Dzielnicę Ursynów poprosiłem o zainteresowani się w uczestniczenie w tym projekcie (interpelacja) Wszystkich zainteresowanych problematyką hałasu w naszej Dzielnicy proszę o kontakt: pawel.lenarczyk@vip.wp.pl pozdrawiam Paweł LENARCZYK radny Dzielnicy Ursynów Odpowiedz Link
gt4 Re: i znowu smierdz z metra 20.07.13, 07:34 Hałas faktycznie, zostanie naszym największym utrapieniem: niepokrywająca się rzeczywistość drogi lądujących samolotów z mapą prezentowaną przez PPL; budowa Galerii Kabaty, która przyniesie znaczny wzrost hałasu i zanieczyszczeń. Brak konsultacji przy tego typu inwestycjach, tylko "papierki mają się zgadzać"... Odpowiedz Link
domi_33 Re: i znowu smierdz z metra 27.07.13, 21:06 dziś nie daje się wytrzymać i to nie od hałasu tylko od smrodu! już naprawdę po tysiąckroć wolę jak mi te samoloty latają niż to jak zaczynam się dusić i kaszleć od tego smrodu ohydnego! pozamykane okna przy dzisiejszym upale, konieczność uruchomienie wiatraka. nie można sobie od trzech lat normalnie posiedzieć na balkonie wieczorem bo trujące opary się wdycha. mam serdecznie tego dość. minęły już trzy lata i nic się nie zmienia, koszmar cały czas ten sam. to jakaś kpina z ludzi, uważam że odpowiedzialni za to z hukiem powinni pospadać ze swoich stołków! Odpowiedz Link
lesher Re: i znowu smierdz z metra 28.07.13, 10:57 Ja akurat nie jestem w zasięgu "rażenia" metra, ale niestety konkluzja jest podobna jak w przypadku samolotów. Jeżeli sami coś z tym nie zrobicie, to nic się nie zmieni. W naszym bantustanie nie ma znaczenia, że ktoś narusza jakieś tam wirtualne "przepisy prawa". Co z tego, że je łamie, jeżeli nie poniesie z tego tytułu konsekwencji, bo w praktyce sądownictwo nie działa. Możesz założyć im sprawę w sądzie, ale poniesiesz niemałe koszty, stracisz czas, a nawet jak odniesiesz sukces (co wcale nie jest takie pewne, m. in. ze względu na rażąco niski poziom biegłych sądowych), to potrwa to kilka lat - więc i tak z praktycznego punktu widzenia wynik jest bez znaczenia. Rację ma ten, kto potrafi mocniej walnąć maczugą i zadziałać na zasadzie faktów dokonanych. W urzędach będą mieli Cię w d..e. "Nie mamy Pana płaszcza i co nam Pan zrobi" - to powinna być dewiza wywieszana nad wejściem do większości z nich. Do momentu kiedy nie zadziałacie bezpośrednio (nie wiem - podpalicie te podkłady, czy w jakiś inny sposób zniszczycie), Twoje problemy (i twoich sąsiadów) nikogo nie będą obchodziły. Z punktu widzenia władz metra wszystko jest ok - jest tanio (bo nasączane drewniane podkłady są dużo tańsze niż betonowe), da się to składować w STP (bo okoliczni mieszkańcy i tak mogą im nagwizdać), więc wszystko gra. A to że smrodzą okolicznym mieszkańcom obchodzi ich tyle co zeszłoroczny śnieg. Wiem, że to co proponuję to są bandyckie metody działania, ale cóż - trzeba się dostosować do otaczającej nas rzeczywistości i "kultury prawnej" naszego kraju. Niestety, przykład samolotów pokazał jedno - nie potrafimy się zorganizować, każdy trzęsie tyłkiem ("byle się nie wychylać!!") i liczy że sprawę załatwi (i poniesie ryzyko!!) "ktoś inny", a on na tym potem skorzysta. Skutkiem jest to, że nikt się nie będzie z nami liczył, bo i tak wiadomo że koniec końców potulnie podkulimy ogon pod siebie i nic nie zrobimy. Więc można z nami zrobić wszystko - i tak nie spowoduje to żadnych konsekwencji, poza nie mającymi żadnego znaczenia frustracjami wylewanymi na forum. Trzeba się uczyć od "kmiotków" (jak ich niektórzy "nowi" mieszkańcy Kabat pogardliwie nazywają) jak radzić sobie w takich sytuacjach: Traktorem zablokowali drogę. Oni specjalnie się nie obcyndalali, po prostu zablokowali drogę i już. I pomimo tego, że z punktu widzenia formalnego racji nie mają, to jestem przekonany że swoje osiągną. A my będziemy sobie jęczeli na forum. Odpowiedz Link
nicknateraz Re: i znowu smierdz z metra 28.07.13, 16:00 Lesher ma 100% rację. W tuskostanie prawo jest dla słabych, głupich, naiwnych (niepotrzebne skreślić). Kaczafi zaczął się brać za tą bandę, to płakaliście, że to zamordyzm, państwo policyjne, itd. Wybraliście "Słoneczko Kaszub" więc "mata co chceta". Najlepszym rozwiązaniem jest zgłoszenie problemu pierwszemu towarzyszowi Tuskowi. On możne, jak kiedyś towarzysz Gierek pochyli się teraz nad losem biednej domi_33 i swoim urzędnikom nakaże zająć się problemem Odpowiedz Link
gumitex Smrody Kabaty 29.07.13, 09:03 Rzeczywiście od paru dni śmierdzi strasznie, zwłaszcza wieczorem, jak wieje od lasu. Ale jak widać nie przeszkadza to wydawać pozwoleń na kolejne inwestycje i deweloperom budować. Ciekawe ilu potencjalnych kupujących poszuka w necie informacji, gdzie będą mieszkać. warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,14327613,Nowe_osiedle_na_Kabatach___Planujemy_sredni_standard_.html#TRrelSST Odpowiedz Link
domi_33 Re: Smrody Kabaty 29.07.13, 14:42 no to nieźle dali czadu, nie wyobrażam sobie tam bloku aż się przejdę na wieczorny spacer. chyba tylko jakiś wariat kupiłby tam mieszkanie, nie dość że stacja to i linia wysokiego napięcia i bagna. i w ogóle dno. Odpowiedz Link
annthonka Re: Smrody Kabaty 29.07.13, 16:57 O ja cie ... Smrody Kabaty to rzeczywiście bardziej odpowiednia nazwa Odpowiedz Link
nicknateraz Re: Smrody Kabaty 29.07.13, 17:58 www.grupolar.pl/sady-kabackie/ >Odkryj zalety mieszkania na Sadach Kabackich >Ustronnie położone, słoneczne osiedle zapewnia ciszę, spokój. Zamieszkaj w najbardziej >zielonej okolicy miasta. Odwiedź nasze biura sprzedaży już dziś! >Aż 307 osób wysłało już formularz. 307 baranów już się znalazło. Na pewno będą protestować Odpowiedz Link
domi_33 Re: Smrody Kabaty 30.07.13, 00:00 no to ładnie mieszkam tu kilkanaście lat a w życiu nie myślałam, że tam taka działka jest. byłam pewna że tak już niewiele miejsca a właśnie zajrzeliśmy i faktycznie jest tam miejsce na MAŁY bloczek. z tym, że pod samym płotem, na bagienku i dosłownie pod linią wysokiego napięcia! już jest zrobiony mały pojazd i jest tablica informacyjna, która twierdzi że jak na razie to modernizują i kończą tam drogę Wilczy dół. no ciekawe co tam się wydarzy. a z tyłu zaraz są domki jednorodzinne, chyba się nie ucieszą, że im coś pod samym nosem wybudują. ale tak zaraz po linią napięcia?! ooo w życiu! Odpowiedz Link
stilla1968 Re: Smrody Kabaty 01.08.13, 20:31 Czy Ty naprawdę w każdej dyskusji musisz pogardliwie się wyrażać o ludziach? Już zaczyna mnie to wkurzać. Albo są dla Ciebie złodziejami, cwaniaczkami, naiwnymi , głupimi, albo baranami. Aż się prosi o pytania, a kim Ty jesteś? Odpowiedz Link
nicknateraz Re: Smrody Kabaty 01.08.13, 22:44 Po prostu oceniam rzeczywistość taką jaka jest. Głupota jest głupotą, naiwność naiwnością, cwaniak będzie cwaniakiem. Wolisz język preferowany przez partie miłości, słoneczko Kaszub i jego sekretarza Bartoszewskiego bezprawnie tytułującego się profesorem. On nazwał znaczną część społeczeństwa motłochem. Jak tak daleko się nie posuwam, jak tak zwane autorytety. Ja używam języka, który w dzisiejszym dyskursie publicznym należy raczej do bardzo łagodnego. >Czy Ty naprawdę w każdej dyskusji musisz pogardliwie się wyrażać o ludziach? Już zaczyna >mnie to wkurzać. To się wkurzaj. Ciekawe czy to co jest w telewizji, radiu nie wkurza Cię? Odpowiedz Link
stilla1968 Re: Smrody Kabaty 01.08.13, 23:17 Swoje polityczne frustracje powinieneś wylewać w domu, albo na jakimś politycznym forum, a nie na forum mieszkańców, to chyba lepszy pomysł. A ludzie, którzy ciągle kogoś określają pogardliwie, powinni się nad sobą troszkę zastanowić. Odpowiedz Link
nicknateraz Re: Smrody Kabaty 02.08.13, 22:50 stilla1968 napisał(a): > Swoje polityczne frustracje powinieneś wylewać w domu, albo na jakimś polityczn > ym forum, a nie na forum mieszkańców, to chyba lepszy pomysł. A ludzie, którzy > ciągle kogoś określają pogardliwie, powinni się nad sobą troszkę zastanowić. Polityka, a w szczególności wybór określonych polityków ma bezpośredni wpływ na to jak się żyje mieszkańcom. Tego prostego faktu nie potrafi "skumać" znaczna część społeczeństwa, Ty jak widać też nie. To że PPL ma w du... mieszkańców i może sobie nie przestrzegać prawa (samoloty latają świątek piątek całą dobę nad blokami) , to że metro używa trującego syfu (pomijając świadomość mieszkańców, którzy kupowali mieszkania obok STP), to, że żadna dosłownie żadna inwestycja w Warszawie nie została wykonana w terminie, to, że za chwilę cały Ursynów stanie w korkach bo nie dostosowano infrastruktury do POW, którą niby zaraz otworzą, to że na Kabatach ostanie wolne przestrzenie idą pod zabudowę wielorodzinną, że wszystkie remonty ulic prowadzone są tak by były najtańsze, a nie najmniej uciążliwe dla mieszkańców, itd.(można wymieniać i wymieniać) wynika bezpośrednio z wyborów mieszkańców. W moim mniemaniu błędnych. Frustracja, raczej wku...e, jak widzę jak Tusk i paru cwaniaczków rozmontowuje powoli państwo, jak nieudolnie rządzi Warszawą Hanka, jak stoję w korkach, które powstały przez nieudolność i niewiedzę mister Galwasa itd. Ale to już mam nadzieję niedługo... >A ludzie, którzy ciągle kogoś określają pogardliwie, powinni się nad sobą troszkę >zastanowić. A niby czemu? Mam chwalić głupotę? Sama się zastanów, czy przypadkiem nie masz moralności Kalego. Jak czytam Twoje posty to się zastanawiam czy przypadkiem nie pisze ich słoneczko kaszub... Odpowiedz Link
stilla1968 Re: Smrody Kabaty 03.08.13, 19:53 Ty naprawdę masz jakiś problem ze sobą. I koniec mojej dyskusji z Tobą. Szkoda czasu. Obrażaj dalej ludzi-nie potrafisz inaczej. Odpowiedz Link
nicknateraz Re: Smrody Kabaty 07.08.13, 19:03 stilla1968 napisał(a): > Ty naprawdę masz jakiś problem ze sobą. Jeszcze zapomniałaś dodać, że pewno jestem faszystą (to teraz takie modne na Czerskiej). > I koniec mojej dyskusji z Tobą. Szkoda czasu. Gdzie Ty tu widziałaś dyskusję?, nie potrafiłaś odnieść się praktycznie do niczego, oprócz jakichś bredni o obrażaniu, nawet nie jesteś w stanie wyartykułować kogo obrażaniu. A, że szkoda czasu to się chyba zgodzę. >Obrażaj dalej ludzi-nie potrafisz inaczej. Jak nic przychodzi mi na myśl tupet towarzysza Miecugowa - ja mogę gadać co chcę (obrażać innych, zapraszać do studia debili, relacjonować na żywo sprawę Magdy z Sosnowca) ale ode mnie to "psiarnio" z daleka wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Miecugow-kontra-redaktor-Czasu-Bialegostoku-Spsienie-mediow,wid,15879580,wiadomosc.html?ticaid=11115b Odpowiedz Link
lesher Re: Smrody Kabaty 04.08.13, 00:08 PO, PIS, SLD... i cała reszta - jeden pies. W trakcie swoich rządów ani PIS, ani SLD nie podjęło żadnych kroków w celu faktycznej naprawy sądownictwa (PIS podejmował jedynie kroki w celu jego podporządkowania poleceniom partyjnym, ale to inna para kaloszy). Więc zwalanie winy na Tuska (mimo że oczywiście ponosi on za tą sytuację również odpowiedzialność) to faktycznie tylko mydlenie oczu - w równym stopniu możemy za to "podziękować" Kaczyńskiemu, czy Millerowi. Prawda jest taka, że cała "wielka czwórka" polskich partii politycznych, po "występach" w ciągu ostatnich lat, powinna znaleźć się na śmietniku. Co to ma wspólnego ze sprawą "śmierdzącego" metra? Ano niestety wiele, bo przyczyny dla których przedstawiciele tych partii cały czas zasiadają w Parlamencie i mają się raczej całkiem dobrze są podobne. Winę za to ponosimy tak naprawdę my (oczywiście w ogólnym znaczeniu), bo nie chce nam się myśleć (łatwiej głosować za lub przeciw in vitro niż rozkminiać sytuację ZUSu), patrzeć na ręce, a przede wszystkim z powodu konformizmu i niechęci do ryzyka - lepsze stare i znane zło niż niepewna zmiana. Poza tym nie potrafimy się zorganizować i działać wspólnie, dzięki czemu jesteśmy skutecznie "pacyfikowani", zgodnie z zasadą "dziel i rządź". Poza tym (jak już wspominałem w poprzednim poście), każdy oczekuje że sprawę załatwią "inni", a on nie ubrudzi sobie rąk, nie będzie nastawiał tyłka, i dostanie wszystko gotowe "na tacy". Tylko że "inni" myślą tak samo, albo też mają swoje interesy, niekoniecznie zbieżne. Te same mechanizmy dotyczą zarówno "dużej" polityki, jak i tej "małej", w sprawach lokalnych, takich jak właśnie samoloty, smrodzące metro, czy ostatnia hucpa związana ze śmieciami. Jest taki dość brzydki dowcip: "- Dlaczego pies liże się po jajach? - Bo może..." Dlaczego politycy mają nas w d..., dlaczego metro nas zlewa, dlaczego PPL traktuje jak (nomen omen) powietrze? Bo mogą. Bo z powodów, które opisałem powyżej wiedzą że i tak nic z tego powodu im nie grozi. Można nam wleźć na głowę, a i tak potulnie spuścimy uszy (ewentualnie pomarudzimy na forum, ale to bez znaczenia, albo wręcz spowoduje upust frustracji i "spuszczenie powietrza" z balonu). W pewnym względzie muszę się zgodzić z Nicknateraz. Ktoś kiedyś powiedział "Co z tego, że nie interesujesz się polityką - polityka zainteresuje się Tobą". Tyle tylko, że ja nie uważam, że zastąpienie jednej bandy inną cokolwiek zmieni. Potrzeba naszej, oddolnej aktywności, lokalnych stowarzyszeń, itp. Zarówno w "dużej" polityce, ale przede wszystkim w tej lokalnej. Czegoś takiego jak u naszych "sąsiadów zza miedzy", w w Miasteczku Wilanów, tak pogardzanym przez pisowców jako właśnie tej "ostoi" bezwolnych "lemingów", ponoć nie interesujących się niczym innym poza czubkiem własnego nosa. Całkiem nieźle sobie radzą, i nie mam na myśli tylko spraw związanych z działalnością Dzielnicy (jako jednostki m. st. Warszawy), siłą rzeczy dość ograniczonej w swoich kompetencjach, ale przykładowo naciskając na GTC w sprawie kształtu projektowanej galerii handlowej i układu komunikacyjnego wokół niej. Są partnerami w sprawach gdzie teoretycznie, z punktu widzenia prawnego, mają niewielkie lub żadne prerogatywy (mogą ew. zostać dopuszczeni w postępowania administracyjnego jako organizacja społeczna). Konkluzja? Właściwie już wcześniej napisałem - po pierwsze zorganizujcie się, bo w pojedynkę nie wygracie. Problem nie dotyczy nie jednej osoby (rodziny), ale przynajmniej kilkudziesięciu (kilkuset??). Po drugie, niestety, żeby skutecznie zadziałać będziecie musieli zaryzykować i nadstawić tyłek. Tak jak pisałem, cywilizowane rozwiązywanie sporów na drodze sądowej można sobie zostawić do oglądania na amerykańskich filmach, natomiast tutaj jest Polska. I to tak nie działa. Obawiam się, że jeżeli nie zrobicie metru "wjazdu", to niewiele wskóracie. Zainteresowanie polityków (lokalnych i "globalnych") i "wciągnięcie" w tą sprawę na pewno nie zaszkodzi, ale samo w sobie nie rozwiąże problemu. I jeszcze jedno - w związku z otwarciem II linii metra, do czasu budowy drugiej STP w Morach, kabacka STP będzie znacznie bardziej obciążona. Przypuszczam, że infrastruktura będzie musiała być w tym celu odpowiednio powiększona ("przedsmak" jest już w postaci rozbudowy lakierni). Jeżeli pokażecie, że metro nie musi się z Wami liczyć, to zapewne znajdzie to "odzwierciedlenie" w projektowanych rozwiązaniach technologicznych dotyczących ograniczania oddziaływania rozbudowywanej infrastruktury na sąsiednie budynki. W jaki sposób - nietrudno się domyśleć. To są Wasze mieszkania, Wasze zdrowie i Wasz (niemały) majątek. Zadbajcie o nie. Odpowiedz Link
nicknateraz Re: Smrody Kabaty 07.08.13, 21:06 lesher napisał: > PO, PIS, SLD... i cała reszta - jeden pies. > W trakcie swoich rządów ani PIS, ani SLD nie podjęło żadnych kroków w celu fakt > ycznej naprawy sądownictwa (PIS podejmował jedynie kroki w celu jego podporządk > owania poleceniom partyjnym, ale to inna para kaloszy). Dlaczego? Bo po pierwsze polski wymiar sprawiedliwości rządzi się jak chce sam (to się nazywa samorządność sędziowska. A po drugie po 1989 nie oczyszczono wymiaru sprawiedliwości z różnych "męt", a po trzecie jest to "biznes rodzinny" ojciec wciąga syna, córkę, itd. Przyczyn można by wymienić więcej. > Więc zwalanie winy na Tuska (mimo że oczywiście ponosi on za tą sytuację równie > ż odpowiedzialność) to faktycznie tylko mydlenie oczu - w równym stopniu możemy > za to "podziękować" Kaczyńskiemu, czy Millerowi. > Prawda jest taka, że cała "wielka czwórka" polskich partii politycznych, po "wy > stępach" w ciągu ostatnich lat, powinna znaleźć się na śmietniku. Tutaj to przesadziłeś Tusk rządzi 6 lat, Kaczyński 1 rok (PiS w sumie 2 lata), Miller 2,5 roku. Biorąc pod uwagę poziom obietnic Tuska jest jak najbardziej zasadne. >PIS podejmował jedynie kroki w celu jego podporządk > owania poleceniom partyjnym, ale to inna para kaloszy) Biorąc pod uwagę samorządność sędziowską, to żeby coś zmienić trzeba sędziów w jakimś sensie podporządkować sobie inaczej żadne zmiany nie będą możliwe. > Co to ma wspólnego ze sprawą "śmierdzącego" metra? > > Ano niestety wiele, bo przyczyny dla których przedstawiciele tych partii cały c > zas zasiadają w Parlamencie i mają się raczej całkiem dobrze są podobne. > Winę za to ponosimy tak naprawdę my (oczywiście w ogólnym znaczeniu), bo nie ch > ce nam się myśleć (łatwiej głosować za lub przeciw in vitro niż rozkminiać sytu > ację ZUSu), patrzeć na ręce, a przede wszystkim z powodu konformizmu i niechęci > do ryzyka - lepsze stare i znane zło niż niepewna zmiana. >Poza tym nie potrafi > my się zorganizować i działać wspólnie, dzięki czemu jesteśmy skutecznie "pacyf > ikowani", zgodnie z zasadą "dziel i rządź". Poza tym (jak już wspominałem w pop > rzednim poście), każdy oczekuje że sprawę załatwią "inni", a on nie ubrudzi sob > ie rąk, nie będzie nastawiał tyłka, i dostanie wszystko gotowe "na tacy". Tylko > że "inni" myślą tak samo, albo też mają swoje interesy, niekoniecznie zbieżne. Zaczynamy powoli umieć zorganizować się i działać wspólnie. Najlepsze przykłady to chociażby zebranie ponad miliona podpisów w sprawie ogłoszenia referendum o wieku rozpoczęcia edukacji szkolnej - skutecznie spacyfikowane przez partię, która ma w nazwie "obywatelska". Zebranie wymaganej ilości podpisów pod referendum w sprawie odwołania "bufetu". W tej chwili partia władzy + "pierwszy obywatel - obrońca demokracji" próbują akcję spacyfikować zachęcając do nie brania udziału w referendum. "Prezydent Bronisław Komorowski nie weźmie udziału w ewentualnym referendum w Warszawie, które zadecyduje o losie Hanny Gronkiewicz-Waltz. Swoją decyzję ujawnił w rozmowie z TVP1. - W tej sprawie prezydent powinien świecić przykładem, a pokazuje negowanie prawa wyborczego - ocenił Adam Kępiński (SLD)." Taka a nie inna reakcja władzy skończy się albo zniechęceniem ludzi albo wyjściem na ulicę. Według mnie rozstrzygnie "kryterium uliczne". > Te same mechanizmy dotyczą zarówno "dużej" polityki, jak i tej "małej", w spraw > ach lokalnych, takich jak właśnie samoloty, smrodzące metro, czy ostatnia hucpa > związana ze śmieciami. > > Jest taki dość brzydki dowcip: > "- Dlaczego pies liże się po jajach? > - Bo może..." > > Dlaczego politycy mają nas w d..., dlaczego metro nas zlewa, dlaczego PPL trakt > uje jak (nomen omen) powietrze? Bo mogą. Bo z powodów, które opisałem powyżej w > iedzą że i tak nic z tego powodu im nie grozi. Można nam wleźć na głowę, a i ta > k potulnie spuścimy uszy (ewentualnie pomarudzimy na forum, ale to bez znaczeni > a, albo wręcz spowoduje upust frustracji i "spuszczenie powietrza" z balonu). Niestety znaczna część społeczeństwa w wyborach kieruje się emocjami i nie za bardzo umie myśleć samodzielnie. Dlaczego wybrano HGW bo z PO, a że miernota intelektualna (HGW) no cóż ale nie jest z PiS, no i coś buduje...... > W pewnym względzie muszę się zgodzić z Nicknateraz. Ktoś kiedyś powiedział "Co > z tego, że nie interesujesz się polityką - polityka zainteresuje się Tobą". Tyl > e tylko, że ja nie uważam, że zastąpienie jednej bandy inną cokolwiek zmieni. P > otrzeba naszej, oddolnej aktywności, lokalnych stowarzyszeń, itp. Zarówno w "du > żej" polityce, ale przede wszystkim w tej lokalnej. Czegoś takiego jak u naszyc > h "sąsiadów zza miedzy", w w Miasteczku Wilanów > , tak pogardzanym przez pisowców jako właśnie tej "ostoi" bezwolnych "lemingów" > , ponoć nie interesujących się niczym innym poza czubkiem własnego nosa. Całkie > m nieźle sobie radzą, i nie mam na myśli tylko spraw związanych z działalnością > Dzielnicy (jako jednostki m. st. Warszawy), siłą rzeczy dość ograniczonej w sw > oich kompetencjach, ale przykładowo naciskając na GTC w sprawie kształtu projek > towanej galerii handlowej i układu komunikacyjnego wokół niej. Są partnerami w > sprawach gdzie teoretycznie, z punktu widzenia prawnego, mają niewielkie lub ża > dne prerogatywy (mogą ew. zostać dopuszczeni w postępowania administracyjnego j > ako organizacja społeczna). Ja uważam, ze zastąpienie jednej bandy drugą jednak coś zmieni ale zasadnicze zmiany mogłyby nastąpić dzięki gruntownej reformie państwa i samorządów. Łącznie w radach warszawskich dzielnic i w Radzie m. st. Warszawy zasiada 469 radnych. Rada miasta Nowy Jork jest jednoizbowym organem złożonym z 51 członków > Konkluzja? Właściwie już wcześniej napisałem - po pierwsze zorganizujcie się, b > o w pojedynkę nie wygracie. Problem nie dotyczy nie jednej osoby (rodziny), ale > przynajmniej kilkudziesięciu (kilkuset??). Po drugie, niestety, żeby skuteczni > e zadziałać będziecie musieli zaryzykować i nadstawić tyłek. Tak jak pisałem, c > ywilizowane rozwiązywanie sporów na drodze sądowej można sobie zostawić do oglą > dania na amerykańskich filmach, natomiast tutaj jest Polska. I to tak nie dział > a. > Obawiam się, że jeżeli nie zrobicie metru "wjazdu", to niewiele wskóracie. > Zainteresowanie polityków (lokalnych i "globalnych") i "wciągnięcie" w tą spraw > ę na pewno nie zaszkodzi, ale samo w sobie nie rozwiąże problemu. > > I jeszcze jedno - w związku z otwarciem II linii metra, do czasu budowy drugiej > STP w Morach, kabacka STP będzie znacznie bardziej obciążona. Przypuszczam, że > infrastruktura będzie musiała być w tym celu odpowiednio powiększona ("przedsm > ak" jest już w postaci rozbudowy lakierni). Jeżeli pokażecie, że metro nie musi > się z Wami liczyć, to zapewne znajdzie to "odzwierciedlenie" w projektowanych > rozwiązaniach technologicznych dotyczących ograniczania oddziaływania rozbudowy > wanej infrastruktury na sąsiednie budynki. W jaki sposób - nietrudno się domyśl > eć. > > To są Wasze mieszkania, Wasze zdrowie i Wasz (niemały) majątek. Zadbajcie o nie > . Czyli w skrócie nieposłuszeństwo obywatelskie Odpowiedz Link
pawel_lenarczyk Re: i znowu smierdz z metra 01.08.13, 13:30 Poniżej przekazuję odpowiedz na moją interpelację skierowaną do Metra Warszawskiego w sprawie ponownego pojawienia się uciążliwych zapachów. Jak wynika z pisma, Metro się do nich nie przyznaje. Może to pokłosie ich działań z ubiegłych lat? Jakby co jestem do Państwa dyspozycji. Interpelacja Pozdrawiam Paweł LENARCZYK radny Dzielnicy Ursynów Odpowiedz Link
gumitex Re: i znowu smierdz z metra 01.08.13, 14:49 Oczywiście, że pokłosie. Podkłady położone w ubiegłych latach cały czas śmierdzą kretozolem, Latem jest gorzej, bo wysoka temperatura powoduje szybsze uwalnianie się substancji lotnych, a ludzie mają otwarte okna i czują zapach w domu. Trzeba było zrobić betonowe podkłady, ale drewniane były tańsze. A że ludziom śmierdzi? to trudno Odpowiedz Link