Dodaj do ulubionych

wózkownie

13.08.06, 16:32
Witam forumowiczów,
Calkiem niedawno stałam się miekszanką Kabat i czesto zagladam na to forum.
Jest tu mnóstwo ciekawych informacji zwłaszcza dla nowych wink.Sprowadziłam
tez rower i w zwiazku z tym mam pytanie. W moim bloku, jak w wieskzosci jest
tzw. wózkownia. Bardzo sie z tego ucieszyłam, bo jakos nie mam ochoty
zagracać sobie balkonu rowerem. Rozejrzałam się jednak po okolicznych
balkonach i zauwazyłam,ze stoi na nich calkiem sporo rowerów. Czy w takim
razie wózkownia to nie jest bezpieczne miejsce? Czy zdarzaja sie kradzieże
rowerów z wózkowni? Ciekawa jestem waszych opinii, gdzie trzymacie swoje
rowerki. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • marek.dumle Re: wózkownie 13.08.06, 17:22
      1. Nie we wszystkich domach są wózkownie
      2. Trzymanie na balkonie dość słabo zabezpiecza przed kradzieżą (Polak potrafi)
      3. U mnie z wózkowni nic nie ukradli, aczkolwiek modeli za 6 tys. tam nie
      widziałem.
      • schaetzchen Re: wózkownie 13.08.06, 22:40
        Taaa... Koledze ukradli z balkonu (2 piętro). Batman jakiś czy co?
    • allija Re: wózkownie 14.08.06, 11:55
      U mnie nie ma wózkowni, tzn. niby miala byc ale juz od poczatku jakis sprytny
      sasiad /tez Polak potrafi/ zajął ja jako piwnicę.
      Za to mieszkańcy wygospodarowali /pod schodami na poziomie piwnicy/ rowerownie
      i tam wstawiane sa rowery, w tym moje tez. Mnie nic nie zginęło ale
      kradzieże /mimo ochrony/ zdarzały się. Ja po prostu spinam swoje dwa rowery
      razem, zawsze trudniej jest wynieść 2 rowery na raz, tak myślę.
    • agatka_s Re: wózkownie 14.08.06, 12:55
      Niestety u mnie pomieszczenia na wozki, czy rowery brak.

      Ja trzymam moje 2 rowery w mieszkaniu. Balkon mi jest potrzebny aby miec ladne
      kwiatki, aby posiedziec sobie na fotelo-lezaku, a czasem aby wystawic pranie.

      Poza tym ja czesto jezdze na rowerze, a wystawianie z balkonu i wstawianie z
      powrotem jest bardzo uciazliwe (przynajmniej dla mnie).


      Cale szczescie mam duze mieszkanie, i pusty salono-przedpokoj wiec rowerki
      sobie stoja nikomu nie przeszkadzajac. Musze je tylko czesto myc, coby nie
      blocily "na salonach".


      U nas w bloku, kradzieze byly na samym poczatku w piwnicach (moje rowerki
      zimuja w piwnicy), ale to bylo jeszcze na etapie gdy byli robotnicy od
      wykanczania, wtedy tez bylo kilka wlaman do samochodow.

      Jak ludzie juz sie wprowadzili na dobre, to wlamania sie nagle skonczyly...
      (moze przypadek, ale ...)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka