malgoska4
10.03.07, 22:11
Chodzi mi po głowie pewien pomysł.
Otóż jestem mamą pracującą etatowo i to trochę daleko, bo na Starym Mieście.
W związku z tym moje dzieci mało mnie widują. A chciałabym jeszcze uczyć się
angielskiego po pracy. I tu mam małe wyrzuty sumienia, bo gdy zacznę chodzić
po pracy na kursy, to jeszcze później będę wracać do moich maluchów.
Do tego jeszcze sama chciałabym wrócić do nauczania niemieckiego.
I tutaj mam taki nieśmiały pomysł: może są w okolicy mamy (rodzice) chętne do
nauki, którym nie przeszkadzałyby dzieci? Mogłybyśmy uczyć się nawzajem, a
nasze dzieciaki razem by się pobawiły?
A gdyby znalazło się więcej chętnych mam, to możemy stworzyć taką małą grupę
wsparcia i uczyć się nawzajem także innych rzeczy (np. obsługi programów
księgowych) i pomagać sobie w pilnowaniu dzieci.
Co o tym sądzicie?