pantomass
21.01.04, 23:44
1. W mojej praktyce stosuję dwa rodzaje horoskopów partnerskich. Horoskop
porównawczy i horoskop kontaktowy. Do relacyjego jakoś nie mogę się
przekonać. Zresztą nie mogłem również do kontaktowego, głównie ze względu na
to, że jest to stosunkowo młody pomysł. Idea robienia horoskopów kontaktowych
i relacyjnych zrodziła się w na początku XX wieku. Wielu astrologów miało
opory przed włączeniem ich do swego warsztatu. Zresztą nie wiadomo było do
końca jak je należy interpretować. Sytuacja zaczęła się zmieniać w latach 70,
gdy ukazała się książka Roberta Handa - "Planets in Composite", która w
znacznej mierze przyczyniła się do popularyzacji horoskopów kontaktowych.
2. Kilka razy zdarzyło mi się robić horoskop porównawczy, z którego właściwie
nic nie wynikało, nie występowały żadne aspekty między planetami osobistymi,
a mimo to, związek rodzł się w tak piękny sposób, iż trudno mi było uwierzyć,
że nie ma żadnych oddziaływań w horokopie porównawczym. Było tak do momentu,
w którym podczas analizy partnerskiej zacząłem posiłkowac się horoskopem
kontaktowym. Okazało się wtedy, że owe wcześniejsze pary miały po prostu
dobry horoskop kontaktowy. To jeszcze nie wszystko, gdyż wszystkie pary z
takim układem (neutralny porównawczy + dobry kontaktowy) bardzo szybko się
rozpadały. Z tego i innych doświadczeń wnoszę co następuje:
- Udane małżeństwo może zaistnieć tylko z dobrym horoskopem porównawczym; na
dobrym kontaktowym długiego związku nie uda się zbudować.
- W astrologii partnerskiej pierwszoplanowe miejsce zajmuje horoskop
porównawczy. Horoskop kontaktowy może być jedynie jego uzupełnieniem, albo
moze informować o krótkotrwałych i przejściowych romansach.
- Horoskop kontaktowy jest obrazem nowego tworu jaki powstaje przy połączeniu
dwóch osób - jest obrazem 'związku'. Wiem, że inni twierdzą, że chodzi
o 'cele związku', ale dla mojej wyobraźni bardziej przemawia traktowanie go
tak, jak powiedziałem.
3. Co do obliczania Ascendentu w horoskopie kontaktowym, to posługuję się
systemem Roberta Handa, dla którego Ascendent w horoskopie kontaktowym jest
midpunktem między dwoma Ascendentami [patrz -> www.astro.com]. Domów
derywowanych nie stosuję również ze względu na to, że uważam, iż psują one
śliczną ideę 'wyciągania średniej'.