Witam wszystkich po mojej dłuższej niebytności na tym Forum

))
W tak zwanym międzyczasie nie przestałam zajmować się astrologią i
zaobserwowałam kilka "ciekawych przypadków". Chciałabym poprosić Was o
przedstawienie swoich punktów widzenia na jeden z nich. Chodzi o Saturna w
XII domu.
Powszechnie wiadomo, że taka jego pozycja niesie ze sobą odosobnienie,
osamotnienie, fałszywych przyjaciół, brak wylewności. Tymczasem spotkałam
osobę, u której ani jedna taka cecha się nie ujawnia. Jest to osoba wesoła,
gaduła, otoczona mnóstwem znajomych, sprawy zawodowe i finansowe też w
porządku...No może wrogów ma troszkę z racji tego

Dodatkowo w XII domu
Mars...
ASC - Panna
MC - Bliźnięta (może to pomaga?)
Czy w takim razie interpretować ją jako osobę tak dojrzałą, że umie sobie z
całą tą energią Saturna poradzić? Choć w tym przypadku nie wydaje mi się.
Jeśli jakies inne dane będą potrzebne to służę...
Bardzo prosze o podpowiedź

))
Mandolia