Dodaj do ulubionych

sąd pracy

01.10.10, 16:16
Jak Waszym zdaniem może skończyc się dla mnie sprawa w Sądzie Pracy (odwołanie od wypowiedzenia). Moje dane 7 X 1953r. godz. 13:49 ,; Białystok. Sprawę mam 3 listopada b.r. o godz. 10:50. Jest to dla mnie sprawa życia i śmierci. Jestem jedynym żywicielem rodziny w tej chwili i mam na utrzymaniu syna (tegorocznego maturzystę ). W moim wieku i w moim mieście nie mam już szans na ponowne zatrudnienie, poza tym kwalifikacje mam bardzo specjalistyczne i brak jest pracy w mojej dziedzinie. Przyrzekam złożyc dokładną relację, jak się sprawa zakończy. Pozdrawiam serdecznie. Barbara
Obserwuj wątek
    • acrux_79 Re: sąd pracy 01.10.10, 20:12
      Ja bym się jeszcze chciał zapytać, kiedy złożyłaś odwołanie od wypowiedzenia. Dzień powinien już coś powiedzieć, ale orientacyjna godzina mogłaby wiele mówić.
      Podobnie - chciałbym też wiedzieć kiedy otrzymałaś wypowiedzenie.

      Czyli:
      a) otrzymanie wypowiedzenia
      b) złożenie odwołania od wypowiedzenia
      c) próba spojrzenia na sprawę w Sądzie Pracy

      To może dać większy obraz rzeczy.

      Pozdrawiam
      • basiawisz5 Re: sąd pracy 01.10.10, 20:59
        Sprawa zaczęła się 7 lipca b.r. około godziny 11 rano, gdy miał miejsce incydent, który został potem wykorzystany jako pretekst do wypowiedzenia. Wypowiedzenie otrzymałam 27 lipca b.r. po powrocie z urlopu, około ósmej trzydzieści rano, ale data na wypowiedzeniu to 22 lipca tego roku. Odwołanie do sądu złożyłam 2 sierpnia też chyba około jedenastej (nie pamiętam dokładnie godziny w tym wypadku). Dzisiaj tj. 1 października rano otrzymałam z sądu odpowiedź na mój pozew wysłany do sądu przez moją firmę w dniu 28.09.2010.Sprawa jest dla mnie ze względów oczywistych niezmiernie ważna . W tranzytach na 3 listopada mam Merkurego (władcę 8 i 5 domu) niemalże nad MC ( dwustopniowa koniunkcja). Moja firma i praca ma związek ze sztuką. Pozdrowienia. Basia
    • basiawisz5 Re: sąd pracy 13.10.10, 17:22
      basiawisz5 napisała:

      > Jak Waszym zdaniem może skończyc się dla mnie sprawa w Sądzie Pracy (odwołanie
      > od wypowiedzenia). Moje dane 7 X 1953r. godz. 13:49 ,; Białystok. Sprawę mam 3
      > listopada b.r. o godz. 10:50. Jest to dla mnie sprawa życia i śmierci. Jestem
      > jedynym żywicielem rodziny w tej chwili i mam na utrzymaniu syna (tegorocznego
      > maturzystę ). W moim wieku i w moim mieście nie mam już szans na ponowne zatru
      > dnienie, poza tym kwalifikacje mam bardzo specjalistyczne i brak jest pracy w m
      > ojej dziedzinie. Przyrzekam złożyc dokładną relację, jak się sprawa zakończy. P
      > ozdrawiam serdecznie. Barbara
      Jeszcze raz podbijam wątek o sądzie pracy i serdecznie proszę o opinie. Wklejam natalny i progresje oraz tranzyty na ten dzień.

      [img]https://https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/cf/xd/7zob/cLg2MBGWW5eplbFHEB.jpg[/img][img]https://https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/cf/xd/7zob/no5UjaPeMg0iWG5VRB.jpg[/img]fotoforum.gazeta.pl/photo/8/cf/xd/7zob/arWbnEowqM1mab3YbB.jpg" border="0" alt="https://i[mg]fotoforum.gazeta.pl/photo/8/cf/xd/7zob/arWbnEowqM1mab3YbB.jpg">[/img]
      i[mg]fotoforum.gazeta.pl/photo/8/cf/xd/7zob/arWbnEowqM1mab3YbB.jpg[/img]
    • basiawisz5 Re: sąd pracy 13.10.10, 17:29
      [img]https://https://fotoforum.gazeta.pl/photo/8/cf/xd/7zob/a3gApWq9CgZMs1NzaB.jpg[/img]Jeszcze horoskop progresywny . Pozdrawiam serdecznie i z góry dziękuję. Barbarafotoforum.gazeta.pl/photo/8/cf/xd/7zob/arWbnEowqM1mab3YbB.jpg" border="0" alt="https://i[mg]fotoforum.gazeta.pl/photo/8/cf/xd/7zob/arWbnEowqM1mab3YbB.jpg">[/img]
    • princesswhitewolf Re: sąd pracy 14.10.10, 20:07
      basiu ale ilosc przepracowanych lat nie jest zadnym gwarantem utrzymania dalej tej samej pracy. Zasada jest taka, ze kazdy pracodawca moze zwolnic dana osobe w ramach redukcji etatow tzn. twoj etat przestaje istniec. Nic na to lata przepracowane nie pomoga.
      Jezeli wieksza osob wykonuje to samo to nastapic powinno rozwazanie wiekszej grupy. Pracodawca w miare mozliwosci powinien szukac tobie mozliwosci przeniesienia na inna pozycje, ale oczywiscie nie musi takiej na sile stworzyc.
      Po wielu latach pracy powinnas miec solidna odprawe gdzie za kazdy przepracowany rok dostaniesz pieniadze. Jest pewien wymagany wymog minimalny, ale duzo tez zalezy od legislacji danej firmy.
      • basiawisz5 Re: sąd pracy 14.10.10, 21:11
        Wiem o tym, ale w moim przypadku weszłam już w okres chroniony (zostało mi 3 lata do ustawowego wieku emerytalnego) i pracuję w firmie państwowej. Zdaję sobie jednak sprawę, że moje szanse są niewielkie, tym bardziej że nabyłam już prawo do wcześniejszej emerytury (podejrzewam, że stąd to zwolnienie). Odprawy nie oferują mi żadnej, choc w tym przypadku przysługiwała by mi chociażby odprawa emerytalna ( w naszej firmie pół roku). Zostałam jednak zwolniona niemalże w atmosferze skandalu (nie dyscyplinarnie, bo nie było podstaw). Nie chciałam się zwolnic za porozumieniem stron. Stąd ten sąd pracy - muszę bronic swego dobrego imienia chociażby. Pozdrawiam serdecznie. Barbara
        • princesswhitewolf Re: sąd pracy 14.10.10, 22:41
          Zostałam jednak zwolniona niemalże w atmosferze skandalu (nie dyscyplinarnie, bo nie było podstaw). Nie chciałam się zwolnic za porozumieniem stron.

          Ale to chyba czeste tam jak wnioskuje? Wszyscy pokornie odchodza bez jakichs dyskusji na ten temat? W UK okolo 30% zawsze jest zwolniona bez zgody stron i nikogo to nie dziwi. Firmy sporo placa aby nastapila "ugoda"
          • potrek Re: sąd pracy 14.10.10, 23:19
            Witaj
            Nie masz się, czego obawiać Barbaro. Wygrasz tą sprawę w sądzie pracy. Ale czy będziesz tam dalej pracować? Wydaje mi się, że raczej nie. Tak to wygląda od strony astrologicznej 
            Ps: Odpisz po sprawie. Pozdrawiam Piotr.R
            • basiawisz5 Re: sąd pracy 15.10.10, 07:30
              Dziękuję Wam serdecznie. Oczywiście zdam dokładną relację, jak się sprawy potoczyły w sądzie pracy. Pozdrawiam bardzo ciepło. Barbara
    • basiawisz5 Re: sąd pracy 04.11.10, 05:12
      No i już po sprawie. Piszę tak, jak obiecałam. Nie wrócę do pracy ale dostanę półroczną odprawę emerytalną i zmienią mi świadectwo pracy (zwolnienie za porozumieniem stron). Procesu nie było. Zgodziłam się na ugodę , może i niekorzystną dla mnie, ale widziałam , że nie mam dużych szans. Pracodawca przedstawił świadków, którzy zgodzili się fałszywie świadczyć przeciwko mnie (dwie moje koleżanki w pracy). Gdy pomyślałam sobie, ze może trzeba się jeszcze odwoływać i znów mieć kontakt z tymi ludźmi, patrzeć na ich twarze odpuściłam sobie. W sumie jestem zadowolona, ze to już definitywny koniec moich kontaktów z tym zakłamanym środowiskiem.
      • nuvvo Re: sąd pracy 04.11.10, 09:52
        czyli warto sie bylo odwolywac. gratuluje
        • basiawisz Re: sąd pracy 04.11.10, 13:06
          Dzięki, pozdrawiam, Barbara

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka