Dodaj do ulubionych

horoskop jako mapa

25.10.10, 11:19
Tak sobie pomyślałam, że bardzo śmiesznie wyglądałby turysta, który podczas wędrówki wpatruje się w mapę, zamiast cieszyć się samym doświadczeniem wędrówki. Jeszcze zabawniejszy będzie taki, który napotka jakąś przeszkodę (np. rzekę), postanowi tę rzekę przepłynąć, wskoczy do wody i… rozłoży mapę, żeby sprawdzić, czy płynie we właściwym kierunku. Można też sobie wyobrazić turystę wędrującego przez Beskid Śląski na południe i zastanawiającego się, jak uda mu się przebrnąć przez Dunaj. Dojdzie tam za jakieś 7 lat, ale nie zaszkodzi przecież pomyśleć o tym na zapas. Niektórzy idąc Beskidem Śląskim trzęsą się ze strachu na myśl, co się stanie, jak już dojdą za 4 lata do jakiejś przeszkody, choć w tym czasie może tam powstać autostrada i rzekoma przeszkoda okaże się atrakcją turystyczną. Są tacy, którzy czytają mapę do góry nogami, nie rozumieją znaków na mapie, zbaczają z drogi, piją w przydrożnych knajpach, a kiedy się zgubią albo spóźnią, obrażają się na… mapę. Inni jak już się na tę mapę zezłoszczą, to potem udzielają innym dobrych rad „wyrzuć tę mapę, bo się ostatnio przez nią zgubiłem”.
Wszyscy pewnie pękalibyśmy ze śmiechu na widok turysty, który sądzi, że góry Beskidu Śl. mieszczą się na kartce papieru. Przypuszczam, że w ten sam sposób człowiek, którego astrologia nie interesuje, pęka ze śmiechu, kiedy widzi / słyszy / czyta domorosłych astrologów, którzy horoskop (mapę) pomylili z prawdziwym życiem. Którzy Saturna w horoskopie mylą ze strukturą, którą muszą w swoim życiu zbudować; którzy czekają, aż Jowisz przyniesie im szczęście, sądząc, że trzeba po prostu poleżeć w domu i na owego Jowisza poczekać, a rzeczy same się staną.
Obserwuj wątek
    • tomasz.stapor Re: horoskop jako mapa 25.10.10, 21:14
      Sabotażystka ;P
      • nuvvo Re: horoskop jako mapa 26.10.10, 00:22
        geografia (od geologii po demografie) byla zawsze moja pasja
        Ale z kartografia mialam troche problemow.
        A mianowicie legenda mapy.
        Dane mi bylo ogladac mapy bez legendy. A dotyczyly terenow, ktore akurat chcialo mi sie eksplorowac. I badz tu wtedy madry i zrozum co oznacza linia ciagla podkropkowana:to poziomica, kanal, droga polna czy granica gminy?
        Wtedy normalne ze sie czlowiek pyta, normalne ze sie ucieszy kiedy gwiazdki beda oznaczaly zrodelka a linie niebieskie beda potokami a nie kanalami.
        Ale musisz zrozumiec legende swojej mapy prawda?
        • foudre Re: horoskop jako mapa 27.10.10, 22:21
          Trzeba się oczywiście pytać, rozglądać, dowiadywać. Często na szlaku można przecież spotkać grupkę ludzi pochylonych nad mapą, szukających najbardziej odpowiedniej trasy. Ci co wchodzą na szczyt, często też pytają schodzących "daleko jeszcze"? A jak jeszcze się profesjonalnego przewodnika znajdzie, to w ogóle full wypas.
          Jeśli się pytamy kogoś o drogę, to dobrze jest mu pokazać swoją mapę. Jeden rzut oka (Uran, intuicyjny wgląd) i już wiadomo, że jesteśmy w Beskidzie Śl., a nie na Francuskiej Riwierze. Wiadomo też od razu, że właściciel mapy idąc na południe dojdzie do Dunaju, a nie do norweskich fiordów. Żeby natomiast wytyczyć trasę z Mimziałkowa do Tuptusiowa trzeba się mapie dokładnie przyjrzeć (Merkury, analiza).
      • foudre Re: horoskop jako mapa 27.10.10, 22:22
        Eee tam sabotażystka. O turystyce górskiej przecież piszę big_grin
        • tomasz.stapor Re: horoskop jako mapa 29.10.10, 15:10
          foudre napisała:
          > którzy czekają, aż Jowisz przyniesie im szczęście, sądząc, że trzeba po prostu poleżeć
          > w domu i na owego Jowisza poczekać, a rzeczy same się staną


          Zgadzam się z tym, że horoskop można traktować jako mapę, która wskazuje na pewne potencjały, o których wykorzystaniu decyduje nasza wola. Ale zwracam uwagę na to, że zaobserwowałem, jak różne konfiguracje astrologiczne wskazują na zdarzenia, które są od nas zupełnie niezależne — mam tu na myśli choćby śmierć, zdradę partnera, wypadek samochodowy. Są również tacy astrolodzy, którzy uważają, że bez dobrych wskaźników łatwego bogacenia się zawartych w horoskopie trudno będzie komuś coś wynieść z warsztatów prosperity (w komentarzach do wpisu: www.astrologus.pl/?p=138).

          Widzisz, to wszystko zahacza o światopogląd i wiarę, a w takim przypadku trudno będzie dojść do jakiegoś konsensusu.

          Pzdr.
    • princesswhitewolf Re: horoskop jako mapa 28.10.10, 20:05
      foudre napisała: (...)Którzy Saturna w horoskopie mylą ze strukturą, którą muszą w swoim życiu zbudować; którzy czekają, aż Jowisz przyniesie im szczęście, sądząc, że trzeba po prostu poleżeć w domu i na owego Jowisza poczekać, a rzeczy same się staną.(....)

      Foudre, Poruszamy tutaj kwestie potocznego rozumienia astrologii przez osoby nie bardzo ja rozumiejace.Saturn nie wywoluje jakichs "struktur". Planety nie dzialaja magicznie na zycie ludzkie wywolujac zdarzenia. Planety je tylko odzwierciedlaja. Czyli obserwujac uproszczone zjawiska makroskopowe ( planety) mozemy wnioskowac o wydarzeniach na kazdym poziomie i zatem i w naszym zyciu ( mikroskopowe). Synchronicznosc
      Jak na gorze, tak na dole. Jak planety tak i nasze zycie to odzwierciedla. Hermes Trismegistros Szmaragdowa Tablica.
      Ale to nie jest tak, ze to ow Jowisz cos sprawia czy Saturnsmile) planety tylko jest najprostszym elementem do obserwacji bo najwiekszym. Im mniejszy tym wiecej zmiennych. Jowisz i Saturn nic nie przynosza, one tylko odzwierciedlaja. I nigdy nie wiesz do konca jak sie to objawi, choc mozna czasem dostrzec czego mniej wiecej moze to dotyczyc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka