mrgodot
03.05.04, 20:32
Szukałam, szukałam, aż znalazłam. Zawsze się zastanawiałam, na ile prawdziwe
są twierdzenia, że opozycja Asc dwojga ludzi może zapowiadać jakiś
rodzaj "miłości od pierwszego wejrzenia" a może wspólnoty dusz. I zupełnie
przypadkiem, po kilkumiesięcznej znajomości (tylko i wyłącznie luźnej
znajomości) wrzuciłam dane faceta do kompa i okazało się, że ma Asc dokładnie
w opozycji do mojego. Do tego nasze księżyce są w ścisłej koniunkcji na jego
Asc/moim Dsc. Jego Pluton siedzi na moim Asc a mój Uran na jego Słońcu. Luźna
znajomość, bez szans na cokolwiek, ale nie powiem - jest w tym jakiś rodzaj
magnetyzmu. On w jakiś niezrozumiały sposób wydaje się być dla mnie bardzo
interesujący choć dzieli nas duża różnica wieku. Podpowiedzcie proszę, czy
sama opozycja Asc tak działa? Mam kolegę, z którym mamy wspólny Asc i jego
Słńce w koniunkcji. Ale to fantastyczna przyjaźń, bez tego niezrozumiałego
przyciągania. Nasze Asc są na linii Lew-Wodnik.