anucha78
08.06.04, 23:05
Weź tak:
1. znajdź na kole środek pomiędzy położeniem Słońca i Księżyca. Punkt
nazwijmy A>
2. Teraz środek między A a MC. Ten punkt niech będzie B.
3. Teraz między B a AS. Niech to będzie C.
4. Teraz badamy aspekt utworzony między C i lilith.
5. Pod uwagę bierzemy tylko aspekty pomiędzy Słońcem, Księżycem i MC, żadnych
innych nie wprowadzamy do rozważań... te aspekty mają wpływ na jakość Słońca,
które wstawiamy w C, natomiast siłę planety wstawianej w miejsce lilith
obliczamy biorąc pod uwagę jej miejsce na kkole, bez odniesień do innych
planet, ale uwzględniamy aspekty, jakie Słońce, Księżyc i MC tworzą z daną
planetą. Żadnych innych, nawet silnych i waznych, nie bierzemy tu pod uwagę.
Chyba, że nie mamy żadnych aspektów między C i lilith, wówczas szukamy
kolejnej planety do wstawienia w miejsce lilith, która ma jakikolwiek aspekt
z C i ten aspekt bierzemy za dobrą monetę i sprawdzamy C i lilith, jakby stał
w tym aspekcie ze sobą. Na przykład, jeśli dosyć blisko stoi Mars i jest
bardzo silny to wstawiamy go w mkiejsce lilith, ale jeśli nie będzie tak, że
lilith i C tworza jakiś konkretny interpretacyjny kąt to sprawdzamy, czy Mars
nie ma z C lub lilith jakiegoś aspektu, jak ma, na przykład trygon z C, to
bierzemy jak by lilith i C stało w trygonie, jak ta planeta nie tqworzy
żadnych aspektów, bierzemy druga pod względem mocy etc...
jak to mozna tlumaczyc???