Dodaj do ulubionych

Uran -Ksieżyc tranzyty

04.05.12, 15:12
forum.gazeta.pl/forum/w,11132,109452224,109452224,Tranzyt_Urana_Ksiezyc.html
Tranzyt Urana - Księżyc
marinasun 31.03.10, 09:57 zarchiwizowany
Uran i Księżyc to dość szczególna mieszanka sama w sobie. Niezbyt
dobrze jak dla mnie ze sobą współgrająca niejako z założenia. Jakie
macie doświadczenia co do trenzytu Urana wobec Księżyca.
Lada moment Uran zrobi kwadrat do radixowego Księzyca w 10 domu.
Urodzeniowo Uran w domu drugim nie tworzy negatywnych aspektów.
Na co dobrze byłoby uważać, żeby wyjść cało z takiego traznytu. Uran
kojarzy mi się z nagłymi zmianami. 10 dom z pracą, ale Księżyc to
też kobiecość i chyba wyznacznik zdrowia.
____________________________________________________________
___________________________________________________________
nie chciałam powtarzać tematów to odkopałam wątek, ale niestety coś nie ma możliwości dopisywać do niego odpowiedzi... (?)

mam teraz opozycję tranz. Urana do Księżyca.
Z natury jestem dość emocjonalna osobą, ale... to co się teraz dzieje ze mną jest aż trudne do opowiedzenia.
Wahania nastrojów, z godziny na godzinę, od euforii po myśli samobójcze. Jazda rollercosterem. Sinusoida góra-dół. Zakupiłam ziołowe środki uspokajające, picie melisy itp. bo boję się że w jakimś impulsywnym akcie niechcący zrobię sobie albo co gorsza komuś krzywdę. (Może to też ta opozycja Pluton- Mars, nie wiem..)
mam ochotę rzucić wszystko, pracę, dom - zupełnie głupi pomysł zważywszy że nie mam nic w zanadrzu. W myslach widzę jak wyjeżdzam, nie wiem gdzie, byle przed siebie, jak w filmach, totalne szaleństwo wink
Potem nadchodzi czas skruchy i stwierdzam, ze trzeba trzymac się nawet najbardziej nieznośnej ale stałej pracy, jakichs punktów zaczepienia i nie wariować..
potem znów wścieklizna mnie bierze na siebie samą...

Zauwazyłam, ze zaczynam od pewnego czasu sprawiać wrazenie niezrównowazonej emocjonalnie i staram się ukrywac przed ludzmi te wielkie emocje, które mną szarpią..
Oczywiście żeby nie było, jaki ze mnie egocentryk to dodam, że mam na uwadze wszelkie inne nieszczęscia na świecie -biedę, kalectwo, choroby, nędze, głód, wojny itp.
Powtarzam sobie ciagle, że inni to dopiero mają problemy itd. - ale każdy jak wiadomo ma swojego mola co go gryzie.
Wstydzę się też swojego rozedrgania - któz to rozumie ???????
powiedzą : "wariatka" "niezrównoważona psychicznie histeryczka" i tyle..
a to bardzo przykre.. nie moja wina ze sie urodziłam jakaś nadaktywna emocjonalnie.

nie wiem, czy dobrze określam -bo ciagle się uczę astrologii i mogę się mylić - ale chyba nazywa się to T-krzyż ? tzn. Mars
Obserwuj wątek
    • kawa163 Re: Uran -Ksieżyc - Mars tranzyty 04.05.12, 15:47
      nawet ten poszarpany post jest chyba odzwierciedleniem energetyki uranowo-księżycowej
      szarpię się a nie wiem dokłądnie o co mi tak naprawdę chodzi.....
      emocje są tak zmienne i rozedrgane, że nie umiem sprecyzować o co mi chodzi, a nie chcę wyjść na debilkę uncertain
      Zaczynam się robić nie do zniesienia- nerwus, humorzasta, wybuchowa sad
      Uran natalnie w 12domu, Księzyc w 10, mars w 8.
      Radix dodałam w profilu. Mozna jakoś sensownie ten stan wykorzystać ?
      heheh czy grozi mi "hospitalizacja" wiadomo gdzie wink


      • princesswhitewolf Re: Uran -Ksieżyc - Mars tranzyty 04.05.12, 16:59
        A czy zrobila sobie Pani proste badanie hormonow w krwi?
        Czasem jakis tam za wysoki czy za niski hormon potrafi byc przyczyna niezlego cyrku psychicznego np takowa lekka chocby nadczynnosc tarczycy - niski hormon TSH
        • kawa163 Re: Uran -Ksieżyc - Mars tranzyty 04.05.12, 22:30
          tak, zrobiłam - wyniki tarczycowe OK, pozostałe wyniki w normie. Nie wiem, co jeszcze mogłoby byc przyczyną jeśli chodzi o zaburzenia chemii w organiźmie.. ? Poszłam nawet i do Gienka (moze babskie hormony?) i do psychiatry. A tam.... myśle, rozsądnie trzeba poznać przyczyny, bo naprawdę chciałąbym "znormalnieć". No to wzięłam lek Citronil wyrównujacy wahania nastrojów itp. - efektów żadnych nie odczuwam za bardzo, z wyjatkiem przytycia -
          co mnie dodatkowo b.wkurza, bo napęczniałąm, jak to po antydepresantach sad
          kompulsywne objadanie się-głodzenie mam chyba we krwi, ale teraz włąsnie znów sie ten problem odezwał.
          • princesswhitewolf Re: Uran -Ksieżyc - Mars tranzyty 04.05.12, 23:06
            leki ziolowe systematycznie bardziej ci moze by pomogly. Hormony to warto badac 2-3 razy w miesiacu w trakcie cyklu.

            Cos w podswiadomosci siedzi... myslalas o hipnoterapii?
            • kawa163 Re: Uran -Ksieżyc - Mars tranzyty 05.05.12, 00:02
              coś jest, co "przeszkadza" mi normalnie funkcjonować i naprawdę mam szczerą chęć poznać o co chodzi - stąd moje różnorakie poszukiwania. Nie jest tak, ze marudzę i roztkliwiam się - w necie mam mozliwośćsię wygadać bez udawania, ale też wszystkiego nie da się opisać. Pracuje za sobą, obserwuję, chciałabym rozumowo poznać skąd się wziął ten popęd autodestrukcji ? zależy mi na tym, bo coraz bardziej trudno mi siebie samą rozpalić do życia, lubię mieć pod kontrolą siebie - a te ciemne myśli i pustka coraz bardziej uodparniają się na moje sztuczne prowokacje i zachęty..gierki z własnym Ego uncertain ?
              ale nie ogarniam, poważnie - są sprawy silniejsze ode mnie. Tak samo jak daje się ponosić emocjom, jak tornado niszczę siebie i innych a potem przychodzą chwile refleksji i wstyd mi za swoje reakcje. Hipnoterapii próbowałam - ale miałąm dziwne wrażnie, ze mój umysł kontorluje sytuację i "majstruje" nad tym, zeby nie dac sie ponieść nieznanemu (?)
              • nuvvo Re: Uran -Ksieżyc - Mars tranzyty 05.05.12, 10:22
                daj sie organizmowi wyszalec,
                wyskocz na weekend i pouprawiaj jakies sporty. nie wiem, skoki, paintball, spadochron.
                joga tez dziala cuda. tabletki bym odstawila, bo z mojego doswiadczenia maskuja problem zamiatajac go pod dywan
    • zlota.ra Re: Uran -Ksieżyc tranzyty 06.05.12, 21:38
      Ja w tej chwili przechodzę koniunkcję Urana do nat. Księżyca (5 dom, Baran, 4 stopniowa kon. z Wenus). Liczyłam na miłe niespodzianki. Od 1,5 mies. przebywam w Szwajcarii (dojechałam do męża), mam kwalifikacje, doświadczenie, referencje i dyplomy. Znalazłam kilka pasujących idealnie do mojego profilu ogłoszeń. Oczywiście BYŁAM PEWNA, ŻE DOSTANĘ PRACĘ na tym tranzycie. Zwłaszcza, że zbliża się kon. Jowisza do DC i wszystkie poprzednie tranzyty Urana były dla mnie bardzo szczęśliwe.

      Tymczasem... na uściśleniu tranzytu odmówiły mi absolutnie wszystkie firmy, nie racząc nawet do mnie zadzwonić, że nie wspomnę o zaproszeniu na rozmowę kwalifik.

      Dodatkowo, kompletnie nie umiem zaaklimatyzować się w tym kraju, czuję się tu wykorzeniona, odcięta od pępowiny, od podłoża. Ten kraj jawi mi się jako wstrętny, zimny, obcy i inny. Towarzyszą mi również gwałtowne huśtawki nastrojów (z natury jestem bardzo stabilna emocjonalnie i pozytywnie nastawiona).

      Gdy tranz.Księżyc dodatkowo uaktywnił tą koniunkcję dostałam jakiegoś zadziwiającego potwornego, paralizującego bólu jajników, niewiele brakowało, byśmy zadzwonili po szwajcarskie pogotowie.

      Wkrótce potem umarła Babcia mego Męża.
      Dodatkowo, już wcześniej, zaczęłam czuć bardzo silnie obecność mojej zmarłej ukochanej Babci - co nie zdarzyło mi się nigdy wcześniej. Czuję jakby mnie codziennie odwiedzała.

      Jednym słowem Księżyc w tej cieższej odsłonie... No i takie odloty. Ech...
      • miluszka Re: Uran -Ksieżyc tranzyty 07.05.12, 00:50
        Ja opozycję Uran Księżyc mam w natalnym, w dodatku Uran prawie idealnie na Asc, Księzyc nieco mniej dokładnie na Desc. Od dzieciństwa zdarzają mi sie krótkotrwałe wybuchy furii (pojawiające się, gdy widzę czyjąś świadomą złą wolę) Trwają na ogół max do 5' a potem mi jest okropnie głupio. Staram się nad tym pracować, czasem się udaje, czasem nie. Otoczenie nieco do tego przywykło . Poza tym "swojego Urana" zaakceptowałam i oprócz tych wybuchów, lubię w sobie cechy, które przynosi.
    • kawa163 Re: Uran -Ksieżyc tranzyty 10.05.12, 15:53
      Wasze doświadczenia są pomocne, dzięki !
      A ja nie wytrzymuję tego ciśnienia.
      Nie chcę rozpisywac się o tych schizach wewnętrznych, wielkim napieciu i agresji takiej, jakij jeszcze w życiu nie miałam.
      Stałam się potworem toksycznym. To co się wyprawia w mojej głowie i jak wybucham, a potem przepłakuję całe noce nad tym, co narozrabiałam w afekcie.
      Uran jest w opozycji do Księzyca. Uran także w kwadracie do Marsa a Mars ma opozycję od Plutona. Wiem, ze powinna się starać uspokoić - próbuję róznych technik, ale to jest silniejsze ode mnie.
      "Wrażeń" dostarczam sobie tez sama przez to rozdygotanie prowokuję niedobre przypadki. Tranzyt do księzyca objawił się m.in. konflikt z boguducha winnymi rodzicam a zwłaszcza z mamą, która nie wiedziec czemu działa na mnie prowokująco i wyrzucam wszystkie brudy i frustracje, jakby to oni byli winni wszystkich nieszczęśc świata (co jest bzdurą)
      --Wyprowadziałm się z domu, ale mieszkam b.blisko od niego. Mogę mieszkać w tygodniu, na weeki musze się gdziec ewakuować; "domowe" życie wiec jakby "w proszku" , w zawieszeniu. Męczące to jest, ale finansowo nie mogę sobie pozwolić na swobodę...
      • sirius.astro Re: Uran -Ksieżyc tranzyty 10.05.12, 21:37
        Kawa163 co do badań tarczycy przy niektórych chorobach trzeba zrobić nie tylko TSH ale i przeciwciała. Ja miałam prawidłowe TSH, a okazało się że tarczyca była chora.
        Uran niestety tak działa, że emocje (Księżyc) szaleją i to są nagłe i niespodziewane wybuchy od euforii do depresji.
        Jak u mnie Uran urodzeniowy szedł przez natalny Księżyc i Wenus (Księżyc władca IC w Raku) to zostawiłam fajną pracę w Polsce i pojechałam za granicę na tułaczkę pod wpływem toksycznego związku. Nikt i nic by mnie wtedy nie odwiodło od tego zamiaru, bo wielka miłość i w ogóle ten jedyny. Po roku pracy już nie było, a i związek się rozpadł jak wróciłam do kraju.
        Po prostu przeczekać tego Urana i starać się znaleźć zajęcie, które byłoby na tyle niezwykłe i absorbujące, żeby nie robić głupot, choć na Uranie do Księżyca człowiek i tak odwala jakieś dziwactwa w codzienności (Księżyc).
        Na pewno Twoje życie jest frustrujące (z tego co tutaj piszesz), ale sytuacja bardzo wielu młodych ludzi w tym chorym kraju jest bardzo trudna. Bardzo wiele osób ma kiepską i mało ambitną prace i uważam, że to jest tragedia, ale sytuacja ekonomiczna jest jaka jest.
        Tak pomyślałam, że może lepszym rozwiązaniem byłaby psychoterapia niż łykanie jakichś proszków...ale to już nie wiem. Od ciebie zależy.
        • foudre Re: Uran -Ksieżyc tranzyty 11.05.12, 09:54
          Nie jestem jakąś wielką patriotką, ale kiedy słyszę / czytam określenia o Polsce "ten chory kraj" to budzą się we mnie najgorsze instynkty...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka