Dodaj do ulubionych

No masz ci pech

17.06.12, 20:58
Zajrzalam sobie w przyszłoroczny solariusz bo .....
Saturn w tegorocznym solariuszu w 11 domu skutecznie mi ograniczył zarowno grono przyjaciół jak i czas spedzany z nimi. Jestem tak umęczona róznymi sprawami, że właściwie nie krzywduje sobie i marzę o nawet wiekszej samotności niż mam.
A tu ci niespodzianka - w solariuszu na przyszły rok wielki dom 7-my obejmujący prawie całego Lwa, cała panne i kawałek Wagi, w dodatku w Lwie a w nim jego wladca czyli Słonce. I same miękkie aspekty.
Niech to.
"Slonce w 7 domu - najwiekszy przeplyw energii jest poprzez innych ludzi i w
kontaktach z nimi - zarowno doladowywanie solarnej bateryjki, jak i jej
rozladowywanie. Taka osoba zazwyczaj nie potrafi zyc samotnie".

Potrafię życ samotnie i lubie swoja samotność (Sun i insze w 12 domu natalnie). Nawet powiem, ze jak tlenu potrzebuję okresow samotności.
No i co z tym zrobić - czy to oznacza, że odmienia mi się preferencje dotyczace samotności? Że bede musiala sie udzielać w różnego rodzaju związkach i byc pomiędzy ludźmi?
Na dodatek przy DSC Merkury w trygonie do Urana w Lwie ( zagadam wszystkich jak katarynka?) a Księżyc i Wenus w 5 domu.
Obserwuj wątek
    • jasmina.0 Re: No masz ci pech 17.06.12, 21:02
      jasmina.0 napisała:

      > Na dodatek przy DSC Merkury w trygonie do Urana w Lwie
      ---------------------------
      Errata:
      Oczywiście Uran nie w Lwie tylko Baranie.
    • black_halo Re: No masz ci pech 17.06.12, 21:17
      Mysle, ze nic nie bedziesz musiala. Ja mam 7 dom duzy natalnie i lubie miec towarzystwo ale nie az tak znowu duze, nie znosze sie udzielac w zadnej sposob a odka Saturn tranzytuje moj 7 dom to zdechlo wiele moich przyjazni, pojawily sie nowe ale moim zdaniem duzo lepsze. Takze nie martw sie na zapas. Konktakty towarzyskie przy pozytywnych aspektach czesto wychodza nam na plus. Np. kiedys sprawdzilam sobie tranzyty na dzien w ktorym poznalam swojego naj kumpla na studiach i okazalo sie, ze akurat byla Wenus w trygodnie do Jowisza. Szkoda, ze ta przyjazn sie rozpadla ale wspominam te czasy bardzo dobrze. W ogole majac tranzyt Jowisza przez 7my dom mialam naprawde intensywne zycie towarzyskie, imprezy, balagngi, ciagle biegalam na jakies randki i zycie krecilo sie w zawrotnym tempie i czekam z niecierpliwoscia az Jowisz znow wejdzie do siodmego domu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka