08.10.12, 20:07
Witam!
Delikatnie interesuje sie astrologią i
podejmuje próby interpretacji swojego kosmogramu.

Mam problem z okresleniem swojej zawodowej drogi. .
A może w moim zyciu jej w ogole nie ma (Jowisz w VI, Neptun w II i Mars op. MC)
Myslalam juz o tylu rzeczach, ukonczylam wiele kursow, a i tak nadal nie wiem.

Czy Wenus, Merkury i Ceres w VII domu mogą oznaczać zadatki na psychologa?
Jakby kto spojrzal i powiedzial cp widac w tej kwestii na pierwszy rzut oka, to wielce dziekuje smile

imageshack.us/photo/my-images/838/astrow2gw01lucjahp37855.gif/
Obserwuj wątek
    • lwi2 Re: zawod 08.10.12, 20:51
      Na pierwszy i na drugi rzut oka psychologa bardzo widać, a więc śmiało. Można całą listę napisać dlaczego, począwszy od wodnego znaku zodiaku dla Słońca i to kardynalny Rak. Mars też w żywiole wody. Woda = psycholog.
      Masz bardzo harmonijnie rozłożone w horoskopie żywioły i jakości, już dla planet osobistych, zrównoważenie psychologowi potrzebne, skoro ma człowieka zrównoważyć.
      Obsada silna 7 domu, oko w oko z pacjentem masz się spotykać.
      To nie Ceres ale Chiron, a Ceres masz w 1 Barana (też bardzo dobrze, ułożysz człowieka na nowo, 1 Barana to punkt startowy zodiaku, a Ceres jest od układania).
      Spróbuj np. w programie Zet8Lite wstukać sobie Selenę (12 Barana), to już taki smaczek tylko, ale masz ciekawą bardzo konfigurację 5-tkową, z Lilith-Seleną i Merkurym na wierzchołku. O Selenie można w internecie i na forum poczytać, antidotum na Lilith, jako psycholog będziesz się mierzyć z ludzkimi Lilith i masz na to mechanizm.. Tak szybko co widać napisałam, ale uważam, że bardzo dobry wybór, skąd wahanie? Masz zmieniać ludzi, a nie swoją wymarzoną zawodową karierę (jakości zmiennej masz faktycznie sporo).

      Lwi
      • baktejra Re: zawod 09.10.12, 15:33
        lwi2 napisała:


        > Obsada silna 7 domu, oko w oko z pacjentem masz się spotykać.

        Własnie najlepiej rozmawia mi sie z kims w cztery oczy, wtedy jestem w stanie wyczuc czlowieka, jego energię i nawiazac jakis kontakt. Nie to, co duze towarzystwo, ktorego unikam, bo ciezko mi sie skupic na jednej osobie.

        > skąd wahanie?

        hm...przeraza mnie koniecznosc podjecia studiow, poza tym ja sama jestem jeszcze bardzo niepouklada. Niesmiala, niepewna siebie. A psycholog (zdaje się) to powinien byc ktos swobodnie obracajacy sie wsrod ludzi.
        Dzieki za spojrzeniesmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka